10.08.10, 12:05
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • jeza_bell Re: doula 10.08.10, 12:15
      Może zadam pytanie:

      Jaki jest koszt owego wsparcia podczas porodu?
      • tutifrutis Re: doula 10.08.10, 13:04
        czytałam, że koszt takiej opieki to około 1 000, 2 000 zł
        ja jednak nie mogłabym rodzić z mamą ... te jej porady wink
        chociaż mogłoby być zabawnie
        • em.haa Re: doula 10.08.10, 13:11
          Jak dla mnie to sposób do zarabiania pieniędzy na przerażonych
          rozhisteryzowanych ciężarnych.
          Każda to przejść musi, ale jak ma życzenie wydać tyś zł. to proszę bardzo.
          Tylko nie wiem po co.
    • ginag Re: doula 10.08.10, 12:25
      Brzmi sensownie.
      Jesli trafisz na kogos opiekunczego to chyba supersmile
      Jakkkolwiek ja chyba wzielabym znajoma, ew mame.
      • mama.rozy Re: doula 10.08.10, 12:45
        możesz zaytac na forum-poród domowy,tam kilka dziewczyn przeszło
        szkolenie.powodzenia.
        • tutifrutis Re: doula 10.08.10, 21:09
          ale doula gwarantuje, ze bedzie caly porod z toba, poza tym czesto to sa
          polozne, a w przypadku poloznej moze ona byc przy 2 porodach
    • lopezka26 Re: doula 10.08.10, 14:32
      Jak dla mnie totalny bezsens, i wyrzucanie pieniędzy. Dobra położna to 100 razy
      lepszy wydatek i mniejszy niż jakaś Doula. Bezsnens. Gdybym miała wolne 1000 zł,
      dałabym je na powodzian lub na jakąś fundacje dziecięca a nie na ....doule!
      • jeza_bell Re: doula 10.08.10, 14:36

        Czego to ludzie nie wymyślą, żeby tylko kasę dostać...
        • love_coffee Re: doula 11.08.10, 08:19
          jak dla mnie to bezzsensowne wyrzucanie kasy..obca w sumie osoba, z
          ktorą nie wiesz czy będziesz nadawała na tych samych "falach". 2000
          zł za to że ktoś powie "trzymaj się" lub potrzyma za rękę? bez
          sensu..lepiej wykupić własną położną, która ma wiedze fachową,
          czesto takze jest pomocna i sympatyczna, ma prawo do używania
          sprzetu, badania, jakby co zawołania lekarza. za taką
          kasę...ludzie...lepiej weź sobie położną i zzo i będzie ok.
          • matylda07_2007 Re: doula 11.08.10, 08:25
            Mnie nie bardzo się to widzi, ale może się nie znam. Ja i tak jestem zmuszona rodzić w szpitalu, bo będę miała cc. I z tym czuję się bezpiecznie.
            Jeśli doula, to chyba najlepiej, żeby równocześnie była położną.
    • memphis90 Re: doula 11.08.10, 08:22
      A czy doula to nie jest po prostu położna...? Dawniej zwana po prostu akuszerką?
      Jeśli pytasz o opinie, to ja osobiście nie chciałabym zupełnie obcej dla mnie,
      dodatkowej osoby wiszącej mi nad głową przez cały poród. Raczej by mi to
      przeszkadzało. Dla mnie osobiście to kolejny sposób na wyciągnięcie kasy za coś,
      co należy się w ramach opieki w szpitalu.
      • matylda07_2007 Re: doula 11.08.10, 08:29
        Czy doula wiąże się z porodem w domu, czy można sobie ją zabrać do szpitala?
        • love_coffee Re: doula 11.08.10, 09:12
          właśnie o to chodzi, ze doula nie jest położną, jest kobietą, która
          na zasadzie "ja też rodziłam, wiem co jest grane, dam wody: itp.
          Dlatego pisałam,z e lepiej jest chyba wynając połozną - wydaje mi
          się,z e taniej (przynajmniejw moim mieście) i ma wiedze medyczną, a
          i trzeba zapytać czy w danym mieście jest mozliwosć rodzenia z
          osobą, czasem płaci się dodatkowo np. cegiełkę. W domu z doulą??
          jelsi nie ma wkształcenia medycznego to pomyłka ....
          nie wiem skąd ten az taki lek przed szpitalami, tam tez pracują
          ludzie, pewnieze mają złe dni, jak kazdy, ale nie róbmy z tego
          dramatu, ze jak idzie do szpitala to z kimś bo będzie krzywda, albo
          w domu bo boję się szpitala (chyba ze ktoś na zasadzie woli komfort
          własnego łózka, chić i tak jak dla mnie niebezpeczenstwo wzrasta -
          tak na marginesie). A wracając do tematu głownego - lepiejkogoś w
          ykształceniem medycznym (ale nie na zasadzie, iz doula przejedzie
          tygodnowy kurs pierwszej pomocy smile
    • minerwamcg Re: doula 11.08.10, 09:35
      IMHO głupota, za te pieniądze możesz sobie wynająć położną, będziesz
      miała stałą opiekę i fachową pomoc.
      Albo ktoś bliski do wspierania i podawania wody, albo płatna pomoc,
      ale wtedy w pełni profesjonalna. No, chyba, że doula jest położną -
      ale nie rozumiem, czym wówczas różni się od indywidualnie opłaconej
      położnej w szpitalu.
      • fairycharlotte [...] 11.08.10, 09:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mama.rozy tutifrutis 11.08.10, 11:15
          wejdź z tym pytanie na forum dobry poród,tam na pewno dostaniesz wyczerpującą
          odpowiedź.pozdrawiam,d.
          • tutifrutis Re: tutifrutis 12.08.10, 08:16
            dziękuję
            widzę, że w większości głosy b,krytyczne, ja mam inne do tego podejście i w
            zasadzie rozumiem taką przyjaciolke od rodzenia, poza tym doula pomaga w
            przygotowaniu do porodu i w pologu
    • laurels Re: doula 11.08.10, 12:25
      oglądałam ten program i dziewczyny mówiły że doula kosztuje 500 zł. Raczej nie można tego porównać do kosztów położnej, która kosztuje 2 czy 3 razy więcej.
    • fizula [...] 12.08.10, 02:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tutifrutis Re: doula 12.08.10, 08:17
        o, b, rzeczowa odpowiedz
        dziękuję, będę szukać informacji dalej
      • memphis90 Re: doula 12.08.10, 08:49
        > To, co do tej pory napisałyście, to w moim odczuciu nie jest rzeczowa wiedza na
        > temat pracy douli,
        A czy jest jakiś przepis definiujący toto jako zawód i okreslający zakres
        obowiązków i kompetencji? To przecież nowinka i moda z zachodu. W PL nie ma
        tradycji douli, porodom towarzyszyły zawsze kobiety z rodziny i akuszerka. Każda
        kobieta może nazwać siebie doulą, założyć firmę i świadczyć usługi
        okołoporodowe. W moim odczuciu doświadczamy właśnie zaniku więzi rodzinnych-
        kiedyś kobieta nie miała problemu z kim rodzić, wokół były siostry, kuzynki,
        matki. Dzisiaj każdy żyje sam sobie, relacje się rozluźniają i czasem trzeba
        sobie taką siostrę do pomocy przy porodzie "kupić"... Jeśli się nie ma z kim
        rodzić, to czemu nie zapłacić obcej osobie za pomoc, ale dla mnie ktoś bliski
        zawsze będzie ponad obcą osobę.

        > 2. Kwestia, że "doula to nieznajoma baba": Otóż doula nieznajoma być nie może.
        > Doula z prawdziwego zdarzenia powinna przynajmniej kilka razy się spotkać z
        > przyszłą rodzącą,
        Wiesz, mojego lekarza widziałam kilkanaście razy, ale dalej nie jest to mój
        przyjaciel od serca i głaskania po głowie, tylko obca osoba. "Swoja" jest
        wieloletnia przyjaciółka, siostra, mama itd. Ale może to kwestia indywidualna,
        ludzie zaprzyjaźniają się z różną szybkością...

        > Mężowie nie mają ani takiej wiedzy jak doula, ani osobistego doświadczenia na
        > czym polega rodzenie dziecka.
        Ale czym jest osobiste doświadczenie? Wystarczy spojrzeć na forum- ile kobiet,
        tyle różnych porodów, tyle różnych doświadczeń. A do wspierania, masowania i
        podawania wody nie trzeba mieć specjalistycznej wiedzy, wystarczy troszkę
        poczytać, albo wręcz zdać się na empatię i współczucie wobez drugiej osoby smile
        • fizula [...] 14.08.10, 21:34
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • jeza_bell Re: doula 15.08.10, 10:17
            Niewyszkolona osoba może przede wszystkim zamiast dodawać otuch
            > y
            > i zapewniać bezpieczeństwo rodzącej, dzielić się z nią własnym niepokojem,
            > niecierpliwością.

            To wszystko prawda, ale ta "niewyszkolona osoba" może i nie będzie profesjonalna, ale będzie miała osobisty, emocjonalnie dodatni stosunek do rodzącej. Ktoś, z kim kobieta decyduje się rodzić to osoba bliska, którą się zwyczajnie kocha, z którą chce się wtedy być- na takie więzi pracuje się całymi latami, a te wspólnie spędzone godziny wiążą ludzi jeszcze bardziej z sobą na zawsze.
            Doula po porodzie mówi "do widzenia", ewentualnie za kilka dni się odezwie i tyle.
            Taka jest wg mnie zasadnicza różnica, aczkolwiek gdybym miała wybierać pomiędzy sąsiadem z naprzeciwka a doulą- wybrałabym bez wątpienia to drugie.
          • memphis90 Re: doula 15.08.10, 14:46
            Ale nie jest to
            > nowinka z Zachodu, tylko właśnie powrót do tradycji rodzenia z kobietami, które
            > usługiwały, wspierały i miały pozytywne doświadczenie własnych porodów.
            To nie można było nazwać tego swojsko "akuszerką"? Byłoby wtedy tradycyjnie...
            Natomiast o douli dowiedziałam się po raz pierwszy z materiałów, filmów i
            książek zachodnich. W Grecji, skąd pochodzi tradycja i nazwa, ze względu na złe
            skojarzenia nie stosuje się określenia doula dla kobiety pomagającej przy porodzie.

            > A czy rozmawiasz szczerze z Twoim lekarzem, czego się boisz, co Cię niepokoi, o
            > swoich pragnieniach? . I jest facetem
            Tak, z moim ginekologiem jestem na ty smile I jest kobietą smile Ale mimo wzajemnej
            sympatii daleko nam do przyjaźni. Może jestem po prostu osobą, która
            zaprzyjaźnia się powoli. W tym kontekście naprawdę nie widzę róznicy między
            położną poznaną na porodówce, a poznaną kilka spotkań przed porodem. Nie wstydzę
            się fizjologii i nie mam oporów z pokazaniem krocza, wypięciem tyłka itd, ale
            emocjonalnie bliskości nie czuję i w tym kontekście wisząca nade mną obca osoba
            tylko by mi przeszkadzała. A przecież do sprawnego przebiegu porodu potrzeba
            przede wszystkim poczucia intymności smile

            Ogólnie nie chodzi mi o to, żeby się czepiać. Jak ktoś chce, to może sobie za
            taką usługę zapłacić, czemu nie? Szczególnie, jak nikt inny bliski nie może w
            porodzie towarzyszyć (bo pomoc jako taka się bardzo przydaje). Ale, przyznaję,
            razi mnie obca nazwa i osobiście nie widzę potrzeby dodatkowego płacenia za
            obecność dodatkowej (dla mnie osobiście krępującej) osoby przy porodzie.
            • ginag Re: doula 16.08.10, 16:36
              Eee tam bez przesady z tymi negatywnymi opiniami.
              Mysle, ze jesli maz/mama nie moga byc wsparciem fajnie miec
              kogokolwiek kto doprowadzi Cie do toalety, pomoze sie umyc, pomasuje
              plecy, poda reke w czasie skurczu itpwink Polozna (nawet wynajeta
              glupio byloby mi prosic o taka pomoc).
              • jeza_bell Re: doula 16.08.10, 18:15
                fajnie miec
                > kogokolwiek kto doprowadzi Cie do toalety, pomoze sie umyc, pomasuje
                > plecy, poda reke w czasie skurczu itpwink Polozna (nawet wynajeta
                > glupio byloby mi prosic o taka pomoc).

                Mnie byłoby głupio o to prosić doulę, w końcu to koleżanka wynajęta za pieniądze.
                • ginag Re: doula 17.08.10, 11:51
                  Ale dlaczego glupio?
                  Przeciez to jest wlasnie opieka nad rodzaca - taki jest jej zakres
                  zadan (nie odebranie porodu).
                  • jeza_bell Re: doula 17.08.10, 12:07
                    Doula jest od WSPIERANIA psychicznego rodzącej, od podpowiadania co do pozycji i pomagania w przetrwaniu porodu, a nie od podmywania krocza dla komfortu w łazience i podawania papieru toaletowego.
                    To wynajęta "koleżanka" do porodu, która służy swoim doświadczeniem.
                    Krępowałabym się prosić ją o takowe przysługi i tyle.
                    • ginag Re: doula 18.08.10, 14:31
                      Z tego co jest napisane w tym artykule nie wynika, ze tylko do
                      psychicznego:

                      "Podczas samego porodu doula dba o kontakt między personelem
                      medycznym a rodzącą bądź parą przyszłych rodziców, może ocierać pot
                      z czoła rodzącej, masować jej plecy, trzymać za rękę, nawet –
                      oddychać wspólnie z rodzącą. Jest więc obecna i fizycznie, i
                      psychicznie"

                    • fizula [...] 18.08.10, 17:25
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • memphis90 Re: doula 18.08.10, 21:15
                        Akuszerka to jest dawna
                        > nazwa położnej.
                        No tak, ale czy dawniej położna (czyli akuszerka) nie wspierała, nie
                        podpowiadała pozycji, nie służyła radą i doświadczeniem na równi z innymi
                        towarzyszącymi porodowi kobietami? Bo jeśli mamy tak to rozgraniczać, to w
                        Polsce nigdy nie było tradycji douli- czyli "służącej". Z drugiej strony nie
                        zgodzę się też z koleżanką powyżej, wg. której położna nie jest od masowania,
                        prowadzenia do łazienki itd. To, że pracujące na porodówce panie tego nie robią
                        (czy to z powodu obłożenia pracą, czy braku poczucia obowiązku- bo przyczyny,
                        jak ludzie, są różne), to nie znaczy, że nie powinny... Przecież rola położnej
                        nie polega na pojawieniu się na II fazę i ciachaniu nożyczkamiwink Teoretycznie
                        powinna być, pomagać i wspierać.

                        Ja naprawdę nie chcę się czepiać i nie odbieraj tego, co piszę, jako krytyki.
                        Ale chętnie sobie pokonwersuję, ot, tak dla przyjemności i wymiany poglądów smile
                        • ginag Re: doula 31.08.10, 15:27
                          Tak powinno byc, ale nie jestuncertain
                          Poniewaz takie wlasnie sa polskie realia doula wypelnia wlasnie to
                          puste miejsce.
                          Takie mam zdanie na ten tematsmile
                        • anettchen2306 Re: doula 31.08.10, 17:31
                          W pelni zgadzam sie z memphis: to w Polsce wypacza sie pojecie
                          poloznej, jako osoby, z ktora zawiera sie blizsza znajomosc dopiero
                          w czasie boli partych ...
                          Ja rodzilam z dwoma poloznymi, maz byl takze obecny caly czas.
                          Polozna byla na wszelakie moje "zachcianki", nic za nia nie
                          placilam. Na poczatku po przyjeciu na izbe porodowa pokazal mi co
                          gdzie sie znajduje, gdzie jest lazienka, gdzie leza podklady, gdzie
                          sa napoje. Robila mi masaze, nalewala wody do wanny, pytala, czy nie
                          chce cichej muzyki. Byla uosobieniem anielskiego spokoju i
                          uprzejmosci. Czulam sie z nia bardzo bezpiecznie. Nie siedziala przy
                          nas caly czas, bo sama jej powiedzialam, ze moze nas (mnie i meza)
                          zostawic samych. Co jakis czas jednak do nas zagladala, dopytywal
                          czy niczego nie brakuje smile Zachecala do spacerowania, aktywnego
                          porodu, podpowiadala pozycje i pomagala mi te pozycje przyjac.
                          Po porodzie obpstrykala nasza rodzinke ze wszystkich stron, zrobila
                          odciski nozek i raczek malej na pamiatke, pomogla mi przystawic ja
                          do piersi. Potem przyniosla trzy kieliszki bezalkoholowego picollo i
                          wzniosla z nami toast ...
                          Nie podoba wam sie taka polozna? Bo nam sie bardzo podobala ...
                          Mialam tez polozna, do ktorej regularnie chodzilam w czasie calej
                          ciazy i ktora mnie potem odwiedzala przez 2 mce po porodzie, w
                          ramach patronazu. Bardzo przez ten czas sie zaprzyjaznilysmy, mamy
                          kontakt do dzis, choc od dnia porodu minely prawie 3 lata.
                          Mam tez znajome, ktore rodzily zmama, kolezanka lub siostra. Jedna
                          nawet z tesciowa smile) Miale jednak te osoby nie do pomocy, ale
                          bardziej jakos wsparcie emocjonalne.
                          • kaetchen Re: doula 02.09.10, 17:12
                            To co opisujesz brzmi bardzo fajnie, niemniej problem w większości szpitali to
                            brak takich położnych. Zdecydowana większość położnych to osoby zdystansowane,
                            skupione na swojej pracy (a nie pacjentce) i .. mówiąc krótko - oschłe. Na
                            uczelni nie uczą lekarza/położnej empatii, więc nie ma się co dziwić, że ktoś
                            może chcieć zatrudnić doulę. A zatrudniona położna - wciąż jest tą samą położną,
                            która asystuje przy porodzie bez opłat, z różnicą, że ma dla Ciebie więcej
                            czasu, bo jest tylko dla Ciebie 'zaklepana' (przynajmniej teoretycznie).

                            W ostateczności wszystko i tak zależy od charakteru, doświadczenia i
                            zaangażowania emocjonalnego zarówno rodzącej jak i położnej/douli, bo i z doulą
                            może nie być TEJ 'chemii' smile
    • millejka11 Re: doula 04.09.10, 23:51
      ja miałam kogoś takiego. byłam bardzo zadowolona, miałam komu się wyżalić,
      wypłakać (rozczuliłam się po gaziesmile) mój mąż to mazgaj i nie nadaje się na
      takie akcje, z resztą dobrze że mnie wtedy nie widział...
    • sugarka Re: doula 07.09.10, 19:43
      Rodzilam w szpitalu z mezem i doula. Spotkalismy sie kilkarotnie przed porodem i takze po. No i oczywiscie doula byla z nami podczas porodu.

      Wazna na pewno jest 'chemia'. Moj Maz nie byl na poczatku entuzjastycznie nastawiony, bo nie rozumial konceptu. Po pierwszym spotkaniu byl zachwycony i tak juz zostalo.

      Dobrze miec takie wsparcie! Nam na pewno bardzo pomogla. Nigdy nie zapomne jej dloni na moim czole. Nie chcialam byc masowana, dotykana - chcialam zeby ona trzymalam mi reke na czole, a Maz podawal mi wode.
      • annie_laurie_starr Re: doula 08.09.10, 10:49
        Gdyby moj maz "nie nadawal sie do porodu" to poprsilabym bliska przyjaciolke lub siostre (gdybym taka miala), taka, ktora juz rodzila zeby ze mna byla. Polozna bedzie w szpitalu i podejrzewam, ze jak bedziesz rodzic w polskim szpitala to doula czyli nawet najbardziej nawet przeszkolona polozna bedzie miala mniej do powiedzenia niz polozna na dyzurze lub lekarz.
        Szkoda kasy.
        • annie_laurie_starr Re: doula 08.09.10, 10:52
          O Matko - teraz dopiero do mnie dotarlo, ze autorka watku DOPIERO PLANUJE CIAZE. Kobieto, jeszcze nawet nie jestes w ciazy, a juz planujesz porod. Zamiast myslec o duoli zrob wszystkie badania. Mnie w trakcie rutynowych, ale dokladnych badan wyszlo, ze nie mam odpornosci na rozyczke i musialam sie zaszczepic, a potem czekac 3 miesiece zeby zaczac starania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka