aninka10 Cesarka na życzenie? 18.11.10, 10:51 Ja też nie zgadzam się z autorem artykułu odnośnie tego, że po cc długo dochodzi się do siebie, a rana boli kllka miesięcy. Rana może dokuczac, dopóki są szwy, a najwyżej jeszcze kilka dni po ich zdjęciu. Potem jest już wszystko o.k. Swoje pierwsze dziecko rodziłam sn, bo tak zdecydował mój lekarz (zaciekły i chyba niereformowalny zwolennik porodów sn, o czym dowiedziałam się dopiero na oddziale), mimo że miałam potężną gestozę. Dziecko po dwunastu godzinach potwornego bólu wypchnęła w końcu położna. Miało duże przedgłowie, złamany obojczyk , zapalenie płuc i kłopoty z oddychaniem, bo zachłysnęło się zielonymi wodami płodowymi. Nie mówiąc już o wyprysku alergicznym na skórze i drżeniu kończyn. Ze mną było chyba jeszcze gorzej: duża anemia, krew w moczu, czterodniowe leżenie plackiem, preparaty krwiotwórcze i calodobowe czuwanie nade mną pielęgniarek (co oznaczało, że musiało byc naprawdę niewesoło). Nawet po przyjściu do domu nie bylo jeszcze całkiem dobrze. Natomiast kolejne dziecko (waga 4350 g) po czterogodzinnych próbach wypchnięcia go sn urodziłam w końcu przez cc. Z łóżka wstałam po półtorej doby. Z ostatnim synem (bo mam ich trzech) poszłam na planową operację. Wstalam po jednej dobie. I mimo że odcierpialam trochę po tych zabiegach, to i tak o wiele przyjemniej wspominam te dwie cesarki razem wzięte, niż ów jeden jakże pożądany przez lekarzy poród siłami natury. I nikt mnie nie przekona, że jest on lepszy i dla dziecka i dla matki. Przynajmniej przy dzisiejszym podejściu polskich lekarzy i położnych do rodzącej naturalnie kobiety. Bo większośc z nich przekonana jest, że poród musi bolec. A a propos astmy u dzieci z cc: to właśnie moje pierwsze dziecko urodzone sn jest alergikiem i kandydatem na astmatyka, dwaj pozostali chłopcy są zdrowi. Ps. Przepraszam za brak zmiękczenia litery "c", ale to wina w ten sposób ustawionej klawiatury Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa1111 Poród SN to nic strasznego 18.11.10, 11:18 Poród SN to nic strasznego, wystarczy się do niego przygotować, fizycznie i psychicznie. A nie słuchać jakiś strasznych historii koleżanek, które chciałyby trochę litości i dlatego koloryzują opowiadając czego to one nie przeżyły. Zresztą w ciąży też są różne dolegliwości, bóle, niedogodności. I to przez 9 miesięcy! Jeśli ktoś nie ma na to ochoty, to po co w ogóle się na to decydować?! Tyle jest dzieci do adopcji, to nie boli W OGÓLE! Odpowiedz Link Zgłoś
soul_asylum Re: Poród SN to nic strasznego 18.11.10, 11:24 Klrysa - bo jeśli się chce mieć dziecko (własne) to ciąza jest jedeynym rozwiązaniem. Od kiedy to poród sn jest jedynym wyznacznikeim posiadania dzieci. Śmieszy mnie stwierdzenie, ze jak ktoś nie chce się namęczyć przy sn to nie powinien mieć dzieci.. A poród - można sobie wybrac. dla mnie cc nie było niczym strasznym, naprawdę..nikgo nie namawiam do cc, ale nie rozumiem tego namawiania do sn.. Rozumiem, ze dla kogoś sn to mistycyzm, mega przeżycie, super jazda i w ogóle, ale nie dla mnie. ja wolę cc, dla mnie to było lepsze rozwiązanie. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Poród SN to nic strasznego 18.11.10, 11:53 Dziewczyno, nie bujaj w obłokach. Twoje przygotowanią mogą być o kant d... , gdy trafisz na lekarzy i położne zorientowane na tempo a nie Twój poród. Dwa razy rodziłam sn i po pierwszym porodzie mam niewesołe wspomnienia, w tym roku miałam np. plastykę krocza po epizjotomii z tamtego porodu. Ile przeżyłam bólu wtedy i teraz to moje. Dodam, że na sali leżałam wtedy z kobietą po cc, która pomagała nam, po sn, przy obsłudze dzieci, wołała pielęgniarki itp. Ona była chodząco-biegająca, my leżąco-cierpiące i pod kroplówkami . Drugi poród- bez oksytocyny, nacięcia krocza (mimo położenia miednicowego), ze stałą obecnością położnych (wcześniak) wspominam zupełnie inaczej, bo jeszcze tego samego dnia chodziłam bez problemu, a po tygodniu nawet nie czułam, ze rodziłam (mimo kilku szwów). Do obydwu byłam przygotowana, zwłaszcza do pierwszego. Przy pierwszym porodzie np. oddychałam regularnie, co zmniejszało bardzo ból skurczowy i miałam dobry humor. I co z tego? Medycy i tak to mieli gdzieś, ja cierpię do dzisiaj. Tak więc teoria sobie, życie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Cesarka na życzenie? 18.11.10, 11:23 W pazdzierniku 3 moje znajome rodzily przez cc na zyczenie. ZADNA do dzisiaj nie jest w stanie normalnie funkcjonowac, jedna do dzis w szpitalu, dwie maja paprzace sie zakazone rany. Nie wiem jak mozna tak beztrosko decydowac sie na tak powazna operacje - ot tak. Wszystkie zaluja, no ale na glupote nie ma lekarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tuczepi Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 11:47 aagnes a myslisz że rana krocza po sn nie ma prawa sie długo goić, to ze twoje koleżanki miały cc nie jest wyrocznią dla źle gojacej się rany ja miałam cc nie planowane oczywiście, powód zagrażająca martwica płodu i wcale nie twierdzę że urodziłam dziecko. Wręcz przeciwnie, wszystkim mówię że ja nie wiem co to poród bo nie poczułam ani jednego skurczu, mi wystarczyło że raz zbadał mnie pan dr na porodówce i juz myślałam o cesarce. Mimo tego nie uważam się za gorszą matkę i gadanie o braku więzi mnie juz nudzi. Nie prawdą jest też że po cc dochodzi się do zdrowia gorzej, przypuszczam że tak samo moze byc po sn. To wszystko zależy od stanu organizmu kobiety a nie od miejsca gdzie mamy szwy. Teraz jestem w 6 miesiącu ciąży i nawet nie dopuszczam mysli o porodzie sn i owszem boję sie bólu, nie boi się tylko masochistka. Po prostu wiem co mnie czeka po cc i po za tym nie mam ochoty mieć rozciętego tyłka, wolę brzuch. A tak w ogóle to trzeba by się zastanowić czy w obecnych czasach przy rozwoju techniki poród sn jest na pewno do końca o siłach natury, z oksytocyną, skakaniu po brzuchu czy znieczuleniu... Odpowiedz Link Zgłoś
birch70 Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 14:36 Śmiem nieco powiątpiewać w Twoje słowa - historia o tak straszliwych skutkach cc u WSZYSTKICH znajomych, które urodziły w październiku to tzw "argument" za porodem sn za wszelką cenę, a Ty, jak się domyślam, jesteś "bojowniczką" za sprawę A zresztą, nawet jeśli nie całkiem ściemniasz, współczuję Twoim znajomym - musiały trafić na jakichś lekarzy strasznych konowałów. Rodziłam cc 5 lat temu - u mnie aqrat było ze względów medycznych (choroba serca). Po 8 godzinach już śmigałam przy dziecku, karmiłam piersią itd. Wspominam mój poród bardziej, niż dobrze. Rana po cc ślicznie się zagoiła, dziś to już ledwo widoczna biała kreseczka. Dziwne historie o paprzących się ranach, tragicznych powikłaniach kończących się hospitalizacją itd - można zaliczyć z pewnością do grupy sytuacji wyjątkowych i bardzo rzadko występujących. Tak więc nie pleć dyrdymałów o głupocie i nie strasz opowieściami wyssanymi z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 12:12 birch70 napisała: > Dziwne historie o paprzących się ranach, tragicznych powikłaniach kończących si > ę hospitalizacją itd - można zaliczyć z pewnością do grupy sytuacji wyjątkowych > i bardzo rzadko występujących. Tak więc nie pleć dyrdymałów o głupocie i nie s > trasz opowieściami wyssanymi z palca A wiesz dlaczego? Bo w Polsce przez cc rodzi tylko 20% kobiet,pozostałe rodzą sn. Słyszy się częściej o powikłaniach po sn niż po cc bo po prostu sn rodzi więcej kobiet. Powiedzmy,że za 20 lat sytuacja będzie odwrotna i przez cc będzie rodziło 80% kobiet. I dopiero wtedy tak naprawdę zacznie sie słyszeć o powikłaniach po cc.I wtedy być może przyjdzie "moda" na porody sn. A jeśli chodzi o pleceniu dyrdymałów to ja akurat wierzę poprzedniczce.Kuzynka męża rodziła 3 lata temu i rana jeje się paprała i ropiała. Moja znajoma rodziła przez cc w lipcu tego roku i rana tak jej sie paprała,ze musieli ją na nowo otwierać i czyścić.Tak więc powikłania po cc sie zdarzają,tak samo jak zdarzają się powikłania po porodzie sn.Lekarze twierdzą,że częściej zdarzają się powikłania po cc niż po porodzie sn i ja im wierzę.Może gdyby w Polsce było 50% cesarek i 50% porodów sn wtedy i my byśmy to dostrzegly.I żeby nie było nie jestem przeciwniczką cesarek wogóle. Jestem tylko przeciwna cesarkom na życzenie z powodu widzi mi się kobiety.Co innego jeśli jest jakiekolwiek wskazanie do cc a lekarz nie daje skierowania na cc to wtedy rozmumiem kobietę,która decyduje się na cesarkę na życzenie (np jeśli dziecko ma być duże). Ja sama prawdopodobnie będę miała cesarkę (chociaż wolałabym sn) i jeśli lekarz nie da mi skierowania to być może pójde na cc na życznie (2 lata temu złamałam miednicę i nie wiadomo czy będę mogła rodzić sn,dziecko może się zaklinować). A tu ciekawy artykuł do poczytania: www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141 Odpowiedz Link Zgłoś
misia_matysia Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 11:33 Ja jestem po cesarce i uważam, że to powinna byc decyzja lekarzy a nie pacjentki. Ale decyzja poparta badaniami i dla kobiet które miały przypadki takie jak tu dziewczyny opisują. Jednakże nie rozumiem kobiet, które nie mają przeciwskazań i chcą się dać pokroić. Ja bardzo długo dochodziłam po cesarce i następne dziecko w miarę sił i możliwości chciałabym urodzić naturalnie. Oczywiście pod czujnym okiem dobrych lekarzy i położnej No i oczywiście ze znieczuleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
oka2 Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 11:45 "Popros o znieczulenie zewnatrzoponowe" buahahaha, smiech na sali... Odpowiedz Link Zgłoś
reneta_zlota Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 14:00 Sama rodziłam dwa razy przez cc. Dla mnie jedyny problem, to konieczność leżenia po cc i czekanie na pionizację. Po wstaniu - chodziłam normalnie. Nastepnego dnia nie musiałam już używać środków przeciwbólowych. Ale jest różnie. Prywatnie jestem prawnikiem - sprawy o cc nie trafiły mi się nigdy, o uszkodzenie dziecka przy sn coraz częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
kotkowa Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 15:08 Nigdy bym sie nie zdecydowala na cc na zyczenie. Ten kto to robi nie ma pojecia o powiklaniach, ani jak to wyglada. Moze obejrzyjcie sobie filmik z cc. To powazna operacja, ta mala blizna na skorze to jest nic w stosunku do tego ile tna pod skora! Ja mialam cc po 20h bolesnego porodu (ulozenie potylicowe tylne) i mimo bolu porodowego nigdy bym sie na cc nie zdecydowala bez koniecznosci. U mnie bylo uzasadnione, bo maly nie mogl sie urodzic. Ale teraz jak czytam o mozliwych komplikacjach to strach sie bac: zrosty, uszkodzenia pecherza i jelit, ryzyko pekniecia macicy przy porodzie sn, ryzyko rozchodzenia sie blizny w ciazy, ryzyko lozyska przodujacego i lozyska wrosnietego w ciazy, duzo wyzsza smiertelnosc po porodzie cc glownie przez zator zyl, dzieci urodzone przez cc sa czesto bardziej zamkniete w sobie, jakby ospale, nawet w szkole rodzenia mowili nam, ze najnowsze badania dowodza, ze dzieci po cc sa opoznione motorycznie w wieku szkolnym. Zawsze stawiam na nature, tak jest najkorzystniej. A bol... bez przesady, da sie wytrzymac, poza tym sa inne metody - znieczulenie a nie cc. Odpowiedz Link Zgłoś
sengas Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 16:06 > Nigdy bym sie nie zdecydowala na cc na zyczenie. No i fajnie nikt Ci nie kaze > Moze obejrzyjcie sobie filmik z cc. Obejrzalam. Operacja jak operacja, widzialam gorsze i dluzsze. Obejrzalam tez pare porodow naturalnych i wiesz co...wole CC. A co do komplikacji to poczytaj sobie o takowych po naturalnym np. wypadaniu odbytu, nietrzymaniu moczu, itp itd. a juz nie wspomne u komplikacjach u noworodka, ktorych przy CC praktycznie nie ma... Argument ze dziecko po CC jest ospale podobny do bzdur w stylu jak je w ciazy slodkie to dziewczynka. Niedawno czytalam ze po CC to znerwicowane wiec mogliby sie zdecydowac. A co mnie obchodza inne metody jak chce CC... Moje cialo, moja sprawa, moje ryzyko. W tym nienormalnym policyjnym panstwie ciagle wladza wie lepiej co jest dla mnie dobre. PS. Jestem 7 dni po CC, smigam przy maluszku, nic mnie nie boli, krwawienie powoli ustaje, z mezem ciagle o seksie myslimy i tylko rozsadek nas powstrzmuje, hihi Odpowiedz Link Zgłoś
ariella Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 10:36 "Zawsze stawiam na nature, tak jest najkorzystniej. A bol... bez przesady, da sie wytrzymac, poza tym sa inne metody - znieczulenie a nie cc." Przepraszam, jak rozumiem, twoje dziecko urodzilo sie DZIEKI postepowi, a matka natura DAZYLA do wyeliminowania Ciebie i jego z tego swiata, sorry za brutalnosc. Naprawde podziwiam ufnosc w jej zalety. JA na twoim miejscu wychwalalabym cc pod niebiosa. Przeciez dzieki niemu masz dziecko! JA dwa razy podziekowalam naturze i dwa razy mialam cc na zyczenie. I kazdemu zycze takich porodow. PS. OStatnio w WO byl artykul o tym, jak zly porod odbija sie niekorzystnie na dziecku przez cale zycie. Badan o obnizonej motorycznosci nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
birch70 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 13:00 > dzieci urodzone przez cc sa czesto > bardziej zamkniete w sobie, jakby ospale, Uśmiałam się jak norka Wybacz, ale większej bzdury nie słyszałam, jak żyję. Moja córka urodzona cc 5 lat temu: żywa, sprawna ruchowo, intelektualnie powyżej przeciętnej; w przedszkolu uczy się z powodzeniem angielskiego, chodzi na dodatkowy taniec, basen, jeździ na rowerze. > nawet w szkole rodzenia mowili nam, z > e najnowsze badania dowodza, ze dzieci po cc sa opoznione motorycznie w wieku s > zkolnym. Może jakieś źródła podaj, linki do tych tzw "najnowszych badań". A jak nie masz pojęcia, gdzie szukać lub o czym mówisz (tak właśnie sądzę), to uderz do tej niesamowitej szkoły rodzenia, pewnie odpowiednie światłe osoby Cię tam oświecą i udzielą wskazówek w tym względzie Odpowiedz Link Zgłoś
kukurykunareczniku Cesarka na życzenie? 18.11.10, 15:31 Wszyscy krytykujący cc piszą, że cesarka na życzenie jest spowodowana lękiem przed porodem. A u mnie ten lęk był w normie, ale za to lęk o dziecko zdecydowanie nie. Pracowałam z dziećmi niepełnosprawnymi które swój stan "zawdzięczają" błędom lekarzy przy porodzie. Nie chciałam narażać na takie życie swojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Cesarka na życzenie? 18.11.10, 16:19 kukurykunareczniku napisała: > Wszyscy krytykujący cc piszą, że cesarka na życzenie jest spowodowana lękiem pr > zed porodem. A u mnie ten lęk był w normie, ale za to lęk o dziecko zdecydowani > e nie. Pracowałam z dziećmi niepełnosprawnymi które swój stan "zawdzięczają" bł > ędom lekarzy przy porodzie. Nie chciałam narażać na takie życie swojego dziecka Dziękuję że to napisałaś. Ja mam głeboko gdzieś to co może mi się stać podczas cc. Ba! wolę miec krwotok i umrzeć, byle dzieciakowi nic się nie stało. Nie chciałabym żeyć, mając świadomość że niepełnosprawności mojego dziecka mogłam zapobiec. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re:do mia_siohi 19.11.10, 12:14 kobieto czy ty myślisz zanim coś napiszesz? Rozumiesz o oznacza "cesarka na życzenie"? bo z twojej wypowiedzi wynika, że nie. Po pierwsze błędy lekarskie zdarzają się nie tylko przy porodach ale wyobraź sobie, ze nawet przy wycięciu wyrostka robaczkowego i w brew temu co sugerujesz porody naturalne nie są tak obarczone wielkim ryzykiem. Tworzysz razem z koleżanką kukurykunareczniku teorię, ze podczas porodów naturalnych z winy lekarza rodzą się niepełnosprawne dzieci, więc lepiej mieć cesarkę bo jest bezpieczniejsza. Rozumiem, ze według was każda ciąża powinna kończyć się cesarką bo poród naturalny wiąże się z błędem lekarskim co może spowodować że dziecko będzie chore. Odpowiedz Link Zgłoś
agazagie Cesarka na życzenie? 18.11.10, 16:42 A ja się wypowiem z perspektywy osoby, która miała i cc i rodziła fizjologicznie. Tak naprawdę i to, i to jest do bani i kobiety mają przerąbane na maksa. I nie mam traumatycznych przeżyć z nimi związanych. Pierwszy poród przez planowane cc (dziecko prawie 4600g), wyszłam ze szpitala po 4 dobach (pierwsza rzeczywiście jest masakryczna, potem jest już lepiej ale spróbuj tylko kaszlnąć lub się zaśmiać... no i te łóżka przystosowane do wchodzenia na nie po wszelakich interwencjach chirurgicznych). Operacja trwała pół godziny. Najgorsze było to, że od razu dano mi dziecko (kiedy jeszcze znieczulenie nie ustąpiło), kazano karmić i zajmować się nim. Poza tym deprecha przez cały pobyt w szpitalu, płacz z byle powodu i taka ogólna bezradność. Blizna się ładnie goiła, po tygodniu bolała minimalnie a po miesiącu nie pamiętałam, że byłam cięta. Drugi poród fizjologiczny (notabene niespełna półtora miesiąca temu), dziecko wcześniak 5-tygodniowy (pojawiły się skurcze, których nie można było wyhamować). Powiedziano mi, że dziecko z wagą 2800 więc szybko pójdzie. Dziecko urodziło się prawie 3300 ale to pomijam. Poszło szybko, to prawda, przynajmniej z tego co mówią. Bo dla mnie owe 3 godziny porodu to było coś strasznego - a ostatnia godzina skurczów to było powtarzane przeze mnie jak mantra, że "ja już nie chcę, ja już nie chcę". Cieszę się, że mąż był przy mnie, mimo że pierwotnie tego nie chciałam. Potem były dwa parcia... i po wszystkim. To była najpiękniejsza chwila - nic nie bolało, zrobiło się błogo... mogłam zasnąć... Pewnie to za sprawą głupiego jasia, którego mi zaserwowali przy szyciu i łyżeczkowaniu ale i tak było super..:] A potem..? Potem to boli du.pa... dosłownie. Wylazły mi hemoroidy (w pierwszej chwili spytałam czy mi odbyt pękł i mi go zszyli bo czuję takie zgrubienie - nie miałam pojęcia co to są hemoroidy. Trzeba było widać minę położnej jak ja o to spytałam... bezcenne). A te szwy... to dopiero kosmos. Szwy po cc tak mnie nie bolały jak te na kroczu. Przez cały tydzień, dopiero kiedy je położna ściągnęło to było lepiej. Teraz już jest git... ale nigdy więcej porodów. Żadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 11:47 Powiem tak. jek kobiete chce cesarkę na własne życzenie! (nie wnikam z jakich powodów, bólu czy strachu to jej problem) ok niech ja ma tylko niech zapłaci za nią z włsnej kieszeni. To jest uczciwe podejście do sprawy, jakoś nie uśmiecha mi sie wpółfinansować(mam tu na myśli nasze miedzy innymi podatki i składki z których finansowana jest służba zdrowia), kaprysów niektórych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 12:08 kalarepka77 napisała: > nie uśmiecha mi sie wpółf > inansować(mam tu na myśli nasze miedzy innymi podatki i składki z których finan > sowana jest służba zdrowia), kaprysów niektórych kobiet. A za 'kaprys' z postaci rodzenia SN łaskawie będziesz współfinansować? Bo wiesz - to też kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 13:11 araceli napisała: > kalarepka77 napisała: > > nie uśmiecha mi sie wpółf > > inansować(mam tu na myśli nasze miedzy innymi podatki i składki z których > finan > > sowana jest służba zdrowia), kaprysów niektórych kobiet. > > A za 'kaprys' z postaci rodzenia SN łaskawie będziesz współfinansować? Bo wiesz > - to też kosztuje No nie powiesz mi,ze poród sn jest "droższy" niz cesarka... Cesarka to OPERACJA,przy której jest potrzeba odpowiednia "załoga",a przy porodzie sn moze być tylko położna. Baa,nawet w domu możesz urodzić to już całkiem za darmo będziesz miała. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 13:34 betty842 napisała: > ko położna. Baa,nawet w domu możesz urodzić to już całkiem za darmo będziesz mi > ała. No chyba według kalarepki powinnam, żeby nie musiała współfinansować 'kaprysów' Tak przy okazji - w 2008 roku w województwie kujawsko-pomorskim (bo takie dane znalazłam) za poród SN NFZ 'płacił' szpitalowi 1320zł za cesarkę 1680zł. Różnica 360zł. Ciekawe czy tyle starczyłoby chociaż na zzo przy porodzie - ale wróć - przecież to też 'kaprys' Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 14:12 poród naturalny nie jest kaprysem tylko rzeczą oczywistą ( jeśli ciąża przebiega tak jak powinna i nie ma przeciwwskazań do rodzenia siłami natury ) to jedna sprawa, a druga ja nie mam nic przeciwko cesarca ani takowej na życzenie za która powinna płacić ta która ma takie życzenie czyli pacjentka i jak dla mnie nawet nie musi tego uzasadniać płaci i ma cesarkę skoro tak chce, a tym bardziej cesarce ze wskazań medycznych za która powinien i ma obowiązek zapłacić NF. Odpowiedz Link Zgłoś
soul_asylum Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 14:20 I co? i to że napiszesz, ze nie życzysz sobie (kalarepka( finansowania cc na życzenie coś zmieni w tej kwestii ? już widzę jak od momentu Twojego postu znikają wszystkie cc na zyczenie (nie finansowane prywatnie). To czy ci to sie podoba czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia w realny życiu..naprawdę..cc były i będą na życzenie - prawdopodobnie w coraz większej ilości.. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 14:28 reformatorką nie jestem nowych reform nie wprowadzę mogę się tylko co najwyżej dziwić głupocie kobiet i wyrazić swoja opinie. to że ciężarne bawią się nagminnie w płacenia za wszystko za co można zapłacić to rzecz oczywista. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: Cesarka na życzenie? 19.11.10, 14:21 z tego co wiem to poród naturalny ma zagwarantowany nieodpłatnie każda kobieta nawet ta która jest nieubezpieczona to gwarantuje jej polskie prawo , podobnie jest z cesarką ze wskazań medycznych i co do tego nikt nie ma wątpliwości. Ale jeśli nie ma medycznych wskazań do wykonania cesarki a kobieta chce ją jednak mieć bo .......... jej sprawa z jakich powodów to niech za nią zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
kocio10 Cesarka na życzenie? 19.11.10, 22:05 Witam, Jestem po dwóch porodach, jeden sn drugi 4 m-ce temu cc. Moim zdaniem poród siłami natury jest o niebo lepszy, wszystko o wiele szybciej się kończy, jak się zobaczy Maleństwo to zapomina się o bólu, i bardzo szybko po porodzie dochodzi do siebie, dużo szybciej kurczy sie macica i brzuch wygląda jak przed ciążą. Przy cesarce może nie czuć bólu, ale potem to dopiero się zaczyna. Poród sn trwa najwyżej 12 godzin, a ból po cesarce min. miesiąc, nic zrobić nie można trzeba bardzo uważać, najmniejszy wysiłek może skończyć się np. rozejściem szwów. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 no wreszcie jakaś konkretna wypowiedź 20.11.10, 13:58 Wg mnie własnie kobiety,które miały i taki poród i taki mogą wypowiadać sie nad wyzszością danego porodu bo po prostu MAJĄ PORÓWNANIE. Odpowiedz Link Zgłoś
birch70 Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 13:18 > ból po cesarce min. miesiąc, nic zrobić nie można trzeba b > ardzo uważać, najmniejszy wysiłek może skończyć się np. rozejściem szwów. Nieprawda. Jaki ból min. miesiąc??? Mnie bolało może z 3 dni. Nic zrobić nie można, bo się szwy rozejdą po najmniejszym wysiłku? Po kilku godzinach od porodu śmigałam z dzieckiem na ręku, po tygodniu na rowerze jeździłam. Naprawdę współczuję ci kobieto takich przeżyć (jeśli je faktycznie miałaś), nie są one standardem. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta proponuję trochę wiedzy 20.11.10, 00:29 Poród tylko przez cc. Nie widzę powodu dla którego mam ryzykować życie dziecka i swoje. A tak dziecko 10 pkt, różowe śliczne zdrowe, Taaa, oczywiście .... Proponuję zdobyć trochę wiedzy. Poczytać, co to jest adaptacja płuc dziecka podczas porodu siłami natury. Poczytać, jaka jest śmiertelność kobiet podczas znieczulenia do c.c. Poczytać, jakie są możliwe powikłania po operacjach brzusznych. A jak jeszcze mało, przeczytać o przypadku 24-letniej Szwedki, która chciała powiększyć sobie piersi, a jest w śpiączce. Bo c.c. na żądanie to taki sam wymysł, jak powiększanie biustu czy podciąganie zmarszczek. Można poczytać o innych powikłaniach znieczulenia. Oczywiście, statystycznie są to przypadki bardzo rzadkie. Ale dla męża, który zostaje z tym różowym ślicznym zdrowym dzieckiem i matką w śpiączce lub sparaliżowaną, jest to 100% życia. Odpowiedz Link Zgłoś
mozyna Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 00:42 Cesarka to operacja. Jak kazda operacja brzuszna niesie za soba ryzyko powiklan. Na wlasne zyczenie nie zafunduje sobie ryzykownej operacji. Podpisze zgode jedynie wtedy, gdy porod naturalny bedzie niosl wieksze ryzyko dla mnie, czy dziecka niz cesarskie ciecie. Moge za to poprosic o znieczulenie Odpowiedz Link Zgłoś
soul_asylum ale o co chodzi... 20.11.10, 07:34 Nie chcecie to ródźcie przez sn..jeju świat chcecie zbawiać..co was to jak rodzą inne kobiety. Paradoksalnie nikt nie namawia przeciwniczki sn do cc, a wasze posty są takie jakbyście się przed tym tak gorliwie broniły absolutnie ródźcie sobie jak chcecie i proszę także mnie nie namawiać do sn. Trochę wiedzy - proszę bardzo poczytać także o ryzyku sn - tak, tak..także istnieje. Ryzyko po cc? statystycznie jest większe prawdopodobieństwo, iz będziecei dziś uczestnczyć w wypadku drogowym i co? wyjdziecie z domu?? przeciez to olbrzymie ryzyko! chyba nie będziecie narażać dziecko, coo? skoro występowania powikłań po cc was przerazą (nie wiem dlaczego skoro rodzicie sn, ale dziękuję za empatię) to zastanócie się nad tym wyjściem ) a na poważnie - wyluzujcie, jakaś krucjata..czy was ktos do cc namawia? niektóre z Was zachowują się jak nadgorliwe aktywistki, proponuje dla lepszego efektu oflagować się na Marszałkowskiej 'nie zgadzam się z cesarkaimi na życzenie", a co... Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta nie koniec dziś 20.11.10, 10:26 Dlaczego wyrażam swoje zdanie? Bo cc to nie jest zrobić dziś operację, zrosnąć się i zapomnieć. To są zrosty wewnątrzbrzuszne, bliznyitp, które mogą dać znać po latach. I w postaci problemów jelitowych, i np. w postaci gorszego dostępu do narządów ciała przy kolejnych operacjach. Nikt nie jest przeciwko c.c. jeśli są wskazania do niego,ale powala mnie na kolana krótkowzroczność i egoizm dziewczyn, żądających cięcia bez wskazań medycznych - bo poród s.n. może boleć, bo może być długi, bo dziecko, bo to, bo tamto. Operacja to nie jest jak zjeść bułkę z masłem ... Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: ale o co chodzi... 20.11.10, 14:14 Wydaje mi się,ze w tej dyskusji nikt nikogo do niczego nie namawia.Tu chodzi raczej o to że zwolenniczki cesarek na życzenie twierdzą,ze cesarka jest lepsza od porodu sn,ze niesie mniej ryzyka itp A TO NIE JEST PRAWDĄ. Dlatego co niektóre bardziej oczytane osoby starają sie wyprowadzić je z błędu. Wszyscy lekarze trąbią o tym,ze wiecej powikłań jest po cesarce "ale nie! gdzie tam!".Przecież one są mądrzejsze od lekarzy. Ani jedna (zwolenniczka cesarek na życzenie) nie powiedziała: "Tak,wiem,że cesarka niesie ryzyko.Ze częściej występują powikłania po cc niż po porodzie sn,ale zdecydowałam się na cc i już.I to jest moja świadoma decyzja" .Ok,to bym zrozumiała. Ale nie,wszystkie jak jeden mąż twierdzą,ze cesarka jest bezpieczniejsza niż poród sn.I to jest wkurzające. To,ze są tak ograniczone i nie dopuszczają do siebie myśli,ze są w błędzie,że może jednak lekarze mają racje. Dlatego ja cesarkom na życzenie mówię "nie",no chyba,ze istnieje jakiekolwiek najdrobniejsze wskazanie medyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
basiulka999 Cesarka na życzenie? 20.11.10, 07:27 rodziłam i naturalnie i miałam też zabieg. przez powikłania podczas porodu które zosały zlekceważone przez lekarza prowadzącego bardzo cieżko później chorowałam ja również od jakiego czasu moje pierwsze dziecko. nie mam pojęcia dlaczego w tym wszystkim nie znieczulono mnie podczas naturalnego porodu chociażby trochę. rodziłam 28 godzin. ciecie przy tym wszystkim to jest pikuś- w moim oczywiście przypadku. uważam że każda kobieta sama pwinna decydować o sobie. jezeli chce rodzic tak czy inaczej. nawet gdy po prostu boi sie porodu i chce cięcia to niech jej wykonają Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 11:10 A ja sie zastanawiam, czemu to w Europei nie istnieje takie pojecie jak 'cesarka na zyczenie' Ano temu, ze cesarka to interwencja medyczna, a o takowych decyduje tam lekarz a nie rodzaca - i tak moim zdaniem powinno byc. Kiedys wspomnialam swojemu lekarzowie, ze w PL jest takie pojecie jak cesarka na zyczenie (oczywiscie wiedzial, ze mnie jako zwolenniczce wszystkiego co naturalne pomysl taki do glowy nie przyjdzie), ale uniosl brwi i spytal: - na zyczenie czyje przepraszam? - no pacjentki - a to w PL kazda pacjentka jest lekarzem? Tak wiec - moze to dziwne, ale podejrzewam, ze jakbym taki pomysl rozwazala na serio, to wylecialabym z hukiem z gabinetu ... No i cool ... Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 :-) 20.11.10, 14:19 > Ano temu, ze cesarka to interwencja medyczna, a o takowych decyduje tam lekarz > a nie rodzaca - i tak moim zdaniem powinno byc. > Kiedys wspomnialam swojemu lekarzowie, ze w PL jest takie pojecie jak cesarka n > a zyczenie (oczywiscie wiedzial, ze mnie jako zwolenniczce wszystkiego co natur > alne pomysl taki do glowy nie przyjdzie), ale uniosl brwi i spytal: > - na zyczenie czyje przepraszam? > - no pacjentki > - a to w PL kazda pacjentka jest lekarzem? > > Tak wiec - moze to dziwne, ale podejrzewam, ze jakbym taki pomysl rozwazala na > serio, to wylecialabym z hukiem z gabinetu ... > No i cool ... Genialna wypowiedź. Właśnie wyżej już się wypowiedziałam,ze co niektóre kobity to są nawet mądrzejsze od lekarzy i tworzą własne teorie na temat OPERACJI zwanej cesarką. Odpowiedz Link Zgłoś
jbb-jbb Cesarka na życzenie? 20.11.10, 15:06 Rodziłam przez CC i bardzo dokładnie zapoznałam się z możliwymi komplikacjami po cc, jak i po porodzie sn. Ze względu na zdecydowanie mniejsze ryzyko dla dziecka wybrałam cc. W tej dyskusji brakuje mi jednej drobnej uwagi o której każdy lekarz przeprowadzający cc Wam powie i co w wielu badaniach brano pod uwagę: PLANOWANE CC MA TAKI SAM STOPIEŃ RYZYKA JAK PORÓD SN. Zwiększone ryzyko przy CC wiąże się z tym że bardzo czesto operacje te wykonuje się gdy jest to jedyny ratunek dla matki i dziecka i musi byc ona przeprowadzona w kilka minut. Wówczas o błąd dużo łatwiej. Rodziłam przez cc na zycienie - po prostu wizja powikłań po sn (które sa inne niż po cc) mnie przeraziła - wybrałam zrosty, ryzyko powikłań w drugiej ciąży. Poród sn to też ryzyko np. pęknięcia odbytu, uszkodzenia pochwy trwałego, zmniejszeniu doznań seksualnych, nietrzymaniu moczu czy też obniżeniu narządów rodnych, hemoroidów, oraz podobnie ja i przy cc ryzyko krwotoku czy pęknięcia macicy. Jednakże przy porodzie sn dochodzi ryzyko niedotlenienia dziecka, złamania obojczyka i porażenia nerwów prowadzącego do bezwładu kończyny (osobiście znany mi przypadek). CC też ma powikłania to oczywiste i na pewno warto to brac pod uwage bo dla kazdej z nas co innego bedzie lepsze a co innego gorsze. W przypadku cc owszem adaptacja płuc dziecka moze potrwać dłużej ale z tym medycyna sobie nieźle radzi. z niedotlenieniem radzi sobie dużo gorzej.... Każdy poród niesie ryzyko i z konsekwencjami bedzie sie zmagać kobieta i jako że to jej ciało i jej zycie i to ona ponosi główny ciężar wydania dziecka na świat to ona a nie lekarz powinna decydowac jak ma rodzic. Zadaniem lekarza jest co najwyżej rzetelnie przedstawić kobiecie powikłania po porodzie sn jak i po cc. Wybór powinien należeć do kobiety. Ja nie maiłam komplikacji przy cc a znieczulenie podpajęczynówkowe pozwoliło mi wszystko widzieć i słyszeć a dziecko przytuliłam od razu. Nic nie czułam nic nie bolało. Po zabiegu dostaje sie leki i bólu nie ma. Wstałam tego samego dnia, następnego bez problemu funkcjonowałam, zajmowałam sie dzieckiem. Dziecko ma 17 miesiecy rozwija sie rewelacyjnie, zaczyna budować zdania, liczy do 3 i jest cudowne i przede wszystkim zdrowe i jak do tej pory nie wzięło ani razu antybiotyku i nie choruje. Karmienie piersią też poszło gładko mimo cc. Dla mnie cc było najlepszym rozwiązaniem i cieszę sie ze stać mnie było na to żeby wybrać. To zawsze uważam powinna byc decyzja kobiety. Czułabym sie skrzywdzona i okaleczona gdyby kazano mi rodzić naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mozyna Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 15:30 Nikt nie mowi, ze porod naturalny nie niesie ryzyka. Ale to lekarze stwierdzaja, czy ciaza przebiega z komplikacjami, czy dziecko jest zbyt duze, czy nieodpowiednio ulozone, czy stan matki nie pozwala rodzic naturalnie itd.itd. Wtedy podejmuje sie decyzje o cc, gdy porod naturalny moglby byc ryzykowny z jakichkolwiek wzgledow. Ja sie bardzo ciesze, ze udalo mi sie urodzic naturalnie, pomimo, ze podpisalam juz zgode na cesarke i bylam przygotowywana do operacji (tylko dlatego, ze dziecko zaczelo sie stresowac i spadlo nieznacznie tetno). Dzieki temu zaoszczedzilam sobie rozcinania powlok brzusznych, zszywania, gojenia, blizny... Wiedzialam, ze chce w przyszlosci kolejne dziecko, a blizna na macicy moze byc przyczyna roznych komplikacji (np. ost. watek o zagniezdzeniu sie zarodka blisko blizny, co grozilo krwotokiem i peknieciem macicy, plod niestety trzeba bylo usunac farmakologicznie, bo mechanicznie nie wskazane). Kilka godz. po porodzie, gdy zeszlo znieczulenie, wstalam o wlasnych silach i polecialam do dziecka. Nie peklam, nie mialam zadnych obtarc, nie bylam zszywana, nie bolalo mnie wcale krocze, nie musialam dostawac zadnych prochow przeciwbolowych...Porod nie byl traumatycznym przezyciem, nie czulam sie obdarta z intymnosci i kobiecosci. Rodzilam w znieczuleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jbb-jbb Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 18:20 Jasne ale ja czułam sie swietnie po cc i uważam ze wybór powinien należeć do kobiety. Miałaś poród sn bez komplikacji a ja miałam cc bez komplikacji. Nie spodziewam sie komplikacji w drugiej ciazy i równie dobrze po sn tez moga wystąpić. Mojej blizny nie widać a po 3 dniach po cc nie pamietalam o tym ze mialam cc. Moje kolezanka po sn z kolei musi miec plastykę krocza i klnie sie ze juz nigdy wiecej porodu sn. Mam tez koleżanke która po cc miała komplikacje bo blizna sie kiepslko goiła. Tak jak Ty moge mówić tylko za siebie - dla mnie cc to było super przeżycie i najpiekniejsze chwile kiedy zobaczyłam mojego różowego malucha. Pamietaj też ze nie da sie przeiwdizeć przed porodem wielu rzeczy - czy to cc czy sn. Przed lekarze stwierdzają ze jest książkowo a w trakcie okazuje sie ze tetno spada i trzeba uzyć próżnociągu albo robic nagłe cc - i co wtedy? Powinnaś miec pretensje do lekarza bo obiecywał ze pójdzie gładko? zawsze jest ryzyko i to kobieta powinna miec prawo wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 18:43 Jasne ale ja czułam sie swietnie po cc i uważam ze wybór powinien należeć do kobiety. > ale wybor miedzy czym a czym? > decyzja o tym czy zastosowac interwencje medyczna powinna zawsze nalezec do lekarza. > a Ty mozesz wybierac kolor ciuszkow dla dziecka, no CC tez mozesz sobie wybrac - jesli pozniej sama ja sobie zrobisz. W innej sytuacji nie widze mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 18:44 Poza tym w PL kobiety nie moga zrozumiec, ze CC to nie jest rodzaj porodu, tylko operacja. Rodzaj porodu to np. naturalny, domowy, w wodzie, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
jbb-jbb Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 19:10 Nie rozumiem dlaczego można sobie zafundować odsysanie tłuszczu, liftingi, czy operacje biustu skoro z punktu widzenia medycyny sa to dużo bardziej inwazyjne operacje niż cc. Rozumiem że te operacje tez każesz kobietom sobie samodzielnie przeprowadzić? Bo jeżeli tak to ok, ale nie rozumiem podwójnych standardów - możesz sie kroic jak sie chcesz upiększyć ale jak chcesz mieć dziecko to musisz rodzić tak jak Ci karzą. Jak dla mnie idiotyzm. Nadal uważam ze to nie lekarz ma decydować tylko kobieta bo to ona będzie ponosić konsekwencje swojej decyzji a nie lekarz. To pacjent ma decydować o zabiegach a nie lekarz - lekarz ma pacjenta informować o możliwościach ale decyzja ma należeć do pacjenta. Lekarz to nie Bóg i niczym sie nie różni od mechanika samochodowego. Płacisz mu i masz prawo oczekiwać rzetelnej informacji i usługi ale nic ponad to. To nie on ma decydować tylko Ty i tak jak i mechanik pozwala Ci wybrać czy wybierasz części oryginalne za 4 tys czy zamienne za tysiąc udzielając Ci info czym się różnią, tak i lekarz ma przedstawić Ci opcje leczenia czy porodu z ich plusami i minusami a wybrać masz Ty. Ja nie lubie byc traktowana jak przedmiot a mam wrażenie ze jakoś to tu umyka i wielu nie przeszkadza. O sobie decyduje ja i nikt nie podejmuje za mnie decyzji. Owszem kieruję sie wiedza innych osósb ale nigdy w sposób który opisujesz. Nie pozwalam im podejmować decyzji za mnie ale staram się poznać plusy i minusy rożnych opcji i wybrać co dla mnie najbardziej korzystne bo to nie prawnik, nie lekarz, czy nie mechanik będą żyli z konsekwencjami tych decyzji tylko ja. I decyzja należeć ma do mnie. To nie lekarz będzie żył z pękniętym odbytem czy zrostami w jamie brzusznej i do kobiety ma należeć decyzja czy decyduje sie na zabieg cesarskiego cięcia czy poród sn. Jej ciało i jej decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
mozyna Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 21:29 jbb-jbb napisała: To pacjent ma decydować o zabiegac > h a nie lekarz Lekarz to nie Bóg i niczym sie nie różni od mechanika samochodowego. Płacisz mu > i masz prawo oczekiwać rzetelnej informacji i usługi ale nic ponad to. Taaa. Byla taka akcja w przychodni. Wywiesili nawet przy wejsciu informacje: ze pacjenci z bolem zeba nie dostana od lekarza antybiotyku i powinni zglosic sie do dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta płatność 20.11.10, 23:23 odsysanie tłuszczu, liftingi, czy > operacje biustu oraz mechanik samochodowy, o którym wspomniałaś - to są rzeczy płatne. Jeśli pójdziesz do szpitala prywatnego, żądaj sobie czego chcesz i płać za co chcesz, mając świadomość ryzyka, jakie niesie Twój wybór. Bo hemoroidy, pęknięcie krocza itp są niczym w porównaniu ze śmiercią czy śpiączką. A takie ryzyko niesie ze sobą każde znieczulenie. Poczytaj o 24-letniej Szwedce. Ona też tylko chciała sobie poprawić biust, przecież dziesiątki tysięcy kobiet to robi ... Podpowiem jeszcze, że lekarzowi dużo łatwiej i prościej jest zrobić cc niż przeprowadzić poród siłami natury. Godzina pracy i po kłopocie. Przy porodzie naturalnym, zwłaszcza jeśli się coś komplikuje, trzeba się naprawdę nagłówkować. Niestety jest coraz mniej lekarzy, którzy to potrafią ... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka na życzenie? 21.11.10, 14:06 "Nadal uważam ze to nie lekarz ma decydować tylko kobieta bo to ona będzie ponosić konsekwencje swojej decyzji a nie lekarz. To pacjent ma decydować o zabiegach a nie lekarz - lekarz ma pacjenta informować o możliwościach ale decyzja ma należeć do pacjenta. " Ale lekarz ma OBOWIAZEK odmowic zabiegu, ktory uwaza za zbedny (a jednoczesnie tenze zabieg nie jest obojetny dla zdrowia pacjentki). Nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy przy bolach kregoslupa lekarz wysyla pacjenta od razu na operacje (bo tak bedzie szybciej albo bo pacjent nie ma czasu chodzic na cwiczenia), zamiast zaczac od porzadnej rehabilitacji. W dodatku zauwaz, ze w przypadku ciazy ginekolog decyduje ZA DWIE OSOBY, z ktorych jedna nie za bardzo jest w stanie decydowac sama - stad niekoniecznie Twoje widzimisie i wygoda jest w tej sytuacji najwazniejsza. Sytuacja zmienia sie juz przy liftingu i innych takich. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka na życzenie? 22.11.10, 13:23 jbb-jbb napisała: > Nie rozumiem dlaczego można sobie zafundować odsysanie tłuszczu, liftingi, czy > operacje biustu skoro z punktu widzenia medycyny sa to dużo bardziej inwazyjne > operacje niż cc. - widze, ze nie rozumiesz. Niestety ic na to nie jestem w stanie poradzic. Widocznie ten typ tak ma. > Bo jeżeli tak to ok, ale nie rozumiem podwójnych standardów - możesz sie kroic > jak sie chcesz upiększyć ale jak chcesz mieć dziecko to musisz rodzić tak jak C > i karzą. - tak. Tak wlasnie jest. Zauwaz, ze tluszcz nie jest zywym organizmem, za ktory jestes odpowiedzialna, wiec mozesz sobie go odsysac i robic z nim co chcesz. Taka mala roznica miedzy tluszczem a dzieckiem. > > Nadal uważam ze to nie lekarz ma decydować tylko kobieta bo to ona będzie ponos > ić konsekwencje swojej decyzji a nie lekarz. - Jakie kwalifikacje ma kobieta (niebedaca jednoczesnie lekarzem) aby o tym decydowac? - Myuslisz sie (zreszta po raz kolejny) - w przypdku powiklan konsekwencje jak najbardziej bedzie ponisil lekarz - nawet jesli podpisalas zgode na zabieg. - Poza tym konsekwencje Twojej bezmyslnosci moze tez poniesc dziecko. No ale coz - shit happens - przynajmniej mamusia 'rodzila' w komfortowych warunkach. To pacjent ma decydować o zabiegac > h a nie lekarz - - Nie. Medycyna to nie supermarket. > Lekarz to nie Bóg i niczym sie nie różni od mechanika samochodowego. Płacisz mu > i masz prawo oczekiwać rzetelnej informacji i usługi ale nic ponad to. - Nie. Lekarz ma jeszcze dopilnowac, abys dostala od niego to, czego potrzebujesz, a nie to czego chcesz oraz tego, abys wlasna lekkomyslnoscia nie zrobila sobie krzywdy (to ze robisz ja za wlasna kase jest tu akurat najmniejszym problemem). bo to nie prawnik, nie > lekarz, czy nie mechanik będą żyli z konsekwencjami tych decyzji tylko ja. I d > ecyzja należeć ma do mnie. - ciekawe zatem czemu wiekszosc zmienia zdanie w przypadku wystapienia powiklan i nagle twierdzi, ze to lekarz ma ponosic za nie odpowiedzialnosc. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
mozyna Re: Cesarka na życzenie? 20.11.10, 21:01 Pisalam juz, ze operacja to operacja. To ingerencja w cialo czlowieka i zawsze niesie ryzyko komplikacji, choc nie zawsze musi do nich dojsc. Do porodu naturalnego takie ryzyko nie jest dopisane, chociaz moze do komplikacji dojsc. Lekarze w wielu przypadkach czekaja na mniej inwazyjny i ryzykowny sposob rozwiazania(nie tylko w przypadku porodu), dopiero gdy jest to niemozliwe lub zbyt ryzykowne podejmuja sie operacji. Nie mam zamiaru nikogo przekonywac do mojego zdania. Dbam tylko o wlasny brzuch I tak dlugo jak to mozliwe, wole unikac operacji. Nawet takich jak lifting, czy wycinanie tluszczu Odpowiedz Link Zgłoś
ariella betty - spelniam twoja prosbe 22.11.10, 10:54 "Tak,wiem,że cesarka niesie ryzyko.Ze częściej występują powikłania po cc niż po porodzie sn,ale zdecydowałam się na cc i już.I to jest moja świadoma decyzja" .Ok,to bym zrozumiała. Ale nie,wszystkie jak jeden mąż twierdzą,ze cesarka jest bezpieczniejsza niż poród sn.I to jest wkurzające. To,ze są tak ograniczone i nie dopuszczają do siebie myśli,ze są w błędzie,że może jednak lekarze mają racje. Betty - podpisuje sie pod tym co napisalas, z jednak malym, choc istotnym uzupelnieniem. Tak, po cc czesciej wystepuja powiklania niz po cc i niesie ze soba wieksze ryzyko niz cc ale UWAGA w przypadku kobiety, W przypadku dziecka jest zupelnie odwrotnie. Przy planowanej cc ryzyko dla dziecka jest dwa razy MNIEJSZE niz przy sn. Mozesz wrocic do dyskusji sprzed 2 lat w WO, gdzie na ten temat dyskutowaly slawy, m.in. pani Otffinowska z Rodzic po ludzku i jakos cicho o tym mowily, ale mowily! Wiec decyzja nalezy do kobiety - czy ryzykuje soba czy dzieckiem. Dla niektorych jest to decyzja oczywista, dla niektorych mniej. Z tego tez powodu coraz wiecej lekarzy mowi o tym glosno, ze rodzaj porodu powinien zalezec od woli kobiety, bo oni wiedza, ze mowiac ze sn jest bezpieczniejsze, mowia tylko czesciowa prawde. Gdyby kobiety rodzily jak kotki, bylabym za sn (ale wtedy nikt nie bylby za cc, bo po co?), natomiast wsyzscy wiedza (znaczy mam nadzieje, ze wszyscy...) ze porod jest PORAZKA ewolucji i w zwiazku z tym trzeba sobie jakos z nim radzic. Milych porodow! PS. Kolezankom, ktore po cc cierpialy prze miesiac wspolczuje zlych porodow, podobnie jak tym, ktore po sn cierpialy tyle samo. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 ............ 22.11.10, 12:00 jestem w stanie zrozumieć, że są kobiety które chcą cesarki bo się boja bólu itp, ale nie rozumiem co niektórych przytaczających głupie argumenty typu po porodach naturalnych rodzą się z winy lekarza upośledzone dzieci, takowe generalizowanie uważam za brak rozsądku i racjonalnego myślenia, by nie rzec wielką głupotą. Każda z nas jest inna ma inne potrzeby i inne kaprysy, bo według mnie cesarka na życzenie bez wskazań medycznych jest kaprysem. Uważam że Polska służba zdrowia powinna przewidzieć "kaprysy" i wprowadzić cenni w szpitalu. Po diabła płacić lekarzowi, płaćmy do kasy szpitala może wtedy warunki bytowe w szpitalach a z tym związany komfort tam przebywających się odrobinę podniesie. A tak napychamy kieszenie lekarzom a potem narzekamy że w szpitalach śmierdzi, że są przepełnione sale, że łazienki są w opłakanym stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: ............ 22.11.10, 13:13 "Każda z nas jest inna ma inne potrzeby i inne kaprysy, bo według mnie cesarka na życzenie bez wskazań medycznych jest kaprysem. Uważam że Polska służba zdrowia powinna przewidzieć "kaprysy" i wprowadzić cenni w szpitalu." Nie. Nie powinna. Medycyna to nie demokracja, a CC to nie nowe autko. Ustawa o prawach pacjenta nie przewiduje sytuacji, w ktorej pacjent zada od lekarza wykonania jakiegos zabiegu. Moze odmowic zabiegu proponowanego przez lekarza, ale nie moze go zadac. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: ............ 22.11.10, 13:26 sofi ..ale co ty tak walczysz, aby broń boże nikt nie miał cc na życzenie?? Nie chcesz mieć to nie miej. I tyle. Moze żadąc, może. doucz się. Mój mąz jest lekarzem zabiegowcem i po pierwsze cc jest obecnie najprostsza operacją brzuszną, z minimalnym ryzykiem, szczególnie przy obecnej diagnostyce, anestetyce oraz farmakologii. Ryzyko powikłań po cc jest minimalne. druga kwestia gdzieś tam poruszona jak rodza żony lekarzy - róznie - ja miałam dwa razy 2 xx na życzenie, żona anestzejologa, który mnie znieczulał - 1 tak, 1 sn, itd.rodzą róznie - natomiast rózni się to tym, ze jak w luźnych rozmowach porusza sie temat sn/cc na życzenie brak jest agitacji i tego strasznego słowa (tutaj na forum CiP) pisanego zawsze wielką literą, aby postraszyć - operacja. Znane są statystyki negatywne zarówo dla sn jaki cc - i nie ma straszenia wilkiem, naprawdę oczywiście dla ludu to jest ta straszna operacja z tymi lcznymi powikłaniami, natomiast dla zabiegówców - prosta opercja z minimalnym ryzykiem. Ponadto co do żadania - cc na żadanie funkcjouje także dla NZF, co więcej mam wpis w karcie cesarskie cięcie na żadanie pacjentki sinansowane przez NFZ (tak, tak to ze o czyms nie iwemy nie znaczy, iz tego nie ma) - stawiając się na porodówke napisałam oświadczenie o braku mojej zgody na poród sn oraz o żadaniu cc. I miałam. I taki wpis mam w karcie i taki to poród sfinansował NFZ. I przestańcie w końcu straszyć, szczególnie, iż nie macie wykształcenia lekarskiego, zrobionej specjalizacji z anestezjologii, czy ginek. operacyjnej i wiedza jest teoretyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: ............ 22.11.10, 13:46 to nic, że obecne tu przeciwniczki cc nie mają "wykształcenia lekarskiego, zrob > ionej specjalizacji z anestezjologii, czy ginek. operacyjnej ". Uzbrojone są w liczne statystyki, raporty amerykanskich naukowców i przekonanie, że mają rację! A to potężniejsza broń niż wykształcenie! No bo jakt tu dyskutować z "wiem lepiej bo czytałam" Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: ............ 22.11.10, 14:03 Nie. Po prostu zyja w krajach, gdzie medycyna ma rece i nogi, a nie opiera sie na 'widzimisie' pacjentki i kopertach przekazywanych pod stolem. To ze w PL cos 'sie wykonuje', nie znaczy wcale ze to jest madre. To ze zony lekarzy rodza przez CC nie znaczy ze glupote nalezy nasladowac. Tyle. Wksztalcenia medycznego nie mam. mam za to zaufanie do lekarza. Wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: ............ 22.11.10, 14:11 no tak, zapomniałam o jeszcze jednym koronnym argumencie przeciwniczek cc....my tu w Polsce żyjemy w ciemnogrodzie, mamy kiepskie drogi, edukację, duże bezrobocie, leniwych urzędników, kiepsko zaopatrzone sklepy no i beznadziejnych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: ............ 22.11.10, 14:29 "no i beznadziejnych lekarzy" Nie. Czemu beznadziejnych? Kazdy chce otrzymywac godziwe wynagrodzenie za swoja prace - to akurat rozumiem. To ze nieetyczny nie znaczy ze glupi i beznadziejny/ Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: ............ 22.11.10, 14:44 a co takiego nieetycznego robi mój ginekolog? możesz jaśniej, proszę...a nie znów jakieś ogólniki. My w tym zacofany polskim kraju mamy ostatnio całe mnóstwo osób "odpowiedzialnych moralnie" za całą masę rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: ............ 22.11.10, 14:49 a co takiego nieetycznego robi mój ginekolog? - interwencje medyczna a dokladnie operacje, ktora jest zbedna. (zakladam ze brak wskazan) Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: ............ 22.11.10, 15:44 Ty żartujesz, prawda? Nie...wiem, że Ty tak na serio. Moje spostrzeżenia dotyczące zwolenniczek sn są następujące: w związku z tym, że od samego początku nastawiałyście się na SN (szanuję Waszą decyzję!) - nawet nie rozmawiałyście z lekarzem o cc a większośc Waszej wiedzy na ten temat to "siostra znajomej" i artukuły w necie. Kobiety, które zdecydowały się na cc - poświęciły dużo więcej czasu na zrozumienie tematu; przegadały go lekarzami i położnymi; nawet Ci "nieetyczni" lekarze opowiadali nam o różnicach, plusach i minusach każdej z opcji. Przed pierwszym porodem chodziłam do szkoły rodzenia Fundacji Rodzić po Ludzku. Jak powiedziałam, że chcę mieć cesarkę - patrzono na mnie jak na czarną owcę. Pozostałe 10 dziewczyn było tak zdeterminowane, żeby rodzić naturalnie, że nawet nie zadały jednego pytania dot. cesarki. Jakie było rozczarowanie 2 z nich, gdy podczas spotkania pół roku poźniej z maleństwami okazało się , ze ich porody skonczyły się cc (ratującymi życie). Oczywiście one nie będą wspominać mile porodu (dzięki bogu wszystko dobrze się skończyło w obu przypadkach) ale pozostałe 8 - pewnie nadal jest zwolennikami SN nie mając pojęcia o cc (a w dyskusji używają podobnie jak Ty starcyh, wyświechtanych argumentów o zbędnej operacji, ryzyku i cytuje statystyki + artykuły z www.) Zadam Ci pytanie choć i tak nie liczę na szczerą odpowiedz. CZy przed swoim porodem rozmawiałaś z lekarzem o cc? Ale tak na serio...nie tylko po to, żeby usłyszeć argumenty potwierdzające Twoją decyzję o SN? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: ............ 22.11.10, 15:57 Nie rozumiem tego zacietrzewienia przeciwniczek cc. Co was obchodzi jak urodze? Przecież was na cc nikt nie namawia, nikt nie zmusza. Powariowałyście już zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: ............ 22.11.10, 17:03 Oczywiście one nie będą wspominać mile porodu - rodzi sie po to, aby bezpiecznie na swiat przyszlo dziecko (bezpiecznie dla dziecka i matki - za dodam - bo zaraz wywalisz kolejnego dlugasnego posta). A nie po to, zeby miec sliczne wspomnienia oprawione w ramki. Zadam Ci pytanie choć i tak nie liczę na szczerą odpowiedz. CZy przed swoim porodem rozmawiałaś z lekarzem o cc? Ale tak na serio...nie tylko po to, żeby usłyszeć argumenty potwierdzające Twoją decyzję o SN? - alez mozesz jak najbardziej liczyc na szczera odpowiedz. Nie rozmawialam - mieszkam w kraju, gdzie CC robi sie JEDYNIE w przypadku gdy istnieje zagrozenie zdrowia lub zycia matki lub dziecka. U mnie nie istnialo. Powyzej opisalam, co w normalnym swiecie lekarze sadza o 'zyczeniach' pacjentki. Podejrzewam, ze lekarz by sie ze mna grzecznie pozegnal i kazal poszukac nowego - i mialby racje. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: ............ 22.11.10, 17:20 1. ależ ja miałam bezpieczny poród (dla mnie i dla Dziecka) a do tego wszytskiego mam miłe wspomnienia z niego 2. jak nie rozmawiałaś z lekarzem o cc to jak mawia jeden z polskich klasyków...."co Ty możesz wiedzieć o".. cc. Tyle co w internecie przeczytałaś 3. a Twój tekst o "normalnym świecie" poza Polską - zostawię bez komentarza. Bo chyba sama czujesz, ze się pogrązasz ( bo trudno go nazwać merytorycznym) a teraz biegnę na USG posłuchać naszej fasolki. I też "na życzenie" będę ją podsłuchiwać i oglądać...nie wiem jak to jest w normalnym świecie poza granicami PL ale tu w Polsce można takie rzeczy robić Ale fajnie, że mieszkam w Polsce!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: ............ 22.11.10, 17:31 maciejska napisała: > 1. ależ ja miałam bezpieczny poród (dla mnie i dla Dziecka) a do tego wszytskie > go mam miłe wspomnienia z niego ] - Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: ............ 22.11.10, 17:37 bosze sofie...daj już spokój, juz parę osób pisalo - co Cię obchodzi jak reszta rodzi...wyluzuj kobieto..każdy ma prawo mieć własny osąd sytuacji, własne plusy minusy danej sytuacji, a Ty probujesz na siłe nawracac na Twój jedyny i słuszny puntk widzenia. Co Cię to interesuje, nawet czy ma takie lub inne poglądy dla których wybiera cc na życzenie. Chcesz rodzić sn to tak ródź i tyle. Jakąś krucjatę prowadzisz, czy co? I to Twoje zapatrzenie we wszechwiedzącego lekarza zabawne..ale pokaże mężowi jak wróci z dyżuru, ucieszy się, ze są pacjenci wpatrzeni w nich jak w obraz Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: ............ 22.11.10, 17:40 oj lubisz mieć ostatnie zdanie...lubisz...więc Ci ustąpię. I will make your day! (bo my tu w PL też trochę po zagranicznemu gadamy i piszemy) ps. żal mi trochę Ciebie ale widzę, ze masz tu na forum misję do spełnienia więc Ci nie przeszkadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: ............ 22.11.10, 17:35 sofi75 napisała: > - alez mozesz jak najbardziej liczyc na szczera odpowiedz. Nie rozmawialam - mi > eszkam w kraju, gdzie CC robi sie JEDYNIE w przypadku gdy istnieje zagrozenie z > drowia lub zycia matki lub dziecka. U mnie nie istnialo. Powyzej opisalam, co w > normalnym swiecie lekarze sadza o 'zyczeniach' pacjentki. Podejrzewam, ze leka > rz by sie ze mna grzecznie pozegnal i kazal poszukac nowego - i mialby racje. No tak - koronny argument - Polska to ciemnogród A że w reszcie tzw. cywilizowanego świata cesarki na życzenie są normalnością to już pomińmy milczeniem Podsumowanie jest jedno. NIE ROZMAWIAŁAŚ z lekarzem na temat cesarki. Więc tylko bzdurnie się wymądrzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 cota i araceli 22.11.10, 17:43 ale ja jestem naprawde mooocno wyluzowana 1. No przeciez napisalam, ze nie rozmawialam. A ty rozmawialas ze swoim o usunieciu woreczka albo przepukliny? 2. Nie wymadrzam sie - przeciez powiedzialam, ze nie mam zadnej wiedzy na temat OPERACJI jaka jest CC - bo tez jako nie-medyk z zawodu, wiedzy tej miec nie musze. Od tego jest lekarz. 3. Podaj mi jeden kraj w Europie, gdzie istnieje cc na zyczenie (z wyjatkiem Rumunii). 4. Mnie NIC do tego jak rodza inne kobiety, ale przyznasz ze CC na zyczenie ciezko nazwac rodzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: cota i araceli 22.11.10, 17:51 Belgia, Niemcy. A co to za róznica rodzenie, wyjęcie z brzucha...naprawde jak dla mnie bez różnicy..dla mnie najważniejszy był efekt: dziecko. A nie to, aby ogłosić światu "rodziłam naturalnie, tylko ja jestem prawdziwą kobietą!" Plus przewiązać się szarfą "santo subito".. Tobie nic do cc na życzenie? buahahaha to od czego te x postów. Jakby tak było to byś już dawani wyluzowała..doprawdy nie rozumiem tego namawiania na sn.. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cota i araceli 22.11.10, 20:20 Belgia, Niemcy. > wiesz ... mieszkam w Belgii i moge Cie zapewnic, ze nie ma tu pojecia CC na zyczenie. > z lekarzem o CC nie rozmawialam - cenie swoj czas prywatny i nie mam zwyczaju rozmawiac o procedurach, ktore poki (odpukac) mnie nie dotycza. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cota i araceli 22.11.10, 20:58 poza tym - ja sie nie pytam, w ktorych krajach zakaz CC na zyczenie da sie latwo obejsc. Tylko w ktorych jest to prawnie dozwolone? Fakty? Konretne paragrafy? Moje kolezanki z BE jezdzily do PL zrobic CC na zyczenie. Chyba nie zadawalyby sobie tyle trudu, jesli wystarczyloby poprosic, nieprawdaz? EOT Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: cota i araceli 22.11.10, 22:38 sofi75 napisała: > poza tym - ja sie nie pytam, w ktorych krajach zakaz CC na zyczenie da sie latw > o obejsc. Tylko w ktorych jest to prawnie dozwolone? > Fakty? > Konretne paragrafy? A to poproszę o konkrety i paragrafy na to, że w tych krajach jest ZABRONIONE Dla uproszczenia dodam - w Polsce nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cota i araceli 23.11.10, 09:04 dzo sprytnie odbilas pileczke. Prosze: 1. Heb je in België de vrije keuze om via een keizersnede te bevallen? In België en Nederland geeft men de voorkeur aan een natuurlijke bevalling en kan je niet zonder grondige reden voor een keizersnedekiezen. Een keizersnede wordt pas aangeraden wanneer blijkt dat een natuurlijke bevalling niet mogelijk is of voor ernstige complicaties kan zorgen, bijvoorbeeld bij stuitligging, een vernauwd bekken of een voorliggende moederkoek. Deze ingreep brengt immers ook de nodige risico’s met zich mee en vraagt om een langere herstelperiode achteraf. Een keizersnede mag dus zeker niet gezien worden als een gemakkelijke oplossing! www.baby.be/nl/baby/de-bevalling/de-bevalling-22/article/de-vijf-meest-gestelde-vragen-over www.cm.be/nl/100/Resources/Keizersneden_IMA_tcm24-16128.pdf Zrob sobie przysluge i zaladuj to sama do translatora Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: cota i araceli 23.11.10, 09:10 sofie..a ty nadal..ludzie..po co cągnąc tą bezzsensowną dyskusję? Tez co będąchciały mieć cc i tak je będą miały, jeju..ja naprawdę nie rozumiem dlaczego ktoś tak ostro walczy..ja nikogo nie namawiam do cc, niech każdy rodzi jak chce i tyle. Nie wiem sofie czego taką aż wojnę toczysz..na kazdy argument będzie kontrargument i taka dyskusja, z której NIC nie wyniknie konkretnego będzie miała milion postów. Nie możesz po porstu zaakceptować, ze ktoś chce inaczej rodzić z miliona powodów? i Tyle. Czy to takie trudne? nie wiem po co na siłe przekonujesz do sn. Te co będą taka chciały i tak urodzą, te co miały cc były i będą z tego zadowolone. Nie chcesz cc - to tak nie ródź. I tyle. Co Cię obchodzi jak ktoś rodzi. Wyluzuj.. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cota i araceli 23.11.10, 09:27 klasyczna baba i histeryczka Przeciez nikogo do niczego nie przekonuje. Poprosila o linka, to przeslalam - bo w przeciwienstwie do niej nie wykrecam sie sianem, gdy czegos nie wiem i nie podaje informacji niesprawdzonych. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: cota i araceli 23.11.10, 09:49 sofi75 napisała: > Poprosila o linka, to przeslalam - bo w przeciwienstwie do niej nie wykrecam si > e sianem, gdy czegos nie wiem i nie podaje informacji niesprawdzonych. Tyle. A przeciwieństwie do Ciebie potrafię czytać co się do mnie pisze - nie wspominałam nic o Belgii. Informacje które podaję są Z PIERWSZEJ ręki, od rodzących Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cota i araceli 23.11.10, 10:03 @podaję są Z PIERWSZEJ ręki, od rodzących " To nie jest zadna pierwsza reka Pierwsza reka to jest ustawodawstwo Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: cota i araceli 23.11.10, 09:52 cota napisała: > sofie..a ty nadal..ludzie..po co cągnąc tą bezzsensowną dyskusję? Tez co będąch > ciały mieć cc i tak je będą miały, jeju..ja naprawdę nie rozumiem dlaczego ktoś > tak ostro walczy.. Ponoć kobiety, które nie potrafią cieszyć się swoimi zasługami na siłę starają się zdeptać inne. Jak taka Sofi będzie głośniej krzyczeć jakie to kobiety wybierające cc są 'głupie' tym bardziej jej poród sn będzie się jej wydał powodem do medalu Smutne to - ale co począć - kobieta najgorszym wrogiem kobiety! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: cota i araceli 22.11.10, 18:07 sofi75 napisała: > 1. No przeciez napisalam, ze nie rozmawialam. A ty rozmawialas ze swoim o usuni > eciu woreczka albo przepukliny? Nie więc się o niej NIE WYMĄDRZAM. > 2. Nie wymadrzam sie - przeciez powiedzialam, ze nie mam zadnej wiedzy na temat > OPERACJI jaka jest CC - bo tez jako nie-medyk z zawodu, wiedzy tej miec nie mu > sze. Od tego jest lekarz. Owszem i lekarze WYKONUJĄ cc na życzenie. Skoro tak to chyba wiedzą co robią? > 3. Podaj mi jeden kraj w Europie, gdzie istnieje cc na zyczenie (z wyjatkiem Ru > munii). Z Europy choćby Wielka Brytania, Niemcy Trzeci świat nie?? > 4. Mnie NIC do tego jak rodza inne kobiety, ale przyznasz ze CC na zyczenie cie > zko nazwac rodzeniem. Nazywam głośno i wyraźnie RODZENIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
garkuchta Re: ............ 22.11.10, 22:50 @ cota iż nie macie wykształcenia lekarskiego, zrobionej specjalizacji z anestezjologii, czy ginek. operacyjnej i wiedza jest teoretyczna. I tu się mylisz .. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: betty - spelniam twoja prosbe 22.11.10, 12:10 ariella Ok,być moze masz rację że dla dziecka lepsza jest cesarka,że rzadziej występują komplikacje (jeśli chodzi o samo dziecko). Ale "rzadziej" a nie wcale.Nie wiem czy widziałaś w jaki sposób dziecko jest wyciągane z brzucha podczas cesarki? Jeśli nie widziałaś to ci napiszę.A mianowicie Po nacięciu kilku warstw skóry lekarz chwyta głowę dziecka i wyciąga ją przez powstały otwór.Trzyma głowę dziecka obiema dłońmi i ciągnie tak (ruszając na boki),zeby wyszła reszta ciałka.Tak wiec nie jest to aż tak bezinwazyjne i piękne. Jeszcze mi sie przypomniała jedna historia.A mianowice,kiedy byłam w pierwszej ciąży leżałam w szpitalu na podtrzymaniu.Razem ze mną leżała kobieta,która następnego dnia miała planowaną cesarkę (trzecia). Następnego dnia słyszałam rozmowę dwóch pielęgniarek,które rozmawiały o tej kobiecie.Jedna mówiła do drugiej,że malutka jest w kiepskim stanie ale chyba się wyliże a jej matkę przewieźli na OIOM w ciężkim stanie.Nie wiem co poszło nie tak bo się nie pytałam ale ogólnie byłam w szoku. Fakt,ze akurat poród sn nie ma tu żadnego znaczenia bo być może porodu sn dziecko wogóle by nie przeżyło,ale wydaje mi się ,ze miało znaczenie,ze ta kobieta miała już dwie cesarki,a każda następna to więcej ryzyka. Tu jest bardzo fajny artykulik: www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141 Wkleję kilka cytatów: "Poza tym macica raz przecięta nie będzie już macicą tak samo dobrą, jak ta, która nigdy nie była operowana. Wykazano, że jeżeli się nosi kolejną ciążę po cięciu cesarskim, to zagrożenie ciąży jest większe, niż wtedy, gdy macica nigdy nie była uszkodzona. Jest więcej zgonów wewnątrzmacicznych niewyjaśnionego pochodzenia, częściej występują łożyska przodujące wrośnięte. Po każdym przecięciu kobieta pragnąca po raz drugi zostać mamą musi odczekać okres, w którym jej macica porządnie się zagoi." "(...)Pół biedy, gdy miała ona za sobą tylko jedno cięcie cesarskie. Ale kiedy posiada już na przykład troje dzieci i wszystkie rodziła cięciem cesarskim, a potem ma wskazania do jakiejkolwiek operacji brzusznej, typu zapalenie wyrostka robaczkowego - czy ona zdaje sobie sprawę, ile po trzech cięciach jest w takim brzuchu zrostów? Przecież tam jest kompletny bałagan! A kobieta ma przecież przed sobą jeszcze całe życie, z różnymi możliwościami własnych chorób i powikłań... " "Cesarskie cięcie jednak nie gwarantuje komfortu narodzin naszemu maluchowi. Okazuje się, że przy wydobywaniu dziecka przez niewielki przecież otwór w brzuchu, tak samo jak w przypadku porodu siłami natury, może dojść do różnego rodzaju urazów i uszkodzeń. Poza tym dziecko wydostajac się przez drogi rodne kobiety ma wiele minut na przygotowanie. Jest to okres, w którym główka malucha powoli się ściska, potem rozpręża. W przypadku cięcia cesarskiego główkę chwyta się ręką i przeciąga – ucisk jest znacznie krótszy, ale też znacznie bardziej intensywny. " Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: betty - spelniam twoja prosbe 22.11.10, 13:16 Dziewczyny, ile rzy można wałkować ten sam temat i używać tych samych argumentów? Dyskusja na temta cc na życzenie zawsze jest rozpoczynana przez przeciwniczki takiego rozwiązania i przyznam szczerze nie bardzo wiem po co? Chcecie "nawrócić" zwolenniczki cc? Udowodnić (sobie), że jesteście lepszymi matkami bo rodziłyście naturalnie? Upewnić się, ze jest Was więcej i dlatego to ta reszta musi się mylić w swoich poglądach i decyzjach? Każda ze stron ma swoje argumenty, każda ze stron konsultowała swoje deczje z lekarzem, chce rodzić zgodnie ze swoim światopoglądem i jest przekonana, że wybiera jedyną słuszną drogę. Zapewniam Was (przeciwniczki cc), że nasze decyzje o cc były omawiane z lekarzami, położnymi, anestezjologami (być może tak jak w moim przypadku także z neonatologiem - bo tak było "w pakiecie")i każda z nas usłyszała o plusach i minusach takiego "rozwiązania" i zdecydowała, że tak bedzie lepiej i dla niej i dla Dziecka. Na wiosnę czeka mnie drugi poród - i dokładnie wiem, że cc na życzenie jest najlepszym co mogę zrobić dla Dziecka i siebie. I nikt mnie nie przekona, że jest inaczej (no chyba, że lekarz prowadzący bo to on jest dla mnie autorytetem w tej kwestii a nie bliżej niekoreślone statystyki czy cytaty "amerykanskich naukowców" ). Podsumowując - dyskusję tego typu uważam za jałową bo nie nigdzie nas nie zaprowadzi. Te które chcą rodzić naturalnie - dalej będą tak robić a te które chcą mieć cc - też zdania nie zmienią. Te które rodzą naturalnie - dalej będą potępiać te które mialy cc; a te które miały cc na życzenie....będą zadowolone ze swojej decyzji Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek Re: betty - spelniam twoja prosbe 22.11.10, 14:25 śmiać mi się chce jak słyszę o żonach lekarzy, kobitki nie od dzisiaj wiadomo, że żona lekarza będzie traktowana inaczej niż pacjentka z ulicy, chyba co do tego nikt nie ma wątpliwości i błagam nie starajcie mi się udowodnić, ze jest inaczej. Jak miałam wycinany woreczek, żółciowy, to leżałam na sali właśnie z żona lekarza ( miała przepuklinę ) i powiem tyle, pielęgniarki latały wkoło niej przylatywały pytały jak się czuje czy czegoś nie potrzebuje itp. robiły jej herbatki. Hmm my zwykłe szare mychy z ulicy nie miałyśmy takiej nadgorliwej opieki i nikt nie latał wkoło nas jak kot z pęcherzem. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka na życzenie? 22.11.10, 22:57 Swoją drogą - rozumiem, że wszystkie panie tak gwałtownie występujące przeciw cc na życzenie niby zbrodni są również za całkowitym zakazem np. operacji plastycznych? Bo to nie dość że OPERACJA to jeszcze o la Boga W NARKOZIE!! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Oczywiscie 23.11.10, 08:54 Po coz poprawiac to, co i tak jest juz doskonale? A tak OT - moj kolega mial racje - wskaznik glupiocipstwa na tym forum jest wrecz porazajacy. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Oczywiscie 23.11.10, 09:28 sofi75 napisała: > A tak OT - moj kolega mial racje - wskaznik glupiocipstwa na tym forum jest wre > cz porazajacy. Mhm - świetnie Cię podsumował Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Oczywiscie 23.11.10, 09:47 wiesz ... to nie ja tu bywam ... wpadam czasem tak ja on, troche sie posmiac Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek Re: do araelii 23.11.10, 14:06 a co ma cesarka do operacji plastycznej. za plastyczna się płaci z własnej kieszeni jak kogoś stać to niech ma i 100 operacji plastycznych. zazwyczaj są one przeprowadzane w prywatnych klinikach gdzie legalnie płacisz nie bawisz się w łapówki koperty itp, płacisz wymagasz i masz. i chyba nikt nie ma nic przeciwko skoro kobiety same finansują swoje kaprysy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 marlesek wyjęłaś mi to z klawiatury 23.11.10, 17:35 Jak chcesz mieć operację plastyczną to se miej,tylko za nią zapłać. Oczywiście są "operacje" plastyczne które finansuje państwo,chociaż chyba tego nie mozna nazwać operacją.Np korekta uszu.Jeśli faktycznie ktoś ma odstające uszy,które go szpecą to wtedy idzie na komisję lekarską i to ONI decydują czy faktycznie taka korekta nalezy się bepłatnie.Tak wiec jak widzisz,araceli, nawet o takiej korekcie decyduje specjalna komisja a nie ty sama. Podobnie powinno być z cesarką-jeśli ci się należy to masz ją za darmo a jak nie to sobie za nią zapłać i będzie git. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: marlesek wyjęłaś mi to z klawiatury 23.11.10, 18:20 Ale o co chodzi? O kasę? Aaaaa więc o to chodzi Jeśli nie będę miała wskazań- zrobię cc w prywatnej klinice. Nic Wam do tego jak urodzę. betty842 napisała: > Jak chcesz mieć operację plastyczną to se miej,tylko za nią zapłać. Oczywiście > są "operacje" plastyczne które finansuje państwo,chociaż chyba tego nie mozna n > azwać operacją.Np korekta uszu.Jeśli faktycznie ktoś ma odstające uszy,które go > szpecą to wtedy idzie na komisję lekarską i to ONI decydują czy faktycznie tak > a korekta nalezy się bepłatnie.Tak wiec jak widzisz,araceli, nawet o takiej kor > ekcie decyduje specjalna komisja a nie ty sama. Podobnie powinno być z cesarką- > jeśli ci się należy to masz ją za darmo a jak nie to sobie za nią zapłać i będz > ie git. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: marlesek wyjęłaś mi to z klawiatury 23.11.10, 18:34 mia_siochi napisała: > Ale o co chodzi? > O kasę? Aaaaa więc o to chodzi > Jeśli nie będę miała wskazań- zrobię cc w prywatnej klinice. Nic Wam do tego ja > k urodzę. I git. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: do araelii 23.11.10, 18:27 marlesek napisała: > a co ma cesarka do operacji plastycznej. za plastyczna się płaci z własnej kies > zeni jak kogoś stać to niech ma i 100 operacji plastycznych. zazwyczaj są one p > rzeprowadzane w prywatnych klinikach gdzie legalnie płacisz nie bawisz się w ła > pówki koperty itp, płacisz wymagasz i masz. i chyba nikt nie ma nic przeciwko s > koro kobiety same finansują swoje kaprysy. Po pierwsze - odnosiłam się do wypowiedzi tych osób (jak sofi75), które uważają, że cc na życzenie W OGÓLE nie powinno być dostępne, 'bo to operacja'. Po drugie - co to znaczy 'kaprys'? To co dla jednego jest kaprysem dla innego standardem. Mam starszą koleżankę, która uważa, że zzo to 'kaprys młodych, głupich dziewuch'. I co? Mam z tego powodu męczyć się? Tak się rzucacie na tę kasę a różnica w cenie jest znikoma! Odpowiedz Link Zgłoś
mozyna Re: do araelii 23.11.10, 20:56 Od polowy ciazy mialam liczne konsultacje z wieloma lekarzami (z trzech szpitali, w tym dwoch specjalistycznych). Ciaza byla scisle kontrolowana i zakonczona miala byc wywolywanym porodem. Nie cesarka (to w razie koniecznosci). Oksytocyna i znieczulenie rowniez kosztuje. Do tego chirurg przeprowadzajacy cesarke musial byc w pogotowiu, anestezjolodzy, pediatrzy i chirurdzy dla dziecka takze...Nie latwiej, prosciej, oszczedniej bylo zatem zaplanowac i przeznaczyc 20min. na cesarke? Bo nie wiadomo jak dlugo porod naturalny moze trwac. Dziecko musialo byc w najlepszym mozliwym stanie, jego pluca takze. Lekarze zgodnie sugerowali, zeby przeprowadzic porod naturalny, a w razie niespodziewanych komplikacji dopiero przeprowadzic cesarke... No, chyba, ze to byla zmowa i lekarze probowali pozbawic zycia, albo przynajmniej narazic na uszkodzenia i mnie i dziecko Dodaje, ze mam gleboko w nosie cesarki na zyczenie czy niezyczenie...nie mieszkam w PL, polskie przepisy mnie nie dotycza, o nic nie walcze...a raczej mam wrazenie, ze to zwolenniczki cc zaciekle walcza, co jednoczesnie zarzucaja przeciwniczkom...zwisa mi (brzydko piszac ) wasza "wojna". Dziele sie tylko moim zdaniem i moimi doswiadczeniami w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: do araelii 23.11.10, 21:30 mozyna napisała: > Dodaje, ze mam gleboko w nosie cesarki na zyczenie czy niezyczenie...nie mieszk > am w PL, polskie przepisy mnie nie dotycza, o nic nie walcze...a raczej mam wra > zenie, ze to zwolenniczki cc zaciekle walcza, co jednoczesnie zarzucaja przeciw > niczkom...zwisa mi (brzydko piszac ) wasza "wojna". Jeżeli ktoś nazywa Twój wybór 'kaprysem' i uważa, że powinno być Ci zabronione - względnie płatne (mimo, że też płacisz składki zdrowotne) to akurat JEST o co walczyć Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: do araelii 23.11.10, 21:49 jak dla mnie to kożda kobieta niech sobie rodzi jak chce jesli chce cesarke to niech ja ma tylko niech zaplaci za to szpitalowi a nie lekarzowi a to różnica. szpitalowi brak pieniedzy na to by leczyć synka mojej koleżanki bo miedzy innymi musi finansowac umowione cesarki na zyczenie i dlatego wlasnie jestem przeciwna takim praktykom. wiele jest takich przykładów gdzie rodzice sami musza zbierac pieniadze bo szpital i fundusz rozkłada ręce mówiąc nie mamy pieniędzy bo ........... między innymi finansujemy "KAPRYSY" co niektorych. załoóżmy cesarka niech kosztuje 3000 i miesicznei miejmy 10 takich życzeniowych to 30 000 wywalonych w błoto bo jakas paniusia nie chce bo sie boi bo cos tam. i żeby było jasne je nie jestem przeciwnikiem cesarki tylko przeciwnikiem tego iż cesara na życzenie jest finansowana przez państwo a według mnie tak nie powinno być. tylko juz sobie wyobrazam ile by bylo szumu gdyby trzeba bylo zapłaci szpitalowi to by wszystkie krzyczały i narzekały jakos zwolenniczki cesarki na zyczenei nie krzycza ze nabijaja kieszenie lekarzom. Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: do araelii 24.11.10, 08:56 Odnosnie finansowania to miałam dwa x cc, pracuje już 10 lat., rocznie składka zdrowotna to ponad 4 tys, czyli przez 10 lat wyszlo ponad 40 tysiecy, chyba zapracowałam już na dwa cc, nikomu nie zabralam z "jego puli" (choć to bzdurne myślenie). Nie krozystam takze z państwowej służby zdrowia, gdyż mam abonamnet od firmy na leczenie w prywatnej placówce..a do co kaprysów. Cc powinno być zabronione i finansowane..a co powiecie o np. operacji bypassów sam koszt tej operacji to ponad 10 tys złotych, w większości są one przeprowadzane gdyż ludzie żrą, mają zapchane żyły, nie można się dostac do serca przez zwały tłuszczu; palą fajki - tak, iż żyła do bypassy rozłazi się w rękach. Potem koszt oodziału pooperacyjnego, oddział zwykły, oddział kardiologii i potem sanatorium. wychodzi ok. 35 tysięcy za jednego pacjenta...bo byl głupi, głupi. A co z ofiarami wypadków, bo małolat prowadził za szybko albo ktoś jechał po pijaku? sam wylot helikopterem ratunkowym plus wynagrodzenie personelu to juz prawie ksozt cesarki..i jakoś nikt nie krzyczy..cisza w tym temacie. a dyskusję odbieram inaczej. Ja nikogo nie namawiam do cc, nie zabraniam sn, ale przeciwniczki cc na życzenie (mimo, iz tak nie rodzą i nie zamierzajątak rodzić) - "cc na zyczenie powinno być zabronione"..a co kogo obchodzi jak ja chcę rodzić. Moja sprawa. Ja nikogo do cc nie namawiam, choc sama bym nie chciał rodzić sn, w domu - to wykazuje się na tyle otwartoscią i szacunkei, nże nie psze "takie porody powinny być zabronione", bo rozumiem czyjeś potrzeby, nie obchodzi mnie i nie mam zamiaru zbijac argumentów o porodzie np. domowym. Po porstu przyjmuje, ze kobieta chce tak rodzić i już. I tego szacunku dla drugiego wyboru brakuje niesty kobietom rodzącym przez sn. I tyle. Nikt was do cc nie namawia, nie zachęc,a nie zabrania sn/w domu/z zzo to dlaczego wam tak trudno tego samego? Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: do cota 24.11.10, 10:21 idac twoim tobiem myslenie to i powiekszanie piersi powinno byc gratis. a porownywanie opracji ratujacej zycie do kaprysu cesarki na zyczenie to nieporozumeinie i głupie myślenie. jesli ty stawiasz na szali kaprys z ratowaniem zycia i dla ciebei to sa rowne rzeczy to gratulacje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: do cota 24.11.10, 10:32 chyba nie zrozumiałas mojej wypowiedzi...chodzi mi o fakt, iz zabrania się finansowania tzw. kaprysow (?) - a finansuje się głupotę ludzką. I nie, nie uważam, iż powinno być za free..nigdzi etak nie napisalam, nie wiem dlaczego taka nadinterpretacja. Wręcz przeciwnie -uważam, iz służba zdrowia powinna byc odpłatna, minimalnie, ale jednak, utopia,iz jest darmoe leczenie dla wszystkich to jakaś pomyłka. Nigdy nie będzie stać na to państwa przy coraz drożyszch lekach, aparaturze, czy diagnostyce - z jednej strony dokładniejszej, z drugiej strony bardzo drogiej. Powinno byc np. dopłacenie do ziyty u lekarza 5 zł, za pobyt w szpitalu nawet 1, 2 zł. A utopia, iz wszystko jest darmowa..nie uda się. Nigdy. A na swój "kaprys" ja juz odłozyłam składki - ponad 40 tysięcy.. PS. Operacja bypassów nie jest operacją ratującą życie ))) Ratująca zycie to np. tętniak aorty. Więc zanim mi pogratulujesz to się zastanów. aha - kapryd? cc jest wycenione przez NFZ na ok. 2000 zł - na cito, a np. będzie refundacja poródw domowych, gdzie położna do takiego porodu - jest porównywalny koszt..halo..co to za kaprys??? plus ewentualne wezwanie karetki ajk coś się spieprzy.to już wyższy koszt..A wiesz czym się róznimy? dla mnie to nie kaprys..jestem tolerancyjna, anie zamknięta na inne poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
cota i jeszcze.. 24.11.10, 10:38 niestety jesłi chodzi o "kaprysy" ostatnio w lokalnym szpiatlu kobieta, mimo, iz była namawiana do cc nie wyraziła takiej zgody..bo ona chce i musi urodzić naturalnie i tyle..ona chce i koniec..dziecko duże..wiele godzin porodu, ale ona sie uparła, ze tak chce rodzić. dziecko niedotlenione w stopniu średnim , wyjdzie z tego, ale będzie około roku rehabilitacji i kto ma płacić za jej kaprys - owej rehabilitacji i tego, z eona chciała rodzic sn i nie wyrażała zgody na cc? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: do cota 24.11.10, 10:52 cota napisała: > ię spieprzy.to już wyższy koszt..A wiesz czym się róznimy? dla mnie to nie kapr > ys..jestem tolerancyjna, anie zamknięta na inne poglądy. Ano właśnie. Zwolenniczki cc też mogłyby przyjąć, że zzo, wanna, masaż przez położną to 'kaprysy' za które rodząca sn powinna płacić. A jednak nic mi do tego co kto potrzebuje do porodu. Nie zabronię nikomu zzo jak niektóre chciałyby mi zabronić cc, uważam również że powinno być bezpłatne i na życzenie. Każda kobieta powinna mieć WYBÓR! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 uważam również że powinno być bezpłatne i na życze 24.11.10, 12:40 bezplatnie to mozesz co najwyzej zejsc z tego swiata (i tez nie zawsze sie udaje). Nie ma w zyciu rzeczy bezplatnych - taki urok! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 cota, to jest bledne myslenie 24.11.10, 12:35 "ja juz odłozyłam składki - ponad 40 tysięcy.. " Z nastepujacych powodow: 1) sluzba zdrowia w PL jest publiczna. Wiec to nie Ty odkladasz na swoim rachunku, tylko za pomoca swoich skladek skladasz sie na swiadczenia potrzebne spoleczenstwu (w nagrode masz mozliwosc w wyborach zaglosowac za taka partia, ktora proponuje rozsadny koszyk swiadczen - antycypuje teraz Twoj kolejny argument, ze na koszyk nie masz wplywu). Gdyby w PL obowiazywaly ubezpieczenia prywatne, to Twoje rozumowanie byloby jak najbardziej prawidlowe. Ale nie obowiazuja. Polska konstytucja przewiduje zasade solidarnosci spolecznej w finansowaniu uslug zdrowotnych, dlatego wlasnie nie mozesz dysponowac swoimi 40 tys. jak chcesz, bo niestety nie sa Twoje. 2) Zakladajac nawet ze 40 tys byloby Twoje - skad wiesz, na co jeszcze zachorujesz w zyciu i jakich uslug zdrowotnych bedziesz potrzebowac np. bedac na emeryturze (dodam, ze wtedy juz nie bedzie Ci sie ta kwota powiekszac)? Dlugotrwala hospitalizacja ktora jest udzialem wiekszosci osob w wieku podeszlym kosztuje naprawde sporo ... I taki off-topic - mam wrazenie, ze nie zdajez sobie sprawy, jaki jest rzeczywisty koszt uslug zdrowotnych. Bo bynajmniej nie sa to te kwoty, ktore podajesz, a ni te ktore widzisz na fakturze ... Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: cota, to jest bledne myslenie 24.11.10, 12:46 ale ja to wiem, ze jet błedne. napisałam to jako argument na gdzieś pojawiajace się tam wcześniej informacje, ze cc nie powinna byc fiansnowana, "bo z moich składek ja nie będe finansowała kaprysów". Ja jestesm za współfinansowaniem, jak pisałam wczesniej. Niestety wszystko jest bardzo drogie, ja na żadnej fakturze tego nie widże (skąd miałabym miec f-ry za usługi medyczne?). Jaki jest koszt to nie wiem czy ktoś oprócz księgowej w szpitalu, czy w NFZ zna naprawde dokładne szczególy. Wiem, iż np. u moje męza ostanio po operacji były powikłania to pacjentowi podano leki , których koszt wyniósł prawie 30 tysięcy przez kilka dni. Dlatego uwazam, iż utopia jakąs jest bezpłatna służba zdrowia - powinna byc - nawet minimalna dopłata lub np. odpłatnośc - czyli np. ide do szpital państwowego - chce mieć c na życzenie - NFZ pokrywa koszt porodu naturalnego - x, acc jest np.1,5 razy x i ja tą nadwyżkę pokrywam, dostaje fakture i wszyscy są zadowoleni. szpital dostaje kase do budżetu, ja mam cc. Ogólnie happy. Beż żadnej demagogii, czy załatiwiania. Bo nie ma co sie oszukiwac, ze nawet jak ten wątek będzie miał i milion postów, te co zechcą zrobić cc na żyecznie i tak je zrobią - łapówka, lewe zaswaidczenie itp. Najdoższym poza tym oddziałem jest OIOM, gdzi enp. gro osób jest po wypadkach, uważam, iż jesłi ktoś spowodował wypadek po pijaku, czy jadąc brawuruwo powinien ponieśc koszty tego leczenia i już. Ale to juz tak off topic. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cota, to jest bledne myslenie 24.11.10, 16:34 Ja jestesm za współfinansowaniem, jak pisałam wczesniej. - no i slusznie. Tu gdzie mieszkam obowiazuje wlasnie system wspolfinansowania - 15% srednio z kazdej faktury place ja. I gwarantuje ze taki ystem szybciutko uczy dbania o swoje zdrowie, uzywania sportu etc. - wystarczy zaplacic 15% od faktury za hospitalizacje na kilka tys. EUR Aha - dzien hospitalizacji to koszt mniej wiecej 500 EUR (amej hospitalizacji czyli takiego stanu, ze lezysz w szpitalu i odpoczywasz - bez badan etc.). I podejrzewam ze w PL ten koszt jest nieco nizszy, ale ile? 70% tego co tu? Stad smiem twierdzic, ze osoby nie zwiazane zawodowo z sluzba zdrowia nie maja pojecia o rzeczywistym koszcie uslug. ide do szpital państwoweg > o - chce mieć c na życzenie - NFZ pokrywa koszt porodu naturalnego - x, acc jes > t np.1,5 razy x i ja tą nadwyżkę pokrywam, dostaje fakture i wszyscy są zadowo > leni. szpital dostaje kase do budżetu, ja mam cc. - generalnie, ttyle ze ja uwazam ze on-top powinien byc jeszcze lekarz, ktory decyduje, ktore zabiegi sa potrzebne, niezbedne, zbedne etc. Bo to o studiowal medycyne i on ma o tym pojecie. Generalnie pacjenta trzeba czesto chronic przed samy soba, bo wielu ma tendencje do stosowania na samym sobie dziwnych terapii. Najdoższym poza tym oddziałem jest OIOM, gdzi > enp. gro osób jest po wypadkach, uważam, iż jesłi ktoś spowodował wypadek po p > ijaku, czy jadąc brawuruwo powinien ponieśc koszty tego leczenia i już. Ale to > juz tak off topic. - zgadzam sie. I w normalnych krajach je ponosi - w postaci wyzszej skladki ubezpieczeniowej. Skladka zalezy tez od takich rzeczy jak nalogi, tryb zycia, rodzaj pracy, wiek etc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majka-1980 Re: do araelii 24.11.10, 09:25 kalarepka77 napisała: bo szpital i fundusz rozkłada ręce mówiąc nie mamy pieniędzy bo .. > ......... między innymi finansujemy "KAPRYSY" co niektorych. załoóżmy cesarka n iech kosztuje 3000 i miesicznei miejmy 10 takich życzeniowych to 30 000 wywalonych w błoto bo jakas paniusia nie chce bo sie boi bo cos tam. Kalarepka, podaj mi nazwe szpitala, gdzie spelniaja kaprysy pacjentek, szybko tam pojade Ja po poronieniu mialam robiony zabieg lyzeczkowania bez znieczulenia, a Ty tu wyjezdzadz z tekstami, ze szpitale robia cesarki, bo sobie paniusie tak zycza. Nie przesadzaj Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: majka-1980 24.11.10, 10:14 chyba nie doczytalas uwaznie tego co pisałam. jak dasz w łape lekarzowi to ci zrobi wszytsko. czytaj ze zrozumieniem ! Odpowiedz Link Zgłoś
majka-1980 Re: majka-1980 24.11.10, 11:03 kalarepka77 napisała: > chyba nie doczytalas uwaznie tego co pisałam. > > jak dasz w łape lekarzowi to ci zrobi wszytsko. > > czytaj ze zrozumieniem ! Lapowki to zupelnie inna sprawa. Bzdury piszesz. Chcesz powiedziec, ze lekarze zalamuja rece, bo musza robic cesarki paniusiom, ktore wczesniej daly im lapowke? daj juz spokoj i przygotuj sie lepiej psychicznie do swojego porodu i odczep sie od tych, ktore chca cesarki. To jest indywidualna sprawa kazdej z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: majka-1980 czytaj kobieto ze zrozumieniem! 24.11.10, 14:01 myślenie nie boli ! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: do araelii 24.11.10, 10:22 kalarepka77 napisała: > ......... między innymi finansujemy "KAPRYSY" co niektorych. załoóżmy cesarka n > iech kosztuje 3000 Podawałam już kwoty ale jak widać niektórzy są ślepi na konkrety: W 2008 roku w województwie kujawsko-pomorskim (bo takie dane znalazłam) za poród SN NFZ 'płacił' szpitalowi 1320zł za cesarkę 1680zł. Różnica 360zł. Tak że - nie podniecaj się. Poród SN TEŻ kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 araceli 24.11.10, 12:39 Jestes kolejna osoba, ktora nie odroznia refundacji NFZ od RZECZYWISTEGO kosztu uslug medycznych. Dyskusja z Toba naprawde nie ma sensu. CC nie kosztuje 300 EUR, nie kosztuje tez 1000 EUR - jej rzeczywisty koszt jest znacznie wyzszy - tyle ze zadna z Was tych rozliczen nie widzi, bo odbywaja sie poza Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: do araelii 23.11.10, 21:36 mozyna napisała: a raczej mam wra > zenie, ze to zwolenniczki cc zaciekle walcza, co jednoczesnie zarzucaja przeciw > niczkom... No właśnie ja też mam wrażenie,że zwolenniczki cc na życzenie zaciekle walczą i próbują wszystkich przekonać do swoich racji.Któraś nawet napisała,ze wątki tego typu ZAWSZE zaczynają zwolenniczki porodu sn a akurat pierwsze z wypowiedzią pospieszyły zwolenniczki cc (autorka wątku wg mnie nie wypowiedziała swojego zdania,chociaż wydaje mi się,ze jest za cc).Tak więc kto zaczął dyskusję? Po przeczytaniu pierwszych wypowiedzi (zwolenniczek cc) odezwały sie przeciwniczki cc.No i dyskusja rozpoczęła się na dobre.To jest forum dyskusyjne wiec kazdy może pisać to co myśli.Może wykłócać się o swoje racje (pewnie bez skutku) ale na tym polega dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 13:35 Też trudno mi zrozumieć ślepy pęd w stronę cesarki. To niewątpliwie operacja, a więc sprawa nijak nie mająca z naturą cokolwiek wspólnego- dlatego rozsądny lekarz jest odporny na naciski rozhisteryzowanej panienki. A potem posty w stylu "Ciąża umiejscowiona w bliźnie po cc" - dramat matki i płodu... No ale o tym lepiej nie pisać, bo to póki co NAS nie dotyczy- prawda..? Odpowiedz Link Zgłoś
soul_asylum Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 13:45 Jeza_bell...ale czy koś cię do tego dramatu namawia? nie. To nie ródź tak i po problemie. Po sn też sa makabryczne posty. Przecież nie musisz tak rodzić.. a że niezgodne z naturą? no i co z tego?? a invitro jest zgodne? podtrzymywanie ciąż zagrozonych zgodne z naturą? (przeciez natura dązy do eliminacji słabszych osobników)...już od bardzo dawna nie żyejmy zgodnie z naturą - jesli by tak było powinniśmy wrócić do jaskiń, polować na zwierzeta etc. ja korzystałam z cc jako zdobyczy medycyny. a czy to naturalne czy nie..zresztą duża ilość dziewczyn bierze zzo, które też nie jest zgodne z naturą i jakoś krzyku nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 14:14 soul_asylum napisała: > ...ale czy koś cię do tego dramatu namawia? nie. To nie ródź tak i po > problemie. Jeżeli nie zmusi mnie do tego sytuacja- zapewniam Cię, że nie skorzystam Zastanawia mnie jedynie fakt wyciągania rączek po pieniądze procedur nienależnych pacjentom, a tak chętnie naciąganych na NFZ. Strasznie tu mało kobiet, które płaciły za cesarkę z własnej kieszeni- do tych mam głęboki niekłamany szacunek. A do reszty mam prawo się odnosić- wszak to z wspólnego wora idzie- czyż nie..? Z mojego tez. Dziwić się potem, że nie ma kasy na podkłady nie wspominając o ZZO. > Po sn też sa makabryczne posty. No ba! A po wizycie u teściowej to nie? Odpowiedz Link Zgłoś
majka-1980 Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 13:55 Tak a'propos wypowiedzi jeza_bell, to moze lepiej poczytaj sobie rowniez o komplikacjach po porodzie naturalnym, droga "panienko" To, ze natura "wymyslila" taki porod, to jeszcze nie znaczy, ze ten bol jest do czegos potrzebny. Chcesz sobie rozrywac tylek, prosze bardzo, zaufaj naturze. Nie lecz tez zebow, bo natura nie mymyslila plomb, wcale sie nie lecz w razie czego, lekarstwa sie nijak maja do natury przeciez. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re:dla majka-1980 moze zrozumie 24.11.10, 14:20 kobieto po pierwsze nie wchodzisz do szpitala w bólach nie mówisz dzień dobry ja przyszłam na cesarkę bo tak chcę, by mieć cesarkę na życzenie umawiasz się z lekarzem za co mu płacisz, to chyba oczywiste, tak ciężko zrozumieć, bo niby z jakiej racji lekarz ma spełniać Twoje zachcianki jeśli nie masz wskazań do cesarki, no chyba że ma super humor i dzień dobroci ( to oczywiście ironia ). możesz sobie załatwić zaświadczenie np od psychologa, psychiatry, okulisty czy innego specjalisty że konieczna jest cesarka za co też musisz zapłacić, (no chyba że są faktyczne wskazania do cesarki ) nic za darmo. wiec czy nie łatwiej zamiast "wspomagać kopertą" i tak "biednych" lekarzy dofinansować faktycznie biedne szpitale. o ile prościej i bez kombinacji. co do komplikacji wiesz znam przypadki zgonu po wyrwaniu zęba, więc zarówno przy porodach naturalnych jak i cc mogą wystąpić komplikacje nikt co do tego nie ma wątpliwości. ale pisanie głupot przez jedna z forumowiczek że ona pracowała z dziećmi upośledzonymi przez poród naturalny i z winy lekarza, dlatego woli cesarkę bo jest bezpieczniejsza dla dziecka uważam za skrajną głupotą. odnośnie bólu który poruszyłaś jest coś takiego jak znieczulenie i wyobraź sobie w niektórych szpitalach jest ona za darmochę, więc nie trzeba od razu dać się pokroić by mieć bezbolesny poród. Odpowiedz Link Zgłoś
majka-1980 Re:dla majka-1980 moze zrozumie 24.11.10, 23:09 kalarepko, dziekuje Ci, ze mi wytlumaczylas jak to jest w szpitalu i jak wyglada kwestia organizacji cc. Moze pochwal sie swoja wiedza komus, kogo interesuja twoje wywody, pewnie jest w twoim otoczeniu osoba, ktora chetnie cie poslucha. Pozwol jednak, ze z moim lekarzem zadecydujemy, jakie rozwiazanie bedzie dla mnie najlepsze ok? co do znieczulenia, to mam to w d. czy jest za "darmoche" czy nie. Z tego co wiem, narazie wcale nie jest dostepne. jesli masz chec rodzic naturalnie, prosze bardzo. zycze szczesliwego rozwiazania Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 14:33 majka-1980 napisała: > Nie lecz tez zebow, bo natura nie mymyslila plomb, wcale sie nie lecz w razie c > zego, lekarstwa sie nijak maja do natury przeciez. Uuuu Aleś Pani argument znalazła Zgodne z naturą są akurat zęby zdrowe jak i cały organizm w miarę młodego człowieka. Jakakolwiek patologia w tym temacie powinna być leczona- zgodzisz się? Wyjaśnij mi na bazie tego co napisałaś proszę, jaka to patologia dotyczy zdrowej, fizjologicznej ciąży z niezdrowym naciskiem na jej operowanie zamiast porodu, bo coś się pogmatwałaś w swojej wypowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 14:42 majka-1980 napisała: > Tak a'propos wypowiedzi jeza_bell, to moze lepiej poczytaj sobie rowniez o komp > likacjach po porodzie naturalnym, droga "panienko Przecież cesarka niesie dwukrotnie wieksze ryzyko komplikacji niż poród sn,więc o czym Ty wogóle piszesz??? To,że częściej słyszysz o komplkacjach po porodzie sn wcale nie oznacza,że częściej sie zdarzają.Po prostu w Polsce poprzez cesarkę rodzi ok 25% kobiet a cała reszta sn,czyli większość. Prawdopodobnie za 20-30 lat sytuacja będzie odwrotna i dopiero wtedy usłyszy sie ile komplikacji może wystąpić po cesarce.No i prawdopodobnie wtedy poród sn wróci do łask.Jeszcze niedawno,bodajże w Ameryce Płn (nie pamiętam dokładnie) była moda na cesarki i właśnie w ten sposób rodziła większość kobiet. Teraz sytuacja się zmienia i kobiety za wszelką cenę chcą rodzić sn.Ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
maciejska Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 17:34 a skąd masz te wszytktie dane? juz było o tym nie raz, nawet w tym wątku ale powtórzę: skąd wiadomo, że "cesarka niesie dwukrotnie wieksze ryzyko komplikacji niż poród sn". Jakich komplikacji i dla kogo? dla dziecka? matki? Nie wiem czy rzeczywiście w PL jest 25% cesarek; nawet jeśli tak to śmiem twierdzić, że zdecydowana większość z nich to NIE cesarki na życzenie ale te ratujące zdrowie / życie matki lub jej dziecka (te na życzenie są drogie - czy to robione "za łapówkę" czy w prywatncyh szpitalach za konkretną kasę) A to już z założenia wpływa na stan zdrowia dziecka i matki po zabiegu. Przed swoją cesarką spędziłam z anestezjologiem dobre 15-20 minut. Odpowiadałam na mnóstwo pytań (łącznie z alergiami jakie posiadam), dokładnie mnie "mierzyła i ważyła" - tak aby wszytsko było OK. Podejrzewam, ze przy akcjach ratujących życie matki lub dziecka - nikt się w coś takiego nie bawi bo po prostu nie ma na to czasu. Proszę, nie wrzucaj do jednego worka cesarek na życzenie (które robione są wtedy gdy z matką i dzieckiem jest wszystko OK) i cesarek ze wskazaniem (czyli już w trakcie ciązy jest coś nie tak) lub tych ratujących życie. Statystyki też trzeba umieć czytać i je interpretować! Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 21:20 www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141 maciejska napisała: > Proszę, nie wrzucaj do jednego worka cesarek na życzenie (które robione są wted > y gdy z matką i dzieckiem jest wszystko OK) i cesarek ze wskazaniem (czyli już > w trakcie ciązy jest coś nie tak) lub tych ratujących życie. Nie do końca się zgodzę. Cesarka ze wsakazań medycznych i cesarka na życzenie POWINNY być w jednym worku.To i to jest planowane. A jaki wpływ na cesarkę ma np wada miednicy,wada wzroku,złe ułożenie dziecka lub jego duża waga? To są wskazania do cc a czy to oznacza że z ciążą jest coś nie tak? Czy to ma wpływ na "jakość" cesarki? I wcale nie jest tak,ze komplikacje występują tylko w przypadkach kiedy cc ratuje życie. Leżała ze mną kobieta,która miała planowaną cesarkę (trzecią).Po cc dziecko było w kiepskim stanie (ale się wyliże-słowa pielęgniarki) a jego matka wylądowała na OIOMie.Cała ciąża przebiegała prawidłowo,jedynym wskazaniem do cięcia były już dwie przebyte cesarki. I co? Nie ma komplikacji przy planowanej cesarce? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka na życzenie? 24.11.10, 22:06 betty842 napisała: > Nie do końca się zgodzę. Cesarka ze wsakazań medycznych i cesarka na życzenie P > OWINNY być w jednym worku.To i to jest planowane. Wskazaniem medycznym do cc jest np. brak postępu porodu. To też da się zaplanować? >Cała ciąża przebiegała prawidłowo,jedynym w > skazaniem do cięcia były już dwie przebyte cesarki. I co? Nie ma komplikacji > przy planowanej cesarce? Dziecko mojej koleżanki po super prawidłowym przebiegu ciąży zmarło na skutek komplikacji przy porodzie sn. I czego to dowodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka na życzenie? 25.11.10, 08:50 Dziecko mojej koleżanki po super prawidłowym przebiegu ciąży zmarło na skutek komplikacji przy porodzie sn. I czego to dowodzi? Jako pojedynczy przypadek - niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka na życzenie? 25.11.10, 16:41 araceli napisała: > betty842 napisała: > > Nie do końca się zgodzę. Cesarka ze wsakazań medycznych i cesarka na życz > enie P > > OWINNY być w jednym worku.To i to jest planowane. > > Wskazaniem medycznym do cc jest np. brak postępu porodu. To też da się zaplanow > ać? Boshe, ale ja pisłam o innch wskazaniach medycznych,takie które są jeszcze przed porodem. > >Cała ciąża przebiegała prawidłowo,jedynym w > > skazaniem do cięcia były już dwie przebyte cesarki. I co? Nie ma komplika > cji > > przy planowanej cesarce? > > Dziecko mojej koleżanki po super prawidłowym przebiegu ciąży zmarło na skutek k > omplikacji przy porodzie sn. I czego to dowodzi? A czy ja twierdzę,że po porodzie sn nie może być komplikacji???? Napisałam ten przykład bo maciejska twierdzi,ze podczas cesarek na życzenie nie ma komplikacji (przynajmniej ja tak to odebrałam). I że inaczej robią cesarkę na życzenie niż cesarkę ze wskazań medycznych. Brednie... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka na życzenie? 26.11.10, 19:23 betty842 napisała: > Boshe, ale ja pisłam o innch wskazaniach medycznych,takie które są jeszcze prze > d porodem. Owszem ale NIE MA statystyk, które oddzielnie traktowałyby: - cc ze wskazań medycznych, zaplanowane - cc bez wskazań, zaplanowane - cc w wyniku powikłań porodu sn, niezaplanowane Tak więc strasząc powikłaniami NIE WIESZ, z której grupy pochodzą. > A czy ja twierdzę,że po porodzie sn nie może być komplikacji???? Napisałam ten > przykład bo maciejska twierdzi,ze podczas cesarek na życzenie nie ma komplikacj > i (przynajmniej ja tak to odebrałam). I że inaczej robią cesarkę na życzenie ni > ż cesarkę ze wskazań medycznych. Brednie... Bo cesarka ze wskazań medycznych BARDZO CZĘSTO (jeżeli nie najczęściej) wykonywana jest właśnie w wyniku komplikacji przy porodzie sn. Nie chodzi o to, że przy innych NIE MA komplikacji ale, że ta grupa zdecydowanie nie powinna być brana pod uwagę przy porównywaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek pytanie do zwolenniczek cesarki 24.11.10, 22:22 Powiedzcie mi dziewczyny skąd w was takie przekonanie, że cesarka jest po pierwsze lepsza dla kobiety po drugie bezpieczniejsza dla dziecka? Wiele z wasa, nie wszystkie oczywiście, mówi, że wcale nie chodzi o ból i te sprawy więc o co chodzi. Bo jak ktoś juz tu pisał jak się boicie bólu to jest znieczulenie. Na tym forum mozna przeczytać różne opinie na temat sn jak i cc zarówno w jednym jak i drugim przypadku sa opinie negatywne i pozytywne. Jedno co da sie zauważyć w opiniach negatywnych jesli chodzi o sn to to że starsznie bolało i dlatego wolicie cesarkę. Ja jeszcze nie urodziłam będe rodziła na dniach (mam taką nadzieję) nie znam bólu porodowego więc nie wypowiem się, ale wiem jak boli rana po cięciu mam ja wielką bo jak juz kiedyś wpominałam miałam wycinany woreczek z komplikacjami więc rana była wielka goiła sie długo i powiem szczerze przecięcie powłok brzusznych nie jest takie super chodzi się zgiętym cięzko się przekręcić na łozku o podniesieniu czegoś cięzkiego nie ma mowy. A z tego co wiem cesarka polega włąsnie na przecięciu powłok brzusznych więc takie super to to nie jest. więc proszę wyjaśnijcie w czym ta cesarka jest taka super tylko nei wysówajcie argumentu bólu porodowego bo jak napisałm na to sa już metody i z tego co czytałam skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 00:25 Nie miałam CC ale dwa porodu sn. Więc Ci odpowiem tak: jeżeli bóle porodowe są w miarę normalne, dziecko niewielkie, duże rozwarcie, krocze nienaruszone lub z niewielkimi peknieciami i przede wszystkim personel przyjmujący poród jest zorientowany na pomoc i współpracę a nie na tempo i odwalenie roboty, to naprawdę poród sn może być wspaniałym przeżyciem, ból nie jest jakiś niestworzony, krocze goi się szybciej i tego samego dnia, co rodziłaś, możesz karmić ze spokojem swoje dziecko czy dookoła niego się krzatać. Jezeli natomiast są komplikacje różnej natury, u mnie wystarczyło głębokie sztachnięcie i n-ta ilośc szwów (położna nie była w stanie wyjąć wszystkich), to chyba wolałabym cesarkę. Bo co innego niemożność dźwidgania, a co innego niemożność skorzystania spokojnie z toalety przez tydzień a nawet dłużej, niemożność siedzenia bez kółek, poduszek itp. i niemożność np. siedzenia w szpitalu przy swoim nowonarodzonym dziecku ... . Kobiety po cesarce mają taką możliwość. Nie będę opisywać następstw niektórych porodów tzw. naturalnych, u mnie to była konieczność plastyki krocza i ból cd. Więc jeżeli zajdę po raz trzeci, to chyba jednak zdecyduję sie na cc. Zreszta co kobieta to inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
antracyt_1 Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 00:56 Ja będę miała cc ze wskazań i w prywatnej klinice. Tam też różnica w cenie za poród sn a cc jest niewielka. Wkurza mnie gadanie niektórych PANIENEK (specjalnie i złośliwie je tak nazywam, bo one piszą w ten sposób o kobietach, które decydują się na cc), że cesarka na życzenie powinna być płatna. Podejrzewam, że każda kobieta już za nią zapłaciła w składkach zdrowotnych i proszę nie traktujcie ich jak naciągaczki! A jeśli już musicie się czepiać finansów to bardziej sprawiedliwie byłoby np.domagać się dopłaty różnicy między sn a cc a nie opłaty za całość. Z tego co czytałam wychodzi chyba 360 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 08:54 Podejrzewam, że każda kobieta już za nią zapłaciła w składkach zdrowotnych i proszę nie traktujcie ich jak naciągaczki! A jeśli już musicie się czepiać finansów to bardziej sprawiedliwie byłoby np.domagać się dopłaty różnicy między sn a cc a nie opłaty za całość. Z tego co czytałam wychodzi chyba 360 zł. - przeczytaj kilka postow wyzej o tym, CO TO sa ubezpieczenia spoleczne i jak dzialaja o raz jaka jest RZECZYWISTA CENA CC (a nie kwota refundacji NFZ) i nie pitol glupot, bo to zal d... sciska ... Odpowiedz Link Zgłoś
antracyt_1 Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 13:12 sofi75 napisała: > - przeczytaj kilka postow wyzej o tym, CO TO sa ubezpieczenia spoleczne i jak d > zialaja o raz jaka jest RZECZYWISTA CENA CC (a nie kwota refundacji NFZ) i nie > pitol glupot, bo to zal d... sciska ... Wiesz co, Twój poziom kultury osobistej, poziom wypowiedzi nie najlepiej o tobie świadczy, a ja nie przywykłam do prowadzenia rozmów z kimś kogo poziomem przewyższa pierwszy napotkany dresiarz. Wiem jak działają ubezpieczenia społeczne. Wy możecie sobie nie życzyć finansowania cc, tak jak ja mogę sobie nie życzyć np. leczenia raka u palacza. Chce być leczony niech płaci. A co cię obchodzi rzeczywista kwota cc, przecież cały czas bój toczy się o refundację. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 13:25 A co cię obchodzi rzeczywista kwota cc, przecież cały czas bój toczy się o refundację. - nie. Boj (jaki boj tak apropos) toczy sie o rzeczywisty koszt ponoszony przez szpital. - I nie odlozylas bynajmniej kwoty na swoje CC (no chyba ze jeste ubezpieczona dodatkowo prywatnie). Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 08:20 a_gurk napisała: > Nie miałam CC ale dwa porodu sn. Więc Ci odpowiem tak: jeżeli bóle porodowe są > w miarę normalne, dziecko niewielkie, duże rozwarcie, krocze nienaruszone lub z > niewielkimi peknieciami i przede wszystkim personel przyjmujący poród jest zor > ientowany na pomoc i współpracę a nie na tempo i odwalenie roboty, to naprawdę > poród sn może być wspaniałym przeżyciem, ból nie jest jakiś niestworzony, krocz > e goi się szybciej i tego samego dnia, co rodziłaś, możesz karmić ze spokojem s > woje dziecko czy dookoła niego się krzatać. Jezeli natomiast są komplikacje róż > nej natury, u mnie wystarczyło głębokie sztachnięcie i n-ta ilośc szwów (położn > a nie była w stanie wyjąć wszystkich), to chyba wolałabym cesarkę. Bo co innego > niemożność dźwidgania, a co innego niemożność skorzystania spokojnie z toalety > przez tydzień a nawet dłużej, niemożność siedzenia bez kółek, poduszek itp. i > niemożność np. siedzenia w szpitalu przy swoim nowonarodzonym dziecku ... . Ko > biety po cesarce mają taką możliwość. Nie będę opisywać następstw niektórych po > rodów tzw. naturalnych, u mnie to była konieczność plastyki krocza i ból cd. Wi > ęc jeżeli zajdę po raz trzeci, to chyba jednak zdecyduję sie na cc. Zreszta co > kobieta to inna historia. Mam 35 lat, to moje pierwsze i z założenia jedyne dziecko. Nie zaryzykuję uszkodzenia dziecko przy porodzie naturalnym. Nikt nie da mi gwarancji, że urodzę bez problemów. A cesarki podczas akcji porodowej nie chcę- bo wtedy ryzyko jest za duże. Wolę ją mieć zaplanowaną. A co się ze mną stanie- zupełnie mnie nie obchodzi. A propos- koleżanka miała krwotok podczas tego cudownego, naturalnego porodu. Ledwo z tego wyszła. Dziecko wyciągane było kleszczami. Nie, ja dziękuję za takie atrakcje. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 do mia_siochi 25.11.10, 10:35 już ktorys raz z kolei czytam twoje brednie o uszkodzeniu dziecko podczas porodu, kobieto zdajesz sobie sprawe ile dziennie rodzi się dzieci w polsce podczas porodow naturalnych i zgodnie z tym co piszesz wszystkie powinny byc "uszkodzone" wybacz ale nasówa mi sie jedno w tym wieku być tak .......... to zgroza!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majka-1980 Re: do mia_siochi 25.11.10, 12:10 kalarepka, ja rozumiem, ze Ty z troski probujesz namowic nas do sn. Daj juz spokoj dziewczyno, bo kazdy ma swoje przekonania. Chcesz? Opowiem Ci o mrazących krew w zylach porodach naturalnych, ktore konczyly sie tragicznie. Nie o to jednak chodzi. Od poczatku ciazy bylam nastawiona negatywnie na sn, rozmawialam ze wszystkimi kolezankami, ktore urodzily i tylko jedna polecala sn. Na podstawie swoich odczuc, rozmow z innymi i opinii lekarza moge podjac decyzje. I po raz kolejny powtarzam, nic ci do tego. Nazywasz mie_siochi glupia tylko dlatego, ze nie ma takiego zdania jak ty? To jest dopiero ciasnosc umyslu. przestan juz walczyc i przekonywac do swoich racji, bo nie ma sensu. Masz do czynienia z doroslymi kobietami i zadna nie wezmie twojego zdania pod uwage, uwierz. Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: do majka-1980 25.11.10, 12:26 Z Twoich wypowiedzi wynika, że z Ciebie taki trochę filozof- teoretyk. Pewnie nigdy nie rodziłaś, nie masz dzieci a i tak wszystko najlepiej wiesz. Jak większość Polek Tak, tak... poród sn to najgorsze zło tego świata! I tego się trzymaj, mniej będzie Cię bolało po cc Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
majka-1980 Re: do majka-1980 25.11.10, 13:13 jeza_bell, za to porod sn wcale nie boli. Jak narobisz pod siebie, krocze ci peknie az po sam tylek i jak bedziesz przez 3 mce siedziala na detce wtedy pogadamy, ok? malo tego, jak zobaczysz fioletowe dziecko, ktore ma znieksztalcenia glowki i nie otwiera oczu przez dobrych pare tygodni przez te znieksztalcenia(wynik przeciskania sie przez kanal rodny), to moze cos dojdzie do twojej glowy, ze niektore kobiety zwyczajnie nie chca sn i koniec. I prosze cie, nie adresuj juz do mnie swoich wypowiedzi, bo nie bede wiecej z toba dyskutowac, choc pewnie masz na to ogromna ochote Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: do majka-1980 25.11.10, 13:24 jak bedziesz stara tez bedziesz robila pod siebie. to ze tobie pekło po sam tylek nie oznacza ze wszystkim musi, i nei wszystkei noworodki rodza sie w zamartwicy. ty i tobie podobne za wszelka cene chcecie udowodnic ze tylko dzieki cc sa na swiecie zdrowe normalen dzieci. to jest wlasnie szczyt głupoty!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dlaczego nie powiesz ze bywa iz kobiety po cesarkach maja krwotoki i tez schodzą, takie życie. i jak bedziesz czytałą uwaznei to zobaczysz moej podejscie do cesarki jak widac wiele przoczyłąś albo zwyczjeni nei rozumiesz tego co czytasz, wiec ci kobieto wyjasniem ja nei mam nic przeciwko cc na zyczeniech chcesz masz tylko płac za swoje zachcianki i kaprysy. Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell kalarepka 25.11.10, 13:36 Nie nakręcaj się tak Przecież widać, że Niunia nigdy nie rodziła i paple to co usłyszała pod blokiem, ewentualnie wyczytała w Fakcie Koleżanki- trzeba przyznać- ma doświadczone Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna50-0 Re: do majka-1980 26.11.10, 11:45 Cześć kobietki, dziwny ten nasz spór . Jestem w 31 tyg ciąży i bardzo poważnie myślę o cearce. Byłam jako osoba towarzysząca przy 3 porodach sn które co prawda trwały po kilkanaście godzin ale dzieci urodziły się zdrowe bez trgicznych historii. Ale z mężem żeśmy stwierdzili że , i to zabrzmi egoistycznie , za wygodni na te jazdy do szpitala przy bólach poprzedzających i leżenia w mniejszych lub większych bólach w czasie porodu. Wiem że się oburzycie ale na 80 procent wolę cesrkę konkretna data i godzina. Uważam że nie ma sensu przkonywanie jedne drugich. Mamy wolny wybór i tego się trzymajmy bo myślkę że każda z nas ma świadomość konsekwencjii jednego i drugiego. Pozdrawiam iżyczę zdrowych dzieciątek bo przeciez o to nam wszystkim chodzi, Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: do majka-1980 25.11.10, 13:33 majka-1980 napisała > Jak narobisz pod siebie, krocze ci pe > knie az po sam tylek i jak bedziesz przez 3 mce siedziala na detce wtedy pogada > my, ok? Przykro mi, że masz za sobą tak przykre doświadczenia > jak zobaczysz fioletowe dziecko, ktore ma znieksztalcenia glowki i n > ie otwiera oczu przez dobrych pare tygodni przez te znieksztalcenia(wynik przec > iskania sie przez kanal rodny) O kurde- naprawdę..? Podaj jakieś opracowanie tematu, chętnie poczytamy nie bede wiecej z t > oba dyskutowac, choc pewnie masz na to ogromna ochotę Zgadłaś Ludzi z TAKIM doświadczeniem aż chce się słuchać. Jestem pod wrażeniem, błagam napisz coś jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: do mia_siochi 25.11.10, 13:07 Masz do czynienia z doroslymi kobietami . he, he - to niemozliwe. Dorosle tak nie pitola i umieja myslec. BTW Mialam koelzanke, ktora byla nastawiona od samego poczatku ciazy ze tylko CC i koniec. Spytalam ja o powody i co uslyszalam? "Porod naturalny jest bardzo nieestetyczny" No coz - przynajmniej szczera byla. Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: do majka 25.11.10, 13:15 jak widze ty masz powazne problemy ze zrozumeiniem tego co czytasz. Nikt nigo tu do nieczego nie namawia. nazywam ja głupia bo pisze głłupoty jak tego nie zauwazylas coz jak jzu wspomnaialm masz powazne problemy z rozuemiem tekstu. jak mozna wypisywac durnoty typu ze przez sn rodza sie uposledzone dzieci szczyt głupoty. to tak jakby powiedizec ze dzieki cesarce rodza sie same zdrowe dzieci które dożywaja 100 lat. CZYTAJ UWAZNIE TEGO UCZA JUŻ W PODSTAWÓWCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek Re: do majak i mia_siohi 25.11.10, 13:53 Z tego co widze chyba jestećie mało uświadomione. Zarówno podczas porodu sn jak i cesarki (planowanej czy nie) mogą i maja prawo wystapić komplikacje, niestety nikt tego nie przewidzi i tak to juz w życiu naszym bywa. Ale nie oznacza to iż któraś forma porodu jest bezpieczniejsza. Skoro w trakcie sn jak i w trakcie cc wystepuja komplikacje więc faktycznie bzdurą jesty pisanie że coś jest bezpieczniejsze. Jak któraś z dziewczyn zauważyła statystyki nie są miarodajne choćby ze względu na to że na 100% porodów około 25 % to cesarki, w związku z czym nie da się okreslić czy cesarka faktycznie jest bezpieczniejsza od porodu sn. Jedyne o czym można dyskutować to o komforcie rodzącej i tu też ile rodzących tyle opinii. Rozumiem rzeczowe argumenty nie rozumiem natomiast bzdur. Osobiście znam przypadki gdzie dziewczyna w ciąży bliźniaczej urodziłą jedno dziecko zdrowe drugie z porażeniem ciąża przebiegał dobrze a skończyła sie planowaną cesarką. Więc jak widać teoria, że cesarka jest bezpieczniejsza i dzieki niej rodzą się zdrowe dzieci, w tym przypadku jest błędna. Jadąc do porodu tak naprawdę nie wiemy co nas czeka. I nikt nam nie daje gwarancji ze rodząc sn wszystko bedzie super, podobnie z cesarka planowa czy nie, nie dostaniesz 100% gwarancji że wszystko przebiegnie prawidłowo. Moje stanowisko wobec cesarki jest zblizone do stanowiska niektórych dziewczyn uważam że jeśli nie ma medycznych wskazan co do tego zabiegu, to jeśli rodząca chce mieć cesarkę powinna za nią zapłacić. Należy nam się poród naturalny lub cesarka ze wskazań medycznych co do tego nikt nie ma watpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: do mia_siochi 25.11.10, 15:50 kalarepka77 napisała: > już ktorys raz z kolei czytam twoje brednie o uszkodzeniu dziecko podczas porod > u, kobieto zdajesz sobie sprawe ile dziennie rodzi się dzieci w polsce podczas > porodow naturalnych i zgodnie z tym co piszesz wszystkie powinny byc "uszkodzon > e" > > wybacz ale nasówa mi sie jedno w tym wieku być tak .......... to zgroza!!!!!! > Przecież Cię (mimo że uważam Cię za...) nie namawiam do niczego. To moje zdanie i żadne histeryczki tego nie zmienią Odpowiedz Link Zgłoś
kartoffeln_salat Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 25.11.10, 14:42 Miałam CC. Nie bałam się bóli porodowych tylko nie do zaakceptowania sa dla mnie rany krocza i szycie miejsc intymnych, dla mnie psychicznie nie do zniesienia, bo jestem potwornie wrażliwa pod tym względem, nawet wyjmowanie tampona mnie uraża. I nie czułam sie na siłach do długiego wysiłku fizycznego w stylu wypychania dziecka, przy moim podejsciu do slużby zdrowia (potrafie zemdleć u dentysty chociaż nic nie czuje przy leczeniu, bo mi sie od samego strachu robi tak słabo) i nie chciałam żeby mi dziecko wyciskali itd. Moja cc - tak bardzo była super, że aż sie boje ze nastepna taka swietna może nie być . Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: pytanie do zwolenniczek cesarki 26.11.10, 19:28 marlesek napisała: > Bo jak ktoś juz tu pisał jak się boicie bólu to jest znieczulenie. (...) > więc proszę wyjaśnijcie w czym ta cesarka jest taka super tylko nei wysówajcie > argumentu bólu porodowego bo jak napisałm na to sa już metody i z tego co czyta > łam skuteczne. Szczerze ŻYCZĘ CI, żeby było Ci dane skorzystać z tych 'innych skutecznych metod' na ból Naprawdę - bez cienia złośliwości. Najpopularniejszym sposobem uśmierzania bólu na porodówce jest 'da pani radę' zaraz po 'tyle kobiet rodziło, to pani też urodzi' Zzo jest w większości szpitali niedostępne, ostatnio po kontroli NIK nawet odpłatnie, tak więc - naczytałaś się czy nasłuchałaś w szkole rodzenia a warunki w szpitalu... to już zupełnie inna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
aintnogood Re: Cesarka na życzenie? 25.11.10, 14:32 Ja nie mialam cc na zyczenie. Nie rodzilam tez naturalnie, wiec nie moge porownac. Wiem jednak , ze nie jest rozowo po cc. Teraz jestem znowu w ciazy..do tej pory nawet sie nie zastanawialam nad komplikacjami po cc w kolojnych ciazach, a raczej w kolejnej ciazy. Kolejnych nie bedzie nawet, jakbym chciala. Wiele kobiet nawet sobie nie zdaje sprawy, ze cc to idealne rozwiazanie na skuteczna kontrole populacji. 2 ciaze max, 3 to juz bardzo duze ryzyko. Przy 4 albo jedno, albo drugie umiera, wiec metoda kontroli skuteczna w 100%. Mozna temat cc ograniczac do okolic swojego siedzenia, a mozna na to spojrzec bardziej globalnie. Zwrocic mozna tez uwage gdzie cc naprwde wykonuje sie tylko i wylacznie w przypadkach zagrozenia zycia i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 25.11.10, 15:59 www.youtube.com/watch?v=KP81MvoANQQ&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 25.11.10, 17:01 Pewnie zaraz zwolenniczki cc na życzenie dają afront i zalinkują jakiś wywiad na temat powikłań po porodzie sn. Albo powiedzą,ze lekarze specjalnie wygadują "głupoty" na temat cc bo im się nie chce robić cesarek/bo im za to nie płacą itp. One są tak ograniczone,że wypowiedź tej p. doktor (z linku) i tak do nich nie trafi.Przecież one wiedzą lepiej co dla kobiety jest lepsze.Co tam lekarz może wiedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
kalarepka77 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 25.11.10, 18:51 Wiele zwolenniczek cesarki na życzenie, by nie powiedizeć wszystkie piszą iż lekarze nie maja nic przeciwko, owszem zgadzam sie ,bo lekarze biorą za to pieniądze od samej zainteresowanej, więc dla nich to czysty biznes, nie dość ze dostaną za dyżur to jeszcze wpadnie im kaska w kopercie czego chcieć więcej. Nie dziwi was to iż bez "pomocy" finansowej lekarz już mniej chetnie wspomina o cesarce?? bo mnie to dziwi. Sko jak uważają zwolenniczki cesarka jest lepsza, zdrowsza, bezpieczneijsza to dlaczego lekarza każdej ciężarnej nie kwalifikuja do cesarki, w imie dobra pacjentki i dizecka? Dlaczego wielu lekarzy twierdzi, że cesarka to ostatecznośc i powinna być wykonywana tylko w razie konieczności. Odpowiedz Link Zgłoś
a_gurk Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 25.11.10, 23:25 Bo widzisz poród naturalny jest wspaniały, gdy rzeczywiście przebiega w sposób naturalny. Kobieta świadoma sytuacji współpracuje z położną i ew. lekarzem, a oni pomagają rodzącej w wyjściu na świat nowego człowieka. Ja nie widzę w tym oksytocyny, ostrego światła, położenia na wspak i naciskania brzucha. Oksytocyna jest o.k., gdy nie nie ma skurczów, a inne z wymienionych? Mój pierwszy poród byłby idealnym przeżyciem, gdyby oszczędzono mi właśnie oksytocyny, o której mnie nawet nie poinformowano, i bardzo głębokiego nacięcia krocza, na które nie wyraziłam zgody, a które i tak zrobiono, bo robiono u wszystkich pierwiastek bez obserwacji postępu porodu. Że może być inaczej zobaczyłam podczas drugiego porodu, na który zresztą psychicznie nie byłam przygotowana (32 tc!) i którego nie chciałam. Ale uszanowano moje ciało i mimo ułożenia miednicowego urodzilam bez cc, bez epizjotomii, bez innych wspomagaczy. Teraz wiem, jaka jest różnica po porodzie. Dlatego w przypadku trzeciego porodu, jeśli się znowu zdecydujemy na dziecko, a nie będę miała możliwosci urodzić w podobnej atmosferze, zapłacę każdą sumę pieniędzy, abym mogła po porodzie korzystać normalnie z toalety i bez bólu być z dzieckiem. Choćby dzięki cc. Zresztą prawdopodobnie ze względu na krótkowzroczność (-10 dioptrii) i podwyższone ciśnienie na dnie oka i tak by mi zrobia cesarkę ... . Odpowiedz Link Zgłoś
aintnogood Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 00:43 > Bo widzisz poród naturalny jest wspaniały, gdy rzeczywiście przebiega w sposób > naturalny. No widzisz, a cc nigdy nie jest wspaniala. Glowny nacisk powinien byc kladziony, zeby porod byl jak najbardziej naturalny i mily. Tak jak to jest w usa. Tam juz szal na cc dawno minal, nikt bez porzadnego uzasadnienia nie bedzie namawial do cc. Porody sa tu duzo latwiejsze psychicznie, nikt poloznej sie nie boi itp... O to powinny kobiety w Polsce walczyc, a nie o darmowe cc. Uczmy sie na cudzych bledach a nie na swoich! zapłacę każd > ą sumę pieniędzy, abym mogła po porodzie korzystać normalnie z toalety i bez bó > lu być z dzieckiem. ale po cc wcale nie bedziesz miala latwiej. Musisz unikac zatwardzen, bo nie mozna sie napinac przez dobrych pare dni. Gazy po zaszyciu to jest koszmar, ja myslalam, ze nigdy nie odejda. Dziecka nie moglam przystawic od razu do piersi, bo bylam naszprycowana lekami..... tego jest cala masa. Rodzilam w stanach, a tu wiekszosc porody zachwala, a ja wcale nie bylam z przebiegu i tego co bylo po zadowolona. Po tygodniu rana zaczela krwawic, bo jak sobie wyobrazic, kiedy przeginamy z wysilkiem a kiedy nie??? Ja mialam jedno dziecko do dogladania, nie wyobrazam sobie tego przy np 3. Tu wypisuja za szpitala po 2 dniach i nie wazne, czy masz pomoc , czy nie. Jeszcze Twoje powody moge jeszcze zrozumiec, swoje przeszlas, masz 2 dzieci. ale nie rozumiem i nie chce zrozumiec lasek, co to chca cc, bo nawet tampon w pi ja drazni!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 08:14 aintnogood napisała: > Jeszcze Twoje powody moge jeszcze zrozumiec, swoje przeszlas, masz 2 dzieci. > ale nie rozumiem i nie chce zrozumiec lasek, co to chca cc, bo nawet tampon w p > i ja drazni!!!!! > Ale powiedz- co Cię obchodzi, jak ktoś inny rodzi? Bo ja właśnie tego pojąć nie moge. Tych waszych krucjat, tego nawracania. Przecież to NIE TWÓJ BIZNES! Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 11:09 mia_siochi napisała: > Ale powiedz- co Cię obchodzi, jak ktoś inny rodzi? Bo ja właśnie tego pojąć nie > moge. Tych waszych krucjat, tego nawracania. Przecież to NIE TWÓJ BIZNES! To po co są te wywody zwolenniczek cc na życzenie na temat dobrodziejstw jakie niesie cesarka??? Nie lepiej napisać "nie twój biznes"? Gdyby każda zwolenniczka cc na życzenie tak napisała to tej całej dyskusji wogóle by nie było.A jednak mimo wszystko chcą przekonać przeciwniczki cc na życzenie do swoich racji-więc po co to robią? Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 12:11 betty842 napisała: > > To po co są te wywody zwolenniczek cc na życzenie na temat dobrodziejstw jakie > niesie cesarka??? Nie lepiej napisać "nie twój biznes"? Gdyby każda zwolenniczk > a cc na życzenie tak napisała to tej całej dyskusji wogóle by nie było.A jednak > mimo wszystko chcą przekonać przeciwniczki cc na życzenie do swoich racji-wię > c po co to robią? Bo każda strona ma swoje zdanie I nie jest tak,że tylko zwolenniczki sn maja racje- a to udowadniają.Zauważ, że żadna zwolenniczka cc nie namawia na cesarkę, tylko broni swoich racji i swojego wyboru. To te od sn upierają się przy krucjacie. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 17:00 mia_siochi napisała: .Zauważ, że żadna zwolenniczka cc nie namawia na cesarkę > , tylko broni swoich racji i swojego wyboru. To te od sn upierają się przy kruc > jacie. Ha,punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Ja bym własnie powiedziała,że nikt nikogo do niczego nie namawia. Każda broni swoich racji i tyle. Dlaczego wy (zwoleniczki cc) zaraz odbieracie to jak namawianie do porodu sn? Powtarzam,każda broni swoich racji,a że ty odbierasz to jako namawianie...No cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 12:04 mia_siochi napisała: > Ale powiedz- co Cię obchodzi, jak ktoś inny rodzi? Bo ja właśnie tego pojąć nie > moge. Tych waszych krucjat, tego nawracania. Przecież to NIE TWÓJ BIZNES Ależ jak najbardziej mój Dopóki cesarki bez wyraźnych wskazań medycznych będą finansowane przez NFZ- w tym również przeze mnie- mam jak najbardziej prawo wyrażać swoje zdanie n/t Duży szacun dla dziewczyn rodzących w warszawskim Damianie i innych prywatnych kliniikach- same współfinansują swoje "widzimisię", przyznają się otwarcie do tego i... faktycznie wara całej reszcie od ich decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 12:09 Ejże, ja rodzę w prywatnej klinice. Więc powtórzę: nie Twoj biznes Odpowiedz Link Zgłoś
jeza_bell Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 12:14 mia_siochi Przepraszam Cię- nie doczytałam Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 12:19 Nie ma sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
marlesek Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 15:03 Jak widać nikt nikogo nie przekona, może to i lepiej. Tylko wybacz mia_sochi jak się czyta głupotę typu ze przez poród sn rodzą się "uszkodzone" dzieci to powiem szczerze ręce opadają. Bo takowe argumenty są niedorzeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 17:12 A nie rodzą się? Z połamanymi obojczykami, z niedotlenieniem? Rodzą. Więc się odczep. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 19:30 mia_siochi napisała: > A nie rodzą się? Z połamanymi obojczykami, z niedotlenieniem? Rodzą. A myślisz,ze podczas cesarki nie można dziecka uszkodzić? Widziałaś jak wyciągają dziecko podczas cc? Jak nie to proszę bardzo: www.youtube.com/watch?v=u5oPZe5hbco Trochę niedokładnie widać.Na innym filmiku było to lepiej widoczne.W każdym bądź razie lekarz chyta dziecko za głowę i porusza w prawo i w lewo,żeby wydobyć reszte ciałka. "...Okazuje się, że przy wydobywaniu dziecka przez niewielki przecież otwór w brzuchu, tak samo jak w przypadku porodu siłami natury, może dojść do różnego rodzaju urazów i uszkodzeń. Poza tym dziecko wydostajac się przez drogi rodne kobiety ma wiele minut na przygotowanie. Jest to okres, w którym główka malucha powoli się ściska, potem rozpręża. W przypadku cięcia cesarskiego główkę chwyta się ręką i przeciąga – ucisk jest znacznie krótszy, ale też znacznie bardziej intensywny. " Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 19:34 jeza_bell napisała: > Duży szacun dla dziewczyn rodzących w warszawskim Damianie i innych prywatnych > kliniikach- same współfinansują swoje "widzimisię", przyznają się otwarcie do t > ego i... faktycznie wara całej reszcie od ich decyzji To ja się zapytam czy zwolenniczki cc mogą żądać zabronienia finansowania 'widzimisię' jak np. zzo rodzącym sn? Porodu w wannie? Piłki do skakania? Niech sobie za własne 'kaprysy' płacą? Ja Twojego wyboru nie określam jako 'widzimisię'. Tym się różnimy. Każda kobieta powinna mieć WYBÓR. SWÓJ WYBÓR. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 19:41 araceli napisała: > To ja się zapytam czy zwolenniczki cc mogą żądać zabronienia finansowania 'widz > imisię' jak np. zzo rodzącym sn? Porodu w wannie? Piłki do skakania? Niech sobi > e za własne 'kaprysy' płacą? Bez sensowne porównanie.Przecież mało gdzie znieczulenie jest darmowe,więc i tak trzeba załpacić. A poród w wannie i piłka to już wogóle nie trafione porównanie.To jest jednorazowy zakup,z którego mogą korzystać miliony kobiet,przecież nie kupują tego dla każdej jednej rodzącej z osobna. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 27.11.10, 22:02 betty842 napisała: > To jest jednorazowy zakup,z którego mogą korzystać miliony kobiet,przecież n > ie kupują tego dla każdej jednej rodzącej z osobna. No i czo z tego? Dzielimy merytorycznie za co płacić czy wybieramy 'co tańsze'? Jak płacić za 'kaprysy' to za wszystkie nawet te najdrobniejsze! Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 27.11.10, 11:03 Ja Twojego wyboru nie określam jako 'widzimisię'. Tym się różnimy. Każda kobieta powinna mieć WYBÓR. SWÓJ WYBÓR. - przeciez masz: mozesz rodzic w wannie, z zzo, bez zzo, na stojaco, na lezaco, z partnerem czy bez. Wybieraj. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 27.11.10, 21:59 sofi75 napisała: > - przeciez masz: mozesz rodzic w wannie, z zzo, bez zzo, na stojaco, na lezaco, > z partnerem czy bez. Wybieraj. Oczywiście wymądrza się najbardziej ta, która nie zna polskich realiów Mam wybór miedzy sn a sn to dla Sofi wybór Powalająca logika! Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 19:39 betty842 napisała: > . One są tak ograniczone,że wypowiedź tej p. doktor (z linku) i tak do nich nie > trafi.Przecież one wiedzą lepiej co dla kobiety jest lepsze.Co tam lekarz może > wiedzieć! A to po porodzie sn NIGDY nie ma żadnych powikłań i problemów? I kto tu jest OGRANICZONY?! Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 26.11.10, 19:53 araceli napisała: > betty842 napisała: > > . One są tak ograniczone,że wypowiedź tej p. doktor (z linku) i tak do ni > ch nie > > trafi.Przecież one wiedzą lepiej co dla kobiety jest lepsze.Co tam lekarz > może > > wiedzieć! > > A to po porodzie sn NIGDY nie ma żadnych powikłań i problemów? I kto tu jest OG > RANICZONY?! A czy ja gdzieś napisałam,ze po porodzie sn nie ma powikłań???? Przecież wiem,ze są. Nie jestem ograniczona bo WIEM jakie mogą wystąpić powikłania i mimo wszystko zdecydowałam się na poród sn (w przypadku pierwszej ciąży). Teraz jestem w drugiej ciąży i prawdopodobnie będę miała cc z powodu przebytego urazu miednicy (dwa lata temu).Nie dla każdego lekarza jest to wskazanie do cc więc jesli mój gin uzna,ze mam rodzić sn wtedy pójde na cesarkę na życznenie (za którą zapłacę oczywiście).Może i bym sie nie zdecydowała na ten krok ale jeden z lekarzy postraszył mnie ,ze przez przebyte złamanie kości łonowej dziecko moze sie zaklinować w kanale rodnym.Gdyby nie było takiego ryzyka to nie zdecydowałabym się na cc. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 27.11.10, 22:05 betty842 napisała: > A czy ja gdzieś napisałam,ze po porodzie sn nie ma powikłań???? Przecież wiem,z > e są. Nie jestem ograniczona bo WIEM jakie mogą wystąpić powikłania i mimo wszy > stko zdecydowałam się na poród sn (w przypadku pierwszej ciąży). A inna kobieta w takim przypadku zdecyduje się na cc. Dlaczego zakładasz, że jeżeli zdecydowała się na cc to 'jest ograniczona i nic do niej nie dociera'? Bo nie zdecydowała się na jedyna słuszną opcję jak Ty? > Nie dla każdego lekarza jest to wskazanie do cc więc jesli mó > j gin uzna,ze mam rodzić sn wtedy pójde na cesarkę na życznenie (za którą zapła > cę oczywiście). A gdzie się podziało gadanie, że to lekarz ma decydować? Wbrew opinii lekarza pójdziesz na OPERACJĘ?? O_o! Sofi to czyta i nie grzmi? Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 29.11.10, 10:47 araceli napisała: > A gdzie się podziało gadanie, że to lekarz ma decydować? Wbrew opinii lekarza p > ójdziesz na OPERACJĘ?? O_o! Sofi to czyta i nie grzmi? A dlaczego wbrew opini lekarza? Przecież pisałam,że nie dla każdego lekarza uraz miednicy jest wskazaniem do cc. Nie wiem co uzna mój lekarz (chodze z kasy i lekarz traktuje pacjentki troche olewająco) ale nie mam do niego zaufania więc pójdę prywatnie jeszcze do innego,który pracuje w prywatnej klinice i jeśli uzna,ze nie ma wskazan do cc to wtedy w tejże klinice bd rodziła sn w znieczuleniu (jeśli po 3-4h nie będzie postępu to wtedy robią cc).A jeżeli uzna,że ten uraz miednicy JEST wskazaniem do cc to wtedy też w tej klinice będę miała cesarkę (za którą też trzeba zapłacić). Poza tym,szukałam w necie informacji na temat mojego przypadku i tak jak już pisałam-dla jednego lekarza jest to wskazanie do ciecia a dla innego nie. Wiec skoro choć jeden lekarz twierdzi,ze NIE MOGĘ rodzić sn (bo dziecko moze sie zaklinować) to wtedy nie chcę ryzykować.Podobnie jesli chodzi o wielkość dziecka lub "szerokość" miednicy.Jeden lekarz może uznać,że dziecko z wagą taką a taką moze przyjść na świat sn a inny lekarz powie,że absolutnie i no w takim wypadku NIE MAM NIC PRZECIWKO CC NA ŻYCZENIE,już to pisałam. Jeśli istnieje jakiekolwiek,nawet najmniejsze wskazanie do cc do wtedy nie mam nic przeciwko cc. Jestem tylko przeciwna cc na życzenie bez jakichkolwiek wskazań (pisałam już wcześniej). Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 29.11.10, 11:16 betty842 napisała: > z miednicy jest wskazaniem do cc. Nie wiem co uzna mój lekarz (chodze z kasy i > lekarz traktuje pacjentki troche olewająco) ale nie mam do niego zaufania więc > pójdę prywatnie jeszcze do innego,który pracuje w prywatnej klinice i jeśli uzn > a,ze nie ma wskazan do cc to wtedy w tejże klinice bd rodziła sn w znieczuleniu > (jeśli po 3-4h nie będzie postępu to wtedy robią cc) Czyli 'wskazanie' do cc to rzecz względna? Czemu jeżeli 10 lekarzy powie, że to nie jest wskazanie a jeden że tak - posłuchasz tego jednego? No czemu? I skoro zdanie jednego lekarza to już wskazanie - dlaczego masz za cc płacić? Czemu w prywatnej klinice robią cesarkę po 3-4 godzinach braku postępu rodzenia w znieczuleniu a w państwowym szpitalu nie można się jej doprosić po 18godzinach potwornych bóli? Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 29.11.10, 12:24 araceli napisała: Czemu jeżeli 10 lekarzy powie, że to > nie jest wskazanie a jeden że tak - posłuchasz tego jednego? No bez przesady. Jeśli 10 powiedziałoby,że mam rodzić sn a 1 że cc to wtedy rodziłabym sn. Na razie spotkałam dwie opinie,że tylko i wyłącznie cc i dwie,ze MOŻNA spróbować rodzić sn a w razie czego zrobi się cc (czyli albo urodzę sn albo nie). No a mój lekarz powiedział,ze "sie zobaczy".Tak więc śmiec twierdzić,ze jednak ten uraz miednicy jest wskazaniem do cc. I skor > o zdanie jednego lekarza to już wskazanie - dlaczego masz za cc płacić? Bo ta prywatna klinika ma bardzo dobrą opinię i wiele kobiet nawet ze wskazaniami medycznymi wybierają tę klinikę na cesarkę lub poród w znieczuleniu. Cena jest śmiesznie niska wiec można sobie pozwolić zarówno na poród w znieczuleniu jak i na cesarke. > Czemu w prywatnej klinice robią cesarkę po 3-4 godzinach braku postępu rodzenia > w znieczuleniu a w państwowym szpitalu nie można się jej doprosić po 18godzina > ch potwornych bóli? Bo się płaci??? Poza tym,przy porodzie w znieczuleniu są podawane "przyspieszacze" wiec zazwyczaj poród trwa tam ok 2-5 h (po 3-4h pytają czy mają robić cc).Ale oczywiście mozna rodzić dłuzej i jeśli nie chce sie mieć cesarki to nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Cesarka jakos ta wypowiedz nie zachea 29.11.10, 12:38 betty842 napisała: > Bo ta prywatna klinika ma bardzo dobrą opinię i wiele kobiet nawet ze wskazania > mi medycznymi wybierają tę klinikę na cesarkę lub poród w znieczuleniu. Cena je > st śmiesznie niska wiec można sobie pozwolić zarówno na poród w znieczuleniu ja > k i na cesarke. (...) > Bo się płaci??? > Poza tym,przy porodzie w znieczuleniu są podawane "przyspieszacze" wiec zazwycz > aj poród trwa tam ok 2-5 h (po 3-4h pytają czy mają robić cc).Ale oczywiście mo > zna rodzić dłuzej i jeśli nie chce sie mieć cesarki to nie robią. A może właśnie tak powinno rodzącą się traktować? Nie jak głupią idiotkę tylko normalną zdrową na umyśle osobę, która ma prawo decydować o sobie i swoim ciele? Przykre jest, że normalne, godne traktowanie trzeba sobie w PL kupować! Odpowiedz Link Zgłoś
katyja7 Cesarka na życzenie? 12.01.11, 18:21 Zdecydowanie nie! Rodziłam dwa razy - pierwsza cesarka, teraz naturalnie. Polecam poród naturalny - bolało tylko 5 godzin i potem siedzieć nie mogłam jakiś czas. Za to byłam na chodzie i mogłam zająć się od razu dzieckiem. Po cesarce chodziłam zgięta w pół i goiłam się pół roku. Poza tym mleko dopiero na trzeci dzień, więc stres. Wolę naturę, choć lekarz proponował drugą cesarkę. Odpowiedz Link Zgłoś
buziaczek.27 Re: Cesarka na życzenie? Proszę o informację 14.01.11, 11:40 Dziewczyny, Z dużą uwagą i szacunkiem zaczęłam czytać Wasze wypowiedzi. Niestety nie byłam w stanie przebrnąć przez ich ogromną większość. Nie odczytajcie tego jako sarkazm, ale dosłownie: po prostu robi mi się słabo, gdy czytam o pękaniu, nacinaniu, zszywaniu krocza, klinowaniu się dziecka w kanale rodnym, zniekształceniach, uszkodzeniach dziecka i tym podobnych atrakcjach w trakcie porodu sn, przedłużającego się lub też nie, w trakcie stosowania kleszczy, vacum, czy po prostu podduszenia dziecka będącego zbyt długo w kanale rodnym matki. Sama jeszcze nie rodziłam, ale jestem w 14tc i w nieodległej przyszłości czeka mnie poród. Przeraża mnie to. Przerażają mnie te wszystkie rzeczy, które wypisałam powyżej. Jest to dla mnie gwałt na godności ludzkiej i poszanowaniu dla życia i zdrowia - tak samo kobiety jak i dziecka, które dopiero przychodzi na świat. Sytuacja porodu napełnia mnie przerażeniem pewnie także dlatego, że nie mogę zapomnieć o makabrycznej sytuacji, która była doświadczeniem mojej koleżanki. Pozwolę sobie ją zarysować. Koleżanka nosiła przez 9 miesięcy zdrową i wyczekiwaną ciążę. Przez ten czas była pod bardzo dobrą opieką lekarską, tym lepszą, że jej mąż jest chirurgiem (a jak wiadomo, krąg lekarzy jest dość wąski, to troszkę takie "środowisko wzajemnej adoracji"). Koleżanka rodziła w bardzo dobrym szpitalu. W związku z tym, że ciąża przebiegała wzorcowo, a koleżanka nie miała obaw przed porodem naturalnym, ale nikt nie spodziewał się komplikacji w trakcie lub po porodzie. Chyba żadna z nas, kobiet, które dopiero są w ciąży lub cieszą się zdrowymi dziećmi, nie jest w stanie wyobrazić sobie tego, jak wielki był smutek, żal, cierpienie, sama nie wiem co jeszcze, gdy okazało się, że dziecko urodziło się martwe!!! uduszone pępowiną w trakcie porodu sn! którą owinęło się zmieniając ułożenie tuż przed akcją porodową. Ze względu na fakt, że mąż koleżanki jest lekarzem, pozwolono im zabrać dziecko i pochować. Ja nigdy nie zapomnę tamtego pogrzebu. To doświadczenie było traumą w ich życiu, ale także w życiu wszystkich znajomych, którzy patrzyliśmy tę radość oczekiwania. Pozostało to wyjątkowo przykrym wspomnieniem także w moim życiu. Nie twierdzę, że poród sn jest złym. Uznaję fakt, że wiele kobiet w ten sposób rodzi i mają zdrowe dzieci, nie wpływa to także miażdżąco na ich kondycję psycho-fizyczną. Nie mniej jednak uważam, że poród przez cc jest znacznie bezpieczniejszy. Nie zgadzam się z zaciekłą krytyką tej formy rodzenia i krytyką dążenia pewnej grupy matek do przeprowadzenia cesarki. W moim przekonaniu to dążenie wcale nie wynika z egoizmu, wygodnictwa itp, ale po prostu z troski o swoje potomstwo, o dziecko które przez 9 miesięcy nosimy pod sercem i któremu chcmy zapewnić "dobry start", nie narażając na komplikacje. Bo to przecież o to tu chodzi - o te ewentualne powikłania dotyczące zdrowia matki lub dziecka. Bo czy ktoś jest w stanie zagwarantować, że rozwarcie będzie prawidłowe, że dziecko nie owinie się pępowiną i się nie udusi, że nie dojdzie do omdlenia w trakcie porodu (ja mdleję przy każdym comiesięcznym pobieraniu krwi do badań), czy nikt w jakikolwiek sposób nie uszkodzi maleństwa, czy rozcinane krocze będzie się dobrze goiło. NIE. Mam poczucie, że kobietom, które wyrażają chęć rodzenia przez cc, przyświeca właśnie ta szczególna troska o bezpieczeństwo własnych dzieci, ale na pewno nie egoizm i własna wygoda. Na koniec te dziewczyny, które miały cc w Warszawie, proszę o informację, jak to się „organizuje” i u kogo, chodzi mi raczej o NFZ, ale też prywatnie? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Może być na prv: gaja_uhr@wp.pl Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Cesarka na życzenie? Proszę o informację 14.01.11, 20:30 buziaczek.27 napisała: Bo czy ktoś jest w stanie > zagwarantować, że rozwarcie będzie prawidłowe, że dziecko nie owinie się pępowi > ną i się nie udusi, że nie dojdzie do omdlenia w trakcie porodu (ja mdleję przy > każdym comiesięcznym pobieraniu krwi do badań), czy nikt w jakikolwiek sposób > nie uszkodzi maleństwa, czy rozcinane krocze będzie się dobrze goiło. NIE. Wiesz,równie dobrze można by tu było wpisać powikłania występujące po cc i również odpowiedź brzmiałaby NIE. Wiesz dlaczego dużo częściej słyszy się o powikłaniach po porodzie sn? Ponieważ w ten sposób w Polsce rodzi ok 75% kobiet-czyli większość. Przez cc rodzi tylko 25%. Prawdopodobnie za kilkanaście lat sytuacja będzie odwrotna i jak myślisz,nadal będziesz słyszała tylko o powikłaniach po porodzie sn? Wtedy dopiero usłyszy się o powikłaniach po cc. I do łask znów wróci poród sn. Tak było bodajże w Stanach. Nie jestem przeciwniczką cesarek.Jednakże jestem przeciwna cesarce na życzenie bez JAKICHKOLWIEK wskazań. Ja prawdodpodnie będę miała cc na życznie ale z dwóch powodów:1.stan po złamaniu kości spojenia łonowego (dla jednych lekarzy jest to wskazanie do cięcia dla innych nie), 2.ułożenie pośladkowe (to jest moja druga ciąża,więc w oczach medycyny mogę rodzić pośladkowo sn skoro już raz rodziłam). Jesli dziecko się nie odróci to mój gin powiedział,że da skieroanie na cc ale słyszałam o kilku przypadkach kiedy nawet ze skierowaniem kazali rodzić sn.Dlatego wybieram sie do prywatnej kliniki,gdzie podejmą decyzję co jest dla mnie i dla dziecka lepsze (sn w znieczuleniu czy cc)-jeśli dziecko ułoży się prawidłowo. A jeśli dalej będzie pośladkowo to za żadne skarby nie zgodze sie na poród sn,a wiem,że w tej klinice zrobią mi cc bez problemu. Tu jest fajny artykulik o cesarce.Warto poczytać: www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141 Aaa,jeszcze coś. Czy widziałaś kiedykolwiek w jaki sposób dziecko jest wyciągane z brzucha podczas cc? Jak nie,to lepiej nie oglądaj,bo możesz się przerazić. Ja popełniałam ten błąd (myśląc że cesarka mnie nie czeka) i obejrzałam sobie jeden z filmików na youtube przedstawiający cc i po prostu się przeraziłam.Boję sie tej cesarki jak nie wiem co ale w moim przypadku jest jednak duże prawdopodbieństwo ,że jednak nie dam rady urodzić sn (choćby tylko przez to złamane spojenie łonowe),dlatego się na nią decyduję. Odpowiedz Link Zgłoś
nin-aas Re: Cesarka na życzenie? 23.06.11, 19:08 Cześć mam 15 lat i urodziłam dziecko 4mies temu porodem naturalnym ponieważ niebyło wskazań na cesarkę bardzo mnie bolalo ,a potem leżałam troche dłużej w szpitalu . Miesiąc temu dowiedziałam się o kolejnym dziecku teraz będe miała cesarkę za którą musze płacić mam pytanie czy to boli? Bo u dentysty po znieczuleniu wszystko czuje. Mam juz jedną córke i czekam na drugą naprawde czekam na odpowiedzi jestem bezradna. Strasznie się boje operacji. Odpowiedz Link Zgłoś