Dodaj do ulubionych

Streptococcus b-hemolityczny

27.03.04, 00:14
Witajcie,
Mam prośbę do wszystkich mamuś, które w czasie ciąży w posiewie miały
Streptococcus b-hemolityczny gr. B, aby opisały jakie były zalecenia waszych
lekarzy i czym grozi ta bakteria dla mojej dzidzi. Jestem bardzo przerażona
bo wydaje mi się, że to ten okropny paciorkowiec, który może wiele złego
wyrządzić mojej dzidzi.
Będe niezmiernie wdzięczna za wszystkie informacje,
Pozdrawiam Anet
Obserwuj wątek
    • jola.wie Re: Streptococcus b-hemolityczny 27.03.04, 09:33
      wiele ci nie pomogę, ale u mnie też to stwierdzono, ja do męża: "Mam t a m
      steptokoki", a on (lekarz) na to:"A co, nie mają tam być?". W każdym razie
      przeszłam kurację antybiotykową (amoksycyliną) i wszystko jest w porządku.
      Amoksy nie ma się co bać, jest bezpieczna dla dziecka. A każda bakteria "tam"
      jest dla dziecka niedobra, bo stwarza ryzyko zakażenia, to znaczy, jak mi to
      wyjaśnił znajomy lekarz: "przeżre pęcherz płodowy i dostanie się do środka"
      Brrrr!!! Tak że najważniejsze jest coś takiego wczaeśnie wykryć i wyleczyć.
      Nie martw się na zapas i zaufaj lekarzowi. Najważniejsze to się wylecz!
    • kasia9634 Re: Streptococcus b-hemolityczny 27.03.04, 11:38
      Dziewczyny !
      jestem w 37 tygodniu ciąży i również mam bakterie ( wyszło "skąpy" )
      agalatiae a nie wiem co to jest to B-hemiolityczny. Lekarz powiedział mi,
      że po porodzie mam dostać dożylnie antybiotyk i dzidzia również.
      W którym tygodniu jesteście?
      • jola.wie Re: Streptococcus b-hemolityczny 27.03.04, 17:02
        ja w 31 tygodniu, a z tym rozmazem też było ciekawie, bo lekarka
        stwierdziła "grzybka", kazała brać globulki, nie przykładałam się do tego
        zbytnio (często zapominałam), więc na następnej wizycie stwierdziła "upław",
        założyła, że jest jakieś poważniejsze zakażenie skoro globulki nie pomogły (a
        ja się nie przyznałam, że ich przeważnie nie brałam), dała macmiror
        (antybiotyk) w globulkach, ale kazała zrobić wymaz zanim zacznę brać. Zrobiłam
        wymaz i zaczęłam brać te globulki, ale wynik wymazu nic nie wykazał ("nic nie
        wyhodowano"), więc znajomy lekarz-ginekolog powiedział: "po co masz to brać, to
        siekiera, jak nie masz bakterii, nie bierz tych globulek!". Po tygodniu
        trafiłam do szpitala z powodu skurczy i tam zrobili mi wymaz, bo tak się
        uwidziało pani doktor, no i wyszły te nieszczęsne streptokoki hemofilusy (które
        ponoć są typowe dla tego miejsca) i z miejsca zaordynowano mi antybiotyk
        doustnie i nie było gadania. Do końca nie wiem, czy miałam tą bakterię
        faktycznie i który wynik lab. był nieprawidłowy, i czy potrzebnie trułam się
        antybiotykiem. Ale skoro zaczęłam go brać, to zjadłam do końca, bo przerwać
        antybiotyk to oznacza uodpornić się na niego, a tego nie chciałam ryzykować.
        Teraz mam znowu zrobić wymaz kontrolny i aż się boję!
        • anet1 Re: Streptococcus b-hemolityczny 29.03.04, 10:26
          Witajcie,u mnie bylo tak z tymi bakteriami. Rok temu kiedy robilam kontrolny
          posiew to wyszedł wlasnie ten streptococcus, lekarz wtedy powiedzial nie
          przejmuj sie tym i nie zaordynowal zadnych leków. Kiedy 1,5 miesiącatemu
          robiłam posiew,wyszły tylko jakieś grzybki wzrost mierny i miałam stosować
          globulki o których raz pamiętałam raz nie. Ciągle mi coś podświadomie nie
          dawało spokoju i w tamtym tygodniu zrobiłam na własną ręke posiew, w innym lab,
          no i wynik Streptococcus wzrost obfity. Tak, że mi ręce opadły, bo musiały być
          wcześniej tylko w tamtym lab, zrobili mi dupiasto posiew. Jestem w 23 t.c
          Pozdrawiam,
          Anet
          • pysio8 Re: Streptococcus b-hemolityczny 29.03.04, 11:09
            Dziewczyny , kiedy byłam w ciąży robiłam posiew, chyba w 22 tygodniu ciązy,
            potem moje wyniki " wcięło", w szpitalu nie mogłam doprosić się o odpis z
            oryginału. U mnie wyhodowano streptococcus agalactiae, leczona byłam
            dopochwowo, nie mam pamięci do nazw ale CHYBA to były globulki natamycyna,
            dalacin i globulki z ampiciliny, których niestety nie chciano w aptece zrobic z
            powodu brakującego składnika.
            Powiem Wam tylko tyle leczcie te streptokoki. Mnie też mówiono, że podczas
            porodu podadzą mi antybiotyk i w ten sposób dziecko będzie chronione.
            W moim przypadku to właśnie streptococus ag B, był przyczyną porodu
            przedwczesnego. Leczcie to sumiennie, w razie niepewności warto odwiedzić
            dobrego sprawdzonego lekarza, z doświadczeniem, który wie, co mówi.
            Ja leczyłam się u młodych lekarzy bez większego doswiadczenia, i to był mój
            błąd.
            Pozdrawiam
          • annjan obumarła ciąża 01.04.04, 11:26
            Jezu, Dziewczyny włosy stają mi na głowie jak czytam że dostałyście leki i "raz
            brałyście raz nie" . Nie straszę ale dzięki tym bakterią moja ciąża obumarła w
            24-tym tygodniu!!! a do tej pory wszystko było super. Bakterie zabijają!!!
            Idżcie do dobrego labolatorium i jak Wam coś wyjdzie to pilnujcie lekarstw i
            badań jak oka w głowie żeby nie przechodzić tego co ja....
            • pysio8 Re: obumarła ciąża 01.04.04, 13:32
              Bardzo Ci współczuję Annjan,
              moje dziecko miało wiele szczęścia, bo trafiło w czułe ręce neonatologów i
              pediatrów z IMiDz w warszawie, podziwiam tych lekarzy za wiedzę, umiejetności,
              serce i zaangażowanie, zawsze bedę im wdzięczna za szybkie, mądre działania,
              zrobili, co w ludzkiej mocy, moje dziecko cieszy się dobrym zdrowiem.
              Pielęgniarki od noworodków, wcześniaków troskliwe i oddane.
              pozdrawiam
    • ewelsia Re: Streptococcus b-hemolityczny 29.03.04, 12:00
      witam. zgadzam się z przedmówczynią, te bakterie należy bezwzględnie
      wyleczyć ,niestety dzialają na nie chyba tylko antybiotyki,ale to wyższa
      konieczność. w 15tc strept.agalactiae wyszły mi w posiewie moczu! dostałam
      najpierw macmiror, w posiewie kontrolnym znowu wyszły i wtedy antybiotyk,spora
      dawka zinnatu. mój lekarz,z dużym doświadczeniem klinicznym powiedzial,że to
      MUSI byc wyleczone,bo może zakazić dziecko lub spowodowac poród przedwczyesny.
      pozdrawiam.
      • anet1 Re: Streptococcus b-hemolityczny 30.03.04, 19:48
        Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Mój lekarz będzie dostępny dopiero w
        przyszłym tygodniu nie wiem czy czekać, czy iść do innego. Tak się zastanawiam
        czy ten "mój" streptococus to właśnie ten agalactiae, bo u mnie w opisie jest
        Streptococcus b-hemolityczny gr B.
        Pozdrawiam,
        Anet
        • jola.wie Re: Streptococcus b-hemolityczny 30.03.04, 20:16
          przekopałam dziś internet na okoliczność tego streptokoka b hemolitycznego (bo
          tez takiego własnie mam/miałam?/), ale za cholere nie wyciągnęłam więcej niż że
          streptokoki to paciorkowce i koniec pieśni! Nie wspominam nawet że liczyłam na
          skojarzenie go z "naszą" lokalizacją. Może jakiś mikrobiolog nam pomoże, co?
          Spróbuję poszukac w tradycyjnej literaturze.
          • an4a Re: Streptococcus b-hemolityczny 31.03.04, 11:44
            Tu mozna poczytać o wstrętnym paciorze:

            www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2003/03/02.php

            Pozdrawiam i zyczę zdrówka (również sobie)
            Ania
    • magda_poland Re: Streptococcus b-hemolityczny 31.03.04, 08:39
      Ten agalactie to niestety ten paciorkowiec b. Ja również przyłączam się do
      waszego grona. U mnie wyszedł ten paciorkowiec w 21 t.c. Brałam na to
      antybiotyk dalacin-krem dopochwowy i przy kolejnym posiewie już go nie miałam.
      Ale wiem, że lubi się odnawiać ! Tak więc za m-c jeszcze raz muszę wykonać
      posiew. Z tego co czytam, to dosyć często dopada on kobiet w ciąży, a rzadko są
      z tego powodu jakieś powikłania. Najważniejsze to wyleczyć przed porodem i
      wspomnieć o tym w szpitalu.
      • anet1 Re: Streptococcus b-hemolityczny 01.04.04, 00:02
        Ja już nie wiem co o tym wszytskim myśleć. Dzisiaj dodzwoniłam się do mojego
        lekarza, no i powiedział, że mam się nie przejmować tym wynikiem, że ta
        bakteria może być chorobotwórcza ale nie musi i że naturalnie bytuje na naszej
        skórze (z tym, że u mnie jest wzrost obfity). W takim razie być może ten
        Streptococcus b-hemolityczny niekoniecznie musi być tym agalactiae, mam
        nadzieje, ze ktoś pomoże mi rozwiązać tę zagadkę.
        Pozdrawiam,
        Anet
    • magda_poland Re: Streptococcus b-hemolityczny 01.04.04, 11:06
      Ta bakteria dla dorosłego jest bezpieczna i wiele osób jest jej nosicielem.
      Niestety, gdy zarazi się nią noworodek i nie będzie leczony, konsekwencje mogą
      być tragiczne. Dlatego tak wiele się o tym pisze w poradnikach dla ciężarnych.
      To,że tym paciorkowcem zarazi się płód jest małe, ale też może się zdarzyć.
      Dlatego trzeba to leczyć, żeby nie dopuścić do zakażenia wewnątrzmacicznego.
      Natomiast jest prawdopodobieństwo, że dziecko zarazi się tą bakterią przy
      porodzie, przechodząc przez naszą zarażoną pochwę. Dlatego, jeżeli nie uda się
      ciężarówce wyleczyć przed porodem tej bakterii, przy porodzie podaje się jej
      antybiotyk. A dziecku po urodzeniu robią posiew, i jeżeli wykaże bakterię,
      natychmiast jest leczone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka