dziewczyny,
chce podniesc na duchu przyszle mamy u ktorych bylo wysokie NT. W moim przypadku Nt wynosilo ponad 7 (mierzone przez dr Garwolinskiego) wiec nie bylo mowy o pomylce. Wszystkie inne pomiary i kosc nosowa OK. Mialam robiona punkcje. Bylam przekonana ze dziecko bedzie chore i przygotowana bylam na aborcje

Czekalam na wyniki jak na szpilkach, o niczym innym nie moglam myslec. Cale szczescie mialam przy sobie wspanialego i wspierajacego mnie caly czas faceta i reszte rodziny. Wyniki amnio wyszly OK ale zawsze pozostaje ta niepewnosc ze jakas mniej wazna wada bedzie. Teraz moj synek ma rok i 3 miesiace i jest calkiem zdrowy. Moge powiedziec nawet ze rozwija sie niesamowicie szybko, przewyzsza inteligencja i sprawnoscia rowiesnikow. Jestem najszczesliwsza matka na swiecie. Nadzieja nie umiera nigdy i cale szczescie. pozdrawiam i trzymam kciuki