mdłości!

17.04.04, 09:12
Dziewczyny jak sobie z tym radzicie? Ja nie moge nic jeść, zmuszam się zeby zjesc cokolwiek. Jak nie jem to jest mi niedobrze, jak jem tez. Jak otwieram lodowke to mam odruch wymiotny. Schudlam juz chyba ze 2 kg.
Jak sobie czytam o smakach na rozne rzeczy to az zazdroszcze, ja jedna kanapke czy jogurt jem przez godzine.
Kiedy to minie? (aktualnie 7 tydzien)
Pozdrawiam
    • larenata Re: mdłości! 17.04.04, 09:16
      Cześć!

      Współczuję Ci bardzo, bo ja wymiotowałam przez 6 tygodni ciaglr, tzn po każdym
      posiłku, po każdym przebudzeniu, przed każdym pójściem spać, przed powąchaniem
      czegokolwiek... To był jeden wielki koszmar, a najgorsze było to, że nic nie
      pomagało, łącznie z lekarstwami (dostałam czopki na T..., ale nie pamiętam
      dokładnie nazwy, przykro mi)
      Jedyne pocieszenie dla Ciebie, choć w tej chwili marne, to takie, że to
      przejdzie... samo z siebie.
      Trzymaj się mocno !!! Papapa
      Renata
    • exilvia Re: mdłości! 17.04.04, 11:40
      cześć! 3maj się dzielnie. ja przechodziłam przez to samo, co Ty. schudłam 3kg, nic nie mogłam jeść, wymiotowałam rano i wieczorem. teraz jestem w 18. tygodniu waga nadal na minusie, ale tylko -2kg. już nie wymiotuję prawie (baaaardzo sporadycznie), ale zapachy nadal mnie czasem draźnią. i zaczynają mi się chyba zachcianki: np. na loda bambino, albo na kanapke z wędzonym łososiem. mimo wszystko niewiele jem. spróbuj - może będziesz dobrze reagowała na świeże owoce i warzywa, ja to mogłam jeść mimo mdłości. oczywiście czasem wracały i owoce... poradzisz sobie! ale niestety pewnie tak do 4. miesiąca jeszcze pocierpisz. dobra rada - jeśli możesz dużo śpij smile prześpisz najgorszy okres. zresztą ciało domaga się zwiększonej dawki snusmile pozdrawiam!
      • melba76 Re: mdłości! 17.04.04, 12:07
        Też cierpię i załołyłam tutaj wątek o mdłościach - zaraz podrzucę linka, bo
        było parę rad, może Tobie to pomoże? Jednoczę się w bólu - ja jestem w 8 tc.
        • melba76 Re: mdłości! 17.04.04, 12:08
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=12006447
          Proszę bardzo smile
          • roxi_hart Re: mdłości! 17.04.04, 13:02
            Dzieki Dziewczyny. Teraz robie obiad mezowi pyszne zeberka pieczone - moje ulubionesmile i wcale nie mam na nie ochoty. Wyszlam nawet z kuchni bo zapach nie do wytrzymania.
            Wczoraj z kolei dostalam od mojej mamy wode toaletowa w prezencie, taka jak chcialam ale nie moge sie nie pryskac bo od razu cos mi sie podnosi do gory.
            Kiedys sie smialam z kolezanki ze przesadza. Juz wiecej nie bede. Wiem co to znaczysmile
            Pozdrawiam wiosennie

            PS. Jedyna rzecz ktora pije bez ograniczen to sok Kubus. Dobre i to

            GG: 2654599
    • zzztop Re: mdłości! 18.04.04, 00:40
      jest takie homeopatyczne lekarstewko NUX VOMICA. Najlepiej 9CH albo 6CH. I
      jeszcze kilka innych, ale to jest najpopularniejsze
      • exilvia Re: mdłości! 18.04.04, 13:29
        homeopoatyczne jest też cocculine.. ale np na mnie nie działają takie 'leki' i zwracałam je po prostu sad
        • zzztop Re: mdłości! 18.04.04, 13:54

          cocculine jest lekiem złożonym, w dodatku na chorobę lokomocyjną, przy której
          występują inne rodzaje mdłości. Według homeopatycznej zasady, że konkretny lek
          podany zdrowemu człowiekowi wywoła objaw, który u chorego by wyleczył, po
          prostu nie trafiłaś z objawamismile - stąd wymioty. Swoją drogą, to właśnie
          sygnał, że lek zadziałał, choć inaczej, niż chciałaś! smile))
          Nux vomca jest lekiem działającym na "ogół" mdłości, natomiast można spróbować
          dobierać inne według objawów, chociaż jeśli NV naprawdę działa, to nie ma to
          sensu. Mojej siostrze, która mieszkała i rodziła we francji, ginekolog przy
          pierwszej wizycie dał NV, jeśli nie będzie działać, kazał się zgłosić po coś
          innego, ale zadziałało
          • exilvia Re: mdłości! 18.04.04, 13:58
            w ogóle chyba najlepiej chodzić do jakiegoś homeopaty, to on tam indywidualnie dobiera te leki. mi na szczęście mdłości już prawie przeszły, więc nic nie zamierzam na nie brać. ale jakoś w homeopatyczne nie wierzę ( a chyba trzeba wierzyć, żeby zadziałały; równie dobrze mogłabym tik taki brać )... a mdłości to ja mialam i z i bez cocculine.
            • zzztop Re: mdłości! 18.04.04, 14:14
              w homeopatii klasycznej jak najbardziej chodzi się do homeopaty, ale doraźnie
              też można sobie radzić, potencje 9CH są absolutnie bezpieczne i bez homeopaty.

              Co do tik taków... Logicznie mi się nie zgadza... skoro wymiotowałaś bez
              cocculine, to czemu twierdzisz, że wymiotowałaś PO cocculone?
              Nieistotne, cieszę, się, że przeszłysmile
              • exilvia Re: mdłości! 18.04.04, 14:19
                wymiotowałam i po cocculine i bez cocculine. smile czyli cocculine na mnie nie działało, bo miało działać przeciwwymiotnie. działało jak tik taki czyli nijak. nie zarzucam cocculine, że wywoływało u mnie mdłości, ale że ich nie leczyło. ach, jak ja nie lubię, jak ktoś mi zarzuca nielogiczność, akurat logiczna to ja jestem do przesady smile
                • zzztop Re: mdłości! 18.04.04, 14:26
                  hihi, ja też logiczna. niemam zamiaru bronić cocculine, bo uważam, że
                  kompleksowe leki homeopatyczne kłocą się z podstawową zasadą homeopatii.
                  Podejrzewam, że nie zadziałał właśnie dlatego, że jest kompleksowy.
                  Jakby nie było, życzę powodzenia, tłustego dziecka (gdyby miało kolki, to
                  CALENDULA 9CH, z doświadczeń francusko-polskiego dziecka mojej siorkismile))
                  akurat przerabia bezsenne nocesmile)) ), a homeopatię polecam na przyszłość,
                  chociaż BOIRON może nie aż tak chętniesmile
                  • exilvia Re: mdłości! 18.04.04, 14:30
                    w leki homeopatyczne wierzy mój nieMąż, więc jakby co - on je będzie dziecku aplikował wink ale on chyba wierzy w te z polskiej apteki...
                    • zzztop Re: mdłości! 18.04.04, 14:35
                      to niech do mnie napisze, jak wierzy, powiem, gdzie isć, żeby to miało ręce i
                      nogi wszystkosmile mówię serio. jestem pod gazetowym adresemsmile
                      • exilvia Re: mdłości! 18.04.04, 14:59
                        dobrze, powiem mu, dzięki! smile
    • atlantis75 Re: mdłości! 18.04.04, 15:56
      roxi_hart napisała:
      > Dziewczyny jak sobie z tym radzicie? Ja nie moge nic jeść, zmuszam się zeby zje
      > sc cokolwiek. Jak nie jem to jest mi niedobrze, jak jem tez. Jak otwieram lodow
      > ke to mam odruch wymiotny. Schudlam juz chyba ze 2 kg.
      > Jak sobie czytam o smakach na rozne rzeczy to az zazdroszcze, ja jedna kanapke
      > czy jogurt jem przez godzine. > Kiedy to minie? (aktualnie 7 tydzien)


      Oj, Roxi jeszcze się trochę nacierpisz wink U mnie mdłości zaczęły się pod koniec 6 tc i
      trwały do 11 tc. Za dwa dni za zaczynam 12 tydzień. I właśnie cieszę się, bo w
      minioną środę mdłości odeszły! Dalej krzywię się otowierając lodówkę, ale wrócił mi
      apetyt i... w środę po raz pierwszy zajdałam obfity obiad: pieczone ziemniaki, kotlet
      warzywny i surówka! Pierwszy raz od ponad miesiąca smile Zaczęło mi smakować smile
      Wczoraj wpałaszowałam pierogi ruskie i chciałam dokładkę. Wiem, że teraz trudno ci
      w to uwierzyć. Bo mdłości są koszmarne, a brak apetytu (ja nie czułam też żadnego
      smaku, wszystko smakowało jak tektura) jest męczący. Chcę cię jednak pocieszyć -
      to nie trwa wiecznie i już niedługo wróci ci smaczek na wiele pyszności.
      Ja oprócz mdłości cierpiałam na chroniczne zmęczenie. Po powrocie z pracy
      kładałam się do łóżka i drzemałam. Przez 6 tyg. nasze łóżko nie było zaścielane, bo
      się nie opłacało. Po godz. 16-tej byłam już fizycznym wrakiem, o 17-tej ledwie
      wracałam do domu, w drzwiach mąż mnie rozbierał i kładł do łóżka... Wszystko
      skończyło się jak ręką odjął 14 kwietnia. A myślałam, że będę musiała poczekać do
      maja. Teraz z dnia na dzień mam coraz więcej energii. I oby trwało to jak najdłużej smile

      Wytrzymasz to wszytsko. Pomyśl, że to taki urok tego pięknego stanu. Dużo
      odpoczywaj i myśl pozytywnie. Ani się nie obejrzysz, a lepiej się poczujesz.
      Pozdrawiam. Atlantis smile
      • majkagra Re: mdłości! 18.04.04, 19:36
        Hej dziewczyny!A ja dla odmiany mam mdłości i przytyłam!!!!!!! 2 kg!!!( z 56 kg
        na 58) Jak coś zjem -chwilowo przechodzi a jak mam pusty zołądek to m.
        powracają. Ale mam ochotę tylko na niektóre potrawy - a lodówki otwierać sama
        nie mogęsad Czuję się jakaś taka pełna. Juz wypróbowałam i majeranek i inne
        specyfiki i nic na mnie nie działa smile)) jestem tez potwornie zmęczona - a tu m
        muszę rozegrać z moim synkiem kolejny mecz Widzew - Legia sad((( A poniewąż
        jestem kibicką Widzewa cięzko znoszę grę w druzynie przeciwnikasmile)))Padam.
    • martulinek Re: mdłości! 18.04.04, 20:11
      Cześć!
      Postaram się Tobie pomóc, choć wiem, że niestety ten czas będziesz musiała w
      większym lub mniejszym stopniu przecierpieć.
      Ja to juz jestem weteranką, bo u mnie koniec 14 t.c. a nadal mdłości i na
      szczęście już tylko sporadycznie wymioty się utrzymują. Bardzo pomógł mi lek
      Torecan w globulkach - przez 6 dni brałam jedną na noc i zaczęło być lepiej.
      Jednak sądzę, że u Ciebie to dopiero początek atrakcji i pomęczysz się jeszcze
      parę tygodni.
      Postaraj się jeść małe posiłki - ja przez parę tygodni jadałam na przemian
      chleb biały lub razowy z masłem, bo to najlepiej mi "wchodziło". W nocy
      podgryzałam półsłodkie herbatniki firmy lajkonik. Rano wstawałam wcześniej i
      śniadanie jadłam w łóżku. Picie dozwolone dopiero 15 - 20 minut po jedzeniu.
      Obecnie zaczynam dzień od żucia łagodnej gumy orbit, dopiero potem jem
      śniadanie. Generalnie jak czuję nadchodzące mdłości, sięgam po gumę do żucia.
      Mi pomaga.
      Aha, nudności czasem są z głodu - przejdź na lekkie zupy - kubek barszczu czy
      rosołu bywał dla mnie zbawienny. Przez jakiś czas moja kochana mama dla mnie
      gotowała, bo ja nie mogłam wytrzymać w kuchni, teraz jest nieco lepiej.
      Nie poddawaj się, z czasem znajdziesz swoje sposoby na walkę...
      Pozdrowienia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja