Zakładam wątek, ponieważ nie chcę zaśmiecać wątku Fasolki31, która potrzebuje
pocieszenia, a nie takich pytań.
Nie jestem masochistką i chociaż bardzo boję się porodu, to chcę wiedzieć co jest
najgorsze w porodzie. Żeby wiedzieć czego się spodziewać. Bo zupełny laik ze
mnie. Jak mocno boli? Ile minut trwa ciągły ból? Czy trzeba leżeć plackiem? Czy to
okropne uczucie jak dziecko przechodzi przez kanał rodny? Czy jest dużo krwi?
Czy jest odczucie jakiegoś wstydu przed personelem? Który etap produ jest
nacięższy?
A może któraś z Was miło wspomnia poród?
Liczę na szczere odpowiedzi doświadczonych mam.
Pozdrawiam. Atlantis