Dodaj do ulubionych

promienowanie radioaktywne

31.03.11, 11:10
Wiem, że zaraz będzie na mnie napaść, ale nie o to mi chodzi. Dziś prof. Majewska przekazała wiadomość o zwiększonym promieniowaniu radioaktywnym nad Polską i że jest zalecenie, aby kobiety w ciąży i małe dzieci pozostały w domu. Niestety nie wiadomo kiedy to się skończy, ale widziałam mapkę z meteo z Francji - tam dużo o tym mówią i wyraźnie w tych dniach nad Polskę dociera chmura (nie ta największa, ale jednak). Oczywiście każdy z tym zrobi co chce, sama się zastanawiam. Tu link do wiadomości od prof Majewskiej (w PDF-ie jest też wykaz pomiarów z ostatniego czasu, na którym widać znaczny wzrost w stosunku do wcześniejszego okresu): gramzdrowia.pl/choroby/choroba-popromienna/prof-d-majewska-aktualne-skazenie-promienitworcze-radioaktywne.html
Obserwuj wątek
    • mgd3 Re: promienowanie radioaktywne 31.03.11, 11:47
      www.paa.gov.pl/mapy/moc_dawki.php
      hm... "Rozkład mocy dawki promieniowania gamma w Polsce w dniu 31.03.2011r. "
      Zresztą w linku, który podajesz też nie widzę na tym wykresie nic wyższego niż norma.
      Na stronie głównej PAA 2 wypowiedzi, że jest bezpiecznie. A jakoś oni mnie bardziej przekonują niż specjalistka od szczepionek wink
    • minuta76 Re: promienowanie radioaktywne 31.03.11, 11:48
      Dzięki, to ważne (i nie tylko dla mam i dzieciaczków) smile
    • 1matka-polka Re: promienowanie radioaktywne 31.03.11, 12:04
      To ta sama Majewska, która prowadzi krucjatę przeciw szczepionkom?
      • aurinko5 Re: promienowanie radioaktywne 31.03.11, 12:12
        Prof Majewska ...ha ha ha. Jodek potasu tez kazala brac ?
        Wymysli wszystko, byle tylko bylo o niej glosno. Ja jednak bym bazowala na opiniach ekspertow.
        • dagmaralodz77 Re: promienowanie radioaktywne 31.03.11, 19:32
          kotkowa... ja to widzę ze Ty jesteś strasznie dobra, wrażliwa i przejmujaca się dziewczyna!!! smile))))))))))

          Promieniotwórcza chmura jest nad Polska, przewyższa ilość przed chmurą, ale nadal jest to poziom bezpieczny dla naszego zdrowia!!!
          • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 10:05
            hmm.. a wiecie, że w tych dniach UE podniosła "normy bezpieczeństwa" 20 krotnie?
            Dlatego wciąż jest "bezpiecznie". Oczywiście najlepiej nie czytać, nie myśleć, nie stresować się.
            A co do Majewskiej - ona nie prowadzi krucjaty przeciwko szczepieniom. Ona żąda racjonalnego podejścia, zmiany kalendarza szczepień, większego zwrócenia uwagi na przeciwwskazania, na niepożądane odczyny poszczepienne, na niezależne badania. Oczywiście najłatwiej kogoś wyśmiać i zniszczyć, zagłuszyć i tyle. Byle z prądem. Jesteście naiwne, jeśli sądzicie, że producenci przyznaliby się do tych wszystkich skutków ubocznych. Oni zrobią wszystko, żeby takie informacje wyśmiać i zmarginalizować. Pomyślcie jakie to są dla nich zyski - obowiązkowe szczepienia dla milionów.. miliardów ludzi na świecie.
            • panna.w.drodze Re: promienowanie radioaktywne 04.04.11, 22:12
              masz rację
    • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 08:37
      no tak, zdecydowanie wzrost jest tysiąckrotny, ale... nadal absolutnie bezpieczny, więcej szkodliwego promieniowania jest w niewietrzonym tygodniami pokoju.
      Śledzić strony PAA, oni są fachowcami od promieniowania jonizującego, a nie nakręcać się, bo to właśnie szkodzi dzidzi wink
      • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 10:21
        Każdy zrobi z tą informacją co zechce, przekazuję ją, bo może ktoś uzna, że coś jest na rzeczy. Ja jeszcze nie wiem, czy puszczać synka na dwór, jeśli tak, to nie na długo. Wyraźnie piszą, że te podwyższone wskaźniki mogą być bardziej niebezpieczne dla małych dzieci i maluszków w brzuszkach matki, one są po prostu dużo bardziej podatne. 1 rentgen na brzuch ciężarnej 2 krotnie zwiększa ryzyko białaczki u dziecka. Dla dorosłych takie stężenia nie są tak groźne.
        • bladamery Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 10:38
          kotkowa napisała:

          > Każdy zrobi z tą informacją co zechce, przekazuję ją, bo może ktoś uzna, że coś
          > jest na rzeczy. Ja jeszcze nie wiem, czy puszczać synka na dwór, jeśli tak, to
          > nie na długo.

          Biedny ten Twój synek uncertain
          • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 10:42
            Ano nie wiem co gorsze, promieniowanie przez 3 dni czy łatwowierna matka przez całe życie?
            • adzisan Re: promienowanie radioaktywne 03.04.11, 08:44
              pali-kotka napisała:

              > Ano nie wiem co gorsze, promieniowanie przez 3 dni czy łatwowierna matka przez
              > całe życie?

              Zgadzam się w 100% big_grin !
              Internet ma niewątpliwie dużo zalet, ale główną wadą jest zbyt szybkie rozprzestrzenianie informacji zupełnie nie wiarygodnych.
        • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 10:40
          Oczywiście, natomiast szczególnie na TYM forum należy pisać o realnych zagrożeniach a nie przepisywać bajdurzenie jakiejś nawiedzonej osoby. Nie rozumiem dlaczego bardziej przemawia do Ciebie pisanina jakiejś osoby, która jest popularną przeciwniczka szczepień a nie komunikat Polskiej Agencji Atomistyki. Oni mierzą poziom promieniowania licznikami. Czy pani profesor poparła swoje wywody obiektywnymi pomiarami? Czy podaje wyniki tych pomiarów? Czy ona po prostu czuje, ze jej szkodzi?
          Trzymaj synka w domu, ale wcześniej zmierz poziom Radonu w pokoju dziecinnym smile
          • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:09
            Ok, szkoda dyskusji. Odnośnie mojego synka - gdyby matka była łatwowierna i bezgranicznie ufała lekarzom, mój mały do tej pory nie byłby leczony na to, co trzeba.
            To Ty łykasz pierwsze lepsze informacje. Wzrost jest kilka tysięcy razy większy, niż w poprzednich dniach. Unia podniosła 20-krotnie normy i dzięki temu wciąż jest bezpiecznie. Słyszałaś gdzieś o tych informacjach? Nikt ich nie podaje, bo nie chcą wywołać paniki. Rzadko kto poszuka gdzieś dalej, albo przypadkiem się natknie na te dane. Nie jestem przewrażliwiona, ale jestem ostrożna i tak samo jak Tobie wydaje się durne to, że biorę pod uwagę inne informacje, niż te najbardziej oficjalne, tak samo dla mnie durne jest łykanie wszystkiego, co się w pierwszym rzędzie usłyszy.
            • greeneyedlover Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:20
              Ja tam bym nie puszczala dziecka na dwor. Nawet z psem nie pojdziemy na spacer.
              • adzisan Re: promienowanie radioaktywne 03.04.11, 08:46
                greeneyedlover napisała:

                > Ja tam bym nie puszczala dziecka na dwor. Nawet z psem nie pojdziemy na spacer.

                I słusznie, będzie czyściej na trawnikach i chodnikach ! big_grin czemu wszyscy nie wpadli na ten pomysł już dawno?
                • greeneyedlover Re: promienowanie radioaktywne 03.04.11, 12:52
                  Prawda?
                  A ze już pare dni nie chodzę z psem na spacer, żal mi go wiec pewnie go uspimy. Tyle ze co z dziećmi???
                  • adzisan Re: promienowanie radioaktywne 04.04.11, 09:11
                    możesz się przenieść do schronu atomowego
            • dagmaralodz77 Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:20
              kotkowa... te normy podwyższone dotyczą żywności importowanej z Japonii do Unii, a nie promieniowania w atmosferze... normy promieniowania stężenia jodu nad Polską (czy ogólnie Unią) nie zostały podwyższone i nadal są bezpieczne!!!



              • 1matka-polka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:27
                Kotkowa coś u ciebie dzwoni ale nie bardzo wiesz w którym kościele.
                • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:37
                  Nie muszę wiedzieć w którym, bo nie jestem specjalistą. Wystarczy, że czytam co najmniej kontrowersyjne dane, albo, że coś jest dla mnie wystarczająco logiczne. Gdybym była specjalistą, pewnie sama bym wydawała komunikaty. Przekazuję tylko to, co znalazłam, z linkiem.
              • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:30
                Ok, zgadza się, podwyższyli normy dla żywności ... to i tak nienormalne i nielogiczne.
                Ta katastroja jest porównywana do czarnobylskiej.. chyba jasne, że chmura radioaktywna krąży. Są mapy, na których widać, jak się przesuwa i kiedy dociera nad Polskę. To się zgadza ze wzrostem wskaźników o tysiące jednostek. Ok, nikt nam oficjalnie nie mówi, że poziom jest niebezpieczny, ale ponieważ organizmy małych dzieci są dużo bardziej narażone, to są zalecenia, żeby małe dzieci nie wychodziły teraz na dwór. Serio nie wiem co w tym oburzającego. Można przemyśleć i samemu zdecydować. Jodu na razie nikt nie zaleca przyjmować.
            • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:28
              No widzisz, właśnie ze raczej Ty łykasz, ja wierzę w obiektywne pomiary. W zalinkowanym przez Ciebie liście pani profesor nie podała źródła z którego uzyskała informacje. To brzmi na zasadzie jedna pani drugiej pani... brzmi jak plotka. Natomiast dane ze strony PAA możesz sama porównać z odpowiednimi tablicami fizycznymi. Brzmi strasznie prawda? Ale po co sprawdzać, lepiej podniecać się populistycznymi straszakami.
              No nic, ja jestem fizykiem jądrowym, mam nadzieję, ze Ty nie.
              • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 11:33
                No i nie ma wzrostu? Chyba widać, że jest. To, co bezpieczne dla dorosłego, dla małego dziecka nie musi być już bezpieczne. Nie mówiąc o tym, ile spraw nie do końca jest zbadanych, jaki to może mieć wpływ na choroby, które ujawnią się za ileś lat.
                • misia33 Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:03
                  Chcecie to wychodźcie sobie na dwór z dziećmi czy z psem Nikt was na siłe nie chce w domu zatrzymać. Dziewczyna chciała ostrzec a jak zwykle się czepiacie !!!
                  • bladamery Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:12
                    Ale przed czym ostrzec? Po co szukać problemu tam gdzie praktycznie go nie ma? Czy takie rozważania i sianie paniki ma w ogóle jakikolwiek sens?
                    Pytam, bo nie rozumiem jak można zajmować się takimi pierdami uncertain Trzeba normalnie żyć, cieszyć się słońcem i nadchodzącą wiosną, świergoleniem ptaków...

                    Na świecie czyha wiele niebezpieczeństw, bardzo różnych i atakujących z różnych stron, ale najważniejsze jest żeby nie popadać w paranoje.

                    Co według kotkowej powinni teraz zrobić rozsądni i odpowiedzialni rodzice? Pozamykać się w domu?
                    Matko! Gdyby ktoś z mojego otoczenia dowiedział się o takim pomyśle, to natychmiast zawieźliby mnie w kaftanie do szpitala smile
                    • b.bujak Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 14:31
                      bladamery napisała:

                      > Co według kotkowej powinni teraz zrobić rozsądni i odpowiedzialni rodzice? Poza
                      > mykać się w domu?
                      > Matko! Gdyby ktoś z mojego otoczenia dowiedział się o takim pomyśle, to natychm
                      > iast zawieźliby mnie w kaftanie do szpitala smile

                      a właśnie, że siedzą w domach! naprawdę nie ma co ryzykować, żeby na główkę dzidzi spadła z nieba radioaktywna cząsteczka:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,572,123647538,123702196,Re_Tak_po_mnie_pojechalyscie_no_to_czytajcie.html
                      big_grin
                      • vanilla4 Re: promienowanie radioaktywne 02.04.11, 20:47
                        radioaktywna cząsteczka prawie jak czarna wołga - boskie smile))
                • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:11
                  Tak jest wzrost 1000 krotny. Z poziomu mikro do mili. I może być jeszcze większy i nic na Boga nikomu sie nie stanie bo to jest taka różnica jakby na ręce usiadła Ci muszka owocówka i zwykłą popularna mucha. Nie poczujesz różnicy. No ale chroń progeniturę przed babą Jagą

                  • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:18
                    Mam nadzieję, że masz rację i nie usłyszymy niebawem opóźnionego oficjalnego komunikatu, że jednak zaleca się ostrożność, niewychodzenie z domu i branie jodu itd. Z Czarnobylem też poinformowano nas z opóźnieniem, gdyby ktoś nie pamiętał. Ok, chronię progeniturę przed Babą Jagą, a Ty poszukaj, czy Cię nie ma w pokoju obok.
                    • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:26
                      Ja jestem w pokoju. No chyba, ze wyjdę do kuchni.
                      Tobie radzę żebyś poszukała w swoim mieszkaniu radonu i licznika Geigera -Mullera.
                      Rozumiem, ze wiesz jaka jest różnica w odległości pomiędzy Japonią i Ukrainą? podejscie literackie do świata jest wygodne, natomiast nie można niestety podchodzić tak do każdej dziedziny życia i interpretować danych ot tak sobie jak wiersz biały. Jak sie czegos nie rozumie to się pyta googla, albo pisze na forum "CZY wzrost promieniowania jest groźny?". Skoro mówisz, ze jednak się nie za bardzo znasz na rzeczy. Nie oburza mnie niewiedza, oburza mnie, ze siejesz ziarno niepewności, brniesz w to uparcie i jeszcze sugerujesz że jest jakaś spiskowa teoria. I to jeszcze w gronie kobiet ciężarnych.
                      Mam nadzieje, też że nie słuchasz pani profesor z z zaklinowanej wiadomości w kwestii szczepień.
                      • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:35
                        Trudno, świat nie jest czarno-biały i trzeba się czasem zmierzyć z ziarnem niepewności, a nie żyć pod kloszem i udawać, że nic nas nie dotyczy. Ja nie panikuję, myślę, że nikt nie ma powodów do paniki, najwyżej ostrożności wedle uznania.
                        Co do szczepień, podchodzę do nich z rozsądkiem. Uważam, że Majewska w wielu miejscach ma rację, a podejście do szczepień jest zbyt beztroskie. Praktycznie nikt nie zwraca uwagi na przeciwwskazania, nikt nie kontroluje odczynów poszczepiennych, bo jeśli zaraz po nie wyskoczy temperatura, ślad nie zaropieje, to znaczy, że wszystko ok.. a tak nie jest, bo skutki potrafią wyjść po dłuższym czasie. Jest jedno wielkie hip hip hura, a zdrowy rozsądek każe się zastanowić choć chwilę, czy każde niemowlę na pewno może dostać 16 obowiązkowych szczepionek już w pierwszym roku życia i czy rtęć i inne składniki są obojętne dla zdrowia zwłaszcza przy tak niedojrzałym organizmie.
                        • pali-kotka Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 12:54
                          Ależ ja właśnie po to odezwałam się w tym wątku, bo nie udaje, ze coś mnie nie dotyczy. Nie żyję pod kloszem, bo jako osoba dorosła to raczej ja chronię.
                          Myślisz , ze bardziej szlachetnie bym postąpiła gdybym Ci przytaknęła? NIe. Szczerze mówiąc nie interesuje mnie fakt, ze na pewno chciałaś dobrze, bo dobrymi chęciami itd..
                          Poza tym widzę, ze interesujesz się tematem szczepień, zapewne nie korzystasz z jednego słusznego źródła informacji, tylko czytasz różne publikacje. Dlaczego na Jowisza nie zastosowałaś tego do tematu promieniowania?
                          Ok, to wszystko jest OT.
                          • dagmaralodz77 Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 13:03
                            podsumowując: cała dyskusja jest tak napromieniowana niebezpiecznie, że chmura z Fukushimy nad Polską to Pan Pikuś!!!

                            Prawda jest jedna: zdania sa jak doopy, zawsze podzielone!!!

                            P.s. Kotkowa czy wiesz ile rtęci miały szczepionki, którymi były szczepione nasze babcie???
                            • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 13:12
                              Nie wiem. Ale wiem, że nie miały 16 szczepień w I roku życia.
                              • dagmaralodz77 Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 13:26
                                słońce połowa 1 szczepionki to była rtec!!! wiec nijak ma sie to do "dzisiejszej" ilosci rteci lub jej pochodnych zawartych w szczepionkach!!! Pozdrawiam Cie serdecznie i jestem pewna ze chmura nad częścią Polski, której jesteś mieszkańcem z pewnością nie zagraża Tobie, Twojemu dziecku, sąsiadom etc... Jestes matką swojego dziecka i masz prawo decydować o koniecznosci 16 szczepień w ciagu roku!!! Ja jestem matka 8 letrniego dziecka, szczepiony jest wszystkim co mozliwe do tej pory choć zawsze sa to szczepionki nowej generacji (euvaxem nie pozwoliłam zaszczepić)!!! na dwór też pozwalam wychodzić, nawet psa jakies 3 godziny temu wypusciłam do ogródka!!! Mam nadzieje ze pies który jest czarny za kilka dni nie bedzie zielony, ale jesli jakiekolwiek oznaki napromieniowania u psa wystapią z pewnoscia sie z wami podziele smile
                                • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 14:00
                                  No widzisz, czyli w kwestii szczepień też jesteś ostrożna. Ja Euvaxem też nie dałam zaszczepić, na wszystko inne był szczepiony, ale do czasu, dopóki nie doszłam o co chodzi z jego problemami z brzuszkiem. I teraz ja np. uważam, że moje dziecko nie jest zdrowe, jest w trakcie długiej kuracji, było przewlekle chore, na co żaden lekarz nie wpadł przez kilka miesięcy i nie chcę go w tym stanie zaszczepić ze zwykłej ostrożności. I jest niesłychany problem z tym. Lekarze nie chcą wypisywać odroczeń, bo ścigają ich Sanepidy, bo oficjalna lista przeciwwskazań jest bardzo krótka. Moje dziecko jest uczulone na białko kurze i wg niejednego lekarza jest to przeciwwskazanie do szczepienia MMR, które jest robiona na kurzym białku. A Sanepid twierdzi, że w tym przypadku robi się szczepienie w szpitalu, żeby w razie wstrząsu anafilaktycznego móc uratować życie. Ręce opadają. I dlatego w dużej mierze popieram Majewską, bo ona usilnie zwraca uwagę na zbyt dużą niefrasobliwość. Inne kraje mają inne kalendarze szczepień, bardziej zrównoważone. Ten nasz nie jest jedynym możliwym. W Niemczech szczepienia w ogóle nie są obowiązkowe. Po prostu nie zgadzam się ze szczepieniem po trupach do celu, na oślep, wszystkiego, co się rusza.
                                  Z chmurą radioaktywną czekam na rozwój sytuacji - w Fukushimie jest coraz gorzej, więc można się spodziewać, że raczej skażenie będzie rosło, a nie malało. Obyście miały rację, że nie jest groźne. Moja mama też była dziś z małym na spacerze, nie zakazałam jej wychodzić, ale byli krócej, niż zwykle.
    • kijek82 Re: promienowanie radioaktywne 01.04.11, 14:16
      Teoria z JEDNEGO źródła i to spiskowasmile, przezabawnesmile
      Nie wychodź od kwietnia do października bo..uwaga..SWIECI SŁOŃCE!
    • kijek82 Prima Aprilis? 01.04.11, 14:47
      • kotkowa Re: Prima Aprilis? 01.04.11, 14:48
        Bardzo bym chciała, żeby tak się okazało smile
        • dagmaralodz77 Re: Prima Aprilis? 01.04.11, 15:00
          jadę po dziecko do szkoły, bo nie daj Bóg Pani Iza ze swietlicy wymyśli wyjscie na dwór i coś radioaktywnego mojemu synkowi spadnie na głowę... zabiore czapkę którą mimo 14 stopni na dworze włoże mojemu dziecku (z pewnością usłyszę od syna: zwariowałaś???)... w drodze powrotnej wejde do apteki by zaopatrzyć sie w płyn Lugola (tak na wszelki wypadek)... okna zamknęłam by nic nie "wchodziło" do domu... pies niech leje na gazety w garazu... a co tam jak sie bać to konkretnie, jak zapobiegać to maksymalnie wink Serdecznie pozdrawiam, pozytywnie napromieniowana Dagmara
    • b.bujak kotkowa, przepraszam, ale muszę! 01.04.11, 15:05
      muszę zadac Ci to pytanie:
      czy Ty "pracujesz" w budżetówce ?
      • kotkowa Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 01.04.11, 15:07
        Nie. A dlaczego?
        • b.bujak Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 01.04.11, 15:24
          kotkowa napisała:

          > Nie. A dlaczego?

          nie domyślasz się?
          masz naprawdę dużą aktywność na forum, przy każdym temacie okazuje się, że masz przetrzepane zasoby internetowe; dziecko u babci

          z góry przyznaję sie tym razem do wścibskiej ciekawosci, ale bez złośliwości wink
          • kotkowa Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 01.04.11, 15:28
            Nie ma problemu. Dziecko mam u babci, bo pracuję na pełen etat. Mam pracę umysłową przy kompie, mam już duże doświadczenie i wyrabiam się sto razy szybciej, niż parę lat temu. Stąd jak mogę, to piszę sobie na forach i czytam. Czasem mam więcej pracy, czasem mniej, generalnie jestem w pracy szybka i nieraz mam otwartych kilka rzeczy naraz. Po pracy, jak widać, nie siedzę w ogóle przy kompie. Cały czas poświęcam małemu.
            • b.bujak Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 01.04.11, 16:17
              masz szefa niezdarę, jeśli tyle czasu przeznaczasz na nieefektywne dla pracodawcy zajęcia; też bym tak chciała wink
              • dagmaralodz77 nowe fakty!!! 02.04.11, 20:27
                na allegro po aukcjach widać ze zainteresowanie licznikami Geigera mocno wzrosło!!! Jestem pod wrażeniem!!
                • aleksa51 Re: nowe fakty!!! 03.04.11, 09:00
                  Dziewczyny w tym wątku wyszła z was podłość. Miło tak atakować kogoś całą grupą, nie?
                  Zapominacie o tym, że faktycznie na malutki błyskawicznie rozwijający się organizm wpłynąć może negatywnie wiele czynników dla nas samych bezpiecznych? Czy normydla maluchów w maminym brzuchu są badane? Przecież tylu leków w ciąży nie wolno nam brać, chociaż nie będąc w ciąży łykamy bez mrugnięcia okiem.
                  I nie sądzę by skutki promieniowania były widoczne już zaraz, jutro, za tydzień, za miesiąc. Teraz mamy dużo par z problemem niepłodności, ogrom zachorowań na raka i inne choroby cywilizacyjne, które z nikąd się nie wzięły.
                  Sądzę też, że jeśli byłoby jakieś zagrożenie obecnie to i tak niewiele możemy zrobić żeby się zabezpieczyć.
                  Jeszcze chciałam odnieść się co do informowania społeczeństwa w PL przez media. Mój brat dwa razy był na misji w Iraku jako żołnierz. Miał za sobą laptop i internet. W jego zwyczaju było po jakiś ostrzałach, zamachach na ich bazę i zamachach na patrol pisać do mamy krutką wiadomość, że z nim wszystko ok. Najczęściej wiadomość do mamy docierała pierwsza niż jakakolwiek informacja z mediów. Często wcale nic w mediach nie podawali.
                  • aleksa51 Re: nowe fakty!!! 03.04.11, 09:03
                    Przepraszam za byki ale muszę pisać na malutkim notbooku w dość niewygodnej pozycji.
                    • dagmaralodz77 Re: nowe fakty!!! 03.04.11, 11:38
                      aleksa... nikt nikogo grupa nie atakuje... forum jest po to by dyskutować, mozna sie zgadzać ze zdaniem lub nie!!! Akurat temat jest aktualny, oserwuje go cały świat i niczego nie mozna tu zataic!!!
                      Ja sie zastanawiam na jakiego grzyba i panika o leki w ciąży... nikt nie zapisuje leków ciężarnej bez przyczyny!!! I co maja powiedziec kobiety ciezarne chore na raka, biorace chemie w ciązy???
                      Najbardziej społeczeństwu szkodzi nadmiar informacji, których nie rozumieją i nie potrafią z informacji wyciągnąć wniosków, zastanowić sie nad nimi... od razu panika, sianie niepewności!!! Temat promieniowania jest aktualny ze wzgledu na Fukushime i włączyło się charkterystyczne dla naszego narodu myślenie chwilowe... czy promieniowania w naszym kraju nie było bez Fukushimy bez Czarnobyla... było, jest i bedzie... popiół i żużel z pieców hutniczych, z elektrownii (te dwa materiały są zawarte w pustakach, bloczkach do budowy domów, odtłuszcza sie nimi cegłę przed wypaleniem) , tak jak poprzedniczka specjalistka od fizyki jadrowej napisła a radon wydzielany przez glebe, gromadzacy sie w niewietrzonych mieszkaniach??? Pytam, o to promieniowanie się nie boicie???
                      Aleksa, kochan ty jestes w ciązy!!! Nie masz wpływu na promieniowanie!!! Ale masz wpływ na swoje dziecko, bo sie denerwujesz i to ma wiekszy wpływ na nie niz jakiekolwiek promieniowanie. Zadbaj o stan swojego ducha by Twoje dziecko nienarodzone odczuwało tylko wpływ pozytywnych emocjii!!! Całe życie przed nim i zdąży poznać te negatywne!!! Pozdrawiam Cie serdecznie!!!
              • kijek82 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 03.04.11, 09:38
                jeśli jest się NAPRAWDĘ DOBRYM i zdolnym, to mozna przeznaczyć 4h, a nie 8h na pracę, i to za pozwoleniem szefa, takie cuda się na świecie zdarzają! A wyrobnicy i przeciętni niech harują na ten sam efektsmile
                • vanilla4 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 03.04.11, 10:33
                  znaczy, że szef powinien zatrudniać taką osobe na 1/2 etatu a nie bulić za pozostałą część nieefektywnego siedzenia i pierdzenia w stołek. To tak OT.
                  • kijek82 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 09:49
                    jeśli jest się superspecjalistą sama możesz dyktować warunki i mieć wymagania, żyjesz nadal w latach 90-tych jako korpoludek?wink
                    • vanilla4 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 11:32
                      kijek82 napisał:

                      > jeśli jest się superspecjalistą sama możesz dyktować warunki i mieć wymagania,
                      > żyjesz nadal w latach 90-tych jako korpoludek?wink

                      kijek - robimy niezły OT wink Ale powiem Ci tak - wlasnie takie podejście - czy się stoi czy się leży kojarzy mi się z latami 80tymi. Nie ma ludzi niezastąpionych - może i korporacyjnie jestem skywiona - ale wydaje mi się, że wlaśnie w dzisiejszych czasach to szef dyktuje warunki i szacuje co mu się opłaca a co nie i kogo mu się opłaca zatrudniać. W frimie w ktorej pracuję nie ma pierdzenia w stołek - serio.
                      • kijek82 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 12:11
                        taa,ostro OTwink
                        Ja zauważyłam,że na szczęscie nastały czasy docenienia tych ,którzy byli w szkole tzw.zdolnymi leniwymiwinkczyli kreatywnych indywidualistów, a nie tych ,którzy wykuwali lekcje i mieli równiutko prowadzone zeszytywink. A i rozumny szef zobaczy,że ten świr zarobi i zrobi niekiedy więcej niż 2 sumiennych nudziarzywink.ALE podkreślam - to zalezy od branży.

                        A ja siedziałam w necie za zgodą pracodawcywink, i nie było to cwaniakowanie, tylko normalny układ.
                  • kijek82 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 09:55
                    pracowalam jako pr-owiec, bylam znana w miescie, uznawana za dobrą i szczerze mówiac ta branża polega w większości na zrobieniu krótkotrwałego wrażenia, potrafiłam 3h siedzieć w necie...i KAŻDY pracodawca to akceptował(zdziwiłabyś się gdybym podała nazwy). Ok, sa zawody, w których trzeba przez 8-10h liczyć jakieś tam cyferki, wtedy są inne reguły. O!świetny przykład, ostatnio, pracując 6h dziennie przez 3dni zarobiłam 4tys. Spokojnie mogłabym się obijać w necie przez resztę miesiąca, jeśli taka kasa by mi wystarczyła na zycie. I co ty na to? Nie każdy pracuje w korporacji/biurze...A przedstawiciele medycznie?3-4h dziennie - reszta dnia np.poświęcona dziecku (znam takie przypadki) - liczy się efekta nie wysiłek (a całkiem niezłą kasę zarabiają).
                    • vanilla4 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 11:35
                      wiesz ja wlaśnie zajmuję się cyferkami - w sensie analityczno-raportowym i mam zadaniowy czas pracy - ale nie siedzę i nie udaję, że pracuję. Rozumiem, że istnieją wolne zawody i wiem co chcesz mi przekazać wink Znam też przedstawiciela medycznego, który się obcyngalał i jeździł na basen zamiast po klientach - szef się go szybko pozbył bo się zorientował co się dzieje i wyobraź sobie, że zrobił tak mimo tego, że ów PH byl jednym z nalepszych.
                  • kotkowa Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 11:27
                    Na 1/2 etatu nikogo nie znajdzie. Sama bym się ulotniła i z pocałkowaniem w rękę znalazła gdzie indziej pracę. No chyba, że na pół etatu za te same pieniądze. To nie są czasy, gdzie liczą się tylko godziny pracy. Liczy się wiedza, doświadczenie, szybkość, efekt. No ale nie każdy to zrozumie.
              • kotkowa Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 11:22
                No cóż. Jestem w pracy bardzo dobra, wszystkie zadania wykonuję natychmiast i słyszę same pochwały. Na ilość zleceń nie mam wpływu, a jedynie na efektywność swojej pracy. Też się cieszę, że mam w miarę luz. To częściowo kwestia ilości spraw, jaka do nas wpływa, a częściowo moja osobista wiedza i praktyka. Nie sądzę, żeby mój szef był niezdarą, bo mnie trzyma. Trudno by mu było kimś mnie zastąpić. Naprawdę. Można było się o tym przekonać, jak byłam na macierzyńskim. Zazdrosnym oczywiście współczuję. Kiedyś też miałam zapiernicz.
                • vanilla4 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 11:39
                  kotkowa - nie atakuję Cię - przedstawiam mój punkt widzenia - zazdrosna nie jestem również - mam bardzo dobrą płacę i ciekawą pracę. Ja osobiście nie widzę siebie jako osoby siedzącej w robocie i pierdzącej w stołek - wolałabym pracować na 1/2 etatu a siedzenie zastąpić inną działalnością. Mialam kiedys taką pracę, że dostawałam kasę, niewiele musiałam robić i śmiertelnie się nudzilam w robocie - w życiu nie wracałam tak zmęczona i zdołowana do domu - serio., serio. Ale co kto lubi. Ja lubię efektywnie spędzać czas. I żeby nie było - obecnie jestem na l4 wink
                  • kijek82 Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 12:14
                    A z tym sie zgadzam! Nicnierobenie CHOLERNIE męczy.
                    Choć akurat ja wolę system 5h na BARDZO ostrych obrotach, olbrzymi stres, kombinowanie, graniesmile, załatwianie, zapieprz, a później 3h luziku po wypaleniusmile-oczywiście ramy czasowe rózne (np.proporcja 5dni do 2) niezbyt zdrowotongue_out
                    • kotkowa Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 04.04.11, 12:24
                      Też bym wolała zadaniowy system pracy, wyrabiam się rano i mogę być z dzieckiem w domu, ewentualnie w gotowości, żeby coś jeszcze pilnego zrobić. Niestety to niemożliwe, bo charakter pracy jest taki, że musi ktoś tu być przez 8h w razie czego. Nie mogę zabrać do domu pewnych dokumentów i w razie czego pracować, bo są tego całe tomy, szafy segregatorów i nie wiadomo do której sprawy nagle będzie trzeba coś zrobić. Czy luz w pracy męczy? Mnie nie męczy. To nie jest tak, że nic nie robię. Moja praca wymaga skupienia i wysiłku umysłowego, ale czasem wystarczy po 3-4 razy dziennie. Resztę czasu przeznaczam na załatwianie wszystkiego, co mogę, żeby nie tracić już czasu w domu, no i dzięki netowi sama wpadłam na trop dolegliwości synka, więc nie uważam tego za stratę czasu.
                • b.bujak Re: kotkowa, przepraszam, ale muszę! 05.04.11, 09:54
                  kotkowa napisała:

                  > . Zazdrosnym oczywiście współczuję.

                  moja zazdrość była z przymrużeniem oka wink
                  zaczynając ten OT byłam tylko ciekawa kto finansuje prywatną działalność Kotkowej w pracy; jeśli to nie budżetówka to nic mi do tego smile
    • panna.w.drodze Re: promienowanie radioaktywne 04.04.11, 22:16
      i widzisz jakie baty dostałaś bo chciałaś zwrócić uwagę na pewną informację wink nie opłaca się wink
      • kotkowa Re: promienowanie radioaktywne 05.04.11, 09:51
        Trudno smile po to jest forum, że info się przekazuje, a każdy zrobi z tym to, co uzna za słuszne. Nie przejmuję się batami.
        • panna.w.drodze Re: promienowanie radioaktywne 05.04.11, 14:05
          jak się nie przejmujesz to luzik smile pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka