Dodaj do ulubionych

Twardnienie brzucha + ból...

02.04.11, 21:41
Szanowne Forumowiczki i Drodzy Eksperci,

wiem, że temat już się przewijał, bo trochę poszukałam na forum i widzę, że nie jestem pierwsza. Ale mimo wszystko postanowiłam poruszyć temat.

Byłam niedawno na wizycie kontrolnej, usg zrobione. Teoretycznie wszystko jest ok. Szyjki nie mam skróconej, macica ok, z usg wynika, że z dzieckiem wszystko ok. Ale właśnie dokuczają mi bóle brzucha, najczęściej tak u dołu, bądź przy/nad pępkiem, brzuch nieraz jest twardy. Mówiłam o tym lekarzowi, także przepisał mi Duphaston (3 x dziennie) oraz No-spę (2x dziennie). Biorę od środy i na razie nie widzę efektu. Póki siedzę, czy leżę wszystko jest ok. Ale wystarczy, że się ruszę, wyjdę na spokojny spacer, czuję ból, tak jakby na miesiączkę.

Czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam... i... ponoć to normalne.
Aha jestem w 24 tyg. ciąży. No i na tym etapie pojawiają się skurcze, które przygotowują do porodu, lecz również czytałam, że takie bóle mogą wskazywać na odrywanie się łożyska.

Nie wiem czy jeszcze czekać, czy iść do szpitala? wizytę u mojego ginekologa mam dopiero za 2 tygodnie.
Obserwuj wątek
    • aleksa51 Re: Twardnienie brzucha + ból... 03.04.11, 07:48
      Te skurcze treningowe nie powinny sprawiać bólu. Za każdym razem powinno się je konsultować z lekarzem. Lepiej iść i upewnić się, że wszystko ok niż nie iść, a potem będzie za późno. Ja właśnie leżę w szpitalu z powodu skurczy i dlatego, że co by mi lekarz nie przepisał nie skutkuje. Przed hospitalizacją brałam magnez z vit. B6, 3xdz no-spę forte, 3xdz cordafen. W szpitalu dali mi 3xdz duphaston, 2xdz no-spę, 3xdz wlew dożylny z magnezu. Nie pomogło, więc zamiast tego wlewu dali mi 3xdz tabletkę fenoterolu, a pozostałe leki bez zmian. Myślisz, że pomogło?? Już dziwnie na mnie patrzą jak mówię, że skurcze nadal są. Chyba niektórzy podejrzewają, że kłamę.
      Reasumując takie skurcze trzeba wyciszyć, bo to, że teraz szyjka się trzyma nie znaczy, że tak będzie za tydzień, dwa, trzy. Przy skurczach jest większe zagrożenie, że szybko ją stracisz niż bez skurczy. Chociaż przewija się przez oddziałteraz sporo kobiet, które nie odczuwają skurczy żadnych, a lekarz na wizycie mówi, że brzuch twardy i szyjka albo skrócona albo brak. Tym bardziej bóle są niepokojące.
      • lilka69 Re: Twardnienie brzucha + ból... 03.04.11, 20:36
        u mnie tak bylo w pierwszej ciazy. i z czasem bole i surcze nasilaly sie.istnieje ryzyko przedwczesnego porodu... ja dotrwalam na fenoterolu ( wycisza skurcze) i okresowym relanium do 39 ale juz teraz dmucham na zimne, duzo wypoczywam i od niedawna jestem na zwolnieniu.
    • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 03.04.11, 23:59
      Wsłuchaj się w siebie. Odpoczywaj, jeśli czujesz taką potrzebę / konieczność. To może być chwilowa niedyspozycja która sama minie, a może być też zapowiedź problemów. Jeśli poczujesz, że "jest źle" to nie zastanawiaj się, tylko jedź na IP czy dzwoń do gina i umawiaj się na wizytę. U mnie takie właśnie bóle pojawiły się jakoś w 20 tc (z tego, co zapamiętałam) a po aktywnie spędzonym dniu w 25 tc przekształciły się w bóle krzyżowo - brzuszne, brzuch stwardniał na tyle mocno, że wzbudziło to mój niepokój - po spaniu nic się nie zmieniło, zaczęłam czuć "parcie na toaletę", że się tak wyrażę więc udałam się do gina a stamtąd od razu do szpitala bo okazało się, że mam niebezpiecznie krótką szyjkę z zewnętrznym rozwarciem na pół palca (wewnętrznego rozwarcia nie było). Przeleżałam 3 dni pod kroplówką i mnie wypuścili z nakazem maksymalnego oszczędzania się.
      Opisuję wszystko po to, żebyś wiedziała jak to może wyglądać. Wierz mi - będziesz wiedziała, że jest źle. Ja to czułam, czułam nagły ogromny niepokój. Podobny do tego, kiedy w okolicy 39-40 tc córka okręciła się pępowiną wokół szyi. Jestem zadania, że nie powinno lekceważyć się swoich odczuć - "matka wie" i wielu lekarzy podziela ten pogląd. Organizm daje sygnały odbierane przez naszą psychikę, jeśli więc czujesz się zaniepokojona, to kontroluj się u lekarza częściej i nie zwlekaj z wizytą, jeśli poczujesz że skurcze się nasilają, stają się bardziej bolesne czy że brzuch twardnieje jeszcze bardziej.

      Skurcze B-H (przepowiadające) nie powinny być bolesne, często nie są nawet odczuwalne (choć samo odczuwanie ich nie jest oznaką niczego złego)
    • kotkowa Re: Twardnienie brzucha + ból... 04.04.11, 12:31
      Ból nie jest prawidłowy. Macica może twardnieć, też nie za często i nie regularnie. Ale bólu na pewno nie powinno być. Ja bym się przejechała sprawdzić.
      • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 00:00
        No a bole rozciagajace macicy, bole od kopniakow dziecka (nie zawsze ciezarna moze rozpoznac przyczyne), bole w podbrzuszu (przypominajace miesiaczkowe) ale zwiazane ze zwiekszonym doplywem krwi do narzadow rodnych i ich obrzmieniem...itd.
        To bole nieprawidlowe? Trzeba je zwalczac?
        • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 00:47
          mozyna napisała:

          > To bole nieprawidlowe? Trzeba je zwalczac?

          Tak, jak nie każde plamienie w ciąży jest groźne ale może takim być - tak i bóle, dlatego należy konsultować, obserwować i zapobiegać ew. nasileniom (tu - nospa, magnez) bo jeśli nie widać żadnych nieprawidłowości "na pierwszy rzut oka" to jednak nigdy nie wiadomo czy bóle związane są z nasilonymi kopniakami, gdzie macica też ma prawo nieco twardnieć - czy jednak z ryzykiem przedwczesnego porodu.
          • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 10:19
            Nie zrozumialas.
            Po to mamy prowadzacego ciaze, zeby z taka osoba wszystkie niepokoje konsultowac.
            I istnieja przeroznego rodzaju bole w ciazy jak najbardziej prawidlowe i normalne, z ktorymi nie robi sie nic.
            Bol nie zawsze jest rownoznaczny z nieprawidlowoscia. Ot co.
            • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 13:30
              Nie, to Ty nie zrozumiałaś.
              Po to mamy mózg, by z niego korzystać - jeśli czujesz, że coś jest nie tak - to lekarz w tej kwestii nie jest wyrocznią. Ile to ciąż uratowała zmiana lekarza prowadzącego, pewnie się nie zliczy.
              • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 14:44
                Daj spokoj...
                Odnioslam sie do postu kotkowej na temat bolu, a ty sie tu wkrecasz i nie wiadomo o co ci chodzi.
                • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 15:01
                  mozyna napisała:

                  > Daj spokoj...
                  > Odnioslam sie do postu kotkowej na temat bolu, a ty sie tu wkrecasz i nie wiado
                  > mo o co ci chodzi.

                  Jeśli nie umiesz dyskutować merytorycznie - w ogóle nie bierz udziału w dyskusji, na żadnym forum, gdzie nikt się nigdzie nie wkręca tylko ma takie samo prawo do wyrażenia własnego zdania, jak i do podważenia cudzego.
                  • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 15:46
                    Vice versa.
                    • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 15:52
                      Oczywiście, dlatego oczekiwałam merytorycznej dyskusji zamiast focha z Twojej strony (?!).
                      Wisi Ci, że czyta to całe forum i ktoś może olać bóle?
                      • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 19:16
                        No juz napisalam Ci przeciez, ze sie wkrecasz. I coraz bardziej to potwierdzasz.
                        Jesli fochem nazywasz moje stwierdzenie, ze nie kazdy bol jest czyms nienormalnym i nieprawidlowym, to wybacz, ale dyskutowac z toba nie umiem.
                        Nie diagnozuje autorki watku, od tego ma swoich lekarzy i prowadzacych ciaze.
                        Nie napisalam nic o jej sytuacji. Dopisalam do postu kotkowej to, co napisalam. I od tego momentu masz jakies niezrozumiale obiekcje (???).
                        Idac twoim tokiem rozumowania i probujac zrozumiec o co Ci chodzi, musialabym napisac, ze np. nabrzmiale i bolace piersi w ciazy sa czyms nienormalnym, bo nie ma takiego rodzaju bolu, ktory nie bylby oznaka czegos niepokojacego.
                        Twoje wypowiedzi sa bardzo merytoryczne...o fochach, wiszeniu, olewaniu...

                        • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 06.04.11, 02:03
                          mozyna napisała:

                          > No juz napisalam Ci przeciez, ze sie wkrecasz. I coraz bardziej to potwierdzasz
                          > .

                          > Jesli fochem nazywasz moje stwierdzenie, ze nie kazdy bol jest czyms nienormaln
                          > ym i nieprawidlowym, to wybacz, ale dyskutowac z toba nie umiem.
                          > Nie diagnozuje autorki watku, od tego ma swoich lekarzy i prowadzacych ciaze.
                          > Nie napisalam nic o jej sytuacji. Dopisalam do postu kotkowej to, co napisalam.
                          > I od tego momentu masz jakies niezrozumiale obiekcje (???).

                          Daruj sobie wycieczki osobiste. Wtrącając swoje 3 grosze do dyskusji bądź przygotowana na odpowiedź a jeśli Cię ona nie interesuje, pisz na mail do osoby, do której swoje słowa kierujesz.
                          Pusta dyskusja mnie nie kręci.
                          Fochem nazywam jedynie dziecinne stwierdzenie w stylu: pisałam do [...] więc się nie wtrącaj.


                          > Idac twoim tokiem rozumowania i probujac zrozumiec o co Ci chodzi, musialabym n
                          > apisac, ze np. nabrzmiale i bolace piersi w ciazy sa czyms nienormalnym,
                          > bo nie ma takiego rodzaju bolu, ktory nie bylby oznaka czegos niepokoja
                          > cego.


                          Bolesność piersi wynika z faktu braku równowagi hormonalnej, m.in. i bolesność piersi w ciąży jest normalnym zjawiskiem - w przeciwieństwie do bolesnych skurczów w połowie ciąży - a nie do bolesności jakiejkolwiek.
                          • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 06.04.11, 12:15
                            Nie zamierzam z Toba prowadzic pseudo dyskusji.
                            Sama pisz sobie maile do zainteresowanej osoby, zamiast ciagnac w nieskonczonosc wywody do mnie, nie wiadomo w ogole w jakim celu, bo nie zrozumialas juz mojego pierwszego postu. I nie wiedzac o co mi chodzilo, odpisujesz cuda nie na temat. Jak jakas nawiedzona fanatyczka sie zachowalas i tyle...
                            • nglka Re: Twardnienie brzucha + ból... 06.04.11, 14:02
                              I znów wycieczki osobiste.
                              Powtórzę - jeśli brak ci argumentów, to nie pchaj się do dyskusji, bo piszesz bzdury i zwyczajnie możesz komuś zaszkodzić.

                              EOT
                              • mozyna Re: Twardnienie brzucha + ból... 06.04.11, 14:06
                                Gorzej ci?
                                Masakra jakas...
    • milanka77 Re: Twardnienie brzucha + ból... 04.04.11, 22:57
      ja tak miałam od 26 t.c. Wylądowałam w szpitalu jako zagrożenie przedwczesnym porodem.Do końca ciąży brałam fenoterol i izoptin.
    • ewelina811014 Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 08:37
      ja bym sprawdziła w szpitalu dla własnego czystego sumienia
      • smutna555_only Re: Twardnienie brzucha + ból... 05.04.11, 12:35
        Dwa dni temu wyszłam ze szpitala, miała takie same objawy twardniejący brzuch i ból u mnie zaczęło się w 20 tygodniu w szpitalu spędziłam ponad tydzień dostawałam kroplówki na zatrzymanie skurczy. Na szczęście szyjka się nie skróciła i nie ma rozwarcia, ale do szpitala udałam się po kilku godzinach skurczy. To jest naprawdę niebezpieczne i lepiej to sprawdzic, ja teraz biorę luteinę 2x2 i magnez i oczywiście dużo odpoczynku, zero dzwigania. Brzuch jeszcze czasem się napina, ale nie czuję już tego bólu.
        Pozdrawiam
        https://s3.suwaczek.com/20110813264953.png
        • m-o-n-i-k-a-82 Re: Twardnienie brzucha + ból... 07.04.11, 12:43
          wg mojego lekarza z pierwszej ciąży i obecnego żaden ból brzucha w ciąży nie jest zjawiskiem normalnym i prawidłowym. Skurcze B-H, więzadła, czy kopniaki nie są przez kobiety identyfikowane jako ból.
          Bóle podbrzusza, krzyża, czy bolesne twardnienia należy konsultować z lekarzem, albo wybrać się na IP.
          Ja od początku pierwszej ciąży miałam bóle podbrzusza, brałam nospę, duphaston i luteinę. Sytuacja uspokoiła się ok 17 tc. Od 18 tc zaczęłam odczuwać twardnienia, początkowo kilka dziennie, ale w 21 tc było ich ok 15 na dobę. przez jeden dzień miałam ból podbrzusza i brzuch stwardniał mi bardzo boleśnie, co bardzo mnie zdziwiło. Wieczorem pojechałam na IP, okazało się, że mam rozwarcie na palec i skurcze co 20 minut. Właściwie od 21 tc leżałam w szpitalu na fenoterolu i magnezie. Dotrzymałam do 38 tc.
          W moim przypadku warto było "zapanikować" i jechać sprawdzić co się dzieje. Myślę, że dzięki tej zdrowej matczynej "panice" ma teraz śliczną zdrową donoszoną córcię.
          Warto jechać do lekarza o ten jeden raz za dużo niż za mało.
          • malgosiek2 m-o-n-i-k-a-82 polecam wątek na "szpilce" 07.04.11, 23:21
            i zastosować się do 4 wersów.
            forum.gazeta.pl/forum/w,585,123687967,,Suwaczki_sygnaturki_.html?v=2
    • emily.1 Agniecha_p1984 09.04.11, 14:14
      Byłaś w szpitalu? albo u lekarza? i co Ci powiedzieli? Bo ja już chyba 3 dzień z kolei mam problem właśnie z takimi bólami jak na okres. Po weekendzie pewnie pójdę do mojego lekarza, ale teraz nie chcę iść na IP bo u mnie z reguły zostawiają chociaż na 3 dni. A może nie ma potrzeby.
      • agniecha_p1984 Re: Agniecha_p1984 09.04.11, 19:55
        Po tygodniu brania duphastonu i no-spy wyciszyło się to wszystko.
        Teraz się oszczędzam i dużo odpoczywam. Przyznaje, że wyspanie i życie na wolniejszych obrotach mi sprzyja.
    • stokrotka2729 Re: Twardnienie brzucha + ból... 09.04.11, 14:45
      Ja to przerabiałam, a dotrwałam już prawie do 38 tygodnia i obyło się bez szpitala. Normalne jest, że po 20 tyg pojawia się twardnienie brzucha, ale już bóle typu miesiączkowego nie są dobrym objawem. Na początku brałam Duphaston i No-Spę do 20 tyg. Potem podobno Duphaston nie jest potrzebny, bo hormony w nim zawarte są produkowane przez organizm. Musiałam bardzo się oszczędzać, tzn jeżeli wiedziałam, że np po spacerze zacznie mnie boleć brzuch to nie mogła na niego pójśćsad Potem się pogorszyło ok 26 tygodnia i lekarz zalecił mi Cordafen. (w międzyczasie uczuliłam się na No-Spę i dostawałam jakiś odpowiednik dodatkowo). Jeżeli chodzi o te skurcze to trzeba ich unikać. Ja najpierw musiałam prowadzić bardzo spokojny tryb życia, dużo leżeć odpoczywać itp a w końcu musiałam przeleżeć parę tygodni plackiem w łóżku. Na początku też nic z szyjką się nie działo. Myślę, że najlepiej stosować się do wszystkich zaleceń lekarza i dopytać go czy nie powinnaś trochę bardziej się oszczędzać. Jeżeli ból Cię zaniepokoi zgłoś się na oddział na wszelki wypadek. To nic nie kosztuje, a będziesz spać spokojnie. Pozdrawiam i życzę wytrwałoścismile
    • marta_ju Re: Twardnienie brzucha + ból... 12.04.11, 14:08
      takie skurcze połączone z bólem nie są na pewno normalne. u mnie bagatelizowane przez lekarza od 19 tc spowodowały znaczne skrócenie szyjki i zagrożenie przedwczesnym porodem. od 5 tygodni jestem w szpitalu na lekach przeciwskurczowych, z nakazem leżenia plackiem (wstawać mogę 1-2 razy dziennie). nadal nie mam pojęcia, ile jeszcze uda się utrzymać ciążę. także w takiej sytuacji leżenie, leżenie i jeszcze raz leżenie, żeby oszczędzać szyjkę i stała kontrola szyjki macicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka