Dodaj do ulubionych

skurcze alvareza

12.06.11, 13:51
jak odczuwacie/czuwałyscie?
Obserwuj wątek
    • makarona1 Re: skurcze alvareza 12.06.11, 14:26
      Już popisałaś się erudycją więc teraz napisz o co ci chodzi.
      • lilka69 Re: skurcze alvareza 12.06.11, 20:47
        dopisuje sie do makarony smile sama nie wiem o co chodzi.
        • pokusa84 Re: skurcze alvareza 12.06.11, 21:38
          z tego co google mówi
          Skurcze Alvareza − termin z zakresu ginekologii i położnictwa, określający nieskoordynowaną aktywność skurczową mięśnia macicy o małej amplitudzie i sile. Są to pierwsze skurcze ciążowe, mogące pojawiać się już od 20 tygodnia. Występują znacznie częściej niż skurcze Braxtona Hicksa

          ja takich puki co nie mam smile
          • lilka69 Re: skurcze alvareza 12.06.11, 21:57
            to ja zasadnoczo tez. zasadniczo bo normalnie mam ale jak bylam na urlopie ani jednego. czyli kwestia aktywnosci i wypoczynku moim zdaniem. dodam,ze nie przemeczam sie, w domu raczej nie ja sprzatam, gorzej mi jak jezdze autem ale widze, ze to ewidentnie po jezdzie samochodem (choc malucha nie mamsmile
            • kijek82 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 07:44
              nie wiem czy to zalezy od ruchu, ja sie w ogole nie ruszam, a nawet jesli mam intensywniejszy dzien to nie zmienia to czestotliwosci...
              Te skurcze sa dziwne, takie jakby puls, rowniutko jak w zegarkusmile
      • kijek82 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 07:39
        podstawowa wiedza nt.stanu w jakim jestescie drogie panie, nie erudycja.
        Wujek Google sie klania
        • kaeira Re: skurcze alvareza 13.06.11, 12:22
          kijek82 napisał:
          > podstawowa wiedza nt.stanu w jakim jestescie drogie panie, nie erudycja.

          Nie, droga pani, to NIE jest podstawowa wiedza na temat ciąży.
          Skurcze Braxtona-Hicksa, owszem; fale Alvareza - nie.

          Czytuję forum Ciąża i Poród od ok. 5,5 lat. Czytuję też bardzo wiele różnych źródeł polsko- i anglojęzycznych, mniej i bardziej fachowych. O skurczach Alvareza pisze się bardzo rzadko.
          Wyszukiwarka forum pokazuje, że od roku 2004 na forum Ciąża i Poród ten temat/termin pojawił się 10 razy. Dla porównania, temat Braxton-Hicks - 680 razy.
          • kijek82 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 19:31
            rozumiem,ze forum jest zrodlem podstawowej wiedzy dla Ciebie?smile.Jesli czegos tu nie ma-nie istnieje?
            Rzadko,ale PODSTAWOWA bylo nie bylo.
            A rozlegla wiedze (zwana gornolotnie erudycja)staram sie z mniejszym lub wiekszym skutkiem miec. Fajna sprawa,polecam
            • kaeira Re: skurcze alvareza 13.06.11, 20:49
              kijek82 napisał:
              > rozumiem,ze forum jest zrodlem podstawowej wiedzy dla Ciebie?smile.Jesli czegos tu nie ma-nie istnieje?

              Oczywiście nie, nie wiem skąd ten wniosek.

              kijek82 napisał:

              > A rozlegla wiedze (zwana gornolotnie erudycja) staram sie z mniejszym lub wiekszym skutkiem miec. Fajna sprawa,polecam

              Mam wrażenie że jako moderatorka forum eksperckiego Dobry Poród oraz byłego forum Ciąża bez Lęku zdobyłam nie tylko podstawową, ale dość rozległą jak na laika wiedzę o ciąży i porodzie.
              • jeza_bell Re: skurcze alvareza 13.06.11, 21:05
                kaeira napisała

                > Mam wrażenie że jako moderatorka forum eksperckiego Dobry Poród oraz byłego for
                > um Ciąża bez Lęku zdobyłam nie tylko podstawową, ale dość rozległą jak na laika
                > wiedzę o ciąży i porodzie.

                Kaeira

                Nje nje- to nie wiedza jest ważna, a klepanie w klawiaturę i ukazywanie swojej bystrości i lotności. Patrz "skurcze almadovara". Przepraszam- alveraza big_grin
                • kaeira Re: skurcze alvareza 13.06.11, 21:12
                  jeza_bell napisała:
                  >Patrz "skurcze almadovara".

                  O, te to bym chciała mieć! Ekscytacja big_grin
    • go-jab Re: skurcze alvareza 13.06.11, 04:18
      w pierwszej ciazy skurcze od ok 17-18 tc... w drugiej chyba od 15-16.... w trzeciej od ok 12tc... na poczatku takie sobie twardnienie brzucha/macicy, glownie po meczacym dniu... pod koniec trzeciej ciazy i co kilka minut wieczorami po pracy sie zdazaly i byly juz bardzo nieprzyjemne... ale to chyba braxton-hicksa byly... te wczesniejsze faktycznie nieregularne i nie nieprzyjemne... dodam tylko ze szyjka nic w tym czasie nie robila, lekow zadnych nie bralam i pracowalam do samego konca....
      • kijek82 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 07:42
        no wlasnie ja mam po raz pierwszy alvarezasmile
        Delikatniutkiesmile, podobne do pierwszych kopniec, ALE raczej w dole, lacznie z szyjka, czeste, a nawet bardzo czeste, rownomierne, takie pyk pykwink (jesli kojarzycie orgazmowe, z serii fizjologia, to wlasnie takie, tylko o polowe mniejsze). To nie Braxton, bo sa regularne i niebolesne, tylko mnie wkurzaja!smile
        • aga_wer Re: skurcze alvareza 13.06.11, 10:40
          a może dziecko ma czkawkę po prostu i to jest to co odczuwasz?
          • sulen Re: skurcze alvareza 13.06.11, 11:46
            Ja też je mam i też na początku myślalam, że to czkawka, ale zbyt duża częstotliwość tych pyknięć. Logicznie rzecz biorąc przepona dzidziusia nie może pracować tak szybko. Te skurcze mnie nawiedzają po jakiś gwałtownych ruchach, czasami w nocy (36 tyg). I rzeczywiście są mało fajne. Ale coż, dobrze, że ciąża nie trwa wieczniewink
            • kijek82 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 19:33
              tak,tak!Dokladnie to
              Poza tym czkawka u dziecka(ktora czuje)jest jakos tak ...wyzej...
        • mikolajek2010 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 12:46
          Na jakiej zasadzie rozróżniasz skurcze Braxtona ood Alvareza?
          • kijek82 Re: skurcze alvareza 13.06.11, 19:36
            wszytsko co wymienilam plus czestotliwosc (BAAARDZO duza),rownomiernosc jak w zegarku (wspomniane pyk pyksmileco 2sekundy przez np.3min) i plytkosc, male natezenie,to cos zupelnie innego w odczuwaniu. Ja mam tylko w jednym miejscu-na dole.
    • panna.w.drodze Re: skurcze alvareza 13.06.11, 21:23
      po wnikliwym przestudiowaniu tego wątku stwierdzam że takowych chyba nie mam ... smile
      • kijek82 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 09:06
        no i to jest odpowiedz.
        Dywagacje typu - A CO TO PANI JEZD?al...co??? pozostawmy superironicznym niedoukomwink
        • m.b.g Re: skurcze alvareza 14.06.11, 10:04
          Kijek, bez urazy, ale to, że ktoś nie wie, co to jest, nie robi z niego nieuka.
          Pierwszy raz spotkałam się z tym określeniem, a mam za sobą wiele wizyt i u gina, i w szpitalu.
          Nie sztuką jest wynaleźć sobie jakieś pojęcie z jakiejkolwiek dziedziny, upewnić się co do znaczenia w google i świrować, jakim to nie jest się mądrym.
          Jeśli ktoś nie miał z tym do czynienia, a sprawa jest błaha w sumie, to nie widzę najmniejszego związku między znaniem akurat tego terminu a nieuctwem.
          I zapewniam, z zakresu fizjologi kobiety jest jeszcze wiele pojęć, o których ty nie masz pojęcia.
          I o czymś to ma świadczyć?


          Przejrzałam kilka twoich wpisów w historii, widzę, ze lubisz stawiać się wyżej i ukazywać maluczkim ich wady. Jesteś najmądrzejrza a reszta to ciemna, niedouczona masa.
          Jest to też jakiś sposób na życie, ale na dłuższą metę się nie sprawdza...
          • kijek82 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 10:48
            nie mam zamiaru udowadniac nieuctwa!Zauwazylas ze to ja pierwsza zostalam,nie wiem czemu ironicznie wysmiana, stad moja reakcja?Zdaje sobie sprawe,ze ktos nie zna terminu (ktory poznalam u mojego oraz znajomego gina),ale to nie powod zeby sie nabijac, prawda? Odpowiadm atakiem na atak i tyle. Nie uzurpuje sobie prawa do posiadania wiedzy wszelakiejsmile, nie jestem lekarzem
            A moj sposob na zycie (nie taki jak go opisujeszsmile)dotychczas sie swietnie sprawdzasmile
          • kijek82 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 10:56
            zauwazylam,ze na tym forum jak i w tym kraju skromnosc i szarosc jest najwieksza zaleta wink
            • mikolajek2010 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 11:39
              Skromność to zaleta, nie wada. Po Twoich postach da się zauważyć, że skromność jest Ci obca...
              I chyba w życiu czujesz się niedoceniona. Śledząc to forum nie zauważyłam, żeby królowała tu szarość.

              Proponuję skończyć ten wątek, bo mamy się cieszyć ciążą i dzieckiem i wzajemnie wspierać a nie czytać codziennie kto dłużej siedzi na Google i kto jest mądrzejszy.
              • aleksa51 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 12:02
                Ja sądziłam, że ich nie mam. Akurat ze skurczy to mam przedwczesną czynność skurczową macicy i nie miałam pojęcia, że jest aż tyle rodzai skurczów. Ale to co opisujesz - pyknięcia nisko , równo co 2 sekundy - mam. To moje trzecie dzieciątko i z całą pewnością stwierdzam, że to czkawka. Odczuwam nieraz bardzo nisko i to mnie nie dziwi. Podczas KTG też słychać jako typowa czkawka.
                • kijek82 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 13:31
                  wlasnie sama nie wiem,czy czkawka co pol godziny?poprzednio jak i teraz czkawka jest inna...Skurcze sa czeste i tak niziutko,ze nawet w szyjce i pochwie czuc...
              • kijek82 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 13:29
                Umiarkowana skromnosc to zaleta. Nigdy nie bylam i nie bede , na brak docenienia i dopieszczenia w real life nie narzekalam nigdy, od urodzenia wlasciwietongue_out (taki glebszy temat OT socjologiczny - w PL zawsze talent show, wybory, wygrywa ten biedny,skromny,cichy,pokorny...mozna o nim myslec ze wspolczuciem, sympatia....Dzieci uczymy byc cicho, nie wychylac sie,nie wypowiadac glosno kontrowersyjnego zdania,nie wymadrzac,nie chwalic wiedza...ot,takajuz nasza mentalnoscsmile)
                Do mnie prztyk nt.google?(nie trafiony,ZNOWU!).
                Ciaza sie ciesze, nawet podwojnie, i nie zmienia tego zniesmaczone glosy krytykiwink, bo to TYLKO net.
                • mikolajek2010 Re: skurcze alvareza 14.06.11, 23:33
                  To nie forum o mentalności polskiego społeczeństwa tylko o ciąży smile
                  • yvona73pol Re: skurcze alvareza 15.06.11, 02:41
                    Kijku, ale wartalo wyjasnic, bo moze ktos ma, ale nie wie, ze to fachowa nazwa taka wink
                    No ale ja czasami tez sie lapie na tym, ze mowie o czyms tak, jakby sluchacz siedzial w mojej glowie i wiedzial big_grin
                    • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 13:21
                      a to prawda, choc liczylam na wyguglanie przez zainteresowane.Wyjasnilo sie w trakcie co zacz.
                  • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 10:55
                    mikolajek-no fuckin' way!!!!! smile
                • kaeira Re: skurcze alvareza 15.06.11, 10:42
                  kijek82 napisał:
                  > taki glebszy temat OT socjologiczny - w PL zawsze talent show, wybory, wygrywa ten biedny,skromny,cichy,pokorny...

                  Aha - na przykład skromny i pokorny Wałęsa oraz biedny i cichy Kwaśniewski. Głębia socjologiczna...
                  • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 10:54
                    moze nie wygrywaja, ale ciesza sie popularnoscia spoleczna...biedny pan...brat mu zaginal(zabito oczywiscie), biedna sierotka z malego miasteczka itp.itd. Walesa - to inna bajka, taki"nasz",prosty chlopak, elektryk,nie wywyzsza sie! Suki i sku...syny nie maja racji bytuwink
                    Ale to juz za daleko OT
                    • aleksa51 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 11:36
                      A wracając do tematu to nie sądzę aby tak krótkie puknięcia to były skurcze. Normalny skurcz ciężko przegapić bo na jakiś czas- 15-30 sekund napina się macica i tego nie odczuwa się jako pyknięcia. Ale może jeszcze czegoś nie zaznałam przez te wszystkie ciąże wink
                      W każdym razie ja mam dziecia nisko i nie dziwi mnie jak tę czkawkę czuję i w pochwie i na pośladkach (od środka oczywiście).
                      • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 12:41
                        hmmm,ile kobiet, tyle opinii i doznan ciazowychsmileI to jest pieknesmile
    • mikolajek2010 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 12:56
      Nie wiem skąd czerpiesz wiedzę o skurczach alvareza, więc proszę Cię daj jakieś linki dotyczące tego tematu.

      Polecam także lekturę:

      Cytat 1 (M. C. Pitman, P. J. Steer):
      Alvarez w 1950 r. jako pierwszy wykrył lekkie skurcze macicy o intensywności mniejszej niż 0, 9 kPa już w dziewiątym tygodniu ciąży. Nie były one odczuwane przez matkę ani wykrywane klinicznie. Skurcze Braxtona-Hicksa między 13. a 30. tyg. ciąży są odczuwane przez matkę i stwierdzane klinicznie. Ich nasilenie waha się od 1, 3 do 2, 0 kPa, mogą trwać 30 sek. lub dłużej. Występują sporadycznie, zwykle 1 raz na godzinę. Po 30. tyg. ciąży występują częściej i bardziej regularnie. Wtedy też zanikają skurcze Alvareza.

      Cytat 2:
      Pierwsze skurcze macicy mogą pojawić się już od 20 tygodnia ciąży. Nie będziesz ich jednak odczuwać, nie można ich wybadać przykładając rękę do brzucha, nawet aparat KTG nie uwidoczni ich w zapisie. Są to tzw. skurcze Alvareza.

      Cytat 3 (Poród przedwczesny , PAM, Szczecin):
      Fizjologiczna czynność skurczowa macicy w ciąży:

      Skurcze Alvareza
      duża częstotliwość, mała amplituda,nieskoordynowane, nieodczuwane przez ciężarną, podwyższają ciśnienie w macicy o ok. 0.2-0.5 kPa

      Skurcze Braxton-Hicksa
      większa amplituda, częstotliwość 1-2 na godzinę, odczuwane przez ciężarną jako niebolesne
      „stawianie się” macicy

      Galdeyro R, Alvarez H, Reynolds SRM. A better understanding of uterine contractility through simultaneous recording with an internal and a seven channel external method.
      • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 13:22
        dac numer do 2 lekarzy gin?
      • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 13:26
        widzę, ze cytowanie netu rzadzi, tez przerylam, nie jestes jedyna.
        Ale czesto pojawia sie magiczne slowo "NAJCZESCIEJ" nie odczuwane przez ciezarna ( a wiec w zalozeniu moga) - z ktorego roku sa twoje opracowania (pyta moj lekarz)
        Kotek, siedze w srod medycznym i opinie zmieniaja sie co dziensmile
        • mikolajek2010 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 15:03
          Ale w moich cytowanych artykułach nie pojawia się słowo NAJCZĘŚCIEJ. Z cytowanego tekstu jasno wynika, że skurcze są nieodczuwalne, stąd moje pytanie do Ciebie skąd czerpiesz wiedzę... jeśli od ginekologa to wybacz.... Masz tytuły opracowań to poszukaj i sprawdź daty bo mi się nie chce. A telefonu do gin. nie potrzebuję, bo wystarczy podać parę artykułów na których bazuje i tyle. A cytowanie Internetu będzie rządzić bo nie żyjemy w 18 wieku, jak wiesz w Necie masz całe bazy tekstów i badań naukowych, więc po co ten komentarz?
          Ja też siedzę w środowisku medycznym smile i chyba stąd mój brak zaufania do lekarzy smile Lekarz też człowiek, a badania to badania.
          Sam Alvarez pisze, że skurcze są nieodczuwalne.... a jeśli to On zbadał te skurcze i je opisał to chyba wie o czym pisze smile
          Ale pora chyba skończyć ten temat. Ja się na tym nie znam i sądzę, że mało kto się na tym zna.
          Pozostańmy przy Braxtonie smile a najlepiej nie rzucajmy nazwami tylko piszmy co czujemy w czasie skurczu. Skurcz to skurcz smile A nazywanie pozostawmy naukowcom smile

          • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 15:18
            merytoryczna odpowiedzsmile
        • shoja Re: skurcze alvareza 15.06.11, 15:05
          zafrasowałam się...niechybnie brak mi podstawowej wiedzy o moim staniesmile a myślałam, że jedną grubą książką się obleci, ale tam o alvarezie ani słowa. jednakże po przeanalizowaniu kwestii w odpowiedzi na pytanie założycielki wątku stwierdzam, że takowych nie miewam.
          • kijek82 Re: skurcze alvareza 15.06.11, 15:20
            big_grin
            jak juz poprzedniczka napisala - net - narzedzie 21wiekuwink, tam sa opracowania naukowe! a nie jakies knigi grubewink - wiec zafrasowanie niezrozumiale

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka