brzuszek a psychika

22.08.11, 12:15
Witajcie!
Mam pytanie o ciazowy brzuszek - jak sobie z nim "radzilyscie" psychicznie? Jestem w 18 tygodniu i powoli robi sie wiekszy (zwlaszcza po jedzeniu) chociaz postronne osoby jeszcze by nie podejrzewaly chyba ciazy. Przeszkadza mi, ze robie sie "gruba" sad Tz. oczywiste jest,ze brzusio bedzie, ale boje sie,ze niepotrzebny tluszczyk tez sie pojawi i potem ciezko bedzie zgubic (niestety, nie mam tendencji do figury modelki, musze uwazac).
Macie pomysl na oszukiwanie glodu, tak, zeby nie zaszkodzic maluszkowi, tz. jesc tyle ile trzeba a nie zaspokajac lakomstwo? I jak odroznic faktyczne zapotrzebowanie (chyba juz zwiekszone?) od folgowania sobie?
Ech, maz sie nie moze doczekac widocznego brzuszka i powtarza, ze jestem piekna, a ja sie boje,ze za chwile bede malym slonikiem...
    • sylwia1607 Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 12:23
      Jesli bedziesz przez cala ciaze zajadala sie slodyczami i niezdrowymi przekaskami to urosniesz pewnie jak slonwink Ja podczas mojej ciazy przytylam 9 kg, w zyciu bym nie oszukiwala glodu i nie kombinowala. Mnie w ciazy calkowicie odrzucilo od slodyczy, mialam ochote tylko na "zdrowa" zywnosc, zajadalam sie owocami, warzywami i czerwonym miesemsmile
      Dziwie sie kobietom ktore tyja po 20-30 kg, nie wiem jak mozna tyle jesc, ja jadlam normalne porcje, wiecej nie dawalam rady a w 3 trymestrze ciazy wogole jadlam jak wrobelek, nie moglam wiecej, szybko czulam sie pelna.
      Powodzenia!
      • tomelanka Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 23:21
        no wyobraz sobie, ze ja spie w nocy po 12 godzin, wiec sila rzeczy zdaze w dzien zjesc 3 posilki i jedna przekaske (albo i nie), porcje jem małe, bo wiecej moj zoladek nie miesci-po 1 bulce i herbacie jestem pelna, do polowy 5 miesiaca nie przytylam ani kg a teraz w polowie 7 (do porodu mam 2,5 miesiaca) mam 12 kg na plusie-i jakim cudem?
    • natchniuza86 Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 12:23
      U mnie zawsze wystarczalo ograniczenie slodyczy do niezbednego minimum. Jedz zdrowo i tyle - zamiast batona jablko na przyklad.
      • mjakmama2012 Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 12:36
        Na szczescie od slodyczy mnie odrzucilo smile Gorzej z produktami macznymi uncertain

        A jakie bylo Wasze nastawienie do brzuszka? Cieszylyscie sie,ze sie pojawia czy panika czy to dziecko czy tluszczyk?
        • sylwia1607 Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 12:52
          Cieszylam sie kazdym dniem, cieszylam sie ze dziecko zdrowo sie rozwija i czekalam rozwiazania. Figura w ciazy nie miala dla mnie znaczenia. Ciaza to napieknieszy czas dla kobiety.
        • noemi29 Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 13:31
          > A jakie bylo Wasze nastawienie do brzuszka? Cieszylyscie sie,ze sie pojawia czy
          > panika czy to dziecko czy tluszczyk?

          Ja się cieszyłam, ale i martwiłam że taki duuuuuży. Niestety mimo, że całą ciążę chodziłam na basen, a od 20tyg. na aerobik dla ciężarnych, długie spacery, to przytyłam 15 kg + 5 mega opuchlizna pod koniec. Wyglądałam o dziwo dobrze, tylko wielki brzuch, ale sliczny, okrągły, nie jakiś sflaczały i opasły, do czasu porodu.... Gdy mały się urodził, okazało się, że te wszystkie kg ulokowały się na brzuchu... wyglądałam masakrycznie, jedna wielka galareta.
          Dziś mały ma 2 lata i jeszcze nie jest tak jak powinno...
    • deodyma Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 13:11
      normalnie.
      nie zawracalam sobie nim glowy a urosnac przeciez musi.
    • bringmorechocolate Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 15:00
      Mam wrazenie, ze rozumiem Twoje obawy. Sama jestem na polmetku ciazy, wiec brzuch jeszcze nie jest duzy, ale tez zalezy mi na tym, zeby to brzuch i dziecko rosly, a nie moje biodra i schabiki... wink Staram sie trzymac zdrowej diety, choc kiedy jem na miescie albo odwiedzam kogos, nie odmawiam sobie deseru albo jakiegos przysmaku. Nie mam (na razie) wilczego apetytu ani mega zachcianek, a jesli juz to ciagnie mnie do nabialu, warzyw i owocow, wiec nie sa to bomby kaloryczne.
      Do tego staram sie duzo spacerowac, zeby rozruszac miesnie, no i sprawdzam co tydzien wage, czy nie przybieram za szybko. Wychodze tez z zalozenia, ze lepsze sa teraz fasony przy ciele (ktore beda eksponowac brzuszek), niz worki - bo w nich sie po prostu wyglada 'duzo'. smile

      Jesli ciagnie Cie do niezdrowych potraw, to na niektorych portalach ciazowych (tez tych anglojezycznych) mozna poczytac o zdrowych zamiennikach (np. schlodzony jogurt z owocami zamiast lodow, domowe musli z platkow owsianych i owocow zamiast pelnej cukru gotowej mieszanki, etc) albo calych planach zdrowej diety - moze to pomoze Ci ustawic sobie dobre menu. Przyjmuje sie, ze w ciazy potrzebujemy ok. 300 kcal/dzien wiecej, niz przed ciaza.

      Mimo wszystko licze sie z tym, ze pod koniec ciazy moze sie jeszcze wszystko zmienic (wilczy apetyt, zatrzymywanie wody, etc) i nie bedzie tak latwo, ale probuje sie tym nie zadreczac. smile Pozdrawiam!
    • i_b13 Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 15:27
      Zamiast zająć się komponowaniem zdrowego jedzenia zadręczasz się, czy ci sie tłuszcz nie odłoży? Jedz zdrowo, dla dwóch a nie za dwóch. Ciąża powinna byc pięknym okresem w życiu kobiety, zadręczanie się nieubłaganą zmiana figury źle świadczy o twojej dojrzałości. Nie robisz się gruba - jesteś w ciąży
      • mu.0 Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 15:38
        Będziesz słonikiem. W pierwsze ciąży przytyłam ok 10 kg. Po porodzie za nim zdążyłam wyjść z dzieckiem ze szpitala ważyłam mniej niż przed ciążą. Trzeba jeść normalnie, ruszać się normalnie i absolutnie nie przejmować. Jak się dziecko urodzi to nie bedziesz miała czasu na jedzenie + karmienie piersią... zniszczy wszelkie pokłady tłuszczu.
        • franulina Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 19:20
          No tak, każdemu bywa trudno z figurą wieloryba, ale cóż począć... Ja też sobie obiecywałam, że nie przytyję więcej niż 12 kg i gucio z tego wyszło. I to naprawdę zupełnie niezależnie ode mnie. Tryb życia mam niemal niezmieniony, dieta rozszerzona o tyle, że jem duże śniadania, bo budzę się głodna. A tu proszę bardzo - w 9 m-cu 17 kg na plusie. W pierwszym trymestrze miałam ciągle mdłości, zero apetytu, a przytyłam 4 kg. Chyba mi się organizm przestawił na tryb "magazynuj" i bez głodzenie się nic tu nie wskóram. A tego wolałabym uniknąć. Pozostaje ta nadzieja, że wszystkie kobitki w mojej rodzinie tyły jeszcze więcej i chudły w 3 m-ce po porodzie do stanu wyjściowego (choć trudno w to uwierzyć).
          Co do psychiki: są górki i dołki. Momentami miałam wstręt do wychodzenia z domu, żeby nie epatować ohydną figurą, momentami czuję się nawet seksownie. Komentarze, z którymi się spotykam są sprzeczne, niektórzy twierdzą, że wyglądam dobrze, inni że grubo (no cóż, głównie są to dziewczyny, które nie były nigdy w ciąży i które z satysfakcją liczą mi nadpogramowe kilogramy...). Staram się pocieszać kompletnym brakiem rozstępów i cellulitu, dużym biustem i ... zobaczymy.
    • mama_zofki Re: brzuszek a psychika 22.08.11, 21:23
      Ja, jak Twój mąż, nie mogłam się doczekać brzucha! big_grin
    • zuza_m_zuza_m [...] 22.08.11, 22:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • julenka3 do Sylwia 1607 23.08.11, 07:25
      Nie dziw się moja droga tym, które tyją w ciąży po 20-30 kg bo to często cecha osobnicza i nie da się nad tym zapanować, wierz mi. Ja przytyłam w pierwszej ciąży 25 kg, wina gestozy i potwornych opuchnięć. Teraz bardzo się pilnuję, jestem w 22 tyg i mam 7 kg na plusie. Tylko, że mi nie rośnie jedynie brzuch, pupę mam jak szafa - chociaż przed ciążą wyglądałam już "normalnie". Ja czuję się z tym strasznie i mam mega doła, chociaż mąż powtarza, że jestem w ciąży i jest ok. Mam nadzieję, że po porodzie znów dojdę do siebie i będę się czuła dobrze we własnej skórze. Aha i ciąży zdecydowanie nie zaliczyłabym do najpiękniejszych okresów w moim życiu. Ot ciężki moment, który trzeba przejść żeby mieć dziecko.
    • nomya Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 07:55
      A mi się podoba mój zarysowujący się ciążowy brzuszek i nawet to, że mam nadprogramowe kilogramy smile
    • kijek82 Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 08:35
      +10kg , wyglada sie obrzydliwie z brzucholem, ale to stan przejsciowysmile
      • bladamery Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 09:45
        Droga koleżanko, w ciąży i zaraz po niej czeka Cię jeszcze wiele innych wyrzeczeń także przyzwyczajaj się, że nie można już myśleć tylko o sobie.

        A to czy ktoś tyje 30, a ktoś inny 7 kg, to tak jak napisała koleżanka u góry - kwestia osobnicza.

        Ja np. jem chyba za siedmiu, wszystko co mi wpada w ręce, bo mam ochotę i tyle. Do tej pory, 33 tc przytyłam 10 kg i nie uważam że to dużo. Czuję się świetnie ze swoją wagą i ze swoim brzuszkiem, bo wiem, że zdrowo rośnie tam moje dziecko i to jest dla mnie najważniejsze na świecie - nie to jak wyglądam.

      • leneczkaz Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 11:17
        Kijek.. jeszcze z 5 machniesz do końca + spuchniesz.. Pod koniec to się wygląda jak potwór wręcz big_grin
        • mjakmama2012 Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 12:49
          Dziekuje wszystkim za wypowiedzi, troche mnie pocieszaja...
          Ale od razu zapewniam,ze drakonskich diet nie stosuje, za nic nie chce zaszkodzic maluchowi! Gorzej z tym zdrowym odzywianiem, bo jeszcze mam pozostaosci odczuc pierwszotrymestralnych i odrzuca mnie od wielu zdrowych pokarmow ( ale i od znacznej czesci niezdrowych, typu slodycze, a to plus). No, ale staram sie jesc przynajmniej te owoce i warzywa, ktore "wchodza".
          Ktoras napisala,ze to swiadczy o mojej niedojrzalosci. Moze cos w tym jest. W sensie, od paru dni troche mnie to wszystko przytlacza. Az sie sama dziwie, bo ciaza planowana, w tz.odpowiednim momencie zyciowym, wyczekiwana nie tylko przeze mnie i meza,ale i cala rodzine... I z jedej strony nie moge sie doczekac malucha, a z drugiej mam pelno watpliwosci jak sobie poradze pozniej, jak sie moje cialo zmieni itp. Wszyscy mowia o tym,ze nalezy sie cieszyc, ale jak sie cieszyc na zawolanie i na zawolanie oddalic watpliwosci i obawy? Tylko ja tak mam?
          Ech, mam w glowie za duzo sprzecznosci. Chcialabym sie czuc kobieco, biegne do sklepu,zeby sobie kupic jakis drobiazg, ktory mi w tym pomoze... i wracam z uroczymi bodziakami, bo na siebie szkoda mi wydawac pieniedzy, a mauszkowi bedzie potrzebne i slodko bedzie wygladal.
          Czy w ogole jest mozliwe czuc sie soba, kobieta, jak nawet lustro bezlitosnie pokazuje, ze dziecko dominuje?
          Sorry za tak dlugi wywod...
          • franulina Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 15:00
            Mnie w ciąży trochę przerażają ciągłe zmiany w ciele. Jakoś o tym wcześniej nie pomyślałam: człowiek się nie zdąży przyzwyczaić do siebie w nowym wcieleniu, a tu już znów inaczej wygląda. Jakiś ciuch pasował - za tydzień jest kusy. Bolały plecy, już się człowiek nauczył, jak spać, a tu sprawa nieaktualna, bo krzyż odpuścił, a bolą żebra. Myślę, że to częściowo przez to tempo zmian tak trudno siebie zaakceptować. Przecież częścią takiej akceptacji jest spójny obraz własnej osoby, a tu o taki trudno.
            Obraz pt. "mam figurę ok, dobry biust, ale nie najlepsze nogi, twarz może być, za to włosy - porażka itd." już dawno się gdzieś rozpłynął. Zastępują go jakieś takie oderwane obserwacje: "mam biust jak seksbomba", "z takimi udami wstyd się pokazać", "cholera, z takimi włosami nie dam rady fryzurą zatuszować pulchnej buzi", "z tyłu wcale nie wyglądam jak w ciąży, tylko jak zwykła grubawa dziewczyna", "w końcu znikły mi pryszcze". Zupełnie się to nie składa w całość.
            I zdaje się, że po porodzie wcale nie będzie inaczej, tylko - miejmy nadzieję - głównie w drugą stronę.
        • kijek82 Re: brzuszek a psychika 24.08.11, 09:32
          wiem,wiem,skacze z radosci...ale WHATEVER!smile (a te ktore psiocza,ze wyglad nie jest W OGOLE wazny skoncza jako piaskownicowe wieloryby w rozciagnietym dresiewink-dżouk)
    • nives1 Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 10:24
      Nie oszukuj głodu tylko zjedz cos zdrowego i pozywnego. Jak jesteś głodna to maluch daje ci znać ze czegos mu potrzeba- i niech to będzie jogurt, czy jabłko a nie batonik. Ciaża to dobry moment zeby zainteresować się zdrowym zywieniem, przyda sie na "po ciaży"

      Tak sie zdaża że niektóre dziewczyny tyją wiecej inne mniej - ale jeśli ta waga nie jest spowodowana hurtowymi ilosciami słodyczy i Sprite to pół biedy. Zrzucisz zanim sie obejrzysz.
      W ciaży się przybiera na wadze i z tym sie trzeba pogodzić!

      Ja w pierwszej ciaży przytyłam 13 kg wiec akurat wg mojego lekarza. Teraz już widzę ze bedzie mniej bo nie mam kompletnie ochoty na cokolwiek co choćby pachnie tłusto i waga też raczej trzyma sie dosyc niskich przyrostów.
      • jagnaborynowa Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 11:05
        Popieram moje poprzedniczki w kwestii tego, że otyłość w ciąży zależy od każdego organizmu i zapewne od każdej ciąży - ja w ogóle nie przytyłam w pierwszej ciąży (tylko o brzuch z dzidziusiem) idąc za mną nikomu by do głowy nie przyszło, że za dwa dni urodzę. Mogłam się schylać (może nie za łatwo, ale zawsze) i zapinać sobie buty, spokojnie mogłam podbiec do autobusu itd. Znałam dziewczyny, które po porodzie były nadal otyłe, a po kilku miesiącach karmienia, małej ilości snu oraz braku czasu na jedzenie (nie mówiąc o obżeraniu się) stawały się chude jak szczapa. Aż się dziwiłam - kiedyś jednej w ogóle nie poznałam. Więc nie nastawiaj się, że będziesz słonikiem - możesz nim być, ale niekoniecznie. Będąc w drugiej ciąży mam inne odczucia niż w pierwszej - fizyczne i psychologiczne. To dopiero 18 tygodni, a brzuch (tylko brzuch) spory - winą są wzdęcia zapewne, bo rano brzucha nie ma. W pierwszej ciąży wzdętego brzucha nie było. Stając na wadze - widzę, że w ogóle nie przybrałam, no może z pół kilo. Za to mam inny problem, którego również nie było w pierwszej ciąży. Wstydzę się swojej ciąży i mało kto o niej wie (nawet bliscy znajomi nie wiedzą do tej pory) - chyba, że ktoś jest wyjątkowo spostrzegawczy, to jak zapyta - przyznaję się. Mój mąż nie może zrozumieć, dlaczego ukrywam swój stan do tej pory i zabraniam mu mówić o ciąży komukolwiek. Moja teściowa dowiedziała się dwa tygodnie temu tylko dlatego, że starsze dziecko się wygadało. A ja się po prostu wstydzę. Nie potrafię mężowi wytłumaczyć dlaczego tak jest, tym bardziej, że pierwszą ciążę do końca nosiłam w obcisłych letnich sukienkach i krótkich spódniczkach. Nie przeszkadzało mi, że ludzie się na ulicy się patrzą (a gapią się zawsze, jakby nigdy nie widzieli ciężarnej). Teraz staram się ukrywać ten fakt.
    • esr-esr Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 10:43
      jedz zdrowo, dużo się ruszaj jeśli możesz - spacery, basen, jezioro. wielorybem i tak zostaniesz chociażby ze względu na duży brzuch - na to nie masz wpływu.
      kiedyś była chyba zasada że co miesiąc powinno przybyć ok 1 kg, ale to chyba naciągane jest bo wszystko zależy od tego jak duży brzuch urośnie (nie z tłuszczu).
    • ta_karola Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 11:14
      Ja czuję się bardzo dobrze z moim wyglądem i to pewnie dzięki mojemu mężowi, który się mną zachwyca i mówi, że w ciąży wyglądam zaje...smile Uważam byle nie roztyć się ale ja przed ciążą zdrowo się odżywiałam tym bardziej teraz więc uważam, że do porodu powinnam przytyć w normie. A jak nie to trudno, pewnie schudnę po. Bałabym się nie tyć. Moja znajoma miała coś takiego jak Ty, że bała się przybrać na wadze, stosowała dietę niskokaloryczną przez siebie wymyśloną i straciła ciążę. Później bardzo żałowała tego i była załamana. Więc uważaj lepiej.
    • panna.w.drodze Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 12:42
      pomysl że to twoje dziecko rośnie a nie brzuch ... co do oszukiwania głodu się nie wypowiem, bo miałam odwrotny problem
    • wuika Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 13:10
      Mi się brzuch podoba strasznie. Może dlatego, że rośnie tylko on, tyłek nawet trochę spadł w II trymestrze. Jedyne, co mi się nie podoba to fakt, że rozstępów mam pełno, bo w pewnym momencie z dnia na dzień dostał kilka cm i popękał, ale są gorsze nieszczęścia. Jest ładny i już smile
      • tomelanka Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 15:06
        u Cie sie nie liczy bos w trojpaku, takze sie nie przejmuj
        • wuika Re: brzuszek a psychika 23.08.11, 15:20
          Nie przejmuj, nie przejmuj. Przeorane brzuszysko zostanie. Pocieszam się, że jak urodzę już komplet dzieci, to sobie najwyżej brzuchol zoperuję i będzie cudny i bez rozstępów smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja