Dodaj do ulubionych

wywoływany poród

01.06.04, 10:36
witam wink
Mam termin na 12.06, ale z lekarzem umówiliśmy się, że będę rodzić 8.06, bo
potem go nie będzie na miejscu. Poród ma być wywoływany. Wszystko ok, ale
zabardzo nie wiem na czym to polega oprócz podania tego płynu (okstocytoza czy
coś takiego). Czy miałyście wywoływany poród, albo coś wiecie na ten temat?
Jakie są tego plusy i minusy? Ratujcie dziewczyny, bo tak na prawdę nic o tym
nie wiem.
Pozdrawiam
Emi i 39tyg Arturek wink
Obserwuj wątek
    • dona29 Re: wywoływany poród 01.06.04, 10:59
      tu możesz sobie poczytac o indukcji porodu,pozdrawiam


      www.rodzicpoludzku.pl/opieka/wyniki_ankiety.html#indukowanie%20porodu
    • malika5 Re: wywoływany poród 01.06.04, 11:32
      Miałam wywoływany poród oksytocyną. Zaczął się naturalnie, ale pomimo długiego
      czasu trwania skurczy nie było postępu i zachodziła obawa że poród za długo
      będzie trwał i nie będę miała siły żeby przeć. Muszę Ci powiedzieć, że o ile
      naturalne skurcze są bolesne, ale jakoś tak do zniesienia, to po oksytocynie
      było strasznie. Skurcze były momentalnie bardzo silne i niezwykle bolesne.
      Natomiast poród przyspieszył się bardzo. W ciągu 2 godz. miałam rozwarcie z 1,5
      cm do 4cm. Potem wzięłam zzo, bo nie mogłam już wytrzymać. Polecam Ci również
      rozważenie zzo. Jest naprawdę super.
      Dziwi mnie troszkę, że z powodu nieobecności lekarza zdecydowałaś się na
      wywoływanie porodu. Aż tak bardzo Ci zależy na obecności tego właśnie lekarza?
      Takie wywoływanie porodu to zawsze jest ryzyko powikłań, no i jest bardzo
      nieprzyjemne.
    • emi9 Re: wywoływany poród 01.06.04, 11:52
      dzięki dziewczyny za porady.
      zależy mi na tym, aby ten lekarz był, bo niestety będę rodzić w malutkiej
      mieścinie, a z lekarzami jest tutaj różnie. Oczywiście zawsze jakiś jest na
      dyżurze, ale nie zawsze w stanie zupełnie trzeźwym itp. Z tego samego powodu
      wolę nie ryzykować z zzo, bo mi jeszcze wbiją igłę w inną część kręgosłupa.
      Wiem, że nasuwa się zmiana szpitala na inny, ale najbliższy normalny jest 100 km
      od miejsca zamieszkania i nie znam tam ani lekarzy ani nikogo, więc też nie mogę
      być niczego pewna. Pozdrawiam wink
      Emi
    • tupelo Re: wywoływany poród 01.06.04, 13:14
      Ja tez mialam porod wywolywany kroplowka z oksytocyna. Problem w tym, ze po
      pierwszej rzadko kogo rusza... Mnie ruszylo za drugim razem. Skurcze
      rzeczywiscie byly straszne, ale szyjka w ciagu dwoch godzin rozwarla sie
      zupelnie! Gdyby to trwalo dluzej, to chyba byloby ciezko, a tak urodzilam bez
      problemow w ciagu 2 godz. 45 min. zdrowa Zosienke.
      Pozdrawiam,
      Monika i tygodniowa Zosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka