15.06.04, 13:16
Dziewczyny, chcialabym powrocic do watku zwolnienia podczas ciazy.
Bylam u dwoch lekarzy i uczciwie powiedzialam ze mam bardzo stresujaca prace,
Jest to moja 1-sza ciaza i nie chcialabym podzielic losu wielu z dziewczyn,
ktore utracily swoje malenstwa z "niewiadomych" przyczyn .... poprosilam wiec
o L4 na caly czas ciazy (jestem w 6tc). Odmowiono mi. Argumenty: ZUS moze to
zweryfikowac, a poniewaz dziecku nic nie grozi (teraz) to moga mnie cofnac.
Czy to prawda? Poradzcie, kiedy mozna isc na zwolnienie? Gdybym powiedziala
(tak jak poradzila mi jedna z Was) ze mnie boli ...to bylabym na zwolnieniu -
tak? Nie chce symulowac, czuje sie w miare dobrze poza mdlosciami i lekkim
bolem podbrzusza - boje sie jedynie stresu w pracy. Czy ktoras z Was byla na
dlugim zwolnieniu? Poradzcie co powinnam zrobic.
Pozdrawiam cieplo
Marzena i 5 milimetrowy maluszek smile
Obserwuj wątek
    • marlena78 Re: L4 cd. 15.06.04, 13:28
      Ja jestem na zwolnieniu od 13 tc pomimo tego, że nic konkretnego mi nie
      groziło. Zwolnienie dostałam trochę z innej przyczyny ponieważ był to luty no i
      zagrożenie grypą. Mój lekarz sam zaproponował zwolnienie z uwagi właśnie na
      grypę. A później już nawet nie pytał czy chcę tylko wypisywał.
      Narazie "odpukać" ZUS się nie przyczepił, wręcz przeciwnie. Przysłali do mnie
      pismo, żebym przyniosła świadectwa pracy z poprzednich prac to dostanę wyższy
      zasiłek. Może ma jakieś znaczenie to że na zwolnieniu jako zalecenie lekarza
      mam "chory może chodzić". Jeżeli nie chcą dać Ci zwolnienia uczciwie to wynika
      z tego, że powinnaś trochę ponarzekać. A tak szczerze mówiąc to teraz masz
      najlepszy czas na to, żeby ponarzekać i trochę się wyciszyć, odpocząc bo przed
      nami całkiem nowe obowiązki do których trzeba się dobrze przygotować.
      Trochę się rozpisałam.
      Pozdrawiam
      Marlena 29tc i Martynka
    • poziom_ka Re: L4 cd. 15.06.04, 14:15
      Ja zamierzam iść na zwolnienie od lipca, mój gin jeszcze o tym nie wie ale na
      ostatniej wizycie pytał czy chcę zwolnienie z pracy ze względu na
      przeziębienie, którego nabawiłam się niedawno. Wtedy myślałam, że dam radę ale
      ciśnienie znacznie mi się obniżyło i jestem nie do życia, wszystko leci mi z
      rąk, na dodatek mam stres w pracy.. Szczerze mówiąc, nie mam już ani siły, ani
      ochoty zwlekać się o 5.00 rano z łóżka i pracować w atmosferze nieprzyjemnej,
      dlatego postanowiłam, że jednak skorzystam ze zwolnienia - jeżeli będzie się
      dało - do samego porodu.
      Pozdrawiam.
      Poziomka 19tc
    • grzegorz2 Re: L4 cd. 15.06.04, 18:12
      Witam.
      Ja jestem na zwolnieniu od 6 tygodnia ciąży, lekarz przy pierwszej wizycie dał
      mi 28 dniowe zwolnienie. Było mi opacznie z dnia na dzień pożegnać się z pracą
      i nic nie robić. Jego decyzja była stanowcza. Pierwszą ciążę poroniłam, dlatego
      to natychmiastowe zwolnienie. Uważam, że dobrze podjął za mnie tę decyzję, bo
      ja bym miała obiekcje. Pracę mam również stresującą i przy pierwszej ciąży
      borykałam się z dużym stresem, bałam się pójść na zwolnienie mimo wskazań do
      niego, a mój wcześniejszy gin. był mniej wrażliwy. Teraz jestem w 34tyg. i
      podobno wszystko ok. Do pracy nie wróciłam
      Pozdrawiam Agnieszka
      • agunek1 Re: L4 cd. 15.06.04, 18:55
        Ja choć nie musiałam iść na L4,poszłam ze względu na nadciśnienie. Zawsze
        miałam wysokie i lekarz stwierdził, że najlepiej bedzie jeżeli nie chcę
        pracować chorować pod tym właśnie pretekstem. ZUS nawet jeśli na L4 jest
        wpisane, że możesz chodzić nie doczepi się do Ciebie, ponieważ ciśnienie może
        skakać i nawet na komisji nie jest wstanie udowodnić, że jesteś zdrowa. Ponadto
        wysokie ciśnienie zagraża Tobie i dzidzi.
        Oliwkowa mama
      • milinka Re: L4 cd. 15.06.04, 21:26
        Witaj!
        Agnieszka mam do Ciebie pytanie odnośnie ZUS....nie "zaprosili" Cię na jakąś
        tam komisję??? Tyle tu dziewczyny piszą o tym sprawdzaniu że mam dreszcze na
        samą myśl- bo ja z tych przewrażliwonychwink Również jestem na zwolnieniu od 6
        t.c. i mam obawy co bedzie dalej. Moja ciąża od początku była z problemami-
        ryzyko poronienia. Do 21 tyg. byłam na duphastonie teraz jestem w 24 tyg i nie
        mam zamiaru wracac do pracy bo ciągle mam bóle brzucha...jednak straszliwie
        boje się tego ZUS i tej komisji...odpowiedz mi proszę jak jest z Tobą?
        Pozdrawiam serdecznie
        Dana
    • chmiela Re: L4 cd. 15.06.04, 21:53
      Czesc smile
      Ja wlasnie koncze powoli ciaze a na zwolnieniu jestem od 13 tyg (po krwawieniu i
      pobycie w szpitalu). Zwolnienie mozesz ciagnac przez 180 dni a przed upływem
      tego terminu dostaniesz prawdopodobnie kwestionariusz z ZUS do wypełnienia przez
      lekarza prowadzacego. Od lekarza zalezy co tam napisze ale jedno z pytan jest
      czy mozesz sie sama stawic na komisji (mi napisal ze nie moge bo mam zagrozenie
      przedwczesnego porodu). Po wyslaniu wypelnionego kwestionariusza wraz z xero
      karty ciazy dostalam po ok. 2 tyg odpowiedz ze przedluzaja mi wyplate zasilku
      chorobowego. Wydaje mi sie ze kobiet w ciazy raczej nie ciagaja na te komisie a
      lekarz prowadzacy tak wypelni kwestionariusz ze ZUS nie bedzie mial watpliwosci
      co do slusznosci zwolnienia. Nie wiem jaka jest procedura jak lekarz napisze ze
      nie ma przeciw wskazan do osobistego stawienia sie na komisji. Ja osobiscie nie
      wyobrazam sobie zeby jakis "obcy" lekarz mnie badal...
      Pozdrawiam
      Ania
      • milinka Re: L4 cd. 15.06.04, 22:13
        Dziekuję Ci, uspokoiło mnie to. Mój lekarz jest pozytywnie nastawiony do
        zwolnień więc przypuszczam że odpowiednio wypisze ten
        kwestionariusz...potwornie bałam się tej komisji
        pozdrawiam
        Dana
      • miniaxv Re: L4 cd. 15.06.04, 22:34
        Hej, ja jestem na zwolnieniu od początku ciąży i spróbuję Ci pomóc. Lekarz
        prowadzący może wystawiać Ci zwolnienie na "leżeć" lub "chodzić", w pierwszym
        przypadku ZUS ma prawo przyjść do Ciebie z niezapowiedzianą wizytą i sprawdzić,
        czy rzeczywiście przebywasz w domku. Jeśli Cię nie zastaną zostawiają kartkę,
        że byli, a wtedy musisz podac jakiś powód Twojej nieobecności (np. wizyta w
        laboratorium lub wyjście do apteki). Natomiast w drugim przypadku jest mniej
        stresowo, bo możesz przebywać, gdzie chcesz. W czasie trwania zwolnienia ZUS
        może Cię wezwać na komisję, aby zweryfikowac potrzebę przebywania na L4 i
        wypłaty zasiłku (zdarza się to bardzo rzadko i tylko w podejrzancyh
        przypadkach, np kiedy zostałaś przyjęta do pracy będąc już w ciąży lub krótko
        przed zajściem). Na 60 dni przed upływem 180 dni przebywania na zwolnieniu ZUS
        (chyba gdy firma zatrudnia do 20 pracowników) lub Twój zakład pracy (chyba
        ponad 20 osób zatrudnionych) wysyła na Twój adres domowy formularz będący
        prośbą przedłużenia okresu wypłaty zasiłu chorobowego. Ten formularz wypełnia
        Twój lekarz ginekolog, opisując Twoje dolegliwości, zalecenia i sposób
        leczenia, dołączasz do niego dokumentację lekarską (wynki badań, kartę ciąży,
        kartotekę) i wysyłasz do ZUSu. Pozostaje Ci tylko czekać, albo dostaniesz
        decyzję o przedłużeniu zasiłku do terminu przewidywanego porodu albo zostaniesz
        wezwana na komisję. Na tej komisji wypytują o różne dolegliwości ciążowe,
        samopoczucie i powody przebywania na zwolnieniu. Lekarze orzecznicy w ZUSie nie
        mają prawa badać Ciebie, to nie są ginekolodzy, tylko lekarze różnych
        specjalności (najczęściej dziadki i babcie na emeryturze). Decyzja jest
        wysyłana do domu. W praktyce zdarza się, że wzywają na "spotkanie" z
        orzecznikiem, ale nie zdarza się, aby prawo do dalszej wypłaty zasiłku
        chorobowego nie zostało przyznane. Celem lekarza w ZUSie jest stwierdzenie, czy
        Twój stan zdrowia rokuje na poprawę i czy jest szansa, że wrócisz do pracy, a
        nie czy słusznie jesteś na zwolnieniu! Nikt nie odważy się podważyć opini
        lekarza ginekologa, chociażby dlatego, że wiele dolegliwości ciążowych jest nie
        do sprawdzenia (omdlenia, plamienia, nsilne nudności i wymioty, skurcze lub
        twardnienia brzuszka np. a z powodu stresu). Ale przynudziłam!!! Serdecznie
        pozdrawiam!!! Monika&Emilka (29 tyg.)
      • marzena_pg Re: L4 cd. 16.06.04, 14:26
        Ania

        Tez trudno byloby mi isc do jakiegos obcego lekarza !
        Jesli moge spytac, do jakiego lekarza chodzisz i gdzie?
        .. pytam z ciekawosci bo moze warto poszukac kogos
        kto nie bedzie sie upieral tak jak moja gin.

        Z tego co mowisz wynika ze jesli pojde na zwolnienie po 3 miesiacu
        ...ZUS nie zdazy wyslac do mnie kwestionariusza...?

        Jeszcze raz dzieki
        Pozdawiam
        Marzena i maluszek
    • ariana1 Re: L4 cd. 15.06.04, 22:19
      Ja byłam na L4 od 6 tygodnia ciąży do końca, właśnie z względu na bardzo , ale
      to bardzo stresującą pracę. I to powiedziałam mojej gince. Ona jest lekarzem
      znanym i dobrym specjalistą , ma duży autorytet i może sobie pozwolić na
      wypiywanie długich zwolnień , bo i tak nikt nie odważy się jej kontrolować. A
      kwestionariusz z ZUS dostałam i zaniosłam go osobiście i po tygodniu dostałam
      zawiadomienie o przedłużeniu zasiłku do dnia porodu.
      • agunek1 Re: do milinka 16.06.04, 08:43
        Ja na zwolnieniu byłam dosyć długo, ale i tak pracowałam w domu (zajmuję się
        kadrami i bhp). Na komisję nie byłam wzywana, zresztą co by mi udowodnili -
        miałam wysokie ciśnienie, które w każdej chwili podczas komisji może się
        zmienić. Ze mną była jeszcze taka sprawa. Ponieważ pracowałam wcześnij 8 lat
        bez żadnego L4, prawdopodobnie ZUS uznał, że jednak naprawdę jest powód mojego
        zwolnienia i nie jestem naciągaczką. Jeśli chodzi o pracę u mnie w firmie każdy
        miał powiedziane, że nie wolno mnie stresować, a jak ktoś to zrobie nie będzie
        miał premii, więc wszyscy schodzili mi z drogi (a właściwie zawsze było
        bezstresowo).
        Jak masz jeszcze jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem.
    • grzegorz2 Re: L4 cd. 16.06.04, 10:09
      Ja rozmawiałm u siebie w pracy w kadrach i panie powiedziały, że nie będą
      występowały z wnioskiem do Zus o weryfikację, gdyż sytuacja jest jasna, jest to
      ciąża i niepotrzebują weryfikacji. Ja natomiast zastanawiam się nad zwolnieniem
      od 38tc, bo mój gin podobno już nie daje w tym terminie i każe brać od
      rodzinnego.
      Agnieszka
      • kattika Re: L4 cd. 16.06.04, 18:36
        cześć! Czy któraś z Was wie jaką chorobę oznacza na L4 kod 026?
        PROSZE O ODPOWIEDŹ
        Pozdrowienia
    • winogronka Re: L4 cd. 16.06.04, 10:22
      Witam!
      Chyba powinnaś zmienić lekarza... Nie powinien odmówić zwolnienia bo ciąża to
      wyjątkowy stan i powinnas czuć sie odprężona a nie zestresowana. Ja biorę
      zwolnienie od początku ciąży. Lekarz (chodzę prywatnie) sam pytał czy chcę
      pracować czy odpoczywaćsmile..no pewnie, że odpoczywać!!! Wizyty mam co miesiąc i
      co miesiąc nowe zwolnienie, na którym mam zaznaczone, że mogę chodzić. Po 6
      miesiącach (prawie w kazdym przypadku) ZUS wysłał mi pismo, które musiał
      wypełnić mój gin.(pytania, dlaczego tak długo itd..., )Wypełnił i zaznaczyl, ze
      nie jestem w stanie zgłosic sie na ich komisje lekarską, bo oni czesto potem
      chcą zobaczyć osobę na zwolnieniu, badaja... Mąż zawiózł te pismo do ZUS-u,
      pogadał sobie jeszcze z tymi Paniami, które tam pracują, opowiadał, ze bardzo
      cieszy się dzidzią i jak bardzo martwił się, że możemy je
      stracić...bajerantsmile)) Pani od razu podbiła pismo i zatwierdziła, wiec dalej
      nie chodzę do pracy a pieniązki przychodzą do domkusmile)
      Pozdrawiam cieplutko
      Kate z maleńkim Oliwierkiem w brzuszku.
    • iwonka50 Re: L4 cd. 16.06.04, 10:38
      U mnie było tak. W pracy duży stres związany zarówno z obowiązkami jak i
      postawą koleżanek -cytuję: święta krowa jestem, nie chce mi się pracować(w 6
      mies ciąży). Prosiłam gin. o zwolnienie. Powiedział,że on też ma stres w pracy.
      Zawsze był problem ze zwolnieniem. W końcu prosto z pracy (w 8 mies.)
      wylądowałam na Patologii ciąży z ciśnieniem 160/110. A ten typ nawet 2 tyg
      przed porodem nie chciał mi dać zwolnienia. A te ciśnienie to oczywiście od
      stresu. Także jeżeli czujesz się zestesowana to walcz o zwolnienie.
      Pozdrowienia.
      • fasolka31 Re: L4 cd. 16.06.04, 14:42
        Iwonko - czemu od razu nie zmieniłaś lekarza, przecież to jakiś nie ludzki typ.
        Na szczeście porządnych i wyrozumiałych lekarzy nie brakuje. Ja bym walczyła i
        od razu zmnieniła lekarza!
        • iwonka50 Re: L4 cd. 16.06.04, 20:51
          Lekarz ten ogólnie jest chwalony (kobietki polecały go na forum).Później jednak
          okazało się, że wszystko jest fajnie dopóki chodzi się do niego prywatnie.
          Kompetentny choć z lekka zimnokrwisty. Później ta druga cecha zaczęła
          przeważać. A im dalej w ciążę tym bardziej bałam zmieniać się lekarza. Tym
          bardziej, że chciałam rodzić w szpitalu , w którym pracuje. No i tak to wyszło.
          Na szczęście wszystko skończyło się dobrze choć cisnienie szalało aż do samego
          końca ciąży i nawet po niej.
        • kasika75 Re: L4 cd. 16.06.04, 20:53
          to chyba nie lekarz, rzeźnik.Przez właśnie takiego straciłam pierwsza ciaże ,
          mimo ze naprawde sie fatalnie czułam i sugerowałam nawet ze chyba cos jest nie
          tak jak powinno . A dziś 6,5 tygodnia , nowy lekarz od tygodnia na zwolnieniu i
          bardzo sie ciesze .Masz prawo sie nie stresować , niech nikt Ci nie wmawia ze
          ciąza to nie choroba .To właśnie stan błogosławiony , czas abyś mogła odpocząc
          i przygotowac sie do porodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka