Dodaj do ulubionych

podróz samolotem

13.04.12, 19:31
co sądzicie o podrózy samolotem: Polska-USA
5 -6 tyg przed terminem porodu?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: podróz samolotem 13.04.12, 21:17
      wykup dobre ubezpieczenie zdrowotne, bo w usa koszt porodu jest zaje...bisty.
      • mola_84 Re: podróz samolotem 13.04.12, 22:11
        Moim zdaniem jesli nie ma przeciwskazan to spoko, ale nie kazda linia lotnicza wezmie cie na poklad w tak zaawansowanej ciazy, to bys sie musiala dowiedziec ,a porod? No to tak jak doral2 ci radzi wink
    • masak-rua Re: podróz samolotem 14.04.12, 01:40
      primo - możesz mieć problem,żeby Cię wpuścili do samolotu
      secondo - j.w ... tam porody są drogie...
    • arya82 Re: podróz samolotem 14.04.12, 08:10
      Widzę, że to drugi twój wątek o USA.
      Może źle mi się skojarzyło, ale chcesz lecieć tam specjalnie żeby dziecko dostało US citizenship? -tak się dzieje automatycznie po porodzie tam.
      Z tego co wiem to amerykanie bardzo świadomi tego, że wiele ciężarnych kobiet spoza USA tak robi i mogą Ci utrudniać wjazd. Natomiast z drugiej strony to bardzo późna ciąża i bardzo długi lot, więc linie lotnicze mogą i tak uniemożliwić Ci lot -sprawdź z konkretny przewoźnikiem. Wiekszość z nich ma zakaz latania od 34tyg niezagrożonej ciąży pojedyńczej. Jeśli lecisz ciut wcześniej musisz mieć list od lekarza, że jesteś fit to fly.
    • kasiek-kd Re: podróz samolotem 14.04.12, 17:41
      podróż i ewentualny poród tam dotyczy
      mojej siostry (ja mam nadzieję, ze jednak sie nie zdecyduje na wyjazd)
      jej mąz pracuje w dyplomacji - od niespełna roku na placówce posa USA,
      ale tam ma możliwość powrotu i chce ją tam ściągnąć, (wg mnie) nie licząc sie z tym, czy dla cięzarnej takie zmiany tuz przed porodem sa dobre, nie wspomnę o samotnym (bez rodziny i kolezanek) maciezyństwie
      (wydaje mi sie, ze dla niego głownym argumentem jest obywatelstwo nowonarodzonego,
      a nie stworzenie mojej siostrze lepszych warunków do porodu)
      nie jestem pewna, ale chyba ma wykupioną opiekę medyczna
      • kasiek-kd Re: podróz samolotem 14.04.12, 17:44
        a tak od siebie:
        ja bym sie bała, ze mozna zaczac rodzic nad oceanem - brrrr
        • dextera.m Re: podróz samolotem 14.04.12, 20:33
          A co na to siostra? Czy zna biegle angielski (nomenklature medyczna)? Jesli nie, to jak ma zamiar sie porozumiec z lekarzami? Masz racje z tym samotnym macierzynstwem; znajomosci zawiazana "na sile" nie zastapia bliskich przyjaciol czy rodziny. Ja rodzilam tu w Stanach 9 miesiecy temu i porod wspominam bardzo dobrze, ale to nie znaczy, ze bym poradzila Twojej siostrze taka podroz tylko po to, aby malec mial obywatelstwo. Tatus kombinuje, ale widac, ze nie ma na wzgledzie dobra swojej rodziny. Az przykro.
    • lidek0 Re: podróz samolotem 15.04.12, 20:45
      Zawsze śmieszą mnie takie posty bo jak znam życie decyzja już zapadła. Ja za żadne skarby bym się nie zdecydowała, to lot kilkugodzinny, jakby coś się działo nikt Ci nie udzieli pomocy. Nawet jakby cały sztab lekarzy był na tak, nawet przez myśl by mi to nie przesłszło, z resztą moja lekarka jest przeciwna lataniu w ciąży nawet najzdrowszej, w końcu to worek z płynem a są przeciążenia. Ale w końcu to Twoja ciąża i tak polecisz.
      • kasiek-kd Re: podróz samolotem 15.04.12, 20:58
        czy zapadała? - nie wiem, szwagier zadecydował (wpadając na święta), a siostra....ma nadzieję, ze swój rozum jednak ma (na razie wygląda jakby była gotowa zrobic "co pan każe")
        planuje zebrac argumenty i jej na spokojnie - za jakis czas - przedstawic
        namawiac i przekonywac nie zamierzam
        (na razie jego pomysły na ich życie, moze są dobre dla niego.....dla niej nie)
        • lidek0 Re: podróz samolotem 16.04.12, 06:40
          oj zapadła, zapadła, wierz mi, ja jeśli chodziłoby o moją siostrę przekonywałabym do siedzenia na miejscu do porodu, ale dlatego, że ja sama jestem temu przeciwna, bo 9 godzin w powietrzu to nie jest nic.
      • arya82 Re: podróz samolotem 16.04.12, 08:56
        lidek0 co ty się tak uparłaś na ten worek z wodą... pdstawy fizyki się kłaniają. Akurat ten fakt zapewnia dziecku bezpieczenstwo podczas lotu, co innego gdyby było w baloniku powietrza lub innego gazu. Strasznie masz paranoiczne podejscie, zapewne za długo się wczytywałaś w historie na necie (ktory jest w 90 % skupiskiem negatywnych historii)

        Latanie jest bezpieczne dla bezproblemowej ciąży i kropka, nie ma zadnych naukowych i medycznych wskazań, że jest inaczej. Jedyne co, to można miec kłopoty z krążeniem w nogach, co jest akurat typowe dla lotow samolotem zwlaszcza dlugich -i dotyczy to wszystkich nie tylko cięzarnych, ktore tak sie sklada ze i bez latania moga miec z tym problem, wiec te dwie rzeczy dla nich sie sumuja i trzeba szczegolnie zwracac uwage (medyczne skarpetki, chodzenie po samolocie itp) , plus oczywiscie dochodzi duza niewygoda -ale nie sa to sprawy zagrazajace ciazy

        Druga sprawa, że w tym konkretnym przypadku to bardzo wysoka ciąża i trzeba brać pod uwagę że wszystko się może zdarzyć - ja w tym terminie ani samolotem ani samochodem czy pociagiem nie wybrala bym się w daleką podróż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka