aniolek187
06.07.04, 12:29
Witajcie dziewczyny. Jak samoppoczucie? Ja miałam termin na 1.07, i do tej
pory nic-zero skurczy. Za to psychicznie juz nie wytrzymuję. Dziś jak tylko
wstałam zaczęłam płakać, (dobrze że jestem sama w domu). Nie wiem co mam
robić. Najbardziej dobija mnie fakt, że jutro idę do szpitala i tam będę
czekać... Nasłucham się opowieści z czarnej krypty, które mnie załamią,
wczoraj miałam tego przedsmak jak byłam na ktg w szpitalu. Nie wiem jak w
Waszych szpitalach, ale u nas czekają do końca, nie wywołują porodu-to mnie
załamało. Wczoraj rozmawiałam z dziewczyną, która miała termin na 9.06 i
przetrzymali ją do tej niedzieli, wyobrażacie to sobie???!!!!! Boję się.
Tymczasem pozdrawiam wszystkie tak jak ja oczekujące na swoje Maleństwa
mamusie.
Aneta i 41 tyg Gracjan