Dodaj do ulubionych

niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza

    • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.03.13, 21:34
      Hej Dziewczyny,
      U mnie zaczął się 29 tydzień. Byłam dziś u ginka na kontroli. Synuś waży 1228 g. Pessar trzyma się jak należy aczkolwiek szyjka jest w kiepskiej kondycji, jak powiedział lekarz niewiele jej zostało. Za 2 tygodnie mogę zacząc się troszkę więcej ruszać, bo jak stwierdził mały będzie już bezpiecznie duży a dla przyszłego porodu to nic dobrego jeśli będę taka "zesztywniała". Myślę, że za 2 tygodnie jeszcze nie będę chciała się więcej poruszać, bo to będzie jednak dopiero 31 tydzień a więc mimo wszystko wcześnie. Zresztą, cza pokaże co będzie. Na razie muszę odpocząć po wyjściu z domu smile
      • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.03.13, 22:58
        yosher cieszę się, że wszystko dobrzesmile 29 tc to już sporo ale I nacisk na szyjkę coraz większy. U mnie ostro malutka napiera, ostatnio dr mi mówiła, że głową opiera się na szyjce. Dlatego jeszcze kazała leżeć bo jednak naporu takiego nie ma jak się leżysmile
        Leżę więc grzecznie mimo, że to już trwa 35tcsmile
        Jeszcze dwa tygodnie I ciąża donoszona.
        Dlatego leż Kochana ile możeszsmile
        Czas jednak leci szybciej na tej końcówce. Ja coraz częściej myślę o porodzie I łapię stresa bo nie wiem co mnie czeka...sad czy zdążę do szpitala, czy wytrzymam ból, czy dam radę urodzić, czy będzie zdrowe...ech...
        • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.03.13, 12:03
          29 tydzień ... Super, że wszystko dobrze. Ja jutro zaczynam 25 i odliczam czas do kolejnego tygodnia. Myślę, że w 31 tygodniu to trochę za wcześnie na wstawanie. Sama mam syna z 32 tygodnia i niestety na początku były spore problemy. Tak więc wstrzymaj się z chodzeniem jak najdłużej dla zdrowia maleństwa.
          • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.03.13, 14:54
            Też myślę, że to będzie za wcześnie dla Małego (gdyby co) i na pewno poleżę dłużej. Myślę, że 34-35 tygodni to już nie ma się czym martwić. Tak jak sylviatko, ona jest już na "wylocie" i może być spokojna, aczkolwiek wiadomo każdy kolejny dzień to lepiej dla maluszka. Marzę o 34 tygodniu, a jak dotrwam to pewnie i tak będę bała się zacząć normalnie funkcjonować...
            A Twój synek agma1 jak teraz się rozwija? ile ma lat?
            • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.03.13, 19:07
              Moje dziecko to już prawie 12-letni chłopiec. Urodził się z wagą 2100 g i niestety z problemami oddechowymi (nie zdążyli podać mu sterydów na rozwój płuc bo cc było nagłe, spowodowane moim stanem przedrzucawkowym. Tydzień OIOM i potem patologia noworodka. Wyszliśmy ze szpitala jak skończył miesiąc. Potem ciągle pod opieką neurologa i rehabilitacja przez prawie pôłtora roku. Pozostałość pomwcześniactwie to duże problemy z koncentracją uwagi i pamięcią krótkotrwałą, co przekłada się na wyniki w szkole.
      • kat-gab Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.03.13, 16:45
        hej

        w zeszly piatek wyladowalam prawie na stole. silny bol podbrzusza i parcie. w badniu szyjka zgladzona, bardzo miekka, rozwarcie na szczescie tylko 1cm ale ten szew zaburza prawidlowe badanie.
        usg podbrzusza wykazalo ze rozeszla sie blizna po poprzedniej cc. macica ma w miejscu blizny ma 2mm czyli jest bardzo cienka. 5 lekarzy debatowalo co robic. nie wiedzieli czy ciac czy nie. podpieli mi kroplowki,zastrzyki, ktg, skurcze ustepowaly, bol powoli mijal w sobote boalo dalej ale mniej. w niedziele ustapilo.
        teraz mam zglaszac kazdy bol, boja sie ze macica po prostu peknie. cesarka za 2 tyg ale nie wiem czy dotrwam. mam znow ograniczac wstawanie z lozka.
        boje sie, zwlaszcza ze moj brzuch jest taki bardzo napiety i taki wypuklony do przodu, nie taki "rozlany" po bokach i miekki. czuje parcie bardzo nisko caly czas, ale glowka jest juz w kanale, stad to uczucie.
        wczoraj sie skonczyl 36tc, przy nastepenj tego typu akcji ide na stol juz bez gadania. boje sie a z drugiej strony mam juz dosc. jak nie szyjka to macica.
        • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.03.13, 17:46
          Oj bidulko znowu coś...Strasznie Ci współczujękiss
          Wierzę jednak, że i to przetrwasz, już masz naprawdę z górki!
          Niewątpliwym plusem jest to, że cały czas jesteś w szpitalu w razie czego.
          Teraz jednak lekarze wydaje mi się powinni już zrobić Ci cc jak się powtórzy. Przecież to 36 tc! A od wczoraj już właściwie jesteś w 37tc więc chyba bezpiecznie dla dziecka...
          A swoją drogą to ile powinna mieć grubości macica?
          I to zaczęło się rozchodzić pod wpływem skurczy? Wcześniej badali Ci macicę w miejscu tej blizny?
          Trzymam mocno kciuki za Was kiss
        • ciasteczko_cynamonowe Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.03.13, 12:12
          Trzymaj sie kat-gab smile juz naprawde niedługo i bedziesz miała swoja córeczke przy sobie!! Wazne, że jestes w szpitalu i wszyscy nad Toba czuwaja.

          A u mnie cisza, czasami mam skurcze, ale nie sa regularne. Także czekam i czekam i nic smile Mojej córce sie nie spieszy, a mogłaby juz wyjsc smile

          Sylviatko pytalas sie kiedys o dlugosc mojej szyjki. W moim szpitalu podaje sie stan skrócenia szyjki nie w cm/mm tylko w %. Także w 18tc stwierdzili ze mam szyjke skrocona o 30%, a potem w bodajże 34tc o 40%. Mialam miec zakladany pessar, ale nie mogli tego zrobic poniewaz mam łożysko na przedniej ścianie brzucha i dlugo moje łozysko krwawilo, potem plamilo. Także pozostaly mi leki rozkurczowe i przeciw krwawieniu i leżenie. Ale jak widac udalo sie, to juz 39tc, byleby sie jeszcze mala zdrowa urodzila smile
          • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.03.13, 20:08
            ciasteczko_cynamonowe jak się czujesz wiedząc, że już jest zupełnie bezpiecznie dla dzidzi? Jakie to uczucie?

            Kurcze jakoś dziwnie w tym Twoim szpitalu oznaczają... a skąd wiedz, że to skrócenie o 40% nie znając początkowej długości? Nie kumamsmile
            • ciasteczko_cynamonowe Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.03.13, 09:14
              Nie mam pojecia skąd to wiedza...Ale moja lekarka tak samo mówi o mojej szyjce w %. Wiec cos w tym musi byc smile Teraz juz sie nawet o to nie dopytuje. Wczoraj bylam na ostatniej wizycie u lekarki. Rozwarcie na 4 cm, czop odpadl w calosci..Tak mnie wymordowala badaniem wewnetrznym,ze potem mi krew bardzo leciala... sad Córka donoszona, niby wazy 3400g, szyjka powoli sie szykuje, także zostaje mi czekac na wieksze skurcze lub odejscie wód...

              Co czuje? Ulge, ale i strach, bo teraz jeszcze musi sie szczesliwie urodzic. Mój synek niby byl donoszonym dzieckiem, a mial sporo problemow po porodzie, bylismy 2 tygodnie w szpitalu...także martwie sie jak bedzie teraz...Ale nigdy w życiu nie czułam wiekszego strachu jak w tej ciąży od 18tc kiedy stwierdzili znaczne skrócenie szyjki, aż do 34tc aż mogłam wstac...Także współczuje wszystkim którzy to teraz przechodza sad

              A na dodatek wczoraj lekarka powiedzial mi,ze dziewczyna z ktora kiedys leżałam na sali w szpitalu urodziła synka w 28tc, mimo pessaru, leżenia i leków nagle odeszly jej wody...Dziecko jest w bardzo złym stanie, ma zakażenie wewnetrzne i nie daja zbyt dużo nadziei na poprawe sad

              Powodzenia dziewczyny, wciąż trzymam za Was kciuki, żeby sie udało smile Ja mam przykaz chodzenia po schodach jesli chce przyspieszyc poród, czekam do 18 marca (roczny macierzynski) i ruszam po schodach tongue_out
              • m.b.g Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.03.13, 09:35
                No niestety ja tak straciłam córeczkę, w bardzo podobny sposób, wykończyła ją infekcja...

                Dlatego tak trudna była następn ciążą, szczęśliwie donoszona.

                Powodzenia dziewczyny, już niedługosmile
                • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.03.13, 12:35
                  Oj niestety strasznie smutne są takie historiesad
                  Ja bardzo się denerwowałam właściwie od 22tc, czyli odkąd założono mi pessar. Była to mieszanina strachu ze złością. .. Teraz z każdym dniem niby jest lepiej, jutro już kończymy 35tc smile No ale minimalny strach jest bo to jednak jeszcze ciut za wcześnie.
                  Zdaje się, że donoszona ciąża jest od skończonego 37tc, więc zostały mi magiczne 2tyg do tej daty.

                  m.b.gwspółczuję Ci straty, ale cieszę się, że druga ciąża zakończyła się sukcesemsmile

                  ciasteczko_cynamonowez tym urlopem rocznym to coś cisza nastała...
                  • m.b.g Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.03.13, 12:48
                    Oj leżałam, leżałam. Zaszyta, zdenerwowana...
                    Ale na tyle się "zaszyłam", że jak przyszło do porodu to się szyjka rozwierać nie chciała i po ponad 50 godzinach skurczy (!!!) doszłam do 6cm i dalej ani milimetr. Nie pomogła oxy, ani znieczulenie (miałam się rozluźnić i może wtedy by jakoś poszło) ale nie. Ciąć trza było. Urodziłam po terminiesmile


                    Ale udało się, synek jest takim fajnym kolesiem, jakby miał wynagrodzić poprzednie 3 ciąże.
    • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 00:36
      Hop hop gdzie się podziewacie? smile
      Ja dziś skończyłam 35tc, zaczynam mieć stracha przedporodowego...
      To chyba normalne co?
      Na dodatem mąż przyniósł tydzień temu jakiegoś wirusa I mnie dopadło przeziębienie.
      Jeszcze 2 tygodnie do donoszonej ciąży...to będą chyba najdłuższe dwa tygodnie!
      A później zdjęcie pessara I mam nadzueję zdążę trochę jeszcze pospacerowaćsmile
      Co u Was???
      • ciasteczko_cynamonowe Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 15:06
        Gratuluje rozpoczecia 36tc smile Teraz co by sie nie dzialo i tak powinna byc dobrze z dzieckiem. Życze dotrwania do samego końca smile

        Ty masz stresa przedporodowego? To co ja mam powiedziec? tongue_out U mnie nadal nic, juz zaczyna mi sie nudzic chodzenie w ciąży...Serio, już mogłaby sie córka urodzic, nie mam ochoty na wiecej....
        • malgosiek2 ciasteczko_cynamonowe, proszę o zmniejszenie 16.03.13, 22:38
          sygnaturki do 4 wersów.
          Możesz też zmniejszyć obydwa suwaczki i ustawić obok siebie lub też pozostawić jeden suwaczek.
          forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
          • karykatura12 Re: ciasteczko_cynamonowe, proszę o zmniejszenie 17.03.13, 11:09
            ale Wy jesteście nudne z tymi suwaczkami smile
            no ale jak sie nie ma co robic to sie czepia suwaczków
            wiem ,wiem regulamin blablabla
            • malgosiek2 Re: ciasteczko_cynamonowe, proszę o zmniejszenie 17.03.13, 11:13
              Ale My to wiemy big_grin
              My też mamy dosć upominania, ale no cóż siła wyższa smile
              • karykatura12 Re: ciasteczko_cynamonowe, proszę o zmniejszenie 17.03.13, 17:03

                > Ale My to wiemy big_grin

                a no chyba że tak wink
                współczuję "fuchy" tongue_out
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 15:25
        Widzę, że też nie mogłaś spać... smile 35 tygodni...ehhh tylko pozazdrościćsmile Kolejna dziewczyna, która wytrwała, to jest pocieszenie! Strachy przedporodowe to chyba rzecz normalna na pewnym etapie, nie unikniesz, ale zawsze za jakies pranie i prasowanie można się wziąć aby przetrwać, jeśli dajesz radę, a propos jak sie czujesz-fizycznie? Trzymam kciuki, żebyś się z tego przeziębienia szybko wyzbierała, ja to 2 razy w ciąży przechodziłam. A jak brzuch i jego dolegliwości?
        Zrobiłam w międzyczasie jakies zakupy na allegro, typu pieluchy i podkłady. Rozglądam się za koszulami itp. Spędziłam trochę czasu w sieci w ostatnich dniach to w przyszłym tygodniu zamierzam zabrać się za książki ponownie, bo już niedługo trzeba będzie o czytaniu zapomnieć.
        Mnie dziś jakies przygnębienie ogarnęło, z powodu mojej niemożności czegokolwiek, trochę sobie poryczałam i leżę dalej. A fizycznie u mnie bez zmian, co w tej sytuacji oznacza dobrze.
        Wytrwałości Dziewczynki smile
        • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 16:01
          ciasteczko_cynamonowe wow toż to już 40tc u Ciebie! W takim razie teraz życzę szybkiego I bezproblemowego rozwiązania! wink

          yosher dotrwasz I Ty zobaczysz! Ja jeszcze się oszczędzam jednak, tak jak obiecałam mojej dr wink chcę dotrwać spokojnie do pierwszych dni kwietnia, wtedy zdejmują mi pessarFizycznie jest nienajgorzej choć już jest ciężko momentami, ale już blisko końcasmile
          • kat-gab Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 19:41
            niby niewydolne te szyjki a nadal trzymajawink
            moja tez trzyma, tzn juz jej nie ma jest zgladzona ale porod sie nie zaczyna ani rozwarcie nie postepuje. w poniedzialek koncze 37 tc i wtedy tez sciagaja mi szew ktory co prawda nie trzymal od poczatku w zasadzie ale nie chcieli go ruszac. odliczam juz do cesarki, jeszcze 11 dni (27 marca z samego rana)
            dziewczyny w tym szpitalu to ja juz ledwo ledwo daje rade, serio mi obrzydl. ale to juz koncowka, juz niedlugo zobacze moja Gretke i bede mogla ja w koncu pocalowac i przyutulicwink

            mam nieregularne skurcze, dosc mocne, i pobolewa mnie podbrzusze i czuje czasem mocne parcie, ale w pt przy badaniu pow mi ze to glowka uciska bo jest bardzo nisko. poza tym czuje juz ten nieszczesny szew, przy mocnym ucisku boli i kluje, dobrze ze juz w pon sie go pozbede
            pozdrawiam, dawajce znac co u Was
            • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 22:30
              Jejku kat-gab jesteś dla mnie mistrzynią!!! Czapki z głów za to jak pięknie wytrzymałaś w stresie, w szpitalu...ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam.
              11 a właściwie już 10 dni to naprawdę nic.
              Trzymaj się ciepło I pisz na bieżąco co I jak.
              BTW bierzesz jakieś leki rozkurczowe?
              • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.03.13, 23:20
                Gratuluję Sylviątko i Kat-gab! Teraz faktycznie pozostaje już się cieszyć tylkosmile
                Kat- gab to totalna bohaterka dla mnie...Tyle tygodni w szpitalu, jeszcze w dodatku bez małej córki, która została w domu...tyle stresów po drodze...i jednak szczęśliwie dotrzymała! Gratuluję wielkiej siły ducha!
                Sylviątko, Ty też się dzielnie należałaś i tak cudnie wspierasz na forumsmile. Jakoś czuję, że spokojnie dotrwasz do terminu.
                Lubię takie historie z happy endem...
                A ja sobie czekam i czekam...oby do lipca...oszczędzam się, prowadzę łagodny tryb życia z dużą ilością polegiwania na kanapie i wczuwania się w coraz bardziej energiczne ruchy synka..To mi dodaje optymizmu. A cierpliwość? Nigdy nie byłam cierpliwa, więc czekanie aż do lata wydaje mi się jakąś abstrakcją, do tego stopnia, że staram się po prostu nie myśleć w kategoriach czasu..niech sobie ten czas przeleci niezauważony prawiesmile.
                Czekam na dalsze dobre wieści od Was.
                • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.03.13, 10:22
                  kaat-gab - to fakt, jesteś niezniszczalna. Mimo tylu trudności wytrwałałaś. Teraz to tylko leż i planuj trasy na spacerki z córeczką, te kilka dni to już nic. Twoja historia powinna być przypięta na górze - ku pokrzepieniu serc!
                  sylviatko też jesteś twardzielka, kilkanaście tygodni prawie bez ruchu, teraz już z górki smile
                  A Tobie aninko też zleci. Na początkujest szok i patrzenie w przód to mały horror ale jakoś leci, tak jak mówisz nie ma co wyznaczać dalekich celów, oby do następnego dnia! U mnie jutro zaczyna się 30 tydzień i tym samym 6 tydzień w łóżku, minęło prawie niepostrzeżenie... smile Damy radę!!!
            • karykatura12 Kat-gab 17.03.13, 11:12
              śledzę Twoją historię od początku i mocno kibicuje smile
              teraz mogę juz prawie pogratulować smile
              podziwiam bardzo
              a jak starsza córeczka?
              i dlaczego będziesz mieć cesarkę? skoro takie warunki do rodzenia dobre? (z ciekawości pytam )

              pozdrawiam Ciebie i inne leżące smile
              • karykatura12 Re: Kat-gab 17.03.13, 11:14
                jutro 18 ,czyli roczny macierzyński smile
                Ciasteczko doczekalaś ?smile
                • agma1 Re: Kat-gab 17.03.13, 12:33
                  Jak dobrze jest poczytać o takich historiach jak Wasze. Serce rośnie i przybywa nadziei, że i mnie się uda. Choć ostatnio nie mam najlepszych myśli. Złapałam kolejne przeziębienie z gorączką, katarem i mega kaszlem, który jak wiadomo dla szyjki dobrze nie robi. Nie wiem, czy pessar pomimo tak dużego i częstego kaszlu zapobiega dalszemu skracaniu? W środę mam wizytę u mojego lekarza to będę wiedzieć co i jak.
                  Dodatkowo wyszedł mi podwyższony cukier po spożyciu 75g glukozy więc we wtorek, po zastosowaniu prawie tygodniowej diety idę powtórzyć badanie. Jeśli znowu wyjdzie źle pójdę na parę dni do szpitala. I jak tu myśleć pozytywnie skoro mam coraz więcej powodów do zmartwień?
                  • sylviatko32 Re: Kat-gab 17.03.13, 14:08
                    agma1 witaj w klubie z tym przeziębieniem wink U mnie coprawda został katar taki, że aż mi oczy łzawią, ale był I ból gardła I krtani I stan podgorączkowy... Leczę się głównie domowymi sposobami, a to jak wiadomo trwa znacznie dłużej sad A Ty czym się kurujesz?
                    Słuchaj nie znam się ale jakoś nie wydaje mi się żeby kaszel jakoś bardzo szkodził szyjce... Napewno pessar ją mocno trzyma, nie ma co! !!
                    A co do cukru to strasznie mi przykro, że masz kolejny powód do zmartwieńsad Znajoma miała cukrzycę ciążową, stosowała dietę, z ktrej była mega zadowolona, dziś jest 2 miesiące po porodzie po cukrzycy nie ma śladu.
                    Głowa do góry Kochana!!! My tu wszystkie mocno trzymamy kciukikiss
                    • agma1 Re: Kat-gab 17.03.13, 15:10
                      Dziękuję za słowa otuchy ale ja z reguły panikarą jestem sad
                      Na moją infekcję dostałam antybiotyk Duomox, który biorę już drugi raz po miesięcznej przerwie. Niestety u mnie gorączka wzrasta do ponad 39 stopni i niestety Apap zbija ją tylko na dwie, trzy godziny więc bez antybiotyku ani rusz.
                      Co do cukrzycy to czekam do środy, będę wiedzieć więcej.
              • kat-gab Re: Kat-gab 17.03.13, 15:10
                dzieki za te slowa dziewczyny!

                ja nie wiem jak to wytrzymalam. bylo mi czesto ciezko ale postanowilam ze nie bede narzekac, jeczec i stekac jak mi zle, choc czasem oczywiscie nie wychodzilo zwlaszcza z ryczeniem.
                starsza corka zniosla to wyjatkowo dobrze. wytlumacyzlam jej ze czasem mama z dzidziusiem w brzuchu musi polezec dluzej w szpitalu. odiwedzala mnie czasem jak moglam wstawac (czyli do 3 tyg dopiero) , codziennie rozmawialam przez tel i przez skype tez czesto.

                cesarke mam ze wzgl na stan po cieciu, poza tym na usg blizna wyszla bardzo cienka, 2mm ma macica w tym miejscu i roszeszla sie. chcialam rodzic sn ale nie pozwolili, nie bylo dyskusji, za duze ryzyko.

                od zeszlego pon mam juz odstawione wszystkie leki rozkurczowe, jutro sciaganie szwu. nie boje sie ale wiem ze to przyspieszy porod i nie wiem czy doczekam do tego 27 marca. ale teraz to i tak nie ma znaczenia. ciaza donoszona.
                dziewczyny musicie bbyc mocne i wierzyc ze sie uda. ja nie dopuszczalam do siebie zlych scenariuszy. moze to dizwne ale WIEDZIALAM ze sie skonczy dobrze, ze nie urodze przedwczesnie. widzialam wiele przypadkow dziewczyn w szpitalu, ktore lamentowaly, plakaly, zadreczaly sie. to nic nie daje. to tylko pogarsza. czasem trzeba sie wyplakac ale nie zalamywac sie.
                • ciasteczko_cynamonowe Re: Kat-gab 18.03.13, 11:21
                  Tak, ja nadal w dwupack'u (ktos na górze pytał czy dotrwałam). Jutro ide do szpitala, bo połozna i lekrza stwierdzili, że mam za duże rozwarcie, skrócenie i pekniecie szyjki i moge niechcacy nie dojechac do szpitala jak sie akcja porodowa zacznie. Także majac wybór porodu w samochodzie lub w szpitalu, wybieram szpital tongue_out Jak juz urodze to dam Wam znac napewno, biore netbooka ze soba zeby sie nie nudzic.

                  Kat-gab nie dawaj sie i trzymaj jeszcze do 27 marca, do daty cesarki smile ale w sumie, jak musi niech juz sie rodzi, i tak juz dlugo dotrwalas, powodzenia!
                  • kat-gab Re: Kat-gab 18.03.13, 12:50
                    ciasteczko- pewnie ze lepiej w szpitalu na tym etapie i w twojej sytuacji.
                    daj znac jak urodzisz, ciekawe ktora z nas pierwszawink

                    • sylviatko32 Re: Kat-gab 18.03.13, 16:31
                      Dziewczyny ja bardzo mocno zaciskam kciuki za Wasze szczęśliwe rozpakowania! !!
                      Ja będę następna, do świąt muszę wytrzymać a później może się dziaćwink

                      Za resztę dziewczyn I ich szyjki też trzymam mocno kciuki!!! smile
                      • kat-gab Re: Kat-gab 19.03.13, 11:59
                        do swiat juz niedaleko, choc koncowka sie dluzy najbardziej. juz niedlugo, juz niedlugo.....
    • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.03.13, 16:47
      Pora się z Wami przywitać....
      Wróciłam z kontroli u ginekologa (16tc) - i dzieje się to, czego się obawiałam... Szyjka zaczyna puszczać. Niby po dwóch powikłanych niewydolnością szyjki ciążach nie powinno mnie to dziwić, ale zawsze głupia baba miała nadzieję. Jak na razie dramatu wielkiego nie ma - szyja jest zamknięta (ujście zew. minimalnie puszcza opuszek palca), twarda, tylko krótka się zrobiła. Posiewy pobrane, jak będzie oki, to w przyszłym tygodniu zakłada mi pessar. Mam leżeć i pachnieć.... Źle mi z tym.
      Wytrzymać jeszcze 20 tyg, 140 dni.... Oby dać radę, oby..... Odliczanie trwa....

      Wasze historie są dla mnie nadzieją, że sie uda....

      Syn, dziesięciolatek, urodzony 35tc 2350g. Był silny. 4 dni w szpitalu.
      Córka, ponad sześcioletnia, urodzona 36tc, 2550g. Wymagała dwie doby wentylacji mechanicznej, mimo dobrego wieku ciążowego była bardzo niedojrzała. Ciąża ze szwem założonym w 19 tygodniu ciąży - tu niestety statystyka była przeciwko nam, trafiły nas bardzo poważne powikłania "szwowe".
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.03.13, 17:02
        Ja też mam pessar od 17 tygodnia, w poprzedniej ciąży szew i ciąża donoszona do 40 tc. Boję się czy pessar wytrzyma, wbrew woli niektórych lekarzy wybrałam pessar- trochę na własną odpowiedzialność, bo chciałam uniknąć dużej ingerencji. Nie kazano mi leżeć. Chodzę, oszczędzam się.
        A jakie miałaś komplikacje związane ze szwem? Czy Twój lekarz uważa, że pessar jest równie skuteczny jak szew? Będziesz leżeć cały czas?
        Duużo jeszcze czasu nam zostało do rozwiązania, chcę wierzyć, że pessar da radę do końca!
        • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.03.13, 17:24
          Mój ginekolog nie zakłada już szwów w ogóle. Mój, założony 7 lat temu był jednym z jego ostatnich. Mówi, ze skuteczność pessara jest bardzo wysoka. Wierzę mu smile
          W poprzedniej ciąży, w 28-30 tygodniu, przeszłam ciężką sepsę, która była związana z obecnością szwu. Powikłanie wybitnie rzadkie, ale czasem się zdarza...
        • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.03.13, 20:05
          Właśnie wróciłam od gina i mam złe wieści; rozwarcie wewnętrzne pomimo pessara zwiększyło się z 10mm na 14mm. Długość szyjki 23mm i jest miękka. Mam nakaz leżenia i jeśli za tydzień wyjdzie, że choć dwa milimetry się zwiększyło rozwarcie albo skrócenie-mam mieć założony szew zamiast pessara, a jeśli będzie takie same-dalej leżenie...czyli żadne wyjście nie jest dobre...Wychodzi na to, że będę leżąca już do końca, jak Wy...na razie w domu...kurdeee....jestem zła i smutna...sad
          • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.03.13, 20:10
            Aninka..... Może bedzie dobrze, może się nie pogorszy.. Najwazniejsze, że jesteś pod stałą kontrolą. A na razie tyłek na kanapę i leżymy smile
          • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.03.13, 22:52
            Aninko Kochana musisz być dobrej myśli, wiem, że to trudne I że perspektywa tylu tygodni w łóżku nie napawa optymizmem, ale jestem przekonana, że zbierzesz w sobie siły I wytrwasz. W nas kobietach drzemią ogromne pokłaady siły I tej fizycznej I psychicznej.
            Leż leż I jeszcze raz leż a zobacczysz, że wszystko będzie dobrze! kiss
          • kat-gab Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.03.13, 11:55
            aninka jedyne co teraz mozesz robic to : lezec, nie stresowac sie i myslec pozytywnie, nie dopuszczaj zlych mysli. bedzie ok.
          • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.03.13, 12:21
            Aninka, musi być dobrze! Leż ile możesz i nie forsuj się.
            Ja idę jutro i zobaczymy co dalej. Boję się, że przez cholerny kaszel pomimo pessara jest gorzej niż było. Dzisiaj w nocy tak bardzo mnie męczył kaszel, że brzuch wciąż mi się napinał i naprawdę byłam mocno wystraszona.
            • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.03.13, 14:06
              Dzięki dziewczyny za wsparcie. Leżę i..myślę..Taki już ze mnie typ, że nie spocznę dopóki nie znajdę optymalnego rozwiązania. Metodą głębokiej analizy zagadnienia, w tym słów mojej ginekolog, doszłam do wniosku, że jej posłucham i założę szew zamiast pessara. To moje rozwarcie wewnętrzne jest dosyć spore (14mm), już też zaczyna się wpuklać w to pęcherz i pessar tam nie sięga, aby ścisnąć, siedzi niżej. Lekarka mi wytłumaczyła, że szew ściska wyżej- całą szyjkę. A ta moja szyjka jest bardzo miękka. Trochę podobnie się robi u mnie jak u kat-gab...Dlatego, po długim rozmyślaniach- zdecyduję się jednak na szew. No chyba, że w szpitalu znów powiedzą coś innego, ale wątpię.
              Już zadzwoniłam do lekarza ze szpitala, żeby zaklepał mi miejsce. Czekam na odpowiedź czy dziś czy jutro by mnie przyjęli...Żałuję, że tak to się kończy, ale ta moja szyjka coś bardzo szwankuje...
              Teraz to już faktycznie zaczęłam się bardziej bać, ze urodzę za wcześnie niż samego pobytu w szpitalu i zabiegu. A coś czułam wczoraj większe niż zwykle zdenerwowanie przed usg, nawet powiedziałam o tym gince, no i miałam przeczucie...
              Ale wierzę, że dzięki odpowiednim działaniom wszystko się dobrze skończy.. jak u Wassmile
              • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.03.13, 15:31
                Aninka być może w Twoim przypadku rzeczywiście szew się lepiej sprawdzi niż pessar. Będę za to trzymać kciuki.
                Ja jakoś jednak boję się takich ingerencji w szyjkę zwłaszcza gdy jest lekko wpuklony pęcherz...
                Napewno jednak lekarze wiedzą co robią I zrobią wszystko żeby pomóc.
                Z innego forum znam przypadek dziewczyny, która miała szew I dodatkowo pessar w ciąży. Dzięki temu rozwiązaniu donosiła ciążę do 36tc a było już z jej szyjką kiepsko...
                Więc w razie czego można jeszcze zapytać o taki wariant pluz leżenie oczywiście.
                Będzie dobrze! !!
                • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.03.13, 23:02
                  aninko, trzymam kciuki, podobnie jak za wszystkie dziewczyny w podobnej sytuacji. Bądź dobrej myśli, bo to już połowa sukcesu. Wiem, że perspektywa następnych 20 tygodni Cię przeraża, tak jak ze mną bylo na początku, ale dasz radę, leż jak najwięcej. Wszystko będzie dobrze!!!
                  • lenka_1985 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 20.03.13, 09:02
                    Cześć, dziewczyny, czy można do Was dołączyć się??? smile Jestem w drugiej ciąży, synka urodziłam prawie 5 lat temu już, ale przedwcześnie (w 27 tc.). Było to spowodowane infekcją w.maciczną i ostatecznie skróconą szyjką...Dziś kończę 26.tc wg OM a 27.tc wg TP, w 24.tc miałam złożony pesar, po tygodniu wylądowałam w szpitalu, bo miałam nadmierną ilość upławów (wiem, że to normalne przy pesarze), ale w kolorze różowo-beżowym, więc wystraszyłam się, że podkrwawiam...Tydzień czasu byłam na obserwacji i okazało się, że to chyba tak mój organizm reaguje na ciało obce, bo ani to wody płodowe ani podkrwawianie...Wczoraj wróciłam ze szpitala i moja szyjka wygląda tak: dł.zamkniętego kanału szyjki 10mm, pęcherz płodowy wpukla się do kanału na dł.25mm, ujście wew. rozwarte do 23mm. Skurczy obecnie nie mam, cały czas no-spa i scopolan jest grany, oczywiście luteina oprócz tego. Lekarze byli dobrej myśli i sądzą, że uda się donosić, ale oczywiście trzeba dużo leżeć, no więc tak czynię smile Nie jest to łatwe przy 5letnim dziecku w domu, ale tym razem malusia córeczka w brzuszku jest na pierwszym miejscu smile Ważymy już ponad 1kg i modlimy się, żeby dotrwać do skończonego 35.tygodnia smile Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Was wszystkie &&&&&&&&&&&&&&& smile
                    • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 20.03.13, 18:47
                      lenka_1985 witaj!!!
                      Jak zapewne zauważyłaś spora część dziewczyn już "na wylocie" smile co napawa optymizmem!
                      A zakładasz jakieś globulki przy tym pessarze może stąd te upławy...?
                      Ja mam macmiror i dzień po zaaplikowaniu wylatuje ze mnie cały dzień żółta wydzielina (sorry za zbytnią obrazowość).
                      Leż leż a napewno się uda smile
                      Ja już pojutrze kończę 36tc !! smile Leżę grzecznie od początku grudnia i jest ok smile
                      Trzymam kciuki i zaglądaj tu często.
                    • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 20.03.13, 21:39
                      Witaj lenka,
                      aczkolwiek lepiej, gdybyś nie musiała tu być. Ale skoro jesteś to trzymam za Ciebie mocno kciuki. Najważniejsze to leżeć i nie martwić się za bardzo, bo i nasz organizm i dzidzia na to reaguje. Odpoczywaj i na pewno będzie dobrze. A napisz w jakim stanie był Twój synek po tak wczesnym porodzie?
                      Dziewczyny, mam jeszcze taką ciekawostkę. Zaczęłam stopniowo odstawiać nospę, żeby sprawdzić czy będzie jakaś różnica. Po wyjsciu ze szpitala brałam 3 tabl. dziennie, w tym momencie od tygodnia wcale i nie ma to dla mnie żadnej różnicy. Skurczy jest tyle co było-uśredniając lepsze i gorsze dni. Magnez natomiast biorę garściami, wiem, że nie zaszkodzi, a w szpitalu zasugerowali, że magnez z tego duetu na prawde może coś pomóc. Z magnezem nie będę eksperymentować, nie odstawiam.
                      • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.03.13, 00:21
                        yosher ciekawa sprawa z tą nospą, ja nie miałam tyle odwagi I biorę do tej pory, zresztą wg wskazań mojej dr. Boję się trochę o wpływ na dziecko, ale staram się o tym niemyśleć I tłumaczę to tak, że gdyby było złe lekarze by nie przepisywalismile
                        U mnie jakby więcej skurczy się pojawiło, ale nadal niebolesne. Czasem mnie ćmi brzuch jak na @
                        Trzymajcie się ciepło! kiss
                        • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.03.13, 17:04
                          Właśnie wyszłam dziś po 3 dniach ze szpitala..bez szwu. Po badaniach usg stwierdzili, że stan nie wymaga obecnie szwu, pessar wystarcza... Oni mierzą szyjkę inaczej niż moja gin- razem z tą częścią rozwartą i wtedy ma długość 32mm, więc się nie kwalifikuje do szwu..A moja gin mierzy jako długość szyjki tylko część, która ściśle przylega do siebie, nie jest rozwarta i to traktuje jako wyznacznik. Kto ma rację? Jak powinno się mierzyć długość? A o samym rozwarciu wewnętrznym w opisie usg napisali- niewielkie...a moja gin twierdzi, że 14mm to już tragicznie..chociaż to rozwarcie jest zmienne- gdy więcej poleżałam w szpitalu to mogło się zmniejszyć..
                          Czyli absurdów ciąg dalszy... No ale skoro w szpitalu powiedzieli mi, że nie jest źle, to raczej im wierzę, nawet bardziej od mojej lekarki. Powiedzieli, że gdy szyjka będzie miała <18mm (chyba cała- z rozwarciem licząc) to wtedy będziemy myśleć.. Według nich mogę chodzić, jedynie mam się oszczędzać... Co Wy na to? To szpital specjalistyczny - położniczy w Trójmieście...chyba wiedzą, co mówią? Ja mam inny zgryz teraz, bo w usg wyszło, że nadal jest ognisko hiperechogenne, lekko powiększone nerki i lekko poszerzone komory boczne (7mm), ale żadne z tych zjawisk nie przekracza normy i nic nie znaczy, oprócz tego, że do obserwacji (pod kątem wad genetycznych). No ale oczywiście niepokój zasiało...Za tydzień idę na usg specjalistyczne znowu- tam się dowiem czy te zjawiska się nasilają i jest się czym martwić...
                          • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.03.13, 17:55
                            Z tego co wiem, mierzy się część zamkniętą. Rozwarcia ujścia się nie dodaje do długości całkowitej szyjki. Skoro podjęto decyzję o niezakładaniu szwu, to musisz im wierzyć. Mam nadzieję, że z Twoim Dzieckiem jest wszystko dobrze smile

                            Ja miałam wczoraj kolejne usg, i szyjka 30mm, zamknięte ujście wewnętrzne na szczęście. W przyszłym tygodniu pessar (czekam na wynik posiewu).
                            • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.03.13, 20:03
                              Aninko trzeba zaufać lekarzom. Jedyne co możesz zrobić sama to dużo leżeć I odciążać szyjkę. Trzymam mocno kciuki za szyjkę I za dzidziolka.

                              Jolcia to Twoja szyjka taka jak moja przed założeniem. Będzie dobrze!

                              A ja dziś byłwm na wizycie I mała waży 3170g !!! Poza tym szyjka bez zmian, pessar trzyma mooocno, paciorkowca brak I za dwa tyg zdejmujemy krążeksmile
                              Jestem już spokojna bo zdaniem dr nie mam co szykować się do porodu w najbliższe dni a dziecko jest już bezpieczne smile
                              • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.03.13, 20:46
                                Gratulacje Sylviątko! Och, jak Ci zazdroszczęsmile. Teraz tylko się cieszyć i czekać na dzidźkę. Napatrzyłam się w szpitalu na te wielkie, gotowe do porodu, brzuchole właśnie i podekscytowane mamy...najlepszy okres! No i w końcu możesz odetchnąć i się poruszać więcej..akurat na początek wiosny! (której nie widaćsmile )
                                • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.03.13, 22:57
                                  Aninka I Ty się doczekasz, nie ma innej opcji! kiss
                                  A co do tego ruszania się to nawet jakbym bardzo chciała to sił brak już, brzuch przeszkadza.
                                  Czuję się jak słoń mimo, że przytyłam tylko 9 kg, mam wrażenie, że to wszystko siedzi w brzuchu właśnie hehe smile
                                  Ciekawe co u kat_gab I ciasteczka...
                                  • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 11:19
                                    Za dwie godziny jadę po wynik posiewu z kanału szyjki... Denerwuje się. Mam nadzieję, że będzie ok, że będzie można w tym tygodniu założyć pessar. Może będę się czuła pewniej...
    • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 12:49
      Witam. Podczytuje Was od dluzszego czasu.. Bo i mnie spodkalo to samo. Jestem po dwoch poronieniach oraz porodzie przedwczesnym w 31 tygodniu w 2009 roku wtedy trafilam do szpitala z przeczuciem ze cos jest nie tak i bylo rozwarcie na 3 palce i pecherz w pochwie od poczatku problemy z ciaza byly w tym krwawienie w 14 tyg do dzis niewiadomo dlaczego. Teraz jestem w 28 tyg.. O ciazy dowiedzialam sie w.. 14 tyg.mimo ze chodzilam do gin. Znowu przerazenie ze nie doniose. Trabilam jej ze niech sprawdza szyjke olala to dzieki bogu w 18 tyg poszlam prywatnie a tam szyjka 2,5 cm i rozwarcie wew szpital i czekanie na decyzje. Ze wzgledu na infekcje zalozyli mi pessar i juz z tym cudem jestem 10 tyg. W szpitalu bylam 2 razy po czym puscili mnie do domu z nakazem lezenia. W dniu dzisiejszym szyjka ma 1,5 cm rozwarcie wew jest i zaczyna pomalu sie robic zewnetrzne. Byly ciezkie chwile az do 27 tygodnia.. Psychika wykonczona :p wizyty mam co 2 tyg za kazdym razem jestem spakowana big_grin trzymam za was kciuki! smile
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 13:45
        Witam. Podczytuje Was od dluzszego czasu.. Bo i mnie spodkalo to samo. Jestem po dwoch poronieniach oraz porodzie przedwczesnym w 31 tygodniu w 2009 roku wtedy trafilam do szpitala z przeczuciem ze cos jest nie tak i bylo rozwarcie na 3 palce i pecherz w pochwie od poczatku problemy z ciaza byly w tym krwawienie w 14 tyg do dzis niewiadomo dlaczego. Teraz jestem w 28 tyg.. O ciazy dowiedzialam sie w.. 14 tyg.mimo ze chodzilam do gin. Znowu przerazenie ze nie doniose. Trabilam jej ze niech sprawdza szyjke olala to dzieki bogu w 18 tyg poszlam prywatnie a tam szyjka 2,5 cm i rozwarcie wew szpital i czekanie na decyzje. Ze wzgledu na infekcje zalozyli mi pessar i juz z tym cudem jestem 10 tyg. W szpitalu bylam 2 razy po czym puscili mnie do domu z nakazem lezenia. W dniu dzisiejszym szyjka ma 1,5 cm rozwarcie wew jest i zaczyna pomalu sie robic zewnetrzne. Byly ciezkie chwile az do 27 tygodnia.. Psychika wykonczona :p wizyty mam co 2 tyg za kazdym razem jestem spakowana big_grin trzymam za was kciuki! smile

        Jaka zbieżność- też jestem Ania z Gdańska i ten sam problem..też mam założony pessar, byłam już raz w szpitalu na Klinicznej, ale nie założyli szwu. Jestem w 21 tyg. i mam 32mm szyjki, ale w tym tylko 23mm zamknięte bo reszta to rozwarcie wewnętrzne, które wynosi ostatnio od 10 mm do 15mm, w zależności ile poleżę.. Na razie mam kontrole co tydzień. Nie kazali leżeć ale ja się boję i i tak leżę 80% czasu i po domu tylko łażę jak już.
        Czyli pomimo pessara nadal skraca Ci się szyjka i rozwiera coraz bardziej? Rozumiem, że teraz leżysz, a wcześniej? Masz skurcze?Czemu nie założyli szwu tylko pessar? W jakim byłaś szpitalu?
        Ja też nie za dobrze znoszę psychicznie ten stan notorycznej niepewności.. Boję się podnosić z łóżka. Każdy lekarz inaczej gada...
        • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 13:46
          Sorki za cytat na początku- tak mi łatwiej odpisywać
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 13:51
        Wiesz co, jeszcze tak dodam po wczytaniu się- a dostałaś antybiotyki doustne na tą infekcję? Bo ponoć bakterie mają duży wpływ na szybsze rozwieranie szyjki. Ja już biorę drugi raz antybiotyk na w razie czego, pomimo ujemnego posiewu, przepisany przez lekarkę.. Wyleczyłaś tą infekcję, bierzesz globulki dopochwowo?
        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 14:57
          Heja :p ja lezalam w wojewodzkim i za kazdym razem tam jezdze chyba maja mnie tam dosc big_grin mialam candide .. Zalozyli pessar po paru dniach zobaczyi jak trzyma i lezal pieknie smile infekcji nie mam od 18 tyg zdazylam miec juz 5 posiewow i byly ujemne big_grin mam krazek i gynalgin biore raz na dwa dni do tego nospe i luteine ale pod jezyk. Stwierdzili ze pessar da rade a jednak w 22 tyg zaczal pecherz w szyjke wchodzic i sobie tam siedzi i mysle ze temu juz nie chciali zakladac szwu. Raz plamilam pare dni tez nie wiadomo od czego.. Tera juz w razie co raczej bede jechala na zaspe bo znam tam oddzial neonatologi.. Mam 23 lata a czuje sie jak babcina big_grin co do lezenia 100 % nie leze nie da rady mam w domu 4 latka musze mu czasem zrobic jesc a tak to bardzo samodzielny chlopak :p a i na wizyty jezdze do kolejowego a tam conajmniej godzina siedzenia mimo ze poza kolejka.. W tym tyg jade na badania krwii do mswia :o a mieszkam przy samym sopocie . A i za wiele nie chodze bo mam ucisk na dol i nawet jakbym chciala to daleko nie dojde big_grin skurczy nie mam
        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 15:00
          A i szyjke mam najprawdopodobniej uszkodzona od lyzeczkowania.. Gnalgin chroni mnie poki co dobrze przed infekcja ktora jak wiadomo moze przebic pecherz.. A tak ze mnie leci ze juz pare razy im zawracalam ze wody mi leca ale to nie to big_grin
          • asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 15:27
            hej dziewczyny, ja od dłuższego czasu poszukuję sposobów na niewydolność szyjki, bo prawdopodobnie też mam niewydolną, czytałam że na szyjkę są leki homeopatyczne

            Caulophyllum CH 30 2 x dziennie po granulce, jeśli
            pojawią się skurcze to warto by sięgnąć też po leki takie jak "Cuprum metalicum"
            Ch 9 lub 15 CH, albo poporstu lek komlepsowy z Heela o nazwie" Spascupreel"
            to cytat z innego wątku, ja używam też takiego leku vagical, są to takie ziołowe czopki, poza tym używam płynu do higieny intymnej plivafem F, rewelacja, bakterie same znikają,
            ja tych leków homeopatycznych nie stosowałam warto się najpierw zapytać lekarza co to jest, jak czytałam w necie to są jakieś korzenie sproszkowane, po prostu chciałam żebyście wiedziały, że coś takiego jest
            • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 19:12
              A gdzie takie cuda się kupuje? Przez internet? Masz jakiś link może o tym? Ogólnie- dzięki za wskazówki
          • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 15:31
            Hej Dziewczyny!
            U mnie początek 37tc, pessar trzyma bez zastrzeżeń choć usg szyjki już nie robimy. Dr bada tylko tą część zewn, która jest podobno ok.
            Ja Wam powiem, że ani razu posiewu nie miałam, tylko ph pochwy podczas wizyt. No ale pamiętam, że tuż przed założeniem pessara stosowałam macmiror dopochwowo.
            Dzięki Bogu udało się dotrwać do tego tc! Za 10 dni żegnam się z pessarem I mogę rodzićsmile
            Niestety te miesiące leżenia odbiły się na mojej sprawności. Dokucza mi okropnu ból kości miednicy, nie wiem jak to będzie podczas samego porodu...
            Poza tym psychcznie czuję się wykończona tym nieustannym strachem, uważaniem na siebie etc
            Pociesza mnie jedynie myśl, że może już za 2-3 tyg będę tulić moją upragnioną dzidzię.
            Dziewczyny I Wy dacie radę, mocno Wam kibicuję I trzymam kciuki! Wiem, że bywa ciężko zwłaszcza jeśli wokół tyle spokojnych ciąż I czasami aż żal ogarnia dlaczego spotyka to akurat nas...Nie trzeba się jednak poddawać tylko optymistycznie patrzeć w przyszłość.
            • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 15:57
              Nie ukrywam.... Zazdroszczę.....
              I cieszę się Twoim szczęściem smile
              Mam nadzieję wytrzymać jeszcze 19-20 tyg. Wielką nadzieję.
              Odebrałam dziś wynik posiewu - na szczęście czyściutko. W czwartek "zakorkujemy" synusia.
              • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 17:37
                Super!!! To teraz nic tylko zakładać pessar smile
                Mi to cudo pomogło i wierzę w jego skuteczność bardzo mocno. Tobie też pomoże.
                Ja już teraz czuję taki nacisk na krążek , że ho ho a mimo to trzyma skubaniec. A moja dzidzia na piątkowym usg ważyła już 3170g, a więc ma co trzymać!
                • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 19:22
                  Jolcia- to fajnie, że ujemny posiew..ja też niedawno przechodziłam to samo...I już prawie witaj w klubie mam-pessareksmile
                  Sylviątko - Gratulacje wielkie. Pisz jak się akcja dalej rozwija u Ciebie!

                  Ja oprócz szyjki mam jeszcze jedno zmartwienie- nie wiem czy na pewno mój synek jest zdrowy- ma lekko (4mm i 5mm)powiększone miedniczki nerkowe i ognisko hipoechogenne w serduszku, coś tam jeszcze mówili, że komory boczne mają 7mmi to trochę ponad przeciętną. Żadna z tych dolegliwości nie wykracza poza akceptowalną normę, ale są to słabe markery genetyczne...W piątek idę na kolejne usg- specjalistyczne i bardzo się niepokoję...wczesniej w 12 tyg wszystko było ok.. Nie spodziewałam się, że tak ciężko będzie w tej ciąży...same stresy..
          • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 19:09
            Ja też możliwe, że mam uszkodzoną szyjkę przez łyżeczkowanie..no bo już w pierwszej ciąży miałam problem..
            A do kogo chodzis do kolejowego- tylko nie mów, że do Kwiecińskiego...on jest straszny..
            • aninka9 do Ani z Gdańska 25.03.13, 19:11
              Kurcze- znów gafa i..podwójny post. To było do Ani z Gdańska
            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.03.13, 21:24
              Sylviatko gratuluje big_grin moje marzenie 36 tydz.. :p

              aninka chodze do Klimaszewskiego. Polozna z wojewodzkiego powiedziala ze mam isc do niego a nie do tego drugiego ale teraz wiem o kogo chodzi big_grin
      • kat-gab Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 11:55
        hejka.

        stuknal mi 38 tc. w czwartek mala wazyla 3,4 kg. Jutro cesarka ok 10 rano. juz na sali operacyjnej zdejma mi szew, tuz przed cieciem.
        pozostaje mi czekac i nie denerwowac sie. oby wszystko sie udalo, jak bedzie ok wychodzimy w sobote.
        spedzialm w szpitalu 3 mce i tydzien, mialam 144 kroplowki z magnezem plus okazyjnie kilka z salbutamolem, 75 zastrzykow i niezliczona ilosc tabletek (duphaston, hemofer, witaminy, urosept, hydroksyzyna itp)

        na tym etapie szyjka jest juz zgladzona od 2 tyg, ujscie wewn na 2cm ujscie zewn 1 cm, szew spelzniety, wyczuwalny przeze mnie nawet, gdy z ciekawosci sprawdzalam- praktycznie wisi w pochwie uncertain

        odezwe sie gdy dojde do siebie, dawajcie znac co u was. wierzcie ze sie uda, a uda sie. tak jak mnie.

        kiss

        • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 12:04
          Powodzenia!
          Dokonałaś niemożliwego smile
          Koniecznie się odezwij po smile
        • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 14:49
          kat-gab myślałam dziś o Tobie...Jutro Twój wielki dzień!
          Trzymam kciuki z całych sił, napewno wszystko będzie dobrze, musi być!
          W domu mąż na Twoją cześć chyba czerwony dywan rozłoży hehe smile
          Trzymaj się ciepło I koniecznie napisz co I jak jak już się ogarniesz.
        • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 15:09
          kat-gab, to jest cytat z Ciebie z 29.12 "ale nie dotrwam do 36 tc- tak mowia". A tu 38 tc !!! Gratuluję wielkiej wytrwałości i siły. Trzymam kciuki za jutrzejszą cesarkę i oby wszystkie dziewczyny z tymi komplikacjami dotrwały podobnie jak Ty, czego sobie i wszystkim Wam życzę smile
          u mnie 31 tydzien się zaczął, przeleżałam juz 6 tygodni i jestem z siebie dumna smile jeszcze kilka, ale połowa za mną smile
          • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 17:23
            Kat-gab gratuluje!!! Jests wspanialym dowodem na to ze mimo wszystko mozna donoscic!! I oby wiecej takich mam!! smile Jutro bedziesz juz sciskac swoje malenstwo smile
        • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 18:07
          Gratulacje bohaterko! Jutro będziesz trzymać w ramionach kochaną, wyczekaną miesiącami córeczkę..Takie chwile pamięta się na zawsze..Na Zazdroszczęsmile
          Powodzenia!
        • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.03.13, 20:02
          Trzymam kciuki za jutrzejszą cesarkę. Jesteś kolejnym przykładem, że jednak wszystko jest możliwe smile
          Powodzenia !!!
          • maeve_binchy Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 27.03.13, 17:38
            Dopisze się, żeby wam dodać otuchy. Obie ciąże przeleżane - 1. od 21 tygodnia skurcze, pessar plus fenoterol rozkurczowo (kroplówki i doustnie), 2. od 25, z krotka przerwa, od 28 już cały czas leżenie. W 2. przyplątała się klebsiella
            W obu leżałam plackiem do skończonego 36 tygodnia: w 1. w szpitalu do tego momentu, w 2. po skończonym 34 w domu. W obu urodziłam dzieci 3 dni przed terminem.

            Trzymam za was kciuki!
    • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.13, 08:53
      Właśnie wróciłam od ginekologa. Pessar założony. Oby tylko spełnił swoje zadanie i żeby młody był bezpieczny. A dla mnie zostało 19 tyg leżenia (a niedawno było 20 wink
      • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.13, 09:41
        Mnie za 4 dni minie miesiąc jak mam założony pessar. Zleciało bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy. Głównie leżę, trochę krzątam się po domu ale bez nadwyrężania się. A w weekend nawet wypuściłam się do kina. Ileż radości sprawiło mi wyjście między ludzi smile cieszyłam się jak dziecko smile
        Teraz jestem w 27 tygodniu i wierzę, że dotrzymam jak najdłużej. Pessar siedzi ciasno, szyjka na razie ok. Kolejna wizyta 17 kwietnia, mam zrobić posiew, morfologię i mocz. Już czekam na nią z utęsknieniem.
        Więc leżmy, wspierajmy się w cięższych momentach i wierzmy w szczęśliwe zakończenie.
        P.S. Ciekawe jak tam kat-gab.
        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.03.13, 08:45
          Kat-gab to jutro juz z malutka pewnie w domu bedzie big_grin u mnie 29 tydzien z pessarem... 11 tygodni mimo wszystko szybko zlecialo choc czas sie tak dluzyl i dluzyl. Jak u Was swieta? Ja pewnie sie nigdzie nie rusze ale w poniedzialek goscie bo starszy synek konczy 4 latka. Tez sobie pozwolilam na wyjscie ostatnio to nogi mnie tak bolaly ze zasnac nie mogam big_grin w srode wizyta zobacze czy to wplynelo na szyjke smile
          • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.03.13, 09:37
            Święta ze względu na zakaz podróżowania spędzamy w domu, bez rodziny. W niedzielę idziemy do mojej przyjaciółki na śniadanie. Tam bez problemu będę mogła wyciągnąć się na kanapie smile
            Świątecznych porządków nie robię w tym roku. Przyjdzie na nie czas po urodzeniu dziecka. Dzisiaj zrobimy zakupy jedzeniowe i pogotujemy, żeby chociaż mieć namiastkę świąt, a w sobotę przejdę całe 300 m do kościoła ze święconką smile wszystko robię w zwolnionym tempie, bez pośpiechu, jak flegmatyk. Wkurza mnie to bo zazwyczaj jestem prędka i denerwuje mnie powolność u innych ludzi. On ale cóż - tak trzeba i już.
            A tymczasem leżę i szaleję na allegro bo to jedyny sposób, żeby skompletować wszystko dla córeczki i dla mnie.
            Kat-gab już pewnie od wczoraj tuli swoją córcię, a niedługo czekają nas, tzn. Was następne szczęśliwe rozwiązania smile
            Pozdrawiam Was świątecznie.

            • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.03.13, 13:51
              My też święta spędzamy kameralnie, zresztą Boże Narodzenie też tak spędzaliśmy. Za rok sobie odbijemy smile
              Ja dziś trochę ogarnęłam mieszkanko, ale kondycja fatalna przez te miesiące leżenia. No i dzidzi mi naciska na kość łonową przez co odczuwam duży dyskomfort podczas chodzenia.
              Poza tym w nocy nawiedzają mnie chyba skurcze przepowiadające, brzuchol twardy i pobolewa jak na okres. Nie martwię się tym jednak bo dziś kończymy 37tc smile
              Ja skompletowałam całą wyprawkę przez net hehe smile Sporo czasu to zajmuje więc szybciej leci.
              kat-gab odezwij się co u Was, pewnie szykujecie się na jutrzejsze wyjście ze szpitala smile
              • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.03.13, 20:39
                My w Święta jedynie w poniedziałek podjedziemy do rodziny. W tym roku nie szykuję żadnych potraw specjalnych- nie chcę się nadwyrężać przy garach, a mąż nie jest najlepszym kucharzem ...Może jakieś jajka jedynie, sałatka...
                Dziś byłam znów na usg, u specjalistki. Z synkiem ogólnie ok. Nereczki znów trochę powiększone ale to podobno częste i zwykłe u chłopców. Ognisko hipoechogeniczne okazało się chyba zanikać, jest jaśniejsze...jakiś niepokój lekki lekarzy wzbudzają komory boczne, które mają 7mm i są spokojnie w normie (do 10mm). Ale na amnio mnie nie wysyłają absolutnie.
                A szyjka- lekarka nie umiała jej zmierzyć całej z pessarem! Zmierzyła tylko powyżej pessara i tam ma długość 15mm (a z pessara wystaje też jakieś 1,5 cm), czyli długość raczej bez zmian - ok 30mm,rozwarcie wewnętrzne się zmniejszyło z 14mm do 7mm dzięki znacznemu polegiwaniu. Mam się mocno oszczędzać, ale nie muszę leżeć plackiem.
                Powoli przyzwyczajam się do takiego leniwego trybu życia (wcześniej było mi to obce), żałuję tylko, że nie mogę powychodzić z córką na sanki (ach ta wiosna!), albo nawet połazić po galerii poszukać razem z nią prezentu urodzinowego...
                Kat-gab pewnie już szczęśliwą mamusiąsmile Też czekam na znak od niej!
                Powodzenia i wesołych Świąt!
          • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 30.03.13, 18:58
            Hej Dziewczyny,
            u nas takie malutkie przygotowania, barszczyk, kiełbaska, jajeczka, sałatka, jakies mięsko na obiad, nawet ciasto udało się zrobić. Mąż głównie działa w kuchni (z wielkim ciężarem na twarzy, bo to absolutnie nie jest to co lubi) a ja kieruje robotami i coś tam pomogę. Bo nie wyobrażam sobie żeby było tak zupełnie nieświątecznie. Nigdzie nie wyjeżdżamy, jutro po obiedzie teściowie mają nas odwiedzić i tyle wizyt będzie. Jeśli nie zaglądam do kuchni to leżę i odpoczywam, już za chwilę 7 tygodni w łóżku, z pessarem smile W dalszym ciągu bezsenność mnie trapi, ale są gorsze rzeczy, jakoś przetrwam.
            SPOKOJNYCH i pogodnych Świąt Dziewczynki. Pozdrawiam!!!
          • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 13:37
            He kobitki ja po wizycie szyjka trzyma bo trzyma pessar jeszcze daje rade. Zdejmowany bede miala dopiero pod koniec maja w 37 tygodniu. Jezeli bedzie 34 tydzien to bedziemy swietowac big_grin
        • karonline84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.14, 07:49
          cześć dziewczyny dołączam się do Was, mam leżących oczekujących. Obecnie jestem w 20 tygodniu ciąży. Od tygodnia mam założony pessar. Zalecenie oszczędzający tryb życia, ale leże jak najwięcej. Już jedną ciąże straciłam w 22 tygodniu bardzo niespodziewanie dostałam krwotoku nic nie dało się zrobić.Teraz odliczam dni termin mam na 17 sierpnia.W domu mam 4 letniego synka.
          • domka9002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.14, 09:02
            Hejsmile ja tez oczekuje na leżąco... Pierwsza ciażę również straciłam w 22 tyg. Nagle krwawienie, duże rozwarcie i niekompetentni lekarze. Gabrysia urodziła sie naturalnie, żyła pół godz ale nie miała szans bo ważyła niecałe 400g. Druga ciąża poronienie w 10tyg. Trzecia sytuacja taka jak w pierwszej ale bez krwawienia. Dziecko prawie ze mnie wypadlo, ale trafilam na lekarzy ktorzy sie znali na rzeczy. Zalozyli mi szew ratunkowy i pesar, tro che cofneli Majke do tyłu, bo główke miała całkiem w kanale rodnym i tak leżałam do 36 tyg plackiem z basenem. Ale urodziłam naturalnie na dwóch partychsmile szyjki nie bylo, rozwarcia calkiem nie zlikwidowali wiec pierwsza faza porodu mnie praktycznie minelasmile a teraz jestem w 29tyg, tez ma byc córkawink w 11tyg trafilam do szpitala bo szyjka miala 1,7cm a w 14 zalozyli mi szew. Potem szyjka sie wydluzyla do ponad 4cm i było w miare, ale przy 1,5 rocznym brzdącu można sobie poleżeć i się oszczędzac... W 27 tyg szyjka sie znowu skróciła i mam dodatkowo założony pesar, ale nie ten szpitalny tylko jakis lepszy na zamówienie z Zielonej Góry z niemieckiej firmy herbisch chyba. Trzy dni po zalozeniu bylo kiepsko, bo skurcze mialam i brzuch twardy i okropny dyskomfort, ale teraz jest ok czuje sie bardzo dobrzesmile staram sie wiecej leżeć bo konczy mi sie 29 tydzien dopiero, a lekarz powiedzial ze super bedzie jak do 35 dotrwam bo wtedy dziecko ma rozwiniete pluca i znacznie spada ryzyko powiklan zwiazanych z wczesniactwem. Tak wiec staram sie trwacsmile pozdrawiam wszystkie leżace przyszle mamywink
            • karonline84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.14, 10:54
              No to też dużo przeżyłaś ale już bliżej niż dalej.a co to za pessar czym się rożni od tych szpitalnych?
      • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.13, 12:25
        Brawo!!! Teraz będziesz czuła się bezpieczniej smile
        A tygodnie zlecą, zobaczysz jak szybko.
        Jeszcze pamiętam jak miałam w perspektywie 15 tyg z pessarem, zleciało sama nie wiem kiedy I za tydzień już go wyjmujemy.
        Życzę wytrwałości I duuużo optymizmu!
        • kat-gab urodzilam 31.03.13, 21:54
          27 marca o 9.04 w 38 + 2 tc przyszla na swiat moja coreczka. Wazyla 3620 i ma 57 cm. Cesarskie ciecie troche sie przedluzylo, zrosty, jakies krwawienia, ogolnie pani dr pow juz po ze kolejna ciaza to duze ryzyko ze nie poleca. ja sie czulam duzo gorzej niz po poprzedniej, ogolnie nie chce juz tego pamietac.
          teraz w domu sie powoli docieramy, ogolnie nie jest latwo z dwojka dzieci wink

          nie wiem czy to teraz ze mnie schodzi wszytsko ale kazda mysl o szpitalu wywoluje u mnie paniczny strach, a nawet male takie zalamania z placzem i cala sie trzese i nie moge sie sam,a uspokoic. mam nadzieje ze to minie ale nawet piszac o tym juz cos mi sie zbiera gdzies w srodku.

          teraz czekam na lepsze samopoczucie fizyczne, jestem obolala, moj kregoslup to jakas masakra, rana ciagnie wiadomo, najgorzej wstawac.

          a moja mala Greta jest bardzo grzeczna, je i spiwink

          powodzenia dziewczyny, oby Wasze historie tez sie tak dobrze skonczyly jak moja, bede trzymac kciuki i sledzic .

          • jesien_na Re: urodzilam 31.03.13, 22:13
            Gratulacje, wcześniej nie pisałam, ale śledziłam Twoją historię - ja też leżę ale z powodu łożyska, bardzo Ci gratuluję wytrwałości i pięknej córeczki.
            Twoje przeżycia teraz są jak najbardziej naturalne - teraz kiedy emocje opadły możesz dopiero odczuwać traumę ostatnich miesięcy i porodu, płacz jest jak najbardziej naturalny, do tego spadek progesteronu po porodzie też powoduję huśtawkę, myślę, że to powoli wszystko przejdzie, jednak z uwagi na Twoje traumatyczne przeżycia nie wahaj się poszukać profesjonalnego wsparcia gdyby Twoje samopoczucie się pogarszało. Pozdrowienia
          • ania_gdansk0 Re: urodzilam 01.04.13, 09:09
            Na prawde... Wielki gratulacje!! Super ze jestescie juz wszyscy w domu smile a corcia kawal baby big_grin mimo wszystko super sie skonczylo jeszcze raz gratulacje big_grin
          • jolcia_78 Re: urodzilam 01.04.13, 09:54
            Gratuluję !!!
            Z emocjami dasz radę, powoli, ale dasz smile
            A dla mnie jesteś przykładem, że może się udać !
          • karykatura12 Re: urodzilam 01.04.13, 16:22
            GRATULUJĘ

            wiesz ja jestem czarownica ,a tak sie złożyło że śledziłam Twój watek od poczatku
            czułam ze wszystko bedzie ok. smile
            bardzo sie cieszę że znów czary się powiodły smile
            życzę Wam wszystkiego Najlepszego ,samopoczuciem sie nie przejmuj bo to minie
            daję Ci gwarancję że jak tylko zrobi sie ciepło i słonecznie i jak fizycznie dojdziesz do siebie to wszystko minie i będziesz się juz tylko cieszyć podwójnym macierzyństwem smile
            kiss
          • sylviatko32 Re: urodzilam 01.04.13, 19:49
            Moja Droga
            Czapki z głów! Dzięki swojej silnej psychice I wytrwałości udało Ci się osiągnąć wymarzony cel I wydać na świat zdrową córkę! Jesteś wielką bohaterką a dla nas wzorem.
            Serdecznie Ci gratuluję I życzę abyś szybko odzyskała spokój ducha I mogła cieszyć się swoją rodzinką I tym, że po tych długich tygodniach znowu jesteście razem I jest cudnie!kiss

            A wszystkim dziewczynom borykającym się z tematek słabej szyjki życzę aby dotrwały conajmniej do tego tygodnia, do którego dotarłaś Ty!!!
            • agma1 Re: urodzilam 02.04.13, 10:52
              Gratulacje kat-gab. Podziwiam i zazdroszczę.
              Ale jeszcze troszkę wytwałości i my też będziemy tulić swoje szczęścia.
          • aninka9 Re: urodzilam 03.04.13, 14:54
            Gratuluję! Wielki inspirujący sukces. Mam nadzieję, że już Ci lepiej, to pewnie taki kryzys wynikający z dużych zmian i odreagowania ostatnich ciężkich miesięcy. Trzymaj się! My tu dalej się męczymy z nadzieją w sercusmile
    • jolcia_78 pessarowe dziewczyny 03.04.13, 09:24
      No to powiedzcie jak jest/było u Was. Jak przy zakładaniu globulek/tabletek dopochwowo czułyście krążek? Ja mam wrażenie, jakby był przy tylnej ścianie pochwy krążek był nieco za mocno wzdłuż.... W czwartek polecę na kontrolę, ale martwię się, czy jakoś się nie przemieścił gad jeden......
      • agma1 Re: pessarowe dziewczyny 03.04.13, 09:54
        Jolcia, dokładnie o to samo chciałam Was zapytać. W piątek trochę pochodziłam, sobota chwilkę do kościoła, w niedzielę trochę na siedzące przy stole i wieczorem jak wkładałam Luteinę miałam wrażenie, że czuję pessar, jest on niżej niż był wcześniej, przy wejściu do pochwy. Mało tego czułam go też jak leżałam -takie uczucie jakbym tampon za płytko włożyła. W poniedziałek i wtorek już tylko leżałam i jest jakby lepiej. Wizytę mam za tydzień i nie wiem, czy czekać, czy jednak jechać dzisiaj do mojego lekarza. Jutro co prawda idę do innego ginekologa tylko na pobranie wyrazu, może jego poprosič o sprawdzenie? Sama nie wiem...
        A. Czy wyczuwasz ten pessar dlatego, że też sobie pozwoliłaś za dużo pochodzić, czy leżysz cały czas, a mimo to pessar zmienił pozycję?
        • yosher Re: pessarowe dziewczyny 03.04.13, 14:00
          jakis czas temu przestałam się tym pessarem przejmować. Zdażyło się kiedys przy zakładaniu globulki, że był duzo niżej niż zwykle, ale następnego dnia już wyżej. Gdzies wyczytałam, że on może się tak lekko przesuwać względem wysokości. Na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że siedzi tak jak ma siedzieć, na właściwym miejscu, więc póki mnie nie uwiera to zakładam, że jest OK.
          Myślę, że jak nie czujesz go to nie ma co się martwić, ale przy takim dyskomforcie - jak wspomnialaś ze źle założonym tamponem to pewnie chciałabym to sprawdzić, bo mógł się zsunąć z szyjki.
          • aninka9 Re: pessarowe dziewczyny 03.04.13, 15:01
            Ja też się tym martwiłam. Ale, że mam pessar już ponad 5 tygodni, więc wiem, że to normalne. Czasem jest wysoko, a czasem ledwo mam gdzie globulki włożyć. Według moich obserwacji jest to uzależnione od stopnia wypełnienia jelit (sorki)- po wypróżnieniu- krążek jest wyżej. To wszystko uciska tam na siebie. Też miałam obawy kilka razy, ale zawsze po badaniu mówili mi, że krążek siedzi jak trzeba.. Czasem także miałam uczucie, że coś mnie tam uwiera (choć zazwyczaj nie czuję nic) i to też przechodziło po wizycie w toalecie. Ostatnio z kolei zaczęło mnie tam boleć, cisnąć-niezależnie od pozycji i okazało się, że wdarło mi się zapalenie grzybicze- może dawać takie objawy jakby wszystko tam napuchło w środku. Wystarczyło, że zaczęłam brać doustnie antybiotyk i trochę pofolgowałam ze słodyczami i nawet macmirror nie pomógł. Przepisali mi gynalgin i już lepiej. W piątek idę na kontrolę.
            • ania_gdansk0 Re: pessarowe dziewczyny 03.04.13, 20:46
              Mi zaraz 12 tydzien z pessarem sie zacznie. Teraz juz sie nic nie przejmuje ale na poczatku przerazona do szpitala ze sie zsuwa.. Raz jest nizej raz wyzej. I fakt od jelit tez to zalezy bo ostatnio mialam wrazenie ze mi wypadnie big_grin dzisiaj bylam na wizycie i szyjka stoi w miejscu :o a przyznam sie zaszalalam z chodzeniem troche.. Maly tez przybral ma cale 1300 big_grin co do pessara dziekuje bogu ze go mam. Jak nie do wysokosci pessara mialam jazdy ze wody mi sie sacza :p
              • sylviatko32 Re: pessarowe dziewczyny 03.04.13, 22:42
                Dziewczyny i ja dołączę do Waszej dyskusji. Rzeczywiście w ciągu tych kilkunasty tygodni pessar raz był wyżej a raz niżej smile Na początku bardzo się tym denerwowałam, ale po kolejnych wizytach byłam spokojniejsza smile
                Podobno prawdopodobieństwo zsunięcia krążka jest bardzo małe więc nie martwcie się na zapas no chyba, że coś Was tam boli to wtedy pewnie warto sprawdzić.

                A ja pojutrze ok 16 już będę bez krążka smile)) Zastanawiam się tylko czy torbę do szpitala brać ze sobą na wizytę "w razie czego"???
                Już jest mi mega ciężko a z drugiej strony ogarnia mnie mega stres przedporodowy...nie mam zielonego pojęcia czego się spodziewać.
                Mo i do terminu zostały 2 tygodnie i 2 dni...
                • ania_gdansk0 Re: pessarowe dziewczyny 04.04.13, 09:37
                  Oj taaakk wez torbe big_grin ja torbe zabieram na kazda wizyte ze soba w razie co :p
                  • k_katka Re: pessarowe dziewczyny 04.04.13, 10:59
                    ja w poprzedniej ciąży jeszcze 3 tygodnie chodziłam po zdjęciu pessara wink
                    • agma1 Re: pessarowe dziewczyny 04.04.13, 11:10
                      Wróciłam właśnie z pobrania wymazu. Poprosiłam też o sprawdzenie szyjki. Lekarz powiedział, że pessar siedzi prawidłowo i ściśle trzyma szyjkę. Tak więc trochę mnie uspokoił. Leżę dalej smile
      • jolcia_78 Re: pessarowe dziewczyny 04.04.13, 21:46
        Byłam na kontroli - pessar siedzi jak należy.... Uffff....
        I mija dzień za dniem....
        • sylviatko32 Re: pessarowe dziewczyny 04.04.13, 22:37
          I tak będzie trzymał dopóki go nie wyjmą! smile

          Trzymajcie za mnie kciukasy jutro o 15, mam wizytę i wracam bez pessara.
          Biorę torbę w razie czego...
          Kurczaczki, mam nadzieję, że zdjęcie nie boli...
          • yosher Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 00:19
            wracaj w dwupaku i daj znać jak było, trzymam kciuki ! smile
          • k_katka Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 07:15
            zdjęcie nie boli wink
            komfor podobny jak przy zakładaniu
            wink
          • jolcia_78 Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 07:22
            Trzymam kciuki smile
            Co by nie było, będzie dobrze smile
          • aninka9 Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 09:41
            Też trzymam kciuki! Ale mam przeczucie,że spokojnie wrócisz jeszcze do domu i urodzisz kiedy dziecko zdecyduje, że chce wyjść a nie...szyjka...smile. Koniecznie napisz o odczuciach ze zdejmowania, szczerze! Powodzenia!
            • agma1 Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 10:14
              Trzymam kciuki, mocno!
              Od dziś będziesz już "niepesarową dziewczyną" smile wracaj i napisz jak było
            • aninka9 Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 10:17
              A ja dziś jestem radosna bo podczas wizyty rano okazało się, że szyjka się nie skraca dalej-w części całkowicie zamkniętej-ma 24mm a rozwarcie wewnętrzne się zmniejszyło. U dzieciaczka żaden z parametrów, które mnie niepokoiły się nie powiększa a to oznacza, że jest ok. I nie leżę plackiem choć bardzo się oszczędzam. Wstąpiła we mnie jeszcze większa nadzieja, że wszystko dobrze się skończy..
              • ania_gdansk0 Re: pessarowe dziewczyny 05.04.13, 10:29
                Na pewno wszystko bedzie ok! smile od jutra u mnie 30 tydz teraz odliczam do 32..
          • jolcia_78 Sylviotko - daj znać :) 06.04.13, 17:28
            Czyżbyś urodziła ??
            • yosher Re: Sylviotko - daj znać :) 06.04.13, 19:03
              też o niej myślę i mam to samo podejrzenie ...
              • ania_gdansk0 Re: Sylviotko - daj znać :) 06.04.13, 20:05
                Ja tez czekam ... To by byl ekspress big_grin
                • aninka9 Re: Sylviotko - daj znać :) 06.04.13, 22:14
                  Też mnie to ciekawismile
                  • agma1 Re: Sylviotko - daj znać :) 07.04.13, 16:03
                    I ja też się zastanawiam. Pewnie jest już szczęśliwą mamusią smile
    • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 17:56
      Jestem po wizycie u ginka. Maluszek waży okolo 2200, trochę sporo jak na skończony32 tc. Dziś jest 32 +2. Nie biorąc pod uwagę wizji porodu to dobrze, że tak ładnie rośnie. Szyjka jest tylko wyłącznie dzięki pessarowi, jak to lekarz stwierdził. Umówiliśmy się, że za 4 tygodnie wyjmie mi krążek, obawiam się, że od razu na porodówkę pójde z gabinetu. Ale na razie to muszę wytrwać do tego czasu. Powiedział mi też, żebym zaczęła normalnie żyć. Ale ja się boję, ruszam się troszkę więcej od czasu Świąt, ale wyjść na spacer czy coś podobnego.... ehhh na razie nie potrafię tego dopuścić do świadomości. Za bardzo się boję, gdyby nie te skurcze, to może byłoby inaczej a jednak one wpływają na zanikanie szyjki. Martwię się, że jak sobie na więcej pozwolę to szybko się "sprawa" rozwiąże.
      • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 18:27
        dla swojej psychiki poczekaj do zdjęcia krążka, a potem zaszalej wink i idz na spacer wink ja tak zrobiłam w poprzedniej ciąży i nic to nie dało ... urodziłam dopiero po 3 tyg od wyjęcia pessara wink
      • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 19:04
        Ale Ci fajnie, że to już 33 tydzień, dziecko coraz większe a i Ty powinnaś czuć się bezpieczniej. Ale ja wiem, psychika robi swoje i ciężko się przełamać do prowadzenia bardziej normalnego trybu życia. Tym bardziej jak się ma za sobą parę miesięcy oszczędzania, a w głowie niepewność i strach, czy pofolgowanie sobie nie zrobi krzywdy nie do końca donoszonej jeszcze przecież ciąży.
        Ja idę jutro na wizytę i zobaczymy co powie lekarz. Jutro zaczynam 29 tc. Mam nadzieję, że pessar trzyma w ryzach szyjkę. Dzisiaj odebrałam wyniki z moczu i niestety pojawiły się bakterie więc możliwe, że dostanę kolejny antybiotyk. Dobrze, że chociaż posiew z pochwy wyszedł ok.
        Coraz mniej nas na tym wątku ale dobrze, że póki co historie kończą się happy endem.
        • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 21:25
          No właśnie, mam lęki, że jak sobie trochę odpuszczę to może zacząć sie akcja. A wyleżałam 2 msce to szkoda byłoby teraz mieć sobie coś za złe. Z drugiej strony to nie chcę, żeby mi mięśnie zanikły zupełnie smile Troszkę się więcej po domu poruszam, ale na razie jeszcze nie wychodzę na zewnątrz.
          Marzy mi się taki spokojny czas, że będę mogła bez obaw, będąc jeszcze w ciąży, wyjść ze starszą córeczką na plac zabaw, pojechać na zakupy czy do fryzjera. Tylko czy bez pessara to będzie możliwe... nie wiadomo smile Bo wygląda na to, że tylko i wyłącznie dzięki niemu jestem ciągle w dwupaku.
          A propos Twojego moczu agma, zastanawiam się, czy bakterie to poważna sprawa. U mnie w poprzednim badaniu bakterie były liczne, teraz dość liczne i lekarz z tym nic nie zrobił. Powiedział, że wszystko w normie. Ja nie odczuwam w związku z tym żadnych dolegliwości. A posiewu w ogóle nie miałam, biorę gynalgin co 4 dni.
          • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 10:08
            Raz już brałam Monural ale wtedy miałam bardzo przekroczoną normę bakterii w moczu. Teraz też norma jest przekroczona ale znacznie mniej w porównaniu z poprzednim razem. Objawów żadnych nie mam ale oczywiście poczytałam w internecie i jest to jeden z powodów przedwczesnego porodu.
            Zobaczymy co lekarz dzisiaj powie. Dam znać.
      • kat-gab Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 15:00
        ja zaczekalabym na skonczony 35 z tym "normalnym zyciem". jednak bezpieczniej. chociaz nie ma reguly, ja od 34 tc chcodzilam bez szyjki, nic nie trzymalo i donosilam do 38. ale lepiej dmuchac na zimne. w koncu sciaga pessar za 4 tyg wiec to cos znaczy.
    • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 20:12
      Cześć dziewczyny, ja trochę nie pasuję do Waszego tematu, ale myślę, że dobrze się na skracaniu szyjki znacie smile Jestem w 26 tyg. i lekarz mi dzisiaj na wizycie powiedział, że mam szyjkę 22mm, a norma jest 25 mm. W związku z tym mam brać luteinę (2x2) i nospę jeżeli będą skurcze albo bóle. Nic o odpoczywaniu, leżeniu, seksie itd. Czy to dlatego, że odstępstwo od normy jest niewielkie, czy też babka po prostu o tym zapomniała? Jednocześnie ostrzegła, że w sumie to chciałaby mnie widzieć nieco wcześniej na kolejnej kontroli, ale ma urlop, więc jakby co, mam jechać od razu do szpitala uncertain Co w takiej sytuacji radzicie? żyć dalej normalnie (nie mam szczególnie męczącego trybu życia poza zajęciami na uczelni po 8 godz. dziennie), czy jednak się jakoś ograniczyć?
      • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 20:27
        rozumiem, że twoja szyjka jest zamknięta, twarda itd.
        moja lekarka jak miałam szyjkę 25 mm, ale rozwierającą się od wewnątrz, zrobiła wymaz i dała skierowanie na założenie pessara
        czasem jest tak, że dziewczyny zaczynaja ciąże z 25mm szyjką i nic się z tym nie robi bo ona się nie skraca, taka ich uroda
        ale większość lekarzy (przynajmniej Ci których spotkałam) jeżeli szyjka się skróciła poniżej 25mm to zakładali pessar i zalecali oszczedzający tryb lub lezenie, Twoja ciąża jest jeszcze niska więc ja bym nie ryzykowała i pooszczędzała się do momentu powrotu lekarki i zobaczyła co dalej, albo skonsultowała z innym lekarzem
        • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 21:35
          nie mam pojęcia, czy nie ma rozwarcia. ta lekarka i tak malo co mi mowi, dzisiaj dlugo sie zastanawiala, czy te 22mm to ok czy nie, ale chyba jednak nie skoro dala leki i zrobila usg szyjki. nic nie mowila o rozwarciu i twardosci, mysle, ze gdyby bylo rozwarcie to by sie tak nie zastanawiala dlugo, jak myslicie? odnioslam takie wrazenie na wizycie, ze te 3mm ponizej normy to jest nic takiego, ale dla swietego spokoju mam brac nospę sad chyba jednak pojde do innego lekarza, ale tak za 2 tygodnie (bo za 4 tyg. wizyta u niej znowu), to może będzie jakiś inny wynik. chociaz lekarz, do ktorego czasem zachodzę prywatnie nie ma w gabinecie usg i nie wiem czy będzie mądrzejszy niż ta lekarka.
          • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 08:39
            tak na 100% da ci odpowiedz usg i pomiar szyjki
          • kat-gab Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 15:03
            skonsultuj z innym lekarzem. taka szyjka jest krotka na tym etapie ciazy. dopytaj o rozwarcie i ewentualny stan szyjki. i lepiej sie oszczedzaj.
      • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 20:36
        Hmm wedlug mnie to szyjka jest krotka.. Ale lekarzem nie jestem... Mi mowili ze granica jest 25mm. Pessar mialam zakladany na 28 mm szyjke ale fakt mialam rozwarcie wewnwtrzne. Lepiej sie oszczedzaj... A waga dzidzi w 32 tyg 2200 to super big_grin
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 21:33
        Witaj,
        a jaką miałaś szyjkę na poprzedniej wizycie? Jesli Ci się skróciła, to zdecydowanie powinnaś trochę sobie odpuścić i odpoczywać na leżąco. Ja miałam założony pessar w 25 tc z szyjką 20 mm. Lekarz nie zastanawiał się ani minuty kiedy zobaczył, że szyjka skróciła się do tej długości. Do tego kazał wskoczyć do łóżka na stałe-do odwołania, żadnego wysiłku i o seksie też musieliśmy zapomnieć.
        Wracajac do mojego pierwszego pytania, jeśli szyjka zanika to chyba nie ma na co czekać tylko założyć pessar i dać sobie na wstrzymanie. Jeśli Twoja lekarka tego nie zaleciła to warto skonsultować się z innym lekarzem. 26 tc to dość wczesnie... Powodzenia i informuj nas na bieżąco smile
        • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 21:39
          na poprzednich wizytach nie mierzyła na usg, tylko podczas normalnego badania mówiła, że "szyjka długa". tak się złożyło, że w zeszłym miesiącu byłam u drugiego lekarza i on też mówił, że wszystko w normie, więc to skrócenie to chyba kwestia ostatnich tygodni. a pessara nie zakłada się jakoś wcześniej?
          • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.04.13, 21:57
            Gdzies kiedys wyczytałam, że do 28 czy 29 tygodnia. Ale najważniejsze tutaj jest czy szyjka pozwala na to, znaczy się długość szyjki, a Twoja pozwala.
            A propos badania szyjki palpacyjnie. Tegoż dnia kiedy okazało się, że stanę się dziewczyną pessarową mój lekarz jak zwykle zbadał mnie najpierw na fotelu, powiedział, że wszystko wygląda dobrze, ale po tym jak zawsze sprawdził szyjkę na USG. I jakież było jego zdziwienie, że dobrze nie jest... Szyjka była twarda, tylko o połowę krótsza niż poprzednim razem.
            Moim zdaniem, skonsultuj się z innym lekarzem, który zbada Cię we wszystkie możliwe sposobysmile znaczy konieczne sposoby.
            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 08:12
              Kurde jak sie skrocila to lez ile sie da smile a tak ogolnie badanie szyjki od 26 tygodnia mam tylko na fotelu :o jak wychodzilam ze szpitala miala 1,7 cm pozniej 1,5-2 cm juz na fotelu a na ostatniej wizycie 2... Czary big_grin przy zalozonym pessarze nie macie globulek na stale?? Ja biore co 2 dzien gynalgin profilaktycznie
          • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 08:46
            Mi lekarka z Karowej, a tam pessary zakładają weekendowo mówiła, że nawet do 30-32 tyg zakładają smile
            • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 09:57
              Dziewczyny mają rację, że ta Twoja szyjka kwalifikuje się do pessara i leżenia. U mnie lekarz decyzję o pessarze podjął jak szyjka miała 20mm, a zakładany miałam po ponad tygodniu uczciwego leżenia przy długości 25 mm.
              Z szyjką nie ma żartów więc naprawdę mocno się oszczędzaj, lepiej zrobić sobie trochę wyrzeczeń na parę miesięcy niż później żałować.
              Ja też słyszałam, że pessara zakłada się do 31-32 tc.
              • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 14:58
                Cześć! Mam na imię Ania, i jestem w drugiej ciąży. Weszłam dziś na forum i trochę poczytałam o waszych problemach. Ja mam podobnie tylko zastanawiam się czy dobrze lekarz mnie prowadzi. Mianowicie na poczatku ciąży miałam 1,5cm szyjkę, teraz mam 2cm-część pochwową, kanał zamknięty. Miałam zalecenie leżenia, teraz lekarz pozwolił chodzić, ale brać spasmolinę i magnez. Mam zwolnienie od 9tc z tego powodu, ale martwi mnie to, czy to aby wystarczy? Jak zrobił mi usg w 9tc to nie zrobił już wcale, miałam badania prenatalne, ale szyjki mi tam nie zmierzyli. Czy mam powody do zmartwień? Czy mierzy się tylko część pochwową szyjki, czy całą? Jak to jest?
                • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 15:03
                  Dodam tylko że teraz jestem w 17 tygodniu.
                  • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 16:24
                    ja już pisałam wyżej, że problem pojawia się wtedy gdy ktoś miał szyjkę np. 45mm podczas badania 12tc, a potem np. w 16tc szyjka ma juz 30mm to znaczy, że się skróciła i jest to niepokojące
                    a jeżeli ktoś zaczyna z 20mm i tak mu się utrzymuje to może taka uroda, ale mój lekarz zawsze zleca obserwację i bankowe badanie na usg bo tylko tam na 100% można stwierdzić co jest z szyjką
                    w poprzedniej ciąży moja szyjka według lekarza podczas badania na fotelu byłą długa i zamknięta i wielkie było jego zdziwienie gdy na usg wyszło, że się skróciła o 2 cm i zaczęła się rozwierać od wewnątrz
                    także skoro nie jesteś 100% pewna idz do innego lekarza i zrób usg szyjki - tylko wtedy będziesz miała odpowiedz
                    • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.04.13, 21:53
                      Tak zrobię, na jutro umówiłam się z ginekologiem od patologicznych ciąż, mam nadzieję, że wszystko mi wyjaśni. Chodzilabym do niego gdyby przyjmował nie tylko prywatnie...
                      • asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 10:14
                        szyjkę mierzy się w całości, część pochwową i zewnętrzną, razem powinna mieć ok 4 cm, ale podobno szyjka 2,5 cm też jest dobra jak jest twarda i zamknięta, chodzi bardziej nie o długość tylko o to czy się nie skraca i czy nie mięknie
                        • lenka_1985 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 12:49
                          Hej, dziewczyny smile Trochę czasu minęło, u nas 30. tydzień leci smile szyjka na zew. twarda, zamknięta, krążek wszystko trzyma, mała nie naciska zbyt mocno na szyjkę smile za tydzień kolejna wizyta smile Nie muszę leżeć non stop smile chodzę po domku, tylko zrezygnowałam z zakupów i biegania po schodach wink unikam ich, jak mogę smile i co chwilę staram się położyć i odpocząć smile rozwarcie nie powiększa się, wszystko w normie, oby jak najdłużej smile cukrzyca lekka nam do tego doszła, ale na szczęście sama dietka wystarczyła i jest ok smile Buziaki dla Was i wszystkiego dobrego smile
                          • aninka9 Co z Sylviątkiem? 11.04.13, 14:10
                            Nie mogę przestać myśleć o tym, gdy wchodzę na forum. Tak zniknęła nagle, mam wrażenie, że to nie w jej stylu, bardzo chętnie dzieliła się tym, co u niej... Trochę się martwię...Wiem, że pisanie o tym nic nie pomoże, pewnie nikt nie ma z nią kontaktu... Mam nadzieję,że wszystko ok i po prostu jest bardzo zajęta maluchem albo jest w szpitalu w oczekiwaniu na poród albo net jej odcięli...smile
                            • jolcia_78 Re: Co z Sylviątkiem? 11.04.13, 17:30
                              Też myślę o niej. Pewnie niedługo pochwali się Córeczką smile
                          • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 14:15
                            I ja jestem po wizycie. Pessar trzyma, szyjka 26mm, ujście wewnętrzne zamknięte. Więc tu wszystko ok. Jednak lekarza niepokoi zbyt mała ilość wód płodowych i wg niego zaczynająca się hipotrofia płodu. Za dwa tygodnie kolejna wizyta, na której być może podejmie decyzję o położeniu mnie do szpitala sad jak z szyjką ok to inne rzeczy szwankują sad
                            I jeszcze wczoraj zostałam uświadomiła, że ciąża prawdopodobnie zakończy się wcześniej za pomocą cc. I jak tu być optymistą!
                            • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 21:26
                              Trzymaj się Agma... trzeba wierzyć w to, że będzie dobrze, ale doskonale rozumiem jak przybijający jest ten stres, a zwłaszcza gdy problemy się mnożą.. Jednak tak często wszystko dobrze się kończy...właśnie od tego mamy te nieszczęsne niby szpitale aby tak się działo!
                      • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 16:22
                        Hej, jestem po wizycie u drugiego lekarza. Szyjka ma 24 mm, lekarz zalecil tylko leżenie. Może to nie wymaga od razu zakładania krązków? Za to mam konflikt serologiczny, wytwarzam przeciwciała i od razu skierował mnie do poradni patologii ciąży w swoim szpitalu. Wymagam nawet cotygodniowych wizyt. Przynajmniej fachowiec w tym temacie, to mnie uspokoiło, ale i tak bardzo martwię sie o ciążę i jej przebieg.
                        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 17:09
                          Sylviatko pewnie na dzidzie czeka albo.. Juz dzidzie ma big_grin 24mm szyjka.. A nie rozmawialas o pessarze? Z nim psychicznie sie lepiej czuje smile wczesniejsza cc przez malo wod?
                        • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 17:28
                          24mm to mało... Leż, to najlepsze, co możesz zrobić. Pewnie jeśli będzie gorzej, założą Ci pessar.
                          • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 19:12
                            Nie wiem czemu pessara nie zaproponował. Widocznie wystarczy leżeć, ale z 4 latka to trudne, na szczęście ona dużo rozumie. jolcia_78 widze rocznikiem i tc pasujemy smile
                            • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 19:21
                              Dodam, ze mam 7-letnią córeczkę Hanię smile
                              • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 19:29
                                He, ja też mam Hanie wink ale tego się można domyśleć po nicku smile ty już nosisz pessar?
                                • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 19:45
                                  Dziś mija 2 tyg od zakorkowania pessarem Młodego smile
                        • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 21:31
                          Ja też mam niezgodność (ale nie konflikt)serologiczną. Badania na przeciwciała w 15tc wyszły ujemne. I mam pytanie do Ciebie? -miałaś podawaną immunoglobulinę po porodzie? A jeśli nie (czy to się zdarza jeszcze?) to miałaś jakieś poronienie potem albo krwawienie w tej ciąży? Jak myślisz- kiedy mogło dojść do 'styczności' z krwią rh plus?
                          • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.04.13, 21:51
                            aninka9 napisała:

                            > Ja też mam niezgodność (ale nie konflikt)serologiczną. Badania na przeciwciała
                            > w 15tc wyszły ujemne. I mam pytanie do Ciebie? -miałaś podawaną immunoglobulinę
                            > po porodzie? A jeśli nie (czy to się zdarza jeszcze?) to miałaś jakieś poronie
                            > nie potem albo krwawienie w tej ciąży? Jak myślisz- kiedy mogło dojść do 'styc
                            > zności' z krwią rh plus?

                            aninka9 nie miałam podawanej immunoglobiny, bo w pierwszej ciąży przeciwciał nie miałam, a grupy krwi mieliśmy z męzem te same BRh+. Przeciwciała wytworzyły się zaraz po moim pierwszym porodzie i sobie siedziały uspione we mnie, dopiero w drugiej ciązy wyszło że są. Tylko się cieszyć, że masz wynik ujemny smile Ale trzeba też pamiętać, że nie trzeba urodzić pierwsze dziecko, wystarczy poronić, by przeciwciala się wytworzyły. U mnie już za późno na immunoglobinę, nic by nie pomogła.
                            A do tej styczności smile to doszło, kiedy zaszłam w ciążę po raz pierwszy i urodziłam dziecko- to wystarczyło, by skomplikować drugą.
    • sylviatko32 No i urodziłam... 11.04.13, 19:09
      Dziewczyny jestem już szczęśliwą mamą. W ub piątek o godz. 19.40 przyszła na świat Maja, ważyła 3520 I mierzyła 50 cm. Miałam cc na ostro bo tętno spadało. Pojechaliśmy na usg I lekarka od razu kazała jechać na ktg do szpitala. Tam najpierw było ok ale później położyli mnie na taki godzinny zapis I znowu spadek...moja dr specjalnie przyjechała I było szybkie cięcie.
      Dla mnie to była trauma, a dźwięk spadającego tętna zapamiętam do końca życia...
      Potem ból I uruchamianie po cc, nie spodziewałam się tego bólu...
      Na szczęście dzidzia zdrowa I to się liczy a ja jakoś dojdę do siebiesmile

      A co do pessara to zdjęcie mnie bolało akurat bo się mocno zassało, ale trwało zaledwie 3s smile
      • jolcia_78 Gratulacje !!! 11.04.13, 19:20
        Cieszę się Twoim szczęściem! Cudownie! Niech Maleńka rośnie zdrowo!

        Miałaś rozwarcie po zdjęciu pessara?
        • k_katka Re: Gratulacje !!! 11.04.13, 20:15
          czyli po zdjęciu pessara na porodówkę wink dobrze, że happy end
        • sylviatko32 Re: Gratulacje !!! 11.04.13, 20:19
          Już przed zdjęciem było rozwarcie na palec I szyjka zewn 15mm.
          Później nie wiem bo zdejmowali go na sali porodowej.

          Maleńka jest super ale niestety ja nie mam pokarmu: ( muszę dokarmiać, mojego zjada tylko ok 15-20ml na karmieniesad nie wiem czemu tak się dzieje ale cóż życie...
          • ania_gdansk0 Re: Gratulacje !!! 11.04.13, 21:04
            Gratulacje!!!!!!! big_grin
          • aninka9 Re: Gratulacje !!! 11.04.13, 21:18
            Gratuluję Sylviątko! Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyłosmile Dotrwałaś szczęśliwie do upragnionego momentu, teraz kolejny etap pełen przygódsmile. I jak to bywa często- powodem rozwiązania (cesarką) wcale nie była szyjka..
            Z tym karmieniem-nie poddawaj się, jeszcze może się rozkręci produkcja- tylko przystawiaj jak najczęściej małą do piersi i ściągaj laktatorem- stymulacja jest najważniejszym sygnałem dla ciała. Spokojnych chwil z maluszkąsmile
          • yosher Re: Gratulacje !!! 11.04.13, 21:56
            Serdeczne gratulacje!!!!! Jak widzisz wszystkie czekałyśmy na dobre wieści od Ciebie. Cieszę sie, że wszystko już dobrze i Majeczka jest zdrowa.
            Jak dobrze rozumiem, pojechałaś na wizytę i zdjąć pessar ale lekarka ze względu na to spadające tętno odesłała Cię do szpitala, tak? Moja koleżanka w lutym też w podobny sposób zakończyła ciążę, miała rodzić naturalnie, ale dziecku spadało tętno i robili jej cesarkę na cito, wszystko jest dobrze a córeczka pięknie rośnie. Tylko, że tam ciąża była przenoszona i bez żadnych przygód jak u nas.
            Aninka ma rację, nie poddawaj się i próbuj karmić, piersi na prawdę potrzebują stymulacji i może machina się rozkręci, głowa do góry smile
            • sylviatko32 Re: Gratulacje !!! 11.04.13, 22:37
              yosher napisała:

              > Serdeczne gratulacje!!!!! Jak widzisz wszystkie czekałyśmy na dobre wieści od C
              > iebie. Cieszę sie, że wszystko już dobrze i Majeczka jest zdrowa.
              > Jak dobrze rozumiem, pojechałaś na wizytę i zdjąć pessar ale lekarka ze względu
              > na to spadające tętno odesłała Cię do szpitala, tak? Moja koleżanka w lutym te
              > ż w podobny sposób zakończyła ciążę, miała rodzić naturalnie, ale dziecku spada
              > ło tętno i robili jej cesarkę na cito, wszystko jest dobrze a córeczka pięknie
              > rośnie. Tylko, że tam ciąża była przenoszona i bez żadnych przygód jak u nas.
              > Aninka ma rację, nie poddawaj się i próbuj karmić, piersi na prawdę potrzebują
              > stymulacji i może machina się rozkręci, głowa do góry smile

              Dokładnie tak było!
              Co ciekawe nie wiadomo dlaczego tak się stało bo mała nie była zawinięta pępowiną, wód było dużo, łożysko dobre ... Ja podejrzewam, że z braku miejsca uciskała sobie pępowinę rączką lub nóżką.
              Dobrze, że tak się skończyło.
              • m.b.g Re: Gratulacje !!! 12.04.13, 09:30

              • jesien_na Re: Gratulacje !!! 15.04.13, 14:55
                Nie da się ścisnąć pępowiny rączką ani nóżką, dzieci bardzo często bawią się pępowiną w łonie matki. Pępowina jest tak zbudowana, że jest to niemożliwe. Co innego węzły prawdziwe na pępowinie.

      • agma1 Re: No i urodziłam... 12.04.13, 08:03
        Gratuluję i bardzo się cieszę, że z Malutką i z Tobą wszystko w porządku.
        Co do karmienia piersią, jestem przykładem, że się da pomimo, że moje dziecko po raz pierwszy zostało przystawione dwa tygodnie po urodzeniu, bez odruchu ssania. Dzięki uporowi mojemu i jednej z pielęgniarek z patologii noworodka nauczył się ssać pierś. Pokarm przez pierwsze dwa tygodnie odciągałam wyjąc z bólu. Więc głowa do góry, tak jak piszą dziewczyny odciągaj jak najczęściej, a produkcja ruszy pełną parą smile. Ciepła kąpiel pomaga w laktacji.
        • mamahani78 Re: No i urodziłam... 12.04.13, 10:08
          Ja pierwszą ciążę zakończyłam też cesarką z tego samego powodu i w szpitalu kazały położne koniecznie oprócz non stop przystawiania (a bolało niemiłosiernie tak jak agma1) by pobudzić laktację pić bardzo bardzo dużo wody.
          • sylviatko32 Re: No i urodziłam... 12.04.13, 12:00
            u nas oprócz tego, że pokarmu jest niewiele dochodzi problem z dostawianiem się małej, złości się niemiłosiernie na sam widok cyca...
            A mi jest jej szkoda jak tak płaczesad
      • kat-gab Re: No i urodziłam... 17.04.13, 12:37
        gratuluje i wszystkiego dobrego zyczesmile wiem ze po cesarce ciezko, ale z kazdym dniem lepiej. moja mala dzis konczy 3 tyg, a ja juz czuje sie b. dobrzesmile tylko spaaaaaaaaaaaaaaaac mi sie chce.......smile
    • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.04.13, 09:06
      No i szykuje sie ze w srode na wizycie dostane skierowanie do szpitala. Wczoraj odebralam wyniki krzywej cukrowej i wychodzi cukrzyca ciazowa indifferent
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.04.13, 09:53
        Jak nie urok, to .....
        Trzymaj się, oby dieta wystarczyła. A może szpital nie będzie konieczny ??
        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.04.13, 10:03
          Dokładnie jak nie urok... :p zobaczę w środę co ginekolog na to. Może faktycznie dieta starczy...
    • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.04.13, 12:39
      Byłam na kontroli. W badaniu pessar trzyma jak należy smile Bardzo mnie to cieszy. Leże piąty tydzień, jeszcze "tylko" 14 smile Gnaty bolą, ale przecież damy radę......
      • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.04.13, 18:16
        Dobre wieści smile
      • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.04.13, 18:16

    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.04.13, 14:09
      Witajcie, jestem z Warszawy i mam 31 lat. Czytam ten wątek od dłuższego czasu. Jestem pełna podziwu dla dziewczyn, którym udało się dotrwać do końca ciąży mimo wielu przydarzających się przeszkód. Wielki szacunek. Nadszedł czas abym dołączyła i ja smile Jestem obecnie w trzeciej ciąży. Tak jak brzmi tytuł wątku mam niewydolność cieśniowo-szyjkową. Pierwszą ciążę straciłam w 21 tygodniu. Przyczyna skrócenie szyjki oraz bakteria. Druga ciąża zakończyła się w 28 tygodniu. Na szczęście szczęśliwie smile Córka ma obecnie 4,5 roku i rozwija się super. Miałam założony pessar w 22 tygodniu, jednak brzuch twardniał mi co jakiś czas i nagle właśnie w 28 tygodniu odeszły mi wody i urodziłam w ciągu 56 minut. Tak więc w moim przypadku krążek nie spełnił do końca swojego zadania. Obecnie jestem w 16 tygodniu ciąży i jutro jadę do szpitala na założenie szwu szyjkowego. Bardzo się boję. Nie wiem jak moje ciało na to zareaguje. W domu leżę od 9 tygodnia i każdy tydzień to dla mnie cud. Staram się myśleć pozytywnie jednak poprzednie wydarzenia nie pozwalają do końca cieszyć się ciążą i dzidziusiem w brzuchu. Pocieszcie mnie choć troszkę. Trzymajcie kciuki. Pozdrawiam.

      Julcia - 24.10.08, 28 tc, 1680 gram.
      https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9qqmzqh5v6hpd.png
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.04.13, 16:58
        Witaj wśród niespokojnych szyjkowych...Pocieszyć Cię...Powiem Ci, że miałam i szew w poprzedniej ciąży i mam teraz pessar i chyba bezpieczniej się czułam ze szwem. Trzymał super, choć nie oszczędzałam się jakoś szczególnie.Nie miałam żadnych dolegliwości, upławów, kłucia- jakbym w ogóle nie miała tego szwu-ładnie donosiłam do 40tc. Sam zabieg w 22 tyg- w zasadzie bezproblemowy- więcej strachu niż faktycznie było czego się bać.
        Ogólnie- czy przy pesarze czy szwie- bardzo ważne jest robienie posiewów regularnie i często, bo to właśnie bakterie często bywają przyczyną nagłego skracania się szyjki i porodu. Będzie dobrzesmile
        https://www.suwaczki.com/tickers/28whsek2bxq112c9.png
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 16.04.13, 20:05
        Witaj zaba,
        bardzo współczuję Ci straty dzidziusia i tym bardziej trzymam mocno kciuki za obecną ciążę. Leż jak najwięcej, lekarze na pewno zrobią co trzeba a Ty ze swojej strony najlepsze co możesz zrobić to leżeć. I myśleć pozytywnie, bo wtedy czas szybciej płynie smile Widzę, że mamy podobny staż "w leżakowaniu", u mnie teraz 10 tydzień w łóżku, a 34 tydzień ciąży. Zleciało nawet bez większych problemów ze strony mojej psychiki, myślałam, że będę gorzej to znosić, a tu jeszcze tydzien-dwa i odetchnę z ulgą. Trzeba byc cierpliwą i na pewno Tobie też się uda. Wyobrażam sobie jakie to wszystko dla Ciebie trudne po tym co przeszłaś, ale trzeba myśleć, że uda się dotrwać, najpierw do 20 tc, potem do 30, a potem do końcasmile
        Trzymam za Ciebie kciuki smile
        Dodam, że mam pessar od 25 tc i żadnych "przygód" z tym związanych.
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 08:55
        Powodzenia!
        Szew miałam w drugiej ciąży założony w 19 tyg, zdjęty w 36 tyg.
        Teraz od 17 tyg pessar i jak na razie jest ok.
        Odezwij się jak wrócisz smile
    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 10:05
      Niestety nie było miejsc na odziale sad Wkurza mnie ta służba zdrowia. Jakby nie mogli wcześniej informować, że nie ma miejsc. Jutro też mam się zgłosić bez gwarancji przyjęcia. Mąż wkurzony bo znowu spóźni się do pracy. Zmierzyli mi chociaż szyjkę. Nie jest długa. Ma 28 mm ale jest na razie zamknięta. Tak się nastawiłam psychicznie na przyjęcie. Zobaczymy co będzie jutro. Dodam, że to Karowa.
      • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 13:28
        Nie wiem do jakiego szpitala masz skierowanie, ale na Karowej przyjmują w piątki i wypisują w niedzielę - mieli mi zakładać szew, ale założyli pessar (byłam u nich jakoś w pierwszej połowie marca).
        Wystarczy iść na IP ze skierowaniem i umawiają smile
        Jaw marcu byłam jakoś w czwartek i powiedziałam, że wynik posiewu pewnie będzie jakoś wtorek /środa i zostałam zapisana na kolejny weekend i tak też jest podobno ze szwami, ale głowy nie dam
        • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.04.13, 06:14
          No ja właśnie chodzę do szpitala na Karową. Jeśli chodzi o pessar to tak jak piszesz przyjmują w piątki a wypuszczają w niedzielę. Ze szwem jest inaczej. Przyjmują cały tydzień. Ja miałam skierowanie a i tak zabrakło miejsca. Zobaczymy co będzie dzisiaj.
          • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.04.13, 09:03
            aaaa
            bo w weekendy to tam pustki panują, a w tygodniu to faktycznie sajgon
          • jolcia_78 ?? 18.04.13, 09:52
            A nie wiecie czemu do założenia pessara kładą na oddział??
            Większość dziewczyn ma zakładane w gabinecie ginekologa, ja też tak miałam....
            • k_katka Re: ?? 18.04.13, 16:53
              ponieważ jak idziesz na Karową to koszt pokrywa NFZ i żeby im zapłacili to muszą być 3 dni czyli np. na Karowej piątek-niedziela smile
              niestety mój lekarz powiedział, że nie zakłada krążka w gabinecie i skierował na Karową smile
    • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 13:55
      Hej kobitki ja po wizycie szyjka trzyma bo trzyma jest bez zmian jak bedzie 34 tydz bedziemy swietowac big_grin pessar sciagamy dopiero pod koniec maja w 37 tyg czyli za 3 wizyty big_grin o ile wczesniej sie nic nie wydazy bo lekarz boi sie infekcji. Od 13 tyg biore gynalgin a leci ze mnie jak z kranu az mu fotel zalalam big_grin i diabetologa zachaczylam glukometr i codziennie sie bedziemy kluc sad czuje ze po wyciagnieciu odrazu polece do szpitala
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 14:06
        Widzisz, nie musiałaś iść do szpitala smile No, ale kłucia nie zazdroszczę ;/ Poprzednio też miałaś problemy z cukrem ??
        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.04.13, 14:42
          Z Danielem od 24 tygodnia do 31 bylam w szpitalu i ... Nie mialam robionej krzywej cukrowej wiec nawet pojecia nie mam czy z nim tez mialam sad
    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.04.13, 11:56
      Już jestem po zabiegu. Trwał 20 minut. Na sali pooperacyjnej byłam 2 godziny. Dostałam glukoze, paracetamol i coś rozkurczowego. trochę czułam, że miałam majstrowane przy szyjce smile teraz leżę już w swojej sali. nie mam kroplówki. muszę robić siku do słoja. jakiś dobowy pomiar. mogę wstawać tylko siku. myślałam, że będę podłączona do kroplówki całą dobę. na razid jest ok. oby nie zapeszyć.
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.04.13, 12:04
        Dzielna dziewczyna smile
        W 2006 roku miałam szew - ale pamiętam, ze mnie bardzo bolały więzadła po bokach brzucha po zabiegu. I w ogóle źle się czułam...... Cieszę się, ze u u Ciebie ok.
      • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.04.13, 12:04
        no to super smile
      • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 19.04.13, 15:31
        Dobrze, że już po. Dużo zdrowia i spokoju życzę.
    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 09:21
      Wczoraj wróciłam wieczorem ze szpitala w którym spędziłam pięć dni. W piątek miałam zakładany szew. Sam zabieg trochę stresujący. Sala operacyjna, znieczulenie ogólne itd. Po zabiegu nie mogłam jeden dzień chodzić. Czułam trochę ból w szyjce. Dostawałam kroplówki rozkurczowe. Myślałam,że będę więcej krwawić ale trwało to jeden dzień i to minimalnie. Następne dni cały czas leżałam z wizytą w łazience na siusiu. Przed wypisem miałam zrobione usg. Dzidzia waży 121 gram. Niestety lekarz nie mógł potwierdzić, że to dziewczynka bo miało pępowinę między nogami. Więc będę czekała do usg połówkowego. Generalnie z zaleceń mam: leżeć, leżeć, leżeć. Nogi mam jak z waty. Parę kroków wczoraj do samochodu to wieeelki wysiłek. Nawet do wyjścia byłam wieziona na wózku. W ciągu dnia mam sobie tylko wziąć coś do jedzenia bez długiego stania. Chyba będziemy musieli poszukać jakiejś osoby do odbierania córki z przedszkola. Mąż pracuje 35 km od Warszawy i codziennie będzie miał stresa czy zdąży do przedszkola. No cóż czeka mojego męża, w najlepszym przypadku cztery miesiące, ciężka harówka. Ja czuje się tak, jakby mnie w ogóle nie było. Nic nie mogę zrobić, pomóc. Wiem tylko, że to nie będzie wiecznie. Leżenie mnie nie przeraża. Oby tylko szczęśliwie się skończyło z dzidzią w domu. Z leków dostałam oczywiście No-spę, Scopolan, Duphaston. Nie dostałam żadnych globulek przeciwgrzybicznych. Jak to było u Was? Będę miała pobierane posiewy. A jak sobie dziewczyny radzicie? Czy też macie bezwzględnie leżeć w domu? Czy robicie sobie cos do jedzenia lub wychodzicie na mały spacer?
      • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 10:14
        na Karowej z reguły nie dają globułek, ale masz pewnie napisane, że wizyta u lekarza prowadzącego za 7 lub 14 dni i on decyduje - mi tak powiedziano przy pessarze, a jak jest przy szwie to nie wiem
        to teraz leż, leż i leż - będzie dobrze, musi być - ja to sobie powtarzam każdego dnia smile
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 11:55
        Dobrze, że juz jestes w domu, jednak to inaczej niż w szpitalu. Jesli chodzi o problemy z szyjką to lekarze na pewno zrobili co w ich mocy i tak jak mówią:leżeć! Ja tez byłam kilka dni w szpitalu a potem nakaz leżenia w domu. Ja mam założony pessar w 25 tc. Przez 2 miesiące leżałam w łóżku z pozwoleniem jedynie na wyjscie do łazienki i zrobienie kanapki. Od dwóch tygodni troszke wiecej wstaję z łóżka, wczoraj wyszłam na spacer na 30 minut ale potem czułam się jakbym rowy kopała, byłam strasznie zmęczona. Po wyjsciu ze szpitala lekarz zalecił mi gynalgin (biorę co 4 dni), nospę i magnez, z nospy zrezygnowałam, bo zrobiłam eksperyment i okazało się, że bez niej mam takie same skurcze. Teraz jestem w 35 tc, 6 maja mam umówioną wizytę i będę wtedy odkorkowana i pewnie szybko po tym urodzę.
        Mąż będzie musiał sobie jakoś poradzic, nie jest to na stałe. My tez mamy 4latkę w przedszkolu, mąż oczywiscie pracuje i zajmuje sie całym domem, jest z lekka wykończony ale dzielnie to znosi. Tez miałam taki moment użalania się nad sobą, nad nim,że wszystko na jego głowie a ja nic nie moge pomóc i jestem ciężarem. Opierniczył mnie i jakoś kręciło się dalej smile
        Maluszek jest najważniejszy, każdym kosztem trzeba walczyć aby był zdrowy. Wy też sobie poradzicie. Jak usłyszałam, że mam leżeć to byłam przerażona, ale jakos leciał dzień za dniem, nawet szybko. Nie jest to łatwe ale dasz radę i będziesz cieszyć się swoim małym szczęściem. Dla dzieci zrobimy wszystko prawda ? smile Pozdrawiam Cię mocno i trzymam kciuki!
    • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 14:30
      Cześć,
      może pamiętacie mnie, jakieś 2 tyg temu pisałam do Was z pytaniem co robić ze skracającą się szyjkąsmile
      W środę w zeszłym tygodniu byłam u lekarza prywatnie i już myślałam, że wszystko jest ok. Szyjka wyszła długa, lekarz mówił, że nawet bardzo, bo wg usg ponad 3,5cm, w badaniu ręcznym chwilę wcześniej też nie widział nieprawidłowości. Zalecił kontynuowanie luteiny i oszczędzanie się.
      Cóż, udało mi się jednak przez te dwa tygodnie wkręcić na wizytę do lekarki prowadzącej z nfz, właśnie od niej wróciłam i jestem totalnie skołowana. Szyjkę wymierzyła na "niecałe"25mm jest więc odrobinę lepiej, ale grunt, że nie gorzej. Szyjka jest zamknięta i twarda. Babka stwierdziła, że jeśli do 7 maja <wtedy następna kontrola> nic się nie zmieni, to czeka mnie pessar. Jednocześnie w ramach zaleceń mam: nie biegać, nie skakać, nie nosić ciężarów, polegiwać i spacerować. Pracować nie mogę,ale nie ma problemu, bo jestem "Tylko" na studiach, więc na uczelni 4 razy w tygodniu po 8 godzin mogę siedzieć, według niej, bez konsekwencji. Zwolnienia mi nie da. Początkowo absolutnie nie zgodziła się też na udział w szkole rodzenia, ale ją uprosiłam, żeby mi napisała,że przynajmniej na teorię mogę chodzić (drugi lekarz mówił, że tylko gimnastyka póki co odpada, ale zajęcia relaksacyjne jak najbardziej są ok). Może jak nie będzie gorzej, to jeszcze zmieni mi ten papierek, bo zajęcia zaczynają się tego dnia, co kolejna wizyta. Absolutnie też zakazała seksu, chociaż sama z siebie nic nie mówiła i dopiero jak spytałam, to mi powiedziała takim tonem, jakby w całej ciąży był zakaz indifferent
      Dodam tylko, że wcześniej szyjki mi nie mierzyła usg, może według jej sprzętu, od początku by wychodziło tyle.
      No i nie chcę mieć krążka sad Oby wszystko było ok, chociaż z tym krążkiem to mi powiedziała, że nie trzeba leżeć, można normalnie wszystko robić. Czy jak takie coś zakładają to badają jeszcze wcześniej długość tej szyjki? JEdnak bardziej ufam temu prywatnemu lekarzowi, to znany specjalista, pracuje też w szpitalu więc pewnie na co dzień ma kontakt z krókimi szyjkami. Może jeśli bym miała mieć pessar, to mi wcześniej jeszcze sprawdzą i jakby co, odmówią założenia?
      • varyafirie Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 14:47
        a i jeszcze mi babka powiedziała, że krążek zdejmuje się na kilka dni przed terminem porodu. prawda li to? z tego wątku wynika, że raczej wcześniej, ale baba kategorycznie zaprzeczyła
      • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 14:48
        a i jeszcze mi babka powiedziała, że krążek zdejmuje się na kilka dni przed terminem porodu. prawda li to? z tego wątku wynika, że raczej wcześniej, ale baba kategorycznie zaprzeczyła
        • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 15:37
          Krążek w niczym nie przeszkadza, zupełnie normalnie się z tym funkcjonuje. Wg mnie w takiej niepewnej sytuacji to lepiej go mieć niż nie.
          A propos terminu usunięcia, ja zdejmuję go w 37 tygodniu, najpierw mój gin powiedział, że zrobimy to w 36 ale tak się termin wizyty ułożył, że wypada w 37. Tak jak piszesz, tutaj na forum większość dziewczyn zdejmuje go 37-38 tc.
          • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 17:10
            ja w poprzedniej ciąży miałm zdjęty dokładnie w 37tc, a urodziłam 40tc1d smile juz mieli mi nawet poród wywoływać smile
          • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 17:26
            Powiem Ci lepiej ten pessar miec niz nie miec i pluc sobie w brode. Seksu nie mozna?owszem nie mozna. Co jest wazniejsze - chwila przyjemnosci? Kurde sorry ale czytajac - " Nie chce pessara " bo jest taki zly nie dobry to sie we mnie gotuje. Co on zaszkodzi?. Ja sie z nim kulam 14 tygodni i gdyby nie ten pessar o ciazy w tym tygodniu mogla bym sobie pomarzyc! Co do szkoly rodzenia wcale mnie to nie dzwi ze sie nie chciala zgodzic. A ze z pessarem mozna robic wszystko chodzic biegac z tym sie nie zgodze jak mi kazali zyc normalnie to zylam i szyjka pyk krotsza.. Wygral rozsadek i leze. Wstac wstane .. Nawet w niedziele sie puscilam do sklepu na loda big_grin i to nie jest jakis naskok na Ciebie ale musialam napisac co mysle. Oczywiscie zycze jak najlepiej big_grin
            • meg24 Melduję się i ja 23.04.13, 18:42
              Witajcie, kobitki. Jeżeli pozwolicie, to i ja dołączę do Waszego grona. Niestety również mam problem z niewydolnością szyjki i mocno obciążony wywiad- 3 poronienia (6, 7, 10 tc), wcześniak urodzony w 29 tc (dzisiaj rewelacyjny prawie 6-latek), a teraz ciąża od początku mocno zagrożona (krwawienia, plamienia, leżenie non stop od 6-12 tc)...
              Z uwagi na to, że w ostatniej ciązy trafiłam na IP w 22 tc z wpuklonym pęcherzem płodowym o krok od rozpoczęcia akcji porodowej i kolejne 7 tyg spędziłam w szpitalu leżąc z nogami w górze z kategorycznym zakazem wstawania nawet do łazienki, tym razem lekarka z patologii ciąży w szpitalu na karowej zadecydowała, że musze mieć założony szew lub pessar. Niestety podczas usg okazało się, że łożysko jest umiejscowione bardzo blisko ujścia i w grę wchodzi jedynie pessar. W najbliższy piątek mam się zameldować na oddziale na założenie krążka.
              Poczytałam sobie ten wątek i jestem mocno podbudowana- widzę sporo mamuś, które noszą to ustrojstwo i jakoś dają radę. No i przede wszystkim w zdecydowanej większości przypadków ciąża z pessarem kończy się happy endem- mam nadzieję, że u mnie również tak będzie. Oczywiście mam wątpliwości i obawiam się infekcji, ale sprawa jest poważna i nie zamierzam ryzykować. Zakładam ten pessar i już smile
              Na marginesie, mam na imię Magda i mam 32 lata. Jestem z W-wy. Pozdrawiam Was wszystkie i nieśmiało liczę na wsparcie! smile
              • k_katka Re: Melduję się i ja 23.04.13, 20:05
                o ja też chodzę na Karową i też tam miałam zakładany pessar (już drugi raz), pewnie trafisz na mikrochirurgię, bardzo kameralny oddział i super personel smile
            • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 19:10
              Nie chce miec pessara, nie dlatego, ze nie mozna seksu. Przede wszystkim dlatego, ze nie bardzo ufam opinii tej lekarki - miedzy jej pomiarem, a pomiarem innego lekarza jest co najmniej 2 cm roznicy! Wiec zakladajac, ze ona jest po prostu niekompetentna, bede go miala zalozony troche bez sensu. Sama piszesz, ze nie mozna "normalnie" zyc z krazkiem, a ta kobieta wlasnie tak to sobie wyobraza, jak napisalam, nie widzi nawet podstaw do zwolnienia mnie z zajec. Wiec dodatkowo - pessar bedzie, a ja mam latac normalnie po miescie?
              • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 19:26
                Witaj Magda smile a co do tej lekarki ja bym poszla jeszcze do jednego lekarza po opinie bo bym nie wytrzymala big_grin Ja gdybym ni poszla prywatnie to bym dawno miala po ciazy bo ten lekarz mnie wysluchal swojej lekarce trabilam przy kazdej wizycie zeby patrzala na szyjke wszystko ok na nast dzien poszlam prywatnie i z miejsca skierowanie do szpitala bo szyjka 2,8 cm. Kazdy lekarz mierzy po swojemu.. No ale ostroznosci nigdy nie za wiele :p nie to ze na Ciebie wsiadam tylko na prawde uwazaj na siebie smile
                • asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 19:29
                  dziewczyny specjalistą od szyjek jest w Warszawie dr Paweł Pawłowicz, pracuje w szpitalu Orłowskich w Warszawie i przyjmuje też prywatnie
                  • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 20:19
                    A ja jestem prowadzona przez prof. Włodzimierza Sawickiego. Jest ordynatorem w szpitalu Bródowskim i specjalistą od trudnych ciąż. Chodzę do Niego prywatnie. Z pessarem funkcjonuję już prawie dwa miesiące, łykam magne B6 3x2 i nospę Max 3x1, Luteinę dopochwowo 2x1 i dwa razy w tygodniu aplikuję sobie Clotrimazol. Posiewy jak na razie bez zastrzeżeń, krążka nie czuję, choć miałam chwile kiedy wydawało mi się, że się obsunął. Głównie leżę, a szyjka dwa tygodnie temu miała 26 mm i ujście wewnętrzne zamknięte.
                    A też obawiałam się założenia krążka. Tak więc bez paniki, tak jak piszą dziewczyny lepiej go mieć niż nie mieć. I oszczędzać się, a na pewno będzie dobrze!smile
              • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 20:00
                to jezeli mozna zadam ważne pytanie - jak miałaś mierzoną szyjkę, rozumiem, że w obu przypadkach sondą dopochwową, czy podczas któregoś z badania czułaś tą sondę - taki nacisk
                jeżeli w którymś przypadku tak było to ten lekarz/lekarka jest niedouczonym debilem i nie potrafi poprawnie zrobić usg i pomiar jest przekłamany, jeżeli nie to proponuje iść do jeszcze innego lekarza, który ma suuuper sprzęt i to sprawdzić, bo potem może być za późno
                a w Twoim przypadku lekarka tak powiedziała, bo z suwaczka wynika, że już jesteś blisko 30 tygodnia a nie 20 a to jest podstawowa różnica
                • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 20:12
                  tak, i prywatnie i w nfz mierzyli usg dopochwowym, dzisiejsze badanie bylo dosc bolesne, jakby mocno przyciskala ta glowica. ten prywatny lekarz uwaza, ze ciaza nadal przebiega "ksiazkowo", tak jak bylo dotad. problem sie zacznie jak mi babka kategorycznie zaleci szpital, a ja jednak zaufam temu drugiemu lekarzowi i ją oleję, wtedy nie bedzie juz czego u niej szukac. poki co nie chce snuc takich scenariuszy, zakladam ze ona po prostu nie umie tego mierzyc (i dodatkowo nie ma zadnego porownania, bo wczesniej przez 7 miesiecy ani razu nie mierzyla szyjki usg, tylko recznie) i ze taka dlugosc juz zostanie.
                  na marginesie dodam, ze mam do niej mnostwo innych zastrzezen
                  • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 20:52
                    pytam o to dociskanie, bo jak się dociska to szyjka się spłaszcza i wydłuża i pomiar jest fałszywy - szyjka wydaje się dłuższa niż jest
                    • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:01
                      hmm z tym, ze babka mocno naciskala, a wyszlo jej niecale 2,5cm... mysle, ze to taka"specjalistka" od siedmiu bolesci. jak sama zauwazyla, ona nie lubi, jak przychodza do niej pacjenci "chorzy", tylko zdrowi uncertain
                      • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:06
                        dobrze to znam
                        w tej ciąży, przynajmniej na początku czułam się jak trędowata, jak mówiłam o mojej ciążowej przeszłości (niestety nie mogłam prowadzić ciąży u lekarza, który wcześniej mnie prowadził i musiałam znaleźć innego)
                        wiadomo najlepiej prowadzić ciążę książkową, dawać skierowania na badania i tyle smile
                        • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:11
                          bo takie ciąze ksiązkowe prowadzą się właściwie same tongue_out
                      • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:08
                        great.growling.gryzak - chyba się lekarka minęła z powołaniem, lekarz powinien leczyć smile zdrowych się nie leczy smile
                        • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.04.13, 14:05
                          o to chodzi! napisałam to jako taki paradoks...
            • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 23.04.13, 20:13
              prostując kwestię funkcjonowania z pessarem - miałam na myśli to, że dobrze założony jest niewyczuwalny i nie przeszkadza w niczym, a że trzeba polegiwać to sprawa oczywista. I jeszcze jedno - pewnie, że seksu nie wolno.
              • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 08:47
                Mnie to bardzo martwi co piszecie, macie szwy i pessary zakładane przy 2,8 cm, a ja mam
                2,4 cm (wcześniej miałam 3,08 wiec się ewidentnie skraca) i nie proponują mi tego oprócz leżenia, a też chodzę niby do specjalistów od trudnych ciąż. Mam teraz na dniach połówkowe usg i chyba nie wyjdę z gabinetu dopóki ktoś mi nie da racjonalnego wytłumaczenia dlaczego nic z tym nie robią.

                • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 08:55
                  Pewnie, porozmawiaj smile Te 2,4 cm to faktycznie mało...
                  A czemu Cię nie ma na forum rówieśniczym, droga wrześniowa mamo ?? Zapraszam smile
                  forum.gazeta.pl/forum/f,244003,Wrzesniowki_2013.html
                  • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 08:59
                    NIe wiem smile Ale widzę, że tam tylko wybrane mogą dołączyć tongue_out
                    • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 09:15
                      Ni, wyślij zgłoszenie z datą porodu a Cię wpuścimy smile Forum jakiś czas temu zostało zamknięte smile

                      A jak sprawowała się Twoja szyjka w pierwszej ciąży?
                      • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 09:49
                        Wogóle nie było z nią problemu. Choc też nie dam sobie za to głowy urwać, nie pamiętam by o niej coś mówił lekarz, przewertowałam też wszystkie badania z poprzedniej ciąży i zero adnotacji o jej długości.
                      • 33lenka33 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 09:51
                        witam,
                        zmagam się z tym samym co wy problemem.
                        great.growling.gryzak - myślę, że jeśli masz wątpliwości to jedź do szpitala na IP ze skierowaniem, tam zostaniesz ponownie zbadana i jeśli lekarze uznają, że nie ma sensu zakładać szwu to cię po prostu nie przyjmą.
                        mamahani78 - wydaje mi się, że zależy to od lekarza, mnie przy 2,5 wysłali na zabieg ale są badania wskazujące na to, że czy ze szwem/pessarem czy bez odsetek przedwczesnych porodów jest taki sam (pewnie dlatego większość z nas leży nawet po "zakorkowaniu"smile. problem w tym, że każda szyjka inna i inaczej reaguje i raczej większy komfort psychiczny po założeniu szwu lub krążka.
                        • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 09:59
                          33lenka33 ja się spotkałam już z takim lekarzem, który jest absolutnym przeciwnikiem pessarów, bo przez niego tylko zapalenia i zakażenia w pochwie...
                          • 33lenka33 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:04
                            mój też tak uważa i stąd mam szew, ale dziewczyny chodzą z krążkami i jest ok, tyle, że biorą leki i badają się częściej - więc nie jest to takie bezpodstawne gadanie skoro lekarze każą im się dodatkowo zabezpieczać przed zakażeniami
                            • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:10
                              Ja tego nie neguję, bo to prawda, do zakażeń dochodzi często, ale w takiej sytuacji trzeba wywazyć na szali co ważniejsze...
                              • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:18
                                a ja się spotkałam ostatnio z opinią lekarki z Karowej - a tam takich przypadków mają na pęczki, że ona jest za tym, żeby przez jakiś czas aplikować globułki, a potem na taki sam czas je odstawić, żeby odnowiła się naturalna flora bakteryjna pochwy i bądź tu człowieku mądry smile, bo oni prowadzą jakieś badania o pessarach, nawet poznałam lekarkę która na ten temat doktorat pisze
                          • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:08
                            i dlatego co kilka dni aplikuje się macmiror lub inne globułki - u mnie w poprzedniej ciąży nie było problemu a chodziłam z pessarem prawie 20 tygodni
                            • 33lenka33 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:14
                              no zgadzam się, ja też wolałabym mieć pessar niż go nie mieć smile
                • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 09:48
                  2,4 cm to nie jest długa szyjka. Ja bym jednak nalegała na rozmowę i wyjaśnienie jak dalej lekarz wyobraża sobie przebieg ciąży z taką szyjką. A miałaś mierzona szyjkę w pierwszej ciaży?
                • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 09:59
                  ja zauważyłam, że podejście zależy od lekarza i przypadków z którymi się spotkał
                  w pierwszej ciąży miałam super lekarza, który nawet się nie zastanawiał nad założeniem pessara jak zobaczył usg szyjki i sam mi powiedział, że zakładają pessary od ok 14tc a w szczególnych przypadkach to nawet od 12tc i stwierdził, że lepiej dmuchać na zimne

                  ale spotkałam się też w poprzedniej ciąży z wielkim zdziwieniem na twarzy lekarza, który pracuje w szpitalu powiatowym (miasto ok 40 tys.) facet uważany w tym mieście za super ginekologa, że jak to ja jestem w 21tc i mam już pessar, przecież Pani wie, że to i tak za mała ciąża na ratowanie, Pani to powinna leżeć i czekać ... dlatego dobry ginekolog w ciąży, z dużym doświadczeniem, a nie tylko umiejący wypisać receptę to podstawa
                  • mamahani78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:04
                    Oby jak najmniej takich lekarzy... zero empatii i zrozumienia wagi problemu. Naturalna selekcja jego mottem przewodnim. Nic potem nie wynagrodzi straty dziecka i do konca życia
                    kobieta pozostaje z wyrzutami sumienia, bo lekarz takowych nie ma....
                    • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 10:14
                      no właśnie, bo jemu to "zwisa i powiewa" bo to nie jego sprawa
                      ciekawa jestem czy tak samo podchodził by do sprawy gdyby chodziło o jego żonę lub córkę, też by jej powiedział leż i czekaj - ciekawa jestem?

                      jeżeli dziecko rozwija się ok i problemem jest ta cholerna szyjka i można coś zrobić to należy działać zapobiegawczo - lepiej zrobić więcej niż potem pluć sobie w brodę, że czegoś się nie zrobiło
                      dlatego stwierdzam, że jednak dobry/doświadczony lekarz to podstawa smile
                      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.04.13, 11:41
                        Jeśli chodzi o lekarzy to ja w tej ciąży spotkałam się już z każdym rodzajem postawy u lekarzy- jedni nie widzieli problemu, jedynie kazali się lekko ograniczać, źle mierzyli szyjkę (przyciskając głowicę i wydłużając pomiar- w szpitalu!), inni byli za szwem a ja sama, naczytawszy się o pessarze zaczęłam nalegać na niego zamiast szwu i znalazłam lekarza, który zajmuje się zakładaniem krążków...Moja szyjka ma 23mm i to nie jest dużo, ale też nie jakoś katastroficznie mało. Była miękka do tego i z lekkim rozwarciem wewnętrznym wahającym się od 0,5cm do 1,5 cm w zależności od stresu i ilości wysiłku. Do dziś nie wiem czy przypadkiem nie mam takiej 'urody' po prostu, że szyjka skraca mi się do 23mm i zatrzymuje na tym etapie, bo w pierwszej ciąży miałam zakładany szew dokładnie na tej samej długości i taka już pozostała. No ale nie chciałam ryzykować, żeby się upewnić, choć sugerowano mi czasem, że 'tak mam', dlatego jednak naciskałam na pessar. Miałam o tyle komfort, że moją ciążę prowadzi lekarka znajoma i po prostu musiała wziąć pod uwagę moje zdanie, choć sama była za szwem. I jest ok. Dodam, że nie muszę leżeć non stop. Ostatnio nawet więcej się trochę ruszam, poza domem też, ale bez przesady...
                        Ja na Twoim miejscu chyba bym sama znalazła lekarza prywatnie, który zakłada pessary i założyła na swój koszt, prosząc lekarza który ma prowadzić Twoją ciążę o zrozumienie, tłumacząc się też większym bezpieczeństwem psychicznym. A jeśli chodzi o infekcję- ja biorę globulki macmirror co 2 dzień i one mają napisane wyraźnie w ulotce, że nie zabijają naturalnej flory (pałeczek kwasu mlekowego). U mnie spełniają swoją funkcję, tylko nie mogę tam za dużo grzebać paluchami, jak to było raz, bo wtedy wprowadza się najwięcej bakterii. Jedynym minusem pessara są ciągłe upławy- choćby od globulek i koszty.
                        Ja wzięłam sprawy trochę w swoje ręce i nalegałam na pessar zamiast szwu. O takich mówią, że to trudne pacjentki, że podważają kompetencje, ale trzeba znaleźć takiego lekarza, który to uzna i będzie współpracował. Pozdrawiam.
                • great.growling.gryzak Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.04.13, 14:07
                  ja jeszcze z doswiadczenia swojego polece weryfikacje tej dlugosci u kogos innego. jak pewnie czytalas, u jednej lekarki mam ok.25 mm u innego lekarza ponad 35....
    • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.04.13, 10:48
      Dziewczyny z + 25 tyg jak u was jest z ruchami? U mnie od 29 tyg zamiast rosnoc na sile one maleja indifferent I powiem Wam dopiero teraz tak porzadnie dochodzi wizja porodu... Teraz na 85% bedzie porod SN.. Druga ciaza a wszystko sie dzieje jak bym w pierwszej byla.. Wszystko na odwrot :o
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.04.13, 11:33
        U mnie w okolicy 31-32 tc było tez tak,że słabo czułam maluszka, jakos sie tak chlopak ułożył, ale potem znowu zaczął się terror, bobas coraz wiekszy to i kopniaki czasem stawiają mnie na baczność, przynajmniej czuję, że ma moc smile
        I ja od paru dni przeczucie mam, że poród tuz tuż, skurcze bardzo przybrały na mocy, więc jak 6 maja pozbędę się krążka to chyba szybko zobaczę mojego synka.
        • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.04.13, 17:27
          U mnie z tymi ruchami straszna slabizna sad bede we wtorek na wizycie to poprosze o usg niech do niego zajrzy. 6 maja to juz tuz tuz! big_grin nie ukrywam zazdroszcze :p
          • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.04.13, 17:57
            Hej hej smile Pamietacie mnie jeszcze? smile
            Długo nie zaglądałam bo usiłuję się jakoś zorganizować- ogarnąć w nowej roli smile Nie jest łatwo wszystkiemu sprostać. Dzień za dniem leci w zastraszającym tempie. Malutka jest coraz aktywniejsza i coraz więcej czasu muszę jej poświęcać. Niestety nie mam na tyle pokarmu żeby mieć ją tylko na piersi, tak więc dokarmiamy Maję, ale w sumie jesteśmy szczęśliwi bo ładnie przybiera i z każdym dniem jest coraz większa.
            Przez to leżenie ciężko mi wrócić do jako takiej formy. Nawet sprzątanie mieszkania to dla mnie teraz nie lada wyczyn.
            W ogóle to jak sobie przypomnę całą tą ciążę, wizyty, strach etc ... brrrr
            Na szczęście już mam to za sobą czego i Wam z całego serca życzę Moje Drogie!
            Nieustannie trzymam za Was kciukasy!!! kiss
            • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.04.13, 18:33
              Super, że się życie co raz lepiej Wam układa smile
              Nie wspominaj, tego co było, tylko do przodu smile

              A mi "leci" 5 tydzień z pessarem, i pierwszy z fenoterolem, bleee...
            • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.04.13, 13:42
              Czesc smile ostatnio się zastanawiałam jak sobie dajesz rade smile
              Cieszę się, że Majeczka rosnie zdrowo!
              Czuję, że będę miała też poważne problemy z powrotem do aktywności. Jestem strasznie słaba i szybko się męczę, ale od tygodnia-dwóch staram sie trochę rozruszać, troszkę ruchu-troszkę odpoczynku. Nie wiem jak poród przetrwam tak zupełnie bez sił....
              U mnie dziś zaczął sie 36 tc, ale ulga !!! Ten tydzień jeszcze na luzie a w przyszły poniedziałek pozbywam się 'korka' i już może być szybko po wszystkim. Skurcze przepowiadające czasem już ledwo do zniesienia, a przy tym ból pleców. Ogólnie, poza tym tematem jest OK, nic mi wiecej oprócz ciężkiego bębenka nie doskwiera.
              Przeglądam ubranka, piorę troszkę i przymierzam się do prasowania. Torba spakowana ...
              • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.04.13, 15:51
                yosher rany, jak ten czas leci!!! Czyli Ty jesteś następna w kolejce co? smile
                Pewnie już odliczasz czas do odkorkowania smile Kto wie, jeszcze do 40 tygodnia dobijesz hehe smile
                No powrót do normalnej aktywności ciężki ale jakoś daję radę, nie ma wyjścia smile
                Dziecko jednak zmienia duuuużoooo. Wszystko kręci się wokół tego małego człowieczka, każda nasza aktywnośc jest podporządkowana pod Majkę. No ale radość jest niesamowita!
                • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 30.04.13, 19:17
                  Sylviatko super ze juz masz to za soba i najwieksze szczescie obok siebie smile ja dzisiaj rozmawialam z lekarzem czy mi sciagnie pod koniec 36 tygodnia nie sciagnie dopiero w 37 a najlepiej jak najdluzej. Z dzisiejszego usg maly wychodzi na 32 tydzien z waga 2 kg :o pozwolil mi odetchnac jak bedzie 34 tydzien - ze mimo wszystko jestesmy na wygranej pozcji. W niedziele wypadl mi (bynajmniej tak mi sie wydaje) milimetr czopa z krwia a ze dokladnie robie rentgen podpasek i papieru nic mi nie umknie big_grin powiedzial ze szyjka taka jaka byla wiec bez stresu. Ale coraz bardziej mam wrazenie ze ten pessar mi "chodzi" bo kluje mnie w jego okolicach a maly ma tam juz glowe od dluzszego czasu..
                  • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 30.04.13, 21:32
                    > pozwolil mi odetchnac jak bedzie 34 tydzien - ze mi
                    > mo wszystko jestesmy na wygranej pozcji. W niedziele wypadl mi (bynajmniej tak
                    > mi sie wydaje) milimetr czopa z krwia a ze dokladnie robie rentgen podpasek i p
                    > apieru nic mi nie umknie big_grin powiedzial ze szyjka taka jaka byla wiec bez stresu
                    > . Ale coraz bardziej mam wrazenie ze ten pessar mi "chodzi" bo kluje mnie w jeg
                    > o okolicach a maly ma tam juz glowe od dluzszego czasu..


                    Ja też miałam dyskomfort pamiętam w okolicach pessara zwłaszcza jak np dłużej pochodziłam czy nawet posiedziałam bo Maja tam główkę pchała smile
                    Teraz to już masz z górki! Ostatnie tygodnie zlecą nie wiadomo kiedy. Mnie moja dr z tygodnia na tydzień tak trzymała z tym odetchnięciem i rozruszaniem się. No i w sumie to tylko tydzień więcej się ruszałam smile)) Nie naszalałam się za bardzo w tej końcówce a plany były hoho !!! smile

                    • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.05.13, 08:02
                      Sylwia a kiedy prasowalas? big_grin yosher wszystko gotowe?? big_grin Jak mi ten milimetr polecial zaraz mialam pralki wstawione wszystko nasiedzaco wyprasowalam to jest dopiero schiza :p lekarz sie ze mnie nabija ze co 2 tygodnie jade do niego z zapakowana torba a tu nic nowego sie nie dzieje no coz warto by przygotowanym big_grin po sciagnieciu nie wrozy mi szybkiego porodu tylko ze od 22/23 tyg mam uwypuklony pecherz plodowy wiec moze jeszcze na koniec maja dolacze do rozpakowanych big_grin
                      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.05.13, 16:53
                        właśnie aniu rozwiesiłam kolejne pranie z rzeczami dla synka i namawiam męża do prasowania wcześniejszego. Sama już nie dam rady, bo mam coraz większe problemy z kręgosłupem. Jak jestem za długo na nogach to zaczyna boleć, z każdym dniem coraz bardziej-już nie sporadycznie. Kilka dni temu uprasowałam koszule do szpitala i ledwo do łóżka po tym doszłam umęczona. Torba spakowana, jeszcze musimy wyprać poszycie wózka i fotelika oraz kocyki. Koleżanka ma mi podrzucić jeszcze jakies ubranka po swoich brzdącach, ale na tą chwilę można powiedzieć, że wszystko mam.
                        Ja ze spakowaną torbą idę do lekarza w poniedziałek ... zobaczy się smile A jeszcze przede mną wymaz na GBS, wlasnie w poniedzialek, i bardzo chcę doczekać wyniku po tym odkorkowanu!
                        • sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 02.05.13, 13:18
                          Dziewczyny ja prasowałam jakoś w okolicach 32 tc na raty oczywiście wink No i trochę mi też mama pomogła nie ukrywam ...
                          A torbę miałam spakowaną od 34-35 tc. Później tylko dokładałam to o czym zapomniałam.
                          Ja wzięłam torbę spakowaną raz i od razu się przydała heh big_grin
    • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 05.05.13, 22:45
      Dziewczyny, jutro po południu idę do lekarza i usuwamy pessar. Trzymajcie kciuki, żebym wróciła do domu wciąż jako ciężarówka smile
      Opowiem jak wrócę.
      • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 05.05.13, 23:04
        Czekamy na wieści i szczegóły, powodzenia !
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 06.05.13, 07:17
        Yosher - proszę i komentarz o odczucia przy ściąganiu smile
        No i co będzie, to będzie dobrze smile

        Ja dziś na kontrolę idę, wiosnę zobaczę inaczej niż przez okno sad
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 06.05.13, 08:22
        Powodzenia! Następna szczęśliwasmile Też czekam na wieści o odczuciach ze ściągania. Ciekawe czy bez pessara proces rozwierania przyspieszy faktycznie...
        Ja się ruszam więcej. Okazuje się, ze nawet gdy zwiększyłam trochę aktywność to szyjka i tak jest bez zmian, więc wychodzę trochę, prowadzę samochód, nawet posprzątam lekko...10 maja kolejna wizyta to się dowiem czy na pewno nie przesadzam.
        • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 06.05.13, 08:28
          mi przy ostatnim usg wyszło, że szyjka dzięki założonemu pesarowi się wydłuzyła i zamknęła, w połowie maja mam kolejne usg ciekawe czy nadal tak będzie
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 06.05.13, 20:47
        No i jestem w domu, cały czas w dwupacku, ale nogi teraz bardziej ściskam smile Ściąganie krążka z szyjki nie należało do przyjemnych, ale dużo mniejsze "wrażenia" niż przy zakładaniu, mimo to spociłam się jak mysz, chyba z przerażenia, które towarzyszyło mi od kilku godzin (nawet obiadu nie zjadłam taki miałam ściśnięty żołądek). Lekarz chciał mi dać pessar na pamiątkę, podziękowałam smile Potem zbadał mi rozwarcie, też nie było bezboleśnie, bo jednak musi sie trochę "zagłębić" żeby to zrobić. Okazało się, że już jest około 1,5 palca czyli jakieś 3 cm.
        A z synkiem wszystko dobrze, z USG wyszła waga 3100-3200g. Mój ginek twierdzi, że nie ma na co czekać i rodzić, bo ciąża praktycznie donoszona, a po co męczyć się z wielkim dzieckiem, lepiej z mniejszym, wspomina ten 25 tydzień, kiedy założył mi krążek i bylo bardzo niebezpiecznie to teraz jest wyluzowany. No a poza tym ciągle mam bakterie w moczu i dostałam na to receptę na Monural, 2 saszetki, cena jednej 26 zł. No i pobrał mi wymaz na GBS, mam nadzieję, że dotrwam do otrzymania wyniku.
        Przez to rozwarcie i silne skurcze za kilka dni moge miec mojego synka na rękach... i jestem rozdarta, czasem bym chciala, ale jednak bardziej nie, bo się po prostu boję. Z przychodni wyszłam jak "na szpilkach" i zaczęłam się znowu nad sobą rozczulać smile
        • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 06.05.13, 21:02
          Super Yosher!
          To teraz zostaje ci życzyć lekkiego i szybkiego porodu.

          Nie ukrywam, że trochę bardzo Ci zazdroszczę.Przede mną jeszcze 14 tyg "zakorkowania"... Fajnie by było choć raz być w dziewiątym miesiącu ciąży, do tej pory mi się nie udało sad
          • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 07:27
            głowa do góry smile ja w poprzedniej ciąży miałam pessar i urodziłam dopiero 3 tyg po zdjęciu
            teraz liczę, że będzie podobnie smile
            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 09:36
              Yosher super!! Teraz czekamy na wiesci z porodu :p co do wymazu.. Wczoraj sie dowiedzialam ze jestem posiadaczka GBS.. Zaczelam sie zastanawiac czy w takiej sytuacji sciagnie pessar w 37 tyg czy zostanie az do porodu.. Ja bym pessar na pamiatke bralabig_grin
        • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 09:47
          Dobre wieści, super! Informuj nas na bieżąco jak Ci tam bez niebieskiego przyjaciela smile Ciekawe, czy z rozwarciem 3cm pochodzisz jeszcze parę tygodni, czy jedna wszystko potoczy się błyskawicznie.
          Mnie zostało jeszcze 4 tygodnie z pessarem.
          • gosiadamamore Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 11:04
            melduje sie nowa zakorkowana po raz 2.,w 1.ciazy lezalam plackiem 19tyg na fenoterolu,isoptinie i nospie i dotrwalam do 39tc,teraz to samo ale bez fenka-moj gin twierdzi,ze sie juz go nie podaje bo jest niebezpieczny...brzuch mi niestety czesto staje i dlatego non stop leze a to dopiero 20tydzien-oby wytrwac!
          • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 11:12
            obawiam się, że ze względu na bardzo silne skurcze długo tak nie pociągnę ... Mąż znowu każe mi leżeć i nic nie robić smile żeby jeszcze chociaż kilka dni wytrwać ...
            ania_gdansk - wydaje mi się, że GBS nie ma nic wspólnego z pessarem, na pewno lekarz nie pozwoli Ci dłużej z nim chodzić, bo jeszcze coś innego może się "przyplątać". Mój ginek wczoraj mi powiedział, że niedawno się przekonał do pessarów, bo było na prawdę dużo infekcji z tego powodu i jak już mozna go ściągać to on nie czeka ani jednego dnia, bo po co ryzykować.
            A co do mojego pessara, jestem bardzo szczęsliwa, że go miałam i jestem w 37 tygodniu, który wydawał sie jakąś abstrakcją jeszcze jakiś czas temu, ale tak bolało jak mi go zakładał, że pewnie by mi o tym bólu bardziej przypominał niż o swoich zaletach... Tak więc poszedł do kosza smile
            Dziewczyny, które są we wczesnych tygodniach ciąży, trzymam za Was mocno kciuki i wierzę, że wytrwacie, jak widać statystyki są pocieszające, nie jestem pierwsza. Pamiętam, że moim marzeniem był 30 tydzień, był tak odległy i wydawał się bezpieczny. Potem 32, 34 itd. I udało się! Wam też się uda, leżeć trzeba i myśleć o tym malutkim szczęsciu smile !!!
            • asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 11:27
              gosiadamamore to dziwne że Ci lekarz tak powiedział o fenoterolu, bo mi lekarze mówili a było ich wielu, że tokolityki nadal się stosuje, wiem że teraz jest jakiś niemiecki lek o podobnym działaniu, dużo droższy ale ma mnie ubocznych skutków partusisten tak się nazywa, zapytaj lekarza o to są też homeopatyczne leki o których pisałam wcześniej
              trzymam kciuki
              • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.05.13, 18:57
                Od założenia szwu minęło 18 dni. Na razie nie przeszkadza mi. Ale od wczoraj zaczyna napinać mi się kilka razy na dzień brzuch. Nie jest to jakieś długie ale wyraźnie odczuwalne. W poprzedniej ciąży też tak miałam tylko zaczęło się ciut wcześniej. Z leków biorę 4x1 no-spa, 2x Scopolan i duphaston. Wizytę u lekarza mam za dwa tygodnie. Już zaczynam się trochę denerwować. Ech nie jest mi dane przeżyć spokojnie choć jednego dnia. Czy też odczuwałyście takie napinanie tak wcześnie?
                • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.05.13, 22:05
                  od 16 tygodnia miałam napinania brzucha-skurcze B-H. W pierwszej ciąży od 19-20. Tym razem tez brałam scopolan na początku, potem zmieniłam na no-spę, a około 30 tc zrezygnowałam z niej zupełnie, bo nie było żadnej różnicy. Zostałam tylko przy magnezie, 8-10 tabletek dziennie. Prawdopodobnie bez magnezu nie byłoby inaczej, ale wiem, że nie zaszkodzi więc biorę.
                  • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.05.13, 08:56
                    Yosher i jak nic sie nie dzieje? big_grin ja mysle ze w srode dowiem sie ze szyjka puscila troche coraz gorzej odczuwam dol.. Mysle ze z jednej strony to przez augumentin bo zle go znosze.. Znaczy moj organizm big_grin Jutro zaczynam 35 tydz.. I kto by pomyslal big_grin
    • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.05.13, 12:21
      Źle mi....

      Zaczynam mieć wątpliwości, czy wszystko się uda, czy Michałek będzie z nami.... Rośnie ładnie (w 21tc2d ważył 475g), ja kończę drugi miesiąc leżenia, 7 tyg z pessarem, biorę fenoterol bo mam trochę skurczy.... Niby jest spokojnie, ale czasem łapię doła, tracę wiarę...

      Przytulcie, albo kopnijcie w tyłek....
      • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.05.13, 13:10
        Jolcia, jakbym mogła to bym kopnęła w ten tyłek to byś przestała głupio gadać! Jeszcze kilka tygodni a Twoje maleństwo będzie bezpieczne, myśl pozytywnie a czas szybko minie. Wiemy wszystkie tutaj, że nie jest to łatwe i bywają momenty załamania, tym bardziej w sprzyjających ku temu warunkach hormonalnych. Ale nasze dzieciaczki potrzebują dobrego humoru swoich mamusiek i wiary w to, że się uda. A jak widać wszystkim się udaje smile
        A teraz przytulam i trzymam kciuki !!! smile

        ania_gdańsk- na Twoje pytanie:nic się nie dzieje... marzy mi się urodzić 13-go, wtedy oba moje chłopaki byliby z 13-go. Ja z córeczką z kolei też jesteśmy z tego samego dnia, byłoby tak fajnie smile Skurcze są silne i częste, czasem co 15-20 minut, brzuch na miejscu, nie opadł nic, mały wierzga nóżkami i kręci pupcią i tak sobie czekam... W nocy miałam jakiś dziwny atak bólu w plecach. Obudziłam się o 4 z okropnym, paraliżującym bólem po lewej stronie, jakby między nerką a kręgosłupem, trochę to rozchodziłam i jak wstalam rano to było po wszystkim... dziwne. Poza tym problem z dyskiem, który teraz wyjątkowo daje sie odczuć i najbardziej powoduje chęć urodzenia, poza tym same lęki smile
      • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 10.05.13, 13:58
        Jolcia nie mysl negatywnie.. Chociaz wcale lepsza nie bylam. Od tego lezenia mialam juz milion czarnych scenariuszy i placzu. Ze nie dam rady i ze sobie z ta sytuacja nie radze. Czasem musialam tak porzadnie sie wyplakac - pomagalo. Juz 22 tydz bedzie dobrze kiss yosher no to czekamy dalej big_grin
      • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 07:48

        • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 08:05

          • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 09:02
            Witaj Dusiu!
            Masz za sobą trudne doświadczenia sad Przytulam....
            Mam nadzieję, że tym razem dotrwasz smile Mamy blisko termin, ja na 09.09, kończę 23 tydzień... Leżę już prawie 2 miesiące, 7 tyg z pessarem...

            Jest nas tu więcej, musimy dać radę smile
        • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 10:23
          Dusiu, współczuję bardzo przeżyć z przeszłości, to musiało być bardzo trudne. Jednak nadzieja w człowieku gaśnie chyba ostatnia! Dziwi mnie to, że w poprzednich ciążach nikt nie zwrócił uwagi na szyjkę! szok!
          Nie jestem lekarzem, ale z wiedzy, którą do tej pory zebrałam- to wiadomo mi, że przyczynami takich późnych poronień/porodów przedwczesnych są: albo niewydolność szyjki, albo bakterie bytujące w szyjce i pochwie, i rzadziej- anomalie w budowie macicy(dwurożna, z przegrodą). Na to pierwsze- faktycznie szew pomaga w ogromnej ilości przypadków i kobiety spokojnie donoszą ciążę, bardzo ważny właśnie jest fakt zapaleń bakteryjnych (dziwi mnie to, że wielu lekarzy nie leczy tego w ciąży, a jedynie podaje się antybiotyk przy porodzie..), bo to one często powodują zakażenie i pękanie błon płodowych. Aby wykluczyć anomalie w budowie macicy (nie w każdej ciąży mogą powodować problem) robi się przed zajściem histeroskopię i ogląda macicę od wewnątrz.
          Z tego co piszesz- tym razem- zadbano o te ważne sprawy- masz szew, wyleczoną infekcję, do tego- awaryjnie-leżysz...faktycznie medycznie ciężko tym razem o powód do dużego niepokoju, powinno być dobrze! Częste kontrole i wymazy z szyjki też powinny Cię uspokajać..
          Szczerze wierzę, że tym razem Ci się uda! Teraz przecież jest ogromna różnica w tym, jakie przeciwdziałające środki zastosowano! Trzymam kciuki i będę śledzić Twoją historię!
          • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 15:56

            • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 17:46
              W poprzedniej ciąży miałam założony szew w 22 tygodniu i nie miałam przepisanych żadnych leków rozkurczowych- miałam brać no-spę regularnie. Jednak w 28 tyg zauważyłam któregoś dnia bardzo twardy brzuch, przestraszyłam się i pojechałam na IP, i tam, po krótkim pobycie w szpitalu przepisali mi fenoterol isoptin, które brałam do 38tyg, urodziłam w 40tyg. Wydaje mi się, że spanikowałam, a te leki nie były mi potrzebne wcale, nie urodziłam po ich odstawieniu. W tej ciąży biorę nadal luteinę dopochwową- obecnie już zmniejszam dawkę- teraz 2x1, wcześniej brałam nawet 3x2. Ona działa mocno rozkurczowo. Do tego brałam non stop nospę forte 3xdziennie do 25tyg, teraz już biorę tylko sporadycznie. Na własną rękę, z pochwałą mojej lekarki, biorę aspargin 2x3 , który zawiera magnez i potas i mam wrażenie, że to pomaga bardzo-brzuch twardnieje mi może na 15sekund z 3 razy dziennie tylko, w dodatku żaden skurcz w nodze np.mnie do tej pory nie złapał jeszcze.. Podsumowując- jeśli nie ma intensywnej akcji skurczowej- wystarczy progesteron i nospa. Silniejszych leków nie włącza się profilaktycznie, nawet przy założonym szwie.
              Co do kłuć i nacisku w kroczu- nie pamiętam już w tamtej ciąży, natomiast teraz-zdarzały się takie dni, że miałam wrażenie, że dziecko mi się wciska w krocze, albo...że jestem cała napuchnięta, aż bolało, ale to tylko złudzenia były. Po nocy zawsze mi przechodziło. Czasem ma to związek z zaparciami. Raz gdy weszłam po schodach za szybko czułam mocne kłucie w szyjce, albo gdy mały mi kopał w nią..ale byłam potem na badaniach- i ok, bez zmian. Także nie każde kłucie musi oznaczać, że coś się dzieje...
              Wczoraj na wizycie akurat rozmawiałam z ginekolożką o szwie, o tym, że on na sztywno trzyma szyjkę, zwłaszcza gdy jest zakładany na długą jeszcze. I o ile nie ma skurczy , to nie ma szans aby coś się rozwierało... Najważniejsze to pilnować skurczy- gdyby się pojawiły często to jednak szybko zasięgnąć porady lek, i pilnować czystych posiewów...
              Daj znać co po wizycie w poniedziałek!
              • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 08:20

            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 09:14
              Hej Dusiu bardzo mocno bede trzymac za Was kciuki. smile
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.05.13, 10:10
        Jolcia, ja się tak bardzo martwiłam jak Ty, miałam takie schizy na początku, że myślałam, że mąż mnie zostawi normalnie- cały czas byłam skupiona na lęku o ciążę, czarny scenariusz co chwilę pojawiał się w mojej wyobraźni. A okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Do dziś jest ok, szyjka krótka-ale trzyma, a ja nawet mogę się ruszać.
        To trudne, gdy trzeba leżeć- bo wtedy ciężko jest odwrócić skutecznie uwagę od tych myśli, ale...to też kwestia czasu- jak przez dłuższy czas zobaczysz, że się nie pogarsza, to zaczniesz być coraz spokojniejsza.
        Różnie nasze historie się kończą-czasem jak Kat-gab, i nawet wtedy może się dobrze skończyć pod troskliwą opieką lekarzy, a większość w końcu jednak donasza ciążę, pomimo wielu obaw i lęków. Pomyśl tak- że nie możesz w tej chwili nic więcej zrobić, robisz to, co najlepsze i postaraj się tak to zostawić, zacząć myśleć o rzeczach, o których myśli się na co dzień, gdy wszystko jest w porządku. Wiem, że to trudne, ale trzeba popracować trochę ze swoim lękowym umysłem...Trzymaj się!
        • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 11:56
          Dusiu1234 Witaj. Widzę, że jesteśmy na podobnym etapie ciąży i z prawie podobnymi doświadczeniami wink Może czytałaś co pisałam wcześniej ale przypomnę, że pierwsza ciążę poroniłam w 21 tc, drugą z pessarem donosiłam tylko do 28 tc ale na szczęście córka chowa się bardzo dobrze. W obecnej ciąży mam założony szew od 15 tc. W domu leżę od 9tc bo miałam jednorazowe plamienie i dla ukojenia nerwów już tak zostało. Obecnie jestem w 19 tc i modlę się aby dotrwać chociaż do 30tc. Nie wychodzę w ogóle na dwór (tylko wizyta u lekarza) Kolację i śniadanie szykuje mąż. Wstaję do wc i na szybkie podmycie do łazienki. No niestety również w ciągu dnia muszę odgrzać sobie obiad i to tyle z moich pieszych wycieczek. Z leków biorę 2x1 Duphaston, 4x1 no-spa i 2x1 Scopolan. Brzuch mi twardnieje od jakiegoś tygodnia na parę sekund około 5 razy na dobę. Nie przejmuję się tym za bardzo. Jeśli chodzi o kłucia w pochwie to czasami je mam. Czasami dostaję lekkie kopniaczki w pęcherz lub chyba w szyjkę bo mnie zakłuje to wydaje mi się to z kolei nienormalne bo chyba jeszcze za wcześnie na takie odczucia? Jak myślisz lub jak inne doświadczone dziewczyny uważają? U mnie z psychika jest raz lepiej raz gorzej. Jak jednego dnia czuje się gorzej to tracę wszelkie nadzieje na donoszenie dzidzi. Będziemy się wspierać i liczyć każdy dzień smile Ściskam smile
          • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 13:29

            • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 21:41
              Witaj dusiu,
              trzymam za Ciebie mocno kciuki i życzę, aby tym razem wszystko było dobrze i żebyś doczekała sie dzidziusia. Wierzę, że tak będzie.
              Mi też zdarzały się podobne kłucia na tym etapie ciąży, słuchaj swojego lekarza, robisz co w Twojej mocy dla swojego dziecka i musisz się troszkę uspokoić dla dobra tej ciąży, bo ciągłe zdenerwowanie może tylko zaszkodzić. Wiem, że to trudne po tym co przeszłaś, próbuję sobie wyobrazić, ale głowa do góry, walcz i myśl pozytywnie. A jeśli coś Cie niepokoi to pędź do lekarza, lepiej trochę panikować niż zaniedbać.
              Myślę,że zyskasz tu wsparcie i dużo odpowiedzi, ja tez tego szukałam kiedy pojawiły się problemy i dziewczyny dużo pomogły, nie jesteś sama !!!
              Jutro zaczynam 38 tc, pessar od tygodnia w odpadach komunalnych a na poród sie na razie nie zapowiada smile
          • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 13:36

            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.05.13, 13:59
              Z tym kluciem chyba wlasnie tak jest. Jak mialam usg dowcipne ok 20 tyg to poczulam i akurat zobaczylam jak dzidzia wklada raczke w szyjke i do buzi smile a teraz odczuwam jakby ten pessar mi sie przemieszczal tak zakluje ze sie zgunam w pol na srodku ulicy musze sobie przerwe zrobic w chodzeniu. Co do skurczy lekarz mowi ze jak nie pomoze nospa to lece na relanium a jak nie to fenoterol. Na relanium tak czy siak pozwolic sobie bym nie mogla siedzac w domu z czterolatkiem.. Wierzcie dziewczyny ze bedzie dobrze kiss sama zalamania przechodzilam nie raz ale trzeba wierzyc smile
    • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.05.13, 10:55
      Ufff...
      Wróciłam od ginekologa. Pessar trzyma, jest małe rozwarcie, ale takie jak było.
      Leżeć, leżeć, a wszystko będzie dobrze. No i walka ze skurczami....
      • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.05.13, 13:23
        Witaj
        Cieszę sie,że u ciebie JOLCIU jest bez zmian. Ja rano zrobiłam badania a teraz czekam z niecierpliwością na popołudniowa wizytę. Mam nadzieje, że bedzie miał dla mnie tak dobre wiadomości jak dla ciebie.
        • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 08:45

          • 33lenka33 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 09:14
            cześć,
            nie stresuj się na zapas ja miałam dość podobną historię. trafiłam do szpitala z szyjką 2,5 cm także w kształcie Y w 18 tyg. Założyli mi szew i od tej pory (obecnie końcówka 32 tyg) długość szyjki waha się od 3 do 2 cm (ostatnio miała 1,7), Y wciąż jest i mała szczelinka powyżej szwu. nie wiem na jakiej zasadzie tak się dzieje - bo nie widzę większego związku z moją większą lub mniejszą aktywnością (ani ze sposobem badania, bo lekarz jest kompetentny czy skurczami). dużo leżę ale przyznam, że wraz z upływem czasu coraz częściej wstaję, robię szybki obiad, albo wykonuję inne drobne czynności. w szpitalu wytłumaczyli mi, że szyjka ma prawo pracować powyżej szwu - jeśli ten trzyma to nie ma powodu do paniki. Także dużo leż i staraj się myśleć o czymś innym. następna kontrola mam nadzieję rozwieje twoje obawy.
          • jolcia_78 Dusiu... 14.05.13, 09:37
            Wiem, że nie na takie wieści liczyłaś sad
            Najważniejsze, że jest szew i ze trzyma. Leż, bierz leki i módl się o każdy tydzień....
            W poprzedniej ciąży miałam szew, ciąża "wisiała" tylko na nim i udało się. Hania urodziła się w pierwszym dniu 37 tyg z masą 2550g. Szew był zdjęty w 35 tyg z powodu infekcji.
            Głęboko wierzę, że nam się uda smile Musi smile
          • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 09:52
            Dusiu, wiem że nie jest łatwo być optymistką jak dostaje się takie informacje od lekarza. Ale przeczytałaś zapewne cały wątek i jak widać historie nie były napawające nadzieją i optymizmem, a jednak zakończyły się dobrze. Leż, nie forsuj się i myśl pozytywne bo Twoje nastawienie też ma wpływ na ciążę. Życzę Ci z całego serca każdego następnego tygodnia i szczęśliwego zakończenia. Wszystkie tutaj trzymamy za siebie nawzajem kciuki i wspieramy się dobrym słowem, jest wtedy łatwiej.
            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 10:03
              Dusiu trzymam za Was bardzo mocno kciuki. Jak trafilam do szpitala rowniez szyjka z wewnetznym rozwarciem i uwykuklonym pecherzem od 18 tyg i tak jest do tej pory.. Szyjka po mimo pessaru skraca sie miala 2,8 na chwile obecna ma 1,5-2 cm od 25 tyg. Mocno przytulam
        • hanja76 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 21:53
          Witam się i ja

          Przejrzałam co -nieco wątek i trochę podniosło mnie na duchu, że może dam radę wink

          3 tyg temu trafiłam do szpitala ze skurczami (pomimo łykania fenoterolu 3x1) - stwierdzono rozwarcie na 1,5 cm. Szyjka miękka (w sumie od początku ciąży jest taka), T-kształtna , 37mm.
          Dostałam kroplówki z magnezem, sterydy na płucka, założono mi pessar i odstawiono fenoterol (hurra!)

          W pierwszej ciąży (2 lata temu) też miałam problem z szyjką - skracała się od 26 tc ale była twarda i nie rozwierała się. Leżąc wytrwałam do końca 37tc smile
          Teraz lekarz nie jest już tak optymistycznie nastawiony..... Muszę jak najwięcej leżeć, co jest trudne przy moim żywiołowym dwulatku wink i...zgadze

          Nie wiem, czy też tak macie - ja odliczam każdy kolejny dzień. A każdy zakończony kolejny tydzień - to dla mnie mega sukces wink
      • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.05.13, 19:00
        Dobre wiadomosci smile lezec i walczyc dalej smile ja jade w srode mam wrazenie ze do domu juz nie wroce.. No ale zobaczymy big_grin
        • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 11:09
          Dusiu, trzymam kciuki i nie stresuj się. Wiem, że łatwo pisać o stresie bo wiem po sobie, że żadne pocieszenia na mnie nie działają. Wiem, że najgorsze jest, że musimy leżeć i chcąc nie chcąc myślimy o ciąży, o każdym kłuciu, bólu i nic nas nie może uspokoić.
          Ja mam wizytę kontrolna dokładnie za tydzień. Najgorsze jest to, że można nie mieć twardnień a i tak szyjka może się skracać i robić się rozwarcie.
          U mnie twardnienia jakoś się uspokoiły. Mam teraz ich z pięć na dobę więc chyba normalnie.
          Do leżenia się przyzwyczaiłam i dalej mogę tak wytrzymać. Gorzej przeżywam wyjścia na wizyty. Boję się wyjść z domu, czekać na siedząco. Jak sobie z tym radzicie lub radziłyście? Oczywiście wszędzie jeździ ze mną mąż a ja leżę w samochodzie.
          • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 14:22

            • 33lenka33 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 15:00
              mi niewielkie rozwarcie zostało ale właściwie od tego 18tc wygląda tak samo.
            • k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 16:18
              ja co prawda mam pessar, ale od leżenia rozwarcie wewnętrzne mi zniknęło i szyjka się wydłużyła - dlatego odpoczywaj
              • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 17:04

                • aninka9 Dusiu 14.05.13, 18:37
                  Ja też miałam w 20tyg rozwarcie wewnętrzne 1,5cm i lekkie wpuklanie się pęcherza (kształt U) ale minęło... co zdziwiło nawet moją ginekolożkę- tzn. zostało małe rozwarcie Y na ok 7mm i nic się nie zmienia na razie..
                  Zaciekawiła mnie teoria lekarki, która mi zakładała pessar (nie moja prowadząca), która stosuje naprotechnologię, że rozwieranie i mięknięcie szyjki ma związek z występowaniem bakterii w organizmie kobiety, których nawet posiewy nie zawsze wykrywają. W związku z tym-niejako profilaktycznie- dała mi antybiotyk na 14 dni od dnia założenia pessara, a później- właśnie wtedy gdy miałam to rozwarcie wewnętrzne szerokości 1,5 cm, znów dostałam duomox na 10 dni, choć żadnych zewnętrznych objawów infekcji nie miałam i to rozwarcie się zmniejszyło... Nawet moja ginekolog nie wyklucza związku...
                  Dusiu, trzymam kciuki.
          • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 22:09
            moje pierwsze wyjscie po miesiącu leżenia było okraszone wielkim stresem również. Bałam się, że każdy kolejny krok może doprowadzić do czegoś złego. Uspokoiłam się następnego dnia, który okazał się jak każdy poprzedni, nic się nie działo. Po tym się trochę uspokoiłam i każda następna wizyta nie była taka straszna. A z resztą czas płynie na naszą korzyść.
            Skurcze mam od 16 tc, od początku praktycznie kilkanaście na dzień. Teraz kiedy moge rodzić skurcze są już bardzo silne, czasem co 15 minut, przez 2-3 godziny i nic, cisza.
        • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 21:58
          ja też tak myślałam, jak jechałam w ubiegły poniedziałek na zdjęcie krążka, brykam do tej pory a mój synek absolutnie nigdzie sie nie wybiera. 38 tydzień trwa więc mógłby, bo wypadający dysk coraz bardziej mi utrudnia życie.
          • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.05.13, 22:26
            Ja też tak miałam, taką panikę przy każdym ruchu...z czasem okazało się, że nic się nie dzieje, pomimo zmian w aktywności...no ale nie w każdym przypadku nie ma to konsekwencji... wciąż pamiętam losy założycielki tego wątku...
            Yosher! To czekamy z niecierpliwością na wielki szczęśliwy finał!
            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 10:53
              Po dzisiejszej wizycie tak jak myslalam szyjka krotsza.. Nie pytalam ile ma ostatnio miala 1,5-2 cm wiec teraz chyba wole nie wiedziec.Za 2 tyg jezeli maly bedzie mial 3 kg to wyciagamy pessar a jezeli nie to bede turlac sie dalej..
              • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 11:03
                Dusiu i inne leżące dziewczyny, jak samopoczucie? Bo ja dzisiaj odczuwam kłucie w pochwie, tak bardziej po prawej stronie i już mam straszne wizje, że mi się coś tam dzieje, rozwiera itp. Leżeć non stop się nie da. A to siusiu, a to się podmyć, podgrzać obiad, otworzyć drzwi Pani, która przyprowadza córkę z przedszkola. Robię co mogę aby donosić ciążę. Twardnień brzucha nie mam, tylko te kłucia mnie martwią. Za 6 dni wizyta.
                • necia27 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:08
                  ja też z niewydolnością szyjki sad to moja czwarta ciąża, dwa lata temu urodziłam w terminie przez cc córcie więc udało mi się dotrwać, mam zabezpieczenie od tamtej ciązy, szew załozony juz przed zajściem, przy nim nie muszę leżeć non stop, ba nawet przy dwulatce to niemozliwe, tez odliczam tygodnie i czekam na 39 tydzień smile
                  • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:38
                    Witam cię NECIA 27 fajnie ,ze do nas dołączyłas
                • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:23
                  Witam cię ZABCIU
                  U mnie troszeczkę sie wyciszylo. To chyba przez fenoterol. Biorę go od 3 dni i powiem ci ,ze jest o wiele lepiej klucia w kroczu i twardnienie brzucha bardzo sie zmniejszyły, jedynie co dokucza mi to bol miednicy i spojenie łonowe. Przy każdej zmianie pozycji albo wstawaniu do toalety bol ten sie nasila. Poza tym to na maxa zmniejszylam ilośc wstawania, przestraszylam sie tym wewnętrznym rozwarciem, nawet podlozylam sobie poduszkę pod tyłek, nie wiem czy to coś pomoże, ale łapie sie wszystkiego.
              • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:35
                Aniu
                Najważniejsze ,ze jeszcze troszkę twoje malenstwo posiedzi w brzuszku, a ty dotrzymasz nam towarzystwa na forum smile
                --
                https://www.suwaczki.com/tickers/7v8rdqk3ka9b2g9r.png
                • hanja76 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:47
                  Pessarowe dziewczyny - jakie antybiotyki i jak długo stosujecie?
                  Ja mam nystatynę i nie wiem, czy to aż do ściągnięcia krążka muszę zakładać? (co drugi dzień)
                  • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:50
                    Ja mam teraz Clotrimazol, do stosowania dwa razy w tyg. I wiem, że będę coś stosować tak długo, jak jest pessar.
                  • agma1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 14:53
                    I ja mam Clotrimazol, dwa razy w tygodniu, aż do ściągnięcia pessara.
                    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 15:19
                      Dusiu czy przy szwie masz przepisane jakieś antygrzybiczne globulki? Bo ja nie mam. Nie mam też upławów.
                      • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 17:02
                        Ja co drugi dzien biore gynalgin.. Hmm mysle ze przy zalozonym szwie tez powinny byc.. Ale pewnosci nie mam.
                      • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 17:12

                        • 33lenka33 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 17:48
                          przy szwie nie są antybiotyki nie są stosowane profilaktycznie bo choć to ciało obce to ryzyko zakażenia w porównaniu z pessarem dużo niższe
                          • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.05.13, 19:29
                            Ja, przy pessarze, biorę co drugi dzień macmirror- jest przeciwbakteryjny, przeciwgrzybiczy i nie zabija pałeczek kwasu mlekowego. Gdy miałam w poprzedniej ciąży szew nie musiałam nic brać.
      • gosiadamamore Re: niewydolnosc a klebsiella pneumoniae 15.05.13, 20:38
        dostałam dzis wynik wymazu razem z bardzo obfita bakteria klebsiella pneumoniae,czy ktoras z Was miala cos takiego??????wczytalam ze jest b,niebezpieczna dla dziecka zarowno w lonie jak i dla wczesniaka.......znowu trafia mnie szlag jak nie jeden problem to drugi,dlaczego nie moze byc normalnie???????????????????
        • dusiu1234 Re: niewydolnosc a klebsiella pneumoniae 16.05.13, 10:06

          • dusiu1234 Re: niewydolnosc a klebsiella pneumoniae 16.05.13, 10:15
            Powiem szczerze ze nie miałam do czynienia z taka bakteria. Ja walczyłam z bakteria e-coli. Mam nadzieje, ze pozbylam sie jej na dobre. Ostatni posiew robiony miesiac temu wyszedl czysty. Za 2 tyg mam następny posiew . A co mówi twój lekarz ?
          • zaba002 Re: niewydolnosc a klebsiella pneumoniae 16.05.13, 10:34
            Ja miałam ostatnio robiony posiew 25 marca, trzy tygodnie przed założeniem szwu. Teraz pewnie będę miała pobrany we wtorek na wizycie. Oczywiście się stresuję.
          • k_katka posiew 16.05.13, 10:36
            jeśli chodzi o szew to nie wiem
            ja mam pessar w poprzedniej ciąży oraz obecnej miałam posiew robiony przed założeniem i gdy był zakładany, pewnie poproszę lekarza żeby jakoś w czerwcu mi zrobił wymaz
            biorę co kilka dni macmiror dopochwowo
          • yosher Re: niewydolnosc a klebsiella pneumoniae 16.05.13, 10:55
            ja w ogóle nie miałam robionych posiewów, gynalgin co 4 dni zakładałam. Tylko na GBS w 37 tc
    • yosher mimo wszystko-poród nie nadciąga 16.05.13, 11:18
      Hej Dziewczynki,
      Podzielę się z Wami moją sytuacją, która mnie zaskakuje coraz bardziej. Byłam wczoraj na IP, żeby sprawdzić co się dzieje z moim synkiem, bo od trzech dni stał sie bardzo aktywny, nie cały czas, głownie późnym wieczorem, tak bardzo się wierci jakby z kimś walczył. W poniedziałek w nocy nawet przekręcił się główką w górę ( a od 4 tygodni był ustawiony do wyjscia), po czym rano juz wszystko było w normie. No i trochę się zmartwiłam, czy przypadkiem się nie poddusza, więc pojechałam do szpitala. Okazało się, że wszystko jest dobrze, oczywiście maleństwo było bardzo spokojne smile Ale co najciekawsze, 10 dni po usunięciu pessara wcale nie zapowiada się, żebym miała w najbliższych dniach urodzić. Rozwarcie jest jak było na 1,5 palca, szyjka zgładzona w ok 80%, też bez zmian. Łożysko G2/3, przepływ idealny, wód płodowych dużo więc synek ma warunki do szaleństwa jeszcze. Pocieszające jest, że jak zacznie się akcja to długo nie powinno to potrwać, gdyż część porodu będe mieć za sobą (brak szyjki). Widocznie moje maleństwo nie jest jeszcze gotowe na wyjscie i żadna skracająca się szyjka go nie przymusi do wyjscia, sam da znak smile A powiem Wam, że w ostatnich dniach coraz bardziej marzę, żeby wyszedł. A to dlatego, że mam jakiś ucisk w kregosłupie albo wypadający dysk, czasem mnie paraliżuje, kilka razy prawie upadłam i boli jak choler*, szczególnie popołudniami jak się troche nachodzę. Poza tym wszystko super, żadnych innych dolegliwości.
      Jak widać z szyjką nie jest tak łatwo się zupełnie rozstać i urodzić.
      • jolcia_78 Re: mimo wszystko-poród nie nadciąga 16.05.13, 11:27
        Mam nadzieję, że za trzy miesiące napiszę to samo smile

        Yosher - ciesz się donoszonym dzieckiem. Nie ma nic bardziej przykrego, niż bezczynne siedzenie przy inkubatorze.....
        I to prawda z porodem - moją dwójeczkę starszą rodziło się całkiem znośnie i niezbyt długo.
      • k_katka Re: mimo wszystko-poród nie nadciąga 16.05.13, 11:49
        ja w poprzedniej ciąży jeszcze 3 tygodnie chodziłam po zdjęciu pessara
        poród trwał 2 godziny i co najśmieszniejsze skurcze max. co 10 min. a ktg nie wykazywało skurczy porodowych smile
        • hanja76 Re: mimo wszystko-poród nie nadciąga 16.05.13, 14:27
          yosher - w którym tygodniu miałaś założony pessar? Przy jakim rozwarciu i długości szyjki?
          • yosher Re: mimo wszystko-poród nie nadciąga 16.05.13, 14:59
            w 25 tygodniu na szyjce 20 mm, rozwarcia nie było. Potem 2 msce ciągłego leżenia, następnie stopniowe uaktywnianie się.
            A piszę o swoich doświadczeniach, bo w najpiękniejszych marzeniach nie pomyślałam, że dotrwam do tego momentu. Bardzo się cieszę, że mój synek jest uznany za donoszone dziecko i urodzi się w "normalnym" terminie smile Co myślę, że jest też jakimś pocieszeniem dla innych dziewczyn, które teraz są w trudnej sytuacji, jak ja byłam kiedyś. I trzymam za Was kciuki!!!!
            • ania_gdansk0 Re: mimo wszystko-poród nie nadciąga 17.05.13, 09:25
              yosher to moze na mnie poczekasz?? big_grin teraz to musze przyznac ze do nastepnej wizyty mi sie dluzy.. Ja rozniez trzymam za Was wszystkie kciuki!smile
              • dusiu1234 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 11:14
                Cześć kobitki
                Jak samopoczucie w ten upalny ranek w Gdańsku temperatura rośnie? U mnie samopoczucie kiepskie znowu pojawiły sie klucia w kroczu, i myślenie sie włączyło. Wczoraj moj mąż był u mojego lekarza po zwolnienie, (obaj stwierdzili ze mam leżeć i nie jestem im do wypisania zwolnienia potrzebna). Przy okazji moj ginek przestudiowal moje wyniki badań. Nie sa dobre co miesiąc robię układ krzepniecia i d-dimery wyniki sa zle i od wczoraj zaczęłam robic sobie zastrzyk przeciwzakrzepowy clexane 1 raz dziennie .Oprócz tego ogólne badania tez nie sa zadowalające mam bakterie w moczu przepisał mi urosept 3x1. Moj mąż wyzalil sie ginkowi ,ze jestem nie do wytrzymania i czy ma miejsce w szpitalu. Zaczął sie śmiać i powiedział ze jeszcze 10 tyg musi ze mna wytrzymac w domu,a potem zabiera mnie do szpitala.
                • zaba002 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 11:26
                  Witaj, ja wczoraj miałam mega doła. Aż się popłakałam jak mąż przyszedł z pracy. Wieczorem chciało mi się ciągle siku i ubzdurałam sobie, że mam zapalenie pęcherza. Fakt, że bardzo dużo wypijam wody w ciągu dnia ale zazwyczaj wieczorem już mi się tak nie chce do łazienki. Dzisiaj już tego nie odczuwam. Myślę, że to chyba dzidzia bo czułam ukłucia w pęcherz. Odliczam dni do wtorku. Może wtedy trochę się uspokoję (albo nie). Córka pojechała z babcią na działkę. Piękna pogoda, niech siedzi sobie w lesie wink
                  • ania_gdansk0 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 12:10
                    Rosnie w Gdansku ale mocny wiatr jest smile z tym siusianiem mialam identycznie. Po czym lekarz stwierdzil ze dzieko mnie tlucze po pecherzu. I ze to dziewczynki tak robia yhym big_grin mi augumentin wprowadzil zamet w organizie wczoraj kupilam sobie dodatkowo krem clotrimazolum a gynalgin zamiast co 2 dzien przelecialam 3 dni pod rzad. Od wczoraj zauwazylam gynalgin zolty-pomaranczowy ok. Ale jasnozielony? :o jak nie przejdzie mysle do niedzieli znajde sie na ip. Lezec dziewczyny i rosnac z brzuszkami smile
                    • dusiu1234 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 15:25
                      Ja od wczoraj tez mam takie uczucie ze coś nie tak z pecherzem niewiem moze to przez świadomość ze mam pojedyncze bakterie w moczu. Powiem wam szczerze ze tez mam dola staram sie nie myśleć ale to samo przychodzi. Najgorsze jest to ze mi sie ciągną te dni, jakby czas stal w miejscu mimo ze staram sobie znaleźć łóżkowe zajęcie. A jak wy spędzacie łóżkowy czas moze macie jakieś metody na zabicie czasu
                      https://www.suwaczki.com/tickers/7v8rdqk3ka9b2g9r.png
                      https://www.suwaczki.com/tickers/16uddqk3kdu13vju.png
                      • jolcia_78 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 15:47
                        Dusiu! Gratuluję "przepołowienia" ciąży smile

                        Ja mam w salonie moje stanowisko leżenia - na pufie laptop, obok telewizor.
                        Czytam, robię na drutach, na szydełku, wyszywam wink
                        Oglądam już 7 sezon "Gotowych na wszystko" smile
                        Odrabiam z synem lekcje, gram z dziećmi w gry, czytam córeczce bajki.....
                        I tak płynie dzień za dniem.....
                        • zaba002 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 16:52
                          Mnie jakoś te 20 tygodni zleciało całkiem szybko. Dopiero teraz gdy zbliżam się do tygodnia 21 kiedy poroniłam to czas jakoś mi zaczął się dłużyć. Najgorszy będzie cały czerwiec. Niby ciąża już spora ale dzidzia nie będzie na tyle dojrzała jakby się urodziła (odpukać). Choć jak córka leżała na Karowej to były dzieci z 24 i 25 tygodnia ciąży. A mój dzień wygląda mniej więcej tak wink
                          6:00 pobudka - mąż wstaje do pracy
                          6:00-7:15 - leżę, gadam z mężem, córką, na leżąco czeszę ją do przedszkola
                          7:30 wstaję przenoszę się do dużego pokoju co by spędzić tam kilka najbliższych godzin
                          7:30-7:45 - przeglądam program tv i nastawiam nagrywanie co by w późniejszym czasie obejrzeć
                          7:45-8:30 - jem śniadanie (oczywiście na leżąco) przygotowane na stoliku przez męża
                          8:30-9:50 - przeglądam internet
                          9:50 - 10:30 leżakuję na balkonie
                          10:30 - 12:30 - oglądam tv, przeglądam internet, czytam
                          12:30 - 15:00 - przenoszę się do sypialni i śpię wink
                          15:00 - 16:00 - tv, internet
                          16:00 - córa przychodzi z przedszkola (oczywiście przyprowadza ja Pani), otwieram drzwi więc muszę się zwlec z łóżka
                          16:00 - 16:20 - pogaduchy z córką
                          16:20 - 16:40 - odgrzewam zupę, bądź szybkie danie dla mnie i córki, no niestety muszę wstać
                          16:40-18:00 - oczekiwanie na męża, pogaduchy a córka, gramy w gry itp.
                          18:00 - 19:00 - mąż wychodzi z córka na dwór, jedzie na angielski itd. ja w tym czasie oglądam tv
                          19:00-22:30 - ja oczywiście leżę cały czas, mąż z córką krzątają się po domu więc mam weselej bo przynajmniej możemy pogadać. Mąż w tym czasie pierze, gotuje, jedzie na zakupy, sprząta itd.
                          22:30-23:00 idę do sypialni i zasypiam
                          I tak mija mi mniej więcej dzień smile nudy, nudy, nudy. Oczywiście w między czasie wstaje się trochę umyć i oczywiście do kibelka. Niestety nie robię nic kreatywnego smile Szkoda mi bo taka piękna pogoda. Mąż niestety też cierpi bo nie może pojechać na noc na działkę bo musi ze mną siedzieć. Oczywiście nie okazuje tego bo zrobi wszystko abym donosiła ciąże. Normalnie po pracy w piątek od kwietnia do września jeździmy na działkę. Grill, rodzina. Cudownie. A teraz tylko córka jeździe z babcią. Mąż ma zamiar dzisiaj posiedzieć na balkonie i relaksować się z piwkiem smile a ja potowarzyszę mu na leżaczku. Ale się rozpisałam smile ale to z nudów. Pozdrowionka.
                          • hanja76 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 19:16
                            Ojć, to ja chyba jestem najbardziej "rozchodzona" wink
                            najczęściej (oprócz wizyt w wc) to muszę wstawać przy moim dwulatku. Teraz przebywam u mamy i to ona pomaga mi w opiece nad nim - ale czasem muszę wstać i coś przy nim zrobić.
                            Pocieszam się, że w razie czego to dziecko dostało sterydy i waży powyżej 1,5kg.
                            Boję się, ponieważ ostatnio znowu mam skurcze i kłucie/ból w okol. kości łonowej. Zauważyłam, że jak się zbliża pełnia, to takie rzeczy mi się dzieją tongue_out
                            • dusiu1234 Re: niewydolność szyjki walka o synka 17.05.13, 19:52
                              Jednym słowem nudzimy sie tak samo. Ja całe swoje dni spędzam w salonie przenioslam sie tam bo wygodniej wiecej atrakcji a przedewszystkim nie muszę łazic po schodach i bez potrzeby wstawac. U mnie tez dzień zaczyna sie o 6:00 -7.00 mąż do pracy a 13 letni syn do szkoły . Zostaje sama do godz 12:00 bo gdzieś o tej godz przychodzi moja mama jak ma wolny dzien od pracy albo teściowa . Starają sie odciążyć mojego męża od domowych obowiązków, bo czasami nie daje rady. Fajnie bo przynajmniej mam z kim pogadać. I nie muszę wstawać bo obiadek pod nos dostaje. Posiedza z 2 godz i uciekają. Więc znowu zostaje sama na jakieś 2-3 godz dopóki moj synek i mąż nie wrócą. Jak jesteśmy w komplecie to czas mi szybko leci . Samotne godziny trochę gorzej znoszę oglądam wtedy telewizje ,gram w fb gierki albo czytam wiadomości bo czytanie książek jakoś mi nie wychodzi. Teraz taka ładna pogoda , oj poszlabym sobie do ogrodu posiedzieć. Rzeczywiście te 20 tyg zlecialo dosyć szybko. Mam nadzieje ze kolejne rownież tak mina, zwłaszcza ze teraz mam z kim pogadać w chwili zwątpienia. Pozdrawiam was wszystkie
                              https://www.suwaczki.com/tickers/7v8rdqk3ka9b2g9r.png
                              https://www.suwaczki.com/tickers/16uddqk3kdu13vju.png
                              • ania_gdansk0 Re: niewydolność szyjki walka o synka 18.05.13, 09:30
                                U mnie dni wygladaly bardzo podobnie. Jak moj M byl w domu to nawet siku nie chcialam wstawac tylko sie umyc. Internet mam w telefonie dzieki bogu. Czytalam ksiazki 3 tomy greya najpierw mi nie szlo ale potem jak zalapalam szlam jak burza. Kawa,herbata i sniadanie przy lozku. Synka sniadanie w lodowce na najnizszej polce zeby mogl sobie sam siegaac. I granie z synkiem na lezaco. Oraz oczywiscie tv smile i tak od 18 tygodnia.. Balam sie tego krazka ze mi albo sie zsunie albo jeszcze co innego. Skurcze byly dopiero od 25 tyg biore nospe. Zauwazylam ze dopiero teraz na koncowce starszy synek daje mi ostro w kosc potrafi co 3 minuty o cos wolac smile a i mi niestety nie mial kto pomoc bylam zdana na siebie mojego m i moje starsze dziecko bo tez duzo a to cos podal a to sie zajal zabawa. Idzie jakos wytrzymac choc sama zylam od wizyty do wizyty a wizyty co 2 tyg i tak odlczalam o tydzien do wizyty o to dwa dni smile trzymajcie sie kiss i na pewno dacie rade smile
                                • ania_gdansk0 Re: niewydolność szyjki walka o synka 18.05.13, 09:39
                                  A i jeszcze jedno ze o niebo lepiej lezy sie w domu niz w szpitalu ( choc wiadomo pomoc na wyciagniecie reki ) ale.. Mialam okazje lezec przez 2miesiace z Danielem w ciazy w szpitalu. Trauma mi chyba po tym do konca zycia zostanie wink Wtedy juz bylo za pozno i na pessar i na szew. Buziaki
                                  • dusiu1234 Re: niewydolność szyjki walka o synka 20.05.13, 08:17
                                    Cześć dziewczynki
                                    Jak u was po weekendzie, u mnie tak sobie fajnie było przez te dwa dni rodzinka w komplecie szybko mi czas mijał nawet nie miałam czasu włączyć myślenie . Ale dzisiaj jak wstalam to dołek zalapalam. Jak ja zazdroszczę kobitkom, ktore książkowo przechodzą ciążę.
                                    • hanja76 Re: niewydolność szyjki walka o synka 20.05.13, 14:33
                                      Ech, ja też takim zazdroszczę.... U mnie poprzednia i obecna ciąża w większości przeleżane (jak nie plamienie, to szyjka) - więc o trzeciej nawet nie myślę wink

                                      Ja miałam kryzys w sobotę - kręgosłup bolał od leżenia, pessar bardzo uwierał (jakby się zsunął), kuło w podbrzuszu i tak jakby w kości łonowej - pewnie macica się rozciągała....
                                      Na szczęście wszoraj już było lepiej.
                                      Bylebym wytrwała jeszcze ok 7 tygodni smile
    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 09:37
      Witajcie dziewczyny. Dzisiaj po południu jadę z mężem na wizytę. Stresuję się bardzo. Ostatnio wystawiłam nos poza cztery ściany trzy tygodnie temu smile Te trzy tygodnie to dla kondycji szyjki i szwu wieczność! Mam nadzieję, że będzie w miarę ok. Czarne myśli też mi przechodzą przez głowę. Już tak się przyzwyczaiłam do siedzenia w domu, że jeszcze kilkanaście tygodni wytrzymam. Trzymajcie kciuki. Miłego dnia.
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 09:44
        Trzymaj się Zaba smile Oby było dobrze smile
        Ja leżę i leżę (już ponad 9tyg) i jakoś trzymamy się w dwupaku. Jak na razie celem jest 32 tyg (minie 15 lipca).
      • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 10:18

        • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 18:42
          Wróciliśmy z wizyty. Nogi jak z waty. Lekarka powiedziała abym chociaż raz dziennie usiadła i trzy razy dziennie ćwiczyła nogi wink w pozycji lezącej. Z szyjką jest ok. Szew trzyma także jestem na razie szczęśliwa. Miałam pobrany posiew i dostałam Gynalgin tak na wszelki wypadek smile generalnie moja gin nie jest za częstym aplikowaniem globulek. Teraz będę niecierpliwie czekała na wynik posiewu.
          • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 19:16

            • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 19:56
              Szyjkę miałam sprawdzaną na fotelu. Jest twarda i szew trzyma. Oczywiście jak zobaczyłam ile tabletek ma Gynalgin to mam opory przed stosowaniem. Mam aplikować co dwa dni czyli w sumie zajmie to 20 dni. Nie lubię "grzebać" w pochwie. Od razu mam wizję bakterii. A Ty Dusiu bierzesz jakieś globulki?
              • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.05.13, 21:27

                • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.05.13, 08:35
                  USG połówkowe będę miała 3 lub 6 czerwca zależy od tego czy uda się przełożyć. Nie mogę się doczekać bo jeszcze nie znamy płci.
                  • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.05.13, 09:16

                    • ania_gdansk0 yosher - urodzilas ?? :D 22.05.13, 10:26
                      Czekamy na wiesci. smile Dobrze ze u Was dziewczyny w porzadku smile Dla mnie pare/parenascie tygodni to tez byla wiecznosc a potem sie zastanawialam kiedy to zlecialo smile pozdrowionka
                      • kaja-nka1 Re: yosher - urodzilas ?? :D 22.05.13, 17:17
                        Dołączam do Was, bo też zaczęły mi się problemy z szyjką. Dzisiaj 20 t 2 d a szyjka w poniedziałek miała 2,5 cm-ujście wewnętrzne widoczny objaw lejka sad ( 6 tygodni temu miała 6 cm) Narazie zrobiłam posiew biorę luteinę i zobaczymy za tydzień co się dzieje. Od czego to jest zależne, że jedni lekarze zakładają szwy czy pessary a inni nie? Mój na dzień dzisiejszy powiedział, że nie ma mowy, bo to może wywołać poród. Już sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć sad
                        • k_katka Re: yosher - urodzilas ?? :D 22.05.13, 17:41
                          ale założenie szwu lub pessara?
                          jezeli nie dojdzie do infekcji z powodu pessara czy szwu to powinno być ok
                          ja w poprzedniej ciąży miałam 20 tyg pessar i urodziłam w terminie
                          teraz mam juz go 10 tyg i jeszcze czeka mnie kolejne 10 - jestem w 27tc
                        • dusiu1234 Re: yosher - urodzilas ?? :D 22.05.13, 18:42

                          Witam cię Kaja-nka
                          Cieżko mi powiedzieć czym sie kierują lekarze, ja sama straciłam 2 ciaze 27tc i 22tc przez skracajaca sie szyjke. Żaden z lekarzy nawet nie pomyślał ze mogę mieć taki problem ( moja historie znajdziesz troszkę wcześniej) dopiero w szpitalu ordynator uświadomił mi ze mam poważne problemy z szyjka i przy kolejnej ciazy musze mieć założony szew. I tak sie stało w 14/15 tc założył mi szew i nakazał oszczędny tryb życia. Niestety tak jak ty mam widoczny lejek a szyjka skrocila sie do 1,77 cm usg miałam robione w zeszłym tygodniu , od razu dostałam fenoterol i isoptin i kategoryczny nakaz lezenia ( jedynie do łazienki mogę wstać ) z nogami do góry. Moze zasiegnelabys opini innego lekarza.
                          https://www.suwaczki.com/tickers/16uddqk3fiay9j7f.png
                          https://www.suwaczki.com/tickers/16uddqk3pumgpxi4.png
                          • kaja-nka1 Re: yosher - urodzilas ?? :D 22.05.13, 20:19
                            dusiu1234 Już sama nie wiem. Mój lekarz raczej jest ok. Leczę się u Niego kilka lat, wiele razy mi pomógł, więc mam nadzieję, że i tym razem będzie ok. Narazie czekam tydzień i zobaczymy co będzie na kolejnym usg. W pierwszej ciąży miałam pesar, więc myślę, że teraz też mi go założy, tylko po wynikach posiewu. Rożnica jest taka, że w 1 ciąży, ujście wew. było zamknięte, a teraz ma objaw lejka. Orientujesz się, czy odpoczynek może wpłynąć na zamknięcie tego lejka?
                            • k_katka Re: yosher - urodzilas ?? :D 22.05.13, 20:58
                              odpoczynek może spowodować, że nie będzie się szyjka bardziej rozwierała
                              u mnie założenie pessara spowodowało, że szyjka się od wew wręcz się zamknęła
                            • dusiu1234 Re: niewydolność 22.05.13, 21:27
                              Czy lezenie moze pomoc w zniknięciu lejka tego nie wiem. Ja wierze ze jest to możliwe, jak mowia WIARA CZYNI CUDA chociaz moj ginek powiedzial ze jest to malo prawdopodobne. Kazał leżeć żeby dalej nie rozwierala sie szyjka i żeby dziecko nie naciskalo na nią oraz zeby pecherz nie wypuklal sie do lejka . Efekty dopiero zobaczę 4 czerwca czy coś sie zmieniło i wtedy będę mogła coś na ten temat powiedzieć. Na ta chwile bądź dobrej myśli i staraj sie dużo odpoczywać
                      • yosher Urodziłam !!!! Tymon :) 25.05.13, 22:45
                        W sobotę 18 maja o 4 rano urodziłam synka, zdrowego i ślicznego. Opowiem w skrócie jak to było. W piątek po południu już zauważyłam, że moje skurcze dotychczas na całej macicy są dużo niżej i dość często, bo średnio 2-3 na godzinę, wieczorem pobolewało coraz bardziej. Miałam takie mysli, że chyba w ten weekend będzie po wszystkim. O 22:50 odeszły mi wody, na szczęście byłam akurat w łazience, szykowałam sie do spania i nagle bum! z wielką pompą jak na filmach wszystko ze mnie wypłynęło. Obudziłam męża krzycząc z łazienki, a on na to: "żartujesz?" Pojechał po koleżankę do opieki nad starszą córką a ja się pakowałam, z uczuciami paniki, radości, paniki, strachu i paniki. Po 20 minutach skurcze zaczęły być już bardzo silne, co 10 minut. O północy byliśmy w szpitalu, tam szybko KTG, w międzyczasie uzupełnianie dokumentów na brzuchu, żeby nie tracić czasu, bo rozwarcie było na 6 cm, ale szyjka nie zgładzona zupełnie. USG błyskawicznie-mały w porządku główką w dół. I szybko na górę, na porodówkę. Cisza i spokój, obudzilismy położną, do dyspozycji sala z łazienką, prysznic, drabinki, wanna do łagodzenia bólu, piłki itp - ogólnie duży komfogodzinyrt. Połozna zrobiła ze mną wywiad, ja powiedziałam, że zalezy mi na wertykalnej pozycji ile tylko będzie można. Potem lewatywa, na moje życzenie i relaks pod prysznicem. Mogłam wziąć znieczulenie, ale nie chciałam. Skurcze regularne co 4-5 minut i tak przez 3 godziny około. Do samego porodu ułożyłam sie na łóżku w pozycji bocznej, co też jest naturalną pozycją do porodu. Druga faza trwała około pół godziny, na końcu położna kazała mi złapać synka za barki i wyciągnęłam go ( z jej pomocą oczywiście, bo nie bardzo wiedzialam już co się dzieje). Dostałam go na brzuszek, poleżał tak kilka minut. Ku wielkiemu zdumieniu i przerażeniu wszystkich okazało się, że na pępowinie związał się supeł, był tak ścisnięty, że nie bylo przepływu. Musiał się zacisnąć w trakcie wychodzenia Tymośka, ale jakim akrobatą jest mój synek, że zrobił sobie supeł na pępowinie... Jak to później stwierdził ordynator od nowordków, było to na granicy cudu, że sie coś takiego podziało, że rodziłam siłami natury i wszystko skonczyło sie dobrze... Mąż przeciął pępowinę, w ogóle bardzo dużo mi pomagał i tak na prawdę razem z położną przeprowadził mnie przez poród. Nie wiem, czy to przez tą pępowinę, czy bez jej udziału, al synek miał trochę problemów oddechowych i musieli go wziąć na obserwację na kilka godzin. Dodam jeszcze, że z tętnem było wszystko w porządku, bo większość czasu na sali porodowej byłam monitorowana przez KTG.
                        Tymonek jest zdrowy, je co 2-3 godziny a poza tym śpi, jest słodki i jest najpiekniejszym synkiem na świecie smile jak wszystkie dzieciaczki swoich mamusiek smile
                        Buziaki dla Was i ciągle trzymam kciuki !!!!
                        • dusiu1234 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 07:17

                          • malgosiek2 dusiu1234, proszę o zmniejszenie sygnaturki 29.05.13, 20:31
                            czyli pozostawienie jednego suwaczka, bo masz dwa takie same.
                            • dusiu1234 Re: dusiu1234, proszę o zmniejszenie sygnaturki 30.05.13, 06:57
                              Sygnaturka zmniejszona smile
                        • jolcia_78 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 08:42
                          Gratulację najszczersze smile)
                          Uczcie się siebie, kochajcie i rośnijcie smile
                        • k_katka Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 09:56
                          gratulacje
                        • aninka9 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 10:38
                          Gratulacje! Ale fajnie! Dużo zdrowia i radości!
                          ps. Nie dostrzeżono tego supła na usg? Koleżanka miała wskazanie do cesarki z tego powodu. Świetnie, że nie miało to poważnych konsekwencji.
                        • sylviatko32 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 11:31
                          yosher serdeczne gratulacje z okazji narodzin Tymonka kiss
                          Wszystkiego dobrego dla Was i duuużo zdrówka!
                          • ania_gdansk0 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 11:57
                            Wieeeelkie gratulacje!!! Duzo zdrowka dla Was kiss
                        • agma1 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 14:04
                          Super wieści. Gratuluję synka!smile
                          Kolejna pessarowa mamasmile jak dobrze czytać takie posty. Ja prawdopodobnie za dwa góra trzy tygodnie też będę już po. W środę byłam u gina i okazuje się, że główka małej naciska na pessar, że aż się przekręcił ale nadal trzyma szyjkę.
                          • ania_gdansk0 Re: Urodziłam !!!! Tymon :) 26.05.13, 18:11
                            Dziewczyny czy przed sciagnieciem mialyscie usg?? Bo sie zastanawiam co sie ten moj lekarz tych 3 kg uczepil :p mam nadzieje ze i ja w srode napisze ze mam juz niebieskiego przyjaciela sciagnietego..
    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 17:44
      Witajcie leżące dziewczyny, jak się czujecie? Jak mijają dni smile Bo mnie jakoś lecą. 3 lub 6 czerwca czeka mnie usg. Mam wynik posiewu, jest jałowy smile Przy dłuższym myciu bardzo się męczę. Dzisiejsze tętno po kąpieli to 104. Czułam się jak moja babcia. Pozdrawiam.
      • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 17:47
        Ja też się męczę przy myciu, po wejściu na schody w domu.... No młoda nie jestem, ale bez przesady smile
        Trwa 11 tydzień leżenia.... Jeszcze trochę, troszeczkę....
        • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 19:28
          Cześć dziewczynki chciałabym powiedzieć , OK ,ale tak nie jest. Jestem załamana ,nie mogę sie uspokoić, rycze pól dnia. Wczoraj zadzwoniła do mnie pani , ze moja wizyta USG z 4 czerwca jest przesunięta na dzisiaj. Ucieszylam sie, bo wierzyłam , ze moje lezenie poprawi sytuacje szyjki i tego koszmarnego lejka a ja psychicznie poczuje sie lepiej. Moja nadzieja legla w gruzach kiedy na własne oczy zobaczyłam ze moja szyjka sie skróciła a lejek sie powiększył. Dwa tygodnie temu moja szyjka miała 1,77cm , a dzisiaj ma 1,35 cm. Lekarz nie owijal w bawełnę powiedział, ze sytuacja nie jest najlepsza. Za dwa tygodnie 10 czerwca znowu mam sie u niego zjawić na kontrole jeżeli dalej sie skróci to czeka mnie szpital i kolejne zabezpieczenie szyjki jezeli sie taka opcja uda co miał na myśli tego nie wiem nie miałam siły sie go pytać, bo już u niego dopadł mnie płacz. Najgorsza jest świadomość, ze nic nie jestem w stanie zrobić nie mam na to wpływu.
          • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 19:43
            Dusiu.. Trzymam mocno kciuki.. I wierze ze bedzie dobrze. Jeszcze troszke
            • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 20:00
              Dusiu trzymaj się. A posiew masz ok? A bardzo twardnieje Ci brzuch? Kurcze abyś wytrzymała chociaż te 7 tygodni. Bądź dobrej myśli choć wiem, że jest ciężko.
              • kaja-nka1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 20:20
                Dusiu Trzymaj się musisz dać radę, my mocno trzymamy kciuki. Ja jutro mam wizytę i pomiar szyjki, tak więc, też proszę o kciuki.
          • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 20:17
            Dusiu.... Przytulam. Bedzie dobrze, musi być...
            Ty masz szew, prawda ?? Myślę, że założą Ci jeszcze pessar, jak się da...
            • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.05.13, 21:13
              Kaja bedziemy trzymac smile ja jutro tez na wizyte a stres mnie tak zżera.. czuje ze noc bedzie nie przespana.
          • yosher Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.05.13, 18:12
            dusiu trzymam mocno kciuki!!!!! Ściskam Cię mocno i Twoje maleństwo!!!
            • gosiadamamore do NECIA 27 29.05.13, 19:55
              'mam zabezpieczenie od tamtej ciązy, szew załozony juz przed zajściem, przy nim nie muszę leżeć non stop'-czy masz na mysli szew przezbrzuszny?jakie doswiadczenia i zalecenia lekarza?
              • kaja-nka1 Re: do NECIA 27 29.05.13, 21:01
                Ja już po wizycie szyjka wydłużyła się o 2 mm teraz ma 27 mm, w nast. tygodniu zakładamy pessar. Dziewczyny zamawiałyście same pessar, bo muszę poszukać w necie
                • hanja76 Re: do NECIA 27 30.05.13, 23:12
                  kupiłam w przyszpitalnej aptece za 160 zł
                  • kaja-nka1 Re: do NECIA 27 31.05.13, 06:49
                    Ja w żadnej aptece nie dostałam, ale zamówiłam na necie z przesyłką wyszło 170 zł. Dziewczyny czy po założeniu pessara robi się kontrolne usg?
                    • k_katka Re: do NECIA 27 31.05.13, 09:11
                      na ogół po założeniu pessara już nie sprawdza się szyjki na usg, ale są lekarze którzy sprawdzają ale już przez brzuch a nie dopochwowo - opinia lekarzy z którymi miałam styczność
                      po założeniu pessara lekarz na fotelu sprawdza czy dobrze jest założony
                      jesli jestes z warszawy to pessary zakładaja na Karowej - w piatki, wypis w niedziele - musisz miec skierowanie od lekarza i czysty posiew
                      • kaja-nka1 Re: do NECIA 27 31.05.13, 10:35
                        Nie nie jestem z Warszawy. Pessar mam mieć założony przez swojego lekarza a gabinecie.
                        • k_katka Re: do NECIA 27 31.05.13, 11:52
                          pewnie gdybym chodziła do prywatnego gabinetu to lekarz by mi tam zakladal, a że korzystam z prywatnej opieki tylko, że w centrum medycznym to tam nie zakładają pessarów i dają skierowanie

                          co do rozmiaru to pewnie 2, ale to lekarz musi stwierdzic
                      • ania_gdansk0 Re: do NECIA 27 31.05.13, 10:40
                        Ja z przesylka placilam 170. Sama zamawialam z zielonej gory dostalam nr telefonu i rozmiar jakki zamowic i byl w ciagu 2 dni. Mi tam sprawdzali szyjke od zalozenia do ok 25 tygodnia poprzez usg wlasnie dopochwowe. Moj lekarz do ktorego chodze wlasnie od 25 tyg juz mi badal tylko na fotelu. Przez to sprawdzanie przez dopochwowe zostalam nawet wezwama do szpitala na konsultacje czy jeszcze mi szew zaloza ale ordynator stwierdzil ze nie ma takiej potrzeby i do domu smile ale z biegiem czasu teraz usg dopochwowego bym odmowila bo z dlugoscia tej szyjki swirowalam niesamowicie a jak badanie na fotelu sprawdzanie czy jest ok a rozwarcie wewnetrzne go nie interesuje no i dobra tak dobrnelismy do konca.
                        • jolcia_78 Re: do NECIA 27 31.05.13, 10:49
                          ania_gdansk0 napisał(a):

                          > Ja z przesylka placilam 170. Sama zamawialam z zielonej gory dostalam nr telefo
                          > nu i rozmiar jakki zamowic i byl w ciagu 2 dni.

                          U mnie dokładnie tak samo było smile
    • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 02.06.13, 16:22
      Wczoraj wieczorem i dzisiaj małe kopie mnie chyba prosto w szyjkę. Martwię się bardzo bo mnie te kopniaki bolą. Jest to uczucie szczypnięcia i ostrego przeszywającego bólu. Jakby mi igłę wsadzał w szyjkę. Mam czarne myśli, że zaraz mi wszystko porozrywa i wypadnie. Albo wizja pęknięcia worka owodniowego. Brzuch mi o dziwo przy tym nie twardnieje. Ostatnio prawie w ogóle. Jest to tak nieprzyjemne sad że chce mi się wyć. Jak wstaje do łazienki to nic mnie nie boli tylko jak leżę to mnie tak boleśnie nawala smile Kurcze boje się, że jest tak nisko. Jutro na szczęście idę na kontrolę.
      • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 07:22
        Cześć ZABCIU ja dokładnie tak samo odczuwam ruchy synka. Zamiast cieszyć sie z każdego kopniaka to ja praktycznie przy każdym odczuwam ból i strach. Ja na kontrole ide za 7 dni. Cały czas moje myśli krążą wokół mojej słabej szyjki. Czekam na wiadomości po usg
      • aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 08:24
        zaba, ja też tak miałam - gdy mały ułożył sie nogami w dół było kilka takich dni, że stukał mnie w szyjkę i miałam dokładnie takie odczucia jak Ty, czasami aż krzyknęłam. Też się bałam, że coś z szyjką może, że mi worek owodniowy rozerwie, specjalnie pojechałam na wizytę w związku z tym. Okazało się wszystko ok, lekarka stwierdziła, że po prostu mały piętkami mnie tam kopie. Potem się obrócił i już przeszło. Tylko to było ok 29 tygodnia.
        Idziesz dziś na wizytę, to sprawdzisz..
        Dziewczyny trzymajcie się! Dusiu, Ty też! Wyobrażaj sobie swoją szyjkę, że jest twarda, ciasna,zamknięta...ponoć mamy duży wpływ na własne ciało, więc lepiej wyobrażać sobie pozytywne, dodawać sił...
        • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 08:38
          I ja dziś na kontrolę, i jak zwykle się denerwuję...... Oby wszystko było ok..... Oby, oby...

          Mój synek jest główkowo, ale potrafi łapką w szyjkę stuknąć - też średnio przyjemne uczucie smile
          • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 08:56
            I u nas bylo to samo smile raczkami dawal czadu i daje do dzis. Dajcie znac po wizytach smile
            • zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 12:32
              Witajcie, no uspokoiłam się smile Takie kopniaki są jak najbardziej normalne. Niektóre dziewczyny gorzej odczuwają, bardziej są unerwione wink Lekarka uspokoiła mnie, że dziecko nie jest samo w stanie przebić worka a tym bardziej majstrować przy szyjce. USG wyszło super smile Dzidzia waży 400 gram, wszystko ma w porządku. Szyjka jest zamknięta i ma 2,5 cm. Mam się nadal oszczędzać czyli leżeć smile Następna wizyta 1 lipca. W między czasie mam zrobić badanie moczu, krwi i glukoza obciążenie. No i znamy płeć - dziewczynka wink Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was jak i za siebie smile
              • jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 13:47
                Ufff... Cukier po 50g glukozy po 1h 115mg/%, więc bardzo ok smile

                Szyjkę jeszcze mam smile , siedzi w pessarze mocno, uffff. No mam rozwarcie zewnętrzne "na palec",ale na ot już nic nie poradzimy...
                Zaczynam 12 tydzień leżenia. Po 32 tyg tc będę mogła ciut, ciut się uaktywnić....
                • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 14:23
                  Super dziewczynki ze u was ok, mam nadzieje ja w przyszłym tygodniu tez usłysze dobre wiadomości.
                  • ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.06.13, 15:41
                    Dusiu - na pewno smile trzymamy mocno kciuki. Dziewczyny dobre wiadomosci smile
      • ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.06.13, 22:28
        czesc,
        mam zapytanie do Was. od 9 tygodni leze, najpierw 2 w domu, wstajac do toalety, potem 5 w szpitalu, z ktorego mnie wypisano poniewaz wpuklanie sie znacznie zmniejszylo, choc szyjka nadal ponizej 20mm i wpuklanie dochodzi az do szwu, teraz 2 tyg w domu, wstaje tylko ok raz dziennie.
        no ale zaraz koncze 28tc i jakos musze zaaranzowac wizyte kontrolna. kiedy tydzien temu pojechalam na jedna, zwiekszylo sie wpuklanie a dodatkowo bardzo mocno stawia mi sie macica, nawet gdy ide do wc. po przejsciu 50 m z samochodu do gabinetu mialam wrazenie, ze zaraz mi skory zabraknie.

        czy ktoras z was przechodzila podobne rozterki?
        • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 08:48

          • ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 08:52
            czyli dusiu zachaczasz o ten sam problem co ja : lezenie vs. wizyty kontrolne.

            na ten moment wymyslilam sobie, ze wynajme wozek i tylko bede sie przesiadac miedzy nim a autem. zawsze to cos.
            • dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 10:54

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka