mama-3ki rozwarcie wewnątrz kanału 04.06.13, 19:42 Witajcie, zaczęłam 26 tydzień ciąży i dziś założono mi pessar. Przedtem leżałam już prawie trzy miesiące z różnych przczyn między innymi ze skracającej szyjki. Na ostatniej wizycie w 22 tygodniu szyjka miała między 36-44mm. A dziś pessar założono z powodu rozwarcia kanału szyjki i zastanawiam się czy jest możliwa taka sytuacja, że nie ma rozwarcia zewnętrzego ani nie ma rozwarcia wewnętrzego i nic się nie wpukla do kanału a jest rozwarcie tak w połowie kanału? Wygląda to mniej więcej tak: zamknięte ujście wewnętrzne, potem kawałek szyjki, potem takie klepsydrowate rozszerzenie kanału, potem 3cm zamkniętej szyjki i zamknięte ujście zewnętrzne. Czy któraś z Was miała taką sytuacją, ktoś się spotkał z czymś takim? Czy to jest groźne? Czy teraz jak pessar jest założony to możliwe że to rozwarcie w środku kanału się zamknie? Przerażona jestem tym wszystkim - moja pierwsza córeczka urodziła się o czasie, druga zmarła niestety w 4 miesiącu, teraz na tą ciążę czekam już 5 lat i martwię się, że może się w każdej chwili skończyć... Dziecko na szczęście jest duże ponad 1kg. Ile jeszcze mogę wytrwać w takim stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 05.06.13, 09:20 Hej. Czytam i czytam.. Gdyby po "klepsydrze" nie byla zamknieta to by bylo rozwarcie wewnetrzne.. Ale hm nigdy o czyms takim nie slyszalam.. Wychodzi na to ze szyjka dluga i zabezpieczona pessarem ( albo ja tak tylko rozumuje ) ale oszczedzac sie nie zaszkodzi. A co mowia lekarze? Trzymamy kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: rozwarcie wewnątrz kanału 05.06.13, 10:27 Lekarz zrobił wielkie oczy jak to zobaczył na usg. Ja też to widziałam. Powiedział, że wygląda jak rozwarcie, albo śluz, albo torbiel, ale on nie będzie ryzykować i dlatego pessar. Zwłaszcza, że szyjka miała 55, potem 45, potem 35, potem 31, potem znów 36 a teraz taki numer... no i miałam uszkodzoną szyjkę po zabiegu przed kilku laty więc nic dziwnego, że teraz nie trzyma kanał tak mówią lekarze. Chciałam dostać Celeston na wszelki wypadek na rozwój płuc ale lekarz mówi, że jeszcze nie... a wy z waszymi szyjkami dostałyście sterydy na rozwój płuc dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 05.06.13, 10:47 Witaj! Ja w tej ciąży nie dostawałam jak na razie sterydów. Sterydy dostałam w 28 tyg w poprzedniej ciąży, urodziłam równo pełne 36 tyg. dziewczynkę, która i tak wymagała wentylacji przez 2,5 doby. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 05.06.13, 11:33 Ja z Danielem lezalam w szpitalu od 24 tc a w 28 dostalam sterydy z czego urodzilam w 31.w tej ciazy pytalam juz od 25 tyg czy dostane...nic mi nie dali. Wg nich bylismy spisani na straty przykre ale prawdziwe. Jednak wyszlo inaczej. Dzisiaj sie na izbe przejade bo cos mi ruchy nie odpowiadaja :x. A lekarz kazal Ci sie mocno oszczadzac?? To 26 tydzien bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: rozwarcie wewnątrz kanału 05.06.13, 11:46 ja leze plackiem już ponad trzy miesiące wstaje tylko na siku mam dużo innych powiklan a ciaza jest cudem po 5 latach leczenia nieplodnosci, no i wlasnie jak tak sobie leze to rozwarcie się zrobilo mimo lezenia Odpowiedz Link Zgłoś
hanja76 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 06.06.13, 13:17 u mnie też zrobiło się rozwarcie zewnętrzne pomimo leżenia. W szpitalu założyli mi pessar i muszę nadal leżeć. Po 34t (o ile dociągnę) będę mogła więcej siedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
agma1 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 06.06.13, 13:42 Dzień dobry Wam, widzę kilka "nowych twarzy" Dziewczyny, piszę, żeby Was pocieszyć. Ja od 22 tc mam pessar, dzisiaj jestem już w 37tc. Leżę od końca lutego, z czasem zaczęłam trochę chodzić. Nie jestem zupełnie aktywna, brzuch mi się stawia, biorę fenoterol ale dałam radę! wiem, że perspektywa kilku miesięcy w łóżku Was przeraża ale idzie wytrzymać, naprawdę. Wczoraj byłam na ostatniej wizycie, a w poniedziałek mam cesarkę. Dla mojego spokoju pessar będzie wyjęty dopiero w szpitalu przed porodem. Lekarz powiedział, że jest ze mnie dumny, że tak długo wytrzymałam pomimo nie najlepszych rokowań. Także głowa do góry, zaciskać nogi jak długo się da Odpowiedz Link Zgłoś
minika77 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 06.06.13, 15:44 Witam wszystkie kobietki ...Jestem na koncu 24 tygodnia....w 22 mialam zalozony pessar,lejek wewnetrzny v i szyjke 2,81 cm w najkrotszym miejscu,odkad mam pessar wydluzyla sie do 3.Co tydzien chodze na wizyty kontrolne czy nic sie nie skraca itp i poki co wszystko o.k,ale ciagle leze,leze,leze,leze...i to juz sie raczej nie zmieni.Nie mam skurczy ani twardnien a jak juz to sporadycznie napnie mi sie brzuch.Biore luteine,duphaston i magnez i trivagin dla prawidlowej flory bakteryjnej.Tak naprawde nie wiem czy moja szyjka juz sie skrocila czy mam taka od poczatku poniewaz moj lekarz starej daty badal moja szyjke tylko palpacyjnie i owszem zewnetrznie tylko 1 cm od poczatku ale to sie nie zmienialo wiec uznal ze taka moja uroda.Dopiero jak pojechalam do meza za granice i tam cos mie zabolalo poszlam do innego lekarza w kwietniu i okazalo sie ze mam lejek...i od tamtej pory zaczal sie koszmar i lezenie...powrot do pl,zmiana lekarza,ogolie kupa stresu i strachu.Teraz troche sie uspokoilam bo mam badana szyjke co tydzien i pewnosc ze nic zlego (odpukac)sie nie dzieje...jutro kolejna wizyta ktorej juz sie nie moge doczekac zeby uslyszec ze wszystko o.k bo nie moze byc inaczej!!!!!Dwa dni temu zauwazylam ze moj pessar zniknal gdzies gleboko ale oczywiscie zadzwonilam do poloznej i powiedziala ze to dobrze bo wreszcie usadowil sie tam gdzie trzeba.Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 06.06.13, 19:53 agma zazdroszcze ze znasz date porodu. Ja w poniedzialek dopiero pessar bede miala zdjety a to bedzie 39 tydzien. Twierdza ze dziecko za wielkie nie jest wczoraj mial 2,9 i wedlug nich mam lepiej miec dluzej pessar. Wiec od poniedzialku moze sie dziac wszystko hej minika trzymamy kciuki i daj znac po wizycie Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 06.06.13, 20:13 Ja już po wizycie, szyjka znowu poleciała z 2,7 do 2,3 pessar założony, a w poniedziałek kontrolna wizyta. Odpowiedz Link Zgłoś
minika77 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 07.06.13, 18:01 U mnie szyjka bez zmian,nic sie nie dzieje,lejek prawie zniknal...pessar trzyma...to dopiero koniec 24 tyg.a moj synek wazy juz 900 gram... lekarz mowi ze dobrze odzywiony dzidzius ...no ale lezec musze nadal...powiedzial ze odetchniemy dopiero po 30 tygodniu bo wtedy szyjka bedzie jak na ten tydzien o.k ...mam 30mm na ta chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
minika77 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 07.06.13, 18:04 ania_gdansk to super ze to wszystko masz juz praktycznie za soba...zycze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 07.06.13, 20:30 ania_gdansk Trivagin bierzesz codziennie ? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 07.06.13, 21:26 Dziewczyny ja wiem ze latwo mowic ale... bedzie dobrze! Ja biore gynalgin co 2 dzien. A mialam brac 3 opakowania a pozniej lactovaginal ale moj lekarz zdecydowal ze skoro jest uwypuklony pecherz lepiej ciagnac gynalgin zeby nie doszlo do infekcji. W poniedzialek mam nadzieje jak bede bez pessaru to i pozegnam gynalgin. Lekarz wrozyl ze skurcze mnie wezma w tym tygodniu chociaz dzis piatek to nic specjalnego sie nie dzieje. Wiecej skurczy mialam jak bralam nospe A co do lekow bralam jeszcze luteine i nospe i to wsio. Moze ktoras z Was bierze luteine podjezykowa? Zostalo mi 29 tabletek z 30 chetnie oddam wazna do konca 07.2013 Odpowiedz Link Zgłoś
minika77 Re: rozwarcie wewnątrz kanału 08.06.13, 16:09 Tak trivagin biore codziennie... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 09:30 Witajcie dziewczyny. Co do wychodzenia do lekarza wielkie obawy i strach miałam tuż po założeniu szwu czyli 7 tygodni temu. Jeszcze dobrze się nie "zasklepił" jeśli mogę tak to nazwać i czułam go przy prawie każdym ruchu. Teraz już jakoś nie boję się wychodzić na kontrolę. Co ma być to będzie, badania i tak trzeba robić. Właśnie 27 czerwca mąż mnie będzie wiózł na krew, mocz i glukozę. Po wypiciu pójdę zapewne leżeć do samochodu. Jakby to ode mnie zależało to chciałabym mieć kontrole co dwa tygodnie. Jedynie co mnie wkurza to siedzenie i czekanie na wizytę. Obecnie w ogóle przecież nie siedzę aby nie obciążać szyjki. Jeszcze mycie przed wizyta jest bardzo męczące. Macica też mi się napina, jednego dnia prawie w ogóle a innego znacznie częściej. Na przykład dzisiaj raniutko co parę minut na kilka sekund. Wstałam wzięłam leki, zjadłam śniadanie i cisza. Od trzech dni biorę też magnez. Dusiu trzymam kciuki za poniedziałek. Ja czekam na skończony 25 tydzień, ciutkę odetchnę a później na upragniony 30 tydzień do którego zostały 52 dni. Co do szpitala to za żadne skarby nie chciałabym spędzić tak kilku tygodni. Panicznie boję się bakterii. Obecnie w domu czuję się lepiej choć dni rzeczywiście jakoś wolniej mi lecą. Myślmy pozytywnie dziewczyny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 09:30 Zapomniałam o sygnaturce Już znika. Odpowiedz Link Zgłoś
minika77 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 20:23 Mam pytanie...po zalozeniu pessara mialam go przez 2 tygodnie nisko...pare dni temu mi sie podniosl a teraz znow obnizyl...czy to normalne?i jesli wam cos takiego tez sie dzialo to czy odczuwalyscie przy tym jakies dolegliwosci? Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.06.13, 20:35 Mam pessar od 10 tyg. I raz jest wyżej, raz niżej. Grunt, ze szyjka w nim siedzi Ginekolog mi mówił, że to normalne takie zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.06.13, 09:31 Tak jak jolcia napisala jest raz wyzej raz nizej. Pare razy myslalam nawet ze jest za nisko ale lekarz mowil ze siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 ania_gdansk0 09.06.13, 10:02 Jak patrzę na Twoją sygnaturkę, to mi serce rośnie Oby mój Michał też wytrzymał tyle w matce Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: ania_gdansk0 09.06.13, 10:53 Pewnie kochana ze dacie rade my jutro wyciagamy pessar wytrzymalismy z nim 21 tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: ania_gdansk0 10.06.13, 21:27 U mnie pessar trzyma szyjka wydłużyła się z 23 mm do 32 mm, a lejek widocznie się zmniejszył. Mam nadzieję, że już będzie wszytko dobrze i obędzie się bez niespodzianek. Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 07:02 Wczoraj byłam na kontrolnym usg, u mnie na ta chwile jest bez zmian. Miałam okazje zobaczyć jak wew. rozwarcie sie zmniejsza i powiększa . Przy badaniu szyjki na monitorze usg bylo widac ze lejek sie zmniejszył a szyjka ma 22mm a po chwili wrócił do stanu z przed dwóch tygodni i zrobil sie wiekszy a moja szyjka wróciła do rozmiarów 13,7 mm. Doszłam do wniosku ,ze jak leze to wew. rozwarcie zmniejsza sie, a jak zaczynam sie ruszać to sie powiększa. Moj ginek powiedział, ze najważniejsze jest to , ze szyjka sie nie skrócila i ma taka sama długość jak 2 tyg temu. Mam zwiększona dawkę fenoterolu i zalecenia tak jak do tej pory leżeć ,leżeć i leżeć. Na razie z dodatkowym zabezpieczeniem szyjki sie wstrzymuje. Za 2 tyg znowu kontrola. Moj synek waży około 593-632g . Na ta chwile musze wytrzymać jeszcze z 6 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 07:10 Musze wytrzymac minimum 6 tyg bo z usg wynika, ze to 24 tc . Moj ginek powiedział , ze w mojej sytuacji mam szanse donosić ciążę do 33 tygodnia , pod warunkiem ,ze wody nie odejdą Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 08:44 Witaj Dusiu, czekałam na Twoje wieści po kontroli. Dobrze, że jest bez zmian i nic złego się nie dzieje. Chyba czujesz się już trochę pewniej? Synek to kawał chłopa super waga. Już bliżej niż dalej. A jak sytuacja z brzuchem. Bardzo Ci się napina? Dlatego masz fenoterol? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 11:01 Same dobre wiadomosci! trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 17:44 a skad lekarz wie ile mozesz max wytrzymac?dlaczego akurat do 33tyg???martwia mnie takie wpisy,dlugo sie nie odzywalam...bylam w szpitalu 2 tyg ze wzgledu na bakterie-dostalam antyb,potem zrobili posiew(podczas kuracji antybiotykowej!!!)oczywiscie wyszedl jalowy czyli przeklamany.moja szyjka zgładzona,pessar juz nie trzyma,do szwu sie nie nadaje ze wzgledu na bakterie i duze ryzyko,mam lezec,lezec,lezec a 22.06 ide po sterydy na plucka a to dopiero 25tydzien sie zaczal,nie umiem nie myslec i nie umiem byc spokojna...mam wrazenie ze moja gin podchodzi do wszystkiego na zasadzie jak bedzie to bedzie,odliczam dni i dostaje szalu!!!!!czy ja mam wogole szanse na porod w miare o czasie?bez szyjki i zadnych zabezpieczen?ona mowi zeby chociaz do 34 wytrzymac tylko nie ode mnie wszystko zalezy(((( Odpowiedz Link Zgłoś
minika77 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 18:03 gosiadamamore rozumiem Twoj strach,ale musisz byc dobrej mysli!wytrzymasz!tyle ile trzeba ...to prawda musisz lezec bo to okropnie istotne tak jak w mojej sytuacji...poza tym malo jest wczesniakow na swiecie?,nawet jesli urodzisz troche wczesniej to naprawde zadna tragedia ale musisz walczyc o ten czas czyli spokoj i lezenie !!!!.Trzymam za ciebie kciuki i pisz,pisz...i nie boj sie bo napewno wszystko dobrze sie skonczy.Masz sanse tak jak kazda z nas tylko sie uspokoj i nie panikuj. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 18:20 moze nie czekaj ze sterydami az do 22.06. im szybciej tym lepiej. mi w sw zofii w wawie podali jak tylko skonczylam 24tc. czy na wizycie gin pobrala ci jeszcze raz posiew, zeby sprawdzic czy szpitalny nie byl przeklamany? Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 19:25 Gosiadamamore każda ciaza jest inna mimo, ze mamy ten sam problem. Zdarzają sie podobne przypadki w jakich my jesteśmy i na podstawie tych wiadomosci ,z badan usg , badan szyjki co 2 tyg moj lekarz stwierdził , ze mam szanse donosić do 33 tyg. pracuje w szpitalu na patologii i porodowce więc chyba coś tam wie. A Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 19:29 Gosiadamamore Trzymaj sie bedzie dobrze. A czemu nie położyli cię do szpitala Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 19:50 Gosia trzymaj sie mocno i dawaj znac co slychac. Tez trzymam bardzo mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.06.13, 20:23 na razie mam lezec w domu a czemu tak pozno po te sterydy to nie wiem,posiew na moja prosbe wczoraj bo ja nie wierze w cudne ozdrowienie z 3 bakterii kazda na 3 + nagle wszystko jalowe,na dodatek przy antybiotyku?posiew wykonuje sie 6-7 dni po zakonczonej terapii,mam w rodzinie mikrobiologa to chyba cos wie.nie wiem czy bym nie wolala w szpitalu lezec tak naprawde,zobaczymy co powiedza tego 22.nie moze byc normalnie nigdy! Odpowiedz Link Zgłoś
sylviatko32 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.06.13, 10:00 gosiadamamore moim zdaniem powinnaś walczyć o położenie w szpitalu, tam zawsze bezpieczniej w razie gdyby coś się działo. Znam przypadek z innego forum gdzie dziewczyna ze zgładzoną szyjką i rozwarciem na 2 cm chodziła 6 tygodni. Będzie dobrze, tylko postaraj się w to uwierzyć proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.06.13, 12:36 dzieki dziewczyny,na razie maz kupil "kaczke" i w domu nie wstaje do 22.06 Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.06.13, 13:50 bardzo dobra decyzja, ja tez mam tak samo, ale jako ze mam szew to pozwalam sobie wstac na grubsze sprawy polecam takze unoszenie bioder jak najwyżej na poduszkach lub wypozyczenie lozka rehabilitacyjnego, ktore ma unoszenie na srodku pod biodrami. dla odciazenia szyjki. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki jeszcze raz o sterydach.. 12.06.13, 14:05 no właśnie jak to u was jest? Komu tak naprawdę zapobiegawczo dali sterydy na rozwój płuc dziecka? Ja po wczorajszej wizycie na kontroli pessara dowiedziałam się, że pessar trzyma i jest na swoim miejscu i szyjka tym pessarem zaciśnięta i że nagły poród podobno mi nie grozi. Ale to było badanie na fotelu tylko... wizytę mam za dwa tygodnie. Tyle, że u mnie nie ma rozwarcia wew ani zew, tylko gdzies w kanale pośrodku, a zamkniętej szyjki mam jeszcze 3cm. Ale i tak mamy z forum wcześniaków wystraszyły mnie że powinnam dostać sterydy na płuca. Mój lekarz mówi, że jeszcze nie... no i właśnie nie wiem powinnam? Dziś zaczynam 27 tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: jeszcze raz o sterydach.. 12.06.13, 14:22 trudno mi dyskutowac z opinia lekarza ginekologa poloznika, ale po pobycie w szpitalu o dobrej renomie moge powiedziec jak bylo u mnie. trafilam tam w 21tc, i od poczatku byla mowa, ze po skonczonym 24tc dadza mi sterydy. sama przetrzasnelam internet i dowiedzialam sie, ze dla dziecka nie ma zadnych skutkow ubocznych. jedyne co zaznacze to to, ze mialam przez 3 dni duze rumience gdybym byla na twoim miejscu, wzielabym je na wszelki wypadek. lepiej zapobiegac. Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.06.13, 17:24 Cześć dziewczynki Co u was słychać . U mnie bez zmian. Odliczam dni do następnej wizyty jeszcze 8 dni. W poniedziałek mam miec badania bałam sie , ze znowu czeka mnie przeprawa ze wstawaniem i jazda. Na szczęście moja teściowa wymyśliła i umowila mnie na wizytę domowa z pielęgniarka środowiskowa. Pobierze mi materiał do badań w domu i nie będę musiała nigdzie jeździć . Od razu poprawił mi sie humor. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.06.13, 17:36 U mnie też bez zmian. Ja na badanie krwi, moczu, glukozę i tarczycę jadę za dwa tygodnie. Ostatnio czuję się całkiem dobrze. Nic mnie nie kłuje, nie boli, nie uciska. Nawet macica mi się tak często nie stawia. Najczęściej rano jak się obudzę. Generalnie jakoś czas leci. Dzidzia się bardzo rusza i coraz bardziej rozpycha No cóż myślę pozytywnie. Do 25 tygodnia zostało 11 dni a do 30 zostało 46 dni. Trzymam kciuki za leżaczki Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.06.13, 18:14 Jutro kończę 28 tydzień.... To był taki plan minimum.... Teraz będę liczyć do końca 32 tyg... Małymi kroczkami do przodu Takie "leżaki" jak my, powinny dostawać trzeci bok i dodatkowe plecy do leżenia Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.06.13, 18:36 U mnie póki co narazie ok w poniedziałek wizyta i kolejny pomiar szyjki. Mi lekarza nawet po założeniu pessara kontrolnie mierzy szyjkę przez usg. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.06.13, 19:07 dzis dostalam wynik wymazu,troche mnie podleczyli i z 3 bakterii zostala jedna bardzo skapa,troche mi ulzylo,ja tez licze dni,do konca 34tyg zostalo tylko 67dni,ciekawe co na ten wymaz powiedza w szpitalu,czy zdecyduja sie teraz na szew... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Rozpakowalam się :) 15.06.13, 07:09 Hej kobietki w środę Michał opuścił swój domek poprzez cesarke.. co najlepsze mialam podana oksytocyne a szyjka ani drgnela życzę Wam zeby sie skonczylo szczesliwie jak u nas. Trzymam za Was bardzo mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: Rozpakowalam się :) 15.06.13, 08:24 Aniu! Najszczersze gratulacje !! Tul swego Michasia Dokonałaś wielkiej rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: Rozpakowalam się :) 15.06.13, 17:33 Gratulacje!!! Wszystko się dobrze skończyło... W którym szpitalu rodziłaś? Na Klinicznej? Za resztę dziewczyn też mocno trzymam kciuki cały czas i śledzę wątek!! Mi doszły trochę inne problemy, stąd mniej się udzielam. Pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: Rozpakowalam się :) 15.06.13, 18:00 Wszystkim kobitkom życzę wytrwałości i wiary, ze sie uda. Moja wiara dzisiaj czesciowo wygasła . Wczoraj wieczorem trafiłam do szpitala ze skurczami meczylam sie cała noc były wzloty i upadki . Niestety nad ranem skurcze sie nasilily i zaczął sie poród . O 9:40 urodziłam synka waży 650g i walczy o życie . Najgorsze jest to, ze nic nie mogę zrobić . Każda sekunda jego życia jest na wagę złota . Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Dusiu.... 15.06.13, 18:11 Zrobiłaś wszystko co mogłaś.... Jeśli Maluszek jest tak silny jak jego Mama, na pewno da radę.... Przyszedł na świat o wiele za wcześnie, ale przecież ma szanse !!! Wagę ma bardzo ładną, jak na wiek ciąży. Pisz koniecznie, jak sytuacja... Przutulam... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: Dusiu.... 15.06.13, 18:29 tak, naprawde ma niezla wage. moja poprzednia ciaza skonczyla sie wlasciwie na tym samym etapie co twoja, bo dzien przed skonczeniem 23tc. niestety coreczka byla za mala, nie miala 600gr. tak wiec wazne, ze zyje malenstwo bedzie dobrze !! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: Dusiu.... 15.06.13, 19:25 Aninka rodzilam na Zaspie. Kliniczna ma byc zamknieta ponoc 3 mc bo tam remont a na Zaspie urwanie glowy. Dusiu nawet nie wiesz jak bardzo mocno trzymamy tu za Was kciuki. Z calej sily! Trzymaj sie mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: Dusiu.... 15.06.13, 22:18 Dusiu...jestem z Tobą i cały czas myślę o Tobie.. Musi Ci być bardzo ciężko. Nie rozumiem niektórych zdarzeń i wścieka mnie to potwornie, że nie mamy nad tym kontroli.. Przesyłam uściski i fluidy wsparcia dla Was. Będę się modliła za zdrowie i siłę Twojego synka... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: Dusiu.... 15.06.13, 22:26 Dusiu, trzymam kciuki za maleństwo. Przykro mi bardzo, że tak wcześnie. Trzymaj się i będę myślała o Was. Wierzę, że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: Dusiu.... 16.06.13, 15:13 Dusiu,jestem z Tobą myślami!najwazniejsze,ze Mały jest pod dobra opieka!w maju w Rudzie Sl.urodzily sie czworaczki ,najmniejsze 450gr a najwieksze 700,z tego co wiem z nimi wszystko ok a u Was taka ladna waga-tez bedzie dobrze!!!!!trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: Dusiu.... 17.06.13, 20:40 Dusiu trzymamy kciuki za maleństwo. Znam chłopca, który ważył 640 g i jest wszystko ok. Podaję link do filmika www.youtube.com/watch?v=B71y5Mtk3b4 Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Co u Was ?? 20.06.13, 09:00 Mam nadzieję, że brak wiadomości to dobre wiadomości...... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: Co u Was ?? 20.06.13, 09:35 U mnie też na razie jakoś leci. Leżę i leżę. Upał straszny. Palce u rąk mi bardzo puchną. Odliczam dni do 1 lipca do wizyty. Będzie to akurat cztery tygodnie po ostatniej. Nie wiem czego ma oczekiwać po mojej szyjce po tak długim czasie Ostatnio miała 2,5 cm. Trzymajcie się. Mam nadzieję, że z dzieciaczkiem Dusi jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: Co u Was ?? 20.06.13, 10:40 to u mnie podobnie, wizyta 2.07 po 4 tygodniach tylko ze szyjka ma 19-20 mm i trzyma sie tylko od szwu w dol. z gory wpuklanie az do szwu. sadze, ze na kontroli bedzie ten sam pomiar. na szczescie nic mi nie puchnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: Co u Was ?? 20.06.13, 10:50 U mnie tez ok, pessar trzyma. Po jego założeniu szyjka się wydłużyła i ma 33 mm. Kolejna wizyta po 3 tygodniach od ostatniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dusiu1234 Re: 22.06.13, 21:56 Dzisiaj po tygodniowej walce moj synek powiększył grono Aniolkow . Trzymajcie sie i walczące do konca Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: 22.06.13, 23:05 wiem, ze cokolwiek bym teraz nie napisala, to i tak nic nie pomoze... wiem, bo sama przez to przechodzilam. najgorszy bol minie za pol roku do roku. moze nawet zaczniesz znow myslec o ciazy. (ja najpierw sie zarzekałam, ze nigdy wiecej) ciezkie chwile przed Wami, ale to minie, zobaczysz. sciskam. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: 22.06.13, 23:09 Bardzo mi przykro Dusiu... Tak bardzo chciałabym Cię jakkolwiek pocieszyć, ale wiem, że cokolwiek napiszę będzie zbyt banalne w tej sytuacji. Łączę się w smutku i zapalam w sercu światełko dla Twojego Aniołka.... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: 23.06.13, 07:40 Dusiu [*] dla kochanego aniołka. Bardzo mi przykro Trzymaj się jakoś kochana... Mocno przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: 23.06.13, 09:59 Dusiu, przytulam mocno.To wszystko takie niesprawiedliwe Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.06.13, 12:59 Po wizycie u gina - morfologia stabilnie trzyma sie 11,3 , więc przyzwoicie. No i najważniejsze - krążek trzyma, szyjka w nim siedzi, rozwarcie owszem jest, ale nie zwiększa się. Powinniśmy wytrzymać jeszcze parę tygodni Powoli zaczynam optymistycznie patrzeć w przyszłość, szczególnie, ze leci już 30 tydzień ciąży. 15 tydzień leżenia, zostało mi 4-5. No i jutro wieczorem umówiona jetem na usg Bardzo jestem ciekawa jaki Malunio jest duży Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.06.13, 09:32 Dobre wiadomosci oby tak dalej! Trzymamy kciuki i pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.06.13, 10:14 To dobre wiadomości. Już 30 tydzień więc wszystko idzie ku dobremu. Ja wyczekuję tej magicznej dla mnie 30-stki. Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.06.13, 10:24 Wczorajsze usg dodało mi skrzydeł Maluch "waży" już ok 1620g, jest ok 10 dni większy niż wychodziłoby z OM. Tyle, że na razie głową w górę, ale ma jeszcze czas Zaczynam myśleć o drobnych zakupach "wyprawkowych" Odpowiedz Link Zgłoś
hanja76 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.07.13, 12:04 Super - gratuluję! A ja już 4 tydzień leżę w szpitalu.... Początkiem czerwca, w nocy, złapały mnie skurcze krzyżowe, które zaczęły się nasilać i wylądowałam w szpitalu. Ponieważ - pomimo pessara- zrobiło mi się rozwarcie na 2 cm - nie chcą mnie już wypuścić do domu. Zresztą - gdyby nie kroplówki z magnezem 2x dziennie, to pewnie bym już była "po" Teoretycznie za tydzień, dwa ściągną mi pessar (o ile sam wcześniej się nie zsunie) A ja już odliczam dni do końca upragnionego 37 tygodnia Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.07.13, 12:14 Hanja - szkoda, że jesteś w szpitalu, ale grunt, że taki etap ciąży, że już jesteście bezpieczni ! To najważniejsze Trzymaj się ciepło i dawaj znać jak sytuacja Młode dobrze ułożone ?? Będziesz rodzić sn ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.07.13, 13:34 Ja byłam dzisiaj na kontroli. Szyjka trzyma, bez rozwarcia. Szew na swoim miejscu. Po pomiarze usg wyszła 3 cm a ostatnio miała 2,5 cm. To najważniejsza dobra informacja. Z niezbyt dobrych wieści wyszła mi za to cukrzyca ciążowa. W środę jadę do szpitala na pogadankę jak się odżywiać itd. Może wytrzymam do upragnionego 30 tygodnia U Was dziewczyny już z górki Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.07.13, 13:35 Znowu zapominam o suwaczku Odpowiedz Link Zgłoś
hanja76 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 01.07.13, 17:50 Tak - mała cały czas ułożona główką w dół Mam nadzieję, że wszystko nadal będzie OK i będę rodzić sn - zdecydowanie tak wolę Czuję, że poród coraz bliżej - mała schodzi już powoli w dół (i opiera się coraz częściej o spojenie łonowe i wtedy boliiiiiiii), śluz powoli zaczyna odchodzić... - ale już jestem spokojna- waga ok 3 kg, 2x zastrzyki na płucka(w 27 i 33t) - tak więc już bez paniki..... Nie to co w 27 tyg. gdy trafiłam po raz pierwszy do szpitala z zagrażającym porodem i wagą dzidzi ok 800gr..... Pewnie też tak macie - tzn taką wielką radość, że udało się zakończyć kolejny tydzien ciąży.... Trzymam za Was kciuki, abyście też szczęśliwie dotrwały do czasu, gdy już poród będzie dla dziecka bezpieczny Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 19:48 Witam się i mam nadzieję, że mogę dołączyć? u mnie to 4 ciąża a w każdej miałam problemy z szyjką- rozwieranie, skracanie, miękka szyjka i leżenie. Teraz od wczoraj mam pessar i mam do Was pytanie: bo nie dostałam żadnych globulek profilaktycznie, które w poprzednich ciążach zawsze brałam. Lekarz twierdził, że teraz się tego nie stosuje, tylko jak coś się dzieje, to wtedy posiew sie robi i włącza leczenie. No i trochę się tym martwię, bo słyszałam, że czasem infekcje przehodzą bezobjawowo, więc skąd będę wiedziała, że coś jest nie tak. Czy któraś z Was też może ma pessar i nie stosuje żadnych globulek profilaktycznie? nie wiem czy tego jeszcze gdzieś nie skonsultować, tym bardziej, że mój wynik posiewu miał już miesiąc pezy zakładaniu pessaru, więc moglo od tego czasu coś się przyplątać Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 19:55 Witaj! Ja mam zlecony 2x w tygodniu Clotrimazol. Trwa 16 tydzień z pessarem, infekcji żadnej jak na razie nie miałam. Ale ja generalnie "nieinfekcyjna" tam jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 20:09 dzięki za odpowiedź a robisz posiewy od czasu do czasu? Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 20:13 Od założenia krążka nie miałam posiewów - jestem regularnie badana, nic podejrzanego "nie widać", a ja nie mam żadnych dolegliwości. Ale na najbliższej wizycie (w poniedziałek) zapytam się o posiew. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 21:10 Ja co drugi, trzeci dzień biorę macmirror. Do tej pory żadna infekcja się nie przyplątała a miałam robione 3 posiewy. Jednak moja ginka bardzo tego pilnowała. Nawet dwukrotnie miałam przepisany profilaktycznie antybiotyk. Dziś już jest 17 tydzień z pessarem. Za ok dwa tygodnie będę miała go ściąganego. Dotrwałam. Moja szyjka- siedzi sobie w pessarze i nic się nie zmienia. Długości na usg już nie mierzymy od dwóch miesięcy bo słabo widać. Ale skoro siedzi w pessarze- to znaczy, że jest na tyle długa aby go utrzymać. Druga ciąża - i drugi raz przeszłam sytuację, że szyjka ok 20 tyg skróciła się do 23 mm i zatrzymała, już do końca... Synek waży ok 2400- nie za dużo, ale jeszcze w normie. Będę rodzić prawdopodobnie przez cc z powodu czynnej infekcji HPV (bez wpływu na szyjkę). To już koncówka. A pamiętam jak bardzo się denerwowałam, i ten wątek był mi codziennie bardzo bliski... Bardzo mi żal Dusiu i jej synka. Mam nadzieję, że wyjaśni się w końcu przyczyna jej nieszczęść. Reszcie - póki co idzie dobrze! Trzymam kciuki za Was dziewczyny! Jesteście dzielne. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 20:13 Ja co trzeci dzień biorę macmiror complex. U mnie dopiero 4 tydzień z pesarem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 20:28 na twoim miejscu zastanowilabym sie nad zmiana lekarza... przy zakladaniu pessara lub szwu posiew nie moze byc starszy niz 2 tygodnie. po drugie, trzech czy czterech lekarzy w mojej ciazy przy zalozonym szwie potwierdzalo mi i zlecalo macmiror 2xtydz profilaktycznie, a w inne dni lactovaginal.(plus provag) oprocz tego co wizyte robie posiew, zeby wiedziec zawsze na biezaco. wtedy 3-4 dni przed wizyta nie stosuje macmiroru zeby nie wplynal na wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 20:34 kurczę, no właśnie martwi mnie to wszystko. Ufam lekarzowi, ale nie mogę jakoś podchodzić do tego spokojnie, zwyczajnie się boję jakiejś infekcji przy pessarze. Chyba pójdę to skonsultować gdzie indziej. A mam jeszcze pytanie- czy bierzecie luteinę i jak? ja do tej pory brałam dopochwowo, bo to podobno dobrze działa na szyjkę, ale teraz przy pessarze lekarz powiedział, żebym brała doustnie, bo pessar może utrudniać jej wchłanianie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 20:55 biore luteine podjezykowo 2x2 Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 21:12 Brałam dopochwową luteinę aż do 30 tyg ciąży 3x2, potem 2x2. Podobno dopochwowa wchłania się o wiele lepiej niż doustna. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.07.13, 21:53 Ja mam szew założony od 11 tygodni. Profilaktycznie nie aplikuję żadnych globulek. Chyba, że widać było grzybicę na początku ciąży. Do tej pory miałam robione trzy posiewy. Moja lekarka nie jest za codziennym gmeraniem w pochwie. Profilaktycznie biorę codziennie Lacibios Feminę. Ja niestety mam złe doświadczenia z pessarem. Miałam go raptem sześć tygodni. Dostałam infekcji mimo aplikowania codziennie jakiś leków i skurcze mnie męczyły aż odeszły wody. Pessar to jednak duże ciało obce. No ale jak widać na jedne dziewczyny działa dobrze Teraz szyjkę mam między 2,5 a 3 cm, trzyma dobrze, nie rozwiera się. Jestem jak na razie optymistką w dotrwaniu na razie do celu 30 tygodni a później to będzie z każdym dniem sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
k_katka Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 04.07.13, 07:14 obecnie jestem w 33tc, pessar mam od 16 tygodni - ma zostać zdjęty jak skończe 37tc (tak jak poprzednio) to moja druga ciąża z pessarem w poprzdniej ciazy brałam regularnie co 2 dni macmiror, w tej moja lekarka powiedziała, że nic mi nie przepisze, ale miałam jeszcze zapas macmiroru i przez pierwszych kilka tygodni brałam co 4-5 dni, potem raz na tydzień, a teraz raz na 2 tygodnie (nie ma to jak zaufanie do lekarza ) miałam ostatnio robiony posiew i wyszedł czysty mi też lekarka powiedziała, że stara sie nie dawac globułek, żeby organizm sam zatolerował pessar - no chyba, że zaczyna się infekcja Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.07.13, 13:43 Uffff, po kolejnej kontroli jestem. Wszystko z grubsza stabilnie Pessar trzyma rąbek szyjki, mimo skurczy rozwarcie się nie zwiększa. No i leci 32 tydzień, za kilka dni będzie można odetchnąć Brać leki, leżeć, a może uda się pociągnąć jeszcze trochę I za 2 tyg usg, jupppiiiiii. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki do mam pessarowych 09.07.13, 18:48 Jak ginekolodzy oceniają u was długość szyjki z pessarem? Założono mi pessar 6 tygodni temu pod koniec 25t, dziś zaczynam 31t i od tamtej pory nie wiem ile ma moja szyjka. Przy zakładaniu na usg ostatni raz widziałam szyjkę i wiem, że miała rozwarcie wewnątrz kanału ale była dosyć długa. Od tego czasu nie wiem co się z nią dzieje, gin bada tylko na fotelu co dwa tygodnie i mówi, że pessar trzyma, że szyjka jest miękka i krótka i tyle. No i ja nie wiem w jakim jest stanie, boję się gdziekolwiek ruszyć poza wc, jak pytałąm czy mogę być bardziej aktywna powiedział, że tak... no ale ja nie wiem co z tą szyjką? Czy po założeniu pessara ją się jakoś ocenia na usg? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 szew przezbrzuszny 09.07.13, 19:35 dziewczyny, ostatnio moja dr powiedziala mi, ze przed nastepna ciaza powinnam zastanowic sie nad laparoskopowo zalozonym szwem przezbrzusznym. wyszperalam jakies opracowania, ktore wskazuja na naprawde duza skutecznosc tego zabiegu. szew zaklada sie raz na zawsze. rodzic mozna tylko przez cięcie. ale za to nie musialabym lezec od 5mca pomimo szwu szyjkowego. (szew przezbrzuszny podobno niweluje wpuklanie wewnetrzne) czy ktoras z Was ma taki szew? slyszala cos wiecej na ten temat? wie gdzie sa w tym wyspecjalizowani? Odpowiedz Link Zgłoś
necia27 Re: szew przezbrzuszny 11.07.13, 21:21 Ja mam TAC szew przezbrzuszny od grudnia 2009r. Taśmę zakładał mi prof. krasomski z dostępu brzusznego. W 2011r urodziłam córkę w umówionym terminie cc w 39+1 . Zbytnio nie leżałam, szyjka zanikła jakoś po 25tc jednak taśma ją zastąpiła. Taśmę pozostawiłam,teraz też jestem w ciąży i nie leżę bo przy dwulatce, dużym domu i ogrodzie bez żadnej pomocy nie mam jak leżeć Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: do mam pessarowych 09.07.13, 20:01 Dokładnie tak samo - badanie na fotelu co 2 tyg. Wiem, że pessar trzyma, szyjka krótka, miękka i z rozwarciem. Ale stabilnie. Oby jeszcze 3 tyg pociągnąć Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: do mam pessarowych 09.07.13, 20:20 mamo-3ki, wczoraj pojechałam na izbę przyjęć ze skurczami (na szczęście minęły) i pytałam własnie o to lekarza. Powiedział, że usg tylko ma wspomagać ocenę szyjki przy badaniu, że ważniejsze jest badanie na fotelu, ale żebym od czasu do czasu usg pod kątem szyjki też zrobiła. Ja właśnie tak będę robić, raz na kilka tygodni sprawdzać też na usg stan szyjki. Niestety mój gin nie ma usg w gabinecie, więc muszę chodzić oddzielnie. Chyba że ktoś ma godnego polecenia ginekologa w Warszawie z usg? Ewelinasa, ja nie pomogę za bardzo z tym szwem, ale słyszałam , że wykonuje go się jedynie w Łodzi obecnie i faktycznie jest bardziej skuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: do mam pessarowych 09.07.13, 20:45 ja bardzo polecam dr obuchowska w novum, ma dobre usg. poza tym jeszcze nikt nigdy tak delikatnie mnie nie badal. gwarantuje, ze badanie bedzie zupelnie bezbolesne. wizyta ciazowa 200zl, normalna 80zl. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: do mam pessarowych 09.07.13, 20:43 Jest problem z mierzeniem długości szyjki z pessarem, bo właśnie pessar zasłania część obrazu na usg- jako duża jasna plama. U mnie, dopóki mały nie dotykał główką ujścia wewnętrznego, lekarka oceniała stopień rozwarcia wewnętrznego i tą część ponad pessarem. Później to już nawet tego nie sprawdzała, tylko badanie na fotelu i, że pessar siedzi. Ostatnio- z wielkim trudem oceniła ogólną długość (jeszcze z pessarem), ale większość lekarzy tego nie robi.. Wtedy najważniejsze, że pessar trzyma- to oznacza, że szyjka na pewno jeszcze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: do mam pessarowych 09.07.13, 20:47 aninka, z twojego paska widac, ze leci ci 37tc. kiedy sciagna ci pessar? pytam, bo slyszalam, ze pessary i szwy sciaga sie zwykle w 36tc, sama juz odliczam Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: do mam pessarowych 09.07.13, 20:52 ewelinasa - dziękuję za ten kontakt! Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: do mam pessarowych 09.07.13, 21:04 Ja w tej i poprzedniej ciąży, po założeniu pesssara mam mierzoną szyjkę przez usg. Mój lekarz ma usg w gabinecie i za każdym razem mam je robione. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: do mam pessarowych 09.07.13, 23:28 ewelinasa takie szew brzuszny nazywa się tac i zakłada go prof. Krasomski w Łodzi, jednak muszą być wskazania tzn zakłada się go gdy szew Mcdonald nie działa, profesor w Łodzi zakłada ten szew przez powłoki brzuszne, kilku lekarzy w Polsce zakłada ten szew laparoskopowo np w szpitalu Orłowskim w Warszawie i w szpitalu Brudnowskim, także w prywatnym szpitalu Medicover w Warszawie zakładają, jednak profesor Krasomski uważa, że przez powłoki brzuszne jest bardziej skuteczny niż laparoskopowo Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: do mam pessarowych 10.07.13, 00:23 Mają mi go zdjąć na koniec 38 tygodnia w szpitalu. Chyba że skurcze regularne by się zaczęły wcześniej- wtedy mam od razu jechać go zdjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: do mam pessarowych 10.07.13, 16:00 u mnie znowu skurcze zrobiłam badanie moczu, jak sugerował lekarz i wyszło, ze bakterie są dość liczne . Może tu przyczyna? Zapisałam się na wtorek do lekarza, biorę scopolan i magnez i martwię się staram się jak najwięcej leżeć, ale przy dzieciach to nie takie łatwe Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: do mam pessarowych 10.07.13, 18:04 tu-jaa to od razu jutro zrob badanie moczu na posiew z antybiogramem, zeby lekarz wiedzial jakie masz bakterie i czym leczyc. czas jest cenny. poza tym polecam powtorzyc jutro zwykle badanie moczu, mi tez wyszly dosc liczne bakterie, powtorzylam nastepnego dnia i juz wynik byl normalny, czasem sie zle pobierze i zanieczysci probka. Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: do mam pessarowych 10.07.13, 19:46 dzięki, tak zrobię. strasznie się denerwuję , było dobrze, a tu nagle skurcze Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 16:33 Dziś na wizycie stan szyjki oceniony tylko na fotelu - szyjka bez rozwarcia zew, siedzi w pessarze ma na oko 3cm, ciekawe co z rozwarciem wewnątrz kanału które miałam... ale tego się nie dowiem póki mam pessar. Podobno mogę trochę chodzić z taką szyjką. Przepływy i cała reszta ok. To początek 31 tygodnia syn waży 2235g. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 16:55 jesli bylo badanie tylko na fotelu , to skad przeplywy i waga? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 17:25 Jak napisałam wyżej stan szyjki oceniany był tylko na fotelu. Poza tym miałam USG III trymestru. Mój gin nie ocenia szyjki z pessarem na usg. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 18:02 U mnie od ostatniej wizyta szyjka skróciła się o 1cm, teraz ma 23 mm. Jeśli skróci się poniżej 1,5 cm mam dostać sterydy. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 18:08 jeśli dobrze zrozumiałam Twoje poprzednie posty masz mierzoną szyjkę na usg mimo pessara. Jak to się robi generalnie? Głowicą TV? Bo mi mówiono, że szyjki z pessarem już się nie da zmierzyć na usg... Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 18:28 Szyjkę mam mierzoną mimo założonego pesaara. Lekarz mierzy ją głowicą dopochwową, dla Niego obraz usg jest ważniejszy niż badanie palpacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 18:42 Można dopochwowym usg badać szyjkę do końca, ale to jest tak, że większość lekarzy ma problem z uchwyceniem obrazu całej szyjki, bo po prostu pessar przysłania znaczną jej część- wychodzi na usg jak duża biała plama. Natomiast ujście wewnętrzne mi badała moja gin- bo to było widać ponad pessarem, o ile dziecko się dobrze ułożyło. Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.07.13, 18:43 ja miałam mierzoną szyjkę z pessarem usg dopochwowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 15.07.13, 18:31 witam,ja dzis wyszlam z domu po 2,5tyg.Kuba wazy ok.1,5kg,szyjka bez zmian czyli splaszczona na maxa i w pessarze juz nie siedzi tak jak nie siedziala od ilus tyg.Moja gin ma urlop w sierpniu i jesli jeszcze do tego czasu wytrzymam w 2paku to musze sie polozyc do szpitala i zostac tam juz do rozwiazania.Zdziwila mnie dzis 1 rzecz-wg moich wyliczen+kalndarz ciazy jutro zaczynam 30tc a gin mi na tio,ze za 2 dni zaczynam 31 bo ja zle licze-mianowicie licze tyg a nie dniami,troche tego nie rozumiem,do tej pory ok a od dzis zle? Odpowiedz Link Zgłoś
hanja76 Udało się!!! 21.07.13, 22:22 Donosiłam i urodziłam W szpitalu leżałam od początku czerwca. Trafiłam tam w nocy ze skurczami - okazało się, że pomimo pessara mam rozwarcie 2 cm, pessar ledwo trzyma - i nie wypuszą mnie do porodu Szprycowali mie kroplówkami z magnezem i udało mi się skończyć 37t. Pessar ściągnęli mi w poniedziałek rano, w nocy odeszły mi wody a córcie tuliłam już przed 9 rano Żegnam się z Wami i trzymam kciuki aby i Wam się udało jak najdłużej utrzymać w brzuszkach Wasze skarby. Byłam sceptycznie nastawiona do pessara - ale jak widać - ten krążek ma moc Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: Udało się!!! 21.07.13, 22:37 gratulacje - czyli dokładnie w którym tygodniu urodziłaś? Czy córcia miała problemy z wcześniejszym porodem? U mnie też pessar i we wtorek zaczynam 33 tydzień. Mam nadzieję, że wytrzymam jeszcze przynajmniej tyle co Ty Odpowiedz Link Zgłoś
hanja76 Re: Udało się!!! 25.07.13, 01:00 Urodziłam w 38 tc (dokładnie 37t 4d) - ciąża po skończonym 37t jest już dooszona Synka urodziłam dwa lata temu w 37t3d i chłopak rozwija się super Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: Udało się!!! 21.07.13, 23:32 Super! Też gratuluję! Nie ma to jak dobre wieści... Ja też od piątku mam zdjęty pessar i czekam z niecierpliwością na synka. Ponoć szyjka gotowa do porodu.... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: Udało się!!! 22.07.13, 10:15 Witajcie! Wielkie gratulacje! ja z pessarem tez mialam 2 cm rozwarcia po sciagnieciu wyszedl 1 cm szyjka gotowa a tu zero skurczy a po oksytocynie jak byl 1cm tak zostal. Jak juz przyszlo co do czego szyjka sie zbuntowala i skonczylo sie cesarka. Trzymajcie sie mocno!! Odpowiedz Link Zgłoś
z_yta Re: Udało się!!! 23.07.13, 20:49 Hej dziewczyny! Czytam i czytam i nie myślałam, że tyle z nas ma problemy w ciąży. Ja jestem w 26 tc,biorę fenoterol 4X1, magnez 3X2 i dziś miałam założony pessar, niezbyt przyjemnie, ale za to bardzo szybko,około 40 sek. Nic nie czuję, zobaczymy jak będzie dalej. Nie mam wskazań do leżenia, mogę funkcjonować jak do tej pory, chociaż dotychczas większość czasu przeleżałam przez skurcze i bóle pleców i żeber wynikające z dużej skoliozy. Tak czytam i jest nadzieja, że mój mały nie wyjdzie wcześniej. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki! Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 U mnie samuteczki 24.07.13, 12:29 Skurcze.... Pierońskie skurcze dopadły mnie w niedzielę, od poniedziałku jestem w szpitalu. W trzeciej dobie maksymalnego fentorelu dożylnie jest lepiej troszkę, skurcze sie wyciszają. Dostałam sterydy i leżę.... Szyjkę pessar jeszcze trzyma, ale jest krótko i miękko. no i rozwarcie "na luźny" palec. Nic więcej się nie zrobi..... Smutno mi, żyłam nadzieję, że choć raz donoszę... A tu po raz trzeci zanosi się na wcześniaka... Od niedzieli 35 tydzień. Tak bym chciała dotrwać... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: U mnie samuteczki 24.07.13, 12:41 musze Cie troche pocieszyc! ciaza jest juz duza, dostalas sterydy, a do tego skurcze sie wyciszaja. nawet jesli urodzilabys w tym tygodniu bedzie juz wszystko dobrze! ewentualnie kilka dni inkubatorka pus tlen, ale to tez wcale nie wiadomo. jestesmy prawie na tym samym etapie, ja tez jestem po sterydach(24tc) a jestem juz bardzo zadowolona z donoszenia Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: U mnie samuteczki 24.07.13, 14:26 dokładnie tak, będzie dobrze ja Wam zazdroszczę takiego etapu ciąży, możecie być już spokojne. i tak się zastanawiam - mam pessar, szyjka na ostatniej wizycie tydzień temu była ok, mogę chodzić, w miarę normalnie funkcjonować, ale się boję, bo na tym etapie w poprzednich ciążach robiło mi się już rozwarcie wewnętrzne. Nie zapytałam lekarza swojego co on na to. I już sama nie wiem , jak mam funkcjonować, dużo stresu mnie to kosztuje. Czy ten pessar utrzyma szyjkę? Czy on też jakoś działa na ewentualne rozwarcie wewnętrzne? Odpowiedz Link Zgłoś
z_yta Re: U mnie samuteczki 24.07.13, 14:51 ja też zazdroszczę 35tc, ja 26tc z pessarem i feno, żyję z tygodnia na tydzień od tabletki do tabletki i dobrze was rozumiem. moja koleżanka bez pessara, na feno wytrzymywała każdą ciążę do 36 tyg, a skurcze już od 17 tc miała, z resztą ja od 14tc się męczę, to moja druga ciąża, pierwsza poroniłam. przed skurczami miałam krwiaka i 3 pobyty w szpitalu. Myślałam zawsze, że inaczej to wygląda, radość z bycia w ciaży, bo moje koleżanki nie miały takich problemów. Pozdrawiam i 3majcie się,byle do 36tc;] tu-jaa napisała: > dokładnie tak, będzie dobrze > ja Wam zazdroszczę takiego etapu ciąży, możecie być już spokojne. > i tak się zastanawiam - mam pessar, szyjka na ostatniej wizycie tydzień temu by > ła ok, mogę chodzić, w miarę normalnie funkcjonować, ale się boję, bo na tym et > apie w poprzednich ciążach robiło mi się już rozwarcie wewnętrzne. Nie zapytała > m lekarza swojego co on na to. I już sama nie wiem , jak mam funkcjonować, dużo > stresu mnie to kosztuje. Czy ten pessar utrzyma szyjkę? Czy on też jakoś dział > a na ewentualne rozwarcie wewnętrzne? Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 z_ta, proszę nie cytuj całych wypowiedzi, lecz 24.07.13, 21:04 potrzebne fragmenty do dalszej dyskusji. Netykieta....... Odpowiadając na post, cytuj tylko potrzebne fragmenty, a resztę wycinaj. Nigdy nie cytuj sygnaturek (podpisów)! Nie wklejaj całych cudzych wypowiedzi lub artykułów - wystarczy je omówić lub podać link z odpowiednim komentarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
hanja76 Re: U mnie samuteczki 25.07.13, 01:12 Jolcia - tak samo miałam - tzn trafiłam do szpitala ze skurczami dokładnie 32t6d ciąży. Zamiast fenoterolu - 2xdziennie kroplówa z magnezem. Pessar ledwo trzymał, rozwarcie na 2 cm. Leżałam ponad miesiąc na patologii I udało się donosić. Będzie dobrze - tylko nastaw się pozytywnie, że musisz leżeć i donosić. Ja stawiałam sobie "cele" - ukończony 34t, potem 36t aż w końcu udało mi się świętować ukończenie 37t. I pewnie gdyby nie fakt, że to ja się uparłam, żeby już ściągnąć pessar - pewnie bym jeszcze trochę pochodziła w dwupaku (ale ja już bardzo tęskniłam za synkiem) Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Jeszcze trwamy 25.07.13, 14:26 Co prawda na maksymalnych dawkach leków, ale jakoś jesteśmy w dwupaku Lekko nie jest, ale cóż... Wszystkie wskaźniki zapalne niskie, posiewy czyste, więc tyle ok. Michaś w usg waży 2350g, więc już nie malutko... Zobaczymy, co jeszcze uda się wywalczyć Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: Jeszcze trwamy 25.07.13, 18:14 Trzymam kciuki aby się udało dotrzymać jak najdłużej...ale myślę, że Michaś jest już w miarę bezpieczny... Dacie radę! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: po wizycie 26.07.13, 14:58 Jolcia ciesze sie,ze dalej trzymacie sie razem,oby jeszcze troche!!!!u mnie rowniez bez zmian tzn rozwarcie na 2 palce,szyjka zgladzona ale jakos trzymam i musze wytrwac do konca sierpnia,jestem dobrej mysli,Kubus wazy ok 1800 a to 33.tc mimo ze wg moich wyliczen 31.no ale spojrzalam na kolko ginekologiczne i faktycznie 33 wychodzi wiec to nawet i lepiej,pozdrawiam lezaczki Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki zdjęcie pessara a cesarskie cięcie 30.07.13, 16:15 Jutro zaczynam 34t, syn waży 3045g, szyjka w pessarze palpacyjnie 2,5cm, zamknięta. Mam odstawić luteinę. Na następnej wizycie w pierwszym dniu 37t mam mieć pessar zdjęty, mam też wyznaczone planowe cięcie cesarskie po skończeniu 38t. I tak się zastanawiam czy ja te dwa tygodnie bez pessara do tego planowego cięcia dociągnę? Czytałam, że dziewczyny rodziły natychmiast po zdjęciu krążka... a może upierać się by zdjęto go dopiero na sali przy cięciu? Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: zdjęcie pessara a cesarskie cięcie 30.07.13, 16:21 masz az 2,5 cm, bez rozwarcia. rozumiem, ze bez wewnetrznego tez. bez skurczy. szczerze to nie wiem po co masz ten pessar Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: zdjęcie pessara a cesarskie cięcie 30.07.13, 16:30 ja miałam rozwarcie na całą długość kanału szyjki w 25t dlatego założono pessar, a zewnętrznego i wewnętrzego nie miałam nigdy. Teraz mam pessar więc od 25t nie miałam usg... więc nie wiem jakie mam rozwarcie wrewnętrzne... wiem, że palpacyjnie nie ma zewnętrznego rozwarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: zdjęcie pessara a cesarskie cięcie 31.07.13, 21:27 Ja miałam szyjkę 23mm, miękka. Pessar zdjęty na koniec 38 tygodnia i co? nadal 2w1, rozwarcie non stop na palec pomimo skurczy przepowiadających... Odpowiedz Link Zgłoś
aga11.0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 30.07.13, 19:46 czytam od kilku tyg. ten wątek i mam wrażenie że wszystkie macie lepszą sytuację niż ja... trafiłam do szpitala w 27 tg szyjka srócona do 7 mm... dostałam fenoterol, magnez, sterydy na rozwój płuc no i leżenie po 2 tg wyszłam, wróciłam na badania i po tyg znowu do domu. odstawiono mi fenoterol dawka była maks. dziś jestem w 32 tg biorę luteinę dpch i magnez, szyjka wg badania 2 tyg temu wciąż ma 7 mm wewnętrzne rozwarcie, rozwarcie na 1,5 cm, a na wypisie dodatkowo objaw uwpuklenia dodatni...generalnie skurczy jako takich nie czuje zdarza się napinanie brzucha ucisk na pęcherz zwłaszcza jak dzidzdzia mocno kopie, w czwartek idę na kontrole i już sie boję, najgorsze że w moim przypadku było juz za póżno na pessar itd. widzicie że wesoło nie jest do tego mam jeszcze silną anemię co też jest czynnikiem powodującym przedwczesny poród. To moje drugie dziecko pierwsza była cc. Teraz czekam żyję z dnia na dzień i boję się jak coś się zacznie bo lekarz nastraszył mnie że wszystko będzie się szybko działo... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 30.07.13, 19:50 Rzeczywiscie krotka szyjka i duze rozwarcie. Ale i tak mam cos na pocieszenie Mi lekarka zawsze powtarzala, bo lezalam juz od 19tc, ze byle do 31-32tc. Wtedy bedzie juz w miare dobrze. Ty juz dotrwalas do tego terminu )) wszystko ponadto tylko poprawia sytuacje Odpowiedz Link Zgłoś
aga11.0 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 30.07.13, 22:01 dzięki bardzo też się tym pocieszam)))) zwłaszcza że dwukrotnie dostałam celeston na rozwój płuc więc myślę że największy problem czyli kłopoty z oddychaniem nie powinny mieć miejsca. a czy któras z was ma doświadczenie jeżeli chodzi o poród w takich okolicznościach tzn z mocno skrócona szyjką? czy faktycznie wyglada nieco inaczej niz normalnie, szybciej, co powinno mnie zaniepokoić? Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 03.08.13, 12:15 Jeszcze trwamy, ale to juz ostatki... Szyjki prawie nie ma, krążek siedzi, ale nic prawie nie trzyma i jest spore rozwarcie. Kilka dobrych skurczy i się rozsypię. Od wczoraj mam tabletki zamiast dożylnych pomp, jakoś jest. No i młody cały czas miednicowo, dzisiejsza waga 2700 g. Od jutra 36 tydzien. Oby tylko szczęśliwie się urodził... Odpowiedz Link Zgłoś
acsis witam się 04.08.13, 10:09 Witajcie leżakujące. Jestem w 4 ciąży a jednak jestem kompletnie zielona w obecnej sytuacji. Pierwszy syn urodził się w 38 tyg z zielonych wód (okręcony pępowiną). 4 lata później trochę przeciagnelam wizytę u gin a że zbliżały sie swięta...no nie oszczędzałam się.BO i nic nie bolało. W 35 tyg pani doktor swierdziła rozwarcie na 2 palce i "mozna juz pomacać główkę"Fenoterol, 2 tyg leżenia w domu i gdy dociagnęłam do 37 i odstawialm f. zaczęly się skórcze. Na porodówce nikt mnie nie zbadał tylko od razu położyli "do rodzenia" MIało pójść szybko, nie szło. W org. wciąż był jeszcze fenoterol, nic nie postępowało, szyjka się nie rozwierała. Prawdopodobnie przebito mi pęcherz płodowy...nie pamiętam już ale mam niesmak, że córka mogła jeszcze spokojnie w brzuchu posiedzieć. 3 lata temu (po kolejnych 4 latach)kolejna ciąża. Nagle w 30 tyg. bolesne skórcze, plamienie. Jak się okazało zakazenie macicy e.coli, 2 doby na "porodowym łóżku", fenoterol w kroplówce, meczarnia ale byleby nie urodzić.Jednak brak reakcji na antybiotyk i zapadła decyzja o "zakończeniu ciaży" ze wzgledu na zagrozenie życia dla mnie.Na 10 min przed cesarka 2 dawka sterydu na płucka. Córeczka 1300g obecnie ma sie b. dobrze, madra, uparta, śliczna powoli wypisywana z wszelkich poradni "wcześniaczych"(został jeszcze kardiolog). W szpitalu lekarz mówił mi, ze zakażenie dostało się przez nieszczelna szyjkę i w razie kolejnej ciaży trzeba rozważyć szew. Nie bardzo go sluchałam bo więcej dzieci nie planowałam wiec i on wiecej juz nie mówił. Ale znów jestem w ciąży i sytuacja nie jest (chyba?)za wesoła. W 18 tyg szyjka miała 3,8 cm ale przy wcześniejszym bad. 4,4 cm więc sie skraca i nakazano mi leżenie. Pobrano posiew, bad. crp, morfologię. Czy jeśli wszystko bedzie ok(brak zakażenia) to powinnam sie upierać na szew? Moja gin jakoś sie nie kwapi. Zmienić czy postępuje słusznie(szuka najpierw innych przyczyn skaracania). Czułam ze tak będzie w tej ciąży ale liczyłam na jeszcze kilka tyg. na nogach Ciężko leżeć gdy po domu biega 2,5latka. [Starszaki same juz sie sobą zajmują] Odpowiedz Link Zgłoś
k_katka Re: witam się 05.08.13, 13:06 jak wynika z opisu przyczynami były raczej bakterie, a nie skracająca szyjka lekarka zapewne wie co jest dobre i dlatego zleciła posiew miałas 2 donoszone ciaze, a trzecia - porod wywolany raczej przez bakterie a nie szyjke szwy czy pessary zakłada się gdy jest obciążenie właśnie wczesnymi porodami z niewiadomych przyczyn - czyli nie było bakterii a nastąpił wcześniejszy poród gdyby Twoja szyjka skróciła się do 2,5 cm i zaczela rozwierac to jak najbardziej jest to powod do zalozenia szwu lub pessara - a tak to obserwacja, którą pewnie zaleciła lekarka chodz może częściej na usg i sprawdzaj czy cos dzieje się z szyjka Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 05.08.13, 15:32 dzięki k-katka. Donoszona jest właściwie tylko ciąza pierwsza. Druga tylko teoretycznie-to był 1wszy dzień 37 tyg, mała ważyła 2300 gczyli była niedonoszona(jakis tam jeszcze objaw miała, chyba meszek płodowy...)Ale to też po fenoterolu. Natomiast ciąża 3cia -owszem było zakażenie ale macicy a to zonacza że szyjka nie była szczelna. Tak czy siak na dzisiejszej wizycie okazało sie że leżenie sie opłacało bo szyjka sie nie skróciła, posiewy czyste. Za tydzień idę na połówkowe USG, mam sie troche poruszać i zobaczymy czy będzie zmiana na gorsze i wtedy pomyslimy o szwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: witam się 06.08.13, 10:48 Hej a nie lepiej bylo by pomyslec o pessarze w razie co? Jolcia kochana trzymajcie sie!!! wszystko bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 06.08.13, 17:56 moja lekarka odradza pessar ze względu na infekcje, do których ja i tak mam wielką skłonność. ( Aniu- to lekarka z Zaspy). Jakie są przeciwskazania do załozenia szwu? Inna lekarka do której poszłam mówiła ze w Wojewódzkim zakładają nawet po 30 tyg choć ksiazkowo już nie powinno się. Ta moja wspomniała o 22 tyg ale nie wiem czemu akurat ta data(wcześniej mówiła o 15 tyg ale że nic sie nie działo to ja nie naciskałam bo po co). Z waszych postów wynika że przy za dużym rozwarciu juz też sie nie da go zalożyć, dobrze rozumiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: witam się 06.08.13, 18:24 mój gin uważa, że pessar ma tą samą skuteczność co szew sama mam pessar już 10 tygodni i ani jednej infekcji Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: witam się 06.08.13, 21:45 Ja miałam pessar w poprzedniej ciąży i niestety spowodował on u mnie infekcję, skurcze i ostatecznie poród w 28tc. Wytrwałam z nim 6 tygodni. Także nie zawsze jest skuteczny. Teraz mam szew, już leżę z nim 16 tydzień i na razie dotrwałam do 31 tc. Szyjka co prawda na ostatniej wizycie miała 22mm ale nie rozwierała się. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: witam się 06.08.13, 22:36 Przy pessarze trzeba brać globulki co 2-3 dni, przecież to ciało obce. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: witam się 06.08.13, 22:53 To oczywiste, że brałam globulki, codziennie. W moim przypadku to za duże ciało obce. Po moich doświadczeniach jestem przeciwna pessarowi. Odpowiedz Link Zgłoś
necia27 Re: witam się 06.08.13, 22:59 Mnie niestety tez pessar wywolal infekcje i porod w 24tc Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: witam się 06.08.13, 23:27 acsis - z zaspy lekarke kojarze tylko jedna moja wybawczynie dr. Sokołowską...jak lezalam w 2009r 2 miesiace na podtrzymaniu zadnej innej nie kojarze.A wlasnie ja tez mam zajebiaszcza sklonnosc do infekcji i w wojewodzkim mi szwu zalozyc nie chcieli..byl to 18tydz.(wtedy bylo 2,7cm szyjki i 7mm rozwarcia wewnetrznego) Wsadzili mi pessar wracalam pozniej na szew ale stwierdzili ze szalu nie ma i do domu gdzie szyjka miala ok 2cm i rozwarcie wew na 1,4 cm...aaa i uwypuklony pecherz plodowy. Bylam pod opieka wojewodzkiego az do porodu...na zaspie :p trzymam kciuki za Was Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 07.08.13, 14:05 dzięki za info dziewczyny. Jesteście takie dzielne! Dla mnie perspektywa leżenia przez naście tygodnie to abstrakcja, choc powoli zaczynam sie przyzwyczajać. Co innego leżeć po 30 tyg. gdy wiesz że każdy dzień to większe szanse dla dziecka i z każdym dniem jest się blizej końca. Ale niektóre z was leżą prawie całą ciążę i to jest cos za co powinny być medale! Widzę że pessar to nie rozwiazanie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 13.08.13, 23:19 nic się u nas nie wyjaśniło. Połówkowe usg ok , szyjka niby znów krótsza ale wciąż niezła (3,2 cm) bez lejka. Wg gin. pomiar nie jest miarodajny bo wystaczy mocniej sondą przycisnąć i wychodzi krószy wymiar...więc mam jeszcze tydzień trochę chodzić i zobaczymy-jeśli kolejny pomiar wyjdzie mniejszy to szew a jak nie to nie."bo profilaktycznie nikt mi i tak nie założy"A tu na forum są chyba takie przypadki? W takim razie mam plan pójść jeszcze do kogoś innego i będę walczyć o szew bo nie do zrobienia jest dla mnie leżenie plackiem przez 4 miesiace przy 3 dzieci. Moja gin znów mówiła o 22 tyg- że potem już nie zakładają, choć inna lekarka u której byłam na początku ciąży mówiła ze w Wojewódzkim zakładają do 30tego...I bądź tu mądry? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: witam się 14.08.13, 12:21 szyjka 3,2 to ładna szyjka, w moim mieście od 2,5 coś robią a na klinice zakładają szew od 1,5... no chyba że jest rozwarcie to wcześniej... zastanów się jeszcze nad pessarem - to że Cię nastraszono infekcjami bo miała je koleżanka cioci kuzynki szwagra... nie znaczy, że też będziesz tak mieć. W badaniach klinicznych skuteczność szwu i pessara jest identyczna! A szew to jednak zabieg operacyjny w narkozie i grozi utratą ciąży. Pessar założysz w 30 sekund na fotelu gin. Ja mam pessar już 12 tygodni ani jednej infekcji, a przed pessarem miałam chyba z 5 infekcji. Założono mi pessar w 25t na szyjkę rozwartą wzdłuż całego kanału. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 20.08.13, 17:32 szyjka 3,2 ale już mały lejek(wiem, dla większości to marzenie taki wynik) więc dostałam skier. na szew. Jak to się odbywa bo myślałam że doba w szpitalu i do domu a moja gin powiedziała coś o tygodniu, a to mnie martwi bo rok szkolny za pasem, wyprawka nie skończona itp...Oby tylko nie chcieli mnie położyć na stałe... Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: witam się 20.08.13, 21:20 Dziwię się, że przy takiej szyjce lekarz chce zakładać szew. Masz obciążony wywiad i która to tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 20.08.13, 22:55 tydzień 22 ale dwie poprzednie ciąże też niedonoszone w tym ostatnia cc w 30 tyg ze względu na zakażenie wewnatrzmaciczne spowodowane nieszczelną szyjką a więc są podstawy Odpowiedz Link Zgłoś
necia27 Re: witam się 21.08.13, 18:11 kaja-nka1 napisała: > Dziwię się, że przy takiej szyjce lekarz chce zakładać szew. Masz obciążony wyw > iad i która to tydzień? To się nie ma co dziwić jeśli choć trochę znasz temat powinnaś wiedzieć że każdy przypadek jest inny, dla jednej 32mm szyjki moze byc od początku do końca rewelacyjna a dla innych dzis jest a jutro jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: witam się 28.08.13, 09:13 Jestem w szpitalu od tygodnia, w pon. miałam założony szew, na razie czekam na dalsze rozkazy Najgorsze jest zatwardzenie- laktuloze biorę odkąd leże (miesiąc) czopki też nie pomagają, to dodatkowy stres... Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: witam się 28.08.13, 12:23 Zjedz kilka kiwi, podobno dobrze działa. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki My też się niedługo rozpakujemy 06.08.13, 18:26 Udało się nam wytrwać do 35 tygodnia... dziecko jest nisko, pessar trzyma... ale pojawiła się znów gestoza... jak w ciąży z pierwszą córką: białkomocz, skoki ciśnienia, obrzęki, spadające płytki... jeśli sytuacja się nie poprawi w piątek idziemy do szpitala, dostajemy sterydy na płuca i będzie cięcie po 48h... syn ma około 3,3-3,5kg i jest duży jak na 37-38 tygodni i podobno sobie poradzi zdaniem lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: My też się niedługo rozpakujemy 06.08.13, 18:50 acsis w niektórych szpitalach np Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi zakładają szew do 31 tygodnia, profilaktycznie szew powinien być założony ok 13-14 tygodnia, jak jest pewność że ciąża nie ma wad genetycznych i nie zaszkodzi jej znieczulenie, czasami łożysko jest nisko w macicy i wtedy jest niebezpieczeństwo uszkodzenia łożyska, bo szew musi być założony bardzo wysoko, lekarka mówiła o 22 tygodniu bo wtedy najczęściej daje znać o sobie niewydolna szyjka, jednak u Ciebie niewydolność nie jest duża skoro rodziłaś prawie w terminie i może stąd ta zwłoka, jak już jest rozwarcie to szew jest mniej skuteczny to jest tzw. szew ratunkowy, więc lepiej zakładać wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: My też się niedługo rozpakujemy 06.08.13, 20:20 dzis stawilam sie w sw zofii na zdjecie szwu, 36tydz. tak ustalilam z moja polozna z tego szpitala. ale izba przyjec zadecydowala, ze jesli mozna jeszcze tydz poczekac, i nic sie nie dzieje, to zebym przyszla za tydzien. zdejma szew, zostawia mnie na patologii i czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
k_katka Re: My też się niedługo rozpakujemy 07.08.13, 11:19 ja osobiście jestem zwolenniczka pessara, ale to pewnie dlatego, że nic u mnie złego się nie działo po jego założeniu w obecnej ciąży wczoraj mi go zdjęli w 37tc - tym razem miałam go 21 tyg i tylko na początku używałam globulek, potem już nic nie aplikowałam zalecenie lekarza, ale jak widać ja nie mam może skłonności do infekcji, ponieważ posiewy zawsze były ok, a badanie ręczne też niczego nie wykazywało w poprzedniej ciaży po zdjęciu pessara jeszcze 3 tyg byłam w dwupaku, ciekawe jak będzie obecnie zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
aga11.0 Re: My też się niedługo rozpakujemy 07.08.13, 11:38 U mnie w 27tg nie było możliwości założenia szwu i pessara miałą rozwarcie 1,5 cm i szyjka 7mm. Dzisiaj jestem w 33 tg dwukrotnie dostałąm sterydy i czekam. Tydzień temu odstawiono mi luteinę dopochw. i od dwóch dni zauważyłam delikatne upławy więc juz się boję że jakaś infekcja mi się pojawiła, dzisiaj odbieram wyniki martwi mnie jeszcze moja anemia ost. wynik hemoglobiny to 6,00. Na wadze przybieram marnie, mam lekkie nudności ogólnie fizycznie czuje się kiepsko ale to pewnie też wina tych temp...wieczorami mam nie tyle skurcze ale podbrzusze boli mnie tak jak w czasie miesiączki i tak już drugi tydz. W pierwszej ciąży miałąm tak tylko raz a po paru godz urodził się mój synek. Generalnie cieszę się się że udało mi się dotrwać tak długo ale samopoczucie mam już coraz gorsze....a nie należę do osób zamartwiających się na zapas. Biorę pod uwagę że może będe musiała wrócić do szpitala chociaż szyjka i rozwarcie wciąż w tych samych wymiarach no ale u mnie szyjka może juz tylko zaniknąć....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
k_katka Re: My też się niedługo rozpakujemy 07.08.13, 17:01 twój lekarz powinien szybko zadziałać w związku z hemoglobina Odpowiedz Link Zgłoś
gosiadamamore Re: My też się niedługo rozpakujemy 09.08.13, 17:22 a ja po wizycie,ide do szpitala pod koniec sierpnia a rozpakowaywac sie bede w polowie wrzesnia o ile dotrzymamy,jestem dobrej mysli.Kuba wazy juz 2400 a dzis widzialam jego buziaczka w calej okazalosci))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: My też się niedługo rozpakujemy 13.08.13, 06:18 Ja juz po Janek urodzil sie 12.08 o 4.30 rano. 9/10punktow 53 cm i waga 3260. Niestety po lezeniu plackiem ponad 4mce bylo mi baaaardzo ciezko, a teraz ucze sie na nowo chodzic i funkcjonowac. Nie jest lekko, ale i tak jestem przeszczesliwa Urodzil sie dzien przed skonczeniem 37tc. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: My też się niedługo rozpakujemy 13.08.13, 08:22 Gratuluję. Ja też mam szew i im bliżej 37 tygodnia zastanawiam się czy zdjęcie szwu boli? Czy miałaś wcześniej skurcze czy może dostałaś po zdjęciu szwu? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: My też się niedługo rozpakujemy 13.08.13, 10:48 Samo zdjecie nie boli, ale za to bardzo boli jak wklada wziernik i szuka go tam w srodku, szczegolnie jesli ma sie juz skurcze tak jak ja co 2-3 min. Najpierw odeszly mi wody a po 25-30min dostalam skurczy i to od razu co 4-5min. Odpowiedz Link Zgłoś
jolcia_78 Urodziałam :)) 14.08.13, 16:03 Po 21 tygodniach leżenia, po 20 tyg z pessarem, po 3 ostatnich tygodniach tygodniach spędzonych na patalogii ciąży z wlewem fenoterolu - w dniu 12.08.2013 urodziłam przez cc (położenie miednicowe) Michałka w 37 tyg ciąży, z wagą 3020g, 9pkt Na razie dwie doby za nami, Malutki wymagał wsparcia oddechowego nCPAP, ale dziś od rana oddycha sam i jest oki. Chyba nie muszę pisać, że jest słodki Wszystkim oczekującym - wielkiej siły i cierpliwości... Opłaci się Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: Urodziałam :)) 14.08.13, 18:33 super Jolcia gratulacje! tego się właśnie obawiam - problemów oddechowych mimo dużego dziecka, u nas dziś zaczynamy 36 tydzień - mały 3800g... chciałabym jeszcze wytrzymać dwa tygodnie, ale gestoza mruczy nade mną... napisz jak się masz po cięciu? u mnie też będzie cięcie - boję się, wolałabym urodzić normalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_gdansk0 Re: Urodziałam :)) 15.08.13, 10:45 jolcia i ewelinasa1 WIELKIE GRATULACJE!!!!! i dużo zdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: Urodziałam :)) 15.08.13, 18:49 dziewczyny, gratuluję Wam serdecznie - Janka i Michałka ) wszystkiego dobrego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aga11.0 Re: Urodziałam :)) 16.08.13, 11:37 GRATULUJĘ !!!!!! ŻYCZĘ DUUUUUŻO ZDRÓWKA!!!! ja jestem po kolejnym badaniu, moja 7mm szyjka jakoś się trzyma odchyliła się ku tyłowi i dzięki temu główka nie napiera mocno. Ale mam inne zmartwienia i chciałam zapytac czy któraś z was tez na tym etapie brała duzą dawkę antybiotyku furaginy i czy to jakoś wpłynęło na powikłania z szyjką? do tego wszystkiego moja morfologia jest ...kiepska, hemoglobina tylko 5,8 nowy preparat żelaza dodatkowe badania...ufff, na pocieszenie dzisiaj zaczynam 35 tdz.Boję się że te wszystkie leki brak żelaza leżenie sprawią ze poród będzie ciężki bo zwyczajnie fizycznie czuje się coraz słabiej... Odpowiedz Link Zgłoś
tu-jaa Re: Urodziałam :)) 16.08.13, 14:32 Aga, nie odpowiem Ci, bo nie wiem, ale 35tc to już jest coś, zazdroszczę. Trzymaj się a ja mam pytanie do dziewczyn z pessarem, czy u Was pessar też się znacznie przemieszcza, raz jest niżej raz wyżej? Ja wiem, że tak może być , ale u mnie te różnice są bardzo dużo, raz jest tak wysoko, że ledwo go wyczuwam, a raz bardzo niziutko, od razu na wejściu jakby. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: Urodziałam :)) 16.08.13, 14:41 Nie chce straszyc czy cos, w zeszlym roklu bralam urofuraginum i nie wiem czy to tak samo dziala, ale nie wolno bylo tego brac wlasnie w trzecim trymestrze bo wplywalo jakos na krew i lozysko. Poszperaj w necie i ulotce antybiotyku zeby miec pewnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis furagina 16.08.13, 16:03 cyt. z ulotki:"Przed zastosowaniem jakiegokolwiek leku należy poradzić się lekarza lub farmaceuty. Leku uroFuraginum nie należy stosować w pierwszych trzech miesiącach ciąży (I trymestr) ani u kobiet w donoszonej ciąży i w okresie porodu. Należy zachować szczególną ostrożność podczas stosowania w ostatnich trzech miesiącach ciąży (III trymestr). Furagina może spowodować niedokrwistość hemolityczną u noworodka. Leku uroFuraginum nie należy stosować w okresie karmienia piersią. Furagina przenika do mleka kobiecego i może zaszkodzić karmionemu piersią dziecku. " ja mam częste zapalenia UM nie tylko w ciąży. Na pewno brałam w I trymestrze, wg gin można tyklko brak badań kilnicznych to potwierdzajacych. Moje 2 dzieci jest zdrowychAle w III trymestrze juz nie dostawałąm furaginy choc wcześniej była skuteczna tylko zwykłe antybiotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: Urodziałam :)) 17.08.13, 09:43 Gratulacje! Ja też urodziłam 9 sierpnia - tydzień po terminie wg om ale dokładnie w terminie z wykresów NPR i skoku temperatury. Syn dorodny- 4160, a miał ważyć 3400 wg usg... Jaki z tego morał? Ile ja się nastresowałam w tej ciąży, pobyt na patologii, w 20 tygodniu pęcherz płodowy wpuklający się w rozwarcie wewnętrzne 1,5 cm, które potem zmniejszyło się do 0,5 cm..jestem przykładem anomalii medycznej... Także dziewczyny - różnie to bywa, choć z tego wątku widzę, że zdecydowanie częściej kończy się dobrze niż źle. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Lezace, jak sie czujecie? 13.11.13, 15:04 Czesc dziewczyny, i jak tam z lezeniem?Ja juz powoli mam dosc. Zgaga mnie strasznie meczy od tego lezenia. Mam nadzeiej, ze jak tylko siedze to cos tam sie dalej przesuwa, a tak wszytsko stoi...fuj....okropne uczucie. Nigdy w zyciu zgagi nie mialam.Okropne. Dodtakowo cały czas maly napiera na szyjke, jakies dziwne kłucia, bole itd...lekow cała garsc, oj marze o 36 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: Lezace, jak sie czujecie? 13.11.13, 15:14 no ja podobnie. mega zgaga.Dobrze że w domu przynajmniej jelita w miarę normalnie mi pracują.Wczoraj byłam u gin(nic nowego) i trochę się poruszałam i dziś kiepsko. do tego mam dziwne bóle-nie skurcze ale aż mi na uda promieniuje. Albo nerki albo macica sie rozciąga(ordynator mówił że jak boli z 1 strony to mam się nie przejmować Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Re: Urodziałam :)) 17.08.13, 16:14 gratulacje! Ja chyba idę za dwa dni pomieszkać na patologii ciąży... gestoza się nasila, za parę dni, może tydzień, max dwa nas rozpakują. Trzymajcie kciuki, bo na razie 35+4t. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-3ki Urodziłam na początku 37 tygodnia :) 24.08.13, 00:35 Nasz pobyt w patologii ciąży skończył się w ten sposób, że ciśnienia, białkomocz i obrzęki narosły tak, że nerki przestały pracować a łożysko zaczęło się odklejać i tak... w ciągu 4 minut syn był już na świecie przez szybkie cesarskie cięcie. Wytrzymaliśmy 36+2 tygodni. Urodził się 22 sierpnia waży 4kg i dostał 10 punktów Udało się dostać dawkę Celestonu na 8 godzin przed cesarką - nie miał żadnych problemów oddechowych jest ze mną na sali ma się świetnie mimo bycia późnym wcześniakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: Urodziłam na początku 37 tygodnia :) 24.08.13, 07:02 Gratuluje! Co za waga! Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.10.13, 08:18 Dawno się nie odzywałam. Chcę napisać i zakończyć mój watek, dla dziewczyn, które zapewne mają taki problem, że szczęśliwie urodziłam zdrową córeczkę w 37tc. Przypomnę, że miałam założony szew w 15tc. W moim przypadku sprawdził się w 100%. Mój upór i dyscyplina w leżeniu wielomiesięcznym + szew sprawiły, że cieszymy się z donoszonego bobasa Po zdjęciu szwu od razu miałam rozwarcie na dwa palce. Szew tak na prawdę trzymał mi dziecko aby nie urodziło się za wcześnie. Trzymam kciuki za dziewczyny, nie poddawajcie się i wierzcie, że i Wam się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.10.13, 09:21 Gratuluję. I ja zdam relacię, Zaczęłam 29 tydzień. Mimo szwu szyjka zaczęła się rozwierać, mam mocne skórcze, fenoterol już prawdopodobnie na mnie nie działa. Trochę też przesadziłam, za dużo łaziłam(najpierw szew ładnie trzymał), do tego kłopoty osobiste , duży stres...dostałam relanium i znów leżę plackiem(tylko do wc). Przy takich skórczach grozi mi amputacja szyjki przez szew ale jakby go zdjeli to pewnie od razu bym rodziła. Muszę więc wytrzymac jeszcze 3 tyg. Taki mam plan minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.10.13, 10:19 Trzymaj sie Acsis w dwu paku jak najdłuzej. Ja tez leze z problemem z szyjka, jestem w 28 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.10.13, 11:27 ja też ze szwem, acsis a od kiedy szyjka zaczęła się rozwierać pomimo szwu? bierzesz fenoterol? Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.10.13, 14:50 pierwsze skórcze w 18 tyg(zaraz jak poczułam ruchy, pewnie macice mam jakas nadreaktywną), kilka tyg obserwacji i w 23 założony szew. 3 tyg było ok, miałam nakaz oszczędnego trybu życia, nie leżenia i tak tez robiłam. Ale mieszkam na 3 piętrze- 1 wyjscie z domu to pokonanie schodów w tę i z powrotem + 3 dzieci - moje oszczedzanie to dla bezdzietnych zwykły tryb I w 27 tyg zaczęły sie silniejsze skórcze, takie już naprawdę konkretne. Bad w 28 wykazało (chyba, bo rozstrzęsiona byłam, mało do mnie docierało) większy lejek. Fenoterol biorę od 18 tyg i chyba organizm się przyzwyczaił bo nawet isoptinu już dawno nie biorę(gdyż nie czuje potrzeby)Jak sie skórcze nie wyciszą to trzeba bedzie szew ściagnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: 08.10.13, 15:41 a jak się czuje te skurcze? jak to jest, lekarz mówił mi że to boli, ale dziewczyny wcześniej pisały, że nie czuły bólu Odpowiedz Link Zgłoś
kaja-nka1 Re: 09.10.13, 17:24 Ja też w końcu mogę zdać relację. W 20 tygodniu miałam założony pessar, który pomógł wytrwać nam do 38 tc. Po wyjęciu pessara od razu zrobiło się rozwarcie, zaczęły się bolesne skurcze i po kilku godzinach powitałam synka. Dziewczyny trzymajcie się będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aninka9 Re: 09.10.13, 18:50 Brzuch się robi twardy i czuje się taki ucisk w podbrzuszu, czasami lekki ból jak miesiączka. Trwa to od kilku sekund do kilkudziesieciu.. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: 09.10.13, 19:08 wszystko zależy np od wrażliwosci osobniczej...na początku to takie lekkie twardnienie brzucha ale teraz to już mam takie naprawdę bolesne, że zastygam w bezruchu, na sczęscie "tylko" kilka dziennie. Brzuch mi się robi dosłownie kanciasty Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: acsis, przepraszam, ale skUrcze się pisze ;) 09.10.13, 19:05 <pąs> dzięki, ja dysortograf jestem, a już na kompie to masakra...sorry Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.10.13, 20:19 Marfred- idziemy łeb w łeb A ty masz szew/ pessar ? Bierzesz coś? Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 11.10.13, 21:08 Acsis, nie mam nic założonego. I nie będę miała pewnie nic założonego. Leki biorę tylko jak mam skurcze. Wiec tylko biorę jak mam potrzebę - cos takiego jak fenoterol. 1/2 tabletki. Jak Twoje samopoczucie? Kiedy szwe Ci zdejmują? Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 12.10.13, 07:51 Cześć, Od jakiegoś czasu obserwuje ten wątek i postanowiłam napisać. Z Asia juz koresponduje bo mamy podobny problem jak i reszta z Was. Obecnie kończę 35 tc. Do tej pory byłam na lekach: cleksane 40 i 60 mg, Luteina podjezykowa - ale juz mam to po malutku odstawiać. Wczoraj był pierwszy wieczór bez cleksane, a jutro zakończę luteine. Pozostaje mi Scopolan, który jest rozkurczajacy, ponoć ma lepsze działanie niż no-spa, dodatkowo od 20tc stosuje Floragyn - bardzo dobry lek jeśli walczycie z uporczywymi bakteriami w szyjce. Dodatkowo magnez i żurawina. Tak jak wspomniałam kończę 35 tc, a na 04.11 mam mieć zdjęty szew. Czy to boli? Jestem ogromnie ciekawa? Lekarka powiedziała, ze tak bardzo nie boli i jak będzie wszystko ok to wypisza mnie jeszcze do domu. Tylko boje sie ze nie zdarze dojechać ponownie do szpitala, bo od środka jest juz wszystko w pełnej gotowości. Szyjka obecnie ma 1 cm i od 2 tyg nie skrocila sie, być moze dlatego ze mały poszedł trochę do góry i nie naciska tak mocno na nią. I tak naprawdę trzyma wszystko szew. Bo od środka pecherz juz od dawna jest wpuklony. Będę wdzięczna za info zwrotne o tym zdjęciu szwu. Dziękuje Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.10.13, 12:21 Ja akurat jestem w sumie świeżo po zdjęciu szwu. Nie będę Tobie sciemniać. Mnie zdjęcie szwu trochę bolało. Nie jest to przyjemne. Lekarz musi przeciać szwy i używa do tego długich nożyczek Trwa to ze dwie minuty. Ja od razu miałam rozwarcie na dwa palce. Główka od razu zaczęła cisnąć. Moja ciążę uratował tylko szew Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.10.13, 15:31 Hej, Strasznie dziękuje za odpowiedz A powiedz, w jakim czasie od zdjecia szwu urodziłaś? W którym tygodniu zdejmowali go? Szkoda, ze żadnego znieczulenia, chociaz miejscowego na to zdjecie nie dają: U mnie podobno jest bardzo wysoko założony i ostatnio dr która go zakładała śmiała sie, ze będzie go cieżko zdjąć (( No ale tak naprawdę także i mnie szew ratuje. Straciłam dwóch synków w 17 i 18 tc i bardzo sie bałam o ta ciąże Na szczęście juz końcówka, bo jestem wykończona zarówno psychicznie jak i fizycznie. Od pół roku leżę i przyznam sie ze mam juz dość, a moje mięśnie sa jak z waty. Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.10.13, 15:33 Aha, czy ten szew zdejmowali ci na izbie przyjęć czy na oddziale? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelinasa1 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.10.13, 16:18 mialam miec zdjety szew jak skoncze 37tydz. nie doczekalam i urodzilam 36+6 tak wiec z duzym strachem zasuwalismy na izbe przyjec na zdjecie tego szwu. dotarlam ze skurczami do 3 min, i sadze, ze to przez skurcze wlasnie troche to bolalo. tez musialam lezec, cale 4 miesiace. co moge poradzic- jesli masz mozliwosc, popros o cesarke. przez brak miesni i zupelne oslabienie nie moglam przec z potrzebna sila, bardzo sie meczylam. poczatek poszedl obiecujaco, bo przez nasza dolegliwosc szyjkowa rozwarcie poszlo dosc szybko do 7cm. koncowka- 2-3 godziny parcia przy widocznej juz glowce. musialam byc nacieta. poza tym przez nastepne 2-3 dni nie moglam ruszyc reka ani noga. wszedzie zakwasy. jezdzilam na wozku a pozniej chodzilam przy balkoniku. szczescie w nieszczesciu, ze synek byl na poczatku na obserwacji i nie musialam sie nim zajmowac, bo sama wokol siebie nie bylam w stanie robic. sumujac, jesli mozesz- rozwaz cesarke. to bylo pieklo, ale warto bylo )!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.10.13, 18:04 W moim przypadku stety lub niestety będzie cesarka. Mam bardzo duża wadę wzroku. I okulista po zbadaniu dna oka i siatkówki stwierdził se przy wadzie -7,5 i -10 tylko cesarka jest wskazana. I teraz sie zastanawiam jak to będzie u mnie? Bo zdjecie szwu mam na 04.11, natomiast cesarka jest umówiona na 12.11 - to będzie skończony 39 tc i raczej jest to termin umowmy, bo ja raczej do tego terminu nie doczekam. Jak mi zdejmą szew to wydaje mi sie ze wszystko sie zacznie? No ale moze sie mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.10.13, 08:59 Mnie szew zdjęli w 37+3tc na Izbie Przyjęć w szpitalu, szew zdejmowała moja lekarka prowadząca. Od razu wzięli mnie na porodówkę bo myśleli, że rodzę bo tak mała napierała i miałam takie bóle. Podłączyli mnie pod ktg ale zero skurczy. Wieczorem po rozmowie z lekarką moja zdecydowałyśmy, że poród wywołamy. Po pierwsze przez mega cukrzyce, którą miałam a druga sprawa przez moje wielomiesieczne leżenie. Brzuch krzywy i pewnie miałabym problemy z urodzeniem większego dziecka. Po oksytocynie urodziłam w ciągu 5 godzin. Mała dostała 10pkt. Musiała być wypychana bo tak krzywo leżała. Dobrze założony szew i restrykcyjne leżenie to sukces tej donoszonej ciąży. Jestem mega szczęśliwa Powodzenie dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.10.13, 12:30 zaba002... Dziękuje za odpowiedz. Bardzo sie cieszę z twojego szczęścia )) !!!! U mnie mały jakies 3 tyg temu bardzo napierał na ta biedna szyjke i ciągnął w dół. Moja dr juz chciała mnie wziac do szpitala, ale powiedziała żebym obserwowała i gdyby coś sie działo to natychmiast jechała do szpitala. Na szczęście na badaniu tydzien temu okazało sie ze poszedł jakoś do góry i juz tak bardzo nie napiera w dół! Tez jest jakoś tak dziwnie krzywo ułożony - leży całkiem na lewym boku. Trochę sie boje tego zdjecia szwu, ale jakoś dam radę. Najważniejsze to zeby z maluszkiem było wszystko dobrze!!!! Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.10.13, 13:12 byłam na kontroli...znów szyjka trochę krótsza ale powoli kończę 30 tydzień więc już powoli z górki mimo wszystko. Fenoterol raczej już nie działa i w zasadzie mogłabym odstawić ale biorę dla " świętego" spokoju, odstawiłam tylko dawkę nocną by się nie budzić(biorę pół tabl. co 4 h to chyba nie dużo...)Relanium trochę pomaga ale jak nie "muszę" to nie biorę, bo kurcze, martwi mnie wpływ tego wszystkiego na Malucha. Widziałam dziś buźkę-normalnie, wyraźnie ziewnął! Od razu powiało optymizmem Wg lekarki jest szansa na dociagniecie do 34 co byłoby niezłym wynikiem. Mam tylko uważać by nie pękły błony płodowe(odejście wód) czyli delikatnie siadać, nie dźwigać itp-WIADOMO! i tak ruszam się jak mucha w smole bo bolą mnie okolice krzyżowe a teraz dodatkowo na maksa spojenie łonowe. Brzuch nie jest wielki a ja chodzę(do wc )jak pingwin. Lekarka chyba nie do końca wierzy ze leżę przy trójce starszaków ale mam nianię na kilka h i czasem mamę do pomocy wiec tylko wc, herbatka i do wyrka. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.10.13, 11:40 a od kiedy bierzesz fenoterol? ja też mam relanium przepisane, ale lekarz mówi, że badania nie potwierdzają działania fenoterolu i relanium, relanium przepisał mi żebym się psychicznie lepiej czuła, wzięłam 2 tabletki, ale też się boję więcej, chociaż podobno to nieszkodliwe, a od kiedy szyjka zaczęła Ci się skracać mimo szwu? Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.10.13, 12:06 fenoterol biorę od szwu czyli od 23 tyg, pierwsze 4 tyg było ok( choć już po ok 3 ostaawiłam isoptin bo nie czułam potrzeb),nawet wychodziłam z domu. Skurcze były ale umiarkowane a nagle przybrały na sile i wtedy zaczęło znów bć groźnie bo takie napierające na szyjkę skurcze mogą powodować jej amputację. Co do relanium to rozluźnia mięśnie ale najwyraźniej też na moją macicę niewystarczająco. Początkowo byłam po nim trochę otępiała, "znieczulona"=mniej kortyzolu=mniej skurczy No i mniej kopniaków od malucha a to tez ma chyba wpływ.Ale teraz biorę tylko doraźnie jak czuję stres. Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.10.13, 21:14 Hej Acsis, ja juz tez do 30 tc prawie dobrnelam. Jeszcze tylko 3 dni i zaczynam juz 31 tydzien. Ty tez jakos podobnie, prawda?? U mnie sie skurcze wyciszyly i poki co leze tylko i nie biore nic. Mam nadzieje, ze to lezenie wystarczy. Bo ja nie mam szwu, ani pessanra, ale szyjka z ostatniego badania nie taka najgorsza wiec sie troche uspokoilam, ze moze jednak tak zle nie jest i nie bedzie. Leze, leze i jeszcze raz leze. Nudno mi niestety cholernie, ale co zrobic. Jakos sobie staram ten czas zorganizowac. Zyje od wizyty do wizyty i probuje myslec pozytwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.10.13, 00:33 Cześć, Dziś byłam na kolejnej wizycie u mojej dr. Wszystko jest dobrze. Szew trzyma, szyjka ma 13 mm. Mały jak poszedł prawie miesiąc temu trochę do góry tak od tamtej pory nie naciska tak bardzo w dół i na szyjke. Od dwóch tygodni nie biorę cleksane, a teraz juz przestaje brać Scopolan. I właśnie zaczynam 37 tc, jeszcze troszkę ... szew będzie zdjęty w skończonym 38 tc dokładnie 05.11. Po tym maja mnie położyć na ktg i zobaczymy co dalej? Chciałabym, aby cesarkę zrobili mi tego dnia lub następnego, no ale niestety .... umówione robią po skończonym 39 tc. Wydaje mi sie, ze nie dociagne do umowionego terminu na cc tj. 12.11. No, ale zobaczymy. Boje sie trochę tego zdjecia szwu juz wyłalabym zwykle skurcze porodowe niż takie szperanie mechaniczne, ale bez szwu nie udałoby sie!!!! JesZcze trochę.... Niestety dla świętego spokoju muszę nadal lezec Dziś trochę wiecej sie poruszalam, bo trzeba było jechać na wizytę, wejść po schodach, zejść itp. I tak było mi cieżko.... Zastanawiam sie kiedy człowiek wraca do normalności po pół roku lezenia plackiem? Dlatego dziewczyny, lezenie ile sie da!!!! To jedyna rada dla nas... Gdy zaczynałam lezenie patrzyłam w necie czy mozna jakoś obejść to lezenie. Niestety żadne środki farmakologiczne nie pomogą!! Tylko cierpliwość w lezeniu i wiara, ze wszystko sie uda to klucz do sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.10.13, 08:33 JA właśnie jestem po pół roku leżenia plackiem na szczęście udało się w domu. Nie musiałam leżeć w szpitalu. Jestem miesiąc po porodzie i powrocie do normalności, pionu Po całym dniu czuje się obolała. Najgorzej jest rano. Mam straszne zakwasy w łydkach i ogólnie bolą mnie mięśnie. Nadal boli mnie tyłek jak siedzę i ciężko mi się podnieść z krzesła, kanapy. Wstać z pozycji klęczącej też ciężko. Także pół roku w bezruchu robi swoje. Kiedyś forma wróci Ale dla dzidziusia warto było te pół roku przemęczyć się w restrykcyjnym leżeniu. Trzymam kciuki dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.10.13, 11:46 powtarzam że wszystkim leżącym należą się medale Leżenie leżeniu nie równe. Ostatnio znajomy po urazie nogi powiedział ze musiał iść szybko na rehabilitację i operację prywatnie bo państwowo się czekało ileś tam a mieśnia ubywa 10% tygodniowo. Mówię -to nie możliwe bo ja już leżę 4 tyg to bym znikła o połowę. A on na to że jednak trochę się ruszam-do wc, na kontrolę. itp. Po szwie, gdy w szpitalu leżałam 10 dni z czego łóżka nie opuszczałam przez jakieś 5 miałam mega zakwasy po wejsciu do domu na 2 piętro.(a na początku ciąży robiłam pieszo 40 km Fenoterol też działa osłabiajaco na mięśnie ale to chyba wszystko jest szybko do odrobienia. Ja mam wózek do biegania, jak dzidziuś podrośnie mam zamiar śmigac z nim na rolkach Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 22.10.13, 16:36 No mam nadzieje, ze szybko do formy wrocimy po tym lezeniu. Ja poki co leze jakies 4 tygodnie, wiec nie jest az tak zle. Ale 5 miesiecy to faktycznie medal, bo ja nie wiem czy bym wytrzymala. Teraz mnie czasem nosi, i tak chcialabym pochodzic, ale dzieciatko wazniejsze, wiec leze. Wozka do biegania nie mam, ale na specery dlugie bede wychodzic. Najwazniejsze caly czas do przodu, dzien za dniem. A kazdy dzien wazny i blizej celu. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.10.13, 22:55 No to znów szpital... Byle do 32 dociagnac Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 24.10.13, 23:07 Oj a czemu znow szpital?? Wiecej skurczy? Trzymaj sie Acsis, jeszcze chwila i bedziesz w 32 tc. Oby na pare dni wszystko zatrzymali. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.10.13, 18:26 Główką już pcha, już tylko szew coś razem trzyma ale do wc mogę wstawać a babeczki na sali fajne więc jest humor i optymizm. Skurcze minimalnie rzadsze no i stetyd na plucka podany więc już spokuj bo co dzień to lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.10.13, 19:08 A jak szyjka? Trzymamy kciuki! U mnie tez bardzo sie pchał główka w dół właśnie ok 32 tc, ale pózniej z niewiadomych przyczyn przesunął sie w gore i od ok. miesiąca jest cały czas wysoko. Nawet moja dr to dziwiło. Sterydy na płucka działaja równy tydzien, także oby cały czas do przodu w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.10.13, 20:16 To trzymam kiciuki oby jak najdłuzej szew trzymał. Kazdy dzien jest bardzo wazny. Dobrze, ze sterydy juz dostałas, bo to jest bardzo istotne. Ktory to juz dokladnie tydzien u Ciebie? Znasz wage dzieciatka? Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 02.11.13, 07:31 Wczoraj przy aplikacji czopka normalnie czułam napierajaca główkę! Szok...pewnie skończy się pęknięciem pęcherza. Niestety problem zaparc wrócił. Po tygodniu dostałam bisacodyl ( chyba jakoś tak)który pobudza perystaltyke jelit więc i skurcze. Myślałam że zejde, pół dnia z życiorysu wyjęte.martwię się co dalej z tym fantem. A reszta jeszcze w dwupaku? Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 02.11.13, 09:23 Cześć Dziewczyny Podczytuję ten wątek od dosyć dawna, ale jakoś nie oddzywałam się, żeby nie zapeszać Ja właśnie kończę drugą ciążę, obie ze skracającą się szyjką od ok 20 tyg i pessarem. Kończę teraz 36 tydzień więc teraz już z górki! W obu ciążach leżałam, w drugiej znacznie mniej - 3 latek w domu, masa rzeczy do zrobienia - wiadomo Za 2 tyg ściągam krążek i czekam na malucha Trzymam za Was kciuki i wierzę, że wszystkie dotrwamy do samego końca Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 02.11.13, 11:06 Acsis oj to trzymaj sie jak najdłuzej! Szyjki juz wogole nie masz? i Tylko szew trzyma?? Ktory to tydzien dokladnie? Moze jeszcze lekarze sa w stanie, jakos ten porod powstrzmac. Jesli juz skonczylas 32 tc. to pewnie dziecie wazy jakies 2kg i ma duze szanse na bezproblemowy start. Sterydy juz dostalas i lezysz w szpitalu, musi byc dobrze. spirit1982 36 tc to moje marzenie. Gratulacje!! Ja jeszcze jakos sie trzymam, dzien mija za dniem. Mam cicha nadzieje ze do 34 tc dociagne. Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 02.11.13, 16:58 Mam nadzieję, że uda się Wam dziewczyny jak najdłużej wytrzymać! U mnie skuteczne okazało się leżenie plus pessar. Do tego końska dawka nospy, magnezu i fenoterol, bo od około 20 tygodniu brzuch stawiał mi się przy każdym wstaniu z łóżka. Każdy dzień kończyłam skreśleniem daty w kalendarzu i odliczaniu ile do końca no i udało się !! Odpowiedz Link Zgłoś
gussia Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 05.11.13, 16:07 Witajcie, Dziś pozbyłam sie szwu szyjkowego!!!! i zaczęłam 39 tc. Nie ukrywam, ze trochę bolało ale dało sie przeżyć Moja dr założyła szew bardzo wysoko, aby sie nie zsunął i dziś miała ogromny trud zeby go ściągnąć. Trzeba było zawołać dwóch dodatkowych lekarzy do pomocy Brak rozwarcia, ktg wyszło prawidłowo - brak skurczow. Teraz czekamy.... Na 12.11 mam zaplanowane cc i ciekawa jestem czy dotrwam? Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 05.11.13, 19:47 Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy ale wypuscili mnie dziś do domu Szew trzyma lepiej niz sądzono, główka nisko ale cos tam szyjki jeszcze jest węc mam w domu czekac na skucze lub odejscie wód. Miałam drożdżaki w moczu, brałam flukonazol i clotimazol w globulce i chyba to wyciszyło skurcze ale moze to wolna od dzieciaków głowa? Nie wiem czy wiecie ale z dniem 31 X wycofano z obrotu fenotrol (wszytskie serie)ponieważ ryzyko nie przeważa nad zaletami! Mam zdj. decyzji. W szpitalu nic nie wiedzieli!Teraz mogą stosować fenoterol tylko przez 24 h a potem zostaje tylko magnez! Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 05.11.13, 22:26 Dobre wiesci u Ciebie Acsis, oby tak dalej. Kciuki trzymam Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 07.11.13, 22:13 ak tam marfred?j Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 09:56 U mnie tez powoli do przodu. Szyja jeszcze jest- nawet nie az tak super krotka. w badaniu ginekologicznym wychodzie 2 - 2,5 cm wiec pewnie na USG by byla dłuzsza, skraca sie ale nie masakrycznie szybko,no i jest miekka ale moze jakos dotrzymam . Sporo mam skurczy i lekow torebke, ale kazdy dzien jest wazny wiec tylko tabsy lykam i odliczam. Jeszcze 3 tygodnie i 9 miesiac zaczniemy. Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 13.10.13, 21:07 Mnie ściąganie szwu jakoś specjalnie nie bolało, może dlatego, że byłam w ekstazie, że ciążę donosiłam Nie ma się czym stresować, według mnie. Urodziłam w kilka dni po ściągnięciu szwu, poród bardzo szybki. Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 09:24 Szybki poród to często nagroda, za tygodnie/miesiące leżenia przez skracającą się szyjkę Ja pierwsze dziecko urodziłam w jakieś 8h i tylko dlatego tyle to trwało, że przez leżnie nie miałam siły. Lekarz w szpitalu powiedział mi, że drugie to urodzę raz, dwa Teraz mam przez to trochę stresa, bo boję się, że pójdzie za szybko, a musimy załatwić opiekę starszemu synkowi, dojechać itd. Martwię się, trochę przez to wycofanie fenoterolu - mam tabletek do jutra, pojutrze kończę 37 tydz. Wprawdzie pierwsze dziecko urodziłam tydzień po zdjęciu krążka i odstawieniu fenoterolu, ale czytałam, że są dziewczyny, które rodzą na drugi dzień po odstawieniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 09:59 Az tak duzo tego fenoterlu brałas, ze jest ryzyko ze po odstawieniu od razu urodzisz? Moze nie bedzie tak zle. Nie wiem moze pogadaj z lekarzem, zebys jakos stopniowo odstawiala... to moze na te 2 dni akurat wystarczy. Ale i tak juz dziecie donoszone, wiec gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 15:15 Brałam od około 28 tyg, 4 razy dziennie po pół tabletki. Nie wiem czy to duża dawka czy nie... ale i tak się trochę tym denerwuję. Moja lekarka kazała mi brać normalnie to co mam, a jakby coś się działo po odstawieniu to ponoć w szpitalu mają zapas i obiecała, że postara mi się coś "załatwić". Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby i że wytrzymam tak do końca 38 tyg (wiecie, apetyt rośnie w miarę jedzenia przedtem mówiłam sobie, że byle do 30 tyg wytrwać) Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 19:30 spirit 37 to już donoszone dziecko, śmialo możesz rodzić Nie ma się co stresować. Co do długości porodu to mooje doświadczenia są nastepujące: 2 ciąża: leżałam tylko od 35 tyg przez 2 tyg bo po dłuższej nieobecności u gin okazło się że już jest rozwarcie na 2 palce i główka w kanale, urodziłam dzień po odstawieniu fenoterolu (pierwszy dzień 37 tyg) ale raczej nie dla tego że musiałam a raczej bo akurat było miejsce na porodówce.Nawet mnie nie zbadał lekarz tylko od razu na porodówkę...Poród miał być szybki ale nie był, szyjka sie nie rozwierała.namęczyłam sie, miałam kilka razy STRASZNY tzw masaż szyjki(wrogowi nie życzę). Popękałam wewnątrz. 3 ciąża: zakżenie wewnątrzmaciczne w 30 tyg (czyli nieszczelność szyjki i pecherza płodowego choć sączenia sie wód nie zauważyłam), doba na porodówce z pompą z fenoterolem, skóorcze udało się wyciszyc ale lekarze spanikowali ze crp wysoki i CC. [ trauma i nie ma to związku z wiekiem ciąży, podpytałam położne, coś musiało iść nie ok, może przez to zakażenie] 4 ciąża, aktualna : fenoterol od chyba 20 tyg, czyli dłuuugo, 6x1/2 na dobę. Juz dośc dawno gin twierdziła że skoro nie muszę brać isoptinu(sama odstawiłam) too fenoterol już pewnie na mnie nie działa.Ale ze strachu nie odstawiałam. Mam zapas ale nie biorę. <b>Znaczącej różnicy w skurczach nie widzę.</b> natomiast mam pewne obawy że fenot. powoduje bezdech u noworodków...takie nasze szpitalne obserwcje...więc wolę nie brać.Z jakichś powodów go przecież zakazano...wolę sie z niego oczyścić. Co do szyjki-jeśli powodem jej niewydolności nie była infekcja to w kolejnej ciąży na pewno trzeba brać pod uwage szew/pessar i leżenie. Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 10:00 Różnie bywa z tym szybkim porodem, miałam w szpitalu dziewczyny z problemami szyjkowymi i często owszem, szło szybko, ale jedna się namęczyła. Mnie pękła szyjka podczas porodu (została zszywa), w ciąży miałam szew i tak się zastanawiam, jak to wszystko wpłynie na jej kondycję. Nikt mi pewnie przeszłości nie przepowie. Czasem czytam, że blizny na szyjce powodują, że ciężko się ona rozwiera (to może byłby plus). Lekarz mówi, że problemy z szyjką się powtarzają raczej w kolejnej ciązy, ale czytałam, że rozwieranie i skracanie mogą być powodowane także infekcją bakteryjną, może gdybym w kolejnej ciąży jej nie miała, to szyjka by się nie skracała? Chociaż pewnie szew wolałabym szybko założyć. Szczęśliwie nie planuję ciąży w najbliższym czasie, ale mam masę wątpliwości, chociaż wiem, ze żaden lekarz mi niczego na 100% nie powie. Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 08.11.13, 15:10 Mi też już 2 leżące ciąże dały w kość, że o 3-ciej nawet nie myślę Wśród moich koleżanek, każda która miała krążek w pierwszej ciąży miała go też w kolejnej. Więc prawdopodobnie w większości przypadków tak jest. U mnie też się to potwierdziło. Sam poród poszedł w miarę szybko, choć tak jak już pisałam, byłam tym leżeniem taka osłabiona, że nie miałam siły i końcówka porodu dosyć mi się przedłużała. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie - w sensie, że szybko Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.11.13, 10:28 Dziewczyny, ja dziś jadę na zdjęcie krążka po południu. Jestem w połowie 38 tyg Aż mi się nie chce wierzyć, że to tak zleciało Dopiero co dowiedziałam się, że w ciąży jestem a tu już koniec. Pobolewa mnie coś od wczoraj w dole brzucha i trochę się denerwuję, że to już. A ja sie nie czuję ani trochę gotowa Trzymam za Was wszystkie kciuki i za każdy kolejny dzień maluchów w brzuchu Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.11.13, 12:11 Szybkiego porodu życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.11.13, 20:27 Krążek zdjęty, dziecko bardzo nisko i 2 cm rozwarcia. Aaaaa boję się!! Lekarka powiedziała, że obstawia ten weekend i że powinno pójść szybko Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 14.11.13, 21:03 Po zdjęciu szwu nie miałam żadnego rozwarcia. Przyjechałam po 6 dniach na porodówkę z 2 cm (wody mi odeszły). Trzymam kciuki za równie szybki poród jak mój - 3h. Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.11.13, 17:43 Dziewczyny a ja dalej czekam 14.11 zdjęty krążek, rozwarcie, dziś jest 25.11 i nic. 3 dni temu byłam na kontroli i nic się nie zmieniło od momentu zdjęcia krążka. Jeżdżę autem, sprzątam (już nie mam co), chodzę.... Chyba jutro zabiorę się za sprzątanie piwnicy Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.11.13, 18:11 ale zdjęli ci i puścili do domu? Ja dzis zaczęlam 36 i też się ukatywniam fizycznie zwłaszcza ze dokucza mi rwa kulszowa. Masakrycznie. Ucisk brzucha + brak ruchu (juz przed ciazą mi dokuczała jeśli nie ćwiczyłam regularnie) Ogólnie mam nadzieję że nie przenoszę bo brzuch mam tak napięty że nie mam gdzie dawać zastrzyków. Patrzecie jak to się dziwnie plecie Miłego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.11.13, 21:03 Ja tez sie jeszcze trzymam. Ja nie mialam passaru ani szwu wiec tylko lezenie. Jeszcze bede ten tydzien polegiwac i jak dotrzymam to od 36 + 6 zaczynam sie powoli ruszac. Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.11.13, 21:16 Kobieto, nie sprzątaj, nie męcz się, korzystaj z ostatnich chwil na relaks, idź do kosmetyczki wyreguluj brwi, zrób hennę na rzęsy, manicure, pedicure, może fryzjer, będziesz po porodzie lepiej wyglądała i dzięki temu lepiej się czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.11.13, 09:14 wiezień ma trochę racji Ale wysprzątana "na przyjście dzidziusia" chałupa też jest fajna. Byleby chłop wszystkiego nie zrujnował przez czas pobytu żony w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.11.13, 12:04 Wierzcie mi, że dla mnie sprzątanie, gotowanie, wyskoczenie do sklepu czy z dzieckiem na spacer to po 3 miesiącach oszczędzania się, pokazywania palcem mężowi co ma zrobić, leżenie i siedzenia w domu to jest normalnie atrakcja Krążek miałam zdjęty w gabinecie prawie 2 tyg temu, nawet nie zapisywałam się na następną wizytę. Jak nic nie drgnie, to w czwartek będę musiała pojechać, bo kończy mi się l4. Ogólnie czuję się dobrze, jedynie co, to boli mnie - nie wiem spojenie łonowe czy co to tam jest, jakieś mięśnie - przy wstawaniu, obracaniu się z boku na bok. Najgorzej jest wieczorem, czuję się jak kaleka Czytałam, że dużo dziewczyn tak ma pod koniec. Poza tym jest ok. Brzuch raczej wysoko, skurczy nie ma żadnych. Także czekam dalej.... Odpowiedz Link Zgłoś
wiezien.nieba Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 27.11.13, 16:23 Ja bardzo chciałam przed porodem a po 3 miesiącach leżenia się ogarnąć, iść do fryzjera, kosmetyczki, ale niestety nie zdążyłam, poród zaczął się nagle i szybko od odejścia wód. Dlatego wszystkim zalecam Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 29.11.13, 22:15 nie wiem co robić...W niedzielę zaczynam 37 tydzień (w życiu na tyle nie liczyłam!) i mam już dość bo mam zaostrzenie rwy kulszowej więc ledwo się ruszam. W zasadzie zaczęłam chodzić bo mi wtedy lepiej, zresztą już jest wysoka ciaża ale co dalej? teoretycznie powinnam jechać do szpitala bo szew juz ledwo trzyma...no ale trzyma. Nie chce się dać położyć na kilka tygodni a jak się samo nie zacznie to przeciez mi nie będą wywoływać tego porodu. No sama juz nic nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marfred I jak dziewczyny, juz po porodzie? 11.12.13, 11:54 Dziewczyny, i jak juz po porodzie? Malenstwa z Wami. Ja mam jeszcze 3 tygodnie i codziennie mi sie wydaje ze rodze, ale poki co sie trzymam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
spirit1982 Re: I jak dziewczyny, juz po porodzie? 11.12.13, 21:13 Hej Ja już od 2 tyg jestem mamą Na pocieszenie napiszę wam jak wyglądał mój poród. W czwartek 2 tyg temu od rana zaczęłam lekko krwawić. Na popołudnie byłam umówiona do swojej lekarki więc stwierdziłam, że póki nic się więcej nie dzieję to nie jadę do szpitala. O 17 byłam u niej w gabinecie i okazało się, że mam rozwarcie na 4 czy 5 cm. Powiedziała, że to aż niesamowite, że nie mam skurczy ani nic. Chciałam, żeby była przy porodzie więc umówiłam się z nią na piątek rano w szpitalu. Wróciłam do domu (45 min jazdy samochodem po dziurach i wertepach:p), położyłam się i stwierdziłam, że brzuch napina mi się regularnie, ale nic nie boli. Po jakiejś godzinie zaczęłam mieć bóle, których częstość rosła mi w ogromnym tempie. Musieliśmy poczekać na dziadka, który miał przyjść do starczego dziecka i tak po około godzinie jechaliśmy do szpitala ze skurczami co 2 minuty. Do szpitala mamy dosłownie 5 minut, ale na izbie przyjęć juz czułam, że mam skurcze parte. Lekarz mnie zbadał i okazało się, że mam pełne rozwarcie. Położna z lekarzem dosłownie biegli ze mną na wózku na porodówkę i tam w jakieś 20 minut urodziłam synka Także u mnie od momentu jak poczułam pierwszy skurcz do urodzenia zleciały niecałe 2 godzinki Nie oznacza to, że nie wycierpiałam swojego, bo końcówka była chyba dla mnie bardziej bolesna niż przy pierwszym razie, ale myślę, że każdej z was mogę życzyć takiego ekspresowego porodu Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: I jak dziewczyny, juz po porodzie? 15.12.13, 21:45 Ja też już "po". We wteorek poszłam na kontrolę do gin i ta nakazała następnego dnia jechać do szpitala gdzie najprawdopodobniej już mi szew zdejmą(był to środek 38 tyg i pojedyńcze ale odczuwalne skurcze). Gin na izbie od razu mi szew zdjął, (nie było to przyjemne ale nie gorsze niż niedelikatne badanie) i miałam iśc na sale porodową do obserwacji w którą stronę się sytuacja rozwinie bo miałam już 2,5 palca rozwarcia. Poleżałam. lajt Skórcze sie zaczęły co 5 min ale potem znów się zaczęły wyciszać choć rozwarcie po ingerencji położnej doszło do 4 palców. Odmówiłam papaweryny (opiat) ku wielkiemu niezadowoleniu położnej "bo już bym była dano po". Ale dali mi w końcu oxytocynę i w godzinę się tak rozhulały skurcze że hoho. poczułam nagły ból gdy główka przeszła w miejscu szwu i wpadłam w lekka panikę ale ostatecznie chyba nie było źle. Jestem w szoku co do dzisiejszych standardów: ochrona krocza (nawet nie liczyłam), respektowanie decyzji co do leków, dziecka nie myja nawet przez dobę, lezy sobie 2 godziny na mamusi, o ewentualne dokarmianie trzeba prosić i to najlepiej lekarza (a pierwszego syna 10 lat temu to mi zabrali, przyniesli i powiedzieli ze dokarmiony-po fakcie!). No, takie teraz "bajery" o jakich tylko w Internecie czytałam! Syn długi ale chudy-czyli jak starszy brat. Juz jestesmy w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: I jak dziewczyny, juz po porodzie? 15.12.13, 22:27 Gratulacje dziewczyny!!! Super wieści. Ja nadal czekam Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.12.13, 21:36 Hej dziewczyny od początku czytam te posty i chyba musze sie was poradzić.A więc jestem w 27tc od 20tc skraca mi sie szyjka.Jest zamknieta bez rozwarcia,ale ma tylko 5mm,więc prawie wcale.uważam na siebie wiecie jak jest w domu przed świętami coś zrobie,ale staram się bardzo odpoczywać.Lekarz nie proponował mi ani szwu ani pasera ze względu na poddatnosc na infekcje.Od wczoraj twardnieje mi brzuch i pobolewa choć podobno norma to 10 na dzień.Dziś przeczekalam,ale jak do jutra nie przejdzie to zglosze sie do szpitala.powiedzcie mi czy twardniejacy brzuch,a skurcze to jest to samo?jestem w pierwszej ciąży i nie bardzo wiem jak to odrozniac.I czy jeśli w 27 tc moja szyjka taka jest czy jest jaka kolwiek szansa żeby donosic moje kochane malenstwo do końca? Odpowiedz Link Zgłoś
acsis Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.12.13, 22:35 tak, twardniejacy brzuch i skurcze to to samo. Daruj sobie świąteczne porządki, naprawdę! Nie popełnij mojego błedu z poprzedniej ciązy(zakończonej 21.XII w 30 tyg). Już ci szwu nie proponują bo puźno trochę, różnie różni lekarze mówią...Lez plackiem, znajdź kogoś kto ci chappuę ogarnie przed świętami. Albo jedź do szpitala ale tam cie pewnie przez swięta przetrzymają...jak będziesz grzeczna to leż w domu! Bierz też dużo magnezu i nie stresuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 17.12.13, 23:36 Właśnie nie chce jechać do szpitala,nie wyobrazam sobie świat bez męża rodziny.Z drugiej strony corcia jest dla mnie najważniejsza nawet nie chce myśleć,ze coś by moglo sie jej stać i ją stracić.tfu tfu odpukać.W piątek mam wizyte u swojej gin,spróbuje jutro zadzwonic i zapytac czy przyjmie mnie predzej juz jutro.Acsis a z twoja dzidzią z 30 tc wszystko woorzadku?bo nie doczytalam w postach.Ja wyznaczylam sobie tak narazie 30-32 tc,żeby tylko dotrwac,a potem jak bozia da bede mierzyc wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.12.13, 11:17 Leż w domu tyle ile się da. Tylko sumiennie. Bierz magnez. 5mm szyjki to jest na prawdę mało a przed Toba jeszcze kilkanaście tygodni ciaży. Jestem po ciaży ze szwem, pół roku leżałam w domu. Wychodziłam tylko na wizytę, raz w miesiącu. A tak to leżenie, leżenie i leżenie. Ciażę donosiłam. Szyjka moja też nie długa bo na wstępie ma około 2,7 cm. Mam w domu 5latkę wcześniaka z 28 tc i nie chciałam przeżywać tego po raz drugi. Tak więc zostaw Święta w spokoju Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.12.13, 19:23 Bylam dziś u swojej gin i dostałam skierowanie do szpitala.Więc jestem tu,juz po kilku badaniach lekarz powiedzial,że nie jest ciekawie,ale tragiczne też nie.Będą robić jakieś posiwy więc jutro bede wiecej wiedziec.Ktg wyszło całkiem dobrze,mam nadzieję,ze jutrzejsze badania również będą ok.Szyjka jest krótka,ale lekarz mówi że na szew i passer za późno jak będe rozsądnie leżeć to jest szansa na donoszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosa.bar Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 20.12.13, 11:08 Co u Ciebie? Już po szpitalu jesteś? Trzymaj się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
liwienka22 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.12.13, 15:01 Hej dziewczyny No niestety dalej w szpitalu jestem.Badania wyszły dobre z krwi ok,pobrali mi na posiew z pochwy,ale wynik bedzie dopiero do 7 dni więc jeszcze poczekam.Moja corcia rośnie z nią wszystko dobrze właśnie katuje mi pęcherz A co do szyjki to dziwna sprawa podniosla się teraz ma kolo 2 cm jest zamknieta,a nawet lekarz powiedział mi że jeśli bedę grzeczna to jest szansa,że donosze do 40tc tak bardzo bym chciała,nie tracę w to wiary damy radę.Jestem spokojniejsza choć szpital nie wymarzonym miejscem,ale teraz moge się mniej stresowac i moją corcieA co u was dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
kosa.bar Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.12.13, 16:36 Bardzo się cieszę U mnie mija właśnie miesiąc leżenia,cieszę się,że już zaczynam 31t.c. Teraz odliczam do 34, jeśli dotrwam to już założę plan do 40 tygodnia Lekarz był mnie na wizycie, szyjka zamknięta, pobrał też posiew,poprzednie były czyste mimo pessara. Za to zaczął mi skakać cukier, pewnie dieta już nie wystarcza i będę miała włączoną insulinę. Za chwilę mąż i córeczka przyniosą choinkę, będę leżeć i patrzeć jak ją ubierają Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kosa.bar Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.12.13, 10:54 Jest szansa na donoszenie, ale jeśli zastosujesz reżim łóżkowy. Mam podobną sytuację z szyjką, która ma 7mm, nie jest rozwarta, a jednak muszę leżeć, wstaje tylko do toalety i na posiłki. Zaczynałam ciążę z szyjka 2,5 cm po konizacji chirurgicznej, mam pessar od 16 t.c. a szyjka i tak sie skróciła mimo oszczędnego trybu życia. Teraz grzecznie leżę, nie obchodzą mnie porządki, remont,święta, najważniejszy jest każdy dzień Zosi w brzuchu. Do tego mam pięciolatkę, nie mogę spędzać z nią tyle czasu co dotychczas,wczoraj nie byłam na jasełkach, serce pęka z żalu, ale trudno. Tobie tez radzę maksymalnie skupić się na ciąży,święta będą jeszcze nie jedne, a borykanie się z problemami jakie niesie wcześniactwo zostają często na całe życie.Wiem coś o tym, bo jestem lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
marfred Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 18.12.13, 11:39 Lezenie, lezenie i jeszcze raz lezenie. Ja w 27 tc miałam szyjke o długości 30 mm , do tego miekka , a i tak miałam nakaz lezenia. U nas sie nie zakłada pessarium ani szwu, wiec tyllko mnie lezenie ratowalo. Do tego miałam cały czas skurcze, wiec jeszcze lekami byłam obstawiona. Mam w domu syna 4 latka z 34 tc i wiem co znaczy urodzić za wczesnie. Tym razem robiłam wszystko aby wcześniejszego porodu uniknąć. Leżałam solidnie . Mieliśmy panią do pomocy, która przychodziła ogarnąć mieszkanie. Resztę obowiązków przejął mąż, ja tylko leżałam . Odpowiedz Link Zgłoś
ryba_lufa Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 21.12.13, 17:50 Czy mógłby mnie ktoś pocieszyć? Proszę o pomoc. Jestem w 32 tc. To moja trzecia ciąża. Pierwszego syna urodziłam w 36 tc, drugiego w 37 tc. Z dziećmi wszystko ok. W obu ciążach leżałam od ok. 25 tc i brałam fenoterol, który teraz wycofano. To mnie przeraża. Teraz tylko leżę i biorę aspargin i luteinę. Byłam parę dni w szpitalu ostatnio, gdzie dostałam steryd na rozwój płuc dziecka w razie przedwczesnego porodu. Obecnie moja szyjka ma 18 mm, w 20 tygodniu miała 3,7 cm, w 26 tc - 3,0, a w 28 - 2,5 cm. Plackiem leżę od 26 tc i jak widać efekty marne. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i bez szwu i krążka donosił ciążę przynajmniej do tego 36 tygodnia? Odpowiedz Link Zgłoś
kobie-tkaa Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.01.14, 13:42 Obecnie jestem w 17 tc i od czterech dni mam założony pessar i nakaz oszczędzania się w związku z niewydolnością szyjki macicy (pierwszego syna urodziłam w 21 tc, a drugiego na szczęście donosiłam, a raczej doleżałam do 38 tc). Mam nadzieję, że teraz również dam radę. Czy są tu również inne mamy w podobnej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
kosa.bar Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 09.01.14, 14:01 Witaj, mam pessar od 16 t.c., teraz jestem w 32. Leżę już siódmy tydzień, bo mimo pessara szyjka skróciła się do 5mm. Oszczędzaj się maksymalnie, jak najwięcej leż i odpoczywaj. Z mojej perspektywy uważam,że najwięcej daje leżenie,oczywiście pessar pomaga,chroni przed rozwieraniem. Trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
krol-ik84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 11:16 Witajcie dziewczyny. Czytam caly watek z pessarem bo wlasnie wczoraj mi go zalozono. Podobno mialo nie bolec, a bolalo bardzo. Od zalozenia czuje okropny dyskomfort w kregoslupie i dole brzucha jakby mi cos sie naciagalo, ciezko to opisac. Nie mialam robionego zadnego posiewu, nawet nie wiem ile cm ma szyjka. Lekarz tylko stwierdzil ze przydaloby sie go zalozyc i tyle. Dodam jeszcze ze mieszkam w Anglii i chodze prywatnie do polskiego ginekologa... Kazda wizyta to 90 funtow a ja praktycznie od poczatku ciazy na zwolnienie, czyli malo co kasiorki dostaje lekarz tez przyjmuje tylko w weekendy co 2 tygodnie wiec nie jest latwo boje sie tylko ze z tym pessarem bede sie gorzej czula niz bez Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 12:43 hej nie powinnaś nic czuć, ja zaraz po założeniu poszłam do tesco i chodziło mi się tak jakby ciężko ale po pewnym czasie już nic nie czułam, nie powinno też nic boleć, powinnaś stosować coś dopochwowo na infekcje co 2 dni ja mam clotrimazolum i gyno pevaryl odpoczywaj jak najwięcej na lewym boku, nie leż na plecach, pij żurawinę, zadawaj pytania lekarzowi na wizycie, najlepiej na kartce sobie zapisz przed wizytą wszystkie wątpliwości bo potem pod wpływem emocji można zapomnieć buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
krol-ik84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 13:35 Ja zaraz po zalozeniu dostalam takiego skurcza ze z fotela nie moglam zejsc a jak juz mi sie udalo to od razu czulam dyskomfort w krzyzu o czym powiedzialam. Lekarz stwierdzil ze musze przywyknac od wczoraj mam ciagle napiety brzuch i jest mi bardzo niewygodnie. Leze, ale jestem sama w domu bo maz ma 12 to godzinne zmiany wiec wszystko musze robic sama Odpowiedz Link Zgłoś
krol-ik84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 13:36 Aha dodam jeszcze ze dzis zaczynam 27 tydzien takze jeszcze duzo przede mna... Odpowiedz Link Zgłoś
asiazg82 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 14:45 musisz też brać magnez bo on rozluźnia macicę, nic nie rób jak urodzisz to się narobisz Odpowiedz Link Zgłoś
kosa.bar Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 18:09 Witaj, też miałam bóle brzucha jakoś dwa dni po założeniu pessara, przeszło po scopolanie. Mój lekarz prowadzący robi teraz posiew co tydzień,póki co żadnej infekcji nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
merci77 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 19:34 a ja w czwartek się dowiedziałam,ze szyjka się skrócila, ile to nie wiem, ale będąc 2 stycznia na wizycie wszystko było ok, ciąże mam od początku z przygodami, to 2 ciąża, na zwolnieniu jestem od początku niemal, problemy z zatokami, przewlekly kaszel mam chyba od 13 tygodnia ciązy i niczym go nie można wyleczyć, byłam u laryngologa, niezyt ciążowy przez hormony, do gardła spływa i stąd kaszel, dostałam steryd do nosa bezpieczny, ale to już było na początku stycznia, a kaszel dalej jest, ma minąć po porodzie, no i teraz za 2 tg mam kolejną wizyte, od czwartku staram się dużo lezec ale mam 4,5 latkę jeszcze, mąż praca wyjazdowa wróci początek lutego, także lekko nie jest. Boję się czy też nie będzie u mnie konieczności założenia pessara na szyjkę albo szwu... kurczę byle wytrwać do tego 38 tygodnia chociaż a to jeszcze 3 mc... Odpowiedz Link Zgłoś
krol-ik84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 25.01.14, 22:16 Ja praktycznie od poczatku ciazy jestem na nospie, magnezie i luteinie, ktora jakos mi sie nie chce rozpuszczac od zalozenia pessara. Na dodatek caly dzien mnie mecza skurcze czesciej niz przed jego zalozeniem naprawde sie martwie a u mnie tak jak u ciebie merci77 jeszcze 3 miesiace... Odpowiedz Link Zgłoś
jusia880 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.01.14, 17:24 Hej dziewczyny. Ja od piątkowego wieczorku mam pessar. Niestety też skurcze i skracająca szyjka. Jestem w 27 tc więc jeszcze troche przede mna. Dodatkowo od wczoraj mam upławy ale takie zabarwione na różowo, zapewne to przez zalozenie pessara i nadżerkę, ale jutro idę się upewnić do lekarza.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
merci77 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.01.14, 17:40 a najlepsze w tym wszystkim ,ze ja nie czułam nic, nie miałam skurczy bolu brzucha, a tu się okazało,że szyjka się skróciła.Teraz mam brać no spe 3x dziennie po 1 tabletce, mam nadzieję, ze podczas kolejnej wizyty nie okaze się,ze jeszcze bardziej się skrocila, staram się teraz już spokojniejszy tryb prowadzic, staram się tez wstrzymywać kaszel,chociaz z tym jest trudniej...mysle czy nie kupic jeszcze sobie magnezu, ale nic o tym mi mój ginekolog nie wspomniał. Odpowiedz Link Zgłoś
krol-ik84 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 26.01.14, 19:22 Magnez zawsze mozesz lykac, na pewno nie zaszkodzi. Mi lekarz powiedzial ze nie dam rady go przedawkowac... Mnie malenstwo strasznie nisko dzisiaj kopie, jakby mi chcialo lapke wyciagnac i pomachac takie wrazenie Odpowiedz Link Zgłoś
domka9002 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 28.03.14, 08:37 Ja biore progesteron mikronizowany bo luteina na mnie nie dziala i jestem uczulona na jakis skladnik tych gabletek. Progesteron mikronizowany jest robiony z czystego progesteronu i mozna go brac jako globulki dopochwowe albo jako czopki doodbytnicze. Ja teraz biore czopki i goraco polecam. Lepiej sie wchlania, nie brudzi bielizny a rano nie ma problemow z zaparciami bo maja w skladzie gliceryne chyba Odpowiedz Link Zgłoś
nasturcja10 Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 04.06.14, 12:49 Witam. Może uda wznowić się wątek i stworzyć aktualną grupę wzajemnego wsparcia Jestem obecnie w 19 tc, od dwóch tygodni ze szwem okrężnym z powodu niewydolności cieśniowo-szyjkowej i przedwczesnego porodu w poprzedniej ciąży. Mam zalecony oszczędzający tryb życia. Zauważyłam jednak, że nawet krótki spacer czy wykonanie najprostszej czynności powoduje u mnie twardnienie brzucha na wszelki wypadek więc leżę... A jak jest dziewczyny z Wami? Czy wasi lekarze kazali Wam leżeć czy też pozwolili na niektóre czynności? Czy po założeniu stawu macie jakieś dolegliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
merynika Re: niewydolnosc ciesniowo-szyjkowa a druga ciaza 04.06.14, 14:02 Nasturcja zapraszam tu forum.gazeta.pl/forum/w,20515,150238203,150238203,Niewydolnosc_szyjki_macicy_wpuklony_pecherz_pessar.html Odpowiedz Link Zgłoś