Skaczące ciśnienie

22.04.14, 08:43
Witajcie.Jesztem w 31 tygodniu II ciąży.Chyba chcę się po prostu trochę wyżalić.Jestem potwornie już zmęczona ciążą.Pierwsza była całkiem inna, łatwiejsza mogłam góry przenosić.Oczywiście do pewnego momentu kiedy zaczęło mi ciśnienie rosnąć(po 33 tyg).Teraz już mam po odpoczynku 140/90.W 23 tygodniu z tego powodu już byłam na urlopie na patologii ciąży.Teraz na dodatek od tygodnia mam straszne zawroty i bóle głowy-boję się sama wyjść z domu.W dodatku cukier na czczo od kilku dni pokazuje 120(mam glukometr w domu i codziennie mierzę cukier-w poprzedniej ciąży miałam też cukrzycę ciążową).Zaczynam się już na poważnie obawiać co będzie dalej.Poprzednim razem ciśnienie było cały czas w porządku do 33 tyg.A teraz praktycznie od początku są skoki.Jutro idę z mężem do lekarza(sama nie wyjdę z domu)i zastanawiam się czy znów czekać mnie będzie urlop na Patologii ciąży czy też nie...
    • ziarenko-piasku Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 10:30
      To wszystko o czym piszesz kwalifikuje się do pokazania na IP!

      To ciśnienie jest ZA WYSOKIE!!!

      A co do cukrów...co na to twój diabetolog?
      Jesteś na diecie czy insulinie?
      Cukier na czczo jest zdecydowanie za wysoki!
      • joannas81 Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 10:37
        Cukier się trzymał na przyzwoitym poziomie teraz skoczył.Ponieważ było w miarę ginekolog jeszcze nie wysyłała mnie do diabetologa(inna sprawa że terminy to 1,5-2miesiące).Insuliny nie mam tylko dieta.
        • mima14 Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 10:52
          Też jestem zdania, że powinnaś pojechać do szpitala, a przynajmniej do ginekologa lub diabetologa. Ja mam cukrzycę ciążową w poprzedniej ciąży też i dodatkowo ciśnienie skakało mi w okolice 180/110 , lekarz kazał wszczynać alarm już przy 140. Dostałam leki na zbicie ciśnienia, ale niestety wiele nie dały i miałam przyspieszoną cesarkę w 38 tyg.
    • mama.gucia Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 10:51
      Tez mam podwyzszone cisnienie i puls w ciazy. Nie mam tachykardii, ale miewalam zawroty glowy i zaslabniecia. Duzo odpoczywam bo miewam bole podbrzusza i skurcze, a w pierwszej ciazy mialam niewydolnosc szyjki, ktora przyczynila sie do wczesnego porodu. Innych chorob ciezarnych nie mam. Na razie nie leze w szpitalu, choc w pierwszej ciazy troche tam bylam. Nie rozmyslam, choc licze dni do 35 tcwink.
      Jakie masz te skoki cisnienia? Powyzej 140 skurczowe?.
      • joannas81 Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 11:34
        Skacze mi od ponad 2 godz do granic 150-160/100-105.Czekam na męża i jadę do szpitala.Poprzednia ciąża przez ciśnienie w 37tygodniu była rozwiązana(cc)
        • mama.gucia Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 11:57
          U mnie jest tak, ze gdy sie wyluzuje, odpoczne to spada. Moj standard do 130/80 a po jakiejs aktywnisci typu mycie podlogi czasami skacze do 163/100 i puls 120. W nocy mialam jakis straszny sen, obudzilam sie i serce mi tak kolatalo ze puls pewnie przewyzszyl normysad. Ty najlepiej wiesz jak sie czujesz. Staraj sie nie denerwowac, bo nerwy tylko podwyzsza Ci cisnienie.
        • black.joanna Re: Skaczące ciśnienie 23.04.14, 23:35
          I co? pojechałaś? Jak się czujesz?
    • ziarenko-piasku Re: Skaczące ciśnienie 22.04.14, 11:51
      Ponieważ w poprzedniej ciązy miałaś cukrzycę, od początku tej powinnas być pod stałą opieką ginekologa!
      Po drugie ciśnienie 140/90 to alarm i nie należy czekać, więc dob rze, ze wybierasz się do szpitala.

      Trzymam kciuki!
      • ziarenko-piasku Poprawka 22.04.14, 11:52
        ziarenko-piasku napisała:

        > Ponieważ w poprzedniej ciązy miałaś cukrzycę, od początku tej powinnas być pod
        > stałą opieką ginekologa!

        Diabetologa oczywiście smile

        • joannas81 Re: Poprawka 28.04.14, 15:05
          Witajcie.Dziś wróciłam z tygodniowego urlopu na patologii ciąży.Pojechałam i dobrze zrobiłam.Chyba wiedziałam od razu że powinnam no ale...W każdym bądź razie dostałam leki ciśnienie zostało ustabilizowane.Cały czas mam je kontrolować co oczywiście będę robić i biorę leki.Jak czujecie że coś jest nie tak nie ma co się zastanawiać pakować torbę i do szpitala.
          • corrina_f1 Re: Poprawka 28.04.14, 18:43
            No ja bym wizyty na patologii urlopem mimo wszystko nie nazywała.. chyba że to miało być ironicznie.
            Jakie leki dostałaś jeśli można spytać ?
            • joannas81 Re: Poprawka 28.04.14, 21:30
              Oczywiście że to była ironia z tym urlopem.Ale fakt że rzeczywiście wiedziałam dlaczego tam leżę bo czułam się po prostu źle.Dostawałam Dopegyt i mam go nadal brać+dużo leżeć i się nie stresować.
Pełna wersja