Dodaj do ulubionych

Nieplanowane ciąże- i co potem?

10.09.04, 15:12
Witam, zainspirowała mnie do zadania tego pytania inna forumowiczka.
Chciałabym poznać te z Was, które zaszły w ciążę nie planując jej.Sama należę
do tej grupy, zawiodła solidna (jak się wydawało)antykoncepcja na początku
było mi okropnie, mimo wsparcia mojego mężczyzny, teraz jestem w 20tc i
jestem z tego powodu szczęśliwa,z radością myślę o maleństwie, jednak czasem
nachodzą mnie różne myśli. Jak to jest(było) u Was? Co czułyście, czujecie,
jak sobie radzicie?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wiktoria_kon Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 10.09.04, 15:56
      Ja bardzo chciałabym się dopisać wink Choć u mnie ciąża planowana była to
      niespodziewaliśmy się z mężam, że tak pioruńsko szybko te plany się
      zrealizują wink A zdziwienie na mojej twarzy po zrobionym teście musiało wyglądać
      doprawdy idiotycznie wink Następnie poszłam po drugi test, tak dla upewnienia.
      Także jak pisałam niby ciąża planowana a świat do góry nogami mi postawiła!
      I mnie również takie myśli nachodzą. Boję się strasznie, że rady nie dam, że
      się nie sprawdze, że może jednak zbyt się pospieszyliśmy. To chyba normalne.
      Choć zapewne różnią się moje odczucia odrobinę od odczuć dziewczyn, które ciąży
      nie planowały. Licze jednak, że stane na wysokości zadania i będzie dobrze.
      Jakby nie było i co by się nie działo, miło jest jak ma się wsparcie mężczyny wink
      • madic Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 10.09.04, 16:03
        Hej, fajnie, że się dopisałaś. Ja po zrobieniu testu (którego wynik obwieścił
        mi przyszły tatuś) stwierdziłam, najpierw się popłakałam, a potem stwierdziłam,
        że to absolutnie niemożliwe, nie ma takiej opcji! dopiero badanie krwi do mnie
        przemówiło. Obawy mam te same. Pozdrawiam smile
        • mama_wojtusia2 Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 10.09.04, 20:04
          Moje pierwsze dziecko też jest z przypadku. Mimi, że sie (tak się
          wydaje) dobrze zabezpieczalam to zaszłam w ciążę. Zawiodły tabletki anty.
          Jak mi lekarz oznajmił o ciąży to nie wiedziałam co robić! Ja nie chciałam
          dziecka. Ale całe szczęście szybko mi się odmieniło smile Teraz synek ma
          3 latka i jest najfajniejszy na świecie. I to dzięki tej wpadce w drodze jest
          druga zaplanowana dzidzia (żeby Wojtuś nie był sam). Także nie ma tego
          złego co by na dobre nie wyszło smile
          Pozdrawiam
    • renka000 Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 11.09.04, 10:23
      Hej Madic, ja też jestem w 20tc nieplanowanej smile Tez zawiodła antykoncepcja.
      Pierwsza reakcja: to NIEMOŻLIWE I NA PEWNO POMYŁKA. Po badaniu krwi histeria i
      przerażenie, że ja nie chcę (mam 27 lat.....), że to koniec (czego? nie wiem).
      Potem godzenie się z ciążą, potem zaczynam pomału się cieszyć, potem ukradkiem
      zaglądam do sklepów z rzeczami dla niemowląt... Teraz jestem szczęśliwa i nie
      moge się doczekac, kiedy zobacze moje dziecko, a każdy kopniak przyprawia mnie
      o usmiech. Choc zdarzają mi się jeszcze momenty: jak to możliwe? JA bede miała
      dziecko????
      Tatuś od poczatku pozytywnie nastawiony.

      Renka i 20tyg. dzidź



      madic napisała:

      > Witam, zainspirowała mnie do zadania tego pytania inna forumowiczka.
      > Chciałabym poznać te z Was, które zaszły w ciążę nie planując jej.Sama należę
      > do tej grupy, zawiodła solidna (jak się wydawało)antykoncepcja na początku
      > było mi okropnie, mimo wsparcia mojego mężczyzny, teraz jestem w 20tc i
      > jestem z tego powodu szczęśliwa,z radością myślę o maleństwie, jednak czasem
      > nachodzą mnie różne myśli. Jak to jest(było) u Was? Co czułyście, czujecie,
      > jak sobie radzicie?
      > Pozdrawiam.
      • driadea Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 11.09.04, 10:27
        Moja ciąża też była nieplanowana. Byłam w szoku, gdy się o niej dowiedzialam,
        początkowo nie chcialam, ale podobnie jak poprzedniczkom, szybko mi przeszło.
        Teraz Gloria ma 11 miesięcy i jest całym moim światem! smile
        Aga
        • malgo.16 Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 11.09.04, 13:08
          Bardzo się cieszę, że napisałyście, już myślałam, że wszystkie ciąże są
          zaplanowane smile i od początku cieszą przyszłe mamy. Ja mam 31 lat, od czterech
          jestem mężatką, mamy ustbilizowane, przyjemne życie. Dziecko było w naszych
          planach, ale nie sprecyzowanych co do terminu i nagle zawiodła antykoncepcja i
          jestem w 32 tc. Na początku ciąży nie rozpaczałam, ale nachodziły mnie podobne
          wątpliwości jak Was, czy dam radę, czy potrafię, no i co będzie z naszym
          wygodnym, w miarę beztroskim życiem. Im bliżej narodzin Kubusia tym bardziej
          się cieszę, jestem ciekawa jaki będzie. Czasem nachodzą mnie jeszcze różne
          wątpliwości, ale szybko mijają. Teraz już wiem, że gdyby nie ta "wpadka" ciężko
          byłoby nam podjąć decyzję o posiadaniu dziecka i moglibyśmy się opamietać gdy
          byłoby już za późno. Pozdrawiam wszystkie "przypadkowe" mamusie.
          • krysiax1 Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 11.09.04, 20:05
            Moja ciaża tez nie byla planowana (26tydz). Do tego moj mezczyzna opuscil mnie
            na wiesc o niej. Mozesz sobie wyobrazic jak fatalnie sie czulam na poczatku. A
            z drugiej strony mam juz 34 lata i coraz bardziej sie ciesze, że mi sie
            to "przytrafilo" bo moze to byl ostani dzwonek. A zawsze bardzo chcialam miec
            dziecko. Teraz wydaje mi sie że sloneczko zaczelo swiecic tez dla mnie.
            Mieszkam z mezczyzną, ktory chociaz nie jest jego ojcem chce tego dziecka wiec
            moze wszystko sie dobrze ulozy.. nigdy nie wiadomo co przyniesie zycie. Coraz
            bardziej upewniam sie w przekonaniu, że trzeba cieszyc sie tym co przynosi
            los.. nie rozpaczac po tym co sie stracilo i czego brak. I zawsze patrzec z
            optymizmem w przyszlosc.. pozdrawiam cieplutko
          • kuchczaczek Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 18:35
            U mniw bylo podobnie. Zawiodla antykoncepcja. Na początku byl strach i placz a
            teraz jestem w 30 tyg i juz nie moge sie doczekac kiedy dzidza bedzie na
            swieciesmile
    • creolka Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 11.09.04, 20:19
      witam wszystkie zaskoczone(na poczatku oczywiscie)mamusie!moja ciaza równiez
      była nieplanowana,zawsze myslalam ze bede miała problemy zeby w nia zajsc smileale
      jak zobaczyłam te dwie kreseczki na tescie byłam bardzo szczesliwa i zaskoczona!
      teraz jestem w 20 tg.i nie moge sie doczekac kiedy zobacze moje malenstwo.moj
      narzeczony(wpadka przydarzyła sie nam trzy miesiace przed slubem)po poczatkowym
      szoku,obecnie juz jako maz nie moze doczekac sie dzidziusia.nie ma tego
      złego...lepiej z zaskoczenia niz latami czekać.pozdrawiam
    • dobroteczka Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 00:52
      Ja tez sie dolanczam, (20tc)
      Mam juz corcie i synka w wieku szkolnym 8 i 12lat.
      Po dodatnim wyniku testu kompletnie sie zalamalam, plakalam, mialam wrazenie ze
      moj swiat sie zwalil, mialam poczucie ze zawiodlam swoje dzieci, coreczka tez
      zareagowala szokiem, synek sie ucieszyl, po jakims miesiacu pokochalam moje
      malenstwo caaalym sercem i wszyscy sie cieszymy ze bedzie nas piecioro. Fakt ze
      moje osobiste plany odsunelam w daleka przyszlosc, ale zycie to nie scenariusz
      ktory my piszemy...on sie sam pisze.
    • dorotakatarzyna Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 09:37
      Co potem? Potem jest wielka miłość! smile
      Z mojej trójki tylko pierwsze, syn, było ściśle zaplanowane. Ale moich
      dziewczyn nie oddałabym za wszystkie skarby świata, chociaż lekko nie jest.
    • pokonewka Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 10:11
      Moja pierwsza ciaza byla zupelna niespodzianka, chociaz szczerze mowiac to z antykoncepcja bylismy troche na bakier (wlasciwie na pol swiadomie). Tata sie tak cieszyl, ze i mi sie to udzielalo. Stwierdzilismy, ze wlasciwie to lepszego czasu nie bedzie (oboje bylismy po studiach, pracowalismy, robilismy doktoraty). Przyszli dziadkowie troche nam dokuczali, ale sie cieszyli, pradziadkowie tez. Minelo kilka tygodni i pojawil sie silny bol brzucha, krwawienie. Stracilismy Fasolka.
      Od tego czasu juz tylko czekalismy, kiedy wreszcie bedzie mozna starac sie po raz kolejny. Udalo sie szybciej niz myslelismy, i tu niespodzianka - teraz chyba bardziej martwie sie, ze nie damy sobie rady... Wiec nie ma chyba zadnej reguly wink
      • zanetastocka Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 10:38
        Witam!
        Ja zaszłam w ciążę na 2 - gim roku studiów, oczywiście mój wtedy jeszcze
        chłopak kupił mi test tak dla pewności że nie jestem, powtarzam nie jestem w
        ciąży, ponieważ objawy wskazywały na miesiączkę, a tu niespodzianka, zrobiłam
        test i różowa kreseczka, pomyślałam, że to niemożliwe, bo się zabezpieczałam, a
        miesiączki pojawiały się u mnie co 3 miesiące i lekarz powiedział że mogę mieć
        problemy z zajściem w ciążę. Na następny dzień powtórzyłam test, wynik
        pozytywny, poszłam do lekarza, potwierdził, wtedy się cieszyłam a z drugiej
        strony bałam się moich rodziców, byli tacy surowi co do tych spraw ale naprawdę
        nie spodziewałam się takiej fantastycznej reakcji po nich. Teraz synek ma ponad
        2 latka, jest cudowny, ja obroniłam licencjata i obecnie piszę pracę
        magisterską, egzamin w lutym i naprawdę niczego nie żałuję, mam cudownego męża
        i rodzinę. Myślę, że mieć dziecko to cudowna rzecz, i choć nie planowane
        przyniosło nam tyle radości, gdyby nie ten przypadek na pewno do tej pory nie
        miałabym dziecka i jak większość goniłabym za pieniądzem.
        Pozdrawiam.
        Żaneta.
    • muress Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 17:25
      ja do tej pory (16 tydzien) nie moge zaakceptowac tego, ze jestem w ciazy. Nie
      ciesze sie i strasznie mnie zlosci, jak wszyscy dookola "wiedza lepiej" i
      gadaja: "zobaczysz bedziesz szczesliwa". No jak na razie nie jestem i nie
      widze powodu, zebym miala byc. Martwie sie tylko o dziecko, bo przeciez nie
      chce dla niego zle, ze ten moj stan psychiczny mu zaszkodzi sad
    • hanyszka Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 18:26
      ja tez nie planowalam Malucha.Co prawda mam 30 lat, prace i mieszkanie, ale moj
      zwiazek byl jeszcze swiezy, "niesprawdzony". Wiec wynik testu byl lekkim
      szokiem, na pewno nie tanczylam z radosci.Teraz, jako swieza mezatka (bardzo
      szczesliwa mężatka!)z synkiem w brzuchu czuje sie spelniona i wiem, ze moje
      dziecko to najwiekszy skarb i cud, jakiego moglam oczekiwac.Pewnie jeszcze wiel
      chwil zwatpienia przede mna (poród!!!!!!)ale wqiem, ze bedzie dobrze!
      pozdrawiam wszystkie planujace i nieplanujace mamy
      hanyszka z synkiem
    • aagje Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 12.09.04, 20:11
      ja tez nieplanowana, a juz w 31tc.
      i podobnie jak hanyszka - zaszlam pare miesiecy po 30. urodzinach, z chlopakiem,
      z ktorym bylam od pol roku.
      do mysli o tym, ze swiat sie zmieni zaczelam sie przyzwyczajac jakos w
      czwartym-piatym miesiacu. wczesniej nie bylo mi do smiechu. ale on - bardzo
      pewien, ze to jest 'ten' zwiazek i nawet nie bylo rozmowy o zmianie sytuacji.
      niemniej jednak, w dowodzie wciaz 'panna' wink
      • mazuba Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 13.09.04, 10:45
        u mnie npodobnie.
        Bralam Cilest, dwa tygodnie temu, przypadkowo na usg , ktore mialo wykryc
        torbiel, dowiedzialam sie, ze jestem w 9 tygodniu. Tate dziecka znam 5
        miesiecy. Dzieci nie chcialam miec wogole, nigdy mnie nie pociagalo bycie mama,
        zagladanie do obcych wozkow, itd.
        Nigdy w zyciu nie zapomne reakcji lekarza (prywatna przychodnia), ktory gdy ja
        sparalizowana wiadomoscia lezalam na kozetce, doskoczyl do mnie z jakims pismem
        medycznym i zaczal mi opowiadac, ze przeciez biorac tabletki mozna zajsc w
        ciaze, ze tyle i tyle procent...
        tragedia
        Pierwsza mysl to zabieg.
        Ale tat nie dopuszczal jej wcale. Prze ostatnie dwa tygodnie nasze zycie
        zmienilo sie o 360 stopni.
        No i bedzie dzidzia. A co dalej?? To chyba zycie pokaze.

        magda
        12 tydzien
    • siewonka1 Re: Nieplanowane ciąże- i co potem? 13.09.04, 10:12
      Nasza ciąża też nie była zaplanowana to trzecie dzieciątko i miałam nadzieję że
      teraz już odpocznę dzici 9 i 5 lat. A tu niespodzianka. Mąż się bardzo cieszy
      bo zawsze chciał mieć dużą rodzinę ja zresztą też. Ale jak się dowiedziałam to
      płakałam i długo nie mogłam się z tym pogodzić dziś (28 tydz) przyzwyczaiłam
      się do tej myśli staram się myśleć ciepło o dziecku ale z radości nie skaczę.
      Wszyscy znajmoi mają odchowane dzici siedzą bawią się a ja znowu pieluchy mam
      33 lata. Sama mam żal do siebie że nie potrafię się cieszyc choć wzruszam się
      kiedy kopie i widzę je na USG ale to nie to samo co z poprzednimi planowanymi
      dziećmi, Wiem że jest całe mnóstwo dobrych stron ale jeszcze tak do końca nie
      uporałam się za smutkami.
      • jola.wie siewonka! 14.09.04, 10:54
        pozdrawiam cie serdecznie i cieplutko! Widzę, ze ciągle się jeszcze borykasz z
        wątpliwościami.... Będzie dobrze, zobaczysz! Ja już czwarty miesiąc nie wiem
        skąd biorę siłę na wstawanie w nocy, cierpliwość do kojenia niemowlęcych
        smutków, moja rodzina jest teraz doskonała, nie miałam pojęcia.... - starsze
        dzieci są cudowne! A ja sama w tym wszystkim kwitnę, efekt jest taki, że
        wszyscy znajomi nam zazdroszczą, a dwie pary są już w ciązy (!). To niesamowite!
        uściski!
        • siewonka1 Re: siewonka! 14.09.04, 11:20
          Hej hej jola.wie ja wiem że musi być dobrze i będzie, ale kończymy budowę domu
          i mam wątpliwości czy zdążymy doprowadzić dom do jako takiego stanu przed
          urodzeniem dziecka żeby się przeprowadzić. Będę miała cesarke więc gdyby nam
          sie przed nie udało to po będzie raczej ciężko. Pozatym chwilowo mieszkamy z
          teściową której szczerze nie znoszę starsze dzieci chorują (ech chyba jestem w
          złych nastrojach) i tyle tego na mnie jedną że może stąd moje wątpliwości i
          smutki. Ale plan jest taki: zdążymy się przeprowadzić starsze dzieci przestaną
          chorować nie będę musiała patrzeć na teściową dzieciątko urodzi się zdrowe i
          sielanka ja będę kwitła tak jak ty ...
          Tylko jeszcze trochę muszę poczekać.
          • jola.wie Re: siewonka! 15.09.04, 11:44
            "Ale plan jest taki: zdążymy się przeprowadzić starsze dzieci przestaną
            chorować nie będę musiała patrzeć na teściową dzieciątko urodzi się zdrowe i
            sielanka ja będę kwitła tak jak ty ...
            Tylko jeszcze trochę muszę poczekać."

            I to jest doskonały plan! A co do czekania, to przeleci, zobaczysz, za to
            będzie co wspominać. Ja się po tej cesarce aż tak znowu błyskawicznie nie
            pozbierałam, chyba już jednak nie te lata, ale na tyle dobrze i szybko, że nie
            potrzebowałam żadnej pomocy z zewnątrz typu babcia, teściowa, nawet mąż mnie
            przez te trzy dni co wziął opieki, denerwował i odetchnęłam, jak poszedł do
            pracy smile))
            Trzymam kciuki za:
            1. zdrowie dzieci (wiem, co mówię, u nas właśnie wszyscy chorzy! wink
            2. dom
            3. pomyślne rozwiązanie
            pa
            aha, mamy fajny watek na "rówieśnikach"" "Wiele dzieci i inni", zajrzyj, może
            zostaniesz...(są dwie mamy w ciąży)
    • madic Dzięki i prosze o więcej! 14.09.04, 10:12
      Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za wszystkie wpisy! Widzę, że jest nas całkiem
      sporo. Dużo rozmyślam na ten temat, ale nic mądrego nie przychodzi mi do głowy
      oprócz: "tak miało być", myślę tak, za każdym razem, kiedy nachodzą mnie
      wątpliwości. Życzę Wam wszystkim samych radości. A tym, które się strasznie
      martwią, obiecuję: dacie radę. Piszcie jeszcze!
      Pozdrawiam!
      • jola.wie Re: Dzięki i prosze o więcej! 14.09.04, 10:40
        Żadne z moich dzieci nie było planowane na zasadzie "teraz robimy dziecko".
        Najbardziej pożądana była środkowa córka, bo jak urodził się syn (wpadka na
        studiach) to wszyscy się przygadywali, że przecież nie może zostać
        jedynakiem... Ja zarzekałam się, że jedno dziecko mi w zupełności wystarczy,
        ale jak po czterech latach okazało się, że jestem w ciąży, wszyscy się
        cieszyli, choć ja byłam w szoku. Bałam się - nie miałam najlepszych wspomnień z
        porodu ale nie miałam jeszcze pojęcia, że o wiele gorsze od najgorszego porodu
        są problemy w ciązy...wink
        Nikt przy zdrowych zmysłach nie decyduje się na dziecko po następnych ponad
        sześciu latach przerwy... a ja własnie znalazłam się w ciązy. Mimo
        antykoncepcji zresztą. Madzia jest cudowna, jej starsze rodzeństwo też. I
        pomyśleć, że chciałam poprzestać na jednym dziecku... Nigdy nie braliśmy pod
        uwagę, będąc już w ciązy, rozważań "czy decydujemy się na to dziecko czy nie".
        Po to jesteśmy małżeństwem, po to rodziną, żeby nie mieć takich dylematów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka