Dodaj do ulubionych

Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli

15.10.04, 18:12
Wwitam
Kończe własnie 36 tydzien ciąży za namową dziewczyn na forum poszłam i
prywatnie zrobiłaam posiew z szyjki macicy. Wyhodowano Escherichia Coli,
dodam że w moczu też mam jakieś bakterie (prawdopodobnie tą samą), które w
tej chwili lecze Furaginem. Zdziwiło mnie tylko podejśćie Pani doktor do
której zadzwoniłam bo wizyte mam dopiero za 10 dni. Stwierdziła że ta
bakteria jest wszędzie i każdy ją ma i nie ma co brać antybiotyków. Proszę
napiszzcie czy ja już panikuje i lekarka ma racje czy jedaak próbować ją
zmusić do przepisania antybiotyku.Może któraś z Was ma za sobą doświadczenia
z tym świństwem. Jestem trochę przerażona.
Pozdrawiam Ania
Obserwuj wątek
    • asiula14 Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 19:45
      Cześć
      Ja mam podobną bakterię tzw kałową i niestety podobne podejście mojej ginki, czekałam sobie tydzień na wizytę po to by nie dostać żadnego lekarstwa. Przeczytaj sobie mój post pt "opinia lekarza na temat e.faecalis" gdzieś tam dalej na forum. Prawdę mówiąc też nie wiem co mam robić, jestem w 35tc a do innego gina zarejestrowana jestem dopiero za dwa tygodnie. Nie chciałam iść do pierwszego lepszego po inną opinię więc się zarejestrowałam do samego ordynatora szpitala, w którym będę rodzić, mam nadzieję, że nic się nie stanie do tego momentu. Do tej pory chodziłam do zwykłej przychodni ale chyba nie za bardzo ufam temu mojemu lekarzowi.
      Pozdrowienia
      • malwes Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 19:59
        Witajcie!
        Oczywiście, że E. Coli mamy wszyscy ale to jest bakteria jelitowa - jej
        obecność w kanale szyjki macicy czy w moczu nie jest prawidłowa i trzeba to
        leczyc. Ja w szpitalu przy Karowej (leżałam parę miesięcy) na E.Coli i
        Enterococcusa faecalisa dostałam antybiotyk dożylnie, parę minut po odebraniu
        wyników. Potem miałam nawrót E. Coli w posiewie z kanału sz.m. i dostałam gałki
        z Augmentinem. To była końcówka ciąży - posiew w dniu porodu miałam jałowy ale
        synek w piątej dobie życia miał zapalenie płuc i infekcję E. Coli w moczu - też
        dostawał antybiotyki. Teraz wszystko jest ok ale ja na wszym miejscu poszłabym
        do innych lekarzy.
        Gosia
    • iwo777 Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 20:28
      Ja miałam w 30tc tą samą bakterie moja p.doktor przepisała mi globulki (10
      globulek dopochwowych na zamówienie w aptece cena ok.70 zł)Po zakończonym
      leczeniu zrobiła ponowny wymaz z szyjki, okazało się ze tą bakterie wyleczyłam,
      ale mam nową Enterococcus faecalis (ponowne leczenie 10 czopków na zamówienie
      koszt ok.50 zł)
      W środę mam wizytę okaże się czy wszystko w porządku. Tak te bakterie są typowe
      dla kobiet w ciąży, ale nie można ich lekceważyć, ponieważ przy porodzie mogą
      mieć wpływ na maluszka.
      • luzix Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 20:34
        A ja jestem w 37 tyg i mam to samo. Pzrepisano mi Augmentin. Ginekolog zapytała
        czy wolę dopochwowo czy doustnie. Wybrałam doustnie bo w każdej chwili moge
        rodzić i chyba nie najlepiej byłoby gdyby mi się tam coś paprało w czasie
        porodu...Czy mam rację a może nie???Dodam jescze że przez całą ciąże walczyłam
        globulkami z różnymi infekcjami głównie grzybicznymi i przyznam że już mam
        dość...
        pozdr
        Luzix
    • asiula14 Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 20:49
      Tak sobie teraz pomyślałam, ile kobiet korzysta z internetu, ile w ogóle wie o posiewie. Moja ginekolog okupuje całe moje nieduże miasto w ramach kasy i prywatnie i nie uznaje posiewów gdy nie widzi wielkiej potrzeby. Może większość
      kobiet w ciąży ma te bakterie i rodzi zdrowe dzieci, bo te zakażenia zdarzają sią podobno sporadycznie. Nie to żebym rezygnowała z pójścia do drugiego lekarza, bo moja nadwrażliwa psychika mi nie pozwoli i skoro już wiem to muszę coś z tym zrobić. Wkurza mnie jednak to, że muszę sama o siebie dbać w ciąży, że lekarze sami nie pobierają posiewów i że nie są równi w swoich opiniach.
      • kaczmaa Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 22:11
        Dzięki za wszystkie posty
        Troche po prywatnych kanałach skontaktowałam się ze znajomą panią ginekolog i
        od niej dostałam Zinnat bo jak wyszło z posiewu bakteria jest na niego
        wrażliwa. Mam nadzieje że to pomoże i małej nic nie będzie a nawet jeśli to
        przynajmniej wiadomo jaka to bakteria i czym jąa leczyć. Przykre jest to że
        gdyby nie to forum nigdy bym takiego badania nie wykonała.
    • mmala6 Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 15.10.04, 22:42
      ja lecze E Coli juz trzecim antybiotykiem (Zinnat, Forcid , cos na D...) plus
      dopochowowe, meza od loza odstawilam i dalej mam !!!to 24tc i zaczynam sie
      obawiac ze juz tak do konca bedzie.
      Czy szpital jest jakims rozwiazaniem w tym wypadku? moj lekarz podchodzi do
      tego ze stoickim spokojem " bedziemy leczyc, mamy duzy wybor antybiotykow" ale
      chyba nie o to chodzi zeby sie faszerowac antybiotykami, no nie??
      Czy to leczenie dozylne w szpitalu to standard, czy tylko w jakichs konkretnych
      przypadkach? jutro mam wizyte i zapewne kolejny posiew, ale juz czuje jaki
      bedzie wynik.....sad
      • malaika7 Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 16.10.04, 14:55
        Mi zrobili posiew "przypadkiem" w szpitalu na patologii ciąży, w ramach
        kompleksowego przebadania w poszukiwaniu przyczyny przedwczesnych skurczy w 21
        tc. Wyszedł wstrętny paciorkowiec streptococus agalactiae. Brałam dopochwowo
        globulki z amoxycyliną i lekarz kazał mi powtórzyć tę serię na 10 dni przed
        porodem. Czytałam gdzieś na forum, że dożylnie podaje się antybiotyk, gdy jest
        jakiś zaawansowany stan zapalny albo bakterii jest bardzo dużo, a globulki
        wystarczą przy rozpoczynających się problemach. Tak czy inaczej, smutne jest
        to, że gdyby nie pobyt w szpitalu, mój gin nie wspomniałby pewnie słowem o
        posiewie z kanału szyjki, a nieleczony paciorkowiec może powodować nawet
        zapalenie opon mózgowych u noworodka...
        • mmala6 Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 16.10.04, 15:41
          jest to kolejny przyklad na to, ze kobieta w ciazy musi byc
          troszke "madrzejsza" od lekarza. Mnie zrobil posiew SAM, dlatego ze mialam
          silne bole brzucha od ok 14tc (mam je do tej pory), ale wiem ze wiele kobiet
          bezobjawowo przechodzi zakazenia. Nie wiem czy mialabym zrobiony posiew gdyby
          nie ten brzuchsmileAle tak czy inaczej trzecia seria antybiotykow nie pomogla,
          dzisiaj zrobil mi kolejny posiew, brzuch znajomo boli wiec....Skoro mi tylko
          nie pomaga to chyba moj stan mozna okreslic jako "zaawansowany w bakterie". Jak
          odbiore wynik, to pogadam z nim powaznie, bo mam dosc tej zabawy!On twierdzi,
          ze "widocznie tak moja uroda", bo do dziecka to nie dochodzi, szyjka sie nie
          skarca, skurczow nie ma....
    • mmala6 p.s. sprzedam Zinnat 15.10.04, 22:48
      zapomnialam ze mam cale opakowanie- 10 szt - nawet nie odpakowane, mnie nie
      pomoglo, moze pomoze ktorejs z Was. Jest na nich cena 41 zl, ale z tego co
      pamietam jest na nie 50% znizki wiec kosztowaly 20 zl. Sprzedam za 15 zl, wloze
      do koperty i wysle na swoj koszt.Jak ktos potrzebuje to dajcie znac.
    • paulajal Re: Pomocy posiew z szyjki- escherichia coli 16.10.04, 04:40
      Też miałam e. coli i natychmiast było to leczone antybiotykiem - augmentinem.
      Nie chcę straszyć, bo jak się leczy, to nic nie grozi, ale nie wolno ignorować
      tego!

      Paula

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka