packa761
17.11.04, 21:47
Dziewczyny, napiszcie proszę jak to jest naprawdę i o co tu chodzi. Termin
porodu wg. pierwszego USG mam na 24 grudnia. Od miesiaca jestem na
zwolnieniu, gin przedłuza mi go co dwa tyg. Czułam sie dobrze ale miałam taka
sytuacje w pracy, że musiałam pójść na L-4. Ginekolog powiedział ze bedzie mi
wypisywać zwolnienia tylko do 10 grudnia, bo na 2 tyg. przed porodem to on
już nie może. Dowiedziałam się że takie zwolnienie jest już traktowane jako
urlop macierzynski. Czy to nie przegiecie???Macierzyński taki krótki i
jeszcze mam stracic dwa tyg. ?A jak poród sie opóźni, to wiecej??!!Czy ktoś
wie co zrobic i jak to prawnie wyglada??