20.11.04, 22:05
Mam pytanie odnośnie kawy inki. Można, czy nie? Koleżanka jest mocniej
zaawansowana i chodzi już do szkoły rodzenia. Na pierwszych zajęciach położna
mówiła co można, a czego nie można. I wśród nie można było: sok malinowy,
marchew(!), parówki i kawa inka (no i jeszcze parę oczywistych). Czytałam
skład inki i nie wydaje mi się groźna. Piję 1, czasem 2 dziennie.
Co na ten temat wiecie?
---
truskawka
Obserwuj wątek
    • mex6 Re: kawa inka 20.11.04, 23:02
      Kawę można pić jeżeli się nie ma wysokiego ciśnienia. Oczywiście nie żadnego
      szatana!! Ale o marchewce i parówkach to mnie zwaliłaś z nóg- możesz to
      uzasadnić. Ja uwielbiam sok z marchwi i czasami dobra paróweczka- a tu taka
      wiadomość! Odpowiedzcie!
      • kmyczek Re: kawa inka 20.11.04, 23:12
        mnie tez dziwi wypowiedz na temat soku malinowego, bo mi lekarz wrecz polecal
        na przeziebienie
        pozdrawiam
        • lula11 Re: kawa inka 21.11.04, 08:21
          Kałe inkę można!!!!!!!!!!!
          A marchewka jest skarbnica witamin, ja jestem w trzeciej ciazy i zawsze
          jadałam marchew, pilam z niej soki i lekarka wrecz mi zalecala, ze wzkledu na
          wysoka wartość odżywczą marchwi, co do parowek to tez nie widzę problemu, jeśli
          są wysokiej jakosci, świerze to czemu nie...???
          A sok malinowy pomaga na przeziębienie i jak bylam podziebiona moja gin zaleciła
          sok zamiast tabletek, natomiast nie pwoinno się pić herbaty z liści malin, moze
          wywołać skurcze choc mnie nie pomogla kiedy bylam juz po terminie i baaardzo
          chcialam urodzić...

          Myślę,ze trzeba kierowac się rozsądkiem a nie tym, co ktoś gdzieś tam powiedzial...

          Agata, 13tc
          mama Oli i Julii.
          • olina77 marchew, sok malinowy, parówki 21.11.04, 11:29
            Nie linczujcie smile))
            Pisałam, że koleżanka przyniosła takie newsy ze szkoły rodzenia. Też mi się
            wydawały dziwne. Uzasadniała to tak:
            Parówki - sam syf, resztki mięs i co tam znajdą. Można tylko te dla dzieci
            Morlinki, czy jakośtam, bo są z czystego mięsa.
            Sok malinowy - rozgrzewa, ale co w związku z tym to już nie umiała mi
            wytłumaczyć.
            Marchew - cośtam wypłukuje, ale też nie pamiętała co.
            Tak to wygląda. Ja się tym nie przejęłam, parówki bardzo lubię i czasem jem na
            śniadanie, sok malinowy uwielbiam do herbaty i jak mam ochotę to piję.
            Natomiast marchewki nie cierpię i i tak jej nie jadam.
            Cieszę się, że można inkę, bo baaaardzo lubię! Tak jak lula11 napisała - zdrowy
            rozsądek!!!
            Pozdrawiam!
            ---
            truskawka
            • mowi32 Re: marchew, sok malinowy, parówki 21.11.04, 12:53
              Najlepszy jest rzeczywiście zdrowy rozsądek i umiar. Wiem, że dziewczyny w
              ciąży jadały nawet zupki chińskie i jedzenie w MacDonaldzie i nie umarły.
              Jeżeli to się zdarza od czasu do czasu, a nie stanowi podstawy żywienia to
              chyba nic się nie dzieje. Ja czasem piję nawet kawę z kofeiną (rozpuszczalną,
              słabą i z mlekiem) i nie mam wyrzutów sumienia. Jakby tak człowiek patrzył na
              to co nie wolno, to chyba umarłybyśmy z głodu. Np. warzywa - wszędzie
              zanieczyszczone środowisko, herbicydy, pestycydy, nawozy itp (podobno marchew
              pochłania ich najwięcej); dopuszczalne są słoiczki dla dzieci, bo podobno są
              surowo kontrolowane na zawartość wszystkiego, ale żeby zaspokoić głód
              dorosłego, chyba trzebaby iść z torbami.
              A propos marchewki. Ostatnio na nowo odkryłam surówkę z marchewki z jabłkiem -
              pycha. Wcześniej nie cierpiałam tego, podobnie jak mleka, którego teraz wypijam
              nawet pół litra dziennie. Jednak w ciąży zmieniają się smaki.
              • linusia_75 Re: marchew, sok malinowy, parówki 21.11.04, 13:31
                A to nie chodzi o dietę już po urodzeniu dziecka? Bo takie informacje podaje
                się na szkołach rodzenia przyszłym karmicielkom wink.
                W ciąży można jeść w zasadzie wszystko, wyłączając oczywiście alkohol (choć
                lampka wina od czasu do czasu jest jak najbardziej polecana), papierosy itp.
                Nawet kawę przy dobrym ciśnieniu i w niewielkich ilościach można.
                Nie dajmy się zwariować. Moim zdaniem koleżanka coś pokręciła.
                linusia
    • sylwiq Re: kawa inka 21.11.04, 14:14
      Ja tez uwielbiam kawę inkę, a podczas ciąży odkryłam ją na nowo.Do tej pory
      wypijałam dużo normalnej kawy(praca...), a teraz zastapiłam ja inką bądx kakaem
      i mój lekarz nie miał nic przeciwko. Co do marchwi, to mój brzuszek wręcz woła
      o stałe dawki soku z marchwi. A ja go słucham bo wkońcu on chyba najlepiej wie
      czego mu trzeba.
      Pozdrawiam
      • ewcik29 Re: kawa inka 22.11.04, 23:52
        Wszystkie soki które pijemy w ciąży powinny być pasteryzowane (zwykle soki z
        marchwi kupowane w sklepie mają krótkie daty przydatności i niestety nie były
        poddane pasteryzacji). Grozi to zakażeniem bakteryjnym (np. bakterie E coli).
        To samo się dotyczy mleka i jego przetworów. Zawsze trzeba sprawdzać na
        opakowaniu, czy była pasteryzacja. Nie wolno jeść serów pleściowych i feta
        (bakteria Listeria), kiełków, tatara, owoców morza na surowo i sushi. Czytałam
        również że nie należy jeść tych nieszczęsnych parówek, pasztetu, salami (znowu
        ze względu na zagrożenie Listeriozą. Unikać wątróbek (ze względu na dużą ilość
        witaminy A, która w nadmiarze powoduje wady rozwojowe płodu). Niektóre gatunki
        ryb nie są zalecane ze względu na zawartość silnych stężeń metylu rtęci.
        Bezpieczne są: łosoś, flądra, halibut, dorsz, pstrąg hodowlany, czy
        tuńczyk.Można napić się od czasu do czasu pół lampki wina (wpłwa korzystnie na
        czerwone krwinki i poprawia krążenie).
        Nie wiem co z tą Inką??? Bardzo ją lubię i piję w ciąży z dużą ilością mleka
        zamiast normalnej kawy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka