Kotek a dzidziuś

01.02.05, 08:28
Mam paroletnią kociczkę, która nie przepada za dziećmi. W maju oczekuję
córeczki. Tak w połowie marca chcemy postawić już łóżeczko, żeby kota
przyzwyczaić, że to miejsce zakazane, gdzie nie można wskakiwać, leżeć itp.
Ma już parę takich miejsc w domu i to respektuje (stół, akwarium, blat w
kuchni -z jednej strony). Napiszcie jak było w waszym przypadku, jak kot
zachowywał się. Boję się, że bedzie zazdrosna (śpi z nami w łóżku), i że
będzie wskakiwała do łóżeczka. Lubi się na nas kłaść i boję się, żeby nie
próbowała przytulać się do dzidziusia. Może macie jakieś rady jak postępować
z kotem żeby wszystko było ok. Pomimo wielu wątpliwości i nagabywań ze strony
rodziny i znajomych absolutnie nie oddamy nigdzie kota.
    • agalubian Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 09:34
      Myśmy mieli w domu jeszcze lepszego futrzaka. Kocisko pięcioletnie, kastrat,
      natura zębata i drapiąca, nie uznający dyscypliny. Mąż odgrażał się, że jeżeli
      spróbuje tylko zapolować na ruchliwe łapki naszego niemowlaka, wyrzuci bestię
      przez okno. Nieoczekiwanie bestia okazała się baaardzo kulturalna. Nie było
      żadnych wrogich zagrań względem dziecka - choć pozycja kota w domu natychmiast
      po pojawieniu się synka poleciała na łeb - na szyję. Chyba wszystkiego dwa
      razy musiałam wypraszać go z łóżeczka. Co więcej, gdy dziecko podrosło i
      zaczęło się zwierzakiem interesować (tyle futerka do szarpania...) kociur
      przeistoczył się w burego aniołka cierpliwości, i dopiero w ostatecznej
      potrzebie oganiał się pazurami. Synek ma już 4,5 roku, a kot byłby u nas do
      dziś, gdyby nie to, że jesienią poszedł na spacer i nie wrócił.
    • black_currant Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 09:41
      U nas koty śpią w łóżeczku, ale tylko wtedy gdy nie ma w nim Grzesia. Po prostu
      wyjmuję synka i nakrytwam pościel i wszystko inne 'kocim kocykiem'. Niestety nie
      udało się ich całkowicie oduczyć spania w łóżku.
      Natomiast na łapki nie polują. W ogóle po pierwszych dwóch tygodniach przestały
      się interesowac nowym lokatorem.

      -----------------------------
    • weronikaglow Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 10:00
      Dobrze jest aby po porodzie Twoj maz przyniosl do domu ubranka dziecka i dawal
      kotu do wachania. Wowczas zwierze przyzwyczai sie do zapachu malenstwa.
      W szkole rodzenia, do ktorej chodzilam lekarz pediatra wrecz namawial do
      trzymania w domu zwierzat z uwagi na mniejsza czestotliwosc wystepowania alergii
      u dzieci, ktore od poczatku maja kontakt z milymi futrzakami!
      • amelia42 Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 10:17
        Dziewczyny!! Nawet nie wiecie jak mi humor polepszyłyście tym co tutaj
        piszecie. Ja mam podobny problem z tym że ja mam psa, młodego
        szczeniaczka,którego niedawno sobie sprawiłam i na którego wszyscy się uparli
        od kiedy się dowiedzieli że jestem w ciąży. Cała rodzina uważa że to problem,
        że pies absolutnie nie może być razem z niemowlakiem bo takie małe dziecko jest
        wrażliwe a poza tym pies może niechcący na nie skoczyć itp. ja z uporem maniaka
        przekonuję że pies to nie problem i za żadne skarby świata nigdzie go nie oddam
        bo jest dla mnie zaraz po dzidziusiu najważniejszą istotką...Ale i tak ciężko
        ich do tego przekonać co wyprowadza mnie z równowagi maksymalnie.
        • albyion Re: Kotek a dzidziuś 02.02.05, 20:19
          Według mnie, absolutnie nie ma się czym przejmować - szczególnie uprzedzeniami innych. Mam w domu 3 letnią suczkę - średniej wielkości kundelek, ogromnie rozpieszczony, choć jednocześnie znający swoje miejsce oraz - i to nie żart - trzy szczurki wink.
          Wszystkie zwierzaczki, miłe czyste i kochane. W sierpniu pojawi się kolejna istotka do kochania, więc...
          Na pytania teściowej - kiedy pozbędziecie się szczurów - przestałam po prostu reagować - bo jak pozbyć się czegoś, co człowiek wychował od maleńkości wink
    • yskaka Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 12:21
      wiesz co, jam mam ten sam problem, ma ośmiletnia kotke perską, która jest
      rozpieszczona do granic mozliwości, nie wiem jak zareaguje na dzidzie, dziwne
      i pocieszające jest to że kotka spała zawsze ze mna w łożku, nos w nos, a od
      kiedy jestem w ciąży przenisła się na swoje spanie.
      bardzo się boje jak zareaguje, a jeszcze bardziej jak dzidzia okaże sie
      alergikiem na sierść.
      pozdrawiam serdecznie
      iza
      • nupik Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 14:07
        dolaczam sie do grona oczekujacych mam posiadajacych kota, a dokladnie kotke,
        ktora jest rozpieszczona przez mojego chlopaka i go uwielbia, wiec na pewno
        zazdrosna bedzie, to nieuniknione. Bardzo sie tym przejmowalam (witam w klubie
        nagabywanych przez madre kolezanki i nadopiekuncza rodzine), bo kocham
        strasznie te kocice i nigdy bylm jej nie oddala. Poczytalam jednak co sie o tym
        pisze i u nas i na swiecie i nigdize nie znalazlam wzmianki o jakims atakowaniu
        dziecka. Fakt, koty spia czesto w lozeczku niemowlaka, albo sikaja do nosidelka
        (jakos biedne musza podkreslic ze im sie ta zmiana srednio podoba), ale to
        przechodzi. czasem wpadaja w depreche i nie jedza ale tylko wtedy gdy sie je
        kompletnie oleje, wiec trzeba po prostu znalezc moment zeby go poglaskac.
        co do psow: cale zycie wychowywalam sie z pasmi i to duzymi podhalancami i w
        zyciu zaden mnie nie zaatakowal, nie mam alergii, a psy sie mna opiekowaly
        czego niestety nie pamietam ale sa zdjeciasmile))
        pozdrawiam wszystkie kociary i psiary
        aga 31tc
        • kulka50 Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 14:28
          mam 3 koty!
          też się bałąm jak zareagują na Julka
          ale jest OK
          czują respekt
          absolutnie nie wchodzą do łóżeczka, nawet nie kłądą się na jego kocyku
          położonym na podłodze
          na poczatku Julka omijały wielkim łukiem ale teraz już sie zblizają, pozwalaja
          dotknąć a nawet pociagnąć za sierść
          nie ma się czego bać!! będzie OK
          • penelina Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 14:29
            Był już podobny wątek,wklejam link:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17612232&a=17612232
        • agalubian Re: Kotek a dzidziuś 01.02.05, 15:06
          Nasze kocisko upodobało sobie koszyk na zakupy w wózku (z gondoli kiedyś go
          popędziłam), a potem, gdy leżaczek był w obrotach, tam się układał i nie
          mieliśmy serca zganiać go jeszcze stamtąd. Grzesiek zaakceptował leżaczek z
          kotem, nawet mu się to bardzo podobało (to było już w wieku gdy raczkował i
          próbował chodzić). Układał się na kocie, hi hi hi...
      • martiks Re: Kotek a dzidziuś 02.02.05, 12:14
        Słyszałam (od lekarskiej rodziny), że jest bardzo mała szansa na to, by
        dzidzia, która od zawsze przebywała w towarzystwie kota, była na niego
        uczulona. Cieszy mnie to, bo u mnie królują dwa futrzaki i nie wyobrażam sobie
        oddania ich gdziekolwiek po urodzeniu dziecka (i tak będa biedactwa
        zdetronizowane)
        Pozdrawiam wszystkie (nie-tylko)kocie-mamy
    • andzia7777 Re: Kotek a dzidziuś 02.02.05, 12:07
      mnie tez pocieszyłyście , bo mam w domu kotkę ma ponad rok, któa nie jest zbyt
      przyjazna dla ludzi drapie grysie,nawet czasem nas domowników podejdzie i
      ugryzie w nogę,o dyscyplinie u niej nie ma mowy, oczywiście to nasza wina, bo
      ją rozpiescilismy, boję się jak zareaguje na dziecko, ale mam nadzieję, ze
      bedzie dobrze bo nie wyobrażam sobie mieszkać bez mojej kociczki
      • wadera77 Re: Kotek a dzidziuś 02.02.05, 13:00
        U nas w domu też trzy koty. Dwa są zupełnie obojętne. A trzecia Maine Coonka od
        samego początku uparła się, że będzie spać w łóżeczku i nie było wyjścia...smile
        NA SZCZESCIE zawsze kladla sie w nogach. Kladlam tam kocyk i sobie spali. Raz
        tylko byla awaria - kot polozyl sie wzdłuż Kamila, ale on wtedy juz mial ok.3 m-
        cy i raz tez kot wskoczyl do lozeczka, a na lozeczku byla moskitiera.. na
        szczescie nic sie nie stalo, ja akurat bylam obok. Zreszta same zobaczcie na
        fotkach, na poczatku watku cięższego o kg kota, a dluzszego pewnie o 0,5
        metra smile
        • eva78 Re: Kotek a dzidziuś 02.02.05, 14:06
          Wadera77 zdjęcie dzidzi z kotem jest bombowesmile)

          Ja rodzę za miesiąc i toczę walkę z moją kicią, żeby nie właziła do wózka i łóżeczka. Chodzi mi głównie o zostawianą przez nią sierść(jest czarna). I chyba wygrywam, na razie dała sobie spokój. Chociaż czasami, jak wydaje jej się, że nie patrzymy, próbuje do łóżeczka niepostrzeżenie wpełznąć. Ale doskonale rozumie, że nie życzymy sobie tego. Natomiast nie dopuszczam nawet takiej myśli, że będzie naszego synka atakować. Bo i niby po co?
          Pozdrawiam kociary
        • pelegrino Re: Kotek a dzidziuś 02.02.05, 20:17
          koty.underley.eu.org/dagmara/daga-10.html
          znalałam to na forum kociarzy, autorka chyba nie będzie miała pretensji, bo sama prosiła, żeby to wrzucić tam, gdzie boją się konfrontacji kot-dziecko.
          Pozdrawiam!
    • rybalon1 Re: Kotek a dzidziuś 03.02.05, 20:53
      u nas tez kotek jest przed porodem bałam sie o to samo o czym piszesz i
      zrobilismy tak : łożeczko ustawilismy miesiąc wcześniej i baardzo pilnowałam i
      goniłam żeby tam nie wskakiwał jaednak nadal pozwalalam spać z nami w łożku na
      nogach jak to zwykle robił po urodzeniu synka kotek tylko go obwąchał i wcale
      się nim nie interesował, do łozeczka nie wchodzi wcale i czasami tylko
      podejdzie do fotelika w którym siedzi mój synek i popatrzy..... a do spania
      znalazł sobie inne miejsce niz nasze łozko bo chyba go wkurza że tak często
      wstaję w nocy smile)))) jest wszystko ok , synek ma 3 m-ce i nic złego sie nie
      stało ktoś mi mówił że koty czują u malucha zapach mleka i traktują jak małego
      kotka - szczeniaczka, pozdrawiam
Pełna wersja