Dodaj do ulubionych

urodzilam Andrzejka-Wroclaw

01.02.05, 21:04
Urodzilam 24.01. Kiedy bole powtarzaly sie co 5 min. udalismy sie z mezem do
szpitala na Kamienskiego. Tam okazalo sie, ze na porodowce jest tylko jedno
miejsce na sali ogolnej i brak jest miejsc na salach poporodowych (tylko sala
vip-owska) a my planowalismy w koncu porod rodzinny w wodzie. Zostalam
zbadana i odeslana do inego szpitala ze wzgledu na brak miejsc na sali
poporodowej. Maz zadzwonil na Chalubinskiego, zeby sie dowiedziec, czy tam
jest wolna sala z wanna, okazalo sie, ze tak. I tak to robilismy sobie po
nocy wycieczki po Wroclawiu.
W izbie przyjec na Chalubinskiego stoczylam boj o nacinanie krocza, ktory
kontynuowal za mnie moj maz, bo ja juz nie mialam sily. W koncu zostawilam
oswiadczenie, ale miny lekarzy pozostawialy wiele do zyczenia.
Akcja porodowa byla konkretna do momentu bolow partych, byly zbyt slabe zeby
wyprzec dziecko a glowka byla juz niemal na wylocie. Dostalam kroplowke,
ktora nie zadzialala a tetno dziecka zaczelo slabnac. W ekspresowym tempie
zostalam wyciagnieta z wanny, zostal wezwany lekarz i porod zakonczyl sie na
lozku porodowym przy pomocy kleszczy. Zostalam niestety nacieta, ale
oczywiscie nie mialam nic przeciwko temu, gdyz byla to wyzsza koniecznosc, a
nie dzialanie rutynowe, a tylko na takie nie wyrazilam zgody. Pomimo
ciezkiego porodu Andrzejek (do ostatniej chwili plec pozostawala dla nas
tajemnica) dostal 10 pkt. wazyl 3,450 i mierzyl 57 cm.
Dzisiaj dopiero po 9 dniach pobytu w szpitalu wrocilam do domu. Robili
synkowi cala mase badan, zrobili usg wszystkiego co mozliwe i czort go wie co
jeszcze, ale okazalo sie, ze jest zdrowiutki.
Obserwuj wątek
    • patyczako Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 01.02.05, 21:46
      no to tylko pogratulowac pozostaje synka i zyczyc calej rodzince wszystkiego
      dobrego...
    • pipsztok Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 01.02.05, 22:15
      GRATULUJE! SUPER, ZE WSZYSTKO DOBRZE SIE SKONCZYLO I MOZECIE JUZ W PELNI
      CIESZYC SIE SOBA W DOMU.
      ZYCZE DUZO ZDROWIA- ASIA
    • weronikaglow Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 09:18
      Po pierwsze WIELKIE WIELKIE WIELKIE GRATULACJE!!!!! ;o))
      Po drugie dzieki za trud podjety w walce o nienacinanie!
      Bo przynajmniej zabieg zastosowano z wyraznych powodow a mina lekarz niech sie
      przejmuje!
      Ja planuje tez rodzic na Kamienskiego i po przeczytaniu Twojego postu
      przynajmniej wiem, ze plan planem a moze byc roznie. Wiec tez sie przygotuje na
      wedrowke.
      Jeszcze raz gratuluje i zycze zdrowia Tobie i Andrzejkowi!!!!! oraz dzielnemu
      mezowi!
    • isabela_1974 Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 09:50
      Gratulacje!!! I dużo zdrówka dla Was wszystkich smile
      Iza
    • gupik Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 10:31
      Wzruszyłam się smile))
      Ja w kwietniu będę rodzić własnie na Chałubińskiego i w tamtejszej szkole
      rodzenia własnie się dowiedziałam, że pierworódkom nacinanie krocza robią
      rutynowo, co mi podniosło nieco ciśnienie. Też mam zamiar napisać takie
      oświadczenie, ale żeby zostawić sobie furtkę, że gdyby nacinanie było
      niezbędne, to owszem, ale tylko w takim przypadku, a nie rutyna. Rozumiem, że
      można coś takiego sformułować? Macie gdzieś treść tego Waszego oświadczenia??
      Jeśli będzie sz miała wolną chwilę (o co, rozumiem, teraz trudnowink), będę
      wdzięczna. smile

      Gratuluję dzidziusia!!!!! smile))))))
      Niech da pospać czasami wink smile)))

      Gupik
      • magdip27 Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 10:40
        Gupik, a kiedy chodzisz na zajęcia? Bo ja tez teraz chodzę do szkoły rodzenia
        na Chałubińskiego (pon,czw. 16.00), może chodzimy razem ? wink
        Mnie też ciśnienie podniosła informacja o rutynowym cięciu pierwiastek. M.in. z
        tego powodu chcę rodzić do wody - podobno niektórym się udaje uciec spod
        nożyczek położnej wink
        Korzystając z przepisu z forum chcę teraz uelastycznić sobie krocze, brakuje mi
        jeszcze tylko olejku migdałowego - ktoś wie, gdzie we Wrocławiu kupić??

        pozdro
        Magdi
        • weronikaglow olejki 02.02.05, 11:43
          Ja olejek migdalowy kupilam w ksiegarnii pachnacej na Olawskiej. Malutka
          buteleczka kosztowala 14,50. Byl tez olejek kosmetyczny zdaje sie za 7 zl ale
          nie jestem pewna czy faktycznie za tyle. Zdecydowalam sie jednak na ten jadalny
          za 14,50. W tej ksiegarnii kupilam tez olejek z kielkow pszenicy.
          pozdrawiam
          • gupik Re: olejki 02.02.05, 21:09
            O właśnie - ta szamańska księgarnia jest dobra smile Ale ona nie jest przypadkiem
            na Wita Stwosza?? Tam może być wszystko. A jak nie tam, to takie rzeczy mogą
            być w sklepie Herbapolu przy Oławskiej właśnie (zaraz przy Rynku) - sklep
            otwarty w jakichś mało kapitalistycznych godzinach wink, ale pracuję w Rynku, to
            się postaram wyskoczyć w trakcie pracy i powęszyć smile))

            Pozdr.

            Gupik
        • gupik Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 21:05
          No to chodzimy razem na zajęcia smile)
          Ja to jestem ta, która zadaje najwięcej upierdliwych pytań, nie widzi się w tej
          średniowiecznej koszuli szpitalnej w trakcie porodu wink i w pon. dopiero
          pierwszy raz przyszła z męską obstawą wink
          Na polowanie olejków wszelakich wybieram się dopiero w przyszłym tygodniu.
          Zarobiona jestem zawodowo, kurnia, ale już zamierzam iść na zwolnienie, bo mi
          chamy bezzasadnie (dyr.) najbardziej obniżyli premię jakościową przy
          najlepszych wynikach z całego zespołu. Bez komentarza. Jestem pracoholiczką wink
          i zamierzałam pracować do początku 9 mies. O naiwności święta! smile
          No więc wracając do tematu - dopiero teraz będe miała czas na polowanie na
          olejki wink
          Na forum znalazłam różne przepisy i sposoby masażu:
          "Olejek do masazu krocza
          1/4 olejku z kielkow pszenicy
          3/4 olejku migdalowego
          2 kapsulki wit E
          (plus w ostatnich 2 tyg do tego 2-3kapsulki wiesiolka
          Dobrze wymieszac. Masowac 1-2 razy dziennie(najlepiej po kapieli).
          W pozycji w przysiadzie, uzywajac odrobiny olejku, masujemy krocze w karkolomny
          sposob wink badz prosimy o pomoc chetnego tatusia wink
          Masaz polega na tym, ze chwyta sie te blone pomiedzy palec wskazujacy i kciuk
          i wciera w nia miksture lekko naciagajac ustrojstwo smile
          Aha, co do olejku.
          Jesli olejek z kielkow pszenicy okazalby sie trudny do zdobycia wtedy mozna
          dodac wiecej wit E (np 4-5 kapsulek)
          On (czyli kielki pszenicy) jest po prostu naturalnie bogaty w wit E i dlatego w
          tym przypadku skuteczny.
          Ma jeszcze kilka innych wlasciwosci, ale ta akurat gra najwieksza role.
          Niektorzy zalecaja tez sama wit E (wycisnieta z kapsulki) ale olejek migdalowy
          ulatwia jej wchlanianie wiec jest o tyle lepszy.
          Powinno sie masowac do calkowitego wchloniecia olejku - ok 3 min"

          Tyle znalazłam w necie.
          I jeszcze trochę wink szamaństwa: umamy.homestead.com/homeoporod.html

          Bywasz na forum kwietniówek?? Czy masz termin na marzec? Ale na kwietniówki
          mogłabys zajrzeć smile
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23334
          To do jutra smile

          Gupik
      • pawel_zet Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 12:48
        Jestem mężem Thiessy. Thiessa właśnie poszła do lekarza, więc się udzielę
        zamiast niej. smile
        Na izbie przyjęć daliśmy oświadczenie położnej. Gdy przyszła lekarka, żeby
        zbadać Thiessę, i zobaczyła oświadczenie, z miejsca powiedziała, że nie bierze
        za coś takiego odpowiedzialności i zadzwoniła do innego lekarza. Potem we
        dwójkę nas przekonywali, a my twardo się broniliśmy. smile Mówiliśmy oczywiście,
        że chodzi nam o cięcie rutynowe, a nie o przypadek wynikający z wyraźnego
        wskazania lekarskiego. Podawaliśmy przykład Kamieńskiego, gdzie przy porodzie w
        wodzie nie nacina się krocza. Ale do nich to nie bardzo trafiało. Twierdzili,
        że to nasze oświadczenie jest dla nich bezwartościowe.
        Już na sali porodowej przyszedł jeszcze inny lekarz, chyba jakiś starszy rangą
        (potem właśnie on wyciągał kleszczami Andrzejka). Od razu rzucił się na mnie,
        bo Thiessa już nie bardzo była w stanie dyskutować. Powiedział, że nie będzie
        się bawił w coś takiego, jak rozróżnianie cięć rutynowych od wynikających ze
        wskazań i albo bierzemy na siebie pełną odpowiedzialność za wszystkie możliwe
        skutki nienacięcia krocza, albo robią nacięcie i koniec. Musiałem zatem bardzo
        wyraźnie i przy świadkach oświadczyć, że biorę na siebie pełną odpowiedzialność
        za nienacinanie krocza.
        Oświadczenie miało miej więcej taką treść: "Oświadczam, że nie wyrażam zgody na
        dokonanie nacięcia krocza podczas porodu. Równocześnie oświadczam, że zostalam
        poinformowana przez personel szpitala o możliwych medycznych skutkach tej
        decyzji i za takie ewentualne skutki biorę pełną odpowiedzialność".
        Dziękuję za gratulacje. Dzidziuś jest całkiem grzeczny i na razie nie daje nam
        popalić aż tak bardzo, jak się obawialiśmy, ale mamy pewien problem z
        karmieniem. Ale o tym już chyba napisze Thiessa, gdy wróci, no i chyba już nie
        na tym forum. smile
        • weronikaglow jeszcze raz gratulacje!!! 02.02.05, 17:32
          Szczerze mowiac wlosy staja na glowie!! Specjalnie przeczytalam Twoj post mojemu
          mezowi bo u nas jesli odesla nas z Kamienskiego to on ma bojowe zadanie stac na
          strazy i pilnowac nienacinania.
          Oswiadczenie juz mam napisane i czeka sobie spokojnie w ksiazeczce na swoj czas.
          Ale uwazam, z eto co powiedzial szanowny pan doktor o tym, ze nie bedzie
          rozroznial rutynowego od nierutynowego to istny skandal i wlasnie to swiadczy o
          polskiej praktyce polozniczej! To jest dowod, ze lekarzom sie zwyczajnie nie
          chce. Wola odbebnic, a ze przy okazji kobieta pokaleczona be zpotrzeby to jej
          sprawa.
          Szok. To sie nadaje do Uwgai w TVN!
      • asieka Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 16:41
        Eee, urodzilam niecale trzy miesiace temu na Chalubinskiego i mnie nie nacieli.
        Fakt, ze co polozna chwytala za nozyczki to jej z mezem tlumaczylismy ze ma nie
        nacinac i odkladala te "narzedzie tortur" smile na miejsce. Potem tylko dostalam
        papierek do podpisania ze nie wyrazilam zgody na naciecie.
        • gupik Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 21:13
          Asieka, czy to był Twój pierwszy poród? I jak sie nazywała ta położna?
          Pamiętasz może?
          • asieka Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 05.02.05, 19:33
            Pierwszy porod, pani polozna to Lidia Mądra, sympatyczna i konkretna kobieta.
            Mam do niej namiary na komorke, jak chcesz to Ci je przesle. Fakt, ze jej
            zaplacilismy za opieke przy porodzie, moze dlatego tez sie wstrzymala od
            ciachania.
            Powodzenia smile
            • gupik Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 05.02.05, 19:39
              Byłoby super, gdybyś mi przysłała namiary na nią. Na mejla gazetowego.
              Napisz mi też, ile wzięła za opiekę przy porodzie i czy rozmawiałaś z nią
              wcześniej np. o uelastycznianiu krocza masażem, o gimnastyce itp.
              Jestem Ci z góry baaaardzo wdzięczna smile
              • asieka Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 06.02.05, 00:00
                Poszlo na priva wink
        • weronikaglow Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 10.02.05, 14:50
          Asieka,

          Tez mam wielka prosbe o namiary na te polozna. Mam zamiar rodzic na
          Kamienskiego, ale w razie czego szukam informacji o nienacinających poloznych z
          innych szpitali.
          Na Kamienskiego mam jedna namierzona, ale martwie sie, co bedzie jesli spotka
          mnie to samo, co Thiesse.
          Wielkie dzieki za pomoc!
          pozdrawiam
    • jag26 Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 11:09
      Ja tez dolaczam sie z gratulacjami, mam rodzic rowniez na Kaminskiego i tez
      chcialam w wodzie, ale chyba jescze raz nad wszystkim sie zastanowie. Pozdrawiam
      • adag Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 12:06
        Ja też planuję Kamińskiego, ale skoro w styczniu nie było miejsc, to co się
        będzie działo w marcu! Chyba na wszelki wypadek zapoznamy się z mężem z drogą
        do Trzebnicy i do jeszcze jakiegoś szpitala. A jak będą miejsca, to może się
        niektóre spotkamy, byłoby miło. Mamo Andrzejka, gratuluję siły w walce o
        nienacinanie, pozdrawiam.
    • kasinka75 Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 02.02.05, 15:16
      Gratulacje i dużo zdrówka dla Andrzejka i dla Was też.
      Ja też mam zamiar rodziać na Kamieńskiego (już raz tam rodziłam) ale trochę
      zmartwiło mnie to,że odesłali Cię przy skurczach co 5 min. Przecież mogłaś
      zacząć rodzić w każdej chwili i co?Mąż miał przyjmować poród w samochodzie???
      Ja niestety do odważnych i przebojowych nie należę ale jak będę miała skurcze
      co 5 minut to nie zamierzam się ruszyć z izby przyjęć-jak nie mają miejsc to
      niech mnie umieszczą w swojej dyżurce smile),ale na pewno nie będę jeździć po
      mieście i szukać innego szpitala.
      Co do krocza to też nie chciałabym być nacinana ale nie wiem czy zdecyduję się
      na napisanie oświadczenia,myślę,że raczej będę prosić położną,żeby wzięła to
      pod uwagę i nie nacinała jeżeli nie będzie to konieczne.Słyszałam,że położne na
      to przystają.Zwłaszcza,że to mój drugi poród.

      Jeszcze raz pozdrawiam

      Kasia i Ada-37tc
    • tomarecz Re: urodzilam Andrzejka-Wroclaw 10.02.05, 14:02
      gratuluje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka