Dodaj do ulubionych

POMOCY! czy to poronienie...

05.03.05, 09:52
Jestem w 9tc. Pojawilo sie lekkie brunatne plamienie. Dostalam duphaston, no-
spe i kaprogest i nakaz lezenia (leze plackiem). USG bylo OK. Po kilku dniach
pojawila sie skapa rozowawa wydzielina, a wczoraj troche krwi i zszedl mi
niewielki ciemny skrzep. Po tym sie uspokoilo. Wizyte mam za dwa dni, ale
wariuje. Napiszcie prosze, jak wygląda poronienie. Chodzi mi o wygląd tego,
co sie wydala. Czy to wyglada jak zwykly skrzep? Bardzo Was prosze o pomoc,
bo odchodze od zmyslow.
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: POMOCY! czy to poronienie... 05.03.05, 10:01
      idz do lekarza dzis, jesli nie moze to na najblizsza izbe przyjec. mysle, ze
      ten skrzep to po prostu wydalenie tego co powodowalo plamienie.
      poronilam 4 razy i jako weteranka moge powiedziec , ze u mnie ani razu tak nie
      bylo. bardzo mocno trzymam kciuki, lec do lekarza, zeby sie uspokoic. daj
      koniecznie znac jak bylo.
      • deogl Re: POMOCY! czy to poronienie... 05.03.05, 10:18
        Bardzo mi przykro z Twojego powodu...Dzieki za odpowiedz i dodanie otuchy...
        Tak bardzo zalezy mi na tym dziecku. Jak zobaczylam ten skrzep... szkoda gadac.
        Powiedz mi jednak, czy to na pewno nie mogl byc plod? Jesli mozesz i nie jest
        to zbyt osobiste, opisz prosze jak wyglada wydalony plod. Czy bardzo rozni sie
        od skrzepu? Czy latwo stwierdzic, ze to wlasnie to? Jaki ma kolor i wielkosc?
        (9 tc). No i co sie w ogole dalej dzieje? Silne krwawienie, czy bez, bol,
        goraczka?
        • nioo do deogl 05.03.05, 10:24
          moja droga,
          nie wymagaj od nikogo takich opisów, bo z pewnością dla kogoś kto poronił nie
          jest przyjemnością opisywanie tego. zresztą i tak nawert po najdokładniejszych
          instrukcjach nie mozesz być pewna co wydaliłaś. idx do lekarza, albo zadzwoń.
          sters w poczatkowej fazie ciaży jest bardzo niewskazany
          • pimpek_sadelko nioo 05.03.05, 10:29
            wcale mnie nie urazil post tej dziewczyny. bardzo dobrze ja rozumiem i gdybym
            mogla jakos pomoc zeby ja uspokoic czy pocieszyc to bardzo chetnie.
        • zabiska Re: POMOCY! czy to poronienie... 05.03.05, 10:28
          Hej.
          Niestety kilka miesiecy temu tez poronilam. Teraz znowu jestem w ciazy.
          Najwazniejsze to nie panikowac. Jesli nie boli cie przy tym krwawieniu brzuch
          to nie powinno nic strasznego sie stac, ale tak samo jak kolezanka radze ci jak
          najszybciej zglosic sie do szpitala na izbe przyjec. Po co czekac jeszcze dwa
          dni, a tak obejrza cie od razu i sie moze uspokoisz troche. Ja przy poronieniu
          mialam straszny bul podbrzusza i krwawienie. Ale zarodek sam raczej nie moze ci
          wyleciec, wiec to tylko z pewnoscia skrzep krwi. Pozbieraj sie kochanie
          powolutku i jedz do szpitala.
          Pozdrawiam i mocno trzymam za was oboje kciuki.
        • pimpek_sadelko Re: POMOCY! czy to poronienie... 05.03.05, 10:28
          po pierwsze wydalilabys pecherzyk ciazowy z maluskim lozyskiem i pepowina. w 9
          tc to byloby juz wielkosci malej sliwki, albo troche wieksze. okragle....
          wiedzialabys na 100% gdybys to wlasnie wydalila.
          trzymam kciuki. uda sie, tylko idz do lekarza.
          • deogl pimpek_sadelko 05.03.05, 10:43
            Nie chcialam naprawde nikogo urazic. Pimpusiu, tym bardziej dziekuje, ze
            zechcialas mi odpowiedziec. Wiem, ze to wszystko jest cholernie niesprawiedliwe
            i przykre i rozumiem co czujesz. Wiem, ze powinnam pojechac na izbe przyjec,
            ale mam bardzo nieprzyjemne wspomnienia z kontaktow z nasza publiczna sluzba
            zdrowia i wolalabym poczekac na mojego lekarza. Chyba że sprobuje do Niego
            zadzwonic. Na razie staram sie opanowac nerwy, bo one chyba nie sa najlepsze w
            tej chwili...
            • pimpek_sadelko Re: pimpek_sadelko 05.03.05, 10:46
              olej swoje preferencje, ratowanie ciazy jest warte nawet tej panstwowej sluzby
              zdrowia. naprawde. nie ma z czym czekac, zrob wszystko co mozesz. samo czekanie
              i uspokojnienie moze wystarczyc ( i pewnie tak bedzie) ale nie musi, a Ty
              powinnas miec pewnosc. nie boj sie jechac i zmierzyc z tym bedzie dobrze.
              niczym mnie nie urazilas.
        • vikiko Poronienie 05.03.05, 10:28
          leż plackiem i nic się nie martw aczkolwiek ja gdybym była taka mądra jak
          dzisiaj,nie poroniłabym kilku ciąż i na twoim miejscu kazałabym się natychmiast
          zawieść do szpitala.Przy poronieniu wystepują zawsze bardzo silne bóle brzucha
          i krzyża wydala się skrzep wielkości 4-6 cm(przy takiej ciąży jaką masz 8-9
          tc) podbarwiony różową krwią przezroczysty ale tylko tak jest przy samoisnym
          porenieniu bywa tak,że ciąże się roni i płód zostaje w macicy wówczas należy
          wyłyżeczkować. Jeszcze raz Ci mówię chcesz uratować dziecko pędz do
          szpitala.Trzymam kciuki.
          Pozdrawiam Weronika
    • monikaj21 Re: POMOCY! czy to poronienie... 05.03.05, 17:19
      tez mialam krwawienie (w 10tc), a jakies dwa tygodnie pozniej wydalil sie
      skrzep - lekarz mnie uprzedzil, ze tak moze sie stac i powiedzial, ze jesli
      skrzep (lub krew) bedzie ciemnobrazowy, to znaczy, ze po prostu wszystko sie
      wygoilo. Powiedziano mi, ze powodem do niepokoju byloby krwawienie w
      intensywnie czerwonym kolorze (swieza krew).
      Trzymam kciuki i rozumiem bo tez odchodzilam od zmyslow we wrzesniu. Teraz
      jestem w 36tc, czuje sie swietnie, z dzidzi wszystko w najlepszym porzadku -
      zobaczysz u ciebie tez bedzie ok.

      Monika i Marysia smile
      • deogl Niestety....nie bedzie dobrze 05.03.05, 20:01
        Wlasnie wrocilam od lekarza. Podziekowania dla wszystkich, ktorzy napisali i
        probowali mnie podtrzymac na duchu, napradwe jestem wdzieczna - specjalnie
        dziekuje Pimpusiowi. Niestety, o nie bylo takie nic, to moje plamienie. Nie
        doszlo do poronienia i najpierw po badaniu na fotelu nabralam otuchy, ale
        potem... USG pokazalo pusty pecherzyk... wlasciwie nie wiem nawet czy calkiem
        pusty, ale wiadomo, ze ciaza sie nie rozwija. Robilam usg tydzien temu i bylo
        ok. Nie wiem, co moglo sie stac. Mam metlik w glowie i chyba nie bardzo to do
        mnie jeszcze dociera. Lekarz kazal czekac dwa dni i powtorzyc usg, ale dal mi
        do zrozumienia, ze nie ma sie co ludzic... Dziewczyny i co teraz? Napiszcie jak
        przez to przeszlyscie, co dalej? Czy konieczne lyzeczkowanie, czy lepiej czekac
        az samo sie poroni? To straszne uczucie...tak mi zal...
        • zabiska Re: Niestety....nie bedzie dobrze 05.03.05, 20:44
          Nie mysl tak, nie daj sie zaszczuc zlymi myslami. Sluchaj, jak bylam na
          patologi, gdy poronilam, byla tam tez taka dziewczyna chyba w takiej samej
          sytuacji jak ty. Tez jej tak lekarz powiedzial, a przynajmniej dal do
          zrozumienia, ze to juz koniec, a ona siedziala w tym szpitalu juz trzeci
          tydzien i nic. Plamila caly czas, wyniki krwi miala takie sobie, ale nie
          ronila. Moze jeszcze nie wszystko stracone, ciesz sie kochanie, ze lekarz nie
          powiedzial kategorycznie, ze nie mozna nic zrobic. Bo chyba jest jakas
          nadzieja, jak masz czekac. Mowie ci, ciaza tej dziewczyny tez byla przez to
          bardzo zagrozona i nie chciala sie rozwijac, ale tam w szpitalu byla pod stala
          kontrola, brala leki. Uda sie, ja w kazdym razie dalej trzymam za ciebie
          kciuki, za ciebie i twojego dzidziusia. Pozdrowionka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka