lalacruz Re: Moda na cesarskie 16.02.08, 00:03 Mimo wskazań nie zdecydowałam się na cesarskie. Do sposobu twojego leczenia. Nic nie da się zrobić? Zmień lekarza a przynajmniej zasięgnij opinii innych. Odpowiedz Link Zgłoś
marlenamama Moda na cesarskie 16.02.08, 12:01 Czytam tu różne opinie o cesarskim i przed oczami mam ostatnie szkolenie z psychologi integracji sensorycznej. Pani psycholog tłumaczyła nam jak ważne dla rozwoju dziecka są wszystkie etapy porodu. To że dziecko przeciskając się przez kanały rodne powoduje zamknięcie niektórych odruchów niekorzystnych dla dziecka. Stymuluje receptory w ciele dziecka, jeśli to nie nastapi mogą wystapic nadwrażliwości niektórych parti ciała. To nasze dzieci i nie wierzę że aż tak potrafimy być egoistyczne. Jasne że poród dostarcza wiele bólu ale o tym sie zapomina a dzięki temu mamy swiadomość że zrobiłyśmy dla naszego maleństwa wszystko co mogłysmy. Odpowiedz Link Zgłoś
madmadrid Re: Moda na cesarskie 16.02.08, 12:20 ja tez wychodze z zalozenia, ze natury to my nie poprawimy. organizm jest taki skomplikowany, ze lepiej mu jak najmniej mu przeszkadzac bo sam sie reguluje i tylko wkraczac jezeli sie nie da inaczej. i kazdy naprawde dobry lekarz tez tak powie. Odpowiedz Link Zgłoś
afraid_27 Re: Moda na cesarskie 16.02.08, 21:22 Juz nie moge czytać tych niektórych "Matko-Polskich" wypowiedzi, maniaczek porodu naturalnego!!! W sumie gdyby nie wy to dyskusji by nie było, bo to Wy prowokujecie.... Dlaczego zadna kobieta, która chce rodzic lub rodzila przez cięcie, nie kaze zastanawiać się Wam Maniaczki, po co żeście rodziły siłami natury? Dlaczego nikt po Was nie jedzie, nie krytykuje? Bo do k.nędzy dajmy sobie Kobiety prawo wyboru!!!! I nie pitolcie mi tu o dobru dziecka, nie nazywajcie mnie egoistką, nie poważną, wygodnicką itd bo tak nie jest!!! Nie znacie zadnej z nas, wiec nie wiem co Wam daje prawo by tak twierdzić! To moje cialo, moje dziecko, moja wola i będe rodzić tak, jak zechce. Ja osobiście nie dam rady urodzic naturalnie, i wiem ze nawet jakbym, jakims cudem sprobowala, to nie skonczyloby sie to dobrze ani dla dziecka ani dla mnie!!! Jak czytam Was Maniaczki, to mam przed oczami wprost rzeź. Bo dla was cokolwiek by sie nie działo (ulozenie posladkowe, 26 godz. porod, omdlenia, rozerwana pochwa i krocze, tysiące szwów wewnątrz na zewnątrz, wstrzymanie akcji porodowej, kleszcze, powikłania i inne cuda niewidy)to wy właśnie z uporem maniaka - TYLKO NATURALNIE! Jak to te obleśne położne (generalizuje!) mówią: bzykałaś się to cierp! Wszytko by wygladalo inaczej, gdyby sluzba zdrowia nie byla tak zacofana! Gdyby zmieniła podejście do człowieka, do rodzącej, a nawet do samych siebie! Wy Maniaczki też pomyślcie, że nie każda Kobieta jest w stanie urodzić dziecko siłami natury. Więc wrzućcie na luz! __ Czlowiek zrobi wiele, by go kochali. Zrobi wszystko by mu zazdroscili. Odpowiedz Link Zgłoś
madmadrid Re: Moda na cesarskie 16.02.08, 22:01 ja jestem maniaczka? a kto tu tyle krzyczy i potem mowi o wyluzowaniu )) uspokoj sie kobieto bo to to juz napewno niezdrowe skonczmy moze bo tak sie dyskutowac rzeczywiscie nie da. kazda z nas dostanie rachunek z decyzji i wyborow tak czy siak wiec spoko. pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
madmadrid Re: Moda na cesarskie 16.02.08, 22:14 zapomnialam dopisac ze chyba moich postow nie czytalas, bo wyraznie napisalam ze jezeli cc jest medycznie rzeczywiscie wskazane to cieszmy sie ze mamy ta mozliwosc... ale chyba juz bylas tak zdenerwowana ze nie udalo ci sie tego przeczytac przez normalny pryzmat Odpowiedz Link Zgłoś
afraid_27 Re: Moda na cesarskie 17.02.08, 11:00 Podpięłam swoją wypowiedź pod Twój post, ale nie pije bezpośrednio do Ciebie, tylko do ogółu Po lekturze różnych wątkow na temat "dobrego porodu" wkurzyłam się, bo kobiety, które wybierają CC są strasznie atakowane. Tak samo jest w przypadku kobiet, które wybrały prywatną klinikę. Rodzisz przez CC lub rodzisz w priv klinice to oznacza, że jesteś egoistką....w oczach pań mamuś rodzących SN i w państowych szpitalach. To jest jakaś paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Moda na cesarskie 26.02.08, 20:19 hehe, ja ten przykład miałam cesarke w Prywatnej klinice i mam w głebokim poważaniu wszystkie przeciwniczki tej decycji- była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu, z drugiej strony to jest to moim zdaniem zwykła ludzka zawiść w przypadku głupich komentarzy osób rodzących siłami natury przeciwko tym co mają cc, tez by pewnie chciały Odpowiedz Link Zgłoś
uullaa Re: Moda na cesarskie 27.02.08, 11:55 Wiesz Yola13, też mi się tak wydaje, tyle że odwrotnie To nie jest zazdrośc tylko życzenie innym, żeby przeszły to samo co tamte przy PN. Poza tym, zauważ kulturowe różnice w traktowaniu narządów płciowych męskich i żeńskich. O ile dla mężczyzny utrata sprawności w tych "okolicach" uznawana zawsze była za dramat, kalectwo, o tyle o kobiecą sprawność w dziedzinie seksu przez wieki nikt nie pytał. Ważne było tylko to czy może ona rodzić dzieci. Skrajnym przypadkiem tego lekceważenia kobiecych narządów płciowych jest rytualne usuwanie łechteczki praktykowane w niektórych rejonach Afryki. Zanmienne jest to, że robią to kobiety kobietom. Dla mnie jest to symbolicznie przekładalne na niniejszą dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
mela-blonda Re: Moda na cesarskie 14.06.08, 19:34 Ale czemu poświęcać dla maleństwa swoje życie lub zdrowie? Urodziłam jednego syna przez cc, był na konsultacji SI i NICZEGO mu nie brakuje. Tak więc nie generalizujmy. Drugie dziecko też cc, ale jest jeszcze za małe, żeby coś powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
zosienta Re: Moda na cesarskie 17.10.08, 19:24 marlenamama napisała: > To że dziecko przeciskając się przez kanały rodne powoduje > zamknięcie niektórych odruchów niekorzystnych dla dziecka. Stymuluje > receptory w ciele dziecka, jeśli to nie nastapi mogą wystapic > nadwrażliwości niektórych parti ciała. No tych argumentów to już nie rozumiem. Czyli co, że dziecko ma czucie we wszystkich częściach ciała to jest źle??? Nadwrażliwośc? Proszę o podania źródła jakichś wiarygodnych badań, bo nie wierzę. To nasze dzieci i nie wierzę > że aż tak potrafimy być egoistyczne O ile mi wiadomo cc może (rzadko) miec powikłania wyłącznie dla matki, dla dziecka jest (statystycznie) bezpieczniejsze. Co tu jest więc egoizmem???? Od czasu mojego porodu (przez cc)- a właściwie od czasu kiedy dużo chciałam się dowiedziec, co jest lepsze, przede wszystkim dla dziecka - regularnie wpomagam tę fundację. Chyba nie trudno się domyślec dlaczego? fsr.w.interia.pl/wstep.html Pozdrawiam "Egoistka" ---- Nie mam alergii na cudze szczęście! Odpowiedz Link Zgłoś
mkiepuszewski Moda na cesarskie 24.02.08, 12:58 ta położna nie rozumie praw ewolucji - poród "dołem" jest porażką natury i ceną którą musimy płacić za postawę wyprostowaną. Niestety "suwaki" są wykluczone jesli miałyby powstać drogą doboru naturalnego. "Naturale" nie zawsze znaczy doskonałe. Oczywiście cesarka też nei jest doskonała... Odpowiedz Link Zgłoś
agawa56 Re: Moda na cesarskie 24.02.08, 13:26 Rok temu urdziłam syna przez cc. Oczywiście chciałam rodzić naturalnie, ale po 10 godzinach tortur i kompeltnego braku postępu w porodzie wykłóciłam się o cesarkę. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Wszystko przebiegło sprawnie, od razu mogła przytulić syna. Doszłam do siebie b. szybko. Rana goiła się błyskawicznie. W 5 dobie wyciągnięto szew i w zasadzie było po sprawie. Dziś nawet ślady prawie nie ma, jedynie bladziutka kreska. Gdybym miała ponownie rodzić, to tylko przez cc. Odpowiedz Link Zgłoś
kadewu1 Moda na cesarskie 24.02.08, 15:25 Wczoraj minely 2 lata od mojego cc. Nie bolalo mnie ani przez sekunde, karmie piersia do dzisiaj. Kiedy moja matka mnie rodzila (pierwsze dziecko) omal nie umarla (zespol Sheehana - rozpoznany dopiero kilka miesiecy POZNIEJ!). Jestem za mozliwoscia wyboru, ale sma nigdy nie chcialabym sn. Moje wskazania nie byly 100% - widze na 1 oko, mam w nim oslabiona siatkowke, kilka lat temu cieliby bez problemu, a teraz kreca nosami. Pozdrawiam K Odpowiedz Link Zgłoś
lew_konia Dwójka dzieci przez cc 25.02.08, 12:33 Pierwsze dziecko rodziłam przez cc z powodu cholestazy i wysokiej krótkowzroczności. Przy drugim porodzie nie miałam cholestazy, ale krótkowzrocznośc nadal była wyraźnym wskazaniem do cc. Różnica między cc a porodem naturalnym jest łatwozauważalna na salach poporodowych. Te co rodziły naturalnie nie maja problemów z chodzeniem zaraz po porodzie. Te co rodziły przez cc nie maja problemów z siedzeniem zaraz po porodzie, a i zrobienie siusiu i koo... też nie powoduje zalewania się potem z bólu. A blizny - trzeba się baaardzo dobrze przyjrzeć - o drętnwieniu nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
malenkie7 Re: Moda na cesarskie 25.02.08, 18:14 Pierwszy porod naturalny - potworne przezycie, komplikacje, w efekcie synek urodzony na 5 punktów... Jesli kiedykolwiek zdecyduje sie na kolejna ciaze, to zrobie wszystko aby miec cc. Zdrowie dziecka jest dla mnie najwazniejsze, porod naturalny to ogromne ryzyko dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
konika1 Moda na cesarskie 03.03.08, 15:08 Cesarka powinna być wykonywana przede wszystkim wtedy, gdy zagrożone jest życie dziecka. Kto z lekarzy uważa inaczej, powinien znaleźć się na ławie oskarżonych obok dwóch ginekologów z Wojewódzkiego Szpitala z Olsztyna. Oni to zostali postawieni przed sądem, ponieważ zaniedbali swoich obowiązków i ciężko uszkodzili dziecko przy porodzie siłami natury. Nie chcieli ciąć. A dzisiaj chłopczyk po kilku latach męczarni już nie żyje... Dzięki nim. Odpowiedz Link Zgłoś
alinka2 Moda na cesarskie 20.05.08, 15:36 ja właściwie nie miałam wyboru, zostałam skierowana na cesarskie cięcie, bo byłam w ciąży pierwszy raz, a synek dość duży i ułożony pupką. szczerze mówiąc byłam zadowolona bo bałam się bardzo porodu, ale nie było łatwo. przez cały czas byłam przytomna, ale czułam się bardzo źle, miałam nudności i fatalne samopoczucie podczas zabiegu. dopiero w drugiej dobie po porodzie można zacząć pić, a chyba w trzecią jeść suchary i kleiki. już w drugą dobę trzeba wstać, a jest się jeszcze bardzo obolałym, trzeba chodzić z drenem i cewnikiem. trzeba też liczyć na siebie, bo już w drugiej dobie siostry nawet nie pomagały w podaniu dziecka do karmienia. ogólnie gdy kobiety po naturalnym porodzie już czuły się dobrze, normalnie chodziły, my po cesarkach dopiero zaczynałyśmy człapać. potem ściąganie szwów co też nie jest przyjemne. no i blizna jeszcze długo długo po porodzie dawała się we znaki nie można tego nazwać bólem ale czuć takie zgrubienie i dyskomfort. synek ma już 3 lata i nic mnie nie boli od dawna, ale oczywiście blizna będzie widoczna już zawsze. uważam że każda mama ma prawo zdecydować jak urodzic swoje dziecko, ale nie ma co łudzić się że wybierając cesarkę uniknie się bólu. pozdrawiam wszyskie mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
ariella Alinka - gdzie ci to zrobili? 20.05.08, 18:29 chyba to nie byl szpital o najlepszych standardach... ja w wawie w sw Zofii 2 cc. za kazdym razem pionizuja po 8 godz, wtedy tez wyciagaja cewnik. zadnego drenu nie mialam. owszem boli, ale daja srodki p/bolowe, tak ze normalnie mozna funkcjonowac. Oczywiscie pierwszego dnia delikatnie i powoli, ale jednak. Sciaganie szwow to bylo pol minuty, podczas ktorych czulam tylko dotyk palcow lekarki. Uprzedzila, ze moze szczypac, ale nie szczypalo. Ja mam calkiem inne odczucia co do dochodzenia do siebie - dziewczyny po psn chodzily zgiete w pol i nie mogly siedziec, podczas gdy ja mialam problem tylko podczas napinania brzucha, czyli siadania i wstawania. samo siedzenie i stanie juz nie bolalo. Blizne czulam jakis tydzien dwa, i to nie byl bol, tylko taka martwota. Miesiac po zapisalam sie na gimnastyke. Wiec to naprawde duzo zalezy od szpitala jeszcze. pozdr PS. Podstawowym wskazaniem do cc jest ciaza Odpowiedz Link Zgłoś
onaya Moda na cesarskie cięcie 14.06.08, 17:24 Jestem za prawem wyboru kobiety do cesarskiego cięcia...to jej ciało i decyzja a wszelkie opinie,że to nie dobre dla dziecka są bezpodstawne. Czy naturalnie czy c.c. to wybór kobiety, który należy uszanowac. Więcej złego robią szczepienia a o tym nikt nie mówi szczepienia.prv.pl/strona12.html Odpowiedz Link Zgłoś
gapka0 Moda na cesarskie cięcie 26.06.08, 14:52 rodziłam siłami natury cały dzień(ból okropny),a na sam koniec dnia lekarka zadecydowała cesarkę-brak postępu porodu,odgięciowe ułożenie płodu.Pomyślałam w końcu -koniec męczarni-ale dochodzenie po cesarce to kolejny koszmar....nie wierzmy że cesarka to cudowne lekarstwo-trzeba swoje przecierpieć... Odpowiedz Link Zgłoś
monik39 Re: Moda na cesarskie cięcie 26.06.08, 18:04 A ja z praktyki mam inną opinię o cesarce. Moja znajoma urodziła w ten sposób synka i po tygodniu czuje się bardzo dobrze, natomiast koleżanka która rodziła sn miała tak ponacinane krocze że dopiero po 3 tygodniach mogła po raz pierwszy normalnie usiąść. Każdy przypadek jest inny i nie ma sensu sprowadzać wszystkiego do jednej opinii, że najlepszy jest sn, a cesarka w ogóle nie powinna być wykonywana. Odpowiedz Link Zgłoś
scrappie Moda na cesarskie cięcie 12.10.08, 18:42 W wieku 8lat mialam wypadek samochodowy,zlamamie kosci udowych.Do pierwszego porodu w pelni sie przygotowala,chcialam bardzo,szkola rodzenia i oddychanie mialam w jednym palcu.W dniu kiedy zaczol sie porod 39 tydz doszlam do 10 cm rozwarcia a potemnic tylko ciaglu bol.Brak skurczy partych.Wykonali ciecie ,jak sie potem okazalo polozna juz od 2 godzin mowila lekarzowi ze trzeba ciac(moja pani dotkor byla na sympozjum w tym dniu) a lekarz dyzurny zwlekal.Moje kosci gdzies tem nie do konca jednak sie ,,rozwieraja,,Maly mial problemy z napieciem miesniowym,dlugo nas straszono ze moze miec porazenie,ale skonczylo sie na seriach cwiczen.Do dzis ma problemy z koordynacja ruchowa.Dziekuje Bogu ze dobrze sie skonczylo.Dlatego przy drugim porodzie miesiac temu,zarzeklam ze moge i chce i bede tylko tak.Babel w pelni zdrowy!nie ma co rodzic naturalnie na sile.Jedne kobiety moga inne nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamada ciąć albo nie ciąć -czyli co sądzi n/t specjalista 19.10.08, 14:59 Podrzucam zainteresowanym tematem link do rozmowy z dr. Krzysztofem Szafranko ze szpitala MSWiA w Warszawie, który wypowiadał sie niedawno na ten temat na łamach "Gazety Wyborczej": wyborcza.pl/1,75476,5816697,Ciac_albo_nie_ciac__czyli_jak_odpowiedziec_na_to_pytanie.html Nie, żebym się zgadzała ze wszystkim co pisze, ale wypowiedź wydaje mi się warta uwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
alexroz Moda na cesarskie cięcie 21.08.09, 17:38 Mam 29 lat i jestem 17tyg ciąży.Jest to moja druga ciąża.Pierwszą córke urodziłam siłami natury,córka wazyła 4,5kg.Poród był bardzo ciezki około 10godz.Została dosłowini wyciskana..ciesze sie ze jest mozliwośc wyboru.Drugie dziecko juz jest troche za duze,boje sie ale,napewno sie zastawowie nad cesarskim cieciem.. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.barzykowski Moda na cesarskie cięcie 16.10.09, 16:24 Witam, jestem mamą dwójki dzieci. Dwukrotnie miałam cc. Po pierwszej cc czułam się bardzo dobrze, aż byłam zaskoczona, po drugiej trochę gorzej ze względu na powtórne przecięcie macicy i fakt, że byłam starsza o ponad 4 lata. Okazało się również w trakcie drugiej cesarki, że miałam szczęście, bo maluszek zawiązał sobie pępowinę na szyji o czym nikt nie miał pojęcia. Nie mogę porównać cc do porodu naturalnego, gdyż nie było dane mi go przeżyć, może na szczęście. Mam jednak apel do wszystkich zwolenników/czek obu frakcji DAJMY KAŻDEJ KOBIECIE PRAWO WYBORU, NAPRAWDĘ ZADNA Z NAS RODZĄCĄ PRZEZ CC NIE MA ZAMIARU ZMUSZAĆ KOGOKOLWIEK DO OPERACJI CC. P.S. Fakt porodu przez cc nigdy nie wzbudził we mnie poczucia winy, że nie dałam z siebie wszystkiego, pamiętajmy o tym, że liczy się tylko szczęśliwe zakończenie i powitanie na świecie zdrowego maluszka, a nie nasz egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
fotografka85 Re: Moda na cesarskie cięcie 17.10.09, 23:39 Oczywiscie. Nie rozumiem dlaczego te rądzace naturalnie sa takie wsciekłe na te które chcą cc. To jest prywatna sprawa każdej kobiety. Myślę ,że w przyszłości porod naturalny bedzie rzadkoscią. Odpowiedz Link Zgłoś
sol.cia Moda na cesarskie cięcie 09.12.09, 20:11 Zastanawiam się nad wskazaniami pozaginekologicznymi do cc. Ponieważ wszędzie piszą o wadzie wzroku, ale o problemach ze słuchem nigdzie nie wspominają. Ja np. mam implant w jednym uchu, otosklerozę obustronną.W takich przypadkach laryngolodzy zalecają poród właśnie przez cc. Ponieważ jest zagrożenie pogorszenia się słuchu po tak dużym wysiłku... Boję się, że jeśli jest to tak mało rozpowszechnione wskazanie, to mogą mnie zmuszać do porodu naturalnego, chociaż posiadam papierek od laryngologa. A ja nie chce narażać się na pogorszenie słuchu...który i tak nie jest najlepszy... Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Moda na cesarskie cięcie 22.05.10, 08:47 Czesc Dziewczyny. Powiem szczerze,ze meczace jest wyliczanie,ktory porod jest lepszy. Malo tego, wiekszosc kobiet,ktore rodzily naturalnie,jezdza po tych ktore mialy cc. Dlaczego?? Z zazdrosci? Bo wyglada na to,ze wlasnie z zazdrosci. Za kazdym razem czytam o tym,ze porod naturalny to niesamowite przezycie,zwlaszcza gdy dziecko jest juz na brzuszku (z zewnetrznej strony) i,ze kobieta czuje wielka dume. Powiem szczerze,ze nie dziwie sie,ze kobieta czuje dume...po kilkunastu godzinach meki,tez czulabym wielka dume i ulge. Dlaczego ktos kto rodzi przez cc,uwazany jest za kogos gorszego?? Bo nie musial meki przechodzic?? Co to za bzdury! Mamy XXIwiek. A rodzimy nadal jak zwierzeta. I nie mowie,ze to jest jakies zle,czy tez gorsze od cc. Mowie tylko,ze nie powinno sie oburzac i naburmuszac,gdy sie slyszy,ze ktoras z kobiet,chce zaplacic za bezbolesny porod. I zaraz wywody robic,ze taki porod,to nie porod. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i kazdy podejmuje wlasne decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
magdakingaklara [...] 22.05.10, 12:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anlil Moda na cesarskie cięcie 24.01.14, 00:59 moda?! co za głupota! chyba żadna kobieta nie podejmuje takiej decyzji majac na uwadze mode! a to, że jest teraz wiecej cesarek to dla tego ze sa kozystniejsze dla zdrowia i mamy i dziecka.. ja rodziłam przez cc na życzenie bo wiedzialam, ze albo tak albo wcale nie bede miec dzieci.. poród "dołem" nigdy nie wchodził w grę i nie chodziło mi tylko o ból ale o ewentualne komplikacje, a jest ich wiecej niz planowym cięciu cesarskim.. rodziłam prywatnie w niemczech w październiku 2013r. i moze nie mam porównania z porodem sn, ale po porodzie gdy podpajeczynowkowe odpuscilo to bolało mnie tylko jak się śmiałam gadajac przez skype z rodzinką i tylko do 2-3 doby po porodzie, a dodam, ze okazalo sie, ale to juz w czasie porodu ze byl problem z mocno przyklejonym łożyskiem przez który musialam byc lyzeczkowana i prawie otarlam sie o transfuzje (choc na szczescie szybko doszlam do "normy" i udalo sie jej uniknac bo prosilam zeby poczekac jesli to mozliwe z tematem przetaczania.....) to, że coś było nie tak wiem bo po wyjeciu małej gdy juz mąż wyszedł z lekarzami i dzieckiem na badanie przez pediatrów zaczalam odczuwac szarpniecia.. troche mocniejsze od tych przy wyciaganiu dziecka a do tego widziałam przerazenie w oczach lekarki przeprowadzającej zabieg, która pobieznie powiedziala mi co sie dzieje juz w czasie zabiegu lyzeczkowania.. gdy zawiezli mnie do mojego pokoju okolo 2 godz. po cesarce pani doktor prowadzaca zabieg opowiedziała co się działo i stwierdzila ze chca mi zrobic transfuzje jesli wyniki sie nie poprawia bo stracilam za duzo krwi.. na pytanie czy to bylo cos powaznego odpowiedziała "na to się umiera.. ale na szczescie nie w cywilizowanych krajach i przy odpowiednim zapleczu medycznym, na szczescie okazało się to podczas cesarki wiec od razu był dobry dostęp do podjęcia interwencji medycznej.. " całe to rodzenie i szpital wsponinam bardzo pozytywnie mimo, że ciągle mnie kłuto jakimiś zastrzykami i pobierano krew, czego nie znosze.. a jak wygladało to z mojej perspektywy? podczas cesarki byl przy mnie mąż i trzymał mnie za reke co bylo bardzo pomocne i bardzo milo jest teraz wspólnie wspominac ten poród razem ..to on jako pierwszy zobaczył, trzymał i opiekował się naszym dzieckiem od momentu przyjecia mnie do szpitala az do wypisu mąż mieszkal ze mna w naszym dwuosobowym pokoju ze wszelkimi wygodami (tv i internet na dotykowych monitorach zawieszonych nad każdym z łóżek w pełni sterowanych jesli chodzi o ustawienia wygodnych pozycji i łazienka z przystosowanym prysznicem toaletą i bidetem oczywiscie wszystko ładne i czysciutkie, w szawkach lezala bielizna jednorazowa i podkłady poporodowe i te na łóżko, podpaski .. dla dziecka w szafce byly pampersy, ubranka, spiworek, pieluchy, kremiki, mokre chusteczki i ciagle sprawdzano czy nam niczego nie brakuje ewentualnie dokladano świerze.. NIE TO CO W SZPITALU W MOIM MIESCIE!!! a wiem jak jest bo nawet mnie nie chciano przebadac mimo ze trafilam z podejrzeniem zakrzepicy w 7 miesiacu ciazy!!! na szczescie jeden z ratowników na sor jak zobaczyl mnie ryczaca i zwijajaca sie z bolu to sie zlitowal i szybko zorganizował niezbedne badania.. ale co? liczyć na jednostki? co gdyby go tam akurat tego dnia nie było?! nastawienie wszystkich pracowników szpitala powinno sie zmienic i to odgórnie jako zalecenie ordynatora, ktory powinien sam chodzic po pacjentach i podpytywac jak sie czuja i jak sa traktowani.. w niemczech pani ordynator minimum co 2 dzien byla u mnie i tylko wystarczylo ze czegos nie zrozumialam dobrze z tlumaczen lekarza bo wydalo mi sie malo precyzyjne to od razu go wzywala i przy mnie kazala zeby i mi i jej wytlumaczyl.. ) i to głównie mąż lub pielegniarki zajmowaly sie przewijaniem, pomagał mi też przy sciaganiu pokarmu.. personel był bardzo mily, taktowny i pomocny.. w szpitalu panowała cisza, a nie trzaskanie drzwiami i wizyty obcych w pokoju (bo u nas przeciez trafic na sale jednoosobową to cud, a przeciez lezysz jednak wietrzac kaśke całą we krwi i głupio tak przy rodzinie szpitalnej współlokatorki albo kilku bo i sale 8 osobowe gdzie niegdzie sie jeszcze zdarzają!) mój poród? to jak wizyta w sanatorium.. najwiekszym problemem było co zamówić na sniadanie, obiad i kolacje.. czy na pewno jutro bede miała na to ochotę i czy mogę.. no bo w koncu karmię już piersią tak, to było jak wyjazd do uzdrowiska zakonczony macierzyństwem i tego rzyczę każdej przyszłej mamie niezaleznie czy woli rodzisc siłami natury czy poprzez cięcie cesarskie ..niech to bedzie miłe lekkie przeżycie, a nie trauma jaką niejedna przeżywa w polskich szpitalach i z powodu kiepskich warunków, niekompetencji lekarzy jak i przede wszystkim niesympatycznego i niegrzecznego przedmiotowego traktowania ze strony personelu szpitala.. Odpowiedz Link Zgłoś