invicta1 dobra przyznam się 12.04.05, 09:56 ja się gapię na ciężarne, bo nie mogę zajść w ciążę i jak patrzę na taki brzuszek, to łatwiej mi uwierzyć, że i mnie to spotka, może już wkrótce i nie obchodzi mnie czy to planowana ciąża czy nie, czy matka ma 20 lat czy 40-jej sprawa a jestem w szoku, że macie takie miliony domysłów i zaprzątacie sobie tym głowę zamiast się cieszyć, ze stał się CUD w waszym ciele dziewczyny ludzie zawistni są dla WSZYSTKICH zawistni nie tylko i wyłącznie dla ciężarnych Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:03 fajnie to napisałaś invicta )) trzymam za ciebie kciuki ja też po cichu zazdroszczę forumowiczkom i z chęcią pogapiłabym się na ciężarne na ulicy - jak na prawdziwe piękno. teraz już się boję Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:16 Dzięki Invicto za głos rozsądku. Ja, przyznam szczerze, spotykam się czasem ze spojrzeniami, które określiłabym jako ciekawskie. I na tym określeniu poprzestaję, nie dociekam, czy się ktoś zastanawia, czy wpadłam, czy nie wpadłam, ile mam lat itd. Często-gęsto jestem sama na zakupach, poczcie, w innych miejscach publicznych, obrączkę mam nietypową, wygląda nieobrączkowo, mogę uchodzić za samotną. NO I CO Z TEGO? Dlaczego mam się przejmować tym, co ktoś sobie może pomyśleć? Dlaczego mam brać chamskie uwagi, gdyby się zdażyły, do siebie? Dlaczego? Czy ten gapiący się płaci moje rachunki, rozwiązuje moje problemy, pomaga mi w czymś? NIE. No to nie będzie zaprzątał moich myśli. I tyle. Poza tym, z drugiej strony, dlaczego mam zakładać, że ktoś się gapi i ma nastawienie negatywne oraz myśli coś brzydkiego? Zakładam, że gapi się, bo wyglądam pięknie, jestem dużą, postawną kobietą w ciąży, o bardzo szlachetnej twarzy i burzy loków. Wystaję ponad tłum i dlatego się gapią. I tak będę o tym myśleć. A jeśli zdarzy się chamska uwaga, bezpośrednio do mnie skierowana, to zripostuję ostro, jeśli uznam za stosowne zniżać się do poziomu takiego chama. ALbo potraktuję go jak DeNiro w taksówkarzu "Do MNIE Pan mówi?". Po królewsku. Bo kundel mi nie może naszczekać. A z trzeciej strony - czy ja nigdy na nikogo się nie gapiłam? I jak się gapiłam, to czy zawsze sobie myślałam o tej osobie miłe rzeczy? "Ależ ta baba ma różowe włosy. W jej wieku?" "Jak się można tak ubrać?" "Ale palant, i ten łańcuch..." To nie są ładne myśli, a ja nie jestem od nich wolna. Więc zakładam, że inni też mają prawo do swoich brzydkich myśli, nawet jeśli ośmielają się one MNIE dotyczyć ))) Życzę wszystkim dziewczynom więcej luzu i pogody ducha. Ciąża to taki piękny stan, i tak krótko trwa, choć tak się dłuży! ) Pozdrawiam, dazzle Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:27 Invicta - nie bierz tego tak do siebie. To, że Ty nie masz takich domysłów, jakich spodziewają się dziewczyny patrząc na miny gapiów, nie znaczy, że inni ich nie mają. Jesteśmy ludźmi i nasze myśli często widać na twarzy. Nie mają racji dziewczyny, które tu piszą "a co was to obchodzi, co o was myślą? może myślą co innnego, a wy sie mylicie o 180 stopni...". Może i jakieś małe przewrażliwienia w tym jest, ale moim zdaniem tylko małe. Ludzka inteligencja pozwala nam interpretować niewerbalne sygnały wg wzorca, który przyswoiłyśmy wychowując się własnie w tym społeczeństwie, a nie na Bali. O pomyłce w interpretacji wrogiego czy nieprzychylnego wyrazu twarzy rzadko może być mowa. Ciąża nie powoduje zaburzeń w tej percepcji hehehe Skoro post o tym wywołał tyle komentarzy dziewczyn, które nie oczekują zachwytów, tylko normalnego traktowania, a spotkały się z zadziwiającymi (negatywnie) reakcjami, to znaczy, że coś musi być na rzeczy. Houk! Gupik (sorki za terminologię, jestem socjologiem, inaczej nie umiem ) PS. A-cha - i to, że ktoś spostrzega negatywne reakcje innych, nie wyklucza zupełnie tego, że zaj..ście cieszy się z cudu we własnym ciele. (można coś zauważyć, skomentować tak jak tutaj i olać, nie martwiąc się strasznie z tego powodu - mój przypadek) A gdyby ludzie byli zawistni dla wszystkich jednakowo, dziewczyny nie odczułyby takiej różnicy w reakcji na ich brzuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:34 ja tego do siebie nie biore-nie bede sie odwracac, bo idzie ciezarna imoze pomysli, ze sie gapie, bo za mlodo wyglada na ciaze myslalam, ze Wam to cos da, ze napisze, ze nie wszyscy są Wam niezyczliwi, ale chcecie sobie udowadniac, ze spoleczenstwo gnebi ciezarne, to powodzenia-przy odrobinie checi WSZYSTKO mozna udowodnic Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:48 Invicto, masz rację. Są po prostu osoby, które lubią się pławić w tym martyrologicznym sosie (Paris trafnie napisała - egzaltacja) i tego im z głowy wołami nie wyciągniesz - muszą się poużalać i porozczulać nad sobą, wylać trochę żółci (bo pani na drugim końcu autobusu się krzywo spojrzała). Tak dla kontrastu i poprawy własnej samooceny - jaka to ja jestem cacy w tym paskudnym, wrednym i nienawistnym świecie. Zapewniam Cię, że masz jak najbardziej zdrowe podejście do innych. Pozdrawiam serdecznie, czekamy na Ciebie ===== maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Jamile zatkało mnie... pozytywnie:) 12.04.05, 10:50 obym zdążyła się TU z Wami spotkać zanim znikniecie po porodach nie dziękuję za dobre słowa dziewczyny, zeby nie zapeszyć-same wiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:51 Poproszę o przykłady egzaltacji i użalania się na sobą w moich wypowiedziach Słowo "martyrologia" tu zupełnie nie pasuje - oznacza zupełnie coś innego - vide słowniki jez. polskiego ))). Pozdr. Gupik Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: dobra przyznam się 12.04.05, 11:18 Gupiku, nie odsyłaj mnie do słownika, bo odechciewa się gadać... Zobacz swój ironiczny post o "Moherowych Beretach" - WSZYSCY w nim są do ciężarnej negatywnie nastawieni, WSZYSCY napewno ŹLE jej życzą ... to jest dla mnie takie własnie ulewanie żółci. ===== maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: dobra przyznam się 12.04.05, 22:00 Nie wszyscy, kiciuś, tylko Moherowe Berety ))) żaden Moherowy Beret nie obdarzył mnie (a raczej mój brzuch) życzliwym lub choćby neutralnym spojrzeniem, sorry To nie żółć, to spostrzeżenie - ale fakt, że ironiczne. Ironia to nie wylewanie żółci i zatruwanie nią całego świata - bo doprawdy u mnie nie ma czym Gupik Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: dobra przyznam się 12.04.05, 10:49 ))) Nikt mnie nie gnębi, uwierz mi W tyłku mam Moherowy Beret, który obrzuca mnie pogardliwym spojrzeniem, gdy przechodze koło kościoła na moim osiedlu. Ale momi wszystko to widzę. Nie stresuje mnie to, tylko współczuję takim ludziom, bo sami sie gnębią swoimi dziwnymi myślami, które - niestety - często widać na ich twarzach. Moje myśli są różowiutkie jak świnka (choć nie cierpię tego koloru) ze szczęścia, mimo niedogodności ostatniego miesiąca ciąży Więszość reakcji na moje brzuszysko jest pozytywna i to głównie tworzy moje otoczenie, ale nie piszę o tym, bo nie o tym jest dyskusja. Nikt się nie stara udowodnić, że cały świat jest zły. Ja nawet specjalnie wypinałam (teraz juz nie muszę) brzuch idąc przez miasto, żeby sobie reakcje poobserwować takie naukowe zboczenie. Niestety babki w ciąży w tym kraju są w mniejszości i jak każda mniejszość, wywołują różne reakcje, więszość wynika z braku przyzwyczajenia do niecodziennego widoku/zjawiska. No bo ciąża to właśnie coś takiego. A jeszcze kiedys babki tę ciążę ukrywały jak mogły (jakiś podświadomy wstyd w tym był). Ja sama widzę czasami potępienie w oczach starszych pań, że tak swój brzuch eksponuję. Starsza sąsiadka kilka mis. temu to mi nawet sama (z życzliwości, a jakże) zaproponowała, że mi "spadochron" (taka sukienka z falbanami spod cycków hehehe) uszyje, bo tak biedna chodze z tym brzuchem okrągłym widocznym hehehe )) Sympatyczna babka Podziękowałam za dobre chęci )) ale chyba mnie nie zrozumiała Pozdr. Gupik Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: dobra przyznam się 12.04.05, 11:26 Cieszę się, że są mimo wszystko wśród nas osoby, które potrafią cieszyc się ciążą i podejśc do problemu na spokojnie i z uśmiechem. Jamile, Dazzle, Invicta zgadzam się z Wami całkowicie. Może to zbieg okoliczności, ale udzielałyśmy się wszystkie wcześniej na forum niepłodnośc - nie będę wysnuwac z tego wniosków....)) Dla mnie ciąża jest owszem trudnym okresem w życiu (z wielu powodów), ale przede wszystkim wielką radością i powodem do dumy. Dlatego jestem bardzo szczęścliwa paradując z brzuszkiem i może dlatego nie wzbudzam jakiś negatywnych reakcji w otoczeniu. Wiadomo na prostaka zawsze można trafic, ale przecież jak sobie z tym radzimy zależy tylko od nas... Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: dobra przyznam się 12.04.05, 11:37 Widzę, że się tu niezłe lobby zebrało Dziewczyny, chcę Wam wytłumaczyć tylko, że nie widzicie jednego - to, że się zauważa czasami negatywne reakcje na ciążę, nie oznacza braku umiejętności cieszenia się z własnej ciąży i chodzenia w skowronkach. Ufff!! Prościej już nie moge tego napisać. mam nadzieję, że ktoś to tym razem nie tylko przeczyta, ale także zrozumie Pozdr. Gupik Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: dobra przyznam się 12.04.05, 11:40 gupik, tu skomentuję twoją nieco wcześniejszą wypowiedź. przed laty cierpiałam na depresję i wierz mi, że interpretowałam sygnały niewerbal, wysyłane przez innych ludzi totalnie odmiennie, np. wydawało mi się, że mnie obgadują, są fałszywie uprzejmi, kpiąco się patrzą ))) idiotyczne? dopiero po latach, wspominając, widziałam jaka byłam paranoiczna. nie zarzucam nikomu tutaj paranoi, ami problemów emocjnalnych, ale czasami nasze nastawienie zakłóca interpretację sygnałów niewerbalnych. czasami wystarczy, że ciężarna doświadczy jakiejś nieprawiedliwości, nieuprzejmości (to się zdarza, nie zaprzeczam) i potem rzutuje to na jej odbiór innych ludzi - skoro raz ktoś mnie tak potraktował, to inni nie są lepsi. nie odnoszę się tu do sytuacji takich jak ustępowanie miejsca w autobusie, czy przepuszczanie w kolejkach, ale do sytuacji gdy ma się wrażenie, że ludzie patrzą na ciążę kobiety z dezaprobatą. właśnie mi się wydaje, że z dezaprobatą społeczną spotykają się kobiety unikające macierzyństwa - poczytajcie ich wypowiedzi, to dopiero martyrologia )) z pozdrowieniami od "niepraktykującej socjolożki". Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: dobra przyznam się 12.04.05, 12:10 Lilith, depresja i zakłócenia w odbiorze, o których piszesz, są zjawiskami - sama przyznasz - na tyle MARGINALNYMI, że nie brałam ich pod uwagę. Czy proponujesz uznać, że aż tyle babek w ciąży (te wszystkie, które opisywały swoje spostrzeżenia wczesniej) np. cierpi na depresję lub wpada w paranoję, że "cały świat mnie nie lubi" ? ) Socjologia bazuje na statystyce, stąd wnioskuję, że skoro sporo osób pewne rzeczy zauważa, to może warto się temu przyjrzeć. Tak jak napisałam, depresji nie mam (też kiedyś miałam, nie taką "podpieprzaną", że dół, tylko konkret), ale pewne reakcje zauważam, nie przejmując się nimi i żyjąc sobie normalnie w moim szczęśliwym, cieżarnym świecie " Być może któras z kobit i ma jakies zaburzenia ale nie wszystkie. Poza tym babeczki opisują konkretne, mało przyjemne sytuacje, a nie tylko swoje wrażenia. A co do akceptacji bądź nie macierzyństwa w Polsce - jest tak, że oba bieguny są - co tu kryć - dziwnie traktowane. Macirzyństwo w Polsce stało się sprawą patologicznie polityczną niestety. Z jednej strony bije się na alarm, że mało dzieci się rodzi, z drugiej nie pomaga matkom (wręcz przeciwnie - akcja "Mieć dziecko w Polsce" nie wyrosła na suchym gruncie, coś ją musiało spowodować), z jednej "jaka Pani szczęśliwa - w ciąży Pani jest!" z drugiej "popatrz - taki wielki brzuch, a jeszcze do pracy chodzi i pokazuje!" (autentyczna sytuacja i komentarz klientki na widok ciężarnej pracownicy w Pewnym Banku). Z jednej strony wypada się cieszyć, że kolejna kobita w ciąży - z drugiej, jakoś całe rzesze pracodawców się nie cieszą i najchętniej wręczyliby od razu wypowiedzenia, gdyby mogli (wtedy kobiety unikacjące macierzyństwa są - jak widzisz - witane z szerokim uśmiechem). No lekko nie ma, ale trzeba sobie z tym radzić, odfiltrować wrażenia i cieszyć się swoim stanem - jakby nie było BŁOGOSŁAWIONYM!! ))) A jeszcze jedno: pozwólcie tym babeczkom, które chcą się poużalać, bo doświadczyły jakiejś sytuacji, zrobić to! To przeważnie nie prowadzi do pogłębienia wrażenia, że "cały świat mnie gnębi", ale do odreagowania złych emocji, które nas ew. spotkały i cieszenia się nadal swoim stanem. (wychodzenie z depresji też na tym polega to przecież taka "ścieżka zdrowia" naszej higieny psychicznej) Ciąża nie jest bezpośrednio czynnikiem depresjogennym chyba ze któraś ma ciężką sytuację życiową, ale to inna sprawa. Ciąża w ogromnej większości przypadków uskrzydla i uszczęśliwia mimo problemów, które każdy z nas ma. Dlatego nie jestem skłonna widzieć żadnego umartwiania się i dołowania tym, że spotka nas taka czy inna nieprzyjemna sytuacja. Dla mnie to - w tym co babeczki opisały - raczej odreagowanie, żeby nadal żyć zdrowo. Jak cos widzę, to widzę, i powiem, nie będę w sobie dusić. Nawet jak komuś się coś wydaje - nich powie. Ulży Ale takie "zagęszczenie" wyimaginowanych wrażeń - to nie jest obraz kliniczny zdołowanej ciężarówki. Coś musi być na rzeczy i może warto o tym napisać, albo przeczytać, nie negując, nie ganiąc za czarnowidztwo. Pozdrawiam ciepło i wiosennie Gupik Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 12:20 mnie na szczescie do tej pory nic nieprzykrego nie spotkalo ale ludzie sie patrza a najbardziej te stare ludziska wczoraj bylam na badaniu glukozy w kolejce stalam godzine staruchy sie patrzyly ale nikt nie puscil nie ma pierszenstwa dla ciezarnych wiec grzecznie stalam bo jakby bylo weszlabym na chama i prawde mowiac w d.... mam to co by powiedzialy po godzinie juz weszlam bez kolejki taki system panuje w szpitalu u nas ale jezeli chodzi o wykozystywanie wszelkich wygodnosci zwiazanych z ciaza staram sie kozystac z nich na maxa w koncu nie wiadomo czy kiedy kolwiek jeszcze bede tak uprzywilejowana ) a jak komus cos sie nie podoba to bardzo sie dziwi t osoba bo mam ciety jezor i nie zawachalabym i nie wacham sie go uzyc zawsze i wszedzie kiedy zaistnieje taka potrzeba np wczoraj na pobieraniu krwi kolejka jak cholera policjant na sluzbie przyszedl na pobranie facet na sluzbie i pyta sie tych starych q...... czy moze wejsc na sekunde jest na sluzbie na co ogolne obuzenie my wszyscy czekamy na co ja odparlam nie moglam sie powtrzymac tak jak ktos was nie pusci w autobusie to malo oczu nie wydrapiecie a tu policjant na sluzbie i takie rzeczy moj maz dodal ja bym nawet na pana miejscu sie nie pytal pan jest w pracy a oni i tak nie maja nc innego do roboty poczym policjant zostal wpuszczony i naprawde trwalo to senukde ja obiecalam sobie ze zeby przy mnie taka stara w autobusie na buzie padala nigdy nie puszcze skoro oni oczekuja od nas poiswiecen sami niech tez sie poswieca i beda ludzmi pozdrawiam asia i 28 tyg brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
invicta1 Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 12:23 asia i 28 tyg brzusio zmień podpis na cham z brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
j04nn4 do invicta1 buhahahahahahahahahha 12.04.05, 12:29 buhahahha alez prosze cie oceniac to mozesz siebie i znajomych jak ci pozwola po to jest forum zeby wypowiadac swoje zdanie na pewne sytuacje a jezeli ci sie to nie podoba to wyjdz stad nikt nie kaze ci tu siedziec i sie obuzac widocznie starsi ludzie nie dali ci jeszcze odpowiednio w kosc jak bedziesz sie zle czula a starszy facet powie ci ze nie zrobil ci tego bachora pewnie bys byla cala w skowronkach jak masz ochote to niech po tobie jada jak po dzikiej swini mnie to nie interesuje a ciebie niech nie intresuje to ja ja reguje na te rzeczy ....................................................zreszta nie mam ochoty sie tlumaczyc ..... Odpowiedz Link Zgłoś
cota Re: do invicta1 buhahahahahahahahahha 12.04.05, 14:47 matko..poziom Twojej kultury jest..hmmm. zastanawiający. Nie wspomnę o interpunkcji. Jeśli wymagasz od innych poszanowania oraz godości, na początek zacznij od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: do invicta1 buhahahahahahahahahha 13.04.05, 17:11 jesteś chamska - po chamsku cię traktują Odpowiedz Link Zgłoś
natall78 Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 12:59 a ja myśle, że to jest tak: jedni widzą tylko złe reakcje, a inni dobre. To tak jak część ludzi woli krytykować, a inni chwalić. Teraz pewnie dostanę tytuł naczelnego filozofa. Sama jestem w 30 tyg ciąży i niewiele miałam dotąd przykrych sytuacji. Ostatnio nawet w hipermarketach jestem wołana do kas dla ciężarnych (a brzuszek pod kurtką nie jest znowu taki widoczny). Na pocztę chodzę przed południem, bo wtedy czekam minutkę. Przecież szkoda nerwów żeby pchać się w tłum i wymuszać cokolwiek. Czasem spotykają mnie bardzo miłe chwile. Np. jakiś czas temu (może w 24 tyg ciąży) poprosiłam panią w sklepie mięsnym o pokrojenie na plasterki wędliny i wtedy ta pani powiedziała, że właściwie to nie powinna (bo ta kiełbaska jest dość cieńka), ale potraktuje to jak zachciankę ciężarnej i z uśmiechem zrobiła co chciałam Dziewczyny, cieszcie się chwilą, bo ciąża trwa tak krótko Nat Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 12:29 zatkało mnie. ależ poziom! a swoją drogą - dlaczego starzy ludzie mają nam okazywać względy i szacunek, skoro my do nich odnosimy się z taką wrogością, agresją i taką straszliwą dozą chamstwa? "stare q...", "staruchy" "oni" "purchawy" ... Ps. j04ann4 może przyłóż się trochę do interpunkcji i ortografii, bo nie dość, że treść wstrząsa, to forma odstręcza. Odpowiedz Link Zgłoś
badarka Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 13:23 dazzle napisała: > Ps. j04ann4 może przyłóż się trochę do interpunkcji i ortografii, bo nie > dość, że treść wstrząsa, to forma odstręcza. No Ja nie dałam rady przeczytać. Ale widzę, że niewiele straciłam Btw wracając do tematu, ja nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bo postronni nie widzą jeszcze mojego brzucha - dopiero co skończyliśmy 21tc, ale znajomi są fantastyczni Uwielbiam być w ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
paris4 Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 13:29 No cóż widzę, że na kulturalną dyskusję nie ma szans. Szkoda... Jak widac chamstwo dotyczy nie tylko otoczenia ciężarnych, ale także samych zainteresowanych.... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 14:08 Ja nie jestem jeszcze w ciąży ale lubię się popatrzeć na brzuchy zwłaszcza teraz gdy zaczynają sobie wystawać i wygrzewać się na słoneczku . Opisze wam sytuacje z dzisiejszej jazdy tramwajem. Tłok godzina 7:50 na trasie jest akademia ekonomiczna i średnia szkoła. Wszystkie siedzenia pozajmowane przez starszych ludzi (około 60-70 lat), cała młodzież stoi. Wsiada na przystanku dwóch dziadków i słyszę ich rozmowę: Ale tłok, a młodzież jak zwykle siedzi. Ja się rozglądam po całym tramwaju (same siwe siedzące głowy) i widzę tylko na pierwszym siedzeniu jakiś chłopaczek siedzi, a oni stoją przy mnie na końcu . Takim to nie dogodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
pelegrino Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 14:12 Hi, hi, może jeśli byli po 80-tce, to uznali 60-ciolatków za młodzież)))) Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 13.04.05, 17:14 pelegrino napisała: > Hi, hi, może jeśli byli po 80-tce, to uznali 60-ciolatków za młodzież)))) > Ja to samo pomyślałam ) Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 13.04.05, 17:13 > > Ps. j04ann4 może przyłóż się trochę do interpunkcji i ortografii, bo nie dość, > że treść wstrząsa, to forma odstręcza. > Ona się nie przyłoży. Szkoda jej fatygi. Już to wyjaśniała w jakimś poście. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 13.04.05, 17:08 za x lat ty będziesz siedziała w kolejce do lekarza, a ktoś będzie wyrażał się o tobie "starucha" Odpowiedz Link Zgłoś
krokodylkaznadnilka Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 14:38 Witam! Dziewczyny! Przestańcie się przejmować moherowymi beretami itp.Ja mam to w nosie. Cieszcie sie swoim stanem i bądźcie dumne ze swych brzuszków. Ja np. dziś mówiłam jednej babie "dzień dobry", a ta tak się zagapiła na mój brzuszek,że mi "dzień dobry" nie odpowiedziała) Naprawdę głeboko to mam. To jest ich problem i świadczy tylko o ich wychowaniu, gdziekolwiek byśmy nie były, czy to na ulicy, w autobusie,itd... Więc nośmy się z naszymi brzuszkami dumnie!!! Pozdrawiam. tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;28/st/20050624/dt/6/k/661b/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 18:20 A ja wczoraj bedac na zakupach doznalam szoku kiedy to najpierw babka w sklepie z kosmetykami pogratulowala ciazy i zapytala na kiedy termin [az sie obejrzalam za siebie, bo nie sadzilam, ze juz widac], a pozniej, kiedy kupowalam stanik, panienka w sklepie powiedziala "trzeba pamietac, ze w ciazy rozmiar biustu sie zmienia, dobrze, ze kupujesz wiekszy stanik".... no coz... fajnie, ze juz widac... :o) Ja tam jestem dumna z mojego brzucha i wiem, ze jesli uslysze glupi tekst to udziele adekwatnej odpowiedzi. Pzdrf Mia :o) Odpowiedz Link Zgłoś
variacja Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 18:42 A ja uważam, że to pięknie wygląda. Osobiście zawsze ustępowałam miejsca w autobusie kobietom w ciąży - chętniej niż moherowym beretom! Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 12.04.05, 22:04 variacja napisała: > chętniej niż moherowym beretom! otoz to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fanta-girl reakcje obcych becikowe 13.04.05, 11:32 temat juz dlugi ale jeszcze cos dorzuce. Moja gm. becikowego nie przyznaje, ale wczoraj przyznano Wawie i weszlam na forum regionalne zeby zobaczyc jakie reakcje na to. Zobaczcie jak ludzie pluja jadem, jesli chodzi o kobiety w ciazy. serwisy.gazeta.pl/kraj/72,34309,2649667.html?a=22629018&v=3#opinie I zaden argument nie trafia, ze dzieci sa potrzebne chociazby na ich zafajdane emerytury i 1500 to nawet na wozek malo. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandrynka Re: reakcje obcych becikowe 13.04.05, 12:18 jak dla mnie nie plują jadem na kobiety w ciąży, tylko na poronione pomysły. 1500 pln to bzdura i tyle. Czas zająć się czymś konkretnym, umożliwić kobietom WYCHOWYWANIE dzieci, a nie tylko ich rodzenie... Urodzić to na prawdę żaden problem. Odpowiedz Link Zgłoś
fanta-girl Re: reakcje obcych becikowe 13.04.05, 14:48 no tak, ale to dosc pozytywny gest panstwa. jakies micro paparcie. ja nie twierdze, ze wychowanie jest latwe, ale Panstwo na razie nie daje nic. Sprawdzilam to info, ze na CALEJ Ukrainie matki dostaja po 1600$ i okazalo sie, ze to prawda: Ukraińskie "becikowe" ma być sfinansowane przez grzesznych oligarchów, którzy nie dość zgodnie z prawem przechwycili co smakowitsze, prywatyzacyjne kąski. Takie są zamierzenia rządu J. Tymoszenko. Czy my znowu musimy byc III Swiat? Daleko, daleko za Europa Zachodnia i nawet za reszta Europy? Odpowiedz Link Zgłoś
gupik Re: reakcje obcych becikowe 13.04.05, 15:24 becikowe nie rozwiązuje sprawy, a politycy będą sobie nim gęby wycierali jeszcze długo, blokując prawdziwą pomoc. Ważniejszą i decydującą sprawą w podjęciu decyzji o dziecku są: stabilność pracy (praca matki - przecież ogromna ilośc kobiet wracających po macierzyńskim dostaje w tym kraju wypowiedzenie!!), pomoc w opiece nad dzieckiem (przedszkola, żłobki, częściowe etaty, większa albo raczej jakakolwiek przychylność pracodawców do "przerw na karmienie", dodatki macierzyńskie), pewne sprawy podatkowe uzależnione od ilości członków rodziny (nie tylko tych w wieku zarobkowym)... mnóstwo tego jest. Becikowe, owszem, przyjemna rzecz, ale w gruncie rzeczy mydlenie oczu - większośc rodzin kupi za to wózek i cześć - pozostałe, ważniejsze problemy pozostaną. A zobaczycie, że politycy się będą dziwić, że dali becikowe, a niż demograficzny dalej się pogłębia I czego te baby jeszcze chcą, żeby je zmusić do rodzenia??!! )) Hehehe.... Gdyby mi dali becikowe po urodzeniu juniora - czemu nie? wzięłabym jak dają ale widząc, że mówi się o tym szumnie jako o nie wiadomo jakiej pomocy rodzinie - jestem przeciw takim "pseudorozwiązaniom". To niczego nie rozwiązuje. Gupik Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: reakcje obcych na widoczną ciążę 13.04.05, 17:18 Dzisiaj szłam odebrać córę ze szkoły, z naprzeciwka starsza pani do mnie: "O, jak ja lubię oglądać takie kobitki" Odpowiedz Link Zgłoś