16.05.05, 13:18
Widziałam dziś w sklepie: smoczek uspokajający dla dzieci 0-3 miesięcy? Co o
tym myślicie? czy to potrzebne?
Obserwuj wątek
    • koleandra Re: Smoczek 16.05.05, 13:33
      Moja Ada dostała smoczek w wieku 6 tygodni. Już nie mogłam wytrzymać... i to
      był najlepszy zakup.
      • aniarad1 Re: Smoczek 16.05.05, 13:37
        Moja Oliwka dostała smoka w dniu przyjscia ze szpitala, 2 dni po porodzie.
        Wtedy nie wytrzymałam, z piersi lała się krew a ona malutka jak się przyssała,
        tak chiala przy tym cycu wisiec 4 godziny i lepiej. Wysłałam wtedy męża do
        apteki i po tym jak się najadła, dostala smoka. Nie pozwalałam jej tez zasnąć
        przy piersi. Na szczęście szybko rany się zagoiły i pomógł mi trochę smoczek smile
        Ania
        • illka1 Re: Smoczek 16.05.05, 13:41
          A czy są jakieś wady dawania dziecku smoczka? z jakich względów nie powinno
          się? napiszcie duzo bo ja na razie nie mam o tym pojęcia!
          • budzik11 Re: Smoczek 16.05.05, 15:54
            Ja słyszałam, że sztuczne smoki - i te zwykłe uspokajacze i te butelkowe
            zniekształcają u dziecka odruch ssania z piersi i potem trudniej dziecko
            nakłonić ssania maminej piersi. Nie mam jeszcze łasnych doświadczeń w tej
            kwestii. Wiem natomiast, że ja wychowałam się bez smoczka.
            • malgosiek2 Re: Smoczek 16.05.05, 16:01
              Ja nie miałam tego problemu dziecko ssało smoczek do spania,a przy karmieniu
              piersią jadł godzinę spał trzy i wszyscy byli zadowoleni.
              Uważam,że lepszy smoczek niż kciuk,od którego jeszcze trudniej odzwyczaic.
              Dzieci do 6 mies. mają bardzo silny odruch ssania i jak go nie zaspokoją to
              wtedy w buzi ląduje wszystko co jest pod"ręką"rożek kocyka,pieluchy czy palce.
              Gosia
    • aniarad1 Re: Smoczek 16.05.05, 15:45
      Jedną zwad jest to, że jeśli dziecku smok się spodoba to potem nie można się go
      pozbyc. Moja córeczka w lipcu kończy trzy latka i ciągle jeszcze sobie podsysa.
      Trudno bardzo ją odzwyczaić, mimo wielu prób.
      Ania
      • madelaine6 Re: Smoczek 16.05.05, 16:46
        Moj synek mial 5 miesiecy jak zaczal ssac smoczek,
        wczesniej byla nim...moja piers.Nigdzie nie moglam
        sie ruszyc,bo zeby usnac musial sobie pomamlac smile
        A tak pozno sie zdecydowalam,bo balam sie,ze zaburzy mi
        to laktacje,ze synek umrze z glodu wink itp.Od dnia,kiedy
        kupilam mu smoczek,zmienilo sie baaardzo duzo na korzysc,
        moglam odsapnac.Jesli chodzi o odzywczajenie,to skonczylismy
        ze smoczkiem jak mial 21 miesiecy,nie uronil nawet jednej lzy,
        poszlo jak po masle.
        Teraz moim pierwszym zakupem dla drugiego synka bedzie wlasnie
        smoczek.
    • elmika Re: Smoczek 16.05.05, 17:48
      Mój synek uwielbiał smoczek, dobrze ssał z piersi, a ze smoczkiem po prostu
      łatwiej zasypiał. Za to nie ssał kciuka. Ma też prawidłowy zgryz i nie miał
      problemów z próchnicą (ma teraz 6,5 roku, mleczaki są bez zarzutu i zaczęły
      pojawiać się stałe 6-tki).
      Mankamentem było rzeczywiście odzwyczajenie go od smoczka, ale zrobiłam tak
      samo, jak mama znajomej.
      Byliśmy z dzieckiem na wycieczce nad rzeką i smoczek "przypadkiem" wpadł do
      niej. Synek zaakceptował, że skoro utonął - to go nie ma. I problem się sam
      rozwiązał.
      Teraz już kupiłam smoczek (jestem w 31 tyg), myślę, że to naprawdę dobry zakup.
      Pozdrawiam, Elmika
    • gosia_grabosia Re: Smoczek 16.05.05, 18:02
      Kup, tak na w razie czego. Ja też kupiłam, ale nie użyłam. Dawałam Zuzi palec
      albo pierś.
      Gosia, mama 5 letniej Zuzi i:
    • anaj75 Re: Smoczek 16.05.05, 20:03
      Smoczka ani razu nie zastosowałam, synek kciuka nie ssał, za to lubił długo
      wisieć przy piersi, co generalnie aż tak bardzo mi nie przeszkadzało (gdy już
      do tego przywykłam), ponieważ uznałam, że ma taką potrzebę i ssania i
      bliskości.
      W zasadzie smok ma kilka zalet i wad. Do zalet m.in. należy chwila spokoju dla
      rodziców, do wad m.in. możliwość zaburzenia umiejętności ssania piersi (to
      szczególnie w pierwszych tygodniach), skłonność do nadmiernego przyzwyczajenia
      się do smoczka, mogą (nie muszą) też wystąpić trudności w odczytaniu przez
      rodziców komunikatów malucha (np. płacze, bo chce się przytulić a daje się mu
      ssaka). Czasem dzieci nasycą swój odruch ssania na tyle, że nie chce się im
      ssać piersi. Mówi się też o większym prawdopodobieństwie wystąpienia wad
      zgryzu. No i czasem dziecko budzi się tylko dlatego, że smoczek mu wypadł z
      buzi. Generalnie myślę, że mozna używać ale z umiarem. Czy kupować przed
      porodem? Hm, wychodzę z założenia, że jeśli faktycznie okazałby się potrzebny,
      to zawsze mogę wysłać męża do sklepu. W każdym razie dla samej zasady, że
      dziecko się komponuje ze smoczkiem nie zamierzam stosować.
      Pozdrawiam.
      Jana
      • ewucha28 Re: Smoczek 16.05.05, 21:28
        Nie dawalam corce,teraz tez nie mam zamiaru podawac,ile mam jest na forum tyle
        prawd,moja corcia dobrze ssala pierś,a smoczek po pierwsze dziala bardzo źle na
        zgryz jak i na przyszle zeby czyli pruchnice,po drugie to zle przyzwyczajenie i
        nawyk ,ale dla niektorych to zbawienie takze chyba okaze sie w zyciu co
        zrobic,faktycznie jesli dziecko ma ssac kciuk to lepszy jest smoczek,ale czesto
        dzieci siegają po kciuk jak rodzice starają sie odzwyczaic dzieci od smoka i
        kolo sie zamyka.Sprobj nie dawac a zycie i tak zweryfikuje to.
    • asia9946 Re: Smoczek 16.05.05, 22:35
      jak dziecko sie bedzie domagac to lepiej go miec w poblizu, poznasz po tym,ze
      placze bez powodu (teoretycznie), wtedy smok do buzi i ciszaaaa jak makiem
      zasial,ale licz sie z tym,ze mniej zacznie jesc z cyca, a i czasem przy placzu
      smoczek nie pomoze
      pozdrawiam J.
    • amaterasu79 Re: Smoczek 17.05.05, 08:25
      Moja Zuzia od początku miała smoczek, bo nie wyobrażałam sobie ciągłego wiszenia na piersi. Zresztą przy początkach karmienia to było wybawienie dla moich obolałych piersi. Problemów ze ssaniem nie było absolutnie żadnych. Karmiłam do końca 4-go miesiąca. Teraz Zuzanka używa smoka głównie do zasypiania. Co do wad zgryzu to nie byłabym taka pewna. Wiele słyszałam, że to właśnie od ssania kciuka powstają takie problemy, smoczki są w końcu odpowiednio wyprofilowane. A dziecko ma rzeczywiście ogromną potrzebę ssania na początku i prędzej czy później pewnie znajdzie sobie coś do "cyckania". Z odzwyczajaniem też wydaje mi się że będzie prościej, w końcu palców dziecku nie zabiorę, a smoka owszem. Zdaję sobie sprawę, że może nie być to łatwe, ale przy maluchu większość rzeczy jest trudna...
    • abbra Re: Smoczek 17.05.05, 14:23
      A ja smoczek kupiłam - i przeleżał w szufladzie . Moja dzidzia nie uznawała
      smoka ( może dlatego , że nic z niego nie leciało ..? smile))
      Kiedy próbowałam podać jej smoczek - od razu go wypluwała...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka