Dodaj do ulubionych

***walka ze stresem***

06.06.05, 14:36
czesc dziewczyny. Chcialabym prosic was o pomoc. otóż zdaję sobie sprawe, że
nie jestem jedyna na tym swiecie która ma taki problem, ale może będziecie
umiały mi cos poradzić. nie umiem sobie radzic ze stresem. jestem bardzo
wrażliwą osobą, byle co potrafi doprowadzić mnie do łez lub strasznych
nerwow. całkiem niedawno stres objawiał się bolacym brzuchem, biegunka,
trzęsącymi się rękoma itp. teraz jest o wiele gorzej. robi mi się słabo i
czuje, ze mdleje, tzn jakbym w odpowiedniej chwili sie nie położyla to na
pewno bym upadła. zbliża się sesja i wiadomo, że nerwy są wieksze. w zeszlym
tygodniu miałam iśc na egzamin "0", ale z powodu moich omdleń nie mogłam
wstać z łózka i nie poszlam. przez kilka dni prawie nic nie jadłam, schudłam
trzy kilo w ciągu 3 tyg. co nie jest bezpieczne bo i tak jestem szczupla.
bylam u lekarza, ale pani dala mi tylko jakies leki na zapobieganie biegunce
i uzupełnienie niedoborów i to wszystko. ale przecież nie może tak być, że
zemdleję przed egzaminem. jest to moja druga sesja. dodam, że nie jestem w
ciązy. chciałam iść do psychologa, ale co on mi pomoże?? powie, zebym sie nie
stresowała? a ja wiem, że nie moge, ale to przecież nie jest rozwiązanie, bo
to wszystko jest silnijesze ode mnie. błagam Was, może Wy znacie jakiś
sposób? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • govanka Re: ***walka ze stresem*** 06.06.05, 16:23
      Droga niemamo,

      Kiedyś miałam takie same objawy reagowania na stres i uwierz mi, wiem, co
      znaczy ta męka (na szczęście udało mi sie przebrnąć przez studia smile)...
      również trzęsły mi się ręce, mdlałam, czułam, jakbym odchodziła od zmysłów...
      nie jest łatwo sie tego pozbyć, ale trzeba próbować. Gorąco radzę Ci iść do
      psychologa... wierz mi, on nie powie Ci "proszę sie nie stresować" - tak może
      powiedzieć Ci sąsiadka, ciocia, koleżanka... psycholog będzie próbował dotrzeć
      do powodów twojej nadwrażliwości na stres i pomoże Ci się z nimi uporać,
      możliwe, że da Ci również jakieś leki, choć może próbowac zaradzić tylko
      psychoterapią (po leki, możesz iść do neurologa i uskarżać się głównie na
      trzęsące się ręce). Musisz się jednak nastawić, że psychoterapia będzie długa i
      będzie wymagała od Ciebie bardzo dużo pracy... inaczej nie przyniesie efektów.
      Niestety nie wyleczy Cię też na zawsze. U mnie efekty utrzymywały sie przez
      jakieś dwa lata (choć leczyłam się na coś innego, a wyleczenie nadwrażliwości
      na stres było jakby "przy okazji"), potem reakcja na stres znów satała sie
      silniejsza, ale nigdy nie wróciła do poziomu sprzed terapii i mogłam sobie
      poradzić podpierając się już tylko lekami uspakajającymi w bardzo stresowych
      sytuacjach (czyli jakieś dwa razy w roku)...

      Moim zdaniem naprawdę warto udać się do specjalisty.

      Życzę powodzenia
      K.
      • niemama Re: ***walka ze stresem*** 06.06.05, 21:23
        dziekuję govankosmile porozmawiam z mamą, może ona ma jakies kontakty do dobrych
        specjalistów. pozdrawiam
    • koma77 Re: ***walka ze stresem*** 06.06.05, 21:35
      Mi pomaga magnez - na wszelkie nerwy, doły, napady złości. Kiedy nie biorę to
      wszystko mi sie śni po nocach, serce wali jak szalone, mam ochotę wszystkim
      pyskowac, byle czym się przejmuję, ryczę, smutno mi, normalnie mi nerwów nie
      starcza, totalnie mi odbija!!!. A po magnezie-spokojna jak baranek, świat jest
      lepszy.
      • niemama do komy77 06.06.05, 21:40
        czesc,a możesz mi podać nazwę tego leku? czy po prostu powiedzieć w aptece, że
        chcę magnez??smile pozdrawiam
        • koma77 Re: do komy77 06.06.05, 21:53
          Kiedy nie byłam w ciąży brałam Filomag-najlepiej się cenowo kalkuluje a ja nie
          lubię przepłacać (około 6 zł za 50 szt.) a od kiedy jestem w ciąży lekarz mi
          przepisał Magne B6 (20 zł). Droższe, ale działa tak samo, ale niech mu będzie,
          żebym sobie potem w brodę nie pluła.
          Działanie uspokajające sprawdzone na sobie i moim chłopiesmile Życzę dużo spokoju.
          • niemama Re: do komy77 06.06.05, 22:03
            Dziekujesmile i zycze duzo zdrowia i spokojnej ciązysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka