Dodaj do ulubionych

pierwsze skurcze

10.07.05, 16:55
chyba moj matczyny miesien zaczal trenowac do porodu. takie twardnienie i
napinanie sie brzucha ( jakby mial peknac za chwile)to skurcze, prawda?
bo juz sama nie wiem....
mam je liczyc? jesli tak to jak, kiedy sie martwic a kiedy sa one norma?
acha.... koncze 31 tc.
Obserwuj wątek
    • penelina Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 17:02
      smile

      To skurcze przepowiadające, Pimpkusmile
      Skurcze Braxtona-Hicksasmile Przygotowują Twoją macicę do porodusmile

      Nie musisz ich liczyć, ani się nimi zbytnio przejmować.
      O niepokoju można mówić dopiero wtedy, gdy skurcze staną się bolesne - wtedy
      odwiedź gina, który sprawdzi, czy aby szyja się nie rozwiera.

      Natomiast to właśnie "stawianie" się brzucha (odczuwasz zapewne dyskomfort w
      tym czasie) - to naturalna, normalna sprawa.

      Pozdrawiam.
      • pimpek_sadelko Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 17:04
        do tej pory sadzilam, ze to moj syn w brzuchu sie przewraca, rozciaga itd.
        moj maz mnie uswiadomil przed chwilabig_grin
        ale obciach!wink))
        • mama_wojtusia2 Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 17:10
          Pamiętam Cię jeszcze z forum jak byłam w ciąży. He, ale ten czas leci!
          A ten brzuszek to mi się stawiał w każdej ciąży co chwilę (niestety)
          i powodował dyskonfort. Jakbym miała liczyć to w ciągu godziny kilka razy.
          niby jak w ciągu godziny jest ich więcej niż pięć to nie za dobrze, ale ja
          miałam ich więcej i nie powodowały absolutnie niczego.
          Tak na oko to są one inne od skurczy porodowych i te osttanie trudno
          nie zauważyć wink
        • murken Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 17:17
          Te skurcze też są grożne jeśli występują za często.Mogą doprowadzić do
          rozwarcia i skrócenia szyjki macicy.Mnie one męczą od 18 tyg.Nospa i leżenie
          pomaga,ale mój doktorek powiedział,żebym pilnowała i liczyła ,bo nie może ich
          być więcej niż 10 na dobę.No i interweniować,jeśli są bolesne.
          Aby do września!!!
          brzusio 30 tyg.
    • bluebebe Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 17:48
      pewna madra ksiazka, którą mam "pisze", że niestety skurcze B-H można niestety
      łtwo pomylić ze skurczami zwiastującymi poród przedwczesny jeśli zdarzają się
      za często. Niestety nie napisali ile to jest za często. To samo ostatnio
      usłyszałam w szpitalu. Ja odczuwałam takie twardnienie dosłownie kilka razy na
      dzień i nie bolesne aż tydzień temu wylądowłam z bólami w szpitalu. No i
      właśnie to się u mnie tak cichaczem rozpoczynało. Teraz powinnyśmy chyba
      częściej odwiedzać lekarza i jeśli szyjka jest twarda i zamknięta to ok.
    • malta25 Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 18:53
      Ja tez myslalam,ze skurcze to nic takiego. Az do tego czwartku,kiedy okazalo
      sie, ze wywolaly rozwarcie - mam sie oszczedzac jeszcze przynjamniej przez
      miesiac. A pozniej - niech sie dzieje co chcesmile
    • patoga Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 19:02
      Ja mam skurcze od 26 tc. Gdyby nie forum to wziełabym je za skurcze B-H i nie
      przejęłabym się nadto. Ale się naczytałam, spanikowałam i poszłam do gina, tego
      samego dnia byłam w szpitalu sad Też mi mówili że jak się ma 15 na dzień
      bezbolesnych to wszystko dobrze. Tyle że u mnie miękka szyjka i rozwarcie na 1,5
      cm (narazie). Więc te skurcze bywają podstępne. Teraz Fenoterol i leżenie.
    • atlantis75 Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 22:34
      Pimpek smile Kiedy to zleciało? Już 31 tc... smile))
      No tak. Skurcze przepowiadajace będą Ci towarzyszyły już do końca ciąży.
      Najważniejsze, to to żeby nie były zbyt częste i bardzo bolesne. 4-5 na godzinę
      to norma.
    • aga.79 Re: pierwsze skurcze 10.07.05, 22:53
      No właśnie - różnie to bywa,bo u jednych te skurcze powodują rozwarcie i
      skracanie szyjki,a u innych nic poza dyskomfortem. Ja je mam już od 19tc i bałam
      się strasznie konsekwencji w stylu szyjkowych problemów. Na szczęście już 38tc i
      nic się nie stało,a teraz to mam ich naprawdę sporo i bywają bolesne.
      • pimpek_sadelko Re: pierwsze skurcze 11.07.05, 07:21
        we srode ide do gina. mam nadzieje, ze jest ok, bo skurczy malusko, ale klucia
        w kroczu mnie martwia.
        dzieki dziewczyny za odzewsmile
        • gabi67 Re: pierwsze skurcze 11.07.05, 07:37
          Moja gin powiedziała ze takich skurczów bez bolesnych moze byc 10 w ciagu dnia
          ale jesli jest więcej to powino sie skonsultowac z lekarzem.Ja mam takie
          skurcze od miesiąca w ciągu dnia mam ich do 5 lub szesciu biore no spe.
          Pozdrawima Gabismile

        • true_blue Re: pierwsze skurcze 11.07.05, 07:38
          Czesc pimpek smile To rzeczywiscie moga byc skurcze B-H. Jedna ich cecha
          charakterystyczna jest, ze przechodza jak zmieniasz pozycje (np. napadly Cie jak
          chodzilas, wiec jak usiadziesz to przejda i odwrotnie). Szyjke mysle, ze mozna
          skontrolowac, ale u mnie bylo skurczy sporo, a szyjka dobrze sobie radzila, wiec
          niekoniecznie musi sie cos dziac. A! No i bierz magnez, beda slabsze.
          Pozdr.
          • malgosia_30 Re: do true_blue 11.07.05, 10:02
            Piszesz ze jestes w 38 tc i 4 dni na kiedy masz termin ?
            Ja mam na 29.07. i w/g mnie to tez 38 tc a moja ginka powiedziala mi ze 38
            zaczynal by sie dopiero w sobote ?? to w/g jej kalendarzyka moj termin to
            poczatek 41 tyg. cos jej sie chyba popiorkowalo - mam racje???
            acha moja macica tez sie stawia i tylko czekam ze postawi sie na dobre smile))
            Bo nie moge sie doczekac wink) pozdrowionkaM.
            • maciopek1 Re: skurcze 11.07.05, 10:39
              U mnie też skurcze pojawiaja się od jakiegos czasu - gin nawet kazał mi je
              liczyc i uważać , zeby nie było więcej niż 10, ale to trudne bardzo bo one są
              bezbolesne - czesto czuję tylko wtedy kiedy akurat mam łapkę na brzuszku. Są
              dni kiedy jest na pewno więcej niż 10, są takie że jest 1-2 w ciągu dnia.
              Ostatnio przestraszyłam sie w nocy vbo było ich na prawde bardzo dużo, ale
              chyba po prostu przegięłam z wysiłkiem. Szyjka się nie skraca więc mam
              nadzieję, ze wsyztsko ok. Jeszcze 2 tygodnie musze w pracy wytrzymac, a potem
              moge leżeć z brzuszkiem do góry i czekac na moje szczęście.
              Pozdrawiam Alicja i maciopek (33tc)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka