Dodaj do ulubionych

Ślub w ciąży

14.07.05, 12:14
Mam pytanie, które nie daje mi spać po nocach. Jestem w 10 tc. Ślub o którym
intensywnie myślimy miałby mieć miejsce we wrześniu. To już 4-5 miesiąc ( i
związane z nim zewnętrzne i wewnętrzne objawy). Proszę o porady, wspomnienia
mam które podobnie przeżywały swój ślub. Jak było? Czy nie warto przesunąć
go "po-ciąży"?
Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • mazia79 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:28
      Wprawdzie nie bylam w takiej sytuacji. Obecnie jestem 4 lata po ślubie i w 4
      miesiącu ciąży.
      Jeśli chodzi o zewnętrze objawy to u mnie nic się nie zmieniło.Nic jeszcze nie
      przytyłam i myslę że za 2-3 tygodnie nie będzie jeszcze jakos specjalnie widać.
      To tyle jesli chodzi wygląd zewnętrzny.
      Ja bym na 100% się zdecydowała, ze względu na wszystkie formalności, których
      jest sporo, no i sytuacja dzidzi po urodzenieu od razu jest stabilna.
      Ale to tylko moje zdanie.
      pozdrawiam
      • majan2 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:50
        Ja tez jestem jeszcze panna, ale juz w 24tcsmile Zastanawialismy sie, glownie pod
        presja rodziny, czy brac slub czy nie juz w ciazy. Ale doszlismy do wniosku, ze
        to slaby pomysl. Po pierwsze strasznie duzo zalatwiania i nerwow, po drugie (to
        moje osobiste przeswiadczenie) nie mozna nawet sie napic na swoim weselu ani
        porzadni potanczycsmile, wiec z wielka ulga przlozylismy to na kiedy indziej. Ja
        sobie nie wyobrazam teraz zalatwiania tego wszytkiego, martwnienia sie o
        sukienke itd, itd. Mamy i tak sporo na pracy na glowie i przeprowadzke, ale
        slyszalam o wielu parach, ktore slub braly w ciazy
        • mala.ela Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:56
          > nie mozna nawet sie napic na swoim weselu ani
          > porzadni potanczycsmile,

          ale to i tak nie ma znaczenia!!! smile na swoim weselu wypiłam dokładnie: lampkę
          szampana, dwie lampki wina. I tyle smile jakoś tak było mnóstwo innych rzeczy do
          roboty na swoim weselu niż picie alkoholu smile
          co do tańczenia - moja przyjaciółka (ta o której piszę gdzieś niżej w tym
          wątku) była na naszym weselu w 6 miesiacu i bawiła się doskonale smile aż bałam
          sie że urodzi wink
          • pimpek_sadelko Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 21:47
            mala.ela napisała:

            > > nie mozna nawet sie napic na swoim weselu ani
            > > porzadni potanczycsmile,
            >
            • mala.ela Re: Ślub w ciąży 15.07.05, 08:48
              z tym stresem - to pewnie zależy od osoby. Ja na swoim wybawiłam się
              rewelacyjnie, jak na żadnym innym - stres opadł jeszcze przed pójściem do
              kościoła (zaraz po błogosławieństwie rodziców).

              W pełni sie zgadzam, że na weselu nie jest istotne czy się popije czy nie smile
              no i fakt - goścmi trzeba się zajmowac!!!
    • gosia_grabosia Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:31
      My zdecydowaliśmy się na sam cywilny, ale gdyby sytuacja była bardziej
      sprzyjająca kościelny też byśmy wzięli (mój tata miał udar).

      Ślub był pierwszego dnia piątegi miesica i było super smile
    • mala.ela Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:33
      też nie jestem w takiej sytuacji ale moja najblizsza przyjaciółka - jak
      najbardziej.
      Mieli umówiony termin wesela na wrzesień, przy czym w marcu okazało się że Ala
      jest w 2 miesiacu ciaży (co dawałoby akurat 9 miesiac we wrześniu). Stwierdzili
      że przełożą ślub na później (wcześniej odpadało z różnych względów), wzięli
      tylko cywilny. Efekt jest taki że... córcia ma już 1,5 roku, oni za sobą 3 daty
      ślubu i wszystkie odwołane. Coraz ciężej jest im się zdecydowac - zawsze
      znalazły się wymówki (karmiła piersią - jak by to wyglądało na weselu, potem
      małej żabki wychodziły, potem zaczęli budowac dom...)

      Moje zdanie po obserwacjach z boku: lepiej zdecydowac sie na ślub w ciaży, bo
      potem jest cieżko.
      • gosia_grabosia Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:57
        Nasza ma 5 lat, drugie w drodze a my nadal bez kościelnego i wesela. Ale
        najważniejsze, że sie kochamy smile Może kiedys kościelny też weźmiemy chociaż jak
        napisała ela, coraz trudniej sie zdecydowac......
    • ally23 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:34
      jestem obecnie w 5 tc a slub planujemy tez w okolicach wrzesnia/pazdziernika
      ,wtedy bede w 4-5 miesiacu i tez sie zastanawiam czy go nie przelozyc
      co prawda impreza ma byc skromna i kameralna-dla najblizszej rodziny, ale
      jeszcze nie podjelam decyzji.
    • sefora5 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:34
      3 tygodnie będąc w 34 tygodniu ciąży bralam ślub co prawda cywilny, ale także
      połączony z imprezą i muszę ci powiedzieć że mimo zaawansowanej ciąży czułam
      się świetnie mimo 33 stopniowego upału , i ponoć bardzo ładnie wyglądałam ,
      wiadomo w ciąży sie pięknieje smilei naprawde mimo ze było zagrożenie
      (wczesniejszy poród)i sie nie wybawiałmsad to było super , jak dobrze znosisz
      ciażę to sie nie zastanawiaj pozdrawiam
    • annia4 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:45
      Za miesiac biore slub, bede w 16tyg, a brzuszek juz mam (jestem strasznie
      drobna i moze to dlatego) wiec za te 4tyg pewnie jeszcze przybedzie mi w
      pasie wink ale sie nie martwie. Reszte oddam w rece kosmetyczki i fryzjerki, wiec
      chyba nie bedzie tak zle. Jak dzidzius sie urodzi to bedzie juz w pelnej
      rodzinie, a my nie bedziemy sie przejmowac tym jak znalesc czas i pieniadze na
      organizacje wesela. Moja kolezanka brala slub w 4mc, nie tanczyla moze zbyt
      szybkich kawalkow, miala lekki brzuszek, ale poza tym niczym nie roznila sie od
      normalnej Panny Mlodej. Teraz sa szczesliwa rodzina.
    • miimiimii Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:50
      ja wychodziłam zamąż w 25tygodniu ciąży. wyglądałam pięknie!!smile najgorzej
      czułam sie do jakiegoś 18tygodnia, wtedy rzeczywiście nie było mowy o żadnym
      ślubie! nie dałabym rady, przeżywałam horro minuta po minucie.. ale po tym 18
      tygodniu skończyły się nudności i regularne wymioty i naprawdę da sie przeżyćsmile

      a jak wyglądałam..? -uroczo!smile z 64centymetrowej talii zrobiło sie 85smile miałam
      taką piłeczkę na brzuszkusmile sukienkę miałam dopasowaną i podkreślającą
      brzuniosmile nie zamierzaliśmy go ukrywać! byliśmy z niego dumni! poza tym
      przeciez itak wszyscy goście wiedzieli, że spodziewamy sie maleństwa, więc po
      co sie ukrywać i robic z siebie słonia..? wychodziliśmy z założenia, że jak
      komuś sie nie podoba brzuchata panna młoda, to może wyjść! bo to nasz ślub i
      nic nas to nie obchodzi, hehesmile tak więc z wdziekiem nosiłam piłeczkęsmile
      w razie usłyszenia - aaaale ty masz wieeeelki brzuch!! odpowiedź jest prosta-
      "jestem w ciąży. to gdzie mam nosić brzuszek? na plecach..?" i do tego szeroki
      uśmiech!smile)
      tylko nie wygłupiałam sie z welonem czy wiankiem, brzuchata dziewca..??smile) ze
      niby niepokalanie poczęta..? hehesmile kupiłam śliczny, skromny diadem, wyglądał
      naprawdę pięknie! dyskretnie, ale elegancko!smile w razie głupich komentarzy - w
      końcu raz w życiu na własnym ślubie możemy zrobić z siebie ksieżniczkę!wink

      wytrzymałąm na weselu jakoś do 2:30, chociaz normalnie oczyska zamykają mi się
      już po 23. ale uwierz mi, to są takie emocje..!smile naprawdę nie bedziesz długo
      śpiaca!smile

      poza tym przyznam ci się do czegoś zupełnie szczerze.. zawsze wydawało mi się,
      że mam naprawdę liberalne poglady.. jednak zupełnie inaczej czuję sie jako
      ciężarna meżatka, niż jako panienka w ciąży. nie wiem, ale jakby sama dałam
      sobie wreszcie dopiero jakieś wewenętrzne przyzwolenie na tą ciążę.. no
      niestety, ale w takim zyjemy społeczeństwie, ze jednak ten status mężatki dużo
      zmienia w sposobie traktowania, patrzenia na dziewczynę w ciąży.. no ale to byc
      może tylko moje subiektywne odczucie..smile
      a czy nie warto przesunać ślubu na "po ciąży"? dla mnie nie. naprawde
      przekonałam sie, ze zupełnie inaczej się czuje już po tym ślubie, a druga
      rzecz, że skoro jestesmy rodziną, to wszyscy nazywamy sie tak samo. wszystko
      jest jasne, od początku wiadomo kto jest kto i nie ma zadnych watpliwoścismile

      ja osobiście bardzo bym namawiała do takiego rozwiazania. chodzi mi głównie o
      własne samopoczucie.. naprawde nie zdawałam sobie sprawy, ze to tak zasadnicza
      różnica!smile
      • dexxa9 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 13:01
        Bardzo dziękuję za te słowa otuchy, wsparcia i porady.
        Ja też uważałam się za osobę niezwykle liberalną, ale przyznam z niekrytym
        zdiwieniem, że gdy obecnie widzę kobietę w ciąży od razu spoglądam na dłoń.
        Obrączka?? Szczególnie dopada mnie w to w gabinecie lekarskim...
        Ślub teraz z różnych względów dużo nas kosztuje ( i nie mam na myśli barier
        finansowych), ale patrząc na czekającą nas przyszłość już wiem, że niewiele się
        to wszytsko uprości. A przecież najważniejsza jest dzidzia. Chcę by miała
        prawdziwą rodzinęsmile
        Dziś nabrałam ochoty na działanie.
        Dziękuję
        • miimiimii Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 13:38
          smile) nie ma za cosmile)
          notabene zapewniam cie, że w nszym przypadku również było to szalenie
          pokomplikowane wszystko i również pieniądze były absoutnie poza obszarem
          problemowym.. ale wszystko udało nam sie jakoś dopiąćsmile) wszystko
          organizowaliśmy po wariacku..smile) a wyszło naprawdę pięknie!smile także niczym się
          nie przejmujcie!smile
          pozdr.
          gdybym mogła jakoś ci pomóc, piszsmile
        • myszunia1982 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 20:15
          i tu bys sie przejechala jestem mezatka od 5 lat slub wzielismy 2 miesiace po
          porodzie razem z chrzcinami (chrzciny rano ślub popoludniu) a obraczki nie
          nosze jakos mnie drazni jestem z drugim dzieckiem teraz wciazy takie czasy ze
          nie wszyscy biora slub
    • saskiaplus1 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:52
      Nie brałam ślubu w ciąży, ale uczestniczyłam w wielu i mogę Ci powiedzieć, że 4-
      5 miesiąc to najlepszy moment: zwykle już po mdłościach, samopoczucie świetne,
      dużo energii, a figura jeszcze w normie i nie trzeba za dużo kombinować z
      sukienką. Dlatego moim zdaniem w Twoim wypadku nie warto przesuwać ślubu na "po
      ciąży". Tylko jedna uwaga, przed którą nigdy nie mogę się powstrzymać w takich
      sytuacjach: mam nadzieję, że nie planujesz ślubu w wianku? Błagam, nie rób
      tego, widziałam to parę razy i mało co wygląda komiczniej niż panna młoda z
      lekkim brzuszkiem i w dziewiczym wieńcu... wink A w końcu przecież w dniu ślubu
      nikomu nie zależy na komicznym wyglądzie.
    • szczesciara8 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 12:53
      absolutnie nie rezygnujcie wink!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      ja brałam ślub w 22 tc, sama na początku byłam pełna obaw,
      przede wszystki odnośnie własnego wyglądu, na początku ciąży przytyłam ponad 4
      kg, a i brzuszek zaczął szybko rosnąć. Jednak kupiłam fantastyczną sukienkę,w
      prawdzie trochę mnie kosztowała ale efekt tzw. ukrycia był widoczny. Bawiłam
      się doskonale do białego rana. Teraz mając już dość duży brzuszek jakoś tak
      łatwiej mi chodzić mając już obrączkę na palcu wink
      pozdrawiam....i życzę udanej zabawy wink
    • julcia81 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 13:18
      Jak mogłabym być jeszcze raz w tej samej sytuacji to ze ślubem bym się
      wstrzymała. Brałam ślub w 3 miesiącu i swoje wesele muszę z przykrością
      stwierdzić że wspominam jako największy koszmar. Wcale się nie cieszyłąm.
      Gorset uciskał mi brzuszek którego nie było jeszcze widać ale to się czuje. Nie
      mogłam nic wypić nawet pod dobry humorek, nie mogłam za bardzo tańczyć bo byłam
      non stop zmęczona, śpiąca, rozdrażniona. Z tego wszystkiego pod koniec tylko
      pokłóciłąm się z mężem, popłakałam się i poszłam do pokoju. Ale z drugiej
      strony czy z dzidzią u boku było by lepiej????
    • sani14 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 13:25
      nam dwie kreski ukazały się przed podjęciem decyzji o ślubie i szczerze mówiąc
      wśród tysiąca myśli jakie wtedy przebiegały nam przez głowę (np u kogo mieszkać
      a może oba sprzedać i kupić jedno dla nowej rodziny itd itp)nie było tej że
      trzeba wziąć ślubsmile dopiero jak ludzie zaczeli mnie pytać "no to kiedy ślub?"
      zaczęłam się zastanawiać czy jesteśmy normalnismile ale ostatnio byliśmy na
      weselu u młodych rodziców i doszliśmy do wniosku że tak jak oni poczekamy ze
      wszystkim do wiosny (mały skończy wtedy ok 7 miesięcy) bo jak weźmiemy teraz
      tylko cywilny to na "resztę" może już nigdy się nie zdecydujemy...
      jeśli masz w planie taki ślub jaki wziełabyś nie będąc w ciąży to nie
      przekładaj ale jeśli myślisz o jakimś "tymczasowym" rozwiązaniu to przemyśl to
      dokładnie...
      • xixx Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 13:31
        Dokładnie. My wogóle nie myśłimy o slubie teraz, teraz cieszymy sie ciążą a nie
        mamy też, to racja, rzadnej presji - niekatolickie rodziny. Ślub weźmiemy
        jeżeli bedziemy chcieli później i nie będziemy tego łąćzyc z żadną inna
        uroczystością. Chcemy każde ważne wydarzenie w naszym zyciu przeżyc w pełni.

        maja i kurczaczek
        • anulkau Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 13:46
          Ja brałam ślub 19 czerwca, a dzidzi urodziłam 19 października. Byłam więc w
          piątym miesiącu i naprawdę nie czułam żadnych "skutków ubocznych" smile Energii
          miałam za troje, brzuszek był prawie niewidoczny, a co do picia - rzeczywiście
          na swoim weselu jest wiele innych ciekawszych zajęć niż picie alkoholu. Wypija
          się lamkę szmpana i wina i to wystarczy.
          Myślę, że ślub jest dobrym rozwiązaniem, bo potem rzeczywiście jest sporo
          kłopotu ze wszystkim.
    • dawn7 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 14:05
      brałam ślub w 17 tygodniu ciąży (tylko cywilny z małym obiadkiem na 16 osób),
      czyli w sumie 2 tyg. temu... smile uważam, że wszystko przebiegło spoko. brzuszek
      było troszeczkę widać, ale dobra sukienka ukryje wszystko - zresztą to przecież
      powód do dumy i zwisała mi ta kwestia. mój mąż zastanawiał się nad przełożeniem
      tego całego ambarasu (bo jednak załatwiania troszke jest), ale stwierdziliśmy,
      że po narodzinach, to już kompletnie na to czasu nie będzie.
      jeżeli jesteście zdecydowani na 100%, a Ty czujesz się dobrze i ciąża przebiega
      prawidłowo, moim zdaniem, nie ma co się wahać.
      • dexxa9 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 14:26
        Szczerze pwoiem : na cywilny jesteśmy zdecydowani. Taki ślub - do 20 osób
        bardzo nam odpowiada. Problem jednak w tym, że rodzice nalegają na kościelny
        (obydwoje jesteśmy na 5 roku studiów i ciągle jesteśmy od nich zależni)z
        hucznym weseliskiem i zabawą na która ja ... nie mam ochoty (przybyły 2kilo,
        ciągłe zmęczenie, godzina nocna max o 23, miseczka duże C (z małego B)itp)
        Szkoda, że wciąż w Polsce śluby są dla wszystkich i za zgodą wszystkich, tylko
        nie samych narzeczonych sad
        • saskiaplus1 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 14:45
          Jesteście dorośli i jeśli nie chcecie brać ślubu kościelnego, to powiedzcie to
          wyraźnie i trzymajcie się swojego zdania. To nie żarty, tylko sprawa poważna -
          dla katolików ślub to sakrament i nie ma co robić z tego szopki, żeby zadowolić
          rodzinę. Mnie to zawsze wydaje się niesmaczne, jak państwo młodzi biorą ślub
          kościelny, "bo mama kazała". Do małżeństwa dojrzeli, a do samodzielnych (choćby
          trudnych) decyzji jeszcze nie? To jakiś paradoks. Moja rada - lepszy uczciwy
          ślub cywilny niż obłudny kościelny (zwłaszcza, że w przypadku tego ostatniego
          najczęściej dochodzi do różnych nieprzyjemnych incydentów typu świętokradcza
          komunia święta i takie tam; po co to komu?).
          Inna sprawa, że ślub kościelny nie musi wiązać się z hucznym weselem, więc
          jeśli tylko o Twoją niechęć do całonocnej zabawy chodzi, to nie ma problemu.
          Zróbcie małe przyjęcie i tyle.
          Ale z drugiej strony ja w ciąży brałam udział w kilku weselach i na wszystkich
          bawiłam się świetnie do białego rana (ostatnio tańczyłam do 4 rano - także
          szybkie kawałki - chociaż już ważę nie 2 a prawie 20 kg więcej! smile. Dlatego
          czasem nie warto rezygnować z dobrej zabawy - ale to już wybór zupełnie
          indywidualny.
        • p.syla Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 21:58
          cześć dziewczyny super pytanie z tym ślubem,pasuje do mnie bo w sobote
          wychodziłam za mąż tj.w 27 tygodniu(początek 7miesiąca) było superek bawiłam
          się do białego rana z sukni nie wyskoczyłam myślałam że będe musiała się
          przebrać bo nie udźwigne sukni tak długo ale sie myliłam. dzidzius chyba tez
          tańcował bo strasznie sie wiercił czułam się jakby zemną uczestniczył w ślubie.
          miałam mieć ślub we wrzesniu ale wtedy do porodu zostało by mi 2 tygodnie wiec
          przyspieszyliśmy na 9 lipca. co do cywilnego to moim zdaniem sie nie opłaca
          robić na moim weselu było 42osoby a na cywilny przyszło by tyle samo więc po co
          robić najpierw jeden ślub a potem drugi.bardzo się ciesze że ślub brałam w
          ciąży nie przeszkadzało mi to że nie mogę pić ani to że ciężko mi tańcować
          wogóle nie myslałam o tym żyłam chwilą i było ekstra.
    • pulpcik Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 15:20
      brałam slub w 5 miesiacu - tez we wrzesniu smile
      uwazam, ze jesli macie w ogóle taki zamiar, to absolutnie nie odkładajcie tego na "po ciazy".
      zorganizowanie nawet skromnego slubu wymaga duuuzo zachodu i naprawde nie wyobrazam sobie zebym miala zajmowac sie tym majac malutkie dziecko.
    • e_r_i_n Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 16:37
      Ja nie chcialam brac slubu w ciazy. Przesunelismy go na po porodzie (synek
      urodzil sie w pazdzierniku, slub bralismy w grudniu).
      • sasiadka1 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 16:51
        WItam, ja bralam slub w 4 miesiacu ciąży i polecam. Mialam brzuszek,
        powiekszony biust (i wymiar pod biustem). DLatego najbardziej polecam model
        sukienki a la Marylin Monroe ( chya ze Slomianego wdowca). Odcinana pod
        biustem, wiazana z tylu na szyi, daje mozliwosc prztycia bez stresu w ostatniej
        chwili, a nie wiadomo, czy jeszcze sie bedzie mialo potem taki dekolt do
        wyeksponowania w zyciu wink
        Poza tym, jakos zreczniej potem z obraczka i z duzym brzuchem. I przyjemniej.
        Powodzenia.
        • joanna77 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 17:01
          No własnie a mozesz wskazać gdzie znalazłaś taką sukienkę? Szukam już kilka
          tygodnisad A ślub niebawemsad
    • martusia251 Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 22:07
      Witam, ja brałam ślub w 4,5 miesiącu i było super, brzuszek nie był taki duży i
      wszystko się udało. Też miałam wątpliwości, bo jak przetrwać wesele ale bawiłam
      sie całą noc. Gdyby ni ciąża pewnie długo bysmy jeszcze zwlekali ze ślubem, bo
      miałam podejście "po co to nam". Ale teraz wiem że to było właściwe ponieważ
      jesteśmy rodziną.
    • mika_p Re: Ślub w ciąży 14.07.05, 22:41
      Brałam ślub w ciązy, właśnie na przełomie 4 i 5 miesiąca, byłam przepiękna,
      świetnie się bawiłam i w ogóle było cudnie. "Po ciązy", myslę, jest trudniej -
      małe dziecko ejst diabelnie absorbujące.

      Pod poniższym adresem można znaleźć moje zdjęcia ze slubu, całe dwa:
      www.amanda.radom.net/modules.php?set_albumName=Mika01&op=modload&name=gallery&file=index&include=view_album.php&P
      HPSESSID=df9a3665290aaa7b832fe1c8421b2476
    • martina.15 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 09:18
      my planowalismy slub dokladnie za 2 lata, a tu nam wyskoczyla niespodzianka-
      dzidzius smile moj chlopak zachwycony ze bede jego zona wczesniej moze juz bardzo
      niedlugo, ale ja nie chce udawac ze jestesmy z gruntu chrzescijanscy (takie mamy
      przekonania- niektore przynajmniej) i ze najpierw byl slub potem dziecko. Ale z
      tego rozpedu rodzinnego przesunelismy nasze plany z lipca 2007 na lipiec 2006 smile

      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;10004;19/st/20060215/k/894d/preg.png
    • aga9982 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 10:14
      Ja również brałam ślub na przwłomie 4 i 5 miesiąca.I było cudownie. Czułam się
      świetnie, myślę, że wyglądałam dobrze i świetnie się bawiłam.Byłam bardzo
      szczęśliwa, oczywiście do tej pory jestem.Mam dwóch wspaniałych
      synków.Strasznie kocham moich trzech mężczyzn.Uważam, że lepiej w ciąży niż po.
      • jenny234 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 11:54
        Ja bede brala slub za miesiac - w sierpniu, bede wowczas na poczatku 4 miesiaca
        ciazysmile Narazie nie przytylam, choc piersi bardzo mi sie powiekszyly. Mam
        nadzieje ze brzuszek mi jeszcze nie wyskoczy do slubusmile
        Zdecydowalismy sie na slub w ciazy i tak juz dawno planowany,no teraz troszke
        przyspieszony, raz ze wszytsko bedzie uregulowane tak jak ma byc, dwa - isc do
        slubu z malym dzieckiem na raczkach chyba jest problemem, a pozatym zalatwianei
        tych wszytskich formalnosci i nietylko po urodzeniu chyba nie nalezy do
        najlatwiejszych zadan. Ciesze sie na swoj slub za miesiac, mam nadzieje ze
        bedzie wspaniale!
    • oska82 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 13:26
      Jedno z drugim ze sobą nie koliduje. Ja ślub i male wesele mialam tydzień temu
      a jestem w 7 miesiącu ciąży. Było ok. Pod koniec imprezy tylko troche zmęczona
      ale goście weselni i tak mnie podziwiali że tak dobrze się bawię, Dzdzia była
      bardzo grzeczna, dala o sobie znac tylko kilka razy. Ja z mężem też mieliśmy
      tego typu wątpliwości. Myśleliśmy o ślubie po porodzie ale nie żałuje że mam to
      za sobą. Szczególnie że mieszkam w małej miejscowości, i widzę ze teraz ludzie
      patrzą na mnie zupelnie inaczej.... Odwagi! Pozdrawiam!!!
      • babsee Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 14:26
        Ja byłam w 13 tygodniu.I nie przekładajcie ślubu na później! Ja tańczyłam i
        b.dobrze się bawiłam.A co do picia-w ogóle mi to nie przeszkadzało.Kwestie
        prawne są dość skomplikowane bez ślubu( jak się dzidzia urodzi).A wyglądałam
        cudnie...cera promieniejąca, włosy ja z reklamy- taka urodę daje tylko ciąża.
        Suknie wybrałam w pażdzierniku i na 4 dni przed slubem ją odbierałam z
        możliwością drobnych poprawek.
    • dwa_kotki Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 14:51
      ja bylam w 5 miesiącu jak bralam slub , to byl najszczesliwszy dzien smile suknia
      byla tak skrojona ze nie bylo widac nic
    • agnieszkaela Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 20:39
      Ja tez z doswiadczenia znajomycj tylko, ale wyglada na to, ze po urodzeniu
      dziecka ciezej sie zdecydowac na slub, a juz na pewno na wesele. Znajomi
      planowali huczne weselisko, skonczy sie na malym przyjeciu na kilkanascie osob.
      A na wlasnym weselu mozna sie swietnie bawic, wytanczy tez. Drugi trymestr jest
      zreszta najlepszym okresem, obajwow malo wiec ciaza nie powinna byc problemem.
    • gunia76 Re: Ślub w ciąży 18.07.05, 21:20
      Ja brałam ślub w 1 msc ciąży. Gdy ślub był już "zapięty" na ostatni guzik,
      zaczęliśmy starać się o maluszka. Byłam święcie przekonana, że "starania"
      potrwają rok, może dwa lata... trwały 1 miesiąc big_grin
      Osobiście mogłabym nie brać ślubu wcale. Mój obecny mąż zapytał mnie
      kiedyś "jak wytłumaczysz takiemu maluszkowi, że tatuś i mamusia wzięli ślub,
      gdy on już był na świecie?". I tym mnie przekonał. Termin ślubu możemy
      dopasowywać do siebie, tylko jak potem dopasujemy go do naszego maluszka?
      Teraz wiem, że gdy mały zapyta mnie o ślub, powiem, że był razem z nami, tylko
      jeszcze taki malutki, w moim brzuchu i może tego nie pamiętać.
      Uważam, że ślub jest na tyle wąznym dniem w naszym życiu, że same powinnyśmy
      podjąć decyzję co jest dla nas najważniejsze- czy dobra zabawa, romantyzm we
      dwoje, balanga na hawajach itd...
      • olahabe Re: Ślub w ciąży 19.07.05, 08:13
        Brałam ślub w 14tc- potwierdzam, że to najlepszy moment: samopoczucie cudowne,
        miałam pełno sił i energii, objawów zero, wygląd doskonały. Wesele było
        wspaniałe, a mimo to, do tej pory mam niedosyt, że to było załatwiane pod
        presją czasu. W "normalnych" warunkach ludzie planują śluby przez długie
        miesiące, narzeczone czekają na suknię zamówioną długo, wszystko jest
        dopracowywane...A u nas była- choć bardzo udana- ale jednak improwizacja.
    • mamaady Re: Ślub w ciąży 19.07.05, 09:59
      Mam dwie koleżanki: jedna wzięła ślub w ciąży, zaplanowany był już dawno na
      sierpień, ale jak się okazało, że na sierpień przypada termin porpdu, to wzięli
      sobie cywilny na Wielkanoc; tylko cywilny, bo kościelny i wesele, o którym
      zresztą marzyła, miało być później. Chcieli zrobić sobie to weselisko.
      To "później" trwa już trzy lata...
      Druga nie chciała brać ślubu w ciąży, zrobili wesele jak dziecko miało jakieś
      cztery miesiące. Panna młoda schudła już po ciąży, a to czego nie zrzuciła
      przykryła suknia.
      A ze swego wesela pamiętam stres przed dniem ślubu (aczkolwiek w ciąży nie
      byłam), więc nie wiem, jakby taki stres miałby wpłynąć na dziecko. W ciąży
      jakoś tak w czwartym miesiącu zaczęły mi się problemy, w dodatku w tym czasie
      brzuch rośnie z dnia na dzień...
      Moje doświadczenia są takie, że jeżeli ktoś sobie planuje tylko ślub cywilny,
      bez imprezy towarzyszącej, a matka dobrze się czuje, to można brać, natomiast
      jeżeli ktoś chce wesele to lepiej poczekać i nie rozgraniczać (cywilny
      wcześniej a wesele później).
      • agnieszkaela Re: Ślub w ciąży 19.07.05, 10:17
        Wiecie, co nie przesadzajcie z tym stresem. Owszem, jest na pewno w normalnych
        warunkach, ale wszystkie ciezarne z mojego otocznia zgodnie twierdza, ze od
        kiedy sa w ciazy to staraja sie- i to skutecznie- nie stresowac w gruncie
        rzeczy malo waznymi sprawami. Wiekszosc zupelnie na luzie- wlasnie ze wzgledu
        na dobro rosnacego dziecka- nie stresuje sie tym co powodowalo bol brzucha
        przed ciaza- a wiec egzaminami, praca, remontami.
        Podtrzymuje wiec swoja rade- slub, nawet i wesele lepiej przed narodzinami.
        • hanka17 Re: Ślub w ciąży 19.07.05, 10:49


          Tak w ciązy kobiety stają sie spokojniejsze, tak z własnego
          doświaczenia...Wprawdzie na swoim ślubie i weselu nie byłam w ciazy, ale polecam
          Wam zorganizowanie tego teraz jeśli decyzja już zapadła. Ważne jest żeby od
          początku być rodziną, a nie to co powiedzą goscie na widok Twojego brzuszka,
          teraz już za pózno żeby się tym przejmować, a po urodzeniu dziecka wcale nie
          będzie łatwiej, myślę że wtedy może w ogóle przejść ochota na ślub, a to by było
          bardzo niedobrze. już abstrahując od indywidualnych poglądów na te sprawy, dla
          dziecka najlepiej jest gdy wychowuje się od poczatku w prawdziwej rodzinie...
          Naprawdę !

          Jeśli nawet myślisz ciagle o brzuszku, że strój nie taki itp. to zdaj sie na
          jakąś dobrą krawcową czy salon sukien - teraz jest wszystkiego pełno i na pewno
          znajdziesz piekną suknię na swój stan, tym sie w ogóle nie przejmuj. Ani tym -
          nie wiem jak ktoś mógł w ogóle coś takiego napisać (jakoś na pcozątku wątku) że
          nie wybawisz sie i nie "napijesz". Na własnym ślubie i tak sie nie pije, i nie
          wyobrażam sobie panny młodej która pije na własnym weselu - chyba nikt nie chce
          zeby go tak zapamiętano. Młodzi maja zabawiać swoich gości i nawet nie myśli się
          o żadnym piciu, a lapkę szampana czy wina - możesz wypić na własnym weselu nawet
          będąc w ciazy. W ogóle to jest tak głupie że szkoda słów.
          Jeśli to przełożycie to tym bardziej po urodzeniu dziecka nie będzie czasu sie
          tym zajmować, nie będzie juz takiej ochoty i zapału, będą inne problemy i wtedy
          mozna sie poddac i w ogóle odłożyć te decyzję. Jesli nie chcecie weseliska -
          zróbcie przyjęcie w restauracji, albo obiad i tyle. Sama nie chciałam i
          skończyło się tak że miałam wesele, ale wspoinam świetnie. BYłam też na kilku
          weselach gdzie panny młode spodziewały się już dziecka i naprawdę bawiły sie
          świetnie, wygladały pięknie i były przeszczęsliwe smile

          Tak ze nie poddawajcie się, nie przejmujcie drobiazgami a pomyślcie o tym co
          jest ważne, o sobie i o dziecku ! Powodzenia !!!
    • asia-24 Re: Ślub w ciąży 19.07.05, 13:33
      Ja brałam ślub w 21tyg ciąży.Nie moge powiedzieć żeby okres przygotowań był
      spokojny.Dużo załatwiania , masa decyzji do podjęcia.Cały dzień w pracy a potem
      do nocy albo latanie po mieście albo rozmowy na temat gości ,menu.To był bardzo
      męczący okres dla mnie.Byłam kłębkiem nerwów i ciężko było ze mną
      wytrzymać.Brzuszka nie było widać takie były opinie gości ale szczególnie się
      tym nie przejmowałam.Miałam już tego dość i było mi wszystko jedno.Z mężem już
      wcześniej mieszkaliśmy razem i na wiadomość o ciąży chcieliśmy wziąść ślub ale
      cywilny jednak rodzice przekonywali nas ,że jak teraz nie weźmiemy kościelnego
      to potem będzie z tym trudno.Z perspektywy czasu uważam jednak ,że warto wziąść
      ślub przed narodzinami dziecka.Co prawda wybawić się nie wybawisz ale podobno
      na własnym weselu zawsze tak jest.Ja po drugiej godzinie byłam już w domu ale
      nikt nie miał mi tego za złe byłam już potwornie zmęczona i bałam się o mojego
      bobaska ,którego gniotła moja suknia.Nie żałuje i naprawde jestem za ślubem
      przed porodem.No naszło mnie na wspomnienia chyba włącze sobie film z
      wesela.Pozdrawiam.
      • anet1 Re: Ślub w ciąży 19.07.05, 18:11
        Brałam slub w 26 tyg. ciązy, wszyscy mówili, że jestem sliczna pania mloda,
        chyba faktycznie tak było smile Bawilam się cala noc, orkiestra chyba nie
        zorientowala sie, ze jestem w ciazy, bo zagrali mi kankana (chyba troche
        spolszczyłam smile) Było cudownie.
        • survvivve Ślub w ciąży 21.07.05, 09:41
          witam
          brałam slub w ciązy (w 22 tc)i to całkiem niedawno smile zabawa była udana, a
          presja czasu to przecież jeden z wykładników naszej rzeczywistości...nie
          wszyscy wiedzieli, ze jestm w ciązy...Za to wszyscy mówili, ze wygladam pięknie
          i nieskromnie przyznam, że sama się sobie podobałam, a to najważniejsze. Mojej
          krawcowej dziękowałam chyba ze 3 razy, bo stworzyła cudo...Fryzjerka, u której
          byliśmy razem z mężem, powiedziała, ze dawno nie widziała tak wyluzowanej panny
          młodej, tym bardziej, ze nie byłam na żadnym czesaniu próbnym, a kiedy siadłam
          na fotelu nie miałam zadnego konkretnego pomysłu...Ale Pani F. miała wizję smile i
          udało się!!!!!oboje wyglądaliśmy jak z żurnala wink Akceptujesz siebie - masz
          lepsze samopoczucie. Wtedy jest luz i dobra zabawa, która u nas trwała do 6
          rano...a poprawiny zaczeły sie juz o 12 smile bawiłam sie chyba lepiej niż
          niektórzy goście, ale...w koncu to moje wesele wink Wiadomo, ze zawsze są jakies
          niedociągniecia i cos mogłoby byc inaczej, ale nie warto sie tym
          przejmowac...teraz juz to wiem...Poza tym pewnie każda z Was może liczyc na
          rodzine i przyjaciół-ja mogłam i dlatego zabawa była udana, procenty zimne a
          stopy brudne od tańców na boso...
          pozdrawiam i zycze udanej zabawy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka