Dodaj do ulubionych

Pytanie o zzo.

08.09.05, 15:51
Witam,
Jestem zdecydowana na poród z zzo. Za dwa tygodnie będę mieć konsultację z
anestezjologiem ze szpitala, w którym chcę rodzić.
Być może któraś z dziewczyn ma doświadczenie w tym względzie i odpowie mi na
następujące pytanie:
Znajoma urodziła trzy miesiące temu córkę w Ujastku w Krakowie. Podano jej
znieczulenie, ale zanim to zrobiono, odczuwała bardzo bolesne skurcze
(traciła świadomość z bólu). Potem wszystko poszło już szybko i bez
problemów. Interesuje mnie, w którym momencie lekarz podaje znieczulenie? Czy
czeka się do konkretnego rozwarcia? Czy istnieje możliwość, że
anestezjolog "przegapi" odpowiedni moment i trzeba będzie rodzić na żywca?
Zamierzam zadać to pytanie anestezjologowi, ale być może któraś z Was jest
już "po" i opowie, jak było w jej przypadku.
Dziękuję
Obserwuj wątek
    • vulpes1978 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:16
      Podciągam..
    • visenna2 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:18
      Nie jestem pewna, ale chyba podają tylko do rozwarcia 4 cm, potem już jest za
      późno.
    • vulpes1978 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:22
      W takim razie cały czas monitorują stan pacjentki? Oj, boję się.
      • visenna2 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:24
        Oj, nie bój sięsmile))Będzie dobrzesmile
        Z tego co koleżanki mówiły o swoich porodach, to były często badane przez
        położną, która określała stopien rozwarcia.
    • alex98 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:44
      Ja rodzilam we Francji i dostalam takie znieczulenie jak mialam 4 czy 5
      cm,odczuwalam juz bardzo mocne skurcze ,nie stety rozwarcie postepowalo u mnie
      powoliNajpierw lezalam ze skurczami 12 godzin a od znieczulenia tylko
      5.Anastazjolog wbil mi ta igle podczas skurczu i nastepnego skurczu juz nie
      czulam,bylo suuuuper porod wspominam na prawde wspaniale.Napisz gdzie rodzisz
      bo ja tez napisalam na tym forum jak to sie dzieje w Polsce,jestem ciekawa .
      • vulpes1978 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:47
        Wybrałam szpital na ul. Raciborskiej w Katowicach.
        Powiedz mi jeszcze, czy gdy anestezjolog raz wbije znieczulenie, wystarcza ono
        na te kilka kolejnych godzin czy co jakiś czas podawane jest na nowo?
        • alex98 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:51
          Na ogul wbija sie igle tylko raz,nie spotakalo male odstepstwo od tego gdyz
          sekunde po wkluciu zaczelo dretwiec mi udo i to byl zna ze igla zostala zle
          umieszczona .Drugie wbice nastapilo zaraz przy nastepnym skurczu i powiem ci ze
          nie bylo to takie straszne!
        • adusia74 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 23:05
          Igle wbija sie tylko raz. A srodek mozna podac pare razy, w zaleznosci od
          bolow.
    • alex98 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:47
      Male sprostowanie !Jesli chodzi o skurcze to je czulam,brzuch mi sie naprezal
      jak balon ale nie bylo bulu.Podobnie skurcze parte-chcialo mi sie do toalety i
      to byl znak ze dzidzia jest juz tuz tuz.
      • vulpes1978 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:52
        Supersmile mam nadzieję, że po wszystkim będę równie zadowolona. Generalnie opinie
        kobiet, które rodziły z zzo sa raczej pozytywne. Nie słyszałam, aby ktoś był
        skrajnie rozczarowany czy niezadowolony. Mam nadzieję, że podobnie będzie w
        moim przypadkusmile
    • alex98 Re: Pytanie o zzo. 08.09.05, 16:55
      No jesne ze wystko bedzie OK, zeycze ci szybkiego porodu i zdrowiutkiej
      dzidziuni!
      Alex
      PS Moja kolezanka tez chciala wybtac zzo ale urodzila w 40 minut i mowi ze
      wcale az tak nie bolalo!
    • beti1970 miałam zzo 24 lipca 08.09.05, 17:07
      zakładają między 3,5 cm a 7. trzeba mieć minimum te 3,5 cm rozwarcia, a po 7 cm
      się już raczej nie zdąży.
      u mnie to tak podobnie wygladało jak wenflon - to znaczy lekarz wbija igłę i
      przez nią wprowadza taką sondę giętką - taką rureczkę i to przylepia plastrem
      przez całe plecy aż do barku i przez ramię z przodu wisiała mi taka końcówka -
      taki jakby krążek z nakrętką - i on to odkręca i strzykawką wstrzykuje do tej
      rurki płyn który znieczula. wstrzykiwanie nie boli nic - wręcz przeciwnie taki
      miły chłód czułam ale mnie osobiście zakładanie tej sondy bardzo bolało, nawet
      można powiedzieć że nie boli tylko takie uczucie jakby prąd leciał, coś jak się
      czasem w łokieć człowiek uderzył i taki jakby prąd przeleciał to takie uczucie
      tylko silne i ;przez kręgosłup - takie przeszywające. ale trwa to około 15
      sekund to można wytrzymać. ja się dak darłam przy tym i skopałam mojego chłopa
      bo akurat stał przede mną i mnie trzymał więc był na podorędziu.
      ale potem jest super !!! nic nie boli po 10 minutach. podaje ten zastrzyk mneij
      więcej co godzinę do tego krążka i tyle. po porodzie jeszcze mozna sobie przez
      to podawać środki przeciwbólowe znieczulające obkurczania macicy i szycie po
      cięciu. ale ja kazałam sobie to wyjąć wieczorem. wyjmowanie nie boli.
      • aciki Re: miałam zzo 24 lipca 08.09.05, 19:11
        Czeka mnie zzo niedługo, już jestem umówiona z anestezjologiem, mówił, że zanim
        wprowadzą mi ten cewnik do kręgosłupa to dostaję najpierw zwykły zastrzyk
        znieczulający, który zniesie ból cewnikowania.
      • pimpek_sadelko Re: miałam zzo 24 lipca 08.09.05, 19:31
        u nas cewnik zakladaja wczesnie lek podaja jak rozwarcie jest na 3-4 palce.
    • asia710 Re: Pytanie o zzo. 09.09.05, 00:47
      W sobote zwiedzalam moja przyszla porodowke. Polozna, ktora tlumaczyla jak
      wyglada porod powiedziala calkiem serio, ze ci decyduja sie na zzo, nie powinni
      zapomniec o relaksujacej muzyce, kocyku i .... kartach do gry. To moze byc az
      tak spokojnie????
      Z wrazenia zapomnialam zapytac jak sie robi siku z taka rurka podlaczona do
      kregoslupa, bo na tej porodowce nie ma kibli (dopiero na korytarzu), moze wie?
      Bo ta rurka jest chyba tez do czegos uczepiona??

      • medicatrix Re: Pytanie o zzo. 09.09.05, 01:45
        cewnik jest uczepiony do Twojego kregosłupasmile
        słyszalam o kobitkach (ale nie widziałam) ktore chodza z zzo, rodza w
        rozmaitych pozycjach jak im wygodnie. Wbity jest w miejscu gdzie nie ma już
        rdzenia kręgowego-stąd poruszanie się z cewnikiem wydaje się bezpieczne. Jeśli
        źle wbiją nie martw się-na pewno poczujesz, bo noga/i Ci zdretwiejasmile
        Prawidłowo założone zzo w odpowiedniej dawce znosi ból, ale pozwala odczuwać
        parcie, poruszać nogami itd.
      • visenna2 Re: Pytanie o zzo. 09.09.05, 07:40
        No właśnie, co z sikaniem? Bo ja gdzieś czytałam, że podanie zzo uniemożliwia
        opróżnienie pęcherza. Czy ktoś wie czy to prawda? Może przy zzo cewnikują
        pęcherz? Jak to jest?
        • abiedrzycka Re: Pytanie o zzo. 09.09.05, 08:32
          mnie cewnikowali. Czułam, że chce mi sie siusiu, a nie mogłam zrobić. W II
          fazie porodu pęcherz musi pyć pusty, żeby nie blokował dziecka.
    • alex98 Re: Pytanie o zzo. 09.09.05, 09:14
      Ja nie mialam podlaczonego cewnika,i czulam mo,je nogi ,wiec bylam idaelnie
      znieczulona.Czasami tak bywa ze za bardzo zniaczula,wiec noginogi sa ciezkie no
      i sie nie czuje kiedy sie chce siusiu,ale to chyba sie nie zadrza czesto!-nie
      wiem.W kazdym razie wszystkie moje kolezanki ktore mialy zzo sie smialy ze przy
      parciu poszlo im siku ,no ale to normalnie i zaden wstyd!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka