figaroo 15.09.05, 18:02 Tak mi teraz przyszo do głowy jak to wygląda i czy to faktycznie tak boli jak słyszałam z opowieści. Napiszcie mi coś o tym bo przez tę ciążę jestem strasznie niecierpliwa i nie wiem czy wytrzymam do jutrzejszej wizyty u gina Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sdr Re: Masaż szyjki macicy 15.09.05, 18:06 Wiesz, to chyba jest jeszcze kwestia odporności na ból, okoliczności itd. Ale mnie bolało. Nic nie pomogło, a tylko dodatkowy ból. Może to zależy też od wprawy położnej? Odpowiedz Link Zgłoś
figaroo Re: Masaż szyjki macicy 15.09.05, 18:20 A czy można uniknąć takiego masażu, czy jest on wykonywany rutynowo? I drugie pytanie- jak to wogóle wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
radowinkaala Re: Masaż szyjki macicy 15.09.05, 18:31 Mnie masaż szyjki wykonywał gin prowadzący ciążę - po kilkunastu godzinach rozpoczęła się akcja porodowa. Masaż polega na oddzieleniu dolnego bieguna pęcherza płodowego od szyjki macicy - jest do tego potrzebne niewielkie rozwarcie. Lekarz/położna wykonuje to palcem. Sprawa bólu - to indywidualna rzecz - na prawdę. Mnie lekarz wykonał masaż szyjki, a jak go zapytałam czy wreszcie udało mu się ten słynny masaż wykonać - powiedział, że tak, że wreszcie szyjka była łaskawa go przepuścić. Ból w moim przypadku był taki sam jak w chwilach, kiedy moja mała robiła sobie z pęcherza moczowego poduszkę i jednocześnie kopała/uciskała szyjkę macicy. Krążą różne historie n/t owego "masażu" - najczęściej niemiłe - nawet położna jak się dowiedziała, ze miałam ów masażyk powiedziała, że pan doktor potraktował mnie bardzo niemiłosiernie. Nie wiem, czy dobrze Ci wyjaśniłam. Jakby coś to pytaj jeszcze Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś