to już 54dc i nic. W czerwcu i lipcu brałam logest po skończonym opakowaniu
przestałam i zaczęły się starania. Ostatnią miesiączkę miałam 29.08 od tego
czsu cisza robiłąm testy w 33 i 40dc [negatywne-kupione w aptece]. W 47dc
byłam u ginekolożki zrobiła mi usg dopochwowe powiedziała że jest coś co może
wyglądać jak pęcherzyk ciążowy ale nie jest pewna[ja się tego uczepiłam jak
ostatniej deski ratunku]dała mi luteinę na 5dni po 2 tabletki.Powiedziała że
jak ciąża jest to nie dostanę okresu a jak nie ma to dostanę. We wtorek
wzięłam ostatnie tabletki i nic od prawie 2 tyg bolą mnie piersi ale tylko
sutki co jakiś czas pobolewa mnie brzuch jak przed okresem ale to już trwa
kilka tyg na piątek za tydz mam kolejną wizytę. W tą środę robiłam test
kupiony na allegro (52dc) i znów negatywny. tak bardzo chcę dzidziusia już
mam urojenia że dostaję miesiączki ale jej nie ma albo że coś ze mną nie tak.
POMOCY CZY KTOŚ MIAŁ TAKIE WARIACJE?