jadrom
26.11.05, 17:30
Zostało mi dwa tygodnie do porodu i lekarz ginekolog wręczył mi kartę ruchów
dziecka, polecjąc liczyć ruchy trzy razy dziennie przez 1 godzinę. Powinno
ich być minimum 10 na godzinę, jak jest ich mniej niż 6 na godzinę, to należy
natychmiast zgłosić się do szpitala. Przyznaję, że u mnie z tym liczeniem
bywa różnie. Dzisiaj np. miałam wiele zajęć i w połowie "pierwszego" liczenia
zapomniałam (zadzwonił telefon). Wczoraj zasnęłam przy liczeniu, poza tym
maluszek coś był nieruchawy (może od niskiego ciśnienia, bo ja też byłam
senna), za to w nocy "dawał czadu", ale jak doszłam do liczby osiem to
zasnęłam. Czy Wy jesteście takie obowiązkowe z tym liczeniem, czy zdarzają
się wam momenty, że "odpuszczacie"??? Zaznaczam, że moja ciąża rozwija się
prawidłowo, wszystkie wyniki badań mam ok.