Dodaj do ulubionych

Fatalne skutki zaparć... Co robić?

17.12.05, 14:41
Cześć. Jestem w ok 13 tc, zaparcie dokuczały mi właściwie od poczatku, a gdy
zaczęłam brać preparat żelazowy (na poprawę morfologii), to już istne
piekło... Co wizyta w toalecie-postanowienie, ze przestaję jesć ZUPEŁNIE,
żeby bóli unknąć. No niestety dziecię odmawia takich drastycznych sposobów
redukcji problemów matki, także szuakmy rozwiązań w stylu jogurty, woda
mineralna, śliwki suszone, otręby itp ...Na razie bez odkryć stulecia.
Dzikie męki spowodowały bóle odbyty, wczoraj zobaczyłam ślady krwi na ppierze
toaletowym. No to siup po lusterko po kąpieli-i pojęcia nie mam co to jest...
Wypukłe "coś" ale nie jakieś przekrwione, boli przy dotyku. W Necie nie
znalazłam odpowiedzi na pytanie co to ( słynne hemoroidy, żylaki odbytu?), a
tymbardziej co z tym począć. Kurcze jak mój tyłek przeżyje poród, skroro
posiedzenie w WC kończy się rankami odbytu.. Kochane-macie równie paskudne
dolegliowości? Co z tym dalej? Jesli lekarz-jaki? Mogę ginkę uraczyć tym
zmartwieniem, czy to nie jej "branża"? Zielona jestem, bo w życiu takich
problemów nie miałam. Pzdr i ..wrażlwiwych przepraszam za szczegóły smile
Czekam na razy - SOS SOS
Obserwuj wątek
    • mafrolka Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 14:45
      Oczywiście czekam na RADY, nie razy smile I dla jasności-bo widzę, że cikawie
      wyszło: wiem, że baby rodzi się nieco innym otworem, ale dumam nad
      konsekwencjami porodu w kontekscie tyłka bo chyba i dla odbytu parcie nie jest
      obojętne....Pzdr nr 2
      • ania9943 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 14:50
        kiedyś w szpitalu leżałam obok dziewczyny w ciąży której ogromnym zmartwieniem
        były właśnie zaparcia-próbowała wszytkich tych opisanych przez ciebie sposobów
        ale nie pomagało
        w końcu lekarz powiedział jej że w aptece jest jakiś preparat w syropie-podaje
        się go z tego co pamiętam dzieciom na zaparcia, mogą go również pić ciężarne-
        pomogło jej wiec może zapytaj w aptece

        pozdrawiam
        ania
        ________
        wrzucam na luzzzzzzz!
        • kasiaszu2 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 14:57
          Syrop nazywa sie- Lactulosum smile. Sama go uzywam od paru m-cy smile. Pozdrawiam.
    • dragica Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 14:51
      powiedz o tym ginekologowi.mnie w ciazy tez meczylo po tothemie - reparacie
      zelaza.i tez myslalm, ze zejde.lekarz mi pozwolil od czasu do czasu jakis syrop
      lagodny i czasem czopek glicerynowy.
    • anikula Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 14:54
      Mi pomaga rano, na czczo ciepła woda z miodem i cytryną, ale mój problem to
      pikuś w porównaniu z Twoim. Pewnie gdybym tak miała to od czasu do czasu
      ratowałabym się czopkiem glicerynowym. Swoją drogą nieźle się uśmiałam się
      czytając Twój post (nie z Twojego problemu tylko ze sposobu w jaki go
      opisałaś). Pozdrawiam
    • malgosiek2 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 14:56
      Możesz w aptece kupić syropy Duphalac czy Lactulosum oba są do siebie bardzo
      podobne w składzie(niemal identyczne)Pić możesz długo i dozwolone są w ciąży.
      Wieczorem do letniej przegotowanej wody dodać miód i wypić rano na czczo lub
      też można to samo zrobić zamiast miodu wrzucić 6-8 suszonych fig czy śliwek.
      Też ten problem mam i w końcu na czczo wypiłam sporo mineralnej wody po czym
      zjadam jabłko i znowu popiłam wodą podziałało i nie było dużych sensacji.
      Pzdr.Gosia
      • vanilia25 łyżka oliwy 17.12.05, 22:42
        codziennie do wypicia. lekarka mi powiedziala ze pomaga. pzdr
    • klubiale1 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 15:14
      Ponieważ na problem zaparć dostałaś już rady, więc piszę odnośnie tekstu :
      "i pojęcia nie mam co to jest...
      > Wypukłe "coś" ale nie jakieś przekrwione, boli przy dotyku. W Necie nie
      > znalazłam odpowiedzi na pytanie co to ( słynne hemoroidy, żylaki odbytu?), a
      > tymbardziej co z tym począć"

      Są to wypustki wewnętrznej części końcówki jelita (tzn wewnętrznej częśći
      ścianek odbytu). Ponieważ dziecko się powiększa i układ pokarmowy ma coraz
      mniej miejsca w brzuchu, a dodatkowo zaparcia powodują, że te fałdy skóry są
      wypychane na zewnątrz i nie mogą już powrócić. Nie są to hemoroidy (stwierdził
      tak chirurg podczas wizyty)i w czasie ciąży należy je zostawić w spokoju.
      Po porodzie i po silnym parciu miałam je mocno powiększone, podeszły krwią i
      bolały. Ale szybko tzn w ciągu kilku dni się wchłaniają i przestają boleć.
      Niestety u mnie po pierwszej ciązy nie zniknęły całkowicie, stały się
      bezbolesne i nie sprawiały kłopotu, ale małe wypustki zostały. Potem w drugiej
      ciąży znów reagowały na powiększanie się macicy i zaparcia - robiły się
      większe, bolesne , czasem krwawiły. Ale po porodzie wróciły do normy.
      Obiecuję sobie,że jak będę mieć więcej czasu (przestanę karmić piersią) to
      wybiorę się do chirurga- proktologa i spytam co z tym zrobić.
      pozdr
    • mika_007 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 15:38
      potwierdzam -syrop Lactulosum działa cuda wink
      na hemoroidy pomogą maście-kilka dni i ból i dyskomfort miną,ale niestety guzki
      się nie wchłoną sad
      czasem takie są "uroki" ciąży
      po porodzie można iść na zabieg i guzki usunąć chirurgicznie
    • ikusiaa25 ja jestem podłamana na amen 17.12.05, 16:15
      nic mi nie pomaga, lekarz mi nie pozwolił syropków żadnych, czopki nie
      pomagają, zaczęłam stosować lewatywy,ale tego przecież też nie można uzywać za
      każdym razem, a mnie po prostu nic nie ciągnie na wypróżnianie i tak mija 5 dni
      i co dalej , śliwki, płatki owsiane woda z miodem, jabłka nic nie pomaga ,
      tylko się zastrzelić, dodam, że oczywiście hemoroidy też mi się pojawiły aha a
      Enemy w aptekach brak!!! Ratunku!
      • malgosiek2 Re: ja jestem podłamana na amen 17.12.05, 16:39
        Ale dlaczego lekarz zabronił syropów?
        Lewatywy są znacznie gorszym rozwiązaniem.gdyż mogą wznudzić akcje porodową.
        Ja bym na Twoim miejscu jednak spróbowała syropów.
        pzdr.Gosia
      • phantomka Re: ja jestem podłamana na amen 17.12.05, 17:08
        To dziwne, ze lekarz nie pozwolil ci tego syropu, mi polecali lekarze, a i
        dziewczyny na forum bardzo chwalily. U mnie po zastosowaniu kilka razy, problem
        zniknal zupelnie. A nie sadze, zeby lewatywa miala az tak obojetny wplyw.
    • aikii Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 16:50
      Polecam kapuste kiszona. W kazdej postaci - pierogi z kapusta, kapusta do
      obiadu, lazanki. Zjedzona w wiekszej ilosci jest wprost rewelacyjna. Tylko nie
      mozna przesadzac. No i zadnych slodyczy, soli, pic duzo wody, owocow, wiecej
      ruszac sie.
      Generalnie wszystko to co ma duzo blonnika.
      Pzdr. Asia
      • marcia74 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 17:48
        Mi bardzo pomagaja mandarynki naczczo, ale w duzych ilosciach - przynajmniej
        10. Jem je codziennie i nie mam problemu smile Sprobuj, na pewno warto.
    • chilli_xxx Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 18:03
      W aptece są czopki homeopatyczne Avenoc. Kosztują tylko 15 zł. Stoseje się je
      przez 5 dni 2 razy dziennie. Naprawdę pomagają zarówno na zaparcia jak i na
      istniejące już żylaki. A na codzień pozostają otręby i duuuużo jogurtu. Pozdrawiam
    • ares1976 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 19:01
      Ja miałam problemy z zaparciami - zaczęłam jeść dużo owoców i pomogło!!!(jabłka
      i kiwi). U mnie kiwi działa cuda na te problemy. Do tego na czczo rano woda
      mineralna (1 szklanka) i trochę odczekać przed śniadaniem.
      Dobrze działa tez coca-cola.
    • kika53 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 19:13
      laktoze mozna tez kupic w proszku i dosypywac do posilkow,jest bez smaku i
      naprawde pomaga.
      Nie rozumiem dlaczego lekarz ci zabronil,mi te laktoze sam polecil.
      Dolaczam sie w bolu,tez to mam i niestety tych guzkow nie latwo sie pozbyc.
      Na bol swietnie dzialaja oklady z twarogu,tylko czesto trzeba robic smile
      • mafrolka Baaardzo dziękuje za wszystkie porady :-) 17.12.05, 20:07
        Jaki szybki odzew-dzięki wielgachne, właśnie wypisałam sobie nazwy specyfików i
        mandarynkowo-cytrynowe sposoby, zaczynam szukać rozwiązania dla siebie. W
        poniedziałek przeprowadzę konsultacje w Aptece. Całe szczęście, że te guzki
        nie są jakąś baardzo powazną dolegliwością, od razu mi lżej choć dyskomfort z
        nimi związany pewnie jeszcze da mi się we znaki....
        Pzdr ciepło, ja nie wiem jak to kiedyś kobitki ciąże znosiły bez Internetu i
        tego Forum. Kompletnie w głowie mi się taki "wyczyn" nie mieści wink))))
        3 majcie się,miłego wieczoru
        • joana.mz Re: Baaardzo dziękuje za wszystkie porady :-) 17.12.05, 20:26
          Przyłączam się, mi pomagają: Danone Activia, sok marchwiowy - taki jednodniowy
          ze sklepu, jabłka no i trochę ruchu też nie zaszkodzi.
          Pozdrawiam
    • ese1 mafrolka! 17.12.05, 22:05
      Nie ma sie co zalamywac, tylko trzeba zaradzic. Przezywalam dokladnie to samo co
      ty i w ciazy i po ciazy az pewna dobra farmaceutka poradzila mi srodek
      homeopatyczny Nux Vomica Homaccord, ktory na amen podzialal. Ale poniewaz twoje
      hemoroidy juz krwawia, powiedz o tym swojemu gin, on wtedy przepisze ci
      specjalne czopki, po ktorych to minie i dodaj do tego homeopatie - juz nie wroca.
      • oliwia244 Re: mafrolka! 17.12.05, 22:19
        wszystko co napisalas przypisuje sobie! problem mamy ten sam (
        tyle, ze ja dzis kupilam syrop i czekam na efekty!
        z niecierpliwoscia bo juz mecze sie bardzo i mam wrazenie, ze mnie rozerwie!
      • kika53 Re: do ese!!! 17.12.05, 22:22
        ten srodek to na zaparcia czy na henki?
    • anagram2 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 22:32
      buraczki czerwone. Albo starte albo sok kiszony. Tylko uwaga z sokiem! Bo może
      być odwrotnie. Za pierwszym raze 1/2 szklanki. Sama go możesz zrobić.
      No i mi pomaga actimel...
    • anik-a28 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 17.12.05, 22:35
      Witaj. Ja aby uniknąć zaparć staram się nie jeść czekolady, choć czasami muszę
      się skusić i na drugi dzień jest problem. Ale atak poza tym to jem codziennie
      jabłka(conajmniej 2)- zawsze lubiłam a wiem, że mają dobry wpływ na przemianę
      materii. Dodatkowo pić, pić i jeszcze raz pić niegazowaną wodę mineralną oraz
      na wieczór zaparzać miętę i przed snem wypić. Wydaje mi się, że ta mięta działa
      świetnie, choć przyznam że nie przepadam za tym napojem. Pozdrawiam, Ania
    • kubas2001 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 18.12.05, 10:45
      Polecam siemie lniane: 1 łyżczka załana wrzątkiem i posłodzona miodzikiem.
      Pomaga. Sprawdziłam na sobie i 4,5 letnim synku. Powodzenia.
    • anulka-2 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 19.12.05, 16:07
      Ja miałam te same problemy. Na żylaczki pomaga maść neo-aesculan (jedyna którą
      można stosować w ciąży). Natomiast na same zaparcia polecam Lactulozę. To
      środek dla dzieci dlatego nie jest szkodliwy dla przyszłych mam. Poza tym
      stosuj czopki glicerynowe.
      • madziczek79 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 19.12.05, 16:43
        Dziewczyny mam ten sam problem a czy czopki propolisowe mogą być?
        • toja2661 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 19.12.05, 17:02
          dziewczyny ja miałam podobny problem i tez myslałam ze nic mi już nie pomoże. A
          jednak.... Jogurty Activia pomogły nastepnego dnia. Zawieraja one bakterie
          regulujace prace jelit. Xycze zeby i wam pomogły
          Pozdrawiam
      • visenna2 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 19.12.05, 17:32
        Jeste jeszcze maść Preparation H, też do stosowania w ciąży.
    • martina.15 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 19.12.05, 17:06
      a moze czopki glicerynowe?
    • kajka29 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 19.12.05, 22:33
      miałam ten sam problem. w tej chwili jestem 4 tyg. po porodzie i na początku
      bardziej przeszkadzały mi zaparcia i ból niż szwy od nacięcia. Zapytaj lekarza
      czy możesz brać Cyklo 3 forte( tabletki) , miałam również czopiki chyba
      Posterisan ( z tym, że ja to brałam po porodzie ale te tabletki znajoma brała
      juz w ciąży). Ale zadzwoń najpierw do swojego lekarza, mi bardzo pomogło,nie
      mam problemu z wypróżnienieniem , nic nie boli, wszystko się wchłonęło.
      pozdrawiam
    • klarek Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 20.12.05, 04:12
      W moim przypadku trochę pomogło przyjmowanie połowy tableki witaminowej (z
      żelazem) zamiast całej. Wcześniej sprawdziłam kilka ich rodzajów i wybrałam te,
      po których nie czułam, że umieram - ja miałam nie tylko zaparcia, ale także mega
      nudności i ogólną fizyczną słabość, omdlenia. Padło na Prenatal. Była to tylko
      połowa dziennej porcji, więc starałam się jeść dużo owoców i warzyw, które
      gotowałam, jeśli musiałam, na parze.

      Za radą lekarza wspomagałam sie również błonnikiem w proszku, który wypijałam
      rozmieszany w szklance wody (może to są te syropy, o których pisały dziewczyny -
      mieszkam zagranicą, gdzie jest to po prostu błonnik w proszku kupowany w aptece,
      może być o różnych smakach). Można również dodawać błonnik do płatków
      śniadaniowych zjadanych z mlekiem (kukurydzianych np.) - ja kupowałam go w
      zwykłym supermarkecie w pudełku na półce z takimi własnie płatkami. Może są
      płatki z jego dadatkiem, jeśli nie można w Polsce kupić samego błonnika? Mi
      pomogło, a problemy miałam porównywalne do Twoich.

      Czasem wspomagałam się czopkai glicerynowymi. Propolisowe też mogą być, tyle że
      droższe, a chodzi tu raczej o ich mechaniczne działanie, a nie o skład.
      Powodzenia
    • agusiapietras Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 28.12.05, 20:29
      witam wszytskie przyszłe mamy!
      obecnie jestem już w 35 tygodniu ciąży i dopiero teraz zaczęłam cierpie na
      zaparcia, i to bynajmniej nie takie, o jakich słyszałam z opowieści koleżanki,
      która nie mogła sie załatwic przez tydzień.Ja chodzę na tzw.kibelek praktycznie
      codziennie, ale dzisiaj poleciała mi krew z odbytu i to tak konkretnie, więc
      się przestraszyłam.Czy może któraś z was miała podobny przypadek, a jeśli tak,
      to co dalje mam z tym zrobic? Będę wdzięczna za jakąś wskazówkę,
      POZDRAWIAM GORĄCO
      • dorro1 Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 29.12.05, 14:34
        Ja tez zaczęłam 35tc i pojawiły sie zaparcia, wczesniej było ok. I heńki mam
        gdzieś od połowy ciąży. Maści owszem - pomagają na ból i świąd, ale co zrobić z
        tymi wystającymi guzkami? Jestem ciekawa, czy potem sie wchłoną, zmniejszą, czy
        tylko zabieg nas uratuje?...
    • kruszt Re: Fatalne skutki zaparć... Co robić? 29.12.05, 17:03
      wyglada to na hemoroidy.ja sie tego nabawilam po porodzie.u mnie poskutkowaly
      czopki posterisan(ja karmie dziecko i mozna je brac,wiec chyba tym bardziej w
      ciazy).lekarz polecil mi na wieczor posiekac figi z suszonymi sliwkami,zalac to
      wrzatkiem,a rano zmiksowac i wypic.przez godzine po wypiciu mikstury lepiej nie
      wychodzic z domusmile.odnosnie lekarzy,to pomoze Ci:proktolog i
      gastroenterolog,ale na pierwszy rzut musisz odwiedzic interniste i on da Ci
      skierowanie.
      • tucik Leki na hemoroidy 29.12.05, 19:03
        to hemoroid, jak mojemu mężowi wyskoczył atkowy lekarz przepisał mu Detralex-
        świetny preparat wogóle na wszelkie żyły i żylaki nawet te na nogach (moja mama
        używa z dobrym skutkiem), oraz krem doodbytniczy Procto-glyvenol równie
        skuteczny, już po 2 dniach hemoroid mu się wchłonął. Ale najlepiej skonsultuj
        wybór środka z lekarzem choćby internista. Samo nie zejdzie tak łatwo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka