Hej! Wróciłam właśnie od lekarza, który stwierdził, że trochę prostuje mi się
szyjka macicy, kazał mi się oszczędzać i pytał czy nie szalałam ostatnio z
porządkami itp. Nie szalałam, nawiasem mówiąc.
Może któraś z was coś takiego miała? Lekarz mnie nie straszył zbytnio, ale i
tak zaczęłam się martwić

Napiszcie, proszę, jeśli któraś z was z czymś takim się zetknęła.