Dodaj do ulubionych

Walentynkowo...

14.02.06, 14:09
Witam mamuśki.
Wszystkiego najlepszego, duzo całusów i słodkości.
Od dzisiaj mam zwolnienie "chodzące" więc poszłam z samego rana do fryzjera i pofarbowałam i podcięłam sobie włosy (po 1,5 miesiąca leżenia zarosłam)i jest mi cudownie, potem po drodze do domku kupiłam koszuleczki i butki dla synusia i jest mi jeszcze lepiej. Na dworze cieplutko i pieknie świeci słoneczko. No to tyle. Jeszcze 2,5 miesiąca i życie będzie jeszcze piękniejsze. Pozdrawiam Ola
Obserwuj wątek
    • demarta Re: Walentynkowo... 14.02.06, 14:18
      oooo to teraz tylko czekaj aż cię przeczytają te przewrażliwione i oberwiesz od
      nich za farbowanie włosów!!!
    • mamamagda5 Re: Walentynkowo... 14.02.06, 14:20
      No to tobie też życzę wszystkiego najkochańszego w ten uroczy dzień
    • pataya Re: Walentynkowo... 14.02.06, 15:02
      ja wlosy scielam juz ponad miesiac temu choc uslyszalam, ze nie wolno bo sie
      dziecku zycie skraca !!!! kurczaki, a ja z dlugich na calkiem krotkie !
      co to bedzie ...
      a maluje zawsze sama ale teraz nie mam sily, musze jeszcze miesiac przeczekac,
      choc kto wie czy sie nie zbiore...

      a walentynki takie prawdziwe jak co roku mnie omijaja, bo moj walenty zawsze o
      tej porze ma zgrupowanie w hiszpanii i opala pyszczydlo na sloncu a ja tu
      siedze w sniegusmile

      moze kiedys cos sie zmieni, poki co kartki i sms'y.

      Ale Wam zycze super zabawy i duuuzo milosci !
      pozdrawiam
      • olcia1006 Re: Walentynkowo... 14.02.06, 15:09
        Tak to już jest z zapracowanymi mężami. Mój musi dzisiaj zostać dłużej w pracy i wróci dopiero wieczorkiem. Ale dzwonił i przesyłał buziaczki czego i Wam życzę. Ola
    • joana.mz Re: Walentynkowo... 14.02.06, 15:28
      Ja właśnie się wybieram do fryzjera, jeszcze nie wiem po co, może tylko
      podetnę...
      pozdr
    • kosmitka06 Re: Walentynkowo... 14.02.06, 15:30
      A ja... wstałam rano, poszlam po male zakupki, pozniej zrobilam maly obiadek wink
      Maż wpadl na 2h i teraz znowu pojechal do pracy sad
      Kupil mi bukiet róż i duza pilke - sama chcialam wink (bo podobno takze pomaga w
      cwiczeniach). A dla dzidzi kupil troszkę slodkosci i owocow, zeby mama sama nie
      dzwigala wink
      A teraz nie wiem co ze soba zrobic, niby nic mi sie nie chce ale jaos mnie nosi
      z nudow.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka