Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym znieczuleniem??

16.03.06, 22:24
mam pyt jakie sa rodzaje znieczuleń stosowanych w polsce i które sa bezpłatne
wiem ze zzo-płatne w poznaniu. Ale czy jest cos zastepczego bezpłatnego???
czy tylko zasada albo płacisz i nie boli-aż tak albo nie płacisz i czeka cie
męczarnia????????
Obserwuj wątek
    • ameraa Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 16.03.06, 22:27
      Ja nie wiem jak to jest w innych szpitalach, ale kiedy ja zapytałam mojego gina
      jakie mam do wyboru opcje znieczuleniowe, powiedział, że wszystkie, które są
      możliwe. A jak zapytałam ile kasy muszę przyszykowac stwierdził, że w czpm w
      Łodzi (bo tam bede rodziła) znieczulenie jest bezpłatne. A jak to jest w innych
      szpitalch to nie mam pojęcia
      • barbra14 Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 15:06
        w szpitalu,gdzie ja bede rodzic-Piekary śląskie( niedaleko Katowic) zzo jest
        oczywiscie płatne,a jak zapytalam mojego gina czy inne znieczulenia wchodza w
        gre to powiedzial ze mam niczego nie wymyslac,nie udziwniac bo porod jest
        wydarzeniem zalkowicie naturalnym i basta,wiec chyba pozostaje nam męczarnia a
        moze nie bedzie az tak zle???miejmy taka nadziejesmile
    • jaonna1 Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 11:10
      • paulinaml1 Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 11:27
        jak ja rodzilam to sie dowiedzialam ze albo znieczulenie platne ktore bardzo
        usnieza bol albo jakis zastrzyk rozkurczowy ,jakis zastrzyk darmowy ,ktory
        prawie nic nie daje. ja dostalam zastrzyk rozkurczowy i nie zauwazylam
        zmiany ,moz edlatego ze po 40min urodzilam
        • olazn do barbra14 17.03.06, 16:42
          Odezwij się do mnie na priva, bo ja też zamierzam rodzić w Piekarach. Na kiedy
          masz termin? Ja na 14.04. Czekam na info od Ciebie i pozdrawiam.
    • molly101 Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 11:56

      W tej chwili fundusz zdrowia refunduje znieczulenie zewnątrzoponowe podczas
      porodu, refunduje też wszelkie inne formu znieczulenia dożylnego np,
      rozkurczająca no-spę. Jeżeli odmówi się wam znieczulenia zewnątrzoponowego, to
      przypuszczam, że z powodu braku wolnego anestezjologa na dużurze. Pamiętajcie,
      że anestezjolog, kiedy podaje znieczulenie pacjentce, ma obowiązek być przy niej
      i kontrolować jej funkcje życiowe. Nie wolno mu odejść od waszego łóżka i iść
      sobie znieczulać inną pacjentkę. Jeśli płacicie za znieczulenie, to jest to
      przypuszczam jakaś chora, wymyślona przez szpital i nie do końca zgodna z prawem
      opłata. Czasem chodzi o to, że wzywają dodatkowego anestezjologa z domu, czasem
      szpital chce wykorzystać waszą naiwność. Warto wcześniej dowiedzieć się jak
      sprawa znieczuleń wygląda w waszym szpitalu i porozmawiać z anestezjologiem.
      morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.html
      • demarta molly 17.03.06, 13:19
        ha! wręcz na izbie przyjęć pierwsze co możesz poczytać na tablicy ogłoszeń, to
        cennik, a w nim zzo - 600 zł.
      • nchyb Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 17:17
        > W tej chwili fundusz zdrowia refunduje znieczulenie zewnątrzoponowe podczas
        > porodu,
        He, he, refunduje, ale wyłącznie w razie uzasadnionej potrzeby. A niestety, dla
        większości osób z funduszu i wielu położników, sam ból, niezależnie od tego,
        czy krzyżowy, czy długotrwały bardzo silny - nie jest wystarczającym
        umotywowaniem bezpłatnego podania znieczulenia...
        • molly101 Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 22:20
          Nie zrozumiałyście mnie drogie panie. Znieczulenie zewnątrzoponowe, jak każda
          inna usługa medyczna, musi być przez szpital zakontraktowane przez szpital z
          Funduszem Zdrowia. Dlatego tak ważną rzeczą jest dowiedzieć się, w którym
          szpitalu macie na to szanse. Np w Bielsku Białej w szpitalu wojewódzkim trzeba
          za znieczulenie zapłacić, bo nie mają na nie kontraktu, a w prywatnej klinice
          nie. Ostatnio głośna jest sprawa nielegalnego pobierania przez szpitale opłat od
          pacjentek. np za noc przy łóżku dziecka. Na tym to polega. I ja niestety już na
          to nic poradzić nie mogę. Jeśli szpital wykonuje znieczulenie tylko niektórym
          pacjentkom to nie dlatego, że fundusz płaci tylko za ciężkie przypadki, a
          dlatego, że np. szpital wyczerpał swoje limity, albo ma zakontraktowane zbyt
          mało zabiegów.
          • rogusia2 Do molly101 18.03.06, 14:03
            Cześć Molly, napisałam do ciebie na gazetowy. Pozdrawiam
            • molly101 Re: Do molly101 19.03.06, 10:44
              odpowiedziałam na gazetowy
    • ewapoznan Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 15:43
      Ja rodziłam w Poznaniu (4 lata temu)na Lutyckiej i płaciłam za zzo 300 zł.
      Jeśli znieczulenie podawane jest z zalecenia lekarza odbierającego poród to
      jest bezpłatne a jeśli na życzenie pacjentki - płatne. Wcześnij byłam na
      badaniu u anestezjologa czy nie mam przeciwskazań ku podaniu zzo (skrzywiony
      kręgosłup ,choroba itp)otrzymałam zaświadczenie , zapłaciłam i kiedy przyszedł
      czas na porodówkę jechałam z rachunkiem. Kiedy miałam prawie 4 cm rozwarcia
      lekarz zadzwonił po anestezjologa i dosałam znieczulenie.
      To były jedne z najlepiej wydanych pieniędzy smile
    • joasia1234 Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 16:46

      nfz NIE refunduje zzo. ale warto zapłacić, dzięki temu poród wspominam w miarę
      dobrze, zanim dostałam znieczulenie po prostu krzyczałam z bólu i nie
      wyobrażałam sobie jak dotrwam do końca.
    • amberss Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 17.03.06, 17:54
      W szpitalu, w którym zamierzam rodzić,nie robią znieczulenia. Przyczyną jest
      własnie brak anestezjologa. Przyznam, że jest to dla mnie niezrozumiałe i
      niepojęte. Wolę nie myśleć, co zrobiliby w sutuacji, kiedy byłby niezbędny, np.
      gdyby wyszła niespodziewana konieczność cesarskiego cięcia, moze użyliby młotka
      do znieczulenia???
    • szczebiotka Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 18.03.06, 14:57
      Czesc dziewczyny,mieszkam w Brzesku i dzis dowiedziałam sie ze nie mam co
      liczyc na jakiekolwiek znieczulenie w trakcie porodu bo u nas w szpitalu
      poprostu nie podaja!czy tego chcesz czy nie,czy dajesz im w łape czy nie!szlak
      mnie trafia bo na cesarke na życzenie też nie moge liczyć!Człowiek płaci
      podatki,chodzi po prywatnych lekarzy i dalej jego zdanie sie nie liczy!Także
      juz wiem ze będe rodziła na żywca chyba ze cos wymysle!obym przeżyła!
      • androma Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 18.03.06, 21:15
        rodzić na żywca smile Może się mylę, ale wiele kobiet od tysięcy lat tak rodziło i
        większość z nich jednak przeżyła. Ja miałam bardzo trudny poród. Dziecko
        owiniete dwukrotnie pępowiną, słabe skurcze - przez co poród się dodatkowo
        przedłużał. Po godzinie parcia podano mi oksytocynę, nie pomagało. Piotrek
        urodził się po 2 godzinach parcia - był wypychany przez lekarza (wiem, że nie
        wolno, ale nawet nie miałam siły protestować). Dostał o dziwo 10 pkt. Nacięcie
        miałam tak ogromne, że blizna (po roku od porodu) wychodzi mi na pośladek. A na
        drugi dzień po porodzie mówiłam, że niedługo przyjadę tu znowu rodzić kolejne
        dziecko. Dla mnie ból przestał się liczyć gdy zobaczyłam mojego malucha. Mimo,
        że bóle miałam krzyżowe, po oksytocynie ledwo wytrzymywałam - to uważam, że
        dużo gorsze było dochodzenie do siebie po porodzie. A wyjątkowo współczułam
        dziewczynom po cesarkach - te już w ogóle nie mogły się ruszać. A też wszystkie
        pięknie się uśmiechały tuląc dziecko. Przepraszam jeżeli kogoś nastraszyłam,
        ale nie rozumiem paniki. Poród to proces naturalny i z pewnością da się go
        przeżyć.
    • haganna Re: jak to jest z tym znieczuleniem?? 18.03.06, 21:48
      Znieczulenie porodu nie jest refundowane, więc jest płatne. W szpitalu jest
      cennik. Upewnij się, że dyżurujący anestezjolog na pewno jest do dyspozycji,
      żeby nie okazało się, że jest jeden na dyżurze i właśnie ma planowe operacje,
      więc na porodówkę w ogóle nie zagląda (chyba, że jest nagłe cc). Może się też
      zdarzyć, że dyżurny anestezjolog jest tak zajęty, że owszem przyjdzie do
      Ciebie, ale za...np. 4 godziny.
      Między bajki możesz włożyć opowiastki o tym, że zzo wydłuża poród, powoduje
      poważne skutki uboczne, że tyle kobiet urodziło, to ty też. Nóż mi się w
      kieszeni otwiera, jak czytam takie "rewelacje", bo mijają się one z prawdą.
    • jaonna1 a przeciwbólowe?????? 18.03.06, 21:54
      to może podaja kroplówka choć cos przeciwbólowego?? rozkurczającego albo co????
      a tabletki pod jezyk to co to jest??-też płatne??
      • haganna Re: a przeciwbólowe?????? 19.03.06, 00:12
        Pytasz o coś przeciwbólowego do porodu? Obawiam się, że tabletka pod język
        zadziała równie skutecznie jak szklanka zimnej wody...
        Rozkurczające? Przecież skurcze są po to, żebyś urodziła dziecko...
        Możesz próbować łagodzić ból masażem, okładami (zimnymi lub ciepłymi),
        aromaterapią, homeopatią. Są jakieś czopki, krople, ale są one "mało
        skuteczne" - w tym sensie, że nie znoszą bólu, mogą tylko doraźnie przynieść
        ulgę (nie zawsze). Porozmawiaj z położną w szpitalu, w którym zamierzasz
        rodzić, czy takie metody są stosowane - w niewielu są i zazwyczaj musisz się
        sama postarać o "akcesoria", albo jakiś specyfik (zależy od szpitala).
        Co do znieczulenia, to masz do wyboru zzo, podpajęczynówkowe, dolargan (działa
        narkotycznie i jest szkodliwy dla dziecka). Czasem podają gaz rozweselający -
        ale chyba nie w Polsce. Nie wiem, co jeszcze. Najlepiej porozmawiaj z lekarzem
        (tylko takim "normalnym", nie nawiedzonym na poród naturalny).
        I przede wszystkim: nie bój się, nie panikuj, spokój jest świetnym
        środkiem "przeciwbólowym" wink.
        Co do płatności, to niestety NFZ uważa, że rodzącej kobiecie w XXI wieku
        łagodzenie bólu porodowego nie jest potrzebne crying.
        • jaonna1 dolargan 19.03.06, 11:25
          a za podanie dolarganu sie płaci??
      • paulinaml1 Re: a przeciwbólowe?????? 19.03.06, 17:55
        rozkurczajace jest ale mi to nie wiele dało
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka