monikaaleksandra
28.03.06, 08:18
KOlejna noc, w czasie której maleństwo urządza sobie harce. Zaczyna około 21,
więc gdzieś tak do północy siedzę i czytam. Łazi mi dosłownie po całym brzuchu
- apodobno w 31 tc ma już mało miejsca. Nawet jak ma mało, to widocznie
znalazło sobie dodatkowe. Później próbuję się położyć, ale widocznie zmiana
pozycji na leżącą jeszcze bardziej je "kręci", bo się zaczyna przemieszczać.
Co więcej, rozkłąda chyba ręce i nogi w odruchu Moro, bo czuję je dokładnie po
obu stronach brzucha, nad nerkami. Później zaczyna walić w żebra, a na koniec,
około 3.00 w nocy idzie spać i zapiera się na wątrobie, która zaczyna boleć,
ale cóż - dla niego to najwidoczniej najwygodniejsze miejsce do spania.
Teraz jest ósma, piękne słońce, poszłabym na spacer, a tymczasem muszę się
położyć, bo po południu mam zebranie służbowe.
Czasami ma takie senne dni, czasami wariuje. Może już czuje wiosnę? np. wyższe
ciśnienie itp?