Dodaj do ulubionych

jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( - ?

05.05.06, 00:12
dziewczyny musze sie wygadac ..
wczoraj zrobilam test a bardziej 2 testy, oba pozytywne, zawsze chcialam
dzidzie ale pozniej.. teraz mam 20 lat, jestem na 1 roku, filologi
francuskiej, i nie jest latwo na tym kierunku, do tego wieczorowo (mama
placi), ja zupelnie nie wiem co dalej.. mieszkam z facetem i jego rodzicami w
pokoju wynajetym na przeciwko ich mieszkania.. moj luby zarabia 800 zl, ja
mam 250 alimentow, oddajemy na zycie 300 (ja 150 i on 150) do tego mamy rate
za monitor (ja 55 i on 55) on placi za skole swoja 200 zl, za internet 70, za
telefon 55, 50 bilet miesieczny, to z jego pensji zostaje ok 200 zl, a moich
alimentow 50, jak my wychowamy dziecko? za co kupimy wozek, ubranka itd..
no po prostu masakra jakas, jak polizylam po najmniejszych kosztach wyprawke,
ubranka, pieluchy, wozek, lozeczko itd to mi wyszlo ok 2500 zl to jest 400 na
miesiac przez pol roku... skad my to wszytsko wezmiemy? zupelnie nie wiem co
robic!!!!!!!!! ;"(
Obserwuj wątek
    • dorianne.gray Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 00:17
      Spokojnie, dacie sobie radę smile
      Ciesz się ciążą, dobrze się odżywiaj, pilnuj wizyt kontrolnych u lekarza i jego
      zaleceń, to najważniejsze. Gdybyśmy wszystkie myślały o dzieciach w
      kategoriach "stać mnie na to?", to ród ludzki by wyginął smile
      A na wyprawkę dostaniesz becikowe wink
    • milko2411 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 06:35
      Cześć,ja byłam w podobnej sytuacji 7 lat temu.Zaszłam w ciąże w wieku 25
      lat,wiem-wiek moj był doskonały do rodzenia dzieci,ktoś by powiedział-idealny.Ja
      niestety, tak jak Ty uczyłam się,korzystałam z uciech życia,macierzyństwo
      zaplanowałam na póżniej.Ciąża była dla mnie katastrofą, porazką a tym
      bardziej,że regularnie brałam tabletki antykoncepcyjne.Też się martwiłam jak my
      utrzymamy dzidzię,jak ja skończę studia(tez byłam na pierwszym roku).I wiesz
      co?Wszystko sie jakoś samo poukładało,było ciężko,nawet bardzo ale poradziliśmy
      sobie.Płakałam po nocach,nabawiłam się depresji(kasa,studia,itp.)ale warto było
      się przemęczyć,mała stała się dla mnie motorem,który napędzał moje życie.Dzisiaj
      wiem,ze to dzięki niej dużo się zmieniło w moim życiu na lepsze.O ubranka,wózek
      itp.nie martw się.Wśród nas jest dużo zyczliwych osób,znajomych którzy
      zaoferują swoją pomoc,wierzę ze rodzinka też odrobinkę pomoże.Bo co nas nie
      zabije to nas wzmocni,pamiętaj o tym.Myśl pozytywnie,dbaj o siebie i ciesz się
      ciążą a wszystko będzie dobrze.Bardzo serdecznie pozdrawiam i przesyłam dużo
      pozytywnej energii
    • shamsa Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 07:36
      zobaczysz, ze się ułoży. jest mnóstwo możliwosci. wiele dziewczyn w podobnej do
      twojej sytuacji swietnie sobie poradzilo. niejedna ma gorzej, niz ty.

      dwoje doroslych ludzi da rade malemu dziecku, glowa do gory.
      • roksanaa22 przeżyłam to! 05.05.06, 08:12
        ja mam 22 lata i dwoje dzieci.co prawda ciąże nie były dla mnie zaskoczeniem
        ale też było nam ciężko.pierwsze dziecię urodziłam dwa mies po 18.skończyłam
        jednak szkołe i nadal się uczę i za rok planuje zacząć studia w kierunku
        położnictwo.
        wiem czym się martwisz!!!kochajcie tylko dzidziusia najmocniej jak się da i
        dajcie z siebie wszystko to bedzie ok!!!
        pozdrawiam
    • anulek20 nadal mam zalamke:( ehhhh 05.05.06, 11:24
      wiecie nie mam problemu w tym, ze jestem za mloda i sie nie wyszalalam, nie
      lubie dyskotek, imprezowania itd, ja marzylam o dziecku, ale nie wiem jak my je
      za 200 miesiecznie utrzymamy, do tego tez siebie, sam wynajem mieszkania
      kosztuje 300 zl!! a becikowe? prosze was, becikowe to dobry wozeksmile, a reszta?
      moja mama nie znosi mojego faceta, tj "to nie jest dla ciebie odpowiedni
      kandydat" wiecie, mama lubi gorna półkę, lekarze itd.. a on bez studiow to dla
      niej jakas porazka. naprawde nie wiem co robic.. co myslec.. nic juz nie wiem.
      do tego wygladam na 16 lat, jak kupowalam test to myslalam ze mnie aptekarka
      oczami wchlonie, tak jej galy wylazly jakby ufo zobaczyla!! wrrrrrr
      • gosika78 Re: nadal mam zalamke:( ehhhh 05.05.06, 11:30
        To mama ma mieć z nim dziecko, czy Ty? Nie daj się zmanipulować, nikt nie ma prawa oceniać Twojego życia. A zresztą, zobaczysz, powoli przyzwyczaicie się do myśli o maluchu, przeczekaj zły okres i wszystko będzie git.
        • angami Re: nadal mam zalamke:( ehhhh 05.05.06, 11:39
          Bedzie dobrze wazne zebyscie sie kochali i dali milosc dziecku wtedy wszytsko
          sie ulozy

          A na studiach postaraj sie o STYPENDIUM SOCJALNE!!!! ja dostaje na zaocznych,
          tez wychowuje malego skarba, jestem mezatka i jestem szczesliwa!!!!

          Glowa do gory zycze powodzenia!
          • anulek20 do angami, pyt o stypendium 05.05.06, 11:43
            jakie trzeba miec dochody zeby je dostac? ja nie mieszkam juz z mama ale nie
            mamy slubu jeszcze i boje sie ze przez jej wysokie zarobki nic nie dostane..
            a nie chcemy brac slubu w polsce, chcemy poczekac az skoncze studia i stad
            wyjechac, a polski slub moze nam to utrudnic..
            • metoda_7 Re: do angami, pyt o stypendium 05.05.06, 11:54
              z tego co sie orientuje to zarobki muszą wynieść poniżej 560 zl na osobę, ale
              to musisz się dokładnie dowiedzieć, poza tym jesli nie będziecie brali slubu to
              może będziesz dostawała pomoc jako samotna matka? jakiś dodatek chyba będzie ci
              przysługiwał... ja sama jestem w ciąży i tez mam 20 lat, jestem na I roku
              matematyki... tylko u ciebie jest o tyle dobrze, że masz wsparcie w tej drugiej
              osobie... ja zostałam ze wszystkim sama... całe szczęście rodzice są ze mną,
              bardzo mi pomagają... a rozmawiałaś już ze swoimi? jak zareagowali?

              będzie dobrze, nie przejmuj się na zapas, i pamiętaj, że nie ty pierwsza i nie
              ostatnia jesteś w takiej sytuacji, a wszyscy jednak dajemy rade smile
              • anulek20 do metoda 7 05.05.06, 12:18
                kurcze fajnie miec bratnia duszesmile
                nie nikt jeszcze nie wie, na razie sama musze sie z tym uporac, w takim stanie
                jakby mi ktos co powiedzial nie milego, to bym sie chyba ze schodow rzucila..smile
              • rybka_79_79 Re: do metoda_7 06.05.06, 13:22
                Kochana skoro zostałaś sama w ciązy to czy załatwiasz sobie zwrot kosztow
                utrzymania w ciazy i po porodzie dla ciebie i maluszka?Nie zapominajac o
                kosztach na leki,lekarza,wyprawke itp?Oczywiście to wszystko nalezy ci sie od
                bylego!!!!!Naprawde warto zwlaszcza ze potem raczej marne mozna dostac
                alimenty!!!
            • angami Re: do angami, pyt o stypendium 05.05.06, 12:20
              to chyba zalezy od uczelni, u mnie tj. ponizej 530 na osobe, nie wiem jak to
              jest z tym jek nie jestes mezatka ale skoro mieszkasz sama to musisz to
              zanaczyc na wniosku,dowiedz sie na swojej uczelni. A tak poza tym to niby
              dlaczego slub ma byc przeszkoda w wyjezdzie za granice? znam wiele malzenstw
              ktore wyjechaly bez zadnych problemow. zasilek tez ci sie nalezy!!!
              • anulek20 do angami: 05.05.06, 12:26
                chodzi o placenie podatku w polsce, jesli wyjedziemy do angli a mamy w polsce
                slub to jakis tam czas bedziemy musieli placic w polsce podatek, nawet
                mieszkajac w angli, bzdura, ale tak jestsad
                • shamsa Re: do angami: 05.05.06, 12:32
                  nieprawda.
                  wystarczy zlozyc w polskim urzedzie podatkowym zgloszenie, ze miejsce "zycia"
                  jest tam i tam chce sie placic podatki.
                  • emkz Re: do angami: 05.05.06, 18:27
                    Z tym ślubem za granicą to jakaś lipa. Ja wyjechałam z mężem po ślubie i żadnego
                    podatku w Polsce nie płacimy, bo niby za co? Za to, że wzięłam tam ślub i nie
                    zapewniono mi pracy??!!
                    Centrum mojego życia jest w UK i tu płacę podatki...
                    • emkz plus.. 05.05.06, 18:31
                      wszystko się ułoży - tylko głowa do góry i dbaj o siebie + maleństwo!
            • dorak8 Re: do angami, pyt o stypendium 05.05.06, 16:20
              A skoro Twoja Mama ma wysokie zarobki to Ci nie pomoże?
      • starogardzka_mama Re: nadal mam zalamke:( ehhhh 05.05.06, 20:07
        Za becikowe można odkupić sporo rzeczy, przecież nie wszystko musi być
        nowiutkie, wymaga to jednak nieco zachodu.
      • roksanaa22 Re: nadal mam zalamke:( ehhhh 08.05.06, 08:10
        ja mam 22 a nie moge kupic mezowi piwa!
      • alinkamarcinek Re: nadal mam zalamke:( ehhhh 11.05.06, 12:31
        Nie żartuj z tym wózkiem!!! Nam się nieźle powodzi a wózek i tak kupiliśmy
        używany w stanie prawie idealnym za 150 zeta (Allegro), fotelik za 50 i jak tak
        dalej pójdzie to całą wyprawke skompletujemy za becikowe!
        Pokombinujcie trochę bo nic samo nie spada z nieba!!! Nas tego życie nauczyło,
        gdy za czasu studiów często nie mieliśmy złotówki w portfelu!
        Ja studiuje dziennie i będąc w piątym miesiącu ciąży obroniłam inżyniera. Teraz
        robię malutką przerwe na wychowanie dzidzi i wróce na mgr! A uczyć się musiałam
        cały czas dobrze, bo co miesiąc wpływa mi na konto za to spora suma!
        Postaraj się o jakieś stypendium lub zapomogę, bo teraz z UE jest na ten cel
        duży pakiet!
        No to twoja mama ma ogromne wymagania - tylko niech pamięta, że ludzi nie
        ocenia się po wykształceniu i zawartości portfela!
        Dacie na pewno sobie radę - najważniejsze żebyście się kochali całą trójką!
        Pozdrawiam!
    • run_away83 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 13:24
      Spróbuję Cię troszkę pocieszyć i coś doradzić smile Jak rozumiem martwią Cię
      głównie pieniądze i studia - ja jestem w podobnej sytuacji. Mamy troszkę więcej
      pieniędzy od Was, ale za to większe wydatki (mieszkanie, rachunki, benzyna) i
      też nie jest za różowo, ale wiem że sobie poradzimy. Moja rada - spróbuj
      dorobić. Jeśli studiujesz wieczorowo to masz sporo czasu. Może mogłabyś
      udzielać korepetycji z tego francuskiego? To nie jest ciężka praca (hmmm...
      właściwie bardzo lekka smile) a można zarobić całkiem przyzwoite pieniądze (ok.
      20 -30 pln za godzinę, co daje średnio 400 pln miesięcznie przy pracy 4 godziny
      tygodniowo - akurat tyle ile wyliczyłaś na wyprawkę). Ja od lat dorabiam
      korkami z matmy, fizy i chemii i bardzo to sobie chwalę. Co do studiów - uważam
      że wieczorową filologię uda Ci się pogdzić z ciążą i opieką nad maluszkiem. Nie
      twierdzę że będzie łatwo... ale póki dobrze się czujesz nic nie stoi na
      przeszkodzie żebyś chodziła na zajęcia. A jak maleństwo się urodzi to może
      dziadkowie pomogą? Albo fajne koleżanki? No i tatuś smile Grunt to dobra
      organizacja czasu smile Ja zdecydowałam się pójść już teraz na dziekankę (jestem w
      8 tc), ale mam studia mocno toksyczne i bałam się że maleństwu zaszkodzę.
      Planuję jednak od października zacząć inny kierunek (matmę lub informę
      chyba smile) bo już dostaję fioła od siedzenia w domku smile Więc głowa do góry - jak
      się postaracie to wszystko się ułoży smile Pozdrowienia dla Ciebie i maluszka smile
    • ania.silenter a gdzie mieszkasz?? 05.05.06, 14:21

    • dorak8 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 16:13
      Dziewczyno nie martw się. Becikowe to w Twoim wypadku 1000 + 1000 = 2000 zł!!!
      • wydra5555 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 17:09
        rodzicom powiedz jak najszybciej ja czekałam do końca 3 mies i teraz uważam ze
        to był błąd i żałuje ze nie powiedziałam od razu, zdecydowanie za długo
        czekałam; jestem w bardzo podobnej sytuacji materialnej ja 500 alimentów a moje
        kochanie zarabia też 800, ale dzieki mojej rodzinie myśle już pozytywnie i sie
        bardzo ciesze i w ogóle jest fajnie i super i super.
        • mmalicka21 luby musi znaleźć dodatkową robotę 05.05.06, 18:42
          ja jestem na pierwszym roku prawa
          mój luby na razie nie zarabia nic bo szukamy pracy w dalszym ciągu
          jak tak kiepsko sprawy sie maja musi koniecznie gdzies dorobić
          dacie radę
          chwila spokoju i pomyśleć zawsze się coś wykombinuje
          • guzmania Re: luby musi znaleźć dodatkową robotę 05.05.06, 18:49
            Głowa do góry, ułoży się zobaczysz.Dbaj o siebie, postaraj się nie denerwować i
            ciesz się swoim stanemsmile.Jeżli chodzi o kase możesz pózniej wystąpić do MOPR-u,
            dostaniesz becikowe i zasiłek chyba na okres roku, ale zawsze coś.Pieniądze się
            znajdą, a jeśli chodzi o ciuszki i inne drobiazgi zaglądaj czesto na fora,
            niektóre dziewczyny oddają dużo rzeczy w zamian za przesyłke.Poniżej link do
            forum być może które Ci się przyda...
            www.noworodek.pl/index.php?ms=1
            Zycze dużo optymizmu i uśmiechusmile)).
    • latimeria5 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 20:43
      Nie zrozum mnie źle, ale czy myślałaś o zabezpieczeniu jak "to" robiliście???
      Naprawdę trzeba było myśleć przed, wiem że nie ma 100% pewnej metody ale lepiej
      wydać 30 zł na tabletki niż sie potem martwić za co utrzyma się dziecko. Nie
      chcę ci prawić morałów, bo co sie stało to się nie odstanie, teraz
      najważniejsze jest dobro i zdrowie dziecka. Może jak maluch sie urodzi to
      jakieś świadczenia przyzna Zus albo MOPS???, lub podobna instytucja. Zorientuj
      się na razie telefonicznie jak to wygląda.
    • lenka_style Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 05.05.06, 21:54
      przede wszystkim nie daj się mamie wpędzić w jakieś głupie gadanie: że za
      wcześnie, że nie ten facet, że nie tego mama dla Ciebie pragnęła...
      stało się i tyle. Bo widzę, że ona jest dla Ciebie bardzo ważną osobą i to jest
      normalne, ale często w takich sytuacjach zaburza się myślenie i łatwo zrobić
      coś głupiego. Tymczasem prawda jest taka, że nawet za te głupie 400 zł da się
      utrzymać dzieciaka i siebie, ważniejsze jest nie poddawanie się i optymizm (o
      co nie zawsze łatwo w panice, wiem...
      ale powiem Ci, że takie stare przysłowie jest: "Jak Bóg daje dzieci to da i na
      dzieci" - nie jestem jakąś dewotką, ale coś w tym ejst. Jak już ten mały
      człowieczek się pojawia, to skądś te pieniądze się biorą, naprawdę (sama jestem
      tego przykładem)
      i nie wierz w to, że jak Twój dzidziuś nie będize miał najnowocześniejszego
      wózeczka i nie wyślesz go w wieku roku na angielski to będzie mniejs zczęśilwy
      uczę w szkole i wiem, że często jest dokładnie odwrotnie - to ci zabiegani,
      wydawałoby się gorsi, ubożsi, rodzice, często są znacznie lepszymi rodzicami
      niż ci wychuchani, książkowi, chodzące ideały -niestety, życie często
      weryfikuje ideały
      więc - główka do góry! Pozdrawiam, Lena
    • anulek20 droga latimerio! antykoncepcja nie daje 100%... !! 05.05.06, 23:02
      wiesz, nie jestem na tyle glupia zeby robic sobie dziecko na 2 miesiace przed
      wyjazdem do PRACY w angli, przy braku mieszkania itd!!! wyobraz sobie ze przez
      pigulki utylam 20 kg w 4 miesiace i nie mam zamiaru juz ich brac, zreszta to co
      sie stalo z moimi cyklami po ich odstawieniu samo przez sie mowi jakie to
      swinstwo, jak zaczelam brac mialam rowniutkie 32 dni, a po odstawieniu
      najkrotszy cykl trwal 13 dni a najdluzszy 79, i tak ponad 1,5 roku bylo! teraz
      sie w miare uformowalo, a prezerwatywy jak widac, przez 2 lata nie zawiodly,
      zawiodly po po 2 latach, w nieodpowiednim dniu jak sie okazalo, dniu ktory
      zupelnie nie powinien byc nieodpowiednisad
      • azzure1 Re: droga latimerio! antykoncepcja nie daje 100%. 06.05.06, 00:57
        Przedw wsystkim nie martw się na zapas - nie powiedziałaś nikomu, więc nie
        wiesz, jak się sprawy ułożą. Może pomogą Wam rodzice Twojego chłopaka? Poza tym
        na pcozątek dostaniesz becikowe, przy tak niskich zarobkach jeszcze dodatkowo
        zapomogę, w niektórych miastach dopłacają do becikowego wszystkim, bez względu
        na zarobki (musisz sie dowiedzieć w swoim urzędzie gminy) na studiach możesz się
        postarać o stypendium socjalne, poza tym dopiero zrobiłaś test, do porodu masz
        jeszcze co najmniej 7-8 m-cy, zdążysz trochę odłożyć na pierwsze wydatki. Nie
        musisz przecież kupować nowego wózka za całe becikowe - np. na allegro kupisz
        całkiem niezłe firmówki za ok. 400 zł. Na pewno masz znajomych lub rodzinę,
        gdzie jest małe dziecko, które już powyrastało z niemowlęcych ciuszków - moja
        sąsiadka nie kupowała ani sztuki, wszystko dostała od znajomych. Zresztą skoro
        jej udało się wychować bliźniaki (w tym jedno chore wymagające leczenia
        operacyjnego) z jednej pensji bez pomocy rodziny, to Tobie też powinno się udać
        - głowa do góry. Nie panikuj, dbaj o siebie, teraz za dwoje. Powodzenia!
        • mmalicka21 denerwujecie mnie kobiety niektóre mówiąc 06.05.06, 01:11
          " a trzeba było mysleć jak dzieci się robiło" bla bl bla
          jak jakies stare zgorzkniałe zrzędy
          ona juz sie na pewno nasłucha od swoich rodziców - ja bynajmniej na poczatku
          sie nasłuchałam
          kobieta zaszła w ciąże co niekedy sie zdarza
          mówi że u niej kiepsko
          potrzebuje wsparcia zby dziewcyny powiedziały jej że u nich też wesoło nie było
          a jednak dały radę
          nikt tu nie chce słuchac zrzędzenia :" nie myślałaś to się męcz" i tak dalej

          o boże
          autorko postu nie pamietam jaki jest twój nick
          ale słuchaj
          kompletnie olej te zgorzkniałe babska
          jestes młoda i przynajmniej sobie odchowasz dziecko
          kasa się znajdzie wiem co mówię
          i dziecko będzie miało fajna młodą mamę
          a nie emerytke bo mama zwlekała z zajściem w ciaże do czsu kiedy bedza mieli 10
          mieszkań 20937 samochodów i 989 kont bankowych
          a za jakis czas te wszystkie zgorzkniałe babska
          będą ci zazdrościć
          zobaczysz
          i one będą miały wszędzie rozstępy i obwisły brzuch bo z wiekiem skóra traci
          elastyczność, będa miały zmarszczki,siwe włosy, twarde pięty, sztuczną szczękę
          a ty będziesz piekna i młoda

          pozdrowionka: ))))))

          • donkaczka no pani malicka 06.05.06, 19:55
            trochę luzu
            ja mam 30 lat i pierwszą ciążę w toku i nie czekałam tyle, bo dorabiałam sie
            n-tego samochodu, tylko teraz przyszedł dobry moment - drugi mąż okazał się
            facetem mojego życia i to z nim chciałam się rozmnażać, gdybym zaliczyła wpadkę
            z którymś z poprzednich facetów, nie byłabym ani w części tak szczęśliwa jak teraz

            to że mam tyle lat sprawia, że robienie dzieci stało się wielką frajdą -
            jesteśmy dojrzali i tworzymy zgrany i wesoły związek, z kasą się liczyć nie
            musimy, bo odtyraliśmy swoje i nie musze się martwić co ile kosztuje

            na rozstępy i obwisły brzuch mam mniejsze szanse niż prorokujesz, bo choć skóra
            30latki nie musi być tak jędra jak 20latki, to stać mnie na najlepsze kosmetyki
            masażystę i jakby co chirurga plastyka, jeśli się jakoś worka na brzuchu dorobię smile

            żal mi tej dziewczyny, bo mając na starcie życia obciążenie w postaci bobasa
            ciężko jest sensownie wszytsko poukładać, trzeba do tego jeszcze więcej
            samozaparcia, rozsądku i ciężkiej pracy - to się da zrobić, ale będzie jej ciężko

            znam takie sytuacje i różnie się one kończą - czasem szczęśliwe małżeństwa około
            30 szalejące, bo dzieci odchowane, systuacja finansowa dobra - ale to rzadkość
            wiele raf musi taki związek ominąc - wzajemne wyrzuty za uziemienie, za brak
            szaleństw młodośći, za konieczność tyrki i odpowiedzialność za maleństwo i łatwo
            w tym mętliku zagubić miłość i szacunek, i wtedy jest druga wersja - 30 letnie
            rozwódki z kilkuletnimi dziećmi
            albo małżeństwa utrzymywane "dla dzieci" żrące się i żyjące obok siebie

            dziewczyna ma szanse na to że wszystko się ułoży, ale musi się nastawić
            psychicznie, że przez najbliższych kilka lat będzie walczyć o to, jak całe jej
            życie będzie wyglądało, że każda podjęta decyzja będzie miała konsekwencje na lata

            czy ten facet to jest TEN facet?
            czy ma siłę by przekonać rodziców do niego i uzyskać od nich pomoc? będzie jej
            potrzebna..
            czy będzie miała siłe i rozsądek by oprócz kochania dziecka zadbać o partnera i
            wypracować zżyty i solidny związek?

            to dużo jak na 20 letnia dziewczynę, samo "nie martw się ułoży się" nie załatwia
            sprawy

            trzymam kciuki i w duchu życzę jej dużo siły na najbliższe lata, uśmiech dziecka
            wiele jej wynagrodzi, ale to JEJ życie i musi je jakoś ułożyć, inaczej obciąży
            maleństwo swoimi niespełnionymi marzeniami i sama może stać się "zgorzkaniałą
            zrzędą"
            • donkaczka aha 06.05.06, 19:57
              oczywiście piszę to z życzliwym uśmiechem, jak na wyrozumiałą "starszą panią" ze
              sztuczną szczęką na horyzoncie przystało smile))))
              • latimeria5 Re: aha 06.05.06, 20:04
                W końcu jakaś ineligentna odpowiedź i wypowiedź, popieram Cię Donkaczka w 100%
                "starsza Pani"
            • mmalicka21 : ) dobra przesadziłam 06.05.06, 20:47
              oczywiście nie miałam nic złego na myśli
              chiałam dziewczynę pocieszyć: )
              przepraszam wszystkie urażone kobitki
              • donkaczka jak dla mnie tematu nie ma :) 06.05.06, 21:08
                myślę tylko, że klepanie po plecach to za mało, a takie forum to kiepskie
                miejsce na szukanie porady
                wiele dziewczyn było w podobnej sytuacji, ale nikt nie ma złotej recepty, co w
                takiej sytuacji zrobić

                moja przyjaciółka urodziła córkę mając 21 lat, wychowała ją sama, teraz ma 32
                lata, super córkę-przyjaciółkę, jest super ustawiona, bo z pomocą rodziców i
                ciężką pracą dorobiła się swojej firmy, ale ma też obsesję na punkcie
                znalezienia stałego partnera i założenia "normalnej" rodziny
                a laska jest ładna, fajna, ustawiona - choć nie do końca szczęśliwa

                z kolei moja kuzynka urodziła syna w wieku 19 lat, mając 21 rozwiodła się z
                ojcem dziecka, rzuciła studia, syna podrzuciła babci i imprezuje w najlepsze

                pierwsza była bałamutnym trzpiotem, który uciekał przez okno na imprezy a
                stanęła na wysokości zadania i ułożyła swoje sprawy w najlepszy możliwy sposób
                druga była super uczennicą i oczkiem w głowie rodziców, a palma jej odbiła zupełnie

                macierzyństwo zmienia życie, ale też nie każdy potrafi sobie z tym poradzić i
                ciężko jest cokolwiek przewidzieć
    • latimeria5 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 06.05.06, 08:14
      przykład tabletek wzięłam jak pierwszą lepszą metodę zapobiegania ciąży, nie
      każę ci ich brać, a spytałam się poprostu czy się zabezpieczyliście i "wypadek
      przy pracy", czy poprostu jak większość "zdziwionych" przyszłych mamuś zrobiło
      to bez zabezpieczenia a potem wielkie oczy i płacz że są w ciąży.Poprostu
      trzeba się liczyć z tym ze jeśli ktoś podejmuje współzycie to z całymi jego
      konsekwencjami -głównie-ze mozna zajść w ciążę.

      a co do forumowiczki (nie pamiętam nicka), nie jestem jakąś zgorzkniałą starą
      babą dewotką z rozstępami, byś się zdziwiła jak wyglądam mimo iz sama jakiś
      czas temu urodziłam dziecko. i obyś ty tak wyglądała !!!!!!!!!!
      • rytr Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 06.05.06, 20:48
        Ja zaszlam w pierwsza ciaze biorac tabletki. regularnie, bez zapominania, bez
        zadnych czynnikow ryzyka. A jednak mam corke.
        Do autorki watku:
        pierwsze dziecko "trafilo mi sie" w wieku 22 lat. Bez kasy, nawet bez
        sensownego ojca dzieckasmile ot glupota, fascynacja itp. Wydawalo sie, ze to
        bedzie horror. Nie bede sciemniac - nei bylo latwo, ale...
        Kiedy corka miala 9 miesiecy zdalam na studia. Dzienne. Niedlugo potem poznalam
        mojego obecnego meza. Skonczylam studia piecioletnie w cztery lata mimo, ze moi
        rodzice mieszkali ode mnie o 300 km, a meza tak samo daleko. Pomagali koledzy,
        obecny maz, pracowalam dorywczo - najpierw przy kompie w domu, potem ze tak
        powiem w zawodzie (od 3 roku studiow) zeby sobie cos uciulac. Udalo sie.
        Teraz mam 28 latczekam na 2 dzieko, mam prace, nie mamy nadal mieszkania, ale
        mamy gdzie mieszkac (chociaz bardzo mi to juz nie pasuje...). Jest ok - ulozylo
        sie swietnie,c zego i TObie zyczesmile
        • 83kimi Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 06.05.06, 22:32
          Jakie bralaś tabletki? Na pewno tak jak trzeba? ja też biorę tabletki anty i
          nie chciałabym na razie zajść w ciążę...
          • rytr Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 06.05.06, 22:39
            na pewno tak jak trzebasmile bralam je z reszta 5 latsmile cilestsmile Moj ginekolog jak
            sie dowiedzial, ze zaszlam na cilescie rzekl: tak tez bywa, nie ty pierwsza nie
            ty ostatniasmile W koncu nie ma srodkow 100%, no chyba ze szklanka wody zamiastsmile
    • vasylkova Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 06.05.06, 20:57
      Nie przejmuj sie, dacie rade.
      Ja zaszlam w ciaze jak mialam 22 lata, tez studiowalam (dziennie, 2 kierunki), facet mnie zostawil, mieszkalam z rodzicami, ktorzy jednak na dzidziusia nie dali mi ani grosza. Mialam tylko stypendium 200 zl - i udalo mi sie skompletowac wyprawke (w czasie ciazy mozna troche zaoszczedzic), wozek kupilam uzywany, ale dobry, nawet na pampersy starczalo, choc musialam uzywac tych nienajtanszych, bo na tansze dzidzia reagowala uczuleniem. Wiele rzeczy mozna kupic na przecenach, promocjach, czy uzywane. Czesc ciuszkow czy sprzetow pewnie dostaniesz po innych dzieciach (znajomi, rodzina).

      Poporodzie wzielam rok dziekanki, potem wrocilam na studia (nawet bylam na stypendium zagranicznym, juz z maluszkiem)

      Najwazniejsze, zebyscie sie wzajemnie wspierali, wtedy na pewno dacie rade. i nie pozwol zeby mama wlazila z butami w TWOJE zycie. Nawet ona nie ma do tego prawa.

      Zycze Wam wszystkiego najlepszego smile
      • kraxa a moze jej mama widzi 07.05.06, 11:18
        Ze ten facet niespecjalnie rokuje dla jej córki? Czesto bywa przeciez tak, ze
        facet przerazony nieplanowanymi obowiazkami spyla gdzie oczy poniosa. Wiec nie
        mówcie, ze jej mama nie ma prawa krytykowac, ona powinna wysłuchać co matka o
        tym wszystkim sadzi, szczególnie jesli liczy na jej pomoc. Najłatwiej
        powiedziec, ze mama musi ci pomóc, ale nie ma prawa komentowac Twoich wyborów.
        Ja sie chyba nie doczytałam, czy przyszły ojciec juz wie? bo mnie tu ciekawi
        jego reakcja najbardziej...
    • iwona-arch Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 07.05.06, 17:23
      Czesc.Ja mam 22 lata..i 1,5 roku studiow dziennych za sobą.teraz obecnie wzielam
      dziekane na rok,jestem w 30 tyg ciązy.Moze cie to zdziwi..ale zaplanowalismy
      dziecko..wlasnie teraz...caly czas bylam na utrzymaniu ojca...miesiąc temu
      wyjechalismy z moim kochanym do Irlandii.Naprawde niezle mozna tu zarobic...i na
      wyprawke..i na dzidzie...i na porzadne mieszkanie.Radzimy sobie calkiem
      niezle..a dodam ze tylko Michał pracuje..ja niestety nie moge.Moze powinniscie
      pomyslec o jakims wspolnym wyjezdzie???moze dokoncz semestr i zrob sobie malą
      przerwe...Ja mam zamiar wrocic na studia..i wiem ze mi sie to udasmilemysle nawet o
      kontynuowaniu mojego kierunku w Irlandii..Moze tez uda ci sie znalezc jakies
      alternatywne wyjscie..nie koniecznie obciązajace rodziców..pomysl o tym..i zycze
      powodzenia!!!Ciesz sie malenstwem!!!Bo to najcudowniejsze uczucie na swiecie
      ...nosic w sobie nowe zycie...ja juz nie moge sie doczekac az zobacze mojego
      malego syneczka!! pozdrawiam!
    • anulek20 odnosnie mamy, jej mysli, i wyjazdu 07.05.06, 17:43
      nie moge wziac dziekanki w ogole bo moj kierunek jest zamykany i jestem
      ostatnim rocznikiem, a nawet gdzyby to sie zmienilo, to na filologi francuskiej
      nie mozna sobie rok odpuscic bo caly poprzedni wylatuje z glowy...

      co do mamy to wieciem jestesmy razem ponad 2 lata mieszkamy razem ponad rok, a
      dla mamy moj facet jest kolegą, jak zostawila mi pod opieke dom bo wyjechala a
      ja powiedzialam ze spoko zamieszkamy tam z mackiem na ten czas to
      uslyszalam: "rozumiem ze ty tu zamieszkasz a kolega bedzie cie odwiedzal?"
      to nie chodzi o to ze on jest zly, moja mama go lubi tyle ze nie ma studiow i
      to jego najwiekszy minus, tj jedyny i najwiekszy.. jest dobry, opiekunczy,
      troskliwy, juz gadalismy o ciazy, on juz by chcil maluszka, choc wie ze jest
      ciezka sytuacja ale wierzy ze dali bysmy rade, pociesza mnie ze wszytsko mozna
      zalatwic taniej, ciuszki, wozek itd.. ale ja sie po prostu boje.. on jeszcze
      nie wie, nie wiem jak mu powiedziec..

      dzieki za postysmile
      • agulka1001 Re: odnosnie mamy, jej mysli, i wyjazdu 07.05.06, 18:16
        w ogole sie nie zastanawiaj!!!obawy ma kazda,nawet ta,ktora studia ma za sobą!!!
        ale gdybys cos fasolce zrobila,mialabys wyrzuty sumienia do końca zycia!tym
        bradziej,ze chlopak jest dla Ciebie wsparciem!nie jedna latała z brzuszkiem na
        egz!!!ciesz sie!!!dacie rade!mlodzi jestescie!!!a mama pomoze,najierw pewnie
        troche sie zdenerwuje,jak to mama (u mnie moj maz byl tez moim kolegą,i tak
        sobie rpzychodzil do mnie przez 5lat,ciagle jako kolega,wiec nie przejmuj
        sie),ale potem bedzie latac z wóziem i pomagac Wam!!!
    • amelka2006 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 07.05.06, 18:10
      HM, zawsze możesz kupić używane rzeczy np na allegro (ja tak robię), becikowe
      bedziesz mieć pewno podwójne, a może warto się ubezpieczyć - przeważnie jest 6
      miesięcy karencji, później wypłaca Ci towarzystwo ubeczpieczeniowe gratisik smile)
      I nie przejmuj się smile)

      Pozdrawiam
      • 83kimi Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 07.05.06, 21:42
        Nie wiem na co czekasz, już dawno powinnaś powiedzieć o tym chłopakowi,
        przecież sama sobie dziecka nie zrobiłaś, to jest WASZE dziecko, więc RAZEM
        ponosicie odpowiedzialność i RAZEM macie się martwić.
    • asia06 Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 08.05.06, 06:43
      Dacie radę, tym bardziej, że 2500 na wyprawkę to zdecydowanie zawyżone sumy.
      Można przecież kupić tylko wózek np. na allegro. W wózku takie maleństwo może
      spokojnie spać i w nocy, więc łóżeczka nie trzeba kupować. Potem może się
      okazać, że i tak dziecko będzie spało z Wami. Z ciuszków trzy komplety i
      wystarczy. Kocyk można zrobić z własnego - poszekę na niego też można uszyć z
      własnej pościeli albo i w ogóle nie trzeba. Rożek nie jest niezbędny ( w ogóle
      go nie używałam). Z kosmetyków najtańszy polski krem, a na ewentualne
      odparzenia mąka ziemniaczana, a na suchą skórę parafina za 2 zł. Jeśli będziesz
      karmić piersą (polecam), to i na jedzenie dla dziecka nie będzie żadnych
      wydatków. Więc na wyprawkę liczę maksymalnie 1000 zł. Więcej nie wydałam. Jeśli
      chcesz zapytać o jakieś szczegóły, pisz na priv.
      • koza_w_rajtuzach Re: jestem w ciązy, zupelnie nie wiem co robic :( 10.05.06, 18:45
        > Z ciuszków trzy komplety i
        > wystarczy.

        Trzy komplety? Chyba jesteś śmieszna.
    • anulek20 dzieki.. 08.05.06, 14:30
      w piatek planuje kupic ubranko ald maluszka, takie malutkiei slodkiesmile
      zabiore chlopaka na piwo, zeby sie rozluznil z lekkasmile i dam mu je w
      prezenice.. co wy na taka forme poinformowania go??

      a jesli chodzi o rodzicow to chcialam zrobic 3d i im pokazac, ale nie wiem czy
      bedzie mnie stacsad chcialabym bo to pamiatka na zawsze i mysle ze bezcennasmile no
      i w ktorym tyg lepiej 9 czy 20? bo wyjezdzam do pracy do angli na wakacje, mam
      nadzieje ze cos azrobie zanim ciaza wyjdzie najaw.. smile
      • 83kimi Re: dzieki.. 08.05.06, 15:05
        3maj się ciepło, myśl pozytywnie. Na pewno nie będzie łatwo, ale przecież
        bardzo dużo dziewczyn zachodzi w ciążę na studiach, ma kiepskie warunki
        finansowe i radzą sobie... a jakby w Anglii było fajnie, to może Twój facet
        mógłby tam zostać kilka miesięcy i popracować "na zapas"?
        • skorpionica11 tez mozesz udac sie do opieki społecznej zawsze.. 08.05.06, 17:44
          te pare groszy sie przyda.
          I GRATULACJE smile))
      • milko2411 Re: dzieki.. 10.05.06, 15:14
        anulek,trójwymiarowe zrób sobie około 20-22tyg.Ja robiłam w 16tyg,i powiem
        szczerze,że maleństwo jeszcze nie bardzo było śliczne,poza tym, podobno
        najlepiej robić 3d właśnie w 22tyg.Kolejne robiłam w 31 tyg.-cud,normalnie się
        popłakaliśmy bo widziałam piękną twarzyczkę,całą moją niunię,super
        pamiątka.Bardzo serdecznie pozdrawiam,wszystko będzie dobrze,trzymaj się cieplutko
        • malta20 Do Anulki 10.05.06, 18:52
          Ja byłam w bardzo podobnej sytuacji. Mam teraz 21 lat i 8 miesięcznego synka.
          Dużo pomagają nam rodzice i trochę głupio tak, ale powoli wychodzimy na swoje. A
          to maleństwo to nasz największy skarb!
      • deela Re: dzieki.. 11.05.06, 09:48
        kup malenkie buciki, chyba najbardziej boskie sa;
        nie wiem skad jestes ale ostatnio ogladalam takie w Smyku w centrum warszawy za 17 zl male tenosóweczki big_grin
    • geospiza Potrzymam kciuki... 11.05.06, 13:27
      Na razie nic nie moge doradzić (sama niedługo będę wypatrywać "okazji" na
      Allegro, tańszych ciuszków itd. smile), w każdym razie potrzymam sobie za Was
      kciuki i życzę Wam wszystkeigo dobrego i powodzenia !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka