Dodaj do ulubionych

baby blues

21.05.06, 20:50
A ja to mam depresje przedporodowa. Boje sie, ze mina wieki zanim wroce do
pracy po urlopie macierzynskim. Ze z tata dziecka juz nigdy nie bedziemy
spantaniczna dwojka tylko zapobiegliwa trojka. Ze znajomi, w wiekszosci
bezdzietni oleja nas calkowicie. Ze juz nie bedzie czasu na narty, fitness,
wedrowki.Zejuz nie zobaczymy zamorskich krain. A najbardziej martwie sie...
ze nie kocham tego dziecka i nie bede dobra mama... Ta biologia cos
naknocila. Myslalam, ze matki nie maja rozterek.
Obserwuj wątek
    • jbar2 Re: baby blues 21.05.06, 21:28
      maja maja...
      ja tez sie balam. ze juz nie polenie sie przed telewizorem. ze juz nigdy nie
      pojde sie upic i nie wroce ledwo zywa nad ranem, ze nie pojade na mauritjusa.
      cala ciaze sie balam ze to juz koniec. koniec zycia i wogole wszystkiego.

      urodzilam Zosie.

      Uczucia macierzynskie przyszy do mnie po 3 mc. Nauczylam sie ja tulic i
      calowac. przedtem raczej tak targalo mna poczucie odpowiedzialnosci. ze trzeba
      sie zatroszczyc.
      i jakos sie poukladalo.
      wychowalam meza - zeby umial z nia zostac, wychowalam dziadkow - zeby Zosia
      sie ich nie bala, wychowalam Zosie (ma teraz 8 mc)zeby spala do 10 , nie
      budzila sie w nocy , zajmowala sama soba i dala matce posiedziec w necie.

      i ....
      jestem w ciazy.

      w 6 mc!!!

      i nadal placze ze nie dam sobie rady .
      ze teraz juz naprawde koniec.
      i ze maz mi nie pomaga tak mocno jakbym chciala.
      i ze nic sie nie uda.
      znowu boje sie porodu.

      wiec wiesz.
      to wszytsko normalne.

      i do mnie np nie docieralo jak mi mowili ze "dziecko wszystko wynagrodzi"...
      tja....

      ale wiesz.
      Kocham Zosie.

      ale nadal sie boje.

      pozdrawiam i zycze wspanialej bezproblemowej ciazy.
      • paproszek57 Re: baby blues 21.05.06, 21:33
        trafnie to opisałaś smile
    • gogammd Re: baby blues 21.05.06, 21:34
      dziwczyno wyluzuj.
      Wielu parom wydaje się,że jak urodzi się dziecko to już katasrofa, zero życia
      towarzyskiego.Ja tak nie uważam, i nie mam zamiaru po narodzeniu się dziecka
      rezygnować z życia które prowadziłam do tej pory ( zaznaczam, że nie mam
      rodziców pod ręką ). Jak będę miała ochotę pójść do knajpy to zabiorę dzieciaka
      ze sobą.Moja przyjaciółka była z dzieciakiem w kinie gdy On miał zaledwie 5
      tygodni, przespał cały film i nic mu się nie stało!
      A gdy będziesz miała ochotę wyjechać na urlop z mężem sam na sam, to podrzucasz
      dziciaka rodzicom ( na pewno Ci nie odmówią a dziciak przeżyje bez Ciebie 2
      tygodnie). Grunt to nie dać się zwariować a z czasem wszystko się ułoży!Pozdrawiam
      • mika_p Re: baby blues 22.05.06, 00:13
        Uhm, zapamiętam sobie twój nick i zobaczymy po porodzie.

        A autorce wątku polecam wejść na F.Niemowlę i poszukać w wyszukiwarce wątku
        pt "Pierwsze dziecko zmienia wszystko" - to fragment bardzo dobrej książki o
        macierzyństwie.
      • dyzurna Re: baby blues 22.05.06, 08:28
        gogammad czy to bedzie twoje 1 dziecko? bo jesli tak to nie masz pojecia o czym piszesz. a jezeli masz juz dzieci to gratuluje ze ci sie tak szybko udalo znow nawiazac towarzyskie kontakty i udawac w dalekie podróże...(z niemowleciem)
      • ola_225 Re: baby blues 22.05.06, 09:15
        Zgadzam się z tobą w 100%. Też nie zamierzam rezygnować z przyjemności. Mam
        zamiar chodzić na piwko, czasem (podkreślam czsem) sama jeździć na wypady,
        zostawiając dziecko u rodziców lub teściów. Nie sądzę żeby dziecko wywróciło
        mój świat do góry nogami. Poza tym wypady, urlop i wypoczynek z dzieckiem muszą
        być ekstra, na to też nie moge się doczekać, np. jak w przyszłym roku
        pojedziemy w trójkę nad morze. Jak będziemy wypoczywać, ja będę mogła w końcu
        zrelaksowac się przy piwku.... Myślę że wszystko jest do pogodzenia.
    • gosika78 Re: baby blues 21.05.06, 23:03
      Ja zawsze bałam się wszelkich zmian i bardzo mocno i głęboko je przeżywałam. Teraz jest podobnie. Nie będzie tak jak było, ale damy radę. Myśłę, że nawet będzie lepiej, niż myślimy smile
      • martulka79 Re: baby blues 22.05.06, 08:41
        Jak fajnie, ze nie jestem sama. Zawsze chcialam miec dzieci, udalo sie bardzo
        szybko po slubie. Cieszylismy sie jak wariaci. Teraz zbliza sie koniec ciazy i
        wiem, ze niedlugo bedziemy w trojke i co...boje sie jak cholera, boje sie
        wlasnie tego co Wy, ale nie wyobrazam sobie, ze nie ma z nami tej kruszynki!
        Bedzie dobrze!!!!
    • bastet7 Re: baby blues 22.05.06, 08:56
      Jestem w 5 m-cu planowanej ciąży.... I dzisiaj przez pół nocy myślałam o tym,
      ze może już wystarczy tej ciąży, macierzyństwa i tego wszystkiego. Że chyba
      chciałabym wrócić do stanu sprzed ciąży i cieszyć się niezaleznością, planować
      urlop w ciepłych krajach... I dopadło mnie przerażanie, ze tego się nie da
      cofnąć. Nie mogłam usnąć...
      I co jakiś czas dopada mnie takie przerażenie, ze sobie nie dam rady, ze to
      koniec wszystkiego, że już nie pojadę do mojej ukochanej Grecji, że nie polenię
      się przed Tv, że nie połoze się spać wtedy kiedy będę chciała i na tyle, na ile
      będę chciała..... Tak tak, przeporodowa deprecja poporodowa hihi.
      Dziś rano wstałam, pogłaskałam brzuszek i pomyślałam, ze jakoś to będzie.
      A potem na Interii przeczytałam artykuł o tych, którzy nie chca miec dzieci i
      dlaczego i...znów się zaczęłam zastanawiać, ze może byłoby mi lepiej bez... No
      ale teraz to musztarda po obiedziewink)
      I znów przemknęło mi przez myśl, że jakoś to będzie, a przede wszystkim
      doświadczymy czegoś całkowicie nowego. I jak już tego doświadczymy, będziemy
      mogły stwierdzić, co jest lepsze. Mam nadzieję, ze wybierzemy wtedy nasze nowe
      życie.
      pozdrawiam cieplutkowink
      • mamakrzysia4 Re: baby blues 22.05.06, 09:13
        a ja powiem tak-z własnej, nieobiektywnej perspektywy-na dziecko bardzo
        czekałam, nie było łatwo. Po kilku latach dopiero udało się- myślałam-że ciąża
        to będzie najpiękniejszy czas mojego życia-tak nie byłó-nadciśnienie, 25kg na
        karku, nerwy, zmienne nastroje, zero seksu, warczenie na męża. KOSZMAR. W 39
        tyg zanik tętna dziecka-zagrożenie zamartwicą. Nagła decyzja o cc- po operacji-
        ból niesamowity ale przde wszystkim lęk co z dzieckiem-Krzyś zdrowy piękny
        dostał 10 ptk-a ja nawet nie mogłam go wziąść na ręce, potem nagle koszmarna
        depresja czy to moje dziecko, co ono chce po co mi ono-nie potrafiłam i nie
        chciałam nic przy Krzysiu robić. To wszystko trwało blisko 2 msc teraz nie
        wyobrażam sobie życia bez Synka i już planuje następną kruszynke. Myśle że
        depresja jest naturalna-trzeba tylko znaleźć swój sposób-aby z niej wyjść. Ja
        mogłam liczyć na męża, rodzine i przyjaciół-mam dług wobec nich. Jeśli chcesz
        pogadać wal na maila gazetowego. Uszaka do góry!
    • martasap83 Re: baby blues 22.05.06, 10:07
      witam mysle ze to co ty przezywa wiele kobiet ja mialam podobnie jeszcze w
      ciazy zastanawialam sie czy to sluszna decyzja moze jestem za mloda i te
      ograniczenia a pieniadze czy sobie poradzimy ciagle rozterki ale odwrotu nie
      bylo
      kiedy juz trzymalam mala w reku to minely na chwile bo zaczely sie rozwazania
      czy jestem dobra matka skoro mala placze, ma jakies krostki to moja wina, a w
      ksiazce jest napisane ze takie dziecko powinno jesc co dwie godziny spac 20
      godzin na dobe a moje ..ehh lepiej nie mowic i tak ciagle do tego dochodzi bol
      po porodzie, klopoty z karmieniem.... konczylo sie to czesto wspolnym
      placzem dzis jestem poltora miesiaca po porodzie bol minal a mala spi od
      godziny najedzona po uszy moim mlekiem, mam czas dla siebie lub zrobie cos w
      domku a gdy mala sie obudzi wezme ja na rece zagadam do niej a ona odpowie mi
      tym rozbrajajacym bezzebnym usmiechem efekt mama znow zatonie we lzach
      szczescia smile
    • niebieska.mama Re: baby blues 22.05.06, 13:27
      Dziewczyny nie panikujcie!!! smile

      U mnie w drodze jest drugie Dzidzi ( 6 mc ) , Karolinka ma niecałe 2 latka i jakos
      dajemy sobie radę smile Z życiem towarzyskim to najczęściej jest tak,że to
      niedzieciaci znajomi nie mają czasu,albo nie potrafią się zorganizować.
      Jeżdzimy na wakacje, chodzimy do kina, restauracji, ostatnio coraz częściej z
      Karolinką. Wszystko zależy od wychowania dziecka i pomocy dziadków lub czasem
      niani. Wszystko da się zorganizować i pogodzić przyjemność z pożytecznym.Więc
      nie panikujcie, ciężko jest tylko na samym początku po porodzie, kiedy Dzidziuś
      jest jeszcze nie "wyregulowany" ze spaniem,czy jedzeniem. Pomyślci o tych co
      mają 2 albo 3 dzieci smile same pewnie też macie rodzeństwo i jakoś Wasi Rodzice
      sobie poradzili smileGłowa do góry, pesymistki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka