Noworodek a pies??

31.05.06, 21:38
Kochane dziewczyny, mam straszny kłopot jestem w 28 tc ciazy i mam w domu dwa
psy.Jeden z nich to ratlerek zdrowy , łagodny i czysty pies , a drugi spaniel
stary z chora skura i wogóle.Problem w tym ze ja bardzo chciałabym go uspic
mimo, ze kocham zwierzeta mysle o tym non stop, lecz rodzina mojego faceta
sie nie zgadza(mieszkam z nimi).Kiedy urodze połozna srodowiskowa moze mi z
tego powodu zrobic koło tyłka, a pozatym nie moge spac po nocach z mysla ze
mojego synusia narazałabym na takie zarazki i oczywiscie siebie tez....Co ja
mam z tym zrobic ???Prosze doradzcie mi cos..Nawet nie mam z kim o tym
pogadc .Z góry wam dziekuje.
    • malgonia11 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 21:42
      Słyszałam kiedyś na TOK FM wypowiedź pani doktor weterynarz Doroty Sumińskiej,
      że dla dziecka większym zagrożeniem są odwiedzające dzidzie chore ciotki niż
      mieszkający z nami pies.
      • phantomka Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:02
        to wyprowadz sie stamtad...boze, jakie ludzie maja "proste" rozwiazania - chory
        pies to uspic, psa uspilabym tylko wtedy gdyby byl nieuleczalnie chory badz
        meczyl sie potwornie z choroba.
        • antyka Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:13
          jesli pies jest chory, to zabierz go do weta i niech Ci powie, czy choroba
          zagraza dziecku, czy moze sie przeniesc na czlowieka

          moze sie da go wyleczyc?

          jesli nie da sie wyleczyc a choroba jest zarazliwa, to wyjscie widze jedno...
    • nie_mozna_wyswietlic_strony Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:13
      Mam 14-letniego schorowanego jamnika i nie uspiłam go ani jak byłam w ciąży, ani
      po powrocie z synkiem ze szpitala. Po prostu nie dopuszczam do lizania dziecka
      po buzi czy zbytniego zbliżania się psa do Małego. W mojej rodzinie ten stary
      pies jest przyjacielem - nie praktykuję zabijania starych zwierząt tylko
      dlatego, że są stare.
    • pasikonik10 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:18

      jak czytam takie rzeczy to raczej wiem kogo należałoby tu uśpić... sad((
      Dobrze że mąż zdrowy.
      • antyka Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:20
        no toz pisze, zeby nie usypiac, tylko wyleczyc
        a jak sie nie da wyleczyc, a choroba nikomu nie zagraza, to zostawic psa w
        spokoju
        • pasikonik10 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:24

          smile dokładnie, tylko nie potrafiłam tak delikatnie jak Ty... smile
    • sasza2004 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:21
      Przesadzasz. Pies nie jest zagrożeniem dla dziecka. Jeżeli jest chory to go
      lecz, a nie usypiaj, co on ma takiego na tej skórze, że jest niebezpieczne dla
      dziecka i Ciebie? Dzieci, które od urodzenia mają kontakt z psami zwykle nie
      mają alergii na sierść, a to wydaje mi się być jedynym przeciwwskazaniem do
      kontaktu dziecka i psa. Mam owczarka niemieckiego, kiedy urodził się mój synek
      pies miał przez jakiś czas "syndrom jedynaka", później się przyzwyczaił, teraz
      żyją w wielkiej przyjaźni smile. Nie rozumiem, co to znaczy, że położna "zrobi Ci
      koło tyłka", a co ją obchodzą Twoje psy? Pozdrawiam i życzę trochę więcej
      zdrowego rozsądku wink
      • jasminar Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:28
        najlepiej uspij dziecko!
        • iwonka232 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:34
          uwaga! oby twoje nie zaspało na wieki jak pies
          • jasminar Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:38
            bredzisz kobito jak w malignie tak Ci łatwo decydowac o smierci zwierzaka Bogu
            ducha winnego ze zaciazyłas to jest zywe stworzenie ktore tez czuje i ma prawo
            chorowac tak jak i ludzie a skoro uzurpujesz sobie prawo do decydowania o zyciu
            i smierci to dlaczego nie uspisz dziecka to tez zywe stworzenie zdane na Twoja łaske
            • antyka jasminar, to to prawdziwa wyrodna jestes :) 31.05.06, 22:40
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34708
          • antyka Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:38
            hi, hi
            biedna iwonka
            myslala, ze znajdzie tu zrozumienie, a tu psiary na nia naskoczyly!!!
            chcialam dodac, ze psiara nie jestem i nigdy nie bede
            mam piekna tlusta Kote big_grinDDDD

            a co zrobi z Toba Twoja dzidzi, gdy bedziesz stara?
            • jasminar Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:41
              zapewne zrobi jej przysługe i podda ja eutanazji zeby nie roznosiła zarazkow,na
              wnuki...najprosciej
              • gmart2 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 08:34
                Bylam przerazona jak to przeczytalam.Jak mozna byc tak bez serca...sama sie
                uspij!
            • pasikonik10 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:42

              uspi...bo będzie miała grzybice paznokci...
    • pasikonik10 Re: Noworodek a pies?? 31.05.06, 22:46

      a swoją drogą przerażające dla mnie jest zamartwianie się o opinię położnej ,
      zamiast wziąć psa do veta, zobaczyć co ma na tej skórze, zacząć go leczyć...
      A nie usypiać bo... stary!
      W głowie mi to sie nie mieści.No... szczyt po prostu!
      A jak czytam "a pozatym nie moge spac po nocach z mysla ze
      > mojego synusia narazałabym na takie zarazki i oczywiscie siebie tez." i
      jeszcze " Problem w tym ze ja bardzo chciałabym go uspic
      > mimo, ze kocham zwierzeta mysle o tym non stop" to w ogóle mam wrażenie ze
      nie chciałabym miec z toba nic wspolnego
    • ashera Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 08:48
      skóra przez "ó" Iwonko - miłośniczko psów!
    • karolina10000 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 08:52
      A dla mnie przerażające jest to, że naskoczyłyście chamsko na dziewczynę, tylko
      dlatego, że poprosiła o radę.Co to w ogólze za teksty "uspij dziecko"...To sie
      w głowie nie mieści.Moim zdaniem dziecko , a zwłaszcza noworodek nie powinien
      miec kontaktu z chorym psem.Istnieje wiele groźnych chorób odzwierzęcyych,
      których odwiedzające ciocie nie przenoszą. Pies ma skłonność do lizania,
      obwąchiwania i nie sposób ustrzec przed takim kontaktem dziecka i wszystkich
      jego rzeczy.Reasumując, moim zdaniem, jesli weterynarz uzna, że nie ma wskazań
      do uśpienia, powinniscie pomysleć o oddaniu psa w dobre ręce, może gdzieś na
      wieś.
      Pozdrawiam
      • gmart2 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 09:02
        Wiesz najpierw trzeba myslec a potem zadac pytanie.A to moim zdaniem swiadczy o
        jej ''czlowieczenstwie''jesli pies ma chora skore to uspic!Rozumiem, ze bylby
        ciezko chory i cierpial.
      • niutka_78 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 09:07
        Karolino10000: to jest dopiero chore co piszesz: żeby oddać starego,
        schorowanego psa na wieś! Czy wiesz co na wsi robią ze starymi i schorowanymi
        psami?
        Ja myślę, że problem tkwi w tym, że założycielka wątku jest wygodnicka. Też
        miałam kiedyś starego psa, który bardzo śmierdział i był mało apetyczny, ale
        nie było to powodem do uśpienia. To tak jak z ludźmi: jak są starzy to też
        śmierdzą i są upierdliwi. To jak traktujemy naszych mniejszych braci świadczy o
        tym jak będziemy traktować innych ludzi.
        My mamy teraz wspaniałego psa, jednak non stop choruje. Wydaliśmy na niego kupę
        kasy i choc w lipcu rodzę to nie pomyślałam o tym, by go uśpić. Przez jego
        kolejne operacje nie mamy teraz na łóżeczko i komodę dla dziecka, ale.. kochamy
        go. Łóżeczko kupimy używane, komodę zastąpią nam stare półki, a przewijak
        kupimy taki n ałóżeczko.
        Nasz pies jest członkiem naszej rodziny, a przeciez nie pozbywa się kogos,
        kogo się kocha, prawda?
        • kamila_21 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 10:18
          niutka_78 napisała:

          > Karolino10000: to jest dopiero chore co piszesz: żeby oddać starego,
          > schorowanego psa na wieś! Czy wiesz co na wsi robią ze starymi i schorowanymi
          > psami?
          > Ja myślę, że problem tkwi w tym, że założycielka wątku jest wygodnicka. Też
          > miałam kiedyś starego psa, który bardzo śmierdział i był mało apetyczny, ale
          > nie było to powodem do uśpienia. To tak jak z ludźmi: jak są starzy to też
          > śmierdzą i są upierdliwi. To jak traktujemy naszych mniejszych braci świadczy
          o
          >
          > tym jak będziemy traktować innych ludzi.
          > My mamy teraz wspaniałego psa, jednak non stop choruje. Wydaliśmy na niego
          kupę
          >
          > kasy i choc w lipcu rodzę to nie pomyślałam o tym, by go uśpić. Przez jego
          > kolejne operacje nie mamy teraz na łóżeczko i komodę dla dziecka, ale..
          kochamy
          >
          > go. Łóżeczko kupimy używane, komodę zastąpią nam stare półki, a przewijak
          > kupimy taki n ałóżeczko.
          > Nasz pies jest członkiem naszej rodziny, a przeciez nie pozbywa się kogos,
          > kogo się kocha, prawda?


          Niutka uwielbiam Cie!!!!!!!!!!!!! Jestes kochana! Poradzicie sobie! Dlaczego
          jest tak malo takich ludzi na swiecie??
        • agawi26 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 16:25
          Kurczę, tak bardzo się cieszę, że jest ktoś, kto ma taką sytuację, jak my i
          postępuje tak, jak my!!! Wolę się nie wypowiadać na temat osoby, która
          rozpoczęła ten wątek... Synek ma 10 tygodni i jest naszym drugim dzieckiem -
          PIERWSZYM JEST PIES!!! Sunia, owczarek niemiecki, półtora roku, piękna... I co
          z tego, że od szczęnięcia wciąż jest chora: a to problemy ze skórą (lekarz
          stwierdził atopowe zapalenie skóry), a to z żołądkiem i potrafi
          (przepraszam!!!) zarzygać nam raz na jakiś czas mieszkanie, a to z jelitami i
          dla odmiany kilkanaście razy na dobę muszę sprzątać śmierdzące, wielkie,
          gó..ane (przepraszam!!!) placki z balkonu (na szczęście nauczyła się tam
          załatwiać w takich sytuacjach, bo nie zawsze zdążę z nią wyjść, więc dywany
          uratowane). Karmy i leki dla niej to wydatek średnio 400zł na miesiąc. To w
          przeliczeniu (sprawdzałam) mniej więcej tyle, ile trzeba wydać na Dziecko. No a
          od dwóch miesięcy w domu jest Maleństwo. I co: mam uśpić psa??? Zabić członka
          rodziny??? Kilka razy czytałam post rozpoczynający to forum zanim dotarł do
          mnie jego sens... A Mały kilka razy dziennie jest przez sunię wylizany, pilnuje
          go, jak swojego szczeniaka i cierpi (to widać), gdy Mały płacze... Nic dodać,
          nic ująć, kochana ta moja Rodzinkasmile Pozdrawiam Cię ciepło, niutka_78 smile I
          życzę jak najmniej cierpienia Tojej psiuni smile
      • sasza2004 Do karoliny10000 01.06.06, 10:13
        Tak, pies ma skłonność do lizania i obwąchiwania, gorzej - lekarze (zarówno
        pediatrzy jak i weterynarze) każą po przywiezieniu dziecka ze szpitala dać go
        do powąchania psu, zgroza, co? A wcześniej dać psu do obwąchania rzeczy
        dziecka, zabawki itd.
      • kamila_21 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 10:16
        tak! najlepiej oddac psa bo nie ma juz dla niego miejsca!!!! Ludzie co wy
        wygadujecie!!!!!!!!! Przeciez z psem jest tak jak z dzieckiem! jezeli sie
        decyduje to na cale zycie!Kocham , opiekuje sie, lecze i pomagam kiedy
        potrzebuje pomocy!!!A nie oddaje kiedy mi sie znudzi albo zaczyna stwarzac
        problemy! Psa trzeba wyleczyc a jezeli sie nie da to nauczyc zeby nie zblizal
        sie do dziecka i tyle!!!Poza tym trzeba bylo o tym pomyslec wczesniej,zanim
        droga kolezanko zdecydowaliscie sie na dziecko! Licze ze rozsadnie rozwiazesz
        sprawe....
      • magdax78 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 16:52
        aha a najgrozniejsza z chorob przenoszonych przez psa jest ...DEBILOZA!!!
      • magdax78 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 16:53
        "powinniscie pomysleć o oddaniu psa w dobre ręce, może gdzieś na
        wie"
        swietny pomysl starego psa na lancuch... na wioche i niech pilnuje obejsciasad(
    • intuicja77 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 08:56
      rozumiem ,że noworodek będzie spał w jednym kojcu z psem a choroba jest tak
      zaraźliwa ,że połowa rodziny ma już "parchy"?
      Dziewczyno! Myśl trochę!!
      Po pierwsze niewiele jest chorób skóry u zwierząt którymi można się tak łatwo
      zarazić,
      Po drugie-dermatologia weterynaryjna to to BARDZO rozwinięty dział weterynarii
      i wyobraź sobie ,że większość chorób skóry u zwierząt da się wyleczyć, problem
      jedynie w tym ,że pies się sam do lekarza nie wybierze!
      Po trzecie- higiena , higiena , higiena.....

      Zyczę więcej empatii i rozsądku!
    • mw144 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 09:29
      I wszystkie stare, chore ciotki też uśpić (tak na wszelki wypadek-ile to zarazków takie mogą przynieść do domu) albo oddać na wieś "w dobre ręce".
    • korlewna Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 09:44
      dołączam do opinii innych dziewczyn. reasumując:
      1) zdrowy pies nie zagraza dziecku
      2) chorego pieska się leczy
      3) jak się czlowiek decyduje na psa, to decyduje się na czlonka rodziny, a
      czlonkow rodziny się nie usypia

      jestem przerażona tym postem... nie spodziewalam sie, ze ludzie mogą tak
      rozumowac. Czy pies to rzecz?? pozbyć to się mozna starej, zepsutej pralki, a
      nie zwierzaka.
      • bastet7 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 10:22
        Dokładnie. A dodam jeszcze, ze co to za właściciele, że chorego psa nie lecza,
        tylko pozwalają mu sie męczyć. Bo wiadomo, że problemy ze skórą to swędzenie.
        No, chyba, że psu już nic nie pomaga...
        Ja sama mam dwa psy i nie zamierzm sie ich pozbywać dlatego, ze będzie dziecko.
        Co więcej, kocham je przeogromnie i NIGDY bym ich nie oddała.
    • joasia81 Sama sie uśpij!!!!! 01.06.06, 10:05
      • jasminar Re: Sama sie uśpij!!!!! 01.06.06, 12:49
        kiedy urodziłam pierwszego babla,mieszkalismy u mamy a jej doberman po badaniu
        mykologicznym okazało sie ze ma jakiegos grzyba który zaatakował skore objawiało
        sie to tym ze skora swedziała i pojawił sie na niej łupiez .Do głowy mi nie
        przyszło ze pies moze zarazic tym dziecko ale spytałam weta nie tyle o małego co
        ogolnie czy mozna sie tym zarazic wet stwierdził ze nie ma takiej fizycznej
        mozliwosci!! Pies dostał masci,szampony i zastrzyki po kilku tygodniach był
        zdrow smileA jesli mamy zwierze ktore choruje nam w domu to mamy obowiazek (tak
        samo) jak z dzieckiem zapewnic mu leczenie a nie patrzyc jak sie meczy bo np
        szkoda nam kasy na siesciucha.
        Takich ludzi jak załozycielka tego watku powinni przywiazac na wsi u dobrych
        ludzi na łancuchu moze wtedy na własnej skórze przekonałaby sie co czuje taki
        zwierzak....
        • dzieciak2103 Re: Sama sie uśpij!!!!! 01.06.06, 13:55
          ja tez mam psa Owczarka Niemieckiego. nie jest on chory ale jednak sie martwie
          o dzidzie. mysle o tym co bedzie jak sie pies bedzie zachowywal jak juz dzidzia
          bedzie z nami. boje sie ze bedzie zazdrosny i ze cos moze malemu zrobic.
          myslalam tez o siersci bo wiecznie pelno na podlodze a jak maly zacznie juz
          chodzic to wiecie jak wszystkie dzieci wszystko zbiera. rozmawialam z weteryn.
          i poradzil zeby po porodzie maz moj przyniosl do domu pieluche po malym.
          powiedzial ze jezeli pies powacha i zostawi to znaczy ze bedzie ok. ale jezeli
          zacznie nia szarpac i rozrywac moze tez zaatakowac dzidzie z zazdrosci. tak
          wlasnie z mezem zrobimy.
          • jasminar Re: Sama sie uśpij!!!!! 01.06.06, 14:14
            o matko pierwszy raz słysze zeby wet mowił takie bzdury smile jak zaatakuje
            pieluche to moze zaatakowac dzieckowink owszem nalezy psa oswajac z nowym zapachem
            ale defakto martwa pieklucha ma sie nijak do zywageo człowieka.
            Moj pies pozarł wrecz skarpetke mojej mamy wlczac z nia jak gladiator a mamcie
            moja kocha nad zycie.
            Dzieciaki gorsze brudy potrafia sobie zapakowac do buzi niz siersc psawink
            Trzymanie malucha w sterylnych warunkach przyniesie mu tylko wiecej szkody niz
            pozytku!
            • yarpen111 Re: Sama sie uśpij!!!!! 01.06.06, 14:31
              Co za bzdury mowi ten weterynarz!
              Ja mam goldena, fakt, ze to spokojne psy, ale tez sie nieco boje, ze moze byc
              zazdrosny. Dlatego przeczytalam pare ksieazek w ktorychjest mowa , co robic jak
              sie pojawia w domu dziecko, jak przygotowac psa, jak sie zachowywac.
              Po pierwsze psy wyczuwaja, ze dziecko to szczenie, wiec zachowuja sie wobec
              niego lagodnie. Wiadomo,ze musz apowachac, polizac , sparwdzic co to , jak to.
              Najlepiej podobno psa wprowadzic do domu , jak dziecko juz w nim bedzie, pies
              latwiej sie godzi z sytuacja zastana, niz odwrotnie , czyli pies jest w domu, a
              my przynoismy dizecko. Poza tym nalezy psa wziac na smycz lub go trzymac z
              aobrozke, dziecko polozyc na kocyku na podlodze i dac im sie zapoznac. Potem
              psa glaskac, nagrodzic, wziac na spacer i tak kilka razysmilepoza tym, jelsi pies
              mial sowje przywyczajenia , to nie nalezy ich zminiac, jakbedzie dziecko. Czyli
              np. jelsi lubi lezec na kanapie, to jesli my na niej lezymy z dzieckiem,to on
              rowniez moze sie polozyc itp. No to w skorcie tyle , co wyczytalamsmile
              Jestem dobrej myslismile
              • celkra Re: Sama sie uśpij!!!!! 01.06.06, 14:56
                Znalazłam w necie streszczenie pewnej książki. Niektóre z porad brzmią wg mnie
                sensownie. Podaję linkę:
                www.dogs.gd.pl/kliker/sprawozdania/pies_dziecko.html
              • margonik Re: Sama sie uśpij!!!!! 03.06.06, 21:37
                > my przynoismy dizecko. Poza tym nalezy psa wziac na smycz lub go trzymac z
                > aobrozke, dziecko polozyc na kocyku na podlodze i dac im sie zapoznac.

                Bardzo bym sie tego bała. Ja miałam psa, który niby był wesołym i łagodnym
                pieszczochem, ale czasami potrafił się rzucić z zebami. Wiem, że w takiej
                sytuacji, jak wyżej, wyrywałby się jak najbardziej, aby zbliżyć nochal do
                dziecka. Nie wyobrażam sobie pozwolić wówczas na bliski kontakt, bo mógłby
                chapnąć (już nie mówiąc o donośnym oszczekaniu pod samym uchem dziecka). A na
                pewno nie zadowoliłaby go taka konfrontacja z odległości pół metra.

                Swoją drogą nie mam już tego psa (oddaliśmy go starszym ludziom mieszkającym w
                domku z ogródkiem). Wiem, że ma tam dobrze. Jednak zanim tam trafił, miałam z
                nim bardzo przykry przypadek, bo rzucił się kiedyś na mnie samą z zębami (a
                naprawdę był uważany przez wszystkich za nieszkodliwą maskotkę!). Wiem, że u
                nowych właścicieli sytuacja się powtózyła. Spotkaliśmy kiedyś tą panią i miała
                pogryzioną rękę.

                W gruncie rzeczy bardzo się cieszę, że obecnie nie mam już psa. Wiem, że pies
                to jak człowiek rodziny, że niby decydujemy sie na niego dożywotnie itd, ale...
                w gruncie rzeczy w pełni rozumiem ludzi, którzy z myślą o nowym potomku, psa
                oddają nowym właścicielom. Czasami jest to wręcz konieczność.

                Za usypianiem oczywiście nie jestem, ale dla bardzo starych i schorowanych
                piesków to mimo wszystko jest czasami ulga. Nasz poporzedni pies skończył 19
                lat. Uśpiliśmy go, bo bardzo sie już męczył (był już ślepy, głuchy, miał
                chorobę skóry i był bardzo obolały - cały czas skomlał ciuchutko, bo coś go
                bolało). To była trudna decyzja, ale uważam, że w gruncie rzeczy ludzka.
                • daria_nowak Re: Sama sie uśpij!!!!! 10.06.06, 08:36
                  margonik napisała:


                  > Ja miałam psa, który niby był wesołym i łagodnym pieszczochem, ale czasami
                  >potrafił się rzucić z zebami.
                  Psy powinni mieć ludzie, którzy potrafią je wychowywać. Jeśli nie miesz,
                  poprostu nie miej psa. Oczywistym jest, ze czasem zwierze zachowa sie
                  irracjonalnie, ale w pewnych granicach. pioza tym kazdy powinien dopasowywać
                  rasę posiadanego zwierzaka, do swoich potrzeb i trybu życia, bo czasem
                  charaktery Państwa i zwierzaka - są niekompatybilne. Gdy zostałam przyniesiona
                  ze szpitala - mama dała mnie do obwąchania naszej Bokserce. Przyjęła to
                  spokojnie, choć z natury była ostra, ale karna. Poprostu była "dobrze
                  wychowana".

                  > Swoją drogą nie mam już tego psa (oddaliśmy go starszym ludziom mieszkającym
                  w
                  > domku z ogródkiem). Wiem, że ma tam dobrze. Jednak zanim tam trafił, miałam z
                  > nim bardzo przykry przypadek, bo rzucił się kiedyś na mnie samą z zębami (a
                  > naprawdę był uważany przez wszystkich za nieszkodliwą maskotkę!).

                  Moi rodzice musieli kiedyś oddać pudla miniaturkę, ale wszyscy jasno
                  wiedzieliśmy, ze poprostu potrzeby tego psa były inne niż możliwości jakie miał
                  w środku miasta. A akurat wtedy nie mieliśmy możliwości chodzenia z nim
                  codziennie na 3 godzinne spacery . Więc - jasne bywają przypadkie, że się
                  oddaje do znajomych. Tylko trzeba sobie jasno powiedzieć - to wina właścicieli,
                  nie psa.


                  >
                  > w gruncie rzeczy w pełni rozumiem ludzi, którzy z myślą o nowym potomku, psa
                  > oddają nowym właścicielom. Czasami jest to wręcz konieczność.
                  Wynikająca z braku umiejetności zdobycia autorytetu u zwierzaka, ze złego
                  wychowania go oraz z lenistwa posiadaczy.

                  >
                  > Za usypianiem oczywiście nie jestem, ale dla bardzo starych i schorowanych
                  > piesków to mimo wszystko jest czasami ulga. Nasz poporzedni pies skończył 19
                  > lat. Uśpiliśmy go, bo bardzo sie już męczył (był już ślepy, głuchy, miał
                  > chorobę skóry i był bardzo obolały - cały czas skomlał ciuchutko, bo coś go
                  > bolało). To była trudna decyzja, ale uważam, że w gruncie rzeczy ludzka.
                  Oczywiście, gdy sa ku temu przesłanki to trzeba! Nie można pozwolić by pies się
                  meczył. Ale trzeba też starać sie pomóc, gdy jest na to czas. Weterynarz to
                  konieczność. Profilaktyka też. Nie usypia sie na starość. Usypia się - tak jak
                  sama napisałaś z konkretnych powodów. Mnie akurat autorka watku przypomina
                  ludzi, którzy zasilają schroniska swoimi pupilami przed wakacjami.
                  • margonik Re: Sama sie uśpij!!!!! 13.06.06, 17:43
                    > Psy powinni mieć ludzie, którzy potrafią je wychowywać.

                    Czy ludzie decydujący sie po raz pierwszy na psa, rzeczywiście wiedzą, że
                    potrafią psy wychowywać? Na jakiej podstawie ta wiedza? Nawet jeśli masz psa po
                    raz kolejny,to każdy pies ma inną naturę.

                    Nawet, jeśli ktoś ma doświadczenie z psami, pies to nie nakręcana zabawka, w
                    której wszystko jest przewidywalne. Tak samo jak z dziećmi... Możesz nie wiem,
                    jakie mieć kompetencje do wychowywania dzieci, a i tak możesz nie uniknąć
                    problemów.

                    A psa akurat mieliśmy też po kimś (chociaż był jeszcze wówczas młodziutki).
                    Pisałam o tym w innym poście, że gdy wzięłam, miał juz swoje psychiczne
                    problemy. Wzięłam w pewien sposób z litości, a nie tylko z kaprysu.
                    Zresztą istnieją rasy, które naprawdę ciężko ułożyć... Ten akurat nie był
                    rasowy, więc już kompletna zagadka...
    • lunarei Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 14:59
      Uśpij psa, jednego i drugiego i jesli ktoś z rodziny choruje to też uśpij. A
      sama zamknij się w namiocie tlenowym z odpowiednimi filtrami powietrznymi i do
      końca ciąży nie ruszaj sie z niego.
      • karolina10000 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:17
        Histeryzujecie. Pies to tylko pies. Zwierzę.Często mimo tzw. wychowania jego
        zachowanie jest nie do przewidzenia. wiem, co mówię, bo moi tesciowie mają 3
        psy.Niby ustawione psy,mają doskonałe warunki bytowe, a jednak mimo 1,5 rocznej
        obecności ,dośc częśtej, mojej córki, wyraźnie okazuja zazdrość i niechęć.
        Teksty typu :"sama wyprowadź sie z bachorem, chocby pod most"są ponizej
        krytyki.Dla mnie porównanie zwierzęcia i dziecka w ogóle nie istnieje.to
        nienormalne zrównywać ludzi z psami.
        Ponadto traktowanie zwierząt nie odzwierciedla stosunku do ludzi. hitlerowcy
        mieli ulubione psiaki a ludzi...wiadomo jak traktowali.Więć nie uważajcie się
        za lepsze od załozycielki wątku. Ona tylko przejawia troskę i uzasadnione obawy
        o dziecko, istotę niewspółmiernie ważniejszą od jakiegoś kundla.
        Pies nie jest najlepszym przyjacielem cżłowieka, jesli juz to kot. Chyba każda
        z Was śłyszała historię o zagryzieniach/pogryzieniach przez psy, nawet
        właścicieli.A jak nie słyszałyście, poszukajcie w internecie, pełno takich
        doniesień.
        • lunarei Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:39
          No ja akurat słyszałam historie o tym, jak to koty rzucały się niemowlętom to
          gardeł, bo mają silny instynkt łowiecki smile W domu mam kota. Jedyne czego się
          bałam to alergii na sierściucha. Przez miesiąc kot nie był wpuszczany do pokoju
          gdzie stało łóżeczko, ale że młody wędrował za moim cycem po całym mieszkaniu
          odseparowanie go od sierści sierściucha było czysto teoretyczne. Teraz to
          najlepsi przyjaciele.
          Owszem, zwierze może zrobić krzywdę. Człowiek również. Trzeba mieć głowe na
          karku i pilnować swojej menażerii. A te wszystkie teksty o bakteriach i
          zarazkach to mnie do k...cy jasnej doprowadzają. Hodowla anemicznych alergików
          odseparowanych od wszystkiego co żywe. yhh
    • tiuia Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 15:00
      Hmm z tego co rozumiem, jestes tak jakby 'w goscinie' u tesciow. Musisz miec
      niezly tupet, zeby w ogole zaproponowac uspienie ich psa ze wzgl. na dziecko...
      Przynajmniej jak juz poruszasz tak delikatny temat, to sie zorientuj, czy ten
      pies w ogole zagraza niemowlakowi, a nie rob zadymy, bo moze sie okazac, ze nie
      ma powodu.
    • milka_milka Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 15:27
      A sumienie Cię nie gryzie? Stary, chory, to dawaj uśpić. Bo jak słodki
      szczeniaczek i nie choruje, to jest fajnie, ale jak zaczynają się kłopoty, to
      najłatwiej uśpić. Zastanawiem się, po co niektórzy ludzie decydują się na
      zwierzęta w domu...
      • jasminar Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 15:45
        A ja zastanawiam sie skąd sie bierze taka straszna fobia pt bede miała dziecko
        boje sie bo mam tez psa...tzn ze napewno ten pies zje to dziecko ....
        Psa tak jak i dziecko trzeba sobie wychowac po pierwsze i najwazniejsze byc
        odpowiedzialnym i konsekwentym dokładnie tak jak przy dzieciach bo przeciez
        przewaznie bierzemy do domu szczeniaka i to jak sie bedzie pozniej zachowywał w
        duzej mierze zalezy od nas samych.Wiec jesli wychowalismy sobie rozpieszczonego
        psiaka to jest to tylko nasza wina ale nie powod zeby sie go pozbywac bo
        konsekwencje swoich czynów trzeba ponosic a zwierze to nie zabawka.
        Wkurzaja mnie głupi ludzie ktorzy nie potrafia zajmowac sie psem a potem
        panikuja bo w domu bedzie małe dziecko.
        Dobrze wychowany pies zna swoje miejsce w domu.
        W kwestii tego ze pies traktuje małe dziecko jak szczeniaka i owszem ale równiez
        ma swiadomosc tego ze szczeniaki sa najnizej w hierarchi stada i moze chciec mu
        pokazac gdzie jego miejsce,dlatego to my musimy uswiadomic czworonoga ze dziecko
        mimo iz szczeniak jest w hierarchi wyzej niz on i np karmic dziecko zanim
        nakarmimy psa,nosic je czesto na reku itp.
        • margonik Re: Noworodek a pies?? 03.06.06, 21:46
          Jednego psa jesteś w stanie wychować, innego nie. Ponadto nie zawsze właściciel
          ma pełny wpływ na wychowanie. Pisałam wyżej o psie, którego oddaliśmy. To był
          naprawdę słodki pies, ale jednak miał swoje zawichrowania i potrafił być
          nieobliczalny. Swoją drogą, jako szczeniak, należał do kogos innego i gdy
          trafił do mnie miał nieźle zwichrowaną psychikę - potwornie bał sie ludzi.
          Później mu to przeszło, ale jak widać różne rzeczy w psychice psiej pozostają.
          Pamiętaj, że pies, to w gruncie rzeczy trochę, jak człowiek. Też choruje na
          choroby psychiczne, tez ma swoje ukryte lęki, tez jest tak samo
          nieprzewidywalny! Możesz nie wiem, jak wspaniale wychowywać dziecko, a nie da
          Ci to gwarancji, że w przyszłości nie bedzie z nim coś nie tak. To jest żywy
          organizm i nie da sie go tresurą zaprogramować od początku do końca.
    • yvi Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 16:37
      Ja też jestem w ciąży i mam starą, niedołężną i mocno podupadającą na zdrowiu
      17-letnią sukę. I w życiu, ale to w życiu nie przyszłoby mi do głowy aby ją
      uspać, bo dziecko przyjdzie na świat. Po prostu dbam o higienę po kontakcie z
      moją ukochaną psiną, myję ręce, nie całuję jej, nie przytulam dostadnie. Co nie
      znaczy, że nie jest kochana. Ten pies to przyjaciel naszej rodziny i zasłużył
      na to, aby doczekać swoich ostatnich dni wśród nas. Przecież tego psa możesz
      omijać z daleka a rodzinę swojego faceta poprosić aby psa pilnowali i aby się
      do Ciebie nie zbliżał. Na pewno jest jakieś rozwiązanie, a nie to ostateczne.
    • magdax78 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 16:48
      a czy to jest twoj pies??twoje mieszkanie...opanuj sie kobieto bo jak czytam
      takie brednie o noz sie w kieszeni otwiera jak ci sie nie podoba to sie
      wyprowadz ...nawet pod most z bachorem...
      sorry...zdenerwowalam sie ..jak wogole mozna myslec o czym takim sad(((
    • mimim1 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 18:21
      Kiedy urodze połozna srodowiskowa moze mi z
      tego powodu zrobic koło tyłka....
      typowo malomiasteczkowe myslenie sad
      • gmart2 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 18:30
        Troche mi przeszla zlosc na Iwonke..., jak przeczytalam Wasz odzew.Znaczy
        ze ''ludzie'' typu Iwonka sa rzadkoscia.Szlag mnie trafia jak ktos bierze sobie
        szczeniaczka, a pozniej jak przeszkadza to sie go pozbywa. Wydaje mis ie ze
        dziewczyna nie miala nigdy do czynienia ze zwierzetami, ale to jej jeszcze nie
        usprawiedliwia.
        • mimim1 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 18:32
          ale wogole co za tupet ...ona nie jest u siebie i chce decydowac o losie psa??
          • antyka Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 18:34
            jakby moja kote chcial pogonic,
            oj to by w leb dostal....
    • mimim1 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 18:35
      cos sie juz autorka nie odzywa smile)) i dobrze
    • komyszka do iwonka232 01.06.06, 18:44
      stosunkowo trudno zarazić się od psa jakąś chorobą (tak tłumaczyło mi juz 2
      doświadczonych weerynarzy)- sama przerabiałam gronkowca u mojego boxo i w niczym
      mi to nie zagroziło. sunie do weterynarza szybko, przede wszystkim zdiagnozowac
      co jej dolega, leczyc i niczego sie nie bac.
      pies- najlepszym przyjacielem człowieka- pamiętaj o tym.
      • ania2114 Re: do iwonka232 01.06.06, 18:54
        ja mam kochanego owczarka niemieckiego i w zyciu bym sie go nie pozbyla,wiem, ze
        pokocha mojego dzieciaczka, bo on kocha wszystkie male stworzonkasmile))
        A jak sie boisz to po prostu nie pozwalaj psu zblizac sie do dziecka i po problemie!
    • jashka80dm dziecko, pies=wielka przyjazn 01.06.06, 20:56
      ja tez mialam wiele dylematow- mam mlodego szalonego nie ulozonego bullterriera. jestem w 38tc. psa zapisalismy do szkoly. pozatym dziecko wychowywane z psem jest bardziej odporne- i to slyszalam od wielu dziewczyn ktore maja psy i dzieci w domu. ja rowniez jestem zdania ze pies jest najwiekszym przyjacielem- a nie potrafilabym zabic przyjaciela. nikt nie bedzie tak dziecka pilnowal jak pies- bedzie je traktowal jak swoje stado. oczywiscie inaczej sie przedstawia sprawa gdy pies jest powaznie chory i nie da sie mu pomoc, al eto juz temat na inny watek.
    • kiniak22 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 21:46
      ja tez mam psa ale zdrowego i mimo to przez dlugi czas nawet nie wpuszczalam go
      do pokoju gdzie bylo dziecko a jesli chodzi o chorego to bym sie radzila
      zorientowac czy to cos powaznego czy nie i jak to moze wplynac na dziecko bo
      jesli istnialoby jakiekolwiek ryzyko zarazenia dziecka no to wybaczcie dziecko
      jest wazniejsze niz nawet najbardziej ukochany piesek
      • mimim1 Re: Noworodek a pies?? 01.06.06, 23:23
        tylko jest jeden problem dla tej pani pies nie jest jej smile)) na szczescie
        • jasminar Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 07:17
          Uwielbiam takie hierarchie waznosci dziecko wazniejsze od psa,pies od kota,kot
          od królika ,matka od ojca..... to jest jakos ustawowo okreslone...?
          Psem musimy sie tak samo opiekowac jak dzieckiem bo niestety przez swoja ufnosc
          i bezradnosc został skazany na nas ludzi ktorzy najczesciej nie potrafia
          sprostac temu zadaniu sad
      • gmart2 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:08
        kiniak22 napisała:

        > ja tez mam psa ale zdrowego i mimo to przez dlugi czas nawet nie wpuszczalam
        go
        > do pokoju gdzie bylo dziecko a jesli chodzi o chorego to bym sie radzila
        > zorientowac czy to cos powaznego czy nie i jak to moze wplynac na dziecko bo
        > jesli istnialoby jakiekolwiek ryzyko zarazenia dziecka no to wybaczcie dziecko
        > jest wazniejsze niz nawet najbardziej ukochany


        Ok, jesli sie balas wpuszczac, to Twoja sprawa, ale dobrze ze go nie uspilas,
        bo wlasnie taki problem ma kolezanka Iwonka.
    • karolina10000 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:18
      Histeryzujecie. Pies to tylko pies. Zwierzę.Często mimo tzw. wychowania jego
      zachowanie jest nie do przewidzenia. wiem, co mówię, bo moi tesciowie mają 3
      psy.Niby ustawione psy,mają doskonałe warunki bytowe, a jednak mimo 1,5 rocznej
      obecności ,dośc częśtej, mojej córki, wyraźnie okazuja zazdrość i niechęć.
      Teksty typu :"sama wyprowadź sie z bachorem, chocby pod most"są ponizej
      krytyki.Dla mnie porównanie zwierzęcia i dziecka w ogóle nie istnieje.to
      nienormalne zrównywać ludzi z psami.
      Ponadto traktowanie zwierząt nie odzwierciedla stosunku do ludzi. Hitlerowcy
      mieli ulubione psiaki a ludzi...wiadomo jak traktowali.Więc nie uważajcie się
      za lepsze od załozycielki wątku. Ona tylko przejawia troskę i uzasadnione obawy
      o dziecko, istotę niewspółmiernie ważniejszą od jakiegoś kundla.
      Pies nie jest najlepszym przyjacielem cżłowieka, jesli juz to kot. Chyba każda
      z Was śłyszała historię o zagryzieniach/pogryzieniach przez psy, nawet
      właścicieli.A jak nie słyszałyście, poszukajcie w internecie, pełno takich
      doniesień.
      • jasminar Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:36
        Nastepna madra inaczej- pies to tylko pies idac tym tokiem myslenia to człowiek
        to tyklko człowiek i dlaczego ma byc np lepiej traktowany od psa.A juz
        całkowicie nie rozumiem pojecia ze jesli juz ktos ma byc lepszym przyjacielem
        człowieka to kot co to wogole za twierdzenie i na jakiej podstawoe
        wysnute?Pewnie na takiej ze kot nie jest wstanie zagrysc człwiekawink) A patrzac
        na przypadki pogryzien czy zagryzien nawet to wiekszosc tych przypadkow
        sprowokowali sami ludzie albo naruszajac terytorium psa (np struzujacego) albo
        bezmyslnie go wychowujac,Z człowieka tez mozna zrobic killera i tez mamy mnostwo
        nieodpowiedzialnych idiotów po ktorych nie wiadomo czego sie spodziewac.....a
        smiem twierdzic ze czesto zdarza sie tak ze na drugiego człwieka nie mozna
        liczyc a na psa tak...
      • gmart2 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:55
        karolina-jesli ktos sie boi kontaktow psa z dzieckiem to moze ich
        unikac.Przeciec nie musza spac razem.A przez powietrze w domu niczym sie nie
        zarazi.moi rodzice maja wscieklego psa, ktory mnie juz raz pogryzl i jak bede u
        rodzicow w domu to po prostu nie dopuszcze zeby ten pies do dziecka podchodzil.
        A czy ty bys na miejscu Iwonki psa uspila?
        A ze koty sa najlepszymi przyjaciolmi czlowieka-to sie usmialam.Mialam psa i
        kota i w ogole nie ma zadnego porownania.
        • mariolka55 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 09:01
          gmart2 napisała:

          > A ze koty sa najlepszymi przyjaciolmi czlowieka-to sie usmialam.Mialam psa i
          > kota i w ogole nie ma zadnego porownania.


          Tak kot tez moze byc najlepszym przyjacielem człowieka,przynajmniej mój jestsmile
          najlepszym,ma troche bardziej niezalezna nature ale tez jest przywiazany i
          oddanysmile
    • mariolka55 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:43
      Ty kochasz zwierzeta???????? a jak by ciebie ktos uspił jak bedziesz stara i
      chora? masz ty jakies uczucia wogule? psa sie leczy,sa od tego weterynarze
      jakbys nie wiedziała!!! a dziecku sie nic nie stanie,bo niby co miałoby sie
      stac?
      pewnie piesek fajny jak ładny i zrowy i jak sie zestarzeje,czy rozchoruje to na
      smietnik co?
    • salinas Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:55
      Czytam to forum od czasu do czasu i dochodzę do wniosku, że raczej nie
      zwróciłabym się o poradę w tym miejscu z obawy,że zostanę potraktowana tak ,jak
      założycielka tego wątku.Przecież ona prosi o tylko o radę, napisała ,że nie ma
      z kim porozmawiać.Wydaje mi się, że uwagi typu ,,uśpij swoje dziecko" lub ta z
      mostem świadczą o poziomie kultury autorek ( ciąża nie powinna usprawiedliwiać
      braku jej).Nic dziwnego,że dziewczyna się nie odezwała więcej.Podziwiam również
      Wasze zamiłowanie do zwierzat i sznuje to .Mniej jadu miłe Panie!
      • gmart2 Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 08:59
        salinas napisała:

        > Czytam to forum od czasu do czasu i dochodzę do wniosku, że raczej nie
        > zwróciłabym się o poradę w tym miejscu z obawy,że zostanę potraktowana
        tak ,jak
        >
        > założycielka tego wątku.Przecież ona prosi o tylko o radę, napisała ,że nie
        ma
        > z kim porozmawiać.Wydaje mi się, że uwagi typu ,,uśpij swoje dziecko" lub ta
        z
        > mostem świadczą o poziomie kultury autorek ( ciąża nie powinna
        usprawiedliwiać
        >
        > braku jej).Nic dziwnego,że dziewczyna się nie odezwała więcej.Podziwiam
        również
        >
        > Wasze zamiłowanie do zwierzat i sznuje to .Mniej jadu miłe Panie!
        Wiesz, bardzo zadko sie denerwuje, ale jak przeczytalam ze pies jest stary i
        ma chora skore wiec trzeba go uspic to mnie szlag trafil. Kolezanka powinna
        chyba trafic na forum weterynaryjne i spytac jak psu pomoc, nie sadzisz
        Obronczynio?
        • jasminar Re: Noworodek a pies?? 02.06.06, 09:02
          Oburzające jest jak sie napisze uspij dziecko ale juz mniej oburzajce jest jak
          sie napisze chce uspic psa????????????????????
          • margonik Re: Noworodek a pies?? 03.06.06, 21:55
            Jasminar, sorry, ale owszem. Mniej oburzające jest "uśpij psa" niż "uśpij
            dziecko". A jeżeli Ty nie widzisz żadnej hierarchi pomiędzy dzieckiem a psem,
            to niestety wydajesz mi sie bardziej zwichrowana, od tych, co psy traktują
            przedmiotowo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja