anka197406
14.07.06, 09:51
Dwa tygodnie temu moj brat podarowal mojej corce kotka. Dziecko ma 5 lat,
wiec nie ma o czym marzyc, zeby sprzatala kuwete swojego przyjaciela. Jestem
w 24 tc i mimo, ze przez cale swoje zycie hodowalam koty, nie przeszlam dotad
toksoplazmozy. Teraz prawde mowiac boje sie, kot jest u nas od niedawna, jest
maly i nie wiem czy jest zarazony czy nie. W domu stan alarmowy czerwony
jesli chodzi o higienę, Domestos na okraglo, kuwete sprzatam codziennie w
rekawiczkach, rece sa myte kilkadziesiat razy dziennie (jakie brzydkie sie
zrobily!!) a ja sie boje. Czy macie jakies doswiadczenia w tej dziedzinie? Co
moge jeszcze zrobic? Chcialam kota wywiezc do mojej matki, ale Paulina
cierpialaby a moja matka ma w tej chwili w domu gruntowny remont, ktory
przewidziany jest na kilka tygodni.
Jesli chodzi o surowe lub niedogotowane mieso - wiem, wiem, stosuje sie. Kot
tez. Pomocy bo zwariuje!