Dodaj do ulubionych

do mam na zwolnieniu

17.07.06, 10:01
Jak i w ktorym miesiacu prosilyscie gina o zwolnienie? zle sie czulyscie i
byly jakies komlpikacje czy po prostu chialyscie odsapnac?
Ja zastanawiam sie nad odpoczynkiem po prostu i nie wiem co gince mam
powiedziec. nie chcialabym zeby wyszlo ze naciagam ale tez juz nie mam po
prostu tyle sily.
Obserwuj wątek
    • oltka Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:03
      Ja pierwsze zwolnienie dostalam już w 4 tc., ale wtedy poprostu musialam
      miesiąc leżeć. Później wrócilam do pracy i raz w miesiącu bralam zwolnienie na
      tydzień w celu regeneracji sil. Teraz jestem w 29tc i od miesiąca jestem juz
      na zwolnieniu, do pracy nie wracam.pzdr
      • wekonikak Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:10
        ja o zwolnieniu poprosilam pierwszy raz w 8 miesiacu(wydawalo mi sie ze w tak
        zaawansowanej ciacy to nie jest wstyd poprosic ) moja lekarka powiedziala
        OK ,ze w karcie napisze ze jest wskazanie do lezenia.
        ja nie chcialam ani jej ani aby ona oklamywala.wydawalo mi sie na logike biorac
        ze mamusia w 8 miesiacu myslaca tylko o tym zeby zjesc, wysikac sie ,nie jest
        juz zdolna do pracy...
        pozdrawiam
    • karina127 Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:07
      Ja poszłam na zwolnienie w 4 miesiącu. Trochę się przeziębiłam,więc lekarz dał
      zwolnienie.
      • susannamotylek Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:17
        Tu na forum to temat rzeka, wywołujący straszne konflikty i kontrowersje.
        Poczytajcie sobie następujące wątki, a odechce się wam na ten temat rozmowy:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=44717860
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=45025737
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=44739171
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=44702094
      • dorcia73 Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:21
        Ja też podłapałam jakieś drobne przyziebienie, a przy okazji miałam ciągle
        nudności, rzadko z wymiotami, ale funkcjonować było cięzko. Bardzo sie bałam że
        złapie mnie np. w autobusie. No a ze mam juz dziecko to nie mogłabym sobie
        pozwolić na odpoczynek po pracy i po dwóch miesiacącach poszłam na zwolnienie.
        Powiedziałam lekarzowi, że nie dam rady zyć na pełnych obrotach. Wiem ze pewnie
        ktoś powie że nudności, zgaga czy ochota na sen w dzień to nie choroba, ale
        przez takie dolegliwosci mozna coś zawalic w pracy. A później co liczyc na
        litość bo jesteś w ciązy?
      • basiaikrzys Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:22
        Ja poszłam na L4 od 4 miesiąca. Mój gin sam proponował zwolnienie i to już wcześniej. Twierdzi, że kobieta w ciąży ma prawo do odpoczynku. Ale to chyba rzadkie przypadki.
    • ankar11 Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:24
      Ja o zwolnienie poprosiłam juz na pierwszej wizycie (7tc). Miałam straszny
      stres w pracy, nie było dnia bez łez i nerwów. Lekarz zgodził sie bez gadania i
      po miesiącu zdziwił sie że chcę wrócić już do pracy. Jednak nie popracowałam
      długo (ok 10 dni) i dopadło mnie zapalenie wyrostka robaczkowego.Po operacji
      postanowiłam że mój maluszek juz dosyć sie nacierpiał i nie będę już więcej
      ryzykować. Od tamtego czasu jestem nieprzerwanie na zwolnieniu. I nie żałuję
      choć prace pewnie stracę w dniu porodu. Ale ważniejsze jest życie i zdrowie
      mojego dziecka niż praca. Jakoś sobie poradzimy.
    • jwyszynska Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:29
      Moja lekarka chciała mi dać zwolnienie od pierwszej wizyty gdy okazało się że
      jestem w ciąży,{ rok wcześniej przeszłam poważną operację i może ze względu na
      to?}, udało mi się pracować aż do 16 tygodnia ,potem trafiłam do szpitala z
      dużym krwawieniem,przeleżałam miesiąc w łóżku ale o powrocie do pracy nie mam
      co mażyć.teraz jestem w 29tc Lekarze zazwyczaj nie robią problemów ze
      zwolnieniem,przynajmniej ci których znam,zazwyczaj niechcą ryzykować utraty
      ciąży co zdaża się dzisiaj nagminnie.Myślę że jeżeli powiesz wprost czego
      oczekujesz nie będzie problemów, po urodzeniu nie będziesz miała czasu na
      odpoczynek więc korzystaj teraz.Powodzenia
    • joanna.gr Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 10:38
      Ja leze od 4 miesiaca,ale nie prosilam o zwolnienie, tylko moj gin mi
      bezwzglednie zabronil chodzic do pracy.Ale ja mam zagrozona ciaze.Teraz 29 tydz.
    • ew80 Re: do mam na zwolnieniu 17.07.06, 12:54
      ja na zwolnienie pójść nie chciałam bo zależało mi na pracy-umowa przedłużona do
      dnia porodu(może potem wróce). Po wizycie u ginki ok 16 tc dowiedziałam się, że
      albo zwolnienie albo szpital(brzuszek twardy jak kamyczek). Po 2 tyg zwolnienia
      wróciłam do pracy - długo się nie nacieszyłam bo po 3 dniach pracy(biurowa lecz
      stresowa) trafiłam na patologię ciąży z bólami. Od tamtej pory jestem na
      zwolnieniu i nikłe szanse na powrót do pracy. Na zwolnieniu nie muszę leżeć ale
      bardzo się oszczędzać i dużo odpoczywać. Mam jeszcze pytanie - czy na zwolnieniu
      mogę iść do sklepu na zakupy(nie mam co na siebie włożyć)?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka