subotka
05.08.06, 08:58
dziewczyny czy zdażyło wam się usłyszeć przy załatwianiu różnych spraw że
ktoś nie chce "żeby go myszy zjadły" i idzie wam na rękę...
do mnie bardzo często zwracaja się z tym powiedzeniem- np. jak robię zakupy i
pytam czy świeży towar, jak facet w pzu wyliczał mi kasę za stłuczkę auta,
albo dostaję rabat u sprzedawcy jak coś kupuję....... wszystko dlatego...
żeby ich myszy nie zjadły...
co to w ogóle oznacza, skąd się wzięło takie powiedzenie?