no i smutno mi...

01.09.06, 16:23
tego się obawiałam. zachodząc w drugą ciąże, wiedziałam,że nie chcę i zrobię
wszytsko,żeby nie rodzic naturalnie. a teraz to już 30 tydz. mój ginekolog
wypisze mi skierowanie na cc,a le jak czytam posty innych kobiet ze
skierowaniami, to widze,że ono mi niewiele da. jeśli nie ma wskazań
medycznych, nie będą mi chcięli zrobić cc. i już tak od kilku dni chodze i
płacze sobie...dziś wstałąm o 3 w nocy i o spaniu już nawet nie myślę. czas
leci, a ja nie mam nadal pewności,że ktoś mi zrobi cc. a mójlekarz nie
pracuje w szpitalu. poszłabym do prywatnej kliniki..ale mnie nie stać,
dałabym :w łąpę" ale nie wiem któremu lekarzowi, bo nikt nie podpowida
namiarów..i tak koło się zamyka...
zaraz poleci grad krytyki..ale ja sie strasznie boję o dzidzię, nie o
siebie...mój pierwszy poród to koszmar, po 29 godz miałam cc
    • lilith76 Re: no i smutno mi... 01.09.06, 16:36
      Jeśli wiesz już w jakim szpitalu chcesz rodzić spytaj się tam, czy takie skierowane jest honorowane (niech na piśmie potwierdzą ;D ). Kiedy powiedzą, że nie, wróć do swojego lekarza i pogadaj z nim, może wymyśli jakiś powód.
    • komyszka Re: no i smutno mi... 01.09.06, 16:39
      ode mnie nie uslyszysz krytyki. ja planuje tez drugie cc w przyszlosci i nie ma
      o czym mowic. proponuje- najpierw wynajmij polozna w szpitalu ktorym chcesz
      rodzic, najlepiej kogos z polecenia i kto moze juz dalej zalatwic cc. popytaj na
      forum swego miasta, lub na poród bez stresu lub tu. nie wszyscy fanatycznie
      holduja porodowi sn.
      pozdrawiam!
    • mangos Ja się rownież obawiam 01.09.06, 16:49
      że mogą w moi przypadku nie zgodzić sie na cc. Miałam 10 lat temu operacje skoliozy,mam platynowe pręty w plecach i swobodnie władam tylko częścią krzyżową pleców. Za 7 miesiecy bede juz wiedziec co i jak...
      • jonaska Re: Ja się rownież obawiam 01.09.06, 17:02
        w Bielańskim powiedziały mi pielęgniarki,że ordynator bada pacjentki ze
        skierowaniami...i sam decyduje. sporo tu czytam na forum,że pacjentki ze
        skierowaniami rodziły naruralniesad mój ginekolog powiedziłą,że jak mam
        skierowanie, mam prawo domagać sie cc. oj...jak zapłące położnej, wcale nie mam
        pewności,że będe miała ccsad a nie stać mnie,żeby położnej zapłącić i lekarzowi
        zapłącić (dac po cichu).
        • antyka Re: Ja się rownież obawiam 01.09.06, 17:07
          rozumiem Cie doskonale
          idz jak najszybciej do szpitala
          i sprobuj sie troche rozeznac w sytuacji
          siedzenie w domu nic nie da - musisz sama zajac sie swoimi sprawami
          napisz na forum szpitale, moze ktos Ci pomoze
          • jonaska Re: Ja się rownież obawiam 01.09.06, 17:13
            pisałam, każdy pisze,że mojej koleżance to zrobili bo cos tam..tamtej też..a
            jak prosze o konkrety na priv, o poleconego lekarza itp to cisza zupełna.
            zobacze jeszcze co mi zaproponuje mój lekarz, na pewno już się
            rozpłaczę...chociaż nie pracuje już w szpitalu, musi mieć koleów...boże, co ja
            zrobię jak będa mi kazali rodzic naturalnie? mam takie złe przeczuciasad
      • agga28 do mangos 01.09.06, 21:25
        Ja jestem w identycznej sytuacji, tyle, że operację miałam 16 lat temu.. Do tej
        pory nawet nie brałam pod uwagę porodu naturalnego! Chyba lekarze są rozsądni -
        myślę, że poród w naszym przypadku mógłby być niebezpieczny nie tyklo dla
        dziecka ale też dla nas... W środę idę do lekarki i się zapytam. Jestem w 10
        tyg, a ty? Rozmawiałaś już o cesarce z lekarzem?
    • justynia3 Re: no i smutno mi... 01.09.06, 20:39
      ja miałam pierwszą cesarke. Wiedziałam, że można drugie urodzić naturalnie, bo
      tak rodziła moja koleżanka. Też się bałam. Od początku, czyli od przyjęcia na
      patologię, zapewniałam wszystkich lekarzy i położne, że naturalnie nie urodzę,
      bo wiem. Powiedzieli, że popróbujemy, a jak nie będzie szło i poród nie będzie
      się posuwał to zrobimy cesarkę. Lali we mnie oksytocynę do oporu, ale nie szło
      książkowo, na szczęście wzięli pod uwagę poprzedni 17 to godzinny poród i po 7
      godzinach od odejścia wód zrobili cesarkę. Może spróbuj lekarzom powiedzieć, ze
      wiesz , ze nie urodzisz naturalnie i że poprzedni poród trwał tak długo i że
      masz tak samo jak poprzednio to zrobią cc. Zresztą w szpitalu cały czas
      kontrolują stan twojego dziecka i twoją histerię, krzywdy nie powinni wam
      zrobić. Ja drugi poród wspominam bardzo miło, bo przy pierwszym to się
      namęczyłam. No i nie rodziłam ze swoim lekarzem prowadzącym i nawet nie miałam
      skierowania na cesarkę.
      • aga330 Re: no i smutno mi... 01.09.06, 21:13
        A ją panicznie boję się cesarki tylko że dwoje dzieci urodziłam szybko ok trzech godz. Nie boję się porodu mogłabym rodzic i rodzic. Teraz mam nerwa bo w 25tyg lekarz stwierdził że dzidzia jest nóżkani w dol. Jak się nie obróci to koniec. Ją nie chce cesarki !
    • lusia79 Re: no i smutno mi... 01.09.06, 21:11
      Róbta co chceta - Twoje zdrowie, Twoje życie. JA wiem, że bym płakała gdybym
      dostała skierowanie na cc i byłoby pewne, że mi je zrobią - oczywiście dla
      zdrowia dziecka i ratowania mojego życia musiałabym się z tym pogodzić, ale
      miałabym żal do losu o to, że mi taką niemiłą niespodziankę zgotował. Marzę o
      tym, żeby każda z moich kolejnych ciąż kończyła się porodem naturalnym.
      Wspaniale jest móc uczestniczyć w cudzie narodzin w pełni świadomości, urodzić
      dziecię, przytulić je, nakarmić piersią, leżeć z nim przez 2 godziny, a potem
      od razu móc się nim zajmować!
      Twój wybór...
      • lusia79 Re: no i smutno mi... 01.09.06, 21:17
        Aha - chcę jeszcze dodać, że mój pierwszy poród trwał dobę, akcja wolno
        postępowała, ale trwałam dzielnie do końca! Życzę Ci z całego serca, żeby się
        wszystko potoczyło tak jak chcesz, skoro masz takie traumatyczne przeżycie po
        pierwszym porodzie, to może rzeczywiście lepiej rodzić przez cc. Koleżanka
        niedawno rodziła drugie dziecko, przez 3 dni leżała na patologii z rozwarciem
        na 5, bez skurczy, potem wreszcie jej wywołali i po 5 godzinach bezowocnej
        akcji zrobili cc, więc może rzeczywiście lepiej to cięcie. Dla swojego komfortu
        psychicznego spróbuj wpłynąć na jakiegoś lekarza, żeby Ci to zagwarantował,
        jeszcze masz czas!!
      • komyszka Re: no i smutno mi... 01.09.06, 21:26
        po pierwsze -cc obecnie wykonywane jest w "pełni świadomości" pacjentki chyba ze
        jest tak skonana "cudem narodzin" ze juz nie wie co sie wokół niej dzieje.
        po wtóre- NIGDY nie bedziesz miała gwarancji ze poród sn potoczy sie gładko a
        tym samym z biegu nieomalze bedziesz karmic i opiekowac sie dzieckiem.
        i po trzecie- widac z Twego postu ze kochasz dzieci a ich dobro nie jest Ci
        obojetne- dziwi zatem ten doktrynalny upór co do sposobu rodzenia tylko i
        najlepiej sn. potencjalne ryzyko dla zdrowia dziecka przy sn jest
        kilkunastokrotnie wieksze niz przy cc. i ja jako matka biore wlasnie TO pod
        uwage a nie -wybacz- "cud narodzin naturalnych" (za który nota bene mój synek
        teraz byc moze płaci!). ja WYŁABYM WNIEBOGŁOSY gdybym musiała kiedys powtórnie
        rodzic siłami natury.
        • jonaska Re: no i smutno mi... 01.09.06, 21:35
          wiem,że stane na głowie, będe krzyczeć, płąkac i nie wiem co jeszcze jak będa
          mi kazali rodzić naturalnie....
          • komyszka jonasko! 01.09.06, 21:45
            bedzie dobrze. nie martw sie. nawet jesli nie zdobedziesz tego skierowania.
            drugie dziecko wiele kobiet rodzi szybciej i łatwiej.
            dodam jeszcze (przypomnilo mi sie teraz) ze wskazaniem do porodu przez cc moze
            byc równiez stan psychiczny pacjentki (np. duze nastawienie lekowe).moze zatem
            konsultacja psychologiczna. proponuje jednak wywiedziec sie o ta polozna, która
            dobrze abys miala nawet jak bedziesz rodzic przez sn. sama swiadomosc ze masz
            "sile fachowa" tylko dla siebie jest budująca. pozdrawiam!
            • jonaska Re: jonasko! 01.09.06, 21:50
              zastanawiałam się nad wizytą u psychiatry, nie wiem czy wskazanie psychologa by
              wystarczyło. psychiatry raczej bardziej...zobacze co mi powie mój lekarz, może
              poleci kogoś konkretnego, w końcu pracował w szpitalu, zna lekarzy...
        • komyszka + 01.09.06, 21:39
          chce zaznaczyc ze jestem w pełni swiadoma i obeznana z ewntualnymi przykrymi
          konsekwencjami porodu przez cc ( i mam tez na mysli konsekwencje dla matki,
          których jest zdecydowanie wiecej niz tych dla dziecka).mimo to jestem i bede
          zagorzałą zwolenniczką SWOBODY WYBORU sposobu porodu. nie wiem czy wiekszosc
          kobiet zdaje sobie sprawe z faktu ze w Polsce tak niechetnie wykonuje sie ten
          zabieg nie ze wzgledu na dobro pacjentek i ich dzieci ale ze wzgledu na
          WIECZNIE NIEDOFINANSOWANIE w budżecie szpitali.
          zycze spokojnego wieczoru.
Pełna wersja