18.09.06, 13:48
Jak długo trzeba lezeć w łóżku po porodzie i po powrocie do domku??? Czy
trzeba się położyc od razu gdy się tylko wróci do domku (pierwsze kroki
skierowac do łóżka)??? Czy trzeba leżec całe dnie czy jak???? Czy wypada
gości przyjmować leżąc pod kołderką??? Jak to u Was było?????
I jeszcze coś: czy mozna tak zrobić, żeby mąż mnie niósł do samochodu i potem
do domku na rękach???
Obserwuj wątek
    • mama_kotula Re: Połóg 18.09.06, 13:52
      O matko... ale ubaw.

      Niestety, żyjemy w 21. wieku, gdzie stawia się na aktywny połóg, w
      przeciwieństwie do tego, co było dawno, gdy nad położnicą przez 6 tygodni
      trzęsło się stado matek, kuzynek, cioć i piastunek - chodzi mi oczywiście o
      dobrze ustawione położnice, pamiętam ustęp z "Przeminęło z wiatrem", cytuję "4
      tygodnie po porodzie Scarlett była już na tyle silna, że mogła siedzieć (!) w
      łóżku".
      Zapewniam cię, że nie będziesz leżeć całymi dniami big_grinDD
      • beatka1251 Re: Połóg 18.09.06, 23:01
        hehehe ... 6 godzin po porodzie polozna wykurzy pania z lozka do lazienki
        zrobic siusiu i sie wykapac! juz w szpitalu bedzie pani latac jak normalna
        zdrowa kobieta.ktos musi przewijac dziecko i sie nim zajmowac.
        • hodos Re: Połóg 19.09.06, 11:28
          u nas w szpitalu dają na to 3 godz.
    • malgosiek2 Re: Połóg 18.09.06, 13:54
      Nie rozumiem.
      Jaja sobie robisz?
      Żarty sobie stroisz?
      Dlaczego masz cały czas leżeć?
      To nie dziewiętnasty wiek,że kobieta plackiem leży 6 tyg.
      Normalnie uczestniczysz w życiu codziennym.
      Pzdr.Gosia
    • hyris Re: Połóg 18.09.06, 14:07
      Myślę, że to podpucha, ale odpowiem.
      Urodziłam w poniedziałek i juz w szpitalu normalnie funkcjonowałam (o ile można
      tak nazwać pobyt w szpitalu). W środe wróciłam do domu, ugotowałam obiad,
      zmieniłam pościel itp. W czwartek poszłam z dzieckiem na spacer, bo było
      ładnie. Nawet mi nie przyszło do głowy leżakowanie. A spędzanie całych dni w
      koszuli nocnej wpędziłoby mnie w depresję poporodową na 200%. ale ja się czułam
      dobrze. niektóre kobiety przez pierwsze DNI czują się słabo i polegują.
    • sylwia.ax Re: Połóg 18.09.06, 14:15
      Niezłe smile
      A propos męża - jak chłopina chce (i ma siły) to niech Cię nosi na rękach nie
      tylko w pologu smile
      • mirabellka26 Re: Połóg 18.09.06, 15:30
        big_grin najlepsze było to jak mąż ma nieść taką do domu na rękachsmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile
        ale mi sie humor poprawiłsmilesmile
        a kto Ci takich bajek naopowiadał?
        • moniaolsz Re: Połóg 18.09.06, 23:57
          oj chetnie bym sobie polezala w lozeczku po porodzie smile Jak tylko przywiezli
          mnie na sale to wstalam i zajmowalam sie malym. W domu to samo, plus codzienne
          domowe obowiazki.
          • mama_kotula Re: Połóg 19.09.06, 00:04
            moniaolsz napisała:
            > oj chetnie bym sobie polezala w lozeczku po porodzie smile

            Hehe, nie ma to jak cesarskie cięcie w znieczuleniu podpajęczynówkowym.
            Po operacji 24 godziny spokoju w łóżeczku big_grinDDDD
            A potem nawet dziecię na noc zabierają, i to bez proszenia smile)
    • marusia27 Re: Połóg 19.09.06, 00:59
      Najlepiej do tego czasu, aż dziecko zacznie już chodzić wink))
      • roksanaa22 Re: Połóg 19.09.06, 11:41
        wy si nabijacie a ja znam rodzinke gdzie od babci,prababci kobiety po porodzie
        przez 3 tyg leza.cala rodzinka(kobietki)pomaga w obowiazkach.mama
        lezy,karmi,dba o higiene,lezy.efekt.wszystkie maja fantastyczne plaskie
        brzyszki.nie wiem czy to ma wplyw ale tak twierdza.

        ja osobiscie przez tydzien staralam sie oszczedzac.pomagal maz.no ale nie
        lezalam plackiem...
    • shamsa 2 godziny lezalam. potem zajmowalam sie dzieckiem 19.09.06, 11:44

      • usura Re: 2 godziny lezalam. potem zajmowalam sie dziec 19.09.06, 12:09
        Czy to w ogóle możliwe, żeby sobie leżeć mając małe dziecko??????
    • andzia322 Re: Połóg 19.09.06, 12:13
      to sie ubawilam
      po cieciu lezy sie kilka-kilkanascie godzin (jak po operacji) - a potem jazda
      do pracy przy dziecku
      • doral2 Re: Połóg 19.09.06, 14:42
        na zachodzie po operacji kręgosłupa na drugi dzień już sadzają w fotelu...ale u
        nas mamy pełno służących, niań i opiekunek, tak że możemy sobie pozwolić na
        leżenie plackiem po porodzie co najmniej przez pół roku ....
        • 24lena 17 godz po porodzie bylam w domu 19.09.06, 17:06
          ...nakarmilam synka i...wzielam sie za sprzatanie chatki(wymylam podlogi na
          kolanach) maz posprzatal owszem-ale babska reka jakos lepij sprzata.Zadnego
          lezenia od porodu az do dzisiaj...a maly ma juz 2 miesiace...
    • alicja717 Re: Połóg 19.09.06, 18:47
      Zauważyłam, że niektórym z Was sprawia ogromną przyjemność wyśmiewanie i
      krytykowanie problemów czy też zapytań innych forumowiczek. Myślałam, że to
      forum jest po to, abyśmy sobie wzajemnie pomagały, ewentualnie wyprowadzały z
      błędów, nie kpiąc z drugiej osoby. Wy tymczasem bardzo często używacie słów
      typu: hehe; ale ubaw; żarty sobie stroisz itp.Jak czuje się ta osoba, która
      czegoś nie wie i pyta? Wobec tego jaki jest cel tego forum?
      • annab29 Re: Połóg 19.09.06, 23:15
        Brawo Alicja! Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi...
    • kosmitka06 Re: Połóg 19.09.06, 23:52
      Zgadzam się z Alicja717, jeżeli ktos czegos nie wie to pyta- chyba od tego
      jest to forum. Ja lezałam 2h na porodówce pozniej przewiezli mnie na sale,
      lezałam tam 3h. Połozna wygoniła mnie do łazienki abym sie umyła. Ledwo, ledwo
      zaszłam... W głowie mi sie kreciło, nogi mi sie trzesły, w uszach szumiało mi
      niesamowicie... Zdążyłam wejśc pod prysznic a tu mnie położna woła że dziecko
      płacze i żebym sie pospieszyła.
      To moje pierwsze dziecko, teorie miałam ale praktyki żadnej... Po któryms tam
      przewinieciu dostałam ochrzan, że sama tego nie robie- czego sie boje, i jak
      tego można nie umiec...?! Nie wiedziałam dlaczego mam mała przewinąc przed
      karmieniem?! Nst. 3 noce nie spałam bo jak mala zajeczała to ja juz na nia co
      sie dzieje?! Gdy wróciłyśmy do domu... pomagała mama, tesciowa- ale uwierz mi
      nawet gdyby było ich dziesiec to Ty i tak bys nie uleżała. To karmienie, to
      przewijanie, odciąganie pokarmu jak jest go za dużo, to musisz sie isc umyc-
      najlepiej kilka razy na dzien aby wymoczyc szwy (jezeli bedziesz miała
      rozpuszczalne).
      Ja czasami miałam dosyc, chciało mi się płakac z bolu i ze zmeczenia...
      Ale jak spojrzysz na ta kruszynke, ktora jest taka bezbronna i uzalezniona od
      Ciebie to natychmiast wszystko mija.
      Zycze wytrwałosci smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka