Dodaj do ulubionych

Strach przed porodem,jak go pokonać???

30.10.06, 12:52
Witam, rozpoczynam 37 tc i cały czas myślę o porodzie, bólu, o tym żeby wszystko było dobrze. Uczucie strachu dominuje nad innymi. Z natury jestem panikarą i nie wiem jak to wszystko przeżyję. Staram się myśleć pozytywnie ale nie potrafię. Czy też odczuwacie coś takiego i jak sobie z tym radzicie?? Może popadam w jakąś paranoję, psychiczny dół, ale nie potrafię sobie z tym poradzić.Nawet myślę, że to egoizm bo zapominam, że dla naszej dzidzi to też trudne i wyczerpujące zadanie! Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • qqq55 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 13:00
      Witaj
      Ja tez jestem w 37tc. i tez strasznie sie boje...Ale staram sie o tym nie
      myslec. Trzeba zajac sie czyms innym, żeby o tym nie myslec. Trzymaj sie.
      Wszystko bedzie dobrze.
      pozdrawiam
      anka
    • kasiek1231 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 13:03
      hej

      ja jestem na przelomie 34/35. na poczatku ciazy sie balam jak to bedzie ale im
      wiecej wiesz o porodzie tym mniejszy strach. oczywiscie nie bedzie to
      bezbolesne ale pomysl sobie o swoim malenstwie i o momencie jak je dostaniesz
      do rak smilea jesli sie boisz bolu moze warto poprosic wczesniej o znieczulenie?
      wszystko bedzie dobrze. polozne i lekarz zaopkiekuja sie toba wiec uchado gory
      wszystko bedzie oki smile
      zycze lekkiego porodu! kasiek
    • ewcia1980 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 13:13
      Ja jestem 2 tygodnie po porodzie i nie tak dawno panikowałam tak samo jak Ty smile
      Bałam sie ze bedzie bolało, ze cos bede robił zle i ze nie bede potrafiła
      urodzic swojego dziecka.
      I ciagle o tym myslałam nakrecajac sie niepotrzebnie.
      Z perspektywy czasu moge powiedziec, ze nie było tak zle.
      Bolało, i owszem, nie obeszło sie bez naciecia ale o bólu zapomina sie juz po
      tygodniu. Naprawde, poród da sie przezyc. uwierz mi, a tez jestem panikara.
      A moja rada, spróbuj nie myslec o tym przez cały czas, nie ogladaj filmów z
      porodów i nie słuchaj upiornych opowiesci kolezanek jak to u nich było
      fatalnie i jakim traumatycznym przezyciem jest poród.

      pozdrawiam serdecznie
      Ewelina
      • 20kruszynka Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 13:25
        Hejka!!!!Ja jutro rozpoczynam 37 tydzień ciąży i wierz mi ,że również się boję
        porodu ale trzeba być dobrej myśli smile)) a TAKA NAGRODA jest tego wszystkiego
        warta smile))Myślę ,że damy radę-skoro inne kobiety sobie poradziły -nam też się
        uda smile))Buzioaczki i 3maj się ciepło i oczywiście szybkiego i bezbolesnego
        porodu
        Pozdrawiam
    • melka_x Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 14:10
      Powtarzaj sobie codziennie, że opowieści o bólach porodu-horroru to babski
      odpowiednik męskich wspomnień z wojskasmile.
    • agbu1 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 14:13
      Hej,ja też panikowałam...ale 7tyg temu, kiedy o 1 w nocy obudził mnie skurcz
      wiedziałam,że wszystko będzie dobrze. obudziłam męża, daliśmy sobie buzi,
      byliśmy szcześliwi,że to już. Nie wiem dlaczego, ale cały ten strach minął.
      Liczyło się to, że za kilka godzin powitamy na tym świecie nasze dziecko. A
      jeżeli chodzi o to jak radzić sobie ze strachem przed "akcją", to myślę tak jak
      jedna z moich przedmówczyń - nie nakręcaj się, nie wizualizuj sobie niczego. Ja
      to robiłam. Teraz wiem,że zupełnie niepotrzebnie. Jezeli chodzi o ból - jak
      będzie mocno narastał, to weź znieczulenie, ja tak zrobiłam i było ok. Warto
      wydac te kilka stów, żeby po porodzie stwierdzić, że było nawet przyjemnie! Nie
      sluchaj też twgo wszystkiego o połogu. Musisz uwierzyć, że są też lekkie
      porody, krótkie - obok mnie leżała dziewczyna, która rodziła 0,5 godz! a skoro
      można urodzić w tramwaju, to można tez wśród lekarzy i koniecznie z męzem u
      boku! ten strach przed jest okropny,ciągle powraca itd, ale w trakcie porodu
      wszystko jest takie nauralne...
      Rozpisałam się... Ech...
      Pozdrawiam i życzę przede wszystkim spokoju oraz zdrowia dla dziecka. Z porodem
      na 100% sobie poradzisz!
    • elcynka ja tez jestem juz po 30.10.06, 14:25
      i przezylam, a jeszcze kilka tygodni temu mylalam ze nie urodze tak sie balam,
      a tu prosze bez znieczulenia i po 3 dniach skurczy, bolesnych owszem ale juz o
      nich zapomnialam, a dla Oli moglabym urodzic jeszcze z 5 razysmile
      • kosmitka06 Re: ja tez jestem juz po 31.10.06, 22:23
        Ja urodziłam swoją Różyczkę 5,5-mies temu. Pamiętam ten strach przed porodem,
        czarne myśli i ciągłą obawę- podobnie się czułam tak jak Ty teraz.
        Gdy poczułam pierwszy skurcz to nogi mi dygotały...
        Ale urodziłam smile)))))) Powiedziałam sobie, że przecież miliony kobiet rodzą i
        żyją (...) więc ja też URODZĘ.
        Dzisiaj jestem szczęśliwą mamusią i dla mojej księżniczki jestem gotowa zrobic
        wszystko smile
        Wiem, że to trudne ale życzę wiecej optymizmu, wiary w siebie i powodzenia smile
    • joanna.m.w Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 15:59
      Witam, jestem panikarą do kosmicznej potęgi, a mimo to pół roku temu urodziłam
      Córeczkę - zdrową i śliczną. Ja również bardzo bałam się porodu. Czasmi wydawało
      mi się to takie proste bo miliony kobiet rodzą dzieci, niektóre nawet dwoje i
      więcej, a przecież gdyby poród był taki starszny nie decydowałyby się powtórnie!
      Ale potem przychodziły momenty zwątpienia, czy poradzę sobie - strach, łzy. O
      wszystkich wątpliwościach rozmawiałam z prowadzącą ciążę lekarką. Po każdej
      wizycie wychodziłam pokrzepiona. Odwagi dodawała mi moja Kruszyna w brzuszku i
      mój mąż. Bo tak naprawdę urodzić mieliśmy we trójkę! No, może moja rola była
      najaktywniejsza, ale Olesia i mój mąż też mieli swoje zadania.
      Obecność bliskiej osoby podczas porodu to najważniejsza sprawa!!! To mąż
      dopilnował, żebym miała wszystko czego ptrzebuję, spacerował ze mną po
      korytarzu, rozweselał mnie, pilnował znieczulenia, pomagał mi oddychać aż
      wreszcie przeciął pępowinę i był z naszym Maleństwem podczas mierzenia.
      Wiedziałam, że przy nim nic złego nam się nie stanie! Takiego wsparcie nie są w
      stanie zapewnić najczyżliwsi i najlepsi lekarze, położne!
      Życzę Wam wszystkiego dobrego!!! Joanna
    • zola Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 16:34
      Czesc. Ja jestem w 36 tygodniu. Moze nie uwierzysz ale jakos sie nie boje. Znaczy jest jakis tam lek, mysl, ze bedzie bolalo i wogole nie bedzie to bulka z maslem. Ale z drugiej strony nie mysle o tym jak o katordze. Przyjdzie skurcz, pomysle, ze sie zaczelo, jesli bedzie katorga to mam na otuche znieczulenie, to mi pomaga myslec pozytywnie. Ale mysle ze nie bedzie zle. Od porodu nie uciekne. Maz bedzie ze mna. Dawniej kobiety nie mialy tyle wsparcia i aparatury, i meza na sali. Poza tym czytam posty poporodowe, rozmawiam ze znajomymi, polozna. Kazda rodzila i zadna mnie nie straszy. Wiec nie boj sie. Ja sie nie boje. Bedzie tak jak ma byc. Kiedys byl taki artykul tu na portalu "Cialo wie jak rodzic"- to tez krzepi. trzym sie
    • zuzia.listopad Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 17:09
      Czesc! Ja dokladnie za 4 dni bede rodzic (mam zaplanowany poród) i rowniez sie
      boje bo wedlug mnie trzeba byc chyba niespelna rozumu zeby nie miec zadnych
      obaw. ALE... staram sie nie myslec o tym jak bardzo bedzie bolalo i przede
      wszystkim nie sluchac o jakichs strasznych historiach ktore nagminnie chca
      opowiadac mi kolezanki. Moim sposobem na pokonanie tego strachu jest wlasna
      wizja porodu. Byc moze jestem naiwna ale wyobrazam sobie ze mnie bedzie bolalo
      mniej... Ze bede oddychac, dokladnie wykonywac polecenia poloznej i dzieki temu
      wszystko pojdzie gladko smile To mi naprawde pomaga.
    • ineska2 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 30.10.06, 17:51
      zajmij mysli czyms innym, staraj sie o tym ciagle nie myslec, jesli czytasz o
      porodzie to raczej rady dotyczace pozycji, oddychania itd, a nie o ewentualnych
      powiklaniach, bo zdarzaja sie sporadycznie, a jak sie naczytasz, to pozniej
      strach smile poza tym pomysl, ze jak juz porod sie zacznie, to bedziesz ciagle
      zajeta, nawet nie zauwazysz jak minie i bedziesz miala przy sobie malenstwo smile
      to nic strasznego.
      • aniak790207 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 31.10.06, 21:26
        kurcze,ja jestem w 26tc i boje sie tak bardzo, ze az szkoda słow- jestem
        histeryczka i panikara! na widok igly mdleje- nienawidze zastrzykow, pobierania
        krwi...a tu porod!ale tak bardzo chce dzidzusia ze MUSZE dac rade!trzymam
        kciuki za wszytskie przyszle mamy...smile
        • baenshee Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 01.11.06, 00:12

    • irlaaa Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 01.11.06, 12:04
      Jak jestes osobą wierzącą - to sie módl, da to uspokojenie i ufność.
      Jezeli takie metody uważasz za przestarzałe, albo niezgodne z twoim
      światopogladem - to mimo wszystko staraj sie podejść do tego optymistycznie i
      usmiechaj się podczas porodu - podobno bardzo bardzo pomaga, rozluźnia mięsnie
      pochwy i łatwiej wydac dziecko na świat.
      Jestem w 28 tc - i mam zamiar zastosowac obie metody smile)
    • zebra12 Mój trzeci raz... 01.11.06, 12:20
      I wiecie co? Nie boję się tak porodu, jak tego, żeby donosić szczęśliwie i
      urodzić zdrwoą córeczkę. Rodziłam dwa razy bez znieczulenia. Bolało. Ale szybko
      minęło. Pierwszą córke rodziłam 4 godzinki, a drugą 20 minut....
      Trzecia powinna więc urodzić się......kto to wie?
      • oerlikon1 Re: Mój trzeci raz... 01.11.06, 16:32
        Dziewczyny,radzilabym wam wiecej spac,odpoczywac przed porodem,by miec sily.Ja rodzilam noc i
        dzien,a przed tem nie spalam 2 noce,nie moglam zasnac,bol dalo sie zniesc,ale to zmeczenie bylo
        okropne.Noc po porodzie prawie tez nie przespalam,bo mi sie to wszystko snilo.Musicie bardzo
        wspolpracowac z polozna,wtedy jest lzej.Dla mnie sam porod nie byl taki straszny,ale bylo ciezko po: 6
        dni w szpitalu,bolaly mnie szwy i to ze nie moglam sie wyspac,bo pielegniarki budzili na karmienie i
        wszystko przy dziecku musialam robic sama. Bylam bardzo zmeczona.Jedzenie bylo bardzo dobre, teren
        szpitala super,widok z okna przesliczny,ale pod koniec pobytu chcialam jak najszybciej wyjsc z tego
        luksusowego wiezienia.Rodzilam w szpitalu w Szwajcarji.Pozdrawiam.Bedzie dobrze!!!
    • oerlikon1 Re: Strach przed porodem,jak go pokonać??? 01.11.06, 16:37
      Zapomnialam,tez sie bardzo balam,ale teraz jestem zdania,ze gorszy jest bol u dentysty,nawet jak ci
      leczy zeby twoj czuly kochanek.Pozdrowienia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka