aga302006
30.10.06, 12:52
Witam, rozpoczynam 37 tc i cały czas myślę o porodzie, bólu, o tym żeby wszystko było dobrze. Uczucie strachu dominuje nad innymi. Z natury jestem panikarą i nie wiem jak to wszystko przeżyję. Staram się myśleć pozytywnie ale nie potrafię. Czy też odczuwacie coś takiego i jak sobie z tym radzicie?? Może popadam w jakąś paranoję, psychiczny dół, ale nie potrafię sobie z tym poradzić.Nawet myślę, że to egoizm bo zapominam, że dla naszej dzidzi to też trudne i wyczerpujące zadanie! Pozdrawiam!!!