Dodaj do ulubionych

Samotne mamy

IP: *.* 28.10.01, 13:48
Jestem w 23 tygodniu ciazy i bede sama wychowywac moje dziecko. Zastanawiam sie czy duzo jest tu, na forum, kobiet w podobnej do mojej sytuacji. Jesli tak - odezwijcie sie. Oczywiscie nikomu nie zycze nie moc polegac na ojcu dziecka, ale na pewno pomoze mi odkrycie, ze nie jestem jedyna.PozdrawiamEwa
Obserwuj wątek
    • Gość: PETRA Re: Samotne mamy IP: *.* 28.10.01, 17:33
      Mimo, że nie jestem w takiej sytuacji jak Ty - ale na pewno mogę Ci powiedzieć, że zawsze możesz liczyć na mnie i na wiele dziewczyn na forum. Jeśli chcesz, to zawsze możesz pisać na priva.I trzymaj się, maluszek to największa pociecha :)PETRA
      • Gość: guest Re: Samotne mamy IP: *.* 30.10.01, 09:55
        Dzieki za słowa otuchy. Wiem, ze jak małe się urodzi, wszystko inne przestanie miec znaczenie, ale ja właśnie TERAZ potrzebuję największego wsparcia i to najchętniej ze strony partnera, a na to nie mogę liczyć. Chociaż w zasadzie nie mogę narzekać, moja mama, bracia, przyjaciele stanęli na wysokości zadania i podchodzą do mojej ciąży z wielkim entuzjazmem, mogę na nich liczyć w każdej chwili więc nie jestem tak zupełnie sama. Brakuje mi jednak kogoś odpowiedzialnego za mnie, kto by się wszystkim zajął, wyręczył, zadecydował. Zamiast przejść na taryfę ulgową właśnie teraz muszę być najsilniejsza. Chwilami jestem po prostu rozgoryczona.Dlatego nie mogę się doczekać tego maluszka, dzięki Bogu wszystko jest do tej pory w porządku ze mną i oby tak dalej.No i dobrze ze moge sobie tu wejsc czasami i popsioczyc. Od razu lepiej. Jeszcze raz dziekuje, dziewczyny.Ewa
    • Gość: guest Re: Samotne mamy IP: *.* 29.10.01, 20:21
      Cześć Ewa!Tu Magda! Pozdrawiam Cię gorąco! Też jestem samotną (albo raczej samodzielną) Mamusią (dopiero 16 tydzień!!!!!). Może czytałaś post "Jeżeli on nie chce tego dziecka"? na e-mama??? To właśnie ja. Czasami jest mi strasznie ciężko, ale czekam z niecierpliwością na połowę kwietnia kiedy mój Krasnoludek zjawi się w moich ramionach. Musimy trzymać sie razem, będzie nam łatwiej" Ściskam Cię gorąco! Magda
      • Gość: guest Re: Samotne mamy IP: *.* 30.10.01, 10:03
        ja na pocieszenie opowiem ci historię - moja przyjaciółka urodizłą chłopczyka - na pierwszym roku medycyny . Tatuś (zresztą też przyszły medyk) potrafił zaproponować jej jedynie adres dyskretnego gabinetu i tyle go widziała. ale nei poddała sie - skończyła medycynę jako jedna z najlepszych na roku radząć sobei wyłącznie sama!!! i ma najcudowniej wychowanego synka jakieo znam - otawrtego, madrego i dobrego (ma juz 10lat)i który stał sie sensem jej zycia. Dla neigo była w stanie pokonywać przeszkody i chciało sie jej wstawać kazdego ranka. a teraz - ma fajnego męża i jeszcze córeczkęi zawsze budzi ogromny szacunek ze sie nie poddała i wychowała sowjego syna na wspaniałego młodego cżłowieka
      • Gość: guest Re: Samotne mamy IP: *.* 30.10.01, 10:07
        Właściwie jestem dosyć silna psychicznie i radzę sobie w życiu, ale sama wiesz co się teraz dzieje z naszą psychiką.Cieszę się, że ty się nie poddajesz i nie załamujesz. Takie osoby zawsze badzo dobrze na mnie działały. Ja mam takie wahania nastrojów od euforii do depresji, że chyba to mnie najbardziej frustruje w tej całej sytuacji. Rozsądek mi mówi, że w gruncie rzeczy wygrałam, bo wkrótce (chociaż czemu dopiero w lutym?!) urodzę dziecko, które będzie pewnie moim największym skarbem, a pozbyłam się faceta, który był ostatnim odpowiednim kandydatem na partnera dla mnie. Ale mimo wszystko zostaje gorycz: dlaczego inne mogą żyć normalnie, mieć wsparcie ze strony męża czy chłopaka, a ja trafiłam na takiego, który po ośmiu latach bycia razem, kiedy zaszłam w ciążę, postawił mi ultimatum: albo on albo dziecko.To ciągle boli, mam nadzieję, że przestanie, kiedy Max (prawdopodobnie) będzie już na świecie.Dziękuję za ciepłe słowa. Masz rację: musimy się trzymać.Ewa (już w znacznie lepszym nastroju) :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka