IP: *.* 31.10.01, 09:19
ZA namowa kupilam sobie zestaw Enema. Zastanawiam sie, czypowinnam tego uzyc w domu, czy dopiero w szpitalu. W domu jest ten plus, ze lazienka moja i moge siedziec sobie spokojnie, a w szpitalu ? Z drugiej strony to moj pierwszy porod bedzie i nie wiem, czy bede wiedziala, ze to wlasnie sie zaczelo. I jeszcze jedno pytanie, na ile przed porodemtrzeba to sobie zaaplikowac?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 09:36
      a czy wogóle trzeba? pytałaś w sspitalu czy będą ci robić - czy wymagają tego? ja rodziłam wprawdzie 3 lata temu - ale nie było słowa o lewatywie i wcale mi jej nie zrobiono....
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 09:47
      Ja też nie miałam lewatywy. I powiem Ci, że nawet nie wiem, czy w czasie porodu pojawił się jakiś "problem" czy nie. W ogóle mnie to nie obchodziło. To oczywiście sprawa Twojego podejścia, ale myślę, że nie należy do tego przywiązywać zbyt dużej wagi.
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 10:13
      Aniu, ja też kupiłam sobie gruchę do lewatywy ale wogle nie była potrzebna. Organizm sam się opróżnia gdy zbliża się ta magiczna chwila - to raz. A dwa - w trakcie porodu i tak nie ma czasu ani chęci by o tym myśleć. Pozdrawiam anuś
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 12:58
      Powiem ci tak: odstaw eneme na półkę i spokojnie czekaj na poród.U mnie sytuacja wygladała następująco:Pojechałam na porodówkę sama, samochodem - a jakże!!! (z tym, że u mnie się jeszcze poród nie zaczął; nasiliło się zatrucie ciążowe)- i pan doktor, po przebadaniu mojej szanownej osoby stwierdził, że skoro mam 3 cm rozwarcia to pewnie będę za chwile rodzić i rzucił do siostry: lewatywa i golenie! Nawet nie zdążyłam się przeciwstawić, ale potem stwierdziłam, że nie było tak strasznie, szczególnie jeśli chodzi o golenie (luksus mówię wam w porównaniu z gimnastyką wyczynową jakiej próbowałam sama w domu).Wsadzili mnie na oddział przedporodowy (była to godź.10 rano)i do wieczora nie stało się nic! Za to na drugi dzień, już po śniadanku, mając juz pierwsze skórcze poszłam sobie wiadomo po co do toalety. Potem gdy trafiłam na salę porodową położna zaproponowała mi lewatywę. Powiedziałam, że... ja... już właśnie... po wszystkim, i że chyba nie ma sensu bym wypruwała z siebie flaki na próżno. Trochę ze zdziwieniem, ale uszanowała moją decyzję.I potem w końcówce porodu (gdy organizm zdążył przetrawić śniadanko) pewnie coś "się stało", ale - uwierz mi dziewczyno - jeteś tak skoncentrowana na wypchnięciu dziecka z siebie i opanowaniu bólu, że nie jesteś w stanie myśleć o tym co się dzieje "po drodze". A poza tym obsługa jest przygotowana na taką ewentualność i wydaje mi się, że nikt nie ma nawet prawa dać ci do zrozumienia, że mogłaś sobie zrobić lewatywę.Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 13:40
        Ja jednak jestem za - wydaje mi się, że to zwiększa komfort, człowiek czuje się jakiś lżejszy...pewnie, że to nieciekawe przeżycie - ja miałam robiony hegar przy skurczach co trzy minuty, bo przez kilka godzin nie wiedziałam, czy to na pewno już poród, więc nie zgłaszałam nic położnym - akcja toczyła się baaaardzo powoli i bóle były dość łagodne. Teraz myślę, że jakaś niemądra byłam - jak to możliwe, nie rozpoznać porodu?Ania, jeśli się zdecydujesz rodzić bez lewatywy - to pamiętaj, że oni są naprawdę przygotowani na różne rzeczy i bądź pewna, że nie usłyszysz ani słowa komentarza.Ja osobiście, jeśli będę rodzić drugie, też się zdecyduję na hegar. Ale to moje osobiste odczucia, a te, jak widać, mogą ybć różne.Pozdrawiam
        • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 16:15
          co to jest hegar?
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 18:10
      hejkaTak apropo to teraz podczas drugiego porodu (7,10) odmowilam zrobienia lewatywy i nie mialo to najmniejszego wpływu na przebieg porodu. Po trzech godzinach urodziłam sliczna coreczke.pozdroAga z Kubusiem i Magdusią:hap:
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 19:18
      A ja słyszałam, że np. na Karowej dają czopki zamiast lewatywy. (Nie wiem, na ile jest to prawdą). Czy ktoś słyszał o takiej możliwości? Wydaje mi się to mniej nieprzyjemne.Magdzi
      • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 31.10.01, 19:28
        ja rodziłam na karowej (niestety) i nie robiono mi lewatywy - ale może dlatego że poród był bardzo szybki i nie było czasu....
        • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 04.11.01, 22:44
          JA JESTEM ZA...SŁYSZAŁAM JAK POŁOŻNA SKRZYCZAŁA DZIEWCZYNĘ ZA TO ŻE ODDAŁA MOCZ, WTEDY GDY TA BIDULKA PARŁA. MOŻE RODZĄCA O TYM NIE MYŚLI, ALE PO CO MA JEJ KTOŚ GŁUPIO ZWRACAĆ UWAGĘ-NIGDY NIEWIADOMO NA JAKĄ POŁOŻNĄ TRAFISZ
          • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 05.11.01, 10:46
            Aniu, ale przed przypadkowym oddaniem moczu nie uchroni żadna lewatywa...zresztą, to naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Ta położna jakaś dziwna - pewnie miała zły dzień.
    • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 05.11.01, 10:33
      Ja miałam robioną lewatywę chociażby dlatego, że według starych położników jest najlepszym środkiem wywołującym skurcze, co u mnie się sprawdziło. Dlaczego jest taki wstręt przed lewatywą? Ja wolałam ją mieć, a potem mieć komfort w czasie porodu. Co do golenia, to zrobiłam to sama w domu. Potem też miałam komfort podczas gojenia nacięcia krocza.:hello:Kasia R mama Luizy
      • Gość: guest Re: Lewatywa IP: *.* 05.11.01, 22:58
        Kasiu, a ta lewatywa nie jest bardzo nieprzyjemna? Ja myślę, że wolałabym ją mieć, żeby się poczuć "bardziej czysto, bardziej pewnie" ale boję się, że to jakieś okropieństwo. A co z czopkami glicerynowymi?Magdzi
        • Gość: Kasia_M Re: Lewatywa IP: *.* 06.11.01, 10:34
          podejrzewam że nawet lewatywa nie pozwoli ci sięczuć czysto i pewnie... weź pod uwagę często zdarzające się przy 1 fazie porodu wymioty (ja miałam). niespodziewany potok wód płodowych ( też nic przyjemnego jak nagle chlustasz na podłogę masą wody i ktoś to musi sprzątnąć - przecież nie ty tylko położna) czy nawet podczas porodu niekontrolowne siusanie - nawet jak zrobisz wczsniej siusiu to i tak podczas parcia trochę poleci - i też to ktoś sprzata - ogólnie poród nie nalezy do czystych spraw - krew, śluz, wody płodowe... i tak wszystko wokół nieźle zababrane - a położne i tak to sprzątają.... mi na Karowej po prostu położono specjalną folię przy drugiej fazie porodu i jeśli coś tam poleciało co nie trzeba - nawet tego nie czułam podczas parcia - to położne są na to przygotowane - mająto na codzieńoczywiście pomijając szpitale gdzie lewatywa jest obowiązkowa... a takich jest wiele niestetyaha i co do golenia - mi np też tuż przed 2 fazą połozna podgoliła kawałek - nie wszystko bo poiwedziała ze wszystko nei przeszkadza...głowa do góry - tak jak mówiłam - i tak podczas tylu emocji i nie ma co ukrywać bólu - nie myśli się o takich rzeczachsmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka